nadia1902
16.08.13, 23:20
Jest dwóch braci X i Y. Brat X żeni się z kobietą, której rodzice kupują mieszkanie w prezencie ślubnym (na to mieszkanie oszczędzali całe życie, nie są zbyt zamożni). Rodzice X i Y nie posiadają żadnych środków finansowych by wspomóc braci. Brat Y stwierdził, że brat X ma już mieszkanie wiec poprosił rodziców by to w którym oni (rodzice) mieszkają (brat Y wynajmuje mieszkanie w innym mieście gdzie pracuje) przepisać na niego. Zabrał rodziców do notariusza i wszystko załatwili (słowem nie zapytali o zdanie brata X. Oficjalnie brat Y jest właścicielem mieszkania w którym mieszkają rodzice. Brat Y mieszka z dala od rodziców, dobrze zarabia, ożenił się, kupił sobie dom. Rodziców odwiedza raz w roku. Brat X mieszka w tym samym mieście co rodzice, pomaga im, opiekuje się nimi, załatwia sprawy urzędowe itp. Jest na każde zawołanie. Gdy brat X ma urodziny rodzice składają życzenia, gdy brat Y ma urodziny rodzice ślą pieniądze by kupił sobie coś w prezencie "od nich"...
Czy uważacie ze taka sytuacja jest sprawiedliwa?
Co skłania rodziców by pomagać tylko jednemu z dzieci?
Osobiście nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, jako matka dwóch synów nie mogłabym jednemu tylko dawać a od drugiego brać. Nie wyobrażam sobie także takiej sytuacji, że mi rodzice by przepisali mieszkanie a pominęli moją siostrę. Nie mogłabym spojrzeć jej w oczy. Nawet jeśli mój syn bogato by się ożenił a drugiemu powodziłoby się gorzej to starałabym się pomagać im po równo.