Dodaj do ulubionych

dobro kobiet :D

03.09.13, 17:41
tamten watek juz sie tak rozrósł, ze jest praktycznie nieczytelny
a poruszony w nim zostal temat "dobra kobiet "
wiec mam pytanko
ktora z forumek piszaca o dobru kobiet dba o moje dobro( wszak jestem kobieta) i jak ?
Obserwuj wątek
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 18:27
      Ja dbam o Twoje. smile Jak? Jak chcesz smile
    • aneta-skarpeta Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 19:01
      ja nie jestem spoleczniarą, ale dbam, staram sie dbac, o swoje dobro i dobro bliskich mi kobiet

      na tyle na ile to mozliwe
      • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 19:11
        ale w tamtym watku zarzucilas innym ze tylko sie kloca zamiast o to dobro dbac
        wiec zrozumialm ( moze nieslusznie) ze ty w przeciwienstwie do klocacych sie o dobro kobiet ( wiec o moje) jednak dbasz
        spoko moglam sie pomylic smile
        • aneta-skarpeta Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 19:59
          zle zrozumialas

          chodzi mi o prowadzenie dyskusji w nurcie- jestes kobietą i nie daj sobie wmówić, że cokolwiek masz robic w sprawie swojego bezpieczenstwa. Gwąłciciel nie ma prawa Cie zgwałcic chocbys chodziła nago ( prawa, tylko co to obchodzi gwałciciela?)

          jakiekolwiek próby rozmowy w nurcie " jestesmy kobietami i możemy same sie w pewnym zakresie bronic" sa traktowane jako zwalanie winy na ofiarę- absurd do kwadratu, w ogóle bez sensu bo to nie wyeliminuje wszelkiego zagrozenia, wiec nie ma sensu
          • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:07
            czyli wracamy do poczatku
            uwazasz ze mam sie zamknac w domu, nie wychodzic po zmroku chodzic tylko w obstawie faceta i to niby ma byc dla mojego dobra ?
            a jesli tego nie zorbie i cos mi sie stanie to bedziesz sobie mogla trabic ze zasluzylam skoro dobrych rad nie sluchalam ?


            wez mi wytlumacz czym to sie rozni od islamu ?
            przeciez tam tez wszelkie ograniczenia tlumacza "dobrem kobiet"
            a w d** mam takie dobro

            • lajente Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:11
              O widzisz aneta, nie można zachować ani krztyny zdrowego rozsądku bo w efekcie nastąpi islamizacja.
              • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:13
                ograniczenie prawa kobiety do wychodzenia z wlasnego domu nazywasz zdrowym rozsadkiem ???
                • lajente Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:15
                  To ograniczenie prawa kobiety do wychodzenia z własnego domu jest tylko w twojej głowie.
                • aneta-skarpeta Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:17
                  błagam

                  nie rób z siebie, sic, idiotki

                  nikt Ci nie broni wychodzic z domu

                  możesz nawet z niego wychodzic i drzwi na klucz nie zamykac w ramach wolności
                  • lajente Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:21
                    aneta-skarpeta napisała:

                    > możesz nawet z niego wychodzic i drzwi na klucz nie zamykac w ramach wolności

                    Sądzisz, że jak wychodzi to zamyka drzwi na klucz?
                    A czy aby zamykanie drzwi na klucz to nie jest próba przerzucania odpowiedzialności
                    na ofiary kradzieży?
                    • aneta-skarpeta Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:28
                      no własnie nie umiem skumać, że naturalne jest ze dbamy o swoje dobra materialne i ich bezpieczenstwo jak tylko możemy- o nasze portfele, karty mieszkania i uwazamy ze to naturalne

                      a jak chodzi o dbanie o bezpieczenstwo naszego ciała to nagle bezsensowne ograniczenia prowadzące do burki
                  • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:30
                    wole byc w twoich oczach idiotka
                    niz pancia dobra rada ktora z jednej strony udaje wspolczucie a z drugiej wspiera gnojenie ofiary
                    • aneta-skarpeta Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 21:05
                      wiec albo idiotka, albo pancia dobra rada, ktora gnoi ofiary?

                      nic pomiedzy nie ma?
                      • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 21:13
                        mnie sie pytasz?
                        sama zaczelas sama sobie odpowiedz
                        przeciez wiesz najlepiej
                        • aneta-skarpeta Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 21:21
                          ja sobie dawno odpowiedziałam i wiem, że jest, tylko Ty tego nie widzisz
                  • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:52
                    Nie broni za wyjątkiem 19.00 i późniejszej godziny, za wyjątkiem wyjścia będąc pod jakimkolwiek wpływem alkoholu, za wyjątkiem wyjścia gdy jest już ciemno, za wyjątkiem biegania bez towarzystwa, za wyjątkiem....
                    • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:54
                      i za wyjatkiem chodzenia do lasu i do parku czy na jakiekolwiek inne odludne miejsce
                      za wyjatkiem chodzenia w czym innym niz golf i szerokie spodnie bo wszak inne ubranie prowokuje
                    • czar_bajry Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:15
                      A mnie się wydawało że to się nazywa ZDROWY ROZSĄDEK a nie zakaz i ingeręcja
                      w prywatność
            • aneta-skarpeta Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:16
              skoro nie rozumiesz, że jest cos pomiędzy to trudno dyskutowac
              • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:48
                co jest pomiedzy ?
                jakie sa twoje dobre rady ktore niby zwieksza moje bezpieczenstwo
                a nie ogranicza mi zycia do nieznosnego minimum ?
                • aneta-skarpeta Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 21:12
                  pojscie na kurs samoobrony, unikanie ciemnych zaułków ( na ile to mozliwe), pilnowanie drinka, czy nie chodzenie samotnie do nocnego klubu to ograniczanie życia do nieznośnego minimum?
                  skoro tak to przeciez jestes kobietą wolną i możesz sama decydować i zdecydować, że pilnowanie drinka i nie bieganie po lesie Ce zbytnio ogranicza i to robic- nikt Ci nie broni

                  natomiast są to propozycje na minimalizowanie ryzyka pewnego rodzaju gwałtu

                  nie masz ochoty, mozliwosc czy siły na to- ok, masz prawo wyboru jako kobieta

                  ale jako kobieta masz pewne pole manewru sama zadbac w jakims stopniu o swoje bezpieczeństwo i sama decydujesz w jakim zakresie to zrobisz

                  a przy jakimkolkwie przestepstwie- gwałcie, napadzie, pobiciu ( czego bożę broń Ci nie życzę, ani nikomu innemu) to napastnik będzie temu winny
                • czar_bajry Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:20
                  Czy naprawdę aby aby nie poczuć się ograniczoną to musisz po ciemku latać po krzakach?
                  • czar_bajry Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:28
                    Idąc dalej twoim tokiem rozumowania to nie zamykasz mieszkania, auta,idąc przez jezdnię. nie zwracasz uwagi na samochody bo nikt nie ma prawa cię okraść ani rozjechać a idąc z dzieckiem na mecz siadasz na trybunie kibolskiej.
                  • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:33
                    po krzakach to akutar sie ciezko chodzi
                    ale ogolnie tak
                    spacery po odludnych miejscach np wzdluz rzeki sa mi niezbedne do szczescia
                    • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:34
                      jak mieszkalam gdzie indziej to specjalnie czesto nakladalam drogi i szlam przez pusty cmentarz
                      fajnie cicho spokojnie tylko wiewiorki sie o haracz czepialy wink
                    • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 14:42
                      Surowiecką zgwałcił i zabił zboczeniec gdy szła o 9.00 rano za białego dnia z domu na stację kolejową.
                  • czarnakrowawkropkibordoo Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 14:12
                    Pierniczę taki zdrowy rozsądek, który wynika z zastraszenia. Latem biegam od 20.0 do 21.00 wtedy jest jeszcze widno a już chłodno . Do ewentualnej obrony mam ściskane w prawej dłoni klucze, których raz użyłam celując prosto w oko napastnika. Rezygnując z biegania czułabym się pokonana, jakbym już była ofiarą, przez całe życie i zawsze "potencjalną", a nie tylko w odniesieniu do konkretnego wydarzenia. Mam pewnie po prostu inaczej niż Ty, może inne potrzeby, może mniejsza elastyczność. Wolno mi? Dla mnie to walka o terytorium, której nie oddam walkowerem.
          • lajente Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:09
            aneta-skarpeta napisała:

            > jakiekolwiek próby rozmowy w nurcie " jestesmy kobietami i możemy same sie w pe
            > wnym zakresie bronic" sa traktowane jako zwalanie winy na ofiarę- absurd do kw
            > adratu,

            Nie sądzę, żebyś znalazła zrozumienie. Nawet kursy samoobrony zostały potraktowane jako policzek w twarz dla zapracowanych kobiet i próbę przerzucenia odpowiedzialności na ofiary.
            A jak zapytasz panie, czy np. dbają o zawartość torebki w tłumie na targowisku i zapinają ją na zamek to usłyszysz, że nie mają torebki, zamek im się zepsuł, kupują torebki bez zamka itd. wszystko byleby tylko się nie przyznać, że dbają o kasę czy dokumenty w torebce.
            Bowiem okazuje się, że zachowanie ostrożności i zdrowego rozsądku to obciach, piętnowanie ofiary i dawanie do zrozumienia, że "ofiara jest sobie sama winna". Z związku z czym wstyd się przyznać, że dbasz o zawartość torebki.
            • aneta-skarpeta Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:24
              no własnie widzę
            • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:54
              Czy byłyście zgwałcone lub molestowane i w jakiej sytuacji? Dziękuję.
              Nie pytam czy dało się uniknąć danej sytuacji bo wiem, że się dało. Wystarczyło trochę bardziej się postarać bądź przewidzieć jeszcze jeden scenariusz więcej.
          • bri Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:47
            Może dlatego, że o tej obronie mówi się po fakcie komentując chcąc nie chcąc zachowanie ofiary gwałtu. Zupełnie inaczej brzmią ostrzeżenia czy instrukcje wobec dziewcząt czy kobiet, którym dotychczas żadna krzywda się nie stała i to na ogólnych przykładach, a nie w dyskusji, która jasno nawiązuje do konkretnej ofiary gwałtu.
            • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 20:49
              Zgadza się.
            • larrisa Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 21:44
              Przyznam się, choć z pewną obawą, czy nie zostanę mylnie zrozumiana, a moją intencją z całą pewnością nie jest obwinianie zgwałconej biegaczki, że nie do końca rozumiem dlaczego uważacie ze mówienie o obronie po fakcie jest obwinianiem ofiary. Czytam od wczoraj doniesienia na temat tego gwałtu i nie widzę by w komentarzach obwiniano ofiarę i mówiono "przecież mógła się obronić". Dziś w pracy rozmawialismy o tej sprawie, bo część z nas biega i jest to jednak jakieś przeżycie, gdy słyszy się ze w powszechnie uznawanym za bezpieczne miejscu dochodzi do czegoś takiego. I też padały słowa jak próbować się ustrzec, jak zapobiec ryzyku, ale nikt nie mówił, że ofiara jest sama sobie winna, albo ze słabo sie broniła czy była lekkomyślna. Nawet mi to do głowy nie przyszlo, przeciwnie ludziom jest żal tej kobiety. Mnie się wydaje dość naturalne, ze właśnie takie przypadki, albo jakieś inne tragiczne wydarzenia typu wypadki drogowe wywołują komentarze i apele w trosce o inne osoby, aby zachowały większą ostrożnosc ewentualnie nabyły wiedzę co robić w razie zagrożeń.
          • burina Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 02:17
            To ja mam przypowieść:

            Pojechałam kiedyś samochodem zawieźć chorej koleżance zapas lektur i filmów. Wracam do zaparkowanego auta po 5 minutach, a tam szyby nie ma. Chcę dzwonić na policję, aha, dzwoniłam dać koleżance znać, że jestem, odłożyłam telefon na siedzenie pasażera i ślad po telefone się urywa. Na policji panowie mieli wiele uciechy: panienka taka głupia, przecież zostawienie czegokolwiek na widoku, to proszenie się o włamanie, uuu, autko męża, ale się wkurzy. No wypisali mi zgłoszenie, żebym do ubezpieczenia miała podkładkę, ale ani trochę nie zamierzali się sprawą przejąć. To jest przecież takie normalne, że jak się zostawi telefon na siedzeniu, to tak jakby się dawało przyzwolenie na włamanie. Zgłaszanie na policji to dowód na schizofrenię, w końcu chciałaś być okradziona, czy nie.

            Mój mąż z kolei pojechał kiedyś na spotkanie z klientem do innego miasta. Zgłodniał był, to sobie kupił drożdżówkę i skonsumował ją na ławce w parku rozkoszując się pierwszymi promieniami wiosennego słońca. Ups, zrobiło się późno, leci na spotkanie. Jeszcze bardziej ups, bo torba z laptopem została w parku. Wrócił po minucie, ale torby już nie było. Co na to policja? No owszem, głupio tak zostawiać laptopy po parkach, ale i tak nikt nie powinien był tego ruszać (no chyba, że w celu oddania na najbliższym komisariacie), obdzwonili kogo się dało (w tym lokalne komisy komputerowe). Ubezpieczyciel wypłacił pełną kwotę ubezpieczenia, w firmie kazali się nie martwić, magicy komputerowi pocieszali, że złodziej żadnego pożytku z tego laptopa nie będzie mieć, co najwyżej może sobie ram wymontować.

            Kto był bardziej niefrasobliwy, roztargniony ja czy mąż? Które z nas bardziej sobie zasłużyło na bycie okradzionym? Co jest bardziej potrzebne w momencie, kiedy już dojdzie do przestępstwa: zastanawianie się co by było gdyby, analizowanie wkładu ofiary w zostanie ofiarą, czy może jednak skupienie się na naprawieniu szkody i znalezieniu sprawcy.
            • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 08:12
              burina wspolczuje i podziwiam ze nikomu lba nie rozbilas z wkurzenia smile

              • burina Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 15:06
                Ale nadal mi potrafią ciarki po plecach przebiec, jak mąż zapowiada, że zabiera ferajnę i idą do parku wink.

                Swoją drogą: to jeszcze innym razem siedziałam sobie na pogotowiu i płakałam, bo mi się ręka złamała a pech chciał, że do nikogo się nie mogłam dodzwonić, żeby powiadomić/ulżyć sobie. I jakaś pielęgniarka myślała, że ja to ta ofiara gwałtu, co czeka na obdukcję i jak mnie nie objechała z góry do dołu, że aż babcia (która nota bene też ze złamaniem na prześwietlenie czekała) tak mnie wzięła w obronę, że aż nie miałam serca się jej przyznać, że żadna tragedia mi się nie stała i tak tylko ze złości sobie płaczę.

                Także nie wyobrażam sobie, jakby ktoś, kto padł ofiarą jakiegoś poważnego przestępstwa miał mieć kontakt z takimi przedstawicielami służb. Sama nie wiem, jakie by było moje nastawienie do wizyty np. na policji pamiętając, jak mnie potraktowali w innej sprawie, w której też wydawało mi się, że jestem ofiarą.
    • wuika Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 23:03
      Ja nie czytałam, ale o Twoje dobro zawsze i wszędzie. Chyba, że akurat śpię, karmię, jadę do pracy, jem obiad, czy tam się sekszę. Chyba, że tymi czynnościami to Ci dobra przysparzam, to też na zdrowie smile
    • kateaga Re: dobro kobiet :D 03.09.13, 23:43
      Kurczę ! O co Wam chodzi ? Zgwałconą mozna zacząć wszędzie i o każdej porze. Ja sama uciekłam przed takim gościem w biały dzień ,w południe na osiedlu domków, wśród ludzi dookoła wracających z kościoła niedaleko. Był tak napalony, że mu to nie przeszkadzało. -
      <
      • larrisa Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 00:07
        I co, zgwałcił cię?
        • pola_lawendowe Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 00:59
          larrisa napisała:

          > I co, zgwałcił cię?

          larrisa, zbyt długa ekspozycja słoneczna dzisiaj? czy po prostu już tak masz?

          Dziewczyna post wyżej właśnie napisała, że NIE MA czegoś takiego, jak minimalizowanie ryzyka. Napastnik RÓWNIEŻ może zaatakować cię w biały dzień, na terenie zabudowanym. Bez atrakcji towarzyszących w stylu ciemno wszędzie, głucho wszędzie, och, nie była dość ostrożna, sama niejako tego chciała ( szfak vougle)

          Nie wiem, co na temat gwałtów statystyki, bo statystycznie ja i mój pies mamy po trzy nogi, ALE:
          -napastnik na moim osiedlu skrzywdził sześć kobiet, bo, laboga, śmiały po zmroku osiedlową alejką w godzinach popołudniowych zimą z pracy wracać. takie, otóż, były nierozsądne. i jeszcze same pchały mu się w łapy, bo z jego zachowanie sugerowało, że czeka na buszującego gdzieś w pobliżu psa ( smycz w ręku, przywoływanie)
          a dwie następne skrzywdził już po informacji prasowej, że tu a tu dochodzi do ataków. te dwie, to dopiero nie minimalizowały ryzyka! była informacja w prasie codziennej?! nie doczytały? same tego chciały! nie zachowały dostatecznej ostrożności.

          Przestańcie, proszę, pisać, o prowokowaniu losu nocą, alkoholem, kusym strojem. to nie jest współczynnik dramatycznie podwyższający ryzyko napaści w przypadku gwałtów.

          Świeżutk, jeszcze ciepłyi przykład z mojego terenu: kobiety w biały dzień, w parku, nie miały najmniejszych szans. Facet przed zmasakrowaniem traktował je paralizatorem.

          Czy dlatego nie powinnam nigdy więcej wejść do parku w biały dzień? Żeby w oczach niektórych pań być tą mądrą, która zachowuje się roztropnie i unika zagrożeń?
          Bo po zmroku, jak sądzę z lektury, nie powinnam w żadnym razie! ( btw. nie znacie się, ciemnym świtem i późną nocą w parku jest pusto, wiem, bo chodzę tam codziennie z psem: P)

          Więc: w dzień nie, gdybym sugerowała się wyżej zamieszczonymi informacjami, nocą nie, bo, jak część z was twierdzi, niby większe ryzyko.
          To kiedy, proszę mi darować?

          Przy okazji: paniom " kurs samoobrony" może ewentualnie nieco podnieść pewność siebie. Niestety, jest bardzo często nieprzekładalne na obronę samej siebie w chwili, gdy sytuacja zagrażająca ich zdrowiu i życiu to nie są ćwiczenia, a realny atak.

          Niezależnie od tego, jak potoczy się wątek, wszystkim paniom życzę bezpiecznego życia w outernecie. Po zmroku i nie po zmroku.
          ( panowie niech radzą se sami: P)
          • larrisa Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 08:27
            Bardzo proszę o trzymanie się faktów i nie wmawianie mi pisania o mądrości kobiet które nie chodzą do parku. To że napastnik może zaatakować również w biały dzień wśród ludzi wracających z kościóła to chyba oczywiste, gwałciciel może zaatakować wszędzie, jednak wynikające stąd wnioski jakoby należy zaprzestać działań prewencyjnych i kursów samoobrony bądź szkoleń i nie zachowywać środków ostrożnnosci ze względu na rzekome sugerowanie ofiarom że są lekkomyślne i same sobie winne uważam za wysoce szkodliwe, tym bardziej ze wśród ofiar gwałtu są również osoby małoletnie, mniej doświadczone i bardziej ufne od dorosłych. I co nie mówmy o pigułkach gwałtu, o nie przyjmowaniu napojów na dyskotece od świezo poznanych panów, o zadbanie o towarzystwo zaufanej osoby gdy pijemy bo ktoś wcześniej zgwałcony poczuje sugestie że to jego wina skoro go zgwałcili?
            To chyba też o czymś mówi ze ilość gwałtów w wakacje znacznie rośnie. Czy mamy udawać że nie ma pigułek gwałtu, z powodu jakieś kolejnej wyolbrzymionej i karykaturalnej poprawności politycznej?
            • pola_lawendowe Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 08:54
              >jednak wynikające stąd wnioski jakoby należy zaprzestać działań prewencyjnych i kursów samoobrony bądź szkoleń i nie zachowywać środków ostrożnnosci (...)

              przebuk, a gdzieś to wyczytała, bo chyba nie w tym wątku? póki co, oczywiście.

              w moim poście tylko pierwsza linijka była skierowana bezpośrednio do ciebie.
              po twoim pytaniu mającym na celu USTALENIE FAKTÓW, a brzmiącym " I co, zgwałcił cię?" reszta mojej wypowiedzi nie była próbą podjęcia z tobą jakiegokolwiek dyskursu i była kierowana jedynie do pań wypowiadających się wyżej/obok.

              myślałam, że to widać dosyć wyraźnie. jeżeli zaznaczyłam to nieudolnie, przepraszam.
              • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:21
                pola_lawendowe napisała:

                > przebuk, a gdzieś to wyczytała, bo chyba nie w tym wątku? póki co, oczywiście.

                Ja również dokładnie tak rozumiem twoją wypowiedź. Piszesz przecież wyraźnie, że nie da się minimalizować ryzyka a kursy samoobrony właściwie nic nie dają a zasady ostrożności nie mają najmniejszego sensu bo nie da się zapobiec wszystkim gwałtom.
                • pola_lawendowe Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:51
                  lajente, owszem, piszę, że nie da się zminimalizować ryzyka, kurs nie zawsze jest skuteczny, a unikanie przebywania w zewnętrzu po zmroku często jest fizycznie niemożliwe i w żaden sposób nie można go określić jako beztroską brawurę.
                  natomiast - być może post pisałam zbyt emocjonalnie - nie było moim zamiarem udowodnienie nikomu, że prewencja nie ma sensu. ale! nie w takim sensie, w jakim proponują zachowanie ostrożności panie ( nie idź do lasu, nie idź do parku, nie wracaj po ciemku i niech cię ręka boska broni ruszać się gdziekolwiek bez 'opieki') to o czym piszą często jest po prostu niemożliwe.
                  prewencja, owszem. poprzez wdrukowywanie dzieciom od najmłodszych lat prostych zasad. chociażby: za wszelką cenę staraj się uciec i nie bój się krzyczeć. jeżeli nie możesz uciec i krzyczeć - próbuj walczyć wszelkimi dostępnymi ci środkami ( n.p paznokcie, zęby) w jak najbardziej skuteczny sposób.
                  żadną miarą nie jest prewencją rada: staraj się unikać niebezpiecznych miejsc i sytuacji. dla jednych niebezpiecznym będzie środek miasta, dla innych środek lasu, inni swoje poczucie bezpieczeństwa uzależniają od obecności drugiego człowieka, czy pory dnia. i niedzależnie od tego gdzie czują się bardziej komfortowo/bezpiecznie, w każdej chwili mogą znaleźć się w sytuacji zagrażającej zdrowiu u życiu, niezależnie od czasu i miejsca pobytu.
                  moim zdaniem to nie jest dobra rada: unikać miejsc i przebywać w nich pod ściśle określonymi warunkami. tak się po prostu czasami nie da. dobrą byłoby: jeżeli możesz, naucz się uciekać, krzyczeć i walczyć.
                  ale, jak to mówią, każdemu jego porno.
                  i nie napisałam, że kursy samoobrony nie mają sensu/nie są potrzebne. wręcz przeciwnie. napisałam, że mimo skończonych kursów samoobrony, pewna grupa kobiet i tak nie będzie w stanie próbować się obronić, chociaż teoretycznie będzie wiedziała jak. nie wiem, jak to można zmienić. chciałabym.
                  • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:54
                    10/10
                  • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:14
                    pola_lawendowe napisała:

                    > nie w takim sensie, w jakim
                    > proponują zachowanie ostrożności panie ( nie idź do lasu, nie idź do parku, nie
                    > wracaj po ciemku i niech cię ręka boska broni ruszać się gdziekolwiek bez 'opi
                    > eki') to o czym piszą często jest po prostu niemożliwe.

                    Ale gdzie widzisz takie propozycje? Kto pisze, że kobieta nie może wcale chodzić do lasu albo nigdzie nie wychodzić bez opieki?

                    > moim zdaniem to nie jest dobra rada: unikać miejsc i przebywać w nich pod ściśl
                    > e określonymi warunkami. tak się po prostu czasami nie da. dobrą byłoby: jeżel
                    > i możesz, naucz się uciekać, krzyczeć i walczyć.

                    A gdzie można nauczyć się walczyć? Może niestety na tych okropnie dyskryminujących ofiary i niepotrzebnych kursach samoobrony?

                    i nie napisałam, że kursy samoobrony nie mają sensu/nie są potrzebne. wręcz prz
                    > eciwnie. napisałam, że mimo skończonych kursów samoobrony, pewna grupa kobiet i
                    > tak nie będzie w stanie próbować się obronić, chociaż teoretycznie będzie wied
                    > ziała jak.

                    No tak, na prawdę wam się wydaje, że ktoś tu myśli, że istnieje 100% sposób na uniknięcie przez kobietę gwałtu? Nie istnieje, niestety, co nie znaczy, że należy wszystko co MOŻE spowodować, że kobiecie uda się gwałtu uniknąć, typu kurs samoobrony, uważać za przejaw dyskryminacji kobiet i
                    zawoalowaną aluzję mówiącą ofierze "widzisz, jesteś sobie winna, nie poszłaś na kurs samoobrony, dobrze ci tak". To jakaś paranoja dla mnie.
                    • pola_lawendowe Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:41
                      Ale gdzie widzisz takie propozycje? Kto pisze, że kobieta nie może wcale chodzi
                      > ć do lasu albo nigdzie nie wychodzić bez opieki?

                      Tak niedaleko szukając, to kietka i franczii?

                      >No tak, na prawdę wam się wydaje, że ktoś tu myśli, że istnieje 100% sposób na
                      > uniknięcie przez kobietę gwałtu? Nie istnieje, niestety, co nie znaczy, że nale
                      > ży wszystko co MOŻE spowodować, że kobiecie uda się gwałtu uniknąć, typu kurs s
                      > amoobrony, uważać za przejaw dyskryminacji kobiet (...)

                      Zapytam, co rozumiesz pod pojęciem unikania owego " wszystkiego" co może spowodować, że kobiecie uda się gwałtu uniknąć.

                      Bo ja akurat rozumiem rozsierdzone w tym wątku panie. Rozsierdzone stwierdzeniami, że, nie, skąd, nie obwinia się ofiary ALE jednakowoż ofiara była niewystarczająco " rozsądna", gdyż znalazła się w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiedniej porze i stwierdzenia ( o ile już nie nadinterpretuję) że można byłoby zagrożenie wyeliminować, gdyż nawet pięcioletni syn którejś z userek już wie...

                      Więc pytam raz jeszcze: które to miejsca są bezpieczniejsze, niż inne? ( pomijam - pozwolisz - wyimek z dyskotekami i drinkami w kanjpach, gdyż albowiem nie rozmawiam o niczym, czego nie mam pełnego obrazu, chociażby ze względu na brak bodaj pobieżnego doświadczenia)

                      >typu kurs s
                      > amoobrony, uważać za przejaw dyskryminacji kobiet i
                      > zawoalowaną aluzję mówiącą ofierze "widzisz, jesteś sobie winna, nie poszłaś na
                      > kurs samoobrony, dobrze ci tak"

                      żeby zaraz za przejaw dyskryminacji, to nie powiedziałabym. ale od aluzyjnego woalu aż dusi, chociaż ja to widzę raczej w stylu " niby nie jesteś winna ale po coś tam lazła, skoro to niebezpieczne! wszak wszyscy wiedzą, że...no to teraz masz!"



                      • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:46
                        >
                        > żeby zaraz za przejaw dyskryminacji, to nie powiedziałabym. ale od aluzyjnego w
                        > oalu aż dusi, chociaż ja to widzę raczej w stylu " niby nie jesteś winna ale po
                        > coś tam lazła, skoro to niebezpieczne! wszak wszyscy wiedzą, że...no to teraz
                        > masz!"
                        >

                        o to to
                      • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 11:01
                        A gdzie ja pisalam ze nie MOZE chodzic sama do lasu? Napisalam, ze JA nie chodze, czuje sie niepewnie, czuje dyskomfort i dlatego kolezanke a nawet meza bym probowala odwiesc od biegania w odludnych miejscach. Ale to wcale nie znaczy ze oni nie moga po tyym lesie biegac, to wcale nie znaczy, ze gdyby sie cos im przytrafilo to bym obwiniala i pouczala, ze trzeba bylo sluchac mojej rady.

                        > nie wyeliminować, gdyż nawet pięcioletni syn którejś z userek już wie...

                        Moj 5letni synek nie wie, ja mu nie wpajam jeszcze ze nie powinno sie chodzic po nocach samotnie i nie informuje co moze spotkac tych co samotnie chodza. Ale instynkt mu tak podpowiada, intuicja w kazdym skads wie.
                        • pola_lawendowe Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 11:27
                          franczii, ale weźmy to na chłopski rozum. ty nie chodzisz, bo czujesz się niepewnie. koleżankę i męża odwodziłabyć od biegania w odludnych miejscach ( prawdopodobnie rozmijamy się właśnie w rozumieniu słowa " odludne"). dlaczego byś to robiła? bo według ciebie chodzenie samej/twoich bliskich do lasu odbierasz jako większe ryzyko, że ktoś użyje wobec nich przemocy, tak?
                          i idąc dalej tym tropem. jeżeli dla ciebie las/ciemność/odludne miejsca są na tyle niebezpieczne, że chronisz przed nimi rodzinę/znajomych ( coby do nieszczęścia nie doszło, jak rozumiem) to, logicznym jest w takim razie, że ci wszyscy inni, którzy rzeczonych miejsc z różnych powodów uniknąć nie mogą/nie chcą i zostaną skrzywdzeni, nie zostali przed nimi ostrzeżeni, uchronieni, znaleźli się tam niejako na własne życzenie i trudno się dziwić, że zostali skrzywdzeni, skoro? czy jak?
                          bo nie napisałaś, że " nie może" ale z twojego postu wyraźnie wynika, że " nie powinno się" dlaczego się nie powinno? bo co? wyzywa się los? prosi się o kłopoty? dlaczego? dlaczego, do diaska, ma to być dla nas niebezpieczne, bardziej, niż poruszanie się na terenie o bardziej zagęszczonej infrastrukturze? a jeżeli jedno i drugie jest równie niebezpieczne, chociaż drugi warunek nie budzi w tobie niepokoju? jeżeli - załóż przez chwilę - tak jest? niebezpieczeństwo ( skrzywdzenia) w równym stopniu czyha w obydwu sytuacjach? co wtedy?
                          co z wyjściami do kin, teatrów, na koncerty, do knajp, co z zachodami słońca, deszczem perseid, wyprowadzaniem psów, odprowadzaniem bliskich? żeby już odczepić się od tego nieszczęsnego biegania?

                          cały czas twierdzę, że nie ma lepszego i gorszego miejsca w którym jesteśmy narażeni na atak. chcę zrozumieć twój punkt widzenia.

                          O synku i nocy ty:
                          > Ale
                          > instynkt mu tak podpowiada, intuicja w kazdym skads wie.

                          Stąd wie, że prawdopodobnie idzie na odruchu atawistycznym. Z tego samego powodu prawdopodobnie okropnie przestraszy się wyskakującego nań znienacka kotka, a nie przestraszy się nadjeżdżającego znienacka tramwaju.
                          • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 12:50
                            oleżankę i męża odwodziłabyć od biegania w odludnych miejscach ( prawdop
                            > odobnie rozmijamy się właśnie w rozumieniu słowa " odludne"). dlaczego byś to r
                            > obiła? bo według ciebie chodzenie samej/twoich bliskich do lasu odbierasz jako
                            > większe ryzyko, że ktoś użyje wobec nich przemocy, tak?

                            Odwodzilabym ich bo byly rowniez w moim miejscu zamieszkania przypadki napasci na biegajace po tym pobliskim lasku kobiety. Byly tez przypadki pobicia mezczyzn w roznych innych malo uczeszczanych miejscach. Powolywalabym sie na te przyklady a nie tylko na moj wlasny instynkt i poczucie zagrozenia, ktorego inni ludzie moga nie miec i nie rozumiec.

                            logicznym jest w takim razie, że ci wszyscy i
                            > nni, którzy rzeczonych miejsc z różnych powodów uniknąć nie mogą/nie chcą i zos
                            > taną skrzywdzeni, nie zostali przed nimi ostrzeżeni, uchronieni, znaleźli się t
                            > am niejako na własne życzenie i trudno się dziwić, że zostali skrzywdzeni, skor
                            > o? czy jak?


                            No i tu sobie projektujesz. Nic takiego nie napisalam i gdyby cos zlego bliska osobe spotkalo to jedyne co bym chciala to dostac w swoje rece sprawce a nie prawic kazania, ktore juz niczemu nie sluza. Posluze sie innym przykladem bo nie mam przykladu z napascia w swoim otoczeniu ale inna tragedie , ktorej BYC MOZE daloby sie uniknac . Pewna bliska osoba zmarla na pewna chorobe, ktora lekcewazyla (a raczej bala konfrontacji) i mimo niepokojacych objawow i rad osob dobrze jej zyczacych dlugo zwlekala z badaniami. Kiedy juz sie zdiagnozowala bylo za pozno, nie udalo jej sie uratowac. Powinnam twoim zdaniem myslec ze, zdarzylo jej sie to na jej wlasne zyczenie, ze sama sie prosila itp. Otoz w momencie kiedy walczyla o zycie i umierala zadne takie mysli nie zrodzily sie w mojej glowie. Jedyne co moglam czuc to byla rozpacz i bol mimo ze jednoczesnie zdaje sobie sprawe ze byc moze daloby sie ja uratowac gdyby zaczela leczenie wczesniej.

                            dlaczego, do diaska, ma to być dla nas niebezpieczne, bardziej, n
                            > iż poruszanie się na terenie o bardziej zagęszczonej infrastrukturze?

                            To nie powinno byc niebezpieczne ale bywa ze jest niebezpieczne. Niestety.

                            > co z wyjściami do kin, teatrów, na koncerty, do knajp, co z zachodami słońca,
                            > deszczem perseid, wyprowadzaniem psów, odprowadzaniem bliskich? żeby już odczep
                            > ić się od tego nieszczęsnego biegania?

                            Jezeli te wyjscia sie wiaza z samotnymi powrotami o poznej porze, pieszo i zaulkami to jak najbardziej budzi moj niepokoj.

                      • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 11:32
                        pola_lawendowe napisała:

                        > Ale gdzie widzisz takie propozycje? Kto pisze, że kobieta nie może wcale chodzi
                        > > ć do lasu albo nigdzie nie wychodzić bez opieki?
                        >
                        > Tak niedaleko szukając, to kietka i franczii?

                        Kobieta czy one? Czy to działa tylko w jedną stronę, możesz krzyczeć, że masz prawo chodzić wszędzie i nikt nie ma prawa cię zgwałcić (co jest prawdą, problem w tym, że gwałciciel ma do d...a konsekwencje jego wdupiemienia poniesie kobieta) ale nie masz prawa powiedzieć, że ty się gdzieś boisz iść? Co zrobimy z osobami które boją się jechać windą, niech zamkną gęby, bo są ofiary gwałtu w windzie?

                        > Zapytam, co rozumiesz pod pojęciem unikania owego " wszystkiego" co może spowod
                        > ować, że kobiecie uda się gwałtu uniknąć.

                        Nie da się uniknąć wszystkiego, gdyby się dało byłaby 100% recepta na uniknięcie gwałtu, a takiej nie ma. Istnieje jednak kilka ogólnych zasad które mogą się przyczynić do zmniejszenia ryzyka, że padniesz ofiarą gwałtu, ale na litość, nie zagwarantują tego.

                        > żeby zaraz za przejaw dyskryminacji, to nie powiedziałabym. ale od aluzyjnego w
                        > oalu aż dusi, chociaż ja to widzę raczej w stylu " niby nie jesteś winna ale po
                        > coś tam lazła, skoro to niebezpieczne! wszak wszyscy wiedzą, że...no to teraz
                        > masz!"

                        A co powiesz na informacje na temat bezpiecznej jazdy na rowerze, podróży samochodem, pogryzieniem przez psa, kursami samoobrony dla mężczyzn, kursami samoobrony dla seniorów.
                        Może powinniśmy się oburzać, że ktoś sugeruje, że ludzie starsi to naiwne niemoty, skoro głównie ich przestrzega się przed wpuszczaniem do domów nieznajomych i metodą "na wnuczka", też widzisz zawoalowaną aluzję mówiąca babci "jesteś sobie winna, wpuściłaś obcych do domu"?

                        • pola_lawendowe Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 12:11
                          >Kobieta czy one?
                          O, to już jest nadużycie, że się oburzę. Tutaj większość z nas, a w/w nie są od tego absolutnie wolne, pisze poprzez projekcje własnych lęków i doświadczeń. Więc dla mnie oczywistym jest, że mimo, iż piszą w pierwszej osobie, odnoszą sytuację do żeńskiej części populacji ( plus jeden mąż)

                          >Czy to działa tylko w jedną stronę, możesz krzyczeć, że masz p
                          > rawo chodzić wszędzie i nikt nie ma prawa cię zgwałcić (co jest prawdą, problem
                          > w tym, że gwałciciel ma do d...a konsekwencje jego wdupiemienia poniesie kobie
                          > ta)
                          Jeżeli jest to prawdą, że mam prawo chodzić wszędzie i nikt nie ma prawa mnie zgwałcić, dlaczego jednocześnie w przewrotny sposób ustawiasz mnie po którejś stronie barykady? Wszędzie oznacza tereny zalesione i przebogate w infrastrukturę. Wszędzie oznacza wszędzie ( a nie wszędzie tylko nie tu i tu i wtedy a wtedy)
                          I w tym, co się zawiera we wszędzie, nikt nie ma prawa jak wspomniałam, mnie ani nikogo innego zgwałcić. To chyba jasne?
                          Powtórzę: dlaczego nie miałabym/miałybyśmy chodzić wszędzie tam, gdzie zazwyczaj chadza normalny człowiek, wolny i pełnoletni?
                          O prewencji zaś - jak ja ją rozumiem - pisałam w którymś z postów wyżej. I obstaję przy moim zdaniu bardzo stanowczo. Panie się mylą, unikanie " niebezpiecznych" miejsc, nie jest żadnym rozwiązaniem! Nie jest remedium, w ogóle nie jest niczym. Bo nie ma czegoś takiego, jak " bezpieczne" miejsca w tym naszym codzinnym " wszędzie". Nie jest to ani krzaczor w Borach Tucholskich, ani winda w wielopunktowcu, więc nie rozumiem skąd nagle " krzyczenie" i " darcie gęby". Nie ma miejsc lepszych i gorszych. Jedna boi się windy. Inna boi się lasu, a jeszcze inna pozostania w domu. I z tymi i od windy i od lasu " zrobimy" dokładnie to samo, jeżeli mogłabym wyrazić życzenie. Prewencja od szczenięcia, że po raz kolejny napiszę.
                          Zastanawia cię, dlaczego tak wiele kobiet/dziewczynek ma tak zablokowaną psychicznie głośnię, że nie jest w stanie wrzasnąć? To dobry początek na nową drogę życia dziecka/córki. Nauczyć nie bać się gwałtownie reagować. Na to właśnie, moim zdaniem, powinno się kłaść nacisk - głównie. Ucieczka, krzyk i brak strachu, że napastnikowi zrobi się nieodwracalną krzywdę.
                          Czasami, poprzez wpojone nam wzorce kulturowe, bardzo trudno tego nauczyć w praktycznym działaniu dorosłe kobiety.
                          Przepraszam bardzo, ale temat staje się dla mnie zbyt osobisty i niezamierzenie schodzi na zbyt intymne tory, żebym mogła dalej z tobą prowadzić rozmowę.
                          Dobrego dnia.

                          (> A co powiesz na informacje na temat bezpiecznej jazdy na rowerze, podróży samoc
                          > hodem, pogryzieniem przez psa, kursami samoobrony dla mężczyzn, kursami samoobr
                          > ony dla seniorów(...)
                          Nic nie powiem, bo - nawet biorąc punkt styczny który sugerujesz niżej, poczucie winy - dla mnie każda z wyżej wymienionych sytuacji ma się tak do zgwałconej kobiety, jak porównanie dentysty do chirurga miękkiego, mniej więcej)

                          Jeszcze raz: dobrego dnia.
                          • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 12:46
                            pola_lawendowe napisała:

                            > Zastanawia cię, dlaczego tak wiele kobiet/dziewczynek ma tak zablokowaną psychi
                            > cznie głośnię, że nie jest w stanie wrzasnąć? To dobry początek na nową drogę ż
                            > ycia dziecka/córki. Nauczyć nie bać się gwałtownie reagować. Na to właśnie, mo
                            > im zdaniem, powinno się kłaść nacisk - głównie. Ucieczka, krzyk i brak strachu,
                            > że napastnikowi zrobi się nieodwracalną krzywdę.

                            Tak, zastanawia mnie, ale już usłyszałam, że pastwię się nad ofiarą, bo zastanawiam się dlaczego niektóre kobiety nie wzywają pomocy, gdy w pomieszczeniu obok znajdują się ludzie.
                            Poza tym, chyba nie czytałaś poprzedniego wątku, niestety kwestionowana jest jakakolwiek nauka kierowana do kobiet ponieważ jest to przerzucanie obrony na ofiarę. Czyli twoje propozycje niestety ale wskazują, że atakujesz ofiary gwałtu ponieważ sugerujesz, że za wolno uciekały, za cicho krzyczały i odczuwały strach. Znaczy ich wina. W związku z czym nie może zaproponować czegokolwiek kobiecie, bo skoro istnieje cokolwiek a inna kobieta została zgwałcona to właśnie dowodzisz, że ta zgwałcona tego cokolwiek nie zrobiła.

                            > Dobrego dnia.

                            Nawzajem.
                          • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 13:19
                            > O, to już jest nadużycie, że się oburzę. Tutaj większość z nas, a w/w nie są od
                            > tego absolutnie wolne, pisze poprzez projekcje własnych lęków i doświadczeń. W
                            > ięc dla mnie oczywistym jest, że mimo, iż piszą w pierwszej osobie, odnoszą syt
                            > uację do żeńskiej części populacji ( plus jeden mąż)


                            jesli o mnie chodzi to przypomnialam sobie jeszcze ze odwodzilam kolege od samotnej pieszej tygodniowej pielgrzymki przez glusze i tereny bez zasiegu komorki. Nie poszedltongue_out
                        • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 14:06
                          A jak wiele kontrowersji i dyskusji pt. "co mogłaby ofiara" jest w tematach o potrąconych na pasach pieszych albo rowerzystach (z winy kierującego pojazdem)?
                          W żadnym z przestępstw wyrządzanych drugiej osobie nie ma tylu "dobrych rad" i "mogła uważać" co w przypadku gwałtu na kobiecie.
                          Nie ma w przypadku pobić na ulicy, nie ma w przypadku kradzieży, nie ma w przypadku morderstw.
                          Czy nikogo to nie zastanawia? Kiedy ostatnio była duża na kilkuset wpisów i kilka wątków dyskusja o artykule na temat potrąconego pieszego lub pobitego na ulicy czy pod klubem czy choćby "tylko" okradzionego?
                          • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 14:21
                            gazeta_mi_placi napisała:

                            > Czy nikogo to nie zastanawia? Kiedy ostatnio była duża na kilkuset wpisów i ki
                            > lka wątków dyskusja o artykule na temat potrąconego pieszego lub pobitego na ul
                            > icy czy pod klubem czy choćby "tylko" okradzionego?

                            Nie było bo jak ktoś napisze, że jeździ w kasku na rowerze, ale ma światełka odblaskowe na szprychach to mu nikt nie pisze, że się wywyższa i ocenia ofiary wypadków rowerowych.
                            • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 14:30
                              Nikogo to specjalnie nie ekscytuje, prawda? Ekscytacja jest tylko przy gwałcie na kobiecie.
                              Bo mogłaby (....) - tu wpisz dowolnie co...
                              Bo mogłaby wszak, prawda?
                              • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 14:44
                                gazeta_mi_placi napisała:

                                > Nikogo to specjalnie nie ekscytuje, prawda?

                                Poważnie sądzisz, że nie ma ludzi, którzy się ekscytują wypadkami, skąd ta popularność zdjęć i filmików z katastrof? Nie pamiętasz choćby próśb o linki do drastycznych zdjęć z katastrofy smoleńskiej?

                                > Ekscytacja jest tylko przy gwałcie na kobiecie.

                                Ekscytuje cię gwałt?

                                > Bo mogłaby wszak, prawda?

                                Nie mogła z prostego powodu, nie istnieje czynność, która w 100% uchroni przed gwałtem, więc to że ofiara została zgwałcona nie świadczy, że "czegoś" nie zrobiła, bo takie "coś" nie istnieje.
                                Można tylko próbować zmniejszać ryzyko.
                                Ty chyba wielokrotnie zostało powiedziane.
                                • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 14:48
                                  > Nie mogła z prostego powodu, nie istnieje czynność, która w 100% uchroni przed
                                  > gwałtem, więc to że ofiara została zgwałcona nie świadczy, że "czegoś" nie zrob
                                  > iła, bo takie "coś" nie istnieje.


                                  czyzby nagle rozjasnienie pod czacha ????

                                  tylko jak to sie ma do tego co zarzucalas innej forumce ?
                                  ze sie za slabo bronila i nie krzyczala?
                                  • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 14:50
                                    rhaenyra napisała:

                                    > czyzby nagle rozjasnienie pod czacha ????

                                    Chyba tobie, bo ja piszę nieustannie do zesr..nia to samo.

                                    > tylko jak to sie ma do tego co zarzucalas innej forumce ?
                                    > ze sie za slabo bronila i nie krzyczala?

                                    Co ty pierd...isz?
                                    • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 15:06
                                      wrpoc sklerotyczko do tamtego watku
                                      ja ci go linkowac nie bede
                                      zobacz sobie co tam wysmarowalas i jak atakowalas forumke
                                      • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 15:12
                                        Nie mogę odpowiadać za twoje chore interpretacje. Rzucasz się na wszystkich jak wściekły doberman, wyzywasz, obrażasz, doprowadzasz do idiotycznego absurdu
                                        Niestety są psy, których ludzi skrzywdzili i sądzą, że jak ktoś wyciąga rękę to tylko po to by uderzyć.
                                        Jesteś tak samo skrzywiona.
                                        Z tobą nie można normalnie rozmawiać, tobie można współczuć.
            • lauren6 Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:34
              A co ten kurs samoobrony miałby im dać, skoro w opisywanych przypadkach ofiara albo była zastraszana bronią palną, albo potraktowana paralizatorem?

              Mnie też kiedyś koleś próbował wciągnąć w bramę, jak wracałam do domu koło 21. 2 budynki od mojego domu. Był tak pijany, że bez trudu mu się wyrwałam i uciekłam. Jakbym trafiła na profesjonalistę, który do gwałtu się przygotowywał nie byłoby tak wesoło. Ciekawe jakbym fikała ciosy karate czy krav maga po paralizatorze?

              Skończcie z powielaniem tych stereotypów, że do gwałtu potrzeba lepienia się do facetów na dyskotece, włóczenia się po parkach po nocy, czy picie napojów podanych przez nieznajomych. Koleżankę koleś próbował zgwałcić w windzie w jej bloku (nie udało się, bo nie wiedział, że w windzie jest monitoring). Świry są wszędzie i nie da się wymyślić strategii chroniącej przed wszystkimi. To jest jak z wypadkami drogowymi: nie przewidzisz, że walnie w ciebie pijany kierowca. Jedyne co można zrobić to częste kontrole drogowe, wysokie kary i potraktowanie problemu poważnie. Zwalanie winy na ofiarę, bo po co szła biegać po zmroku, to nie jest poważne podejście do problemu.
              • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:50
                lauren6 napisała:

                > Skończcie z powielaniem tych stereotypów, że do gwałtu potrzeba lepienia się do
                > facetów na dyskotece, włóczenia się po parkach po nocy, czy picie napojów poda
                > nych przez nieznajomych.

                Nie, do gwałtu potrzeba gwałciciela i niestety jego ofiary. Piszemy co może zrobić ofiara ze swej strony by w niektórych wypadkach minimalizować ryzyko gwałtu.
                Chcesz teraz udowodnić, że pigułka gwałtu nie istnieje i nie ma najmniejszego sensu pilnować czy ktoś ci dosypuje coś do drinka?
                • lauren6 Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:53
                  > Chcesz teraz udowodnić, że pigułka gwałtu nie istnieje

                  Toś pojechała big_grin

                  Pigułkę gwałtu mogą ci wrzucić do twojego własnego drinka, gdy się na chwilę odwrócisz. Może to zrobić barman, który jest gwałcicielem. Jak chcesz skutecznie zminimalizować ryzyko podania pigułki gwałtu to siedź w domu i z niego nie wychodź.

                  Ryzyko minimalizuje się poprzez skuteczne wyłapywanie gwałcicieli i wlepianie im surowych kar. Nic tak nie nakręca przemocy jak bezkarność przestępców i zwalanie winy na ofiarę, bo mogła bardziej uważać.
                  • pola_lawendowe Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 11:32
                    lauren, serdeczna piąteczka. zgadzam się co do przecinka: )
                  • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 11:48
                    auren6 napisała:

                    > Pigułkę gwałtu mogą ci wrzucić do twojego własnego drinka, gdy się na chwilę od
                    > wrócisz. Może to zrobić barman, który jest gwałcicielem. Jak chcesz skutecznie
                    > zminimalizować ryzyko podania pigułki gwałtu to siedź w domu i z niego nie wych
                    > odź.

                    Ok, czyli komunikaty policji o nie korzystania w Warsie z ofert "uczynnego" młodego człowieka, który wrzucał pigułki gwałtu do napojów pasażerów po czym ich okradał, to wezwanie do zaniechania podróży pociągiem?
                    • morekac Re: dobro kobiet :D 06.09.13, 10:41
                      Ale samo przebywanie w Warsie nie rodziło żadnego ryzyka... Ryzyko rodziło dopiero zbytnie zaznajamianie się z przesympatycznym towarzyszem podróży. Alkohol z reguły zwiększa ryzyko stania się ofiarą (albo i sprawcą) - ale dotyczy to osób obu płci.
                      Przy czym samo podanie rysopisu i komunikatów mogło sprawić, że młodzian zmienił rejon działania...
                      • morekac Re: dobro kobiet :D 06.09.13, 11:14
                        Poza tym rozróżniłabym ostrzeżenia policji przed konkretnymi złoczyńcami w konkretnym miejscu czy czasie od takich mało sprecyzowanych rad. Czyli po prostu - ponieważ w Lesie Kabackim pojawił się gwałciciel, prosi się , aby zwłaszcza panie uważały i zachowywały środki ostrożności, których normalnie nie trzeba tam stosować. Ostatecznie policja nie ostrzega przed samotnymi wypadami do Lasku Bielańskiego. Tak samo policja ostrzega, że na tej czy tamtej trasie w pociągu grasuje taki czy owaki i proszę się nadmiernie nie zaprzyjaźniać, bo grozi to obrabowaniem
                        • lajente Re: dobro kobiet :D 06.09.13, 11:42
                          No patrz, od wczoraj powstały dwa inne wątki jeden dotyczący dziecka zagryzionego przez psy, a inny karambolu. Tam też ludzie opisują PO FAKCIE jakie można stosować środki ostrożności, aby starać się zmniejszyć tego typu zagrożenia. Dlaczego akurat teraz a nie przed faktem, jak pieklą się tu forumki widzące w tym właśnie dowód na szykanowanie ofiary? Ano dlatego, że człowiek na co dzień nie rozmawia o wszystkim katastrofach jakie się mu mogą przytrafić, dopiero dane zdarzenie wywołuje zwiększone zainteresowanie daną sytuacją. Można tu oczywiście dywagować, że kryje się za tym mechanizm zmniejszający lęk (skoro istnieją sposoby pomagające uniknąć zagrożenia lęk może być mniejszy) ale to ciągle nie jest ani obwinianie ofiar ani twierdzenie, że ktoś wierzy, że jakieś działanie zabezpiecza na 100%, jak tu twierdzicie.
                          Czym innym oburzanie się na powiedzenie "sama jest sobie winna bo kusiła krótką spódniczka", a czym innym jest oburzanie się na komunikat policji ostrzegający inne kobiety by unikały mało uczęszczanych miejsc po zmroku, widząc w nim ukrytą aluzję piętnującą ofiarę, tym bardziej w sytuacji gdy gwałciciel dalej pozostaje na wolności.
                          A może zgodnie z twoją logiką policja powinna wyciszyć sprawę, aż sprawca zgwałci kolejne nieświadome zagrożenia panie, bo w ten sposób może byłoby go łatwiej złapać?
              • pola_lawendowe Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:17
                O, to to to, lauren 6.
        • kateaga Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 07:20
          Zacytuję to co napisałam : "Ja sama uciekłam przed takim gościem w biały dzień "
    • pola_lawendowe Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 01:21
      rhaenyra napisała:


      > wiec mam pytanko
      > ktora z forumek piszaca o dobru kobiet dba o moje dobro( wszak jestem kobieta)
      > i jak ?


      Nie na mój delikatny system nerwowy tamten wątek, więc na czuja odpowiem, jak ja ( ja, ja, ja, proszę pani, ja!) dbam o twoje dobro, jeżeli tylko mi pozwolą: P

      Jeżeli widzę obcego pana ( a wzrok mam niezły: P) źle traktującego choćby i znajomą sobie panią ( a margines " złych" zachowań jest u mnie oj, szeroki; )) reaguję natychmiast i w adekwatny do sytuacji sposób. Skrajne przypadki nazywane są przez bliskich eufemistycznie " szaleńczą odwagą ślepego wojownika" ( i potępiane, widział kto taką niesprawiedliwość; )). I gwarantuję ci, że, jeżeli spotkasz na swojej ścieżce życia wyedukowanego przeze mnie pana, dwa razy zastanowi się, zanim cokolwiek zrobi ci publicznie. Cieszysz się? : P
    • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 08:08
      Zalezy mi na bezpieczenstwie znajomych i dlatego gdyby ktoras biegala samotnie po lesie lub bardzo duzym parku w godzinach, kiedy sa one malo uczeszczane to staralabym sie jej to ze wszystkich sil wyperswadowac. Zreszta nie tylko kolezance. Kiedy moj maz biegal wieczorami to tez staralam sie go przekonac zeby nie zaglebial sie w pobliski lasek. Nie znam Lasku kabackiego ale o rzut beretem, w srodku miasta mam atrakcyjne tereny do rekreacji wiec tak sobie mniej wiecej wyobrazam ten lasek. W weekendy jest tam multum ludzi biegaczy, spacerowiczow, rodzin na wycieczkach rowerowych a w srodku tygodnia zwlaszcza rano i wieczorem niewiele osob sie spotyka. Raz sie zapuscilam z dziecmi bedac jeszcze na wychowawczym w srodku tygodnia, w ciagu dnia bo jednak taki teren kusi ale nie mialam z tej wycieczki wielkiej przyjemnosci wlasnie dlatego ze sprawialo wrazenie odludnego miejsca.
      Natomiast gdyby jakas kolezanka mim ostrzezen dalej po lesie biegala i zostala napadnieta to po fakcie na pewno bym jej moich kazan oszczedzila, zeby sie nie czula winna. Sadze, ze po napasci i tak by zalowala, ze sie zapuscila w odludne miejsce wiec gledzenie innych jest juz zbedne. Natomiast posluzyc sie jej przykladem, zeby ostrzec innych jak najbardziej.
      • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 08:21
        rzygac mi sie chce po przeczytaniu twojego posta...



        • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 08:27
          Prosze bardzo, nie zaluj sobie.
          • kietka Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 08:59
            dlaczego zapuszczasz sie w ciemny las, sama, BO TAK!!!pojde lo lasu, bo mam prawo, ok idz, ale potem nie narzekaj, ze spotkało cie cos złego, jak wiadomo od zawsze czycha tam zły wilk...
            mysle, ze w ramach takiej wolnosci mozna zamkanc sie w klatce z lwem....

            nie ma wolnosci, czlowiek w dzikim srodowisku nigdy nie był tak bezieczny, jak teraz, zyjac za murami swoich domow...zawsze było niebezpiecznie i zawsze głupotą było narazanie sie na nie....
            wypowiedzi niektorych z was pasuja do mojego 4 letniego syna, a nie doroslej, rozsadnej kobiety...

            troche rozsadku, mniej głupio rozumianej "wolnosci"...
            • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:12
              rozsadna kobieta siedzi po dobranocce z mezem w domu
              a jak smie sama wyjsc to niech ja zgwalca i niech sie czuje winna
              ochydne jestescie
              • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:15
                A gdzie ja napisalam ze ktos MA ja zgwalcic i ze jest winna?
              • kietka Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:19
                nie musisz siedziec w domu, ale musisz sie liczyc z tym , ze swiat bywa nieprzyjazny.
                nie ma idealnego spoleczenstwa, ani ekosystemu bez przemocy i nigdy nie było.

                Wymagania bezpieczenstwa w imie wolnosci, to zwykła głupota, naiwnosc i niedojrzałosc.
                • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:24
                  jasne ze nigdzie nie jest w 100% bezpiecznie
                  ale ja jednej panci z druga o rady nie pytam
                  ja pytam czemu te cholerne pancie smia gnoic ofiary ?
                  przechodniow pobitych przez kiboli w bialy dzien obok swojego domu tez pytasz po co wylazili i jak wylazili to niech sie nie dziwia ze dostali ?
                  • aneta-skarpeta Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:42
                    myslę, że powinnas ochłonąć, może wyjśc na powietrze

                    nikt tutaj nie gnoi ofiary- poza trollem- kazdy jej serdecznie współczuje- pewnie nawet bardzo, bardzo

                    rozmawiamy po prostu o tym jak kobiety mogą się chronić - jakie mają mozliwości tu i teraz i czy je mają, czy chcą z nich korzystac, jesli nie to czemu nie-itd

                    normalna otwarta dyskusja
                    • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:01
                      aneta-skarpeta napisała:

                      > nikt tutaj nie gnoi ofiary- poza trollem- kazdy jej serdecznie współczuje- pew
                      > nie nawet bardzo, bardzo
                      >
                      > rozmawiamy po prostu o tym jak kobiety mogą się chronić - jakie mają mozliwości
                      > tu i teraz i czy je mają, czy chcą z nich korzystac, jesli nie to czemu nie-it
                      > d

                      I mam wrażenie, że właśnie to wkurza. Gdyby ktoś gnoił ofiary panie mogłyby błyszczeć na tym tle jako te oświecone i postępowe. Tutaj się nie da, więc trzeba przekręcać słowa do absurdu i wmawiać wszystkim tym, które ośmielą się powiedzieć " zamykam drzwi na klucz", "uczę dzieci by nie oddalały się z nieznajomym", "nie biorę drinków od nieznanych osób", że szykanują ofiary i chcą doprowadzić do zniewolenia kobiet.
                    • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:02
                      ale gnojenie to nie tylko gnojenie wprost
                      to wszelkie delikatne i z troski oceny, ktore przyczyniaja sie do takiego, a nie innego postrzegania ofiar

                      ty mozesz sobie prywatnie wspolczuc
                      ale jesli publicznie mowisz ze kobieta nie powinna sama wychodzic
                      ze powinna byc ostrozna
                      ze nie powinna ubierac sie wywywajaco ( cokolwiek to znaczy)
                      to przyczyniasz sie do tego co mamy teraz
                      do porabanej postawy spoleczenstwa ktora obwinia ofiary
                      slyszalas zeby ktokolwiek pytal pobitego faceta w co byl ubrany ???
                      albo czemu sam wracal z pracy ??
                      nie to jakos tylko kobiet dotyczny i glowie w przypadku gwaltu
                      nie zastanawia cie dlaczego ?

                      i mozesz wierzyc ze masz dobre intencje "dobrza radzac", ale dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane
                      i skutki takiej " troskliwej" postawy odczuwa kazda kobieta ktora probuje zglosic gwalt na policji ( ze o tych ktore nigdy z tego wzgledu nie zglosza nie wspomne)

                      • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:21
                        rhaenyra napisała:

                        > do porabanej postawy spoleczenstwa ktora obwinia ofiary
                        > slyszalas zeby ktokolwiek pytal pobitego faceta w co byl ubrany ???
                        > albo czemu sam wracal z pracy ??
                        > nie to jakos tylko kobiet dotyczny i glowie w przypadku gwaltu
                        > nie zastanawia cie dlaczego ?

                        A zastanowiło cię kiedyś dlaczego w przypadku katastrof, klęsk żywiołowych, działań wojennych na pierwszym miejscu ratuje się kobiety i dzieci?
                        To też przejaw dyskryminacji kobiet, czy może jednak dyskryminacji facetów, których uważa się za najmniej wartych ratowania?
                        • aneta-skarpeta Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:23
                          możemy sobie podywagować jak zostanie przyjety w komisariacie facet, ktory przyszedł i powiedział- własnie zostałem zamkniety w domu i zgwałcony przez 2 koleżanki
                          • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:39
                            a myslisz ze to poklosie innego myslenia niz tego, ktore kaze strzec sie kobietom bo zły wilk czuwa ? toz to sa konce tego samego kija

                            spoleczenstwo ustala stereotyp w ktorym facet jest silny zdecydowany i niebezpieczny
                            a kobieta slaba, prowokujaca ,ulegla i musi sie strzec i bezpieczna jest tylko pod opieka silnych zdecydowanych i bliskich sobie mezczyzn

                            i potem taki policaj wini kobiete zgwalcona przez faceta ze sie nie strzegla a przeciez wie jacy sa mezczyzni
                            a zgwalconego przez kobiete mezczyzne wysmiewa bo przeciez co to za facet co sie da babie pokonac

                            zwroc uwage ze inaczej sie traktuje facetow zgwalconych przez facetow
                            wtedy juz jakos przestaje byc smiesznie
                            w styczniu zdaje sie byla sprawa gdy kilku starszych facetow pobilo i zgwalcilo butelka 2 nastolatkow
                            nastolatki pili na imprezie i chcieli od starszych kupic prochy
                            gdyby to kobiety tak sie poszly we dwie na impreze , pily i chcialy kupic prochy a potem zostaly zgwalcone
                            to suchej nitki by na nich "dobre ciocie" nie zostawily





                            • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:49
                              > spoleczenstwo ustala stereotyp w ktorym facet jest silny

                              Ale to zaden stereotyp. Facet ma przewage fizyczna czy to ci sie odoba czy nie.
                              • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 11:03
                                a reszte postu ominelas bo ?
                        • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:25
                          jakies konkretne dane ?
                          nie z filmu suspicious
                        • pola_lawendowe Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:58
                          W byciu wykształconą i szeroko czerpiącą ze odpowiednich źródeł, przeszkadza mi historia i natura, więc niedokładnie zrozumiałam, skąd nagle analogia? Ale dobra tam: odbiegając od nurtu głównego wątku, bo napisałaś:

                          > A zastanowiło cię kiedyś dlaczego w przypadku katastrof, klęsk żywiołowych, dzi
                          > ałań wojennych na pierwszym miejscu ratuje się kobiety i dzieci?

                          Tak, mnie niejednokrotnie zastanowiło. Dla mnie logicznym byłoby ( pomijając sytuacje typu: porwania, bezpodstawne przetrzymywania i obszary zagrożone wojną, czystkami etnicznymi) ratować czym prędzej mężczyzn, żeby w te pędy, w miarę możliwości, mogli ratować kobiety i dzieci.
                          ( dla ewentualnych zacietrzewionych: wpis niezupełnie serio ale też i nieżartowny)
                  • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:47
                    Ja nie jestem zadna panciom i moim kolezankom moge rad udzielac. I sama tez przyjmuje do wiadomosci rady kolezanek.
            • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:14
              Moj syn 5 letni ma wiecej instynktu samozachowawczego. Kiedys mnie probowal przekonac, zebym nie chodzila na kurs tanca: "mamo, nie idz, przeciez jest noc , to niebezpieczne" tongue_out
              • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:19
                i co nie chodzisz na kurs
                a synka nauczysz za pare lat ze jak spotka w nocy samotna kobiete to moze gwalcic bo przeciez jakby nie chciala to by w domu siedziala ?
                • kietka Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:20
                  mysle, ze wlasnie przekroczylas granice nie tylko zdrowego rozsadku.
                • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:24
                  rhaenyra napisała:

                  > a synka nauczysz za pare lat ze jak spotka w nocy samotna kobiete to moze gwalc
                  > ic bo przeciez jakby nie chciala to by w domu siedziala ?

                  Wow, coraz lepiej...

                  Masz jakieś problemy emocjonalne, bo tak się niestety zachowujesz jak osoba niezrównoważona.
                  • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:26
                    idz dokop jakiejs ofierze gwaltu od razu ci sie lepiej zrobiuncertain

                    • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:34
                      rhaenyra napisała:

                      > idz dokop jakiejs ofierze gwaltu od razu ci sie lepiej zrobiuncertain

                      O projekcji czytałaś?
                • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:28
                  Stuknij sie w lepek.
                  Nie, chodze nadal bo 1. nie jestem tam sama 2. nie wychodze z kursu sama na pusty parking tylko w grupie 3. nie chodze na piechote pustymi ulicami poznym wieczorem. Nie twierdze ze nic mi sie nigdy nie stanie mimo wszystko. Ale gdyby mi sie samochod zepsul a nikt znajomy nie jechal i ja musialabym isc sama to bym sobie ten jeden raz na pewno odpuscila.
                  • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:34
                    ojej ojej jaka ty jestes ostrozna madra i lepsza od tych wszystkich ktore zostaly zgwalcone

                    wystaw sobie laurke




                    • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:45
                      Gdzie pisze ze lepsza?
                      Tak ja jestem ostrozna i kiedy kolezanki robia cos co wedlug mnie ostrozne nie jest to im to probuje wybic z glowy. Ale to nie znaczy ze sie uwazam za lepsza.
                      • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 09:56
                        nieee
                        wcale
                        ty tylko tak z troski jaaasneeee




                        • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:17
                          No wyobraz sobie ze istnieje cos takiego jak troska o przyjaciol. Jak mnie przyjaciolka daje rade to przyjmuje, ze to w dobrej wierze i z troski wyplywa. Naprawde nie masz nikogo kto ci tak dobrze zyczy i musisz we wszystkim weszyc probe dowartosciowania sie ?
                          • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:43

                            a jak jakas znajoma jednak pojdzie do lasu wieczorem bo lubi i cos jej sie stanie
                            to bedziesz "pocieszac" potwarzajac " a nie mowilam" ?
                            tak wtedy troske pokarzesz ?

                            • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:45
                              Przeczytaj sobie co napisalam wczesniej. Jestes tak zaslepiona ze nawet nie wiesz o czym piszemy i czego sie czepiasz.
                              • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 11:14

                                to ty raczej nie wieso czym piszemy
                                przeczytaj jeszcze raz albo ze 20 razy pierwszy zalozycielski post w watku o przerzucaniu odpowiedzialnosci na ofiare gwaltu

                                autorka przedstawia kilka sytuacji lacznie z ta ktora ja dotknela
                                i pyta czemu przerzuca sie odpowiedzialnosc na ofiare
                                czemu obwinia sie ofiare gwaltu
                                a pancie w odpowiedzi na pytanie zaczynaja opowiadac o krótkich sukienkach, swieceniu cipka, chodzeniu samej po nocy itd

                                moze do tego sie odniesc w koncu
                                i powiedz
                                czemu do cholery pancie czuja ze maja prawo obwiniac zgwalcona dziewczyne i mowic ze sama sobie winna bo szla noca, miala mini , byla pijana itd

                                o tym jest pierwotny watek
                                takie padlo pytanie
                                • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 13:10
                                  Nie odwracaj kota ogonem. Ty sie na mnie rzucilas w tym watku i tobie odpowiadam. Nie odniose sie do tamtego bo jest dla mnie nieczytelny. Wiec nie mam pojecia o jakich panciach piszesz i pojecia miec nie bede. Nie napisalam nigdzie, ze ofiary gwaltu same sobie winne a to od samego poczatku probujesz mi usilnie wmowic.
                                  • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 13:24
                                    watek nieczytelny i dlatego zalozylam nowy
                                    ale post zalozycielski jest bardzo czytelny i do niego chyba mozesz sie odniesc ?
                                    • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 13:51
                                      A musze?
                                      Odniose sie jak ty sie uczciwie odniesiesz do tego co ja napisalam a nie swoich wlasnych projekcji .
                                      • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 14:12
                                        alez nic nie musisz
                                        mozesz sobie pisac absolutnie nie na temat i nikt ci nie zabroni
                                        • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 14:28
                                          To sie moze najpierw zdecyduj czy pisze nie na temat czy jestem panciom obwiniajaca ofiare. A potem sie trzymaj konsekwentnie jednej wersji.
                                          • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 14:39
                                            skoro w watku ktory jest kontynuacja innego ktorego tematem jest obwinianie ofiary gwaltu
                                            i zamiast pisac na temat dalej swe swiatle rady to jak to inaczej odebrac ?
                                            robisz to samo co lajente i inne pance w poprzedniego watku
                                            • lajente Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 14:46
                                              Smutny jest żywot człowieka przekonanego, że wszystko co czynią bliźni robią po to by mu dokuczyć. Ale masz szanse, da się to leczyć.
                                            • franczii Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 15:00


                                              Ale ja nie czytalam tamtego watku, tylko sam tytul. Tytul kazdy sobie moze napisac "Obwinianie ofiar gwaltu" a co sie pod tym kryje to juz nie wiem. Byc moze takie samo "obwinianie" jak to moje czyli zadne.
                                              I nie tobie daje swiatle rady ani zadnym zgwalconym. Nie padlo z mojej strony zadne zdanie, ze ta zgwalcona dziewczyna nie powinna byla biegac po lesie. Napisalam, ze odradzam takie bieganie wlasnym kolezankom z troski o nie. Niezgwalconym kolezankom. Zgwalconym takie rady sa zbedne.
                                              • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 15:11
                                                ale kto cie o twoje rady pytal ?
                                                po co odpowiadasz na watek ktorego nie czytasz ?
                                                po co w gole w takim razie czytac tytulu albo watki albo cokolwiek wpisuj sie na chybil trafil wszak ci wolno uncertain
                                                • franczii Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 08:22
                                                  Oczywiscie ze mi wolno! Nie musi mnie o rade nikt pytac. Moge sobie odpowiadac na co chce, konkretnie na temat lub obok tematu. He he znamienne jest to ze dopiero po kilkunastopostowej pyskowce i obrzuceniu mnie inwektywami i zarzucaniu slow ktore z mojej strony nie padly zaczynasz sie czepiac ze nie na temat pisze. Rozumiem, ze to latwiejsze niz przyznanie sie do bledu. Ale mnie wystarczytongue_out
                                                  • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 09:48
                                                    no mylilam sie
                                                    uznalam ze baba w twoim wieku ma ciut wiecej rozumu i potrafi odpowiadac na temat a nie pitoli jak jozek czy pierwszy lepszy troll
                                                    fakt tu popelnilam blad

                                                    pisz sobie o czym chcesz
                        • kietka Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 10:28
                          wiesz, co?
                          zamiast pisac głupoty na forum, zapytaj zgwałconej kobiety o twoim puncie widzenia... bedziesz miała oglad.
              • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 14:10
                I miał rację, po co łazisz po nocach i do w dodatku nie po lekarstwa dla dziecka (nagły wypadek) tylko dla własnej przyjemności (kurs tańca)?
                Pięknego taliba wychowujesz smile
    • rhaenyra tak swoja droga zastanawia mnie 04.09.13, 14:26
      czemu zadna z cioc dobra rada
      nie zalozyly nigdy osobnych watkow dotyczacych bezpieczenstwa kobiet?
      przeciez skoro tak im zalezy to powinny jakies profesjonalne kursy polecic jakies ksiazki itd
      napisac cos z sensem ale nie
      nagle troskiwe staja sie tylko w sytuacji kiedy mozna konkretnej zgwalconej kobiecie dowalic ( jak zrobila forunka na l ) albo w watku o obwinianiu ofiar
    • ashraf Re: dobro kobiet :D 04.09.13, 20:22
      Cóż, mnie cudze dobro nie interesuje na tyle, żebym miała komuś zabraniać wychodzić z domu po zmroku i włóczyć się po ciemnych zaułkach albo pić na umór solo w knajpie pełnej obcych ludzi, co nie znaczy, że nie będę mówić o tym, że jest to niebezpieczne. Jeżeli ktoś ma tego świadomość - jego sprawa. Nie mogę natomiast pojąć pań oburzonych tym, że zwraca się uwagę na zasady bezpieczeństwa, ale - jak się domyślam - żadna z nich nie była nigdy w rzeczywistej sytuacji zagrożenia spowodowanej lekkomyślnością (lub inaczej - której sprzyjała lekkomyślność). Ja dostałam kiedyś w głowę tak, że sekundy dzieliły mnie od nieobudzenia się nigdy i owszem - działo się to po ciemku w odludnym miejscu. Gdyby jakimś cudem nie zjawił się tam ktoś, komu do końca swoich dni powinnam dziękować za życie, pewnie już by mnie tutaj nie było. W związku z powyższym wolę czuć się dziesięć razy niepotrzebnie pouczona, niż nie czuć się w ogóle. To samo tyczy się zgwałconych. Co z tego, że ma się moralną rację, jeśli jest już po fakcie?
      • kietka Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 08:44
        to jest dokładnie to, o co mi chodziło w ostatnim wpisie.
        Najgłosniej krzycza "teoretyczki", ktore nie spotkały sie z relana sytuacja zagrozenia w ciemnym zaułku...
        Co gorsza inne "teoretyczki" spijaja z ich ust slogany...i w to wierza.
        Rozpisujecie sie w watku, ze kobieta ma prawo chodzic gdzie chce i penie, ze ma....niech to przeczyta jedna za duzo i uwierzy, ze to prawo rowna sie bezpieczenstwo...
        swoje corki tez uczycie, ze moga sie napic, odsłonic tyłek i biegac sama po ciemnym lesie, BO TAK i nikomu nic do tego? czy staracie sie przestrzegac przed niebezpiecznstwami tego swiata...pytam powaznie bez ochoty na kolejne przepychanki slowne.
        • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 09:53
          rozumiem ze sie spotkalas i tez wiazalo sie to z duzym urazem glowy ?

          znam kobiety zaatakowane w bialy dzien
          -czy to znaczy ze mam w dzien nie wychodzic?
          bite przez meza i partnera
          -czyli mam sie nie wiazac nigdy z nikim ?
          zaatakowane na randce
          - to co nigdy juz zadnych randek ?
          • kietka Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:47
            pytałam o to, czego uczycie własne dzieci....zle rozumianej wolnosci, czy raczej ostrzegacie o grazacych niebezpieczenstwach?

            na szczescie nie spotkałam sie z przemoca na ulicy poza nieudolna proba kradziezy torebki, ale nie bede nadmiernie ryzykowac własnym zdrowiem i zyciem, wiedzac, ze chodza po tym sciecie ludzie, ktorzy maja je za nic w imie wlasnych przyjemnosci...bo to ja poniose ewentualne, ale najciezsze konsekwencje przemocy...co mi z tego, ze wina nie moja...
        • lauren6 Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 09:58
          > swoje corki tez uczycie, ze moga sie napic, odsłonic tyłek i biegac sama po cie
          > mnym lesie, BO TAK i nikomu nic do tego? czy staracie sie przestrzegac przed n
          > iebezpiecznstwami tego swiata...pytam powaznie bez ochoty na kolejne przepychan
          > ki slowne.

          Po pierwsze bieganie nago to wykroczenie. Uczę moje dziecko przestrzegać polskie prawo.

          Druga sprawa, coś ty się tak przyczepiła tego latania z gołym tyłkiem po pijaku. Myślisz, że ile kobiet zostało zgwałconych w opisanych przez ciebie okolicznościach? 1 promil? Powielasz jakiś szkodliwy stereotyp, że do gwałtu trzeba winy ofiary (gołego tyłka, pijaństwa). Obrzydliwe jest to co insynuujesz.
          • kietka Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:52
            to akurat nie ja wymisliłam, ale widocznei nie doczytałas.

            uczysz przestrzegac prawa, ale czy to uchroni je przed przemocą? mysle, ze chodzi o przeciwległy biegun tematu.
            nic nie insynuuje, popatrz na fotki wakacyjnych imprez w hiszpanii, a tam tylko 2h samolotem...teoretycznie -jak przygotujesz 18 letnia corke, ktora bedzie spedzac tam wakacje na to, co moze ja tam spotkac, czy dajesz spokoj z tematem i ograniczasz sie do listy telefonow alarmowych?
      • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 08:55
        ashraf napisała:
        > żadna z nich nie była nigdy w rzeczywistej sytuacji zagrożenia
        > spowodowanej lekkomyślnością (lub inaczej - której sprzyjała lekkomyślność).

        I znów zwalanie winy na ofiarę! Jasne - biegała w lesie to zaraz napiszecie, że współpracowała z gwałcicielem! Blah!
        • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 09:39
          Masz jakis problem z czytaniem ze zrozumieniem? Nikt nie usprawiedliwia gwalciciela! Rozumiem, ze w mysl tej samej zasady nie zamykasz drzwi od domu ani samochodu na klucz. Po co? Przeciez jak ktos cie okradnie, to i tak wina zlodzieja i tylko to sie liczy. Najwazniejsze, ze masz racje, najwyzej bedziesz jezdzic tramwajem. Ale, jak juz pisalam, nie ma to jak dyskusja z teoretykami...
          • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 09:45
            Nie znam żadnej osoby, którą by okradziono bo nie zamknęła drzwi (od domu lub samochodu) na klucz, jak żyję - nie znam.
            Ostatnie włamanie w kręgu moich realnych znajomych - mężczyzna zamknął drzwi jak należy i pojechał na 3 dni w sprawach zawodowych (przy okazji była pora urlopowa), sąsiadka z tej samej klatki wyjechała na urlop, też raczej zamknęła drzwi (okna chyba też, ale nie ma to znaczenia bo wysokie piętro i włamanie było przez drzwi).
            Okradziono w ten sam dzień i jego i ją.
            Policja nie wprost (nie mieli twardych dowodów) sugerowała kogoś z sąsiadów (duże blokowisko i niestety Nowa Huta), dużo dresiarskiej młodzieży.
            A Ty? Ile przeciętnie znasz włamań do otwartych mieszkań i domów a ile do zamkniętych?
          • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 09:59
            ashraf napisała:
            > Masz jakis problem z czytaniem ze zrozumieniem? Nikt nie usprawiedliwia gwalciciela!

            To chyba Ty masz problemy z czytaniem - nie pisałam o usprawiedliwianiu gwałciciela tylko o zwalaniu winy na ofiarę. Bo dokładnie to robisz - ona jest współwinna bo przecież doprowadziła swoją 'lekkomyślnością' do 'sytuacji zagrożenia'. NIE NIE NIE! Sytuację zagrożenia stworzył tylko i wyłącznie gwałciciel. Koniec kropka.

            Wiesz w czym jest problem? Wszędzie można dojrzeć 'sytuację zagrożenia spowodowaną lekkomyślnością'. Jak zamknie drzwi na klucz, to mogła przecież mieć dwa zamki. Jak ma dwa zamki, to przecież ma zbyt bajeranckie drzwi i 'kusi' złodzieja. Jak nie ma bajeranckich drzwi i zamknęła drzwi na dwa zamki to na pewno rozmawiała na klatce z sąsiadką o nowym telewizorze i ktoś to podsłuchał. ZAWSZE w KAŻDEJ SYTUACJI można wynaleźć na siłę coś, co można było zrobić lepiej.

            Doprowadzacie dyskusję do absurdu bo normalne życie staje się dla was 'sytuacją zagrożenia spowodowanej lekkomyślnością'.
            • tosterowa Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:14
              Z drugiej strony, Ashraf bodajże nazywa kobiety, które nigdy nie zostały napadnięte "teoretyczkami". Ja jestem "teoretyczką", ale mnóstwo (!) razy chodziłam po nocy albo późnym wieczorem sama, również po parkach i nigdy nie zostałam napadnięta/okradziona/zgwałcona. Miałam szczęście, szpetną gębę i wstrętny strój, czy byłam na tyle mądra, żeby wiedzieć którędy chodzić i miałam oczy dookoła głowy? Sądzę, że to pierwsze.
              Tak samo kobiety, które zostały napadnięte - były wyzywająco ubrane, lekkomyślne, czy miały po prostu pecha?
              Jeżeli są też "teoretyczki", które obwiniają ofiarę to pal licho, bo to pozwala wierzyć im, że same unikną niebezpieczeństwa, ale jeżeli kobiety które same zostały napadnięte mają tendencję do obwiniania samej siebie to chyba nie sprzyja to za bardzo pogodzeniem się z tym, że to co je spotkało to najczęściej był czysty przypadek?
              • lajente Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:26
                tosterowa napisała:

                > ale mnóstwo (!) razy chodziłam p
                > o nocy albo późnym wieczorem sama, również po parkach i nigdy nie zostałam napa
                > dnięta/okradziona/zgwałcona. Miałam szczęście, szpetną gębę i wstrętny strój, c
                > zy byłam na tyle mądra, żeby wiedzieć którędy chodzić i miałam oczy dookoła gło
                > wy? Sądzę, że to pierwsze.

                Uważaj, bo niebezpiecznie zbliżasz się do granicy okrzyknięcia ciebie osobą piętnującą ofiary.
                Skoro mówisz, że chodząc późnym wieczorem, sama, po parku, miałaś szczęście to sugerujesz, że chodzenie późnym wieczorem, samotnie, po parku jest zachowaniem zwiększającym ryzyko i że trzeba mieć szczęście, żeby nic się nie stało. To już sugestia, że ofiara jest sama sobie winna.
                Niestety, nie można powiedzieć, o sobie że się miało szczęście chodząc po parku, bo gwałty odbywają się wszędzie. Piętnujesz ofiary.
                • tosterowa Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:43
                  Nie bredź. Odnosiłam się bezpośrednio do wypowiedzi ashraf, a także w kontekście ostatniego głośnego w mediach gwałtu w lesie kabackim.
                  Zresztą, jak sama piszesz - gwałty mogą zdarzyć się wszędzie i o każdej porze, ale pewnie o ofierze która została zgwałcona po południu w bramie z większym prawdopodobieństwem powiesz, że miala pecha, niż o takiej, którą spotkało to po zmroku w parku. A przecież mogła to być osoba, która tysiąc razy przeszła w nocy przez park w nocy i nic jej się nie stało, jak i tysiąc razy przechodziła w dzień obok tej bramy i raz spotkało ją nieszczęście. To, że staniemy się ofiarą kradzieży, rozboju czy gwałtu to bardzo często przypadek, 2 minuty wcześniej byśmy przeszły i w łeb dostałby kto inny.
              • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:31
                Alez oczywiscie, ze zostalam napadnieta przez przypadek i do glowy by mi nie przyszlo miec poczucie winy. Nie zmienia to faktu, ze jako kobieta (nie trenujaca sztuk walki i nie mierzaca 180 cm) mialam duzo mniejsze szanse w walce z napastnikiem niz np. mialby moj maz. Podobnie gdybym np. szla z 2 kolezankami, to ktoras z nich moglaby chocby usilowac wezwac pomoc. Nie da sie uniknac ryzyka, ale mozna je zminimalizowac! I o to w tym chodzi, a nie o idiotyczne "obwinianie ofiary".
                • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:37
                  ashraf napisała:
                  > Alez oczywiscie, ze zostalam napadnieta przez przypadek i do glowy by mi nie pr
                  > zyszlo miec poczucie winy.

                  Ależ jak to - przecież sprowadziłaś na siebie sytuację zagrożenia swoją lekkomyślnością. Gdybyś była mądrzejsza/ostrożniejsza to nic by się nie stało.
                  • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:51
                    Tak. gdybym byla ostrozniejsza, to byc moze nic by sie nie stalo i wyszlabym na tym lepiej. Wina tak czy tak spada wylacznie na faceta, ktory mnie zaatakowal. Wolalabym jednak nie miec obrazen, ktore spowodowal, proste? A - na to, ze napastnik sie zreflektuje, raczej nie liczylabym. Moge zrobic tylko to, co moge - dla wlasnego bezpieczenstwa.
                    • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:59
                      ashraf napisała:
                      > Tak. gdybym byla ostrozniejsza, to byc moze nic by sie nie stalo i wyszlabym na
                      > tym lepiej. Wina tak czy tak spada wylacznie na faceta, ktory mnie zaatakowal.
                      > Wolalabym jednak nie miec obrazen, ktore spowodowal, proste? A - na to, ze nap
                      > astnik sie zreflektuje, raczej nie liczylabym. Moge zrobic tylko to, co moge -
                      > dla wlasnego bezpieczenstwa.

                      No ale czy znalazłaś się w sytuacji zagrożenia z powodu swojej LEKKOMYŚLNOŚCI?
                      • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:04
                        Co chcesz osiagnac zadajac to pytanie? Ale jesli tak ci zalezy, to tak - przez lekkomyslnosc narazilam sie na niebezpieczna sytuacje.
                        • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:14
                          ashraf napisała:
                          > Co chcesz osiagnac zadajac to pytanie? Ale jesli tak ci zalezy, to tak - przez
                          > lekkomyslnosc narazilam sie na niebezpieczna sytuacje.

                          Czyli sama jesteś sobie winna.
                          • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:17
                            Skoro tak to rozumiesz, to twoj problem. Rozumiem, ze gdybym nie zapiela pasow w aucie i zginela w czolowce z pijanym kierowca, to tez nic by sie nie stalo - grunt, ze to jego wina, pal szesc, ze ja juz bym nie zyla...
                            • lauren6 Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:23
                              Tak czy inaczej byłabyś ofiarą wypadku drogowego, bo miałaś pecha trafić na pijanego kierowcę, ale może byś przeżyła. Dziewczyna, która miała pecha trafić na gwałciciela i tak by na niego trafiła, skoro pan miał chcicę by skrzywdzić jakąś kobietę. Może np. dzięki tabletkom anty uniknęła niechcianej ciąży z gwałcicielem - to jest taka analogia do pasów.
                              • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:33
                                wez nie podpowiadaj uncertain
                                bo zaraz jakis baran przeczyta i bedzie wnioskowal o zakaz aborcji w przypadku gwaltu
                                bo przeciez jakby nie chciala zajsc w ciaze to sie brala tabletki bo tak ostroznosc nakazuje uncertain
                              • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:36
                                Moim zdaniem to, czy przezylabym (z zapietymi pasami) czy zginelabym na miejscu jest kluczowe i (dla ofiary) jednak wazniejsze niz bezsporna wina pijanego kierowcy.
                                • lauren6 Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:40
                                  Nie masz pewności czy przeżyłabyś. Łut szczęścia, na który nie masz żadnego wpływu. Tak samo gdy rzekomo ochraniasz się przed gwałtem to tylko uspakajasz siebie, bo rzeczywistej ochrony nie wzmacniasz.
                                • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:50
                                  ashraf napisała:

                                  > Moim zdaniem to, czy przezylabym (z zapietymi pasami) czy zginelabym na miejscu
                                  > jest kluczowe i (dla ofiary) jednak wazniejsze niz bezsporna wina pijanego kie
                                  > rowcy.

                                  No ale gdybyś mimo tych pasów zginęła to zawsze znalazłby się jakiś taki, co by jaśnie światłego 'zalecenia ostrożności' Twojej rodzinie udzielił np.

                                  'Straszna tragedia ale gdyby Ashraf:
                                  - miała tryliard poduszek powietrznych,
                                  - jechała wolniej,
                                  - jechała suvem/czołgiem,
                                  - miała jakiś nowoczesny system ostrzegania o kolizjach
                                  to przecież by przeżyła!!
                                  • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:54
                                    Ale co mnie obchodza tacy ludzie? Co to ma do mojej wypowiedzi?
                                    • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:00
                                      ashraf napisała:
                                      > Ale co mnie obchodza tacy ludzie? Co to ma do mojej wypowiedzi?

                                      Bo właśnie takim człowiekiem jesteś. Ciocia dobra rada.
                                      • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:04
                                        Bo zwracam uwage na bezpieczenstwo? Rozumiem, ze swoim dzieciom tez pozwalasz latac samopas po nocy po miescie odkad tylko zaczynaja chodzic? Pseudo poprawnosc polityczna wylewa sie z tego watku uszami.
                            • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:24
                              ashraf napisała:
                              > Skoro tak to rozumiesz, to twoj problem.

                              Tak wynika z Twoich słów. Swoimi decyzjami doprowadziłaś do sytuacji, w której zostałaś zaatakowana. Jesteś niejako współtwórcą tej sytuacji.

                              Absurd? Ano absurd. Szkoda tylko, że u siebie tego nie widzisz tylko te inne głupie baby źle robią.
                              • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:38
                                Dorabiasz wlasna teorie do podstawowych zasad bezpieczenstwa. I daruj juz sobie z ta wina, bo ona istnieje tylko w twojej glowie.
                                • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:45
                                  problemw tym ze twoje zasady bezpieczenstwa nie maja nijak przelozenia na prawdziwe bezpieczenstwo

                                  pogrupowalas sobie czynnosci na bezpieczne i niebezpieczne i trzymasz sie tych pierwszysch
                                  ale jedyne co zwiekszosz to poczucie bezpieczenstwa a nie bezpieczenstwo realne
                                  cos jak kierowca ktory wiesza sobie medalik ze sw. krzysztofem i wierzy ze to go chroni
                                  • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:53
                                    Na takie argumenty rece opadaja... rozumiem, ze zamykanie drzwi na klucz czy stosowanie gumek z malo znanym partnerem to tez tylko zwiekszanie poczucia bezpieczenstwa? I jest zupelnie niepotrzebne? W koncu zostawianie otwartych drzwi i seks bez zabezpieczen przestepstwem nie jest.
                                    • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:59
                                      nie porownuj sexu ktory jak wiadomo ma duuuze szanse skonczyc sie ciaza
                                      ze spacerami w nocy ktore w 99,99999% nie koncza sie niczym zlym
                                      no ale jak ktos jest zafiksowany na tym co sam uwaza za niebezpieczne to trudno

                                      a co do zamykania drzwi to byl taki kraj gdzie sie drzwi nie zamykalo a na stole zawsze stal chleb i mleko dla wedrowca ...
                                      • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:07
                                        Na ale zaraz - nie kazdy seks z osoba chora konczy sie zarazeniem. Sa tacy, ktorzy maja w zyciu setki przygodnych kontaktow seksualnych i niczym sie nie zarazaja. Wiec po co ta prezerwatywa? Kolejny zludny srodek bezpieczenstwa? Po co edukowac mlodziez o koniecznosci zabezpieczania sie przed chorobami wenerycznymi? Przeciez od malzonka 15 lat po slubie tez moga zlapac hiva.
                                • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:46
                                  ashraf napisała:
                                  > Dorabiasz wlasna teorie do podstawowych zasad bezpieczenstwa. I daruj juz sobie
                                  > z ta wina, bo ona istnieje tylko w twojej glowie.

                                  A kto definiuje 'podstawowośc' zasad bezpieczeństwa? Które zasady są 'podstawowe' a które nie? Masz jakiś podręcznik?

                                  Bo właśnie tak jest - ZAWSZE jak coś się stanie to znajdzie się mundry co to po fakcie stwierdzi, że przecież oczywistym było, że trzeba było zrobić inaczej i oczywiście 'każdy to wie' i to takie 'podstawowe zasady'.
                                  • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:50
                                    Zdrowy rozsadek na ten przyklad. Jakos wiekszosci ludzi udaje sie to ogarnac.
                                    • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:53
                                      ashraf napisała:
                                      > Zdrowy rozsadek na ten przyklad. Jakos wiekszosci ludzi udaje sie to ogarnac.

                                      Tobie się nie udało skoro zostałaś zaatakowana.
                                      • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:56
                                        A gdzie napisalam, ze nie mialam swiadomosci ryzyka? Po prostu je zlekcewazylam, mialam do tego pecha, trafilam na swira, koniec koncow konsekwencje ponioslam i tak ja uncertain
                                        • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:59
                                          ashraf napisała:
                                          > A gdzie napisalam, ze nie mialam swiadomosci ryzyka? Po prostu je zlekcewazylam
                                          > , mialam do tego pecha, trafilam na swira, koniec koncow konsekwencje ponioslam
                                          > i tak ja uncertain

                                          Nie - nie miałaś pecha. Swoją lekkomyślnością doprowadziłaś do sytuacji zagrożenia.
                                          • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:05
                                            Daruj sobie. Przeciez i tak wiesz najlepiej, ze unikanie niepotrzebnego ryzyka to bajeczki dla dzieci, wiec po co ta dyskusja?
                                            • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:08
                                              ashraf napisała:
                                              > Daruj sobie. Przeciez i tak wiesz najlepiej, ze unikanie niepotrzebnego ryzyka
                                              > to bajeczki dla dzieci, wiec po co ta dyskusja?

