Dodaj do ulubionych

wampiry emocjonalne

12.08.13, 14:06
w myśl pytania o optymistach/pesymistach.

Pytasz koleżankę co słychać lub opowiasz co u Ciebie i zaczyna się... Jak to ona ma źle, jaki mąż i dzieci nie dobre, w pracy nie doceniają, sąsiedzi patologia a ze zdrowiem to już istna tragedia. I męczy Cię to to, aż zlitujesz się, zdołujesz. Wyssie siły witalne i leci w skowronkach do domu, wrednemu mężowi gotować frykasy.

Znacie takowe?
Obserwuj wątek
    • chipsi Re: wampiry emocjonalne 12.08.13, 14:11
      O tak, pracowałam przez chwilę z jedną taką wiecznie niezadowoloną istotą. Ciągle na wszystko narzekała, knuła teorie spiskowe, obrażała innych czy ich znała czy nie (za plecami oczywiście). Wracałam do domu taka wypruta, zmęczona, zniechęcona. Myślałam że to przez pracę. Aż szef przyjął na jej miejsce inna kobitkę - miłą, wesołą koleżankę. Nie wiedziałam że można z taka radością do roboty iść big_grin
    • izab_27 Re: wampiry emocjonalne 12.08.13, 14:53
      Znam. Pracuję z taką od dwóch lat. Mam wrażenie, że ona nigdy nie zamyka ust. Po prostu wyrzuca z siebie jak automat uncertain A to na temat prostaty swojego męża, a to znowu o chorych jajnikach przyrodniej siostry babki ze strony męża, a to o problemach małżeńskich córki albo psie, który wczoraj rzygał na klatce. Nie wiem, ile razy dawałam jej do zrozumienia, że mnie to nie interesuje. No po prostu grochem o ścianę! Na jednym wdechu wygłasza całe przemówienie. Wydaje mi się, że tacy ludzie muszą po prostu zrzucić ciężar swoich problemów na kogoś. Wróci taki palant spokojnie do domu, a ty będziesz rozdygotana przez cały wieczór. Gdyby nie dwumiesięczny urlop, na pewno wylądowałabym w psychiatryku smile
    • xxe-lka Re: wampiry emocjonalne 12.08.13, 14:57
      na pęczki wink takich ludzi jest - unikam w miarę możliwości
    • jematkajakichmalo Re: wampiry emocjonalne 12.08.13, 19:06
      Pracowalam z taka. W koncu jej powiedzialam, ze wolno jej sie do mnie odezwac jak bedzie chciala powiedziec cos pozytywnego. NAjpierw bylo troche milczenia, potem takie bezsensowne zdawkowe gadki az w koncu zajarzyla, ze ja nie zartuje i torche sie zmienila big_grin

      Poza tym dynda mi to, bo ja sie takim gadaniem nie przejmuje (tamtej kazalam przestac, bo trajkotanie mi przeszkadzalo a nie tematy trjakotania). Moze jestem bez serca, ale nie moglabym przyjsc do domu i zamartwiac sie czy rozmyslac o prostacie meza zosi czy rzygajacym psie krysi...
    • wielkafuria Re: wampiry emocjonalne 12.08.13, 21:06
      o wampirach emocjonalnych pisałam TUTAJ

      a teraz laska z opowiesci widzac ze ze mna juz nic nie ugra zaczyna sie krecic i wpraszac na impreze do moich znajomych, ktorzy jeszcze nie obczajaja ze ona jest toksyczna...
    • ga-ti Re: wampiry emocjonalne 12.08.13, 23:37
      No właśnie nie wiem, czy typ opisywany to wampir energetyczny, czy raczej ktoś, kto musi sobie ponarzekać, żeby się wygadać, taki raczej egoista, bo posłuchać, co u innych to już za bardzo nie chce.
      Otóż taką koleżankę też mam. Wiecznie jest niezadowolona, wiecznie chora. Dzięki swojemu ciągłemu chorowaniu i narzekaniu ma zrobione wszelkie możliwe badania, zabiegi i to wszystko na NFZ wink Pamiętam, jak pewnej zimy prawie umierałam z grypą i do lekarza się dostać nie mogłam, po czym ona informuje mnie przez telefon, jaka to chora jest i że na wyniki dostała skierowanie i do specjalisty jakiegoś, a cholera, nawet nie kaszlnęła przez kilkanaście minut rozmowy.
      I tak jest cały czas. Zawsze i wszędzie jest jej źle, a jak chwilowo źle nie jest, to NA PEWNO zaraz będzie.
      Przyznam się, że czasem nie odbieram od niej telefonów, bo nie mam siły na rozmowę, a czasem odbiera mój mąż i wykorzystuje swój perfidny patent: zaczyna mówić, jak mu źle, w pracy harówa, kręgosłup go boli, dzieci nieznośne, a w ogóle to musi już kończyć, bo nie ma czasu. Wredne, ale czasem mamy dość.

      Natomiast typowy wampir, moim zdaniem, wysysa energię z człowieka, ale w bardziej sprytny sposób, jakoś osaczając swoją ofiarę, początkowo jest miły, sympatyczny, pomocny, słodki aż do bólu i jak zdobędzie sympatię to rusza do ataku, narzuca swoje zdanie, swoją wolę, powoduje tak jakoś swoim zachowaniem, że ofiara nie ma siły sie sprzeciwiać,zaczyna mieć wyrzuty sumienia, że w ogóle odważyła się pomyśleć, że coś jest nie tak. Aż obudzi się z ręką w nocniku, bo wampir ją sterroryzuje, wykorzysta jej dobroć... I fakt, wampir może obarczyć ofiarę swoimi problemami, ale robi to w bardziej zawaluowany sposób niż typowy narzekacz.
      Tak jakoś mi się wydaje.

      Ps. Moja przyjaciółka ma 'szczęście' do takich wampirków, niby słabe toto, nieporadne, słodziutkie, wsparcia potrzebuje, a jak już złapie ofiarę to wydusi, zamęczy i w poczucie winy wpędzi. Pomagałam przyjaciółce się odciąć od takiej jednej wampirki i wiem, jakie to trudne dla niej było.

    • misterni Re: wampiry emocjonalne 13.08.13, 02:40
      Znam jedną taką osobę i o dziwo jest to młody facet, mój były pracownik, z którym do tej pory mam sporadyczny kontakt. Chłopak ma 25 lat, a ja rozmawiając z nim, mam wrażenie, że jestem starym, znudzonym emeryturą dziadem. Przy czym jest najmądrzejszy, wszystko wie najlepiej i każdą odmienną od swojej opinie kwituje pogardliwym wydęciem ust wink.
      Po dyskusji z nim jest niezwykle zmęczona wink
      • rhaenyra Re: wampiry emocjonalne 13.08.13, 08:56
        znasz jozka z reala ?big_grin
    • lola211 Re: wampiry emocjonalne 13.08.13, 07:08
      Moja matka.
      • bei Re: wampiry emocjonalne 13.08.13, 08:46
        Nie znam, ale ja sama dla siebie taka potrafię byc.
        Nakręcam się pozytywnie lub przeciwnie, jestem mistrzem dołowania.
      • butch_cassidy lola 13.08.13, 08:51
        lola211 napisała:

        > Moja matka.

        I jak sobie z nią radzisz? Bo moja też taka uncertain Ograniczam kontakty, ale potem ma wyrzuty sumienia i tak w koło Macieju wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka