No właśnie, na fali wątków roślinożercy kontra mięsożercy postanowiłam zaspokoić swoją ciekawość. A natchnął mnie ten artykuł z gazety:
podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,14441057,_Ziemniaki_sa_bez_mieska__tylko_pani_troche_sosikiem.html?as=1
Z jakich powodów jesteście weganami albo znane wam osoby?
No bo powody wegetarian rozumiem i nie przeszkadzają mi, da się tak zbilansować dietę żeby była zaopatrzona we wszystkie potrzebne składniki. lekarze też nie mają nic przeciwko.
Dieta wegańska, to już zupełnie inna historia. Jak wszystkie diety radykalne, jest odradzana, jako że dieta wegańska jest trudna do zbilansowania oraz niesie z sobą ryzyko rozwoju wielu chorób w przyszłości, nie powinna być stosowana przez grupy najbardziej wrażliwe – kobiety w ciąży, niemowlęta, dzieci i młodzież. Były nagłaśniane przypadki, karmienia w ten sposób niemowląt, które kończyły się źle. Dla niemowlaka dieta bezmleczna jest nienaturalna.
Czy jest to jakaś specjalna filozofia, czy co? Co złego jest w jajkach, mleku, a dla bardziej radykalnych, nawet w miodzie?
Nie znam się kompletnie na filozofii wege, dlatego pytam.
P.S. Tak, nudzi mi się i nie, nie mam większych problemów