                                              Bo rzekomo masz receptę na całe zło, której jednak sama nie potrafiłaś zastosować. Może w takim razie powinnaś się jeszcze raz sama nad sobą zastanowić?
                                              • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:11
                                                Widac w przeciwienstwie do niektorych potrafie przyznac sie do bledu.
                                            • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:08
                                              Co jest wg Ciebie niepotrzebnym ryzykiem a co koniecznym ryzykiem?
                                              Bo nawet biegania w dresach i na trzeźwo po obleganym lasku nie w nocy ludziska się czepiają.
                          • lajente Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:22
                            araceli napisała:

                            > Czyli sama jesteś sobie winna.

                            Nie. Winny jest zawsze sprawa.
                            W prawie pojęcie lekkomyślności łączonej z winą nieumyślną dotyczy wyłącznie sprawcy, nigdy ofiary.
                            Problem w tym, że to w waszych głowach jest schemat "brak ostrożności" - "jestem winna", "zalecenia ostrożności" - "sugerowanie winy". Po prostu nadmiar poprawności namieszał wam w głowach, tak jak zakaz uboju rytualnego stał się wyrazem antysemityzmu. Po prostu niektórzy ludzie nie łapią niuansów, muszą mieć wszystko oddzielone grubą kreską, bo się gubią.
                            • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:27
                              lajente napisał(a):
                              > Problem w tym, że to w waszych głowach jest schemat "brak ostrożności" - "jeste
                              > m winna", "zalecenia ostrożności" - "sugerowanie winy".

                              ZALECAĆ ostrożność można PRZED zdarzeniem - wypominanie PO jest tylko i wyłącznie SUGEROWANIEM WINY.

                              Tak - niektórzy nie łapią niuansów zdecydowanie.
                              • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:40
                                No wlasnie wg was widac nie mozna zalecac ostroznosci, bo to juz samo w sobie jest sugerowaniem winy tych, ktore jej nie zachowaly...
                                • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:44
                                  ashraf napisała:
                                  > No wlasnie wg was widac nie mozna zalecac ostroznosci, bo to juz samo w sobie j
                                  > est sugerowaniem winy tych, ktore jej nie zachowaly...

                                  Powtórzę, bo jak widać ciężko zrozumieć:

                                  ZALECAĆ ostrożność można PRZED zdarzeniem - wypominanie PO jest tylko i wyłącznie SUGEROWANIEM WINY.
                                  • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:51
                                    W takim razie czemu tak oburza cie sugestia, zeby nie spacerowac samotnie w nocy po odludnych miejscach?
                                    • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:56
                                      Ludzie na ogół (może poza właścicielami psów) nie spacerują w nocy po odludnych miejscach, na ogół po prostu wracają z pracy, z imprezy, od znajomych, z apteki mającej ostry dyżur bo dziecko się pochorowało itp.
                                      Ja jako dziecko późno w nocy i do apteki wyszłam raz (wypadek w domu, nie tak groźny aby wezwać pogotowie, ale było za mało opatrunków w domu).
                                      Chyba, że pisząc "noc" masz na myśli 19.00.
                                      • tosterowa Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:22
                                        Ostatnio mieliśmy w Krakowie przypadek seryjnego gwałciciela, którego ofiarami były pracownice klubów - facet upatrywał je sobie w klubie, jak kończyły pracę (w nocy lub nad ranem - ok. 4-5), jechał za nimi i dopadał je zwykle na klatce schodowej w ich własnych blokach. Zakładając, że wieść rozeszła się po mieście - co miały zrobić takie kobiety, wracające z pracy w nocy - zmienić pracę? za każdym razem wracać do domu taksówką? przeprowadzić się na zamknięte osiedle z monitoringiem? Czasami ma się świadomość ryzyka, ale pewne rzeczy trzeba zrobić - iść do pracy, przejść przez daną ulicę, wejść do klatki. I wszędzie może rozegrać się dramat, zwykle nagły, mimo zachowania szczególnej ostrożności. No ale można też powiedzieć, że przecież wiedziały co je może spotkać i mogły zrobić więcej by się ochronić. Ale czy na pewno?
                                        • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:31
                                          Pamiętam, złapali drania, jakiś pracownik budowlany, tałatajstwo.
                                        • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:39
                                          zapewne porzadne kobiety nie pracuja w klubach ...
                                    • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:04
                                      bo prawdobodobienstwo ze cos sie stanie na samotnym nocnym spacerze jest blisie zeru
                                      a zakaz doskonale sie wpisuje w patriarchalne myslenie ze kobieta to inwentarz a inwentarza trzeba pilnowac
                                      • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:10
                                        Masz jakas obsesje, wszedzie dopatrujesz sie oznak patriarchalnego myslenia... Musze zadzwonic do meza i powiedziec mu, ze jest ciezkim (patriarchalnym) idiota, ze chce dzisiaj w nocy odebrac nasza nianie z imprezy, w koncu powinna skorzystac z wolnosci i wracac sama przez miasto. Co nas to obchodzi, jeszcze sobie pomysli, ze takie z nas "ciocie dobra rada".
                                        • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:11
                                          ladna ta niana ?suspicious
                                          • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:13
                                            Piekna, mloda i zgrabna, nogi dluzsze niz ja cala... Do tego - co za pech - kuzynka meza w I linii wink
                                            • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:15
                                              jak kuzynka to juz mozna tongue_out
                                              • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:18
                                                A co tam... wszystko zostanie w rodzinie wink Choc maz (jako zonaty i dzieciaty) ma na razie marne szanse, bo niania dorobila sie juz tylu konkurentow, ilu inne przez cale zycie nie zobacza... oby tylko sama nie musiala za szybko szukac niani wink Chyba oszalalabym, gdyby teraz odeszla. Niania to wynalazek wart Nobla.
                                                • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:40
                                                  to w sumie moze poligamia bylaby dobrym pomyslem
                                                  niania zaciaza i jest w domu i ze swoim i z twoim dzieciem big_grin
                                                  • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:45
                                                    Niby tak, ale na noce musialybysmy rozpisywac grafik, a kto by mi zrekompensowal te, ktore musialabym spedzic na kanapie w salonie? wink No i ktory mezczyzna pisalby sie na dwie tesciowe...
                                                  • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:58
                                                    nie na kanapie tylko trzeba wieksze lozko kupic tongue_out
                                        • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 12:34
                                          Uważaj na nianię, młoda i ładna? Bo raczej do odebrania 60 letniej starszej Pani poza godzinami jej pracy u Was mąż by się nie palił. Albo młodej niani 100 kg wagi, prawda? Skoro lubisz unikać ryzyka to bym się przyjrzała owej niani, lubią być opiekunkami nie tylko słodkiego dzidziusia, ale i tatusia.
                    • tosterowa Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:12
                      Ale w jaki sposób mogłaś być ostrożniejsza? Przewidzieć, że coś może ci się stać? Przecież czasem to jest niewykonalne. Ba, gdyby wszyscy byli przewidujący, to nie byłoby choćby rozbojów, które najczęściej zdarzają się przypadkowym ofiarom.
                      Jasne, że nie należy być lekkomyślnym, ale chyba trzeba inaczej rozłożyć akcenty. Jak wychodzę wieczorem na miasto i wracam w nocy to widzę, jak łatwo można zarobić w dziób za nic, ale przecież nie będę siedzieć do końca życia w domu po zmroku, bo coś może się stać. Z drugiej strony, jak na tym mieście widzę awanturującą się bandę dresów to nie idę się przyglądać, tylko odwracam się na pięcie. Ale może być tak, że od dresów bym nie dostała, a dostanę za rogiem. Całość można sprowadzić do tego, że mogłam siedzieć wtedy w domu, no ale przecież nie o to w tym chodzi. Niestety, powtórzę po raz kolejny - czasem ofiarą zostaje się przypadkiem i rozważanie, czy i jakie środki ostrożności mogła podjąć, by uniknąć niebezpieczeństwa nie ma aż takiego sensu jaki mu się przypisuje Co nie znaczy, że o unikaniu niebezpieczeństwa nie należy rozmawiać, z tym, że należy pamiętać, że czasem można zostać ofiarą przestępstwa niezależnie od wszelkich zapobiegawczych zabiegów podejmowanych (lub nie) przez ofiarę.
                      • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:20
                        Moglam (jak wiele razy wczesniej) wziac taksowke, a nie wracac piechota sama. Poza tym dyskutuje tylko o moim przypadku, a nie o tej zgwalconej dziewczynie, bo to juz sensu nie ma i niczym jej nie pomoze. Ma natomiast sens zastanowienie sie jak w granicach rozsadku unikac niebezpiecznych sytuacji, ale to jak widac na tym forum jest niepoprawne politycznie.
                        • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:22
                          a co z dziewczynami zgwalconymi przez taksowkarzy ?
                          same sobie winne ? lekkomyslne czy nie ?
                          co z dziewczyna zatluczona przez kierowce autobusu ?
                          nie przewidzisz wszystkiego chocbys na rzesach stanela
                          • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:31
                            W ten sposob mozna tez chodzic srodkiem autostrady, bo sa ludzie, ktorzy gina na przystanku. Mozna palic jak smok, bo kilka % nowotworow pluc dotyka niepalacych. Naprawde nie widzisz absurdu w takim sposobie myslenia?
                            • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:36
                              ashraf napisała:
                              > W ten sposob mozna tez chodzic srodkiem autostrady, bo sa ludzie, ktorzy gina n
                              > a przystanku. Mozna palic jak smok, bo kilka % nowotworow pluc dotyka niepalacy
                              > ch. Naprawde nie widzisz absurdu w takim sposobie myslenia?

                              Ale nie rozumiesz, że jak zapniesz pasy a i tak rozjedzie Cię pijany kierowca to zawsze ktoś powie: mogła się rozejrzeć zanim wjechała na skrzyżowanie! A jak się rozejrzysz to zawsze znajdzie się ktoś kto powie: mogla się dłużej rozglądać! A jak się dłużej rozejrzysz i najedzie na Ciebie ktoś z tyłu, to będziesz tą gułą co się bez sensu rozglądała.

                              ZAWSZE - w KAŻDEJ sytuacji można było zrobić coś INNEGO. Nie widzisz absurdu?
                              • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:49
                                Oczwiscie, ze nie da sie wszystkiego przewidziec, ale sa sytuacje, kiedy niebezpieczenstwo jest bardziej prawdopodobne. Jezeli upije sie w trupa we wlasnym domu, to na 90% najwyzej zasne w przedpokoju, jezeli w knajpie z kolezankami - na 90% ktos chociaz odwiezie mnie do domu czy przypilnuje, jezeli sama w mordowni - mam duza szanse, ze ktos bedzie chcial to wykorzystac. To tak jak z jazda autem - bez pasow ryzyko smierci jest wieksze. Takie sa fakty.
                            • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:39
                              a czy ty nie widzisz ze wychodzenie samotnie po zmroku nie jest zadnym lazeniem po srodku autostrady tylko normalnym zachawaniem wolnego czlowieka

                              pomijam juz fakt ze lazenie srodkiem autostrady jest wykroczeniem albo i przestepstwem
                              • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:46
                                To, ze cos jest normalne, nie oznacza z automatu, ze jest bezpieczne. Co Ci po wolnosci, jak dostaniesz w leb?
                                • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:49
                                  wolnosc lubie cenie rozkoszuje sie nia
                                  i


                                  w leb nie dostalam smile
                                  • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:51
                                    No to sie ciesz!
                                    • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:52
                                      i sie ciesze smile

            • lajente Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:15
              araceli napisała:

              > Doprowadzacie dyskusję do absurdu bo normalne życie staje się dla was 'sytuacją
              > zagrożenia spowodowanej lekkomyślnością'.

              A ja uważam, że to wy doprowadzacie sprawę do absurdu i to niebezpiecznego, szczególnie dla młodych ludzi, często ufnych, beztroskich, niedoświadczonych, przekonanych, że im nigdy nic się nie stanie.
              Posłucha młoda dziewczyna czy młody chłopak, że do wszystkiego mają prawo i że nikt nie może im nic zrobić - co jest oczywiście prawdą - tylko problem w tym, że nie żyjemy w idealnym świecie, i złodziej, gwałciciel, pedofil, jednym słowem przestępca, ma w d.upie cudze prawa, bo ma własne i też sądzi, że ma do wszystkiego prawo.
              Kolejna dziedzina życia zawłaszczana przez chorą poprawność polityczną, bo wasze teksty, że kursy samoobrony powinny być zakazane, ponieważ piętnują ofiary, są po prostu chore.
              Zamiast zachować umiar i uczyć, że zalecenia ostrożnego zachowania to nie piętnowanie ofiary, ponieważ nie istnieją 100% zabezpieczenia przed gwałtem, bo w jaki sposób można wymagać od ofiar uchronienia się przed gwałtem, skoro takiej metody nie ma? Cóż więc za sens miałyby te oskarżania?
              To, że istnieją niektórzy ludzie, którzy wywodzą błędny wniosek z powodu tego, że ofiara była np. pijana twierdząc, że sama sobie winna, nie oznacza, że zalecