Dodaj do ulubionych

12 latki w centrach handlowych

20.08.13, 08:34
Czy uważacie że taki sposób rozrywki jest odpowiedni dla dzieci w tym wieku? Ostatnio miałam spór na ten temat z kuzynką, której syn tak ostnio spędza wakacje z kolegami i koleżankami. Zaskoczona jestem że mamy na to pozwalają
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 08:39
      A cóż w tym złego?
      • solejrolia Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 08:45
        nic poza tym, że dzieciaki w tym wieku powinny wisieć na trzepaku, kopać piłę na boisku lub wspinać się po małpim gaju na placu zabaw.
        czyli
        mają się bawić, bawić na powietrzu
        a nie szwendać się pomiędzy sklepami.

        co to w ogóle za sposób na spędzanie czasu, tego nie pojmę.
        do sklepu idzie się na zakupy. kupuje się i wyłazi ze sklepu.
        a nie, że się spędza tam czas wolny, wakacje.
        • owianka Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 14:10
          solejrolia napisała:
          > wisieć na trzepaku, kopać piłę na boisku lub wspinać się po małpim gaju na placu zabaw.
          > czyli mają się bawić, bawić na powietrzu

          A jak pada deszcz? Albo grad? Albo jest ciemno (np. w grudniu o 16), to też nie mogą?

          wink Nie wysyłam 12-latka samego do galerii, tylko chcę uściślić smile
          • solejrolia Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 15:11
            owianko, mowa o wakacjach, nie feriach bożonarodzeniowych ! big_grin
    • najma78 Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 08:43
      kozauwoza napisała:

      > Czy uważacie że taki sposób rozrywki jest odpowiedni dla dzieci w tym wieku? Os
      > tatnio miałam spór na ten temat z kuzynką, której syn tak ostnio spędza wakacje
      > z kolegami i koleżankami. Zaskoczona jestem że mamy na to pozwalają

      Jesli zabronia to ich do sadu oddadza.
      • najma78 Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 08:48
        A co konkretnie te dzieci robia w tych centrach handlowych? Osobiscie uwazam ze sa duzo ciekawsze sposoby spedzania czasu ale warunek podstawowy rodzicowi musi sie chciec podsunac pomysly i pomoc zorganizowac. Szczerze to nie wyobrazam sobie spedzania czasu w CH bo nie wiem co mozna tam robic oprocz zakupow i np zjedzenia posilku. Czasem jade z corka do CH ale to w celu zrobienia zakupow i spedzamy tam np 3-4 godziny po czym na nastepny miesiac mamy obie dosc takich "rozrywek".
    • a.nancy Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 08:45
      na czym polega ta "rozrywka"?
      myślałam, że w centrum handlowym robi się zakupy
      • kozauwoza Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 08:52
        a.nancy napisała:

        > na czym polega ta "rozrywka"?
        > myślałam, że w centrum handlowym robi się zakupy
        łażą po sklepach, ogladaja ciuchy i inne gadżety, pójdą na lody, sok... Poza tym, że uważam że szkoda czasu na takie snucie się po sklepach to myśle że w galeriach szwendaja sie tez rozmaite typy szukające takich znudzonych dzieci bez opieki....
        • gazeta_mi_placi Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 09:22
          Rozmaite typy równie dobrze mogą zaczepiać dzieci na boisku lub basenie. A w galeriach handlowych jest monitoring, wszędzie plącząca się ochrona, wiele innych ludzi, to wręcz może ostudzić "pewnych" typów. Bez przesady...
          Aha. I tajniacy z policji (w cywilnych ciuchach) pilnujący porządku, obserwujący podejrzanych typków. Serio. Przynajmniej w Galerii Krakowskiej (mam kogoś pracującego na policji więc info z pierwszej ręki).
          Nie słyszałam nic o ochronie i tajniakach za to na boiskach czy wspomnianych wyżej trzepakach.
      • kropkacom Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 08:56
        W dużych centrach handlowych są kina, kręgle, a i galeria się zdarzy. Jeśli zaś dzieciak łazi tam dla chodzenia po sklepach i to jest jego codzienna rozrywka to niefajnie. Tylko co mi do tego co robią jakieś dzieciaki?
    • melmire Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 08:55
      Ja w tym wieku z kolezankami lazilysmy ogladac witryny sklepow (od drogerii do modelarskiego) i bawilysmy sie w "co bys wybrala gdybys mogla wiazc 2/3/5 przedmiotow". Czyli nic nowego pod sloncem, procz klimtyzacji smile
    • xxe-lka Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 08:56
      dla mnie centrum handlowe to miejsce robienia zakupów jeśli są potrzebne, ewentualnie wyjście do kina - innej opcji jakoś nie przewiduję, dla moich dzieci także, dziwna moda jakaś
    • klaviatoorka Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 09:02
      z moich obserwacji wynika, że słuchają płyt, grają w gry demo- na stoisku media-agd, czytają czasopisma i książki w alejkach prasowych, dziewczyny przymierzają ciuchy i chichoczą w przebieralniach, smsują przy fontannie i umawiają się ze znajomymi w fast-foodach.
      Potem idą do multikina i tak dzień zlatuje.
      też mi się to wydaje dziwne, czemu nie grają w piłkę,wojnę, gumę i klasy, ale
      czemu się tu dziwić-TO JEST inne pokolenie niż my


      Prawdomówność - to brak umiejętności szybkiego wymyślenia innego wariantu
      • kropkacom Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 09:03
        My nie mieliśmy centrów handlowych.
        • melmire Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 09:12
          A oni maja coraz mniej podworek. To znaczy podworka sa, ale puste. Bylam ostatnio w domu, i szczeka mi opadla - kiedys na kazdym podworku cos bylo, jakas drabinka, chustawka, murowany plotek, piaskownica - teraz nie ma nic, jest albo piekny, plaski,lysy chodniczek, albo ladny, zadbany, plasciutki trawniczek. NIE MA NIC co nadawaloby sie w jakis sposob do zabawy, nawet obmurowania klombu po ktoryms kiedys lazilysly w ramach cwiczenia rownowagi. Smutno.
          • mx3_sp to spory wydatek 20.08.13, 09:21
            tak co dzień do kina, zakup ciuszka, przekąski, obiady choćby nawet w kfc, chyba?
            • verdana Re: to spory wydatek 20.08.13, 09:25
              12 latki raczej nie grały w gumę nawet w czasach, gdy CH nie było - to taki wiek, gdzie ganianie po podwórku już traci urok. Chłopcy grają jeszcze w piłkę, dziewczyny już raczej nie ekscytują się drabinkami i bieganiem. W miastach nie ma atrakcji na ten wiek. Nieszczególnie mnie dziwi , ze z przyjaciółkami łazi sie po sklepach, czy czyta coś w empiku.
              • iwoniaw Też pamiętam, że w czasach "przedgaleriowych" 20.08.13, 10:13
                12-latki raczej już w gumę nie grały, prędzej spacerowały grupkami oglądając witryny, siedząc nad najtańszymi lodami w cukierni czy wertując książki w empiku - jak ktoś wyżej napisał, w zasadzie zmieniło się to, że dziś spacerują pod dachem w kompleksie z klimą a nie "na powietrzu" (co w przypadku upałów lub kiepskiej pogody nie jest takie złe)
                Też bym wolała iść do kina, poczytać w księgarni czy umówić się z koleżankami na frytki niż siedzieć przed blokiem, gdzie "zakaz grania w piłkę", przeganianie z jedynej ławeczki przez sąsiadki-emerytki i niewybredne komentarze tychże na temat stroju, zachowania i ogólnego upadku obyczajów.
                Oczywiście, że ogólnie są lepsze sposoby spędzania czasu wolnego, tyle że wyjazd na całe wakacje z miasta czy choćby całodzienne karnety na basen są jednak sporo kosztowniejsze, a darmowe rozrywki podwórkowe są w zaniku - także (a czasem głównie) z powodu tych wydziwiających na "dzisiejszą młodzież", którym wszystko przeszkadza (z piskliwymi dialogami i okupowaniem ławki pod oknem na czele).
                • mx3_sp OT 20.08.13, 10:21
                  na naszym osiedlu jakiś idiota wezwał policję na grających w piłkę 10 latków. Powód: niszczą drzewka wokół trawnika. Policja nic nie zdziałała to groził, że ochronę środowiska wezwie. Jeden przypał przestraszył dzieciaki.
                  • gazeta_mi_placi Re: OT 20.08.13, 14:39
                    Faktycznie idiota, co komu przeszkadzają dzieci grające na boisku? Chyba, że jednak nie było to boisko?
                    • mx3_sp Re: OT 20.08.13, 14:49
                      nie to nie było boisko, a plac, fragment chodnika na tzw dziedzińcu. Żadnemu z mieszkańców to nie przeszkada tylko jeden kretyn ogrodnik amator samodzielnie sadzi drzewka gdzie popadnie i potem wydziera się na dzieci, że niszczą mu. Na tyle jest bezczelny, że w rogu placu zabaw zrobil klombik i gania dzieciaki, że piach mu tam sypią.
                      • gazeta_mi_placi Re: OT 20.08.13, 14:51
                        Chodnik to nie boisko ani nie plac zabaw.
                        Myślę, że niejednemu przeszkadzało, ale tylko ten jeden sąsiad miał dość "jaj" w dzisiejszym pajdokratycznym do granic dobrego smaku społeczeństwie żeby coś z tym zrobić.
                        Brawo dla Pana!
                        • mx3_sp Re: OT 20.08.13, 14:53
                          źle myślisz. Była świadkiem i uczestnikiem tej interwencji jak i blisko innych 20 mieszkańców. Policja i lokatorzy stopowali pana bo ciągał policjantkę po tych krzakach chciawszy jej pokazać uszkodzenia, kiedy zajęta była spisywaniem naszych danych.
                • solejrolia Re: Też pamiętam, że w czasach "przedgaleriowych" 20.08.13, 10:21
                  eno, w 5-6 klasie to jak najbardziej grało w zbijaka, czy skakało w gumę, rowery, wszyscy ganialiśmy na rowerach po całej okolicy!
                  a jak ktoś tam przyniósł piłkę do kosza- to był dopiero czad i zabawa na wiele godzin.
                  że nie wspomnę, że było 2-ch takich którzy mieli swoje własne rakiety tenisowe, nie dość, że czad, to jeszcze szpan
                  big_grin
                  łażenie, zbijanie sie w grupki to tak pod koniec VII klasy (14lat) oraz VIII klasa- I szkoły średniej. wtedy też pojawiły sie gazetki typu dziewczyna, brawo girl.
                  ALBO
                  może byliśmy takimi dzieciuchami i dlatego tak długo bawiliśmy się, razem , wspólnie?
                  • iwoniaw Re: Też pamiętam, że w czasach "przedgaleriowych" 20.08.13, 11:46
                    No więc o tym mówię - 12-latki to już nie dzieciątka, które będą skakać w gumę czy grzecznie się w piaskownicy bawić. A spróbuj dziś zagrać w "zbijaka", gdy pół podwórka zastawione jest parkującymi wszędzie samochodami, a drugie pół obsadzone emerytami z cyklu "wszystko mi przeszkadza" i obwieszone tabliczkami z "zakaz wszystkiego" wink
                    "Za moich czasów" to jednak nikt policji do nastolatków wrzeszczących przy piłce przed oknami nie wzywał, teraz wystarczy poczytać wątek zimowy o górce przed oknami obywateli o wrażliwym słuchu i nerwach, na której śmiały zjeżdżać dzieciaki na sankach (a latem to i okna częściej otwarte i temperatury sprzyjające dłuższemu pobytowi dzieciarni na zewnątrz...)
                    • solejrolia Re: Też pamiętam, że w czasach "przedgaleriowych" 20.08.13, 15:15
                      pamiętam ten motyw górki przed blokiem indifferent

                      no dobra, może trochę macie rację.
                      teraz brakuje miejsca na zabawy, i młodzież 12letnia spędza inaczej czas
                      tzn w CH

                      uncertain
            • kozauwoza Re: to spory wydatek 20.08.13, 11:43
              No wiec właśnie kasy u dzieci raczej niedużo i dlatego sa łatwym łupem dla tych co zapłaca za rozmaite "atrakcje"
              • verdana Re: to spory wydatek 20.08.13, 12:32
                Bez przesady. W ten sposób należałoby dzieci trzymać w domu, bo niedaleko podwórek też bywa sklep, a w nim atrakcje.
                • kozauwoza Re: to spory wydatek 20.08.13, 14:06
                  verdana napisała:

                  > Bez przesady. W ten sposób należałoby dzieci trzymać w domu, bo niedaleko podwó
                  > rek też bywa sklep, a w nim atrakcje.

                  Dlaczego bez przesady, a nazwę "galerianki" znasz i wiesz skąd pochodzi? Oczywiste jest dla mnie że w takim centrum handlowym i pokus wiecej i okazji do wydania kasy a i w tłum łatwiej sie wtopic niz przy sklepiku przyszkolnym.
                  I nie chodzi tylko o seks ale np. o rozmaitych sekciarzy. Galeria handlowa to doskonała okazja do anonimowego zaczepiania dzieci.
                  • gazeta_mi_placi Re: to spory wydatek 20.08.13, 14:38
                    Jasne...
                    Pod okiem wszechobecnego monitoringu, ochrony, innych dorosłych którzy mogą zwrócić uwagę na zaczepiacza i tajniaków z policji (tak, w galeriach też są tajniacy policyjni).
                    • kozauwoza Re: to spory wydatek 20.08.13, 15:08
                      Czyli wg Ciebie zjawisko nie istnieje?....
                  • verdana Re: to spory wydatek 20.08.13, 16:32
                    Tak, znam także Czarną Wołge i dzieci porywane w CH na nerki.
                    Po filmie wielu socjologów usiłowało galerianki namierzyć. Bez powodzenia. A młodociane prostytutki nie mają jednak 12 lat nawet poza galeriami.
                    Naprawdę galerie opanowane są przez sekty?
                    • gazeta_mi_placi Re: to spory wydatek 20.08.13, 17:13
                      Tak, sektę konsumpcjonizmu wink
                      • kozauwoza Re: to spory wydatek 20.08.13, 17:41
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > Tak, sektę konsumpcjonizmu wink

                        widze że problem Cie bawi....
                    • kozauwoza Re: to spory wydatek 20.08.13, 17:40
                      verdana napisała:

                      > Tak, znam także Czarną Wołge i dzieci porywane w CH na nerki.
                      > Po filmie wielu socjologów usiłowało galerianki namierzyć. Bez powodzenia. A m
                      > łodociane prostytutki nie mają jednak 12 lat nawet poza galeriami.

                      No i całe szczęscie ale jak 12 latki maja taka łatwość i potrzebe włóczenia się pare godzin po galeriach nie wiadomo po co będzie za lat parę.
                      > Naprawdę galerie opanowane są przez sekty?

                      Owszem włóczace się i szukajace wrażeń dzieci i młodzież są łatwym łupem dla sekt /nie tylko oczywiscie w centrach handlowych/
    • lola211 Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 09:24
      Na szczescie nie stanęlam przed takim dylematem- pozwolic nie pozwolic, bo moja córka nie przejawiala zainteresowania taka formą spedzania czasu.Teraz majac lat 15 raz na 2 miesiace umówi sie z kolezanka, ida do Maca lub na lody.
      Oczywiscie trudno uznac taka forme spedzania czasu za pożądaną, no ale czasy sie zmieniły, dzieci spedzaja czas inaczej niz my kiedys.
      • mx3_sp Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 09:40
        zauważyłam, że te dziewczyny są chyba najbardziej zblazowaną klientelą CH. Kubki na colę napełniają kupioną w zwykłym sklepie, zestaw sushi kupują na 3 i siedzą na nim kilka godzin. Mina wiecznie znudzona, wzrok skupiony na czubku własnego nosa. One są starsze, ale tak je można sklasyfikować.
        • lola211 Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 09:42
          Wyrosna z tego.
        • kanna Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 14:34
          Kubki na colę napełniają kupioną w zwykłym sklepie, zestaw sushi kupują na 3 i siedzą na nim kilka godzi

          Maja niewiele pieniędzy i oszczędzają.

          W Centrach jest klima i nie pada, jest dośc bezpiecznie, można pogadać z innymi dzieciakami, posiedzieć nad ta jedna cola własnie, pograć na psp po wi-fii, skorzystać z darmowego netu.

          Ja tez myślę, że jeśli w domu (mieszkaniu) jest dużo przestrzeni, to dzieciaki wola tam posiedzieć. Ale jak jest ciasno, albo rodzice nie dają prywatności, albo zabraniają zapraszać kolegów pod ich nieobecność - to muszą gdzieś iść.
    • szamanta Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 14:20
      Moja ostatnio 9l taka pojechała z 2 kolegami i koleżanka do wielkiego C.H na zakupy same bez towarzystwa rodziców, miejską komunikacja, nie chcieli abyśmy samochodem ich zawieźli, no to nie, dałam jej pieniądze na buty aby sobie wybrała 2 pary do szkoły i zwykle podkoszulki , jej koleżeństwo tez dostało od rodziców pieniądze na zakupy i sobie prawie 3 h spędzili tak buszując po sklepach
      Ale ogólnie nie jeżdżą tam ciągle dla rozrywki, wola na podwórku i osiedlach ze sobą spędzać czas na rowerach, rolkach czy innych kreatywnych "zabawach"
      Na pewno nie ma przesiadywania w domu u siebie nawzajem w celach gier komputerowych, oo to ,to na pewno nie, ruch fizyczny obowiązkowy
    • e_r_i_n Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 14:37
      Mam dwunastolatka na stanie i pomijając fakt, że ma alergię na sklepy i centra handlowe, to nie pozwoliłabym na takie spędzanie czasu.
      Dlatego Młody w domu spędza maks. 2 tyg wakacji.
      • majenkir Re: 20.08.13, 15:38
        e_r_i_n napisała:
        > Mam dwunastolatka na stanie i pomijając fakt, że ma alergię na sklepy i centra handlowe,


        Bo to chlopak wink. Mojego (tez 12 lat) konmi by nie zaciagnal. Ale corka to jak najbardziej - czesto umawiaja sie z kolezankami, jedna mama zawozi i dziewczyny z glowy na pare godzin. Jest tylko jeden problem: wydaja za duzo pieniedzy uncertain.
        • butch_cassidy Re: 20.08.13, 16:28
          majenkir napisała:

          >Jest tylko jeden problem: wydaja za duzo pieniedzy uncertain.

          To ile dziecko nataki wypad dostaje?
          Bo nawet jeśli jedzie po coś konkretnego, to pewnie też ma jakiś margines ekstra na przepuszczenie?
          • majenkir Re: 20.08.13, 17:26
            Moja dostaje $60 - $70. Mowie, zeby wszystkiego nie wydala, niech jej zostanie, ale gdzie tam! Podobno inne wydaja wiecej....
        • kozauwoza Re: 20.08.13, 17:42
          majenkir napisała:

          > Bo to chlopak wink.
          Wątek dotyczy chłopca z mojej rodziny.
          • majenkir Re: 20.08.13, 18:04
            kozauwoza napisała:
            > Wątek dotyczy chłopca z mojej rodziny.



            To bylo do Erin... Z moich prywatnych obserwacji 90% dzieciarni w centrach to dziewczyny. Bo chlopaki co maja tam robic? Pojdzie taki do sklepu z grami, zje cos I co dalej? Nudy... A dziewuchy laza stadami, mierzac sie wzrokiem przy mijaniu innego stada, chodza po sklepach z ciuchami, bizuteria I 4 godziny jak z bicza strzelil! big_grin
    • kamunyak Re: 12 latki w centrach handlowych 20.08.13, 17:22
      a czemu tu się dziwić?
      Tak akurat jest, że ja zakupy tygodniowe robię w sobotę, sama zresztą.
      I cóz ja widuję we wszelakich marketach? całe rodziny, z dzieciakami, i to nawet takimi najmniejszymi, chyba nawet takiego miesięczniaka też zdarzało mi sie widzieć. "Bachory" drą się po pół godzinie bytności w sklepie, co najwyżej. Czemu zresztą nie dziwię się bo co takiego atrakcyjnego jest w kilkugodzinnych zakupach dla kilkumiesięczniaka, 3-, 4-, 10-lataka? nic, nuuuuda. Te dzieciaki które nie ryczą z racji wieku, drą się pt. "kup mi to, tamto; chcę to lub tamto". I wtedy drzeć zaczynaja sie rodzice, czemu zresztą też się nie dziwię bo wiem, ze w ten sposób mozna wydać całą pensję na nikomu niepotrzebne gadżety, którymi tenże dzieciak znudzi sie następnego dnia.
      Ja rozumiem, że jest rodzic samotny i musi zabrać dziecko na zakupy, ale rodziny? Czy taki tatuś nie może posiedzieć z dziećmi, kiedy mamusia robi zakupy? lub, jeśli mamusia niezmotoryzowana, sam zrobić zakupy, z kartką w ręku? otóż może, jak najbardziej. Tak własnie robił zakupy mój mąż. Moje malutkie, później małe i większe, dzieci nigdy nie były na takich zakupach. A ich tatuś wcale nie jest jakis wyjątkowy, do kuchni nie garnie się, wywodzący się z domu, gdzie mamusia wszystko za wszystkich robiła. I tenze tatuś, po jakims czasie tak sie wyszkolił, że wiedział gdzie, co i kiedy kupić żeby było najlepsze.
      I otóż, jeśli tamte dzieciaki są od malutkiego uczone, że czas wolny spędza się w marketach,że to jest najlepsza atrakcja, to potem robią to, czego się nauczyły. Ku uciesze wszelakich sklepikarzy, producentów, reklamodawców, którzy wiedzą, że dorosłe życie polega na kupowaniu, po drugie kupowaniu i po trzecie - na kupowaniu.
      Co prawda takie dzieciaki to jeszcze mało kasy na ogół mają ale przecież od czego są rodzice? poza tym, te dzieciaki kiedys dorosną. I będą kupować.
      A póki co, CH skutecznie przyciągają dzieciaki bo tam są także kina, różne gry a jak dzieciak zgłodnieje to kupi sobie bułkę w McDonald.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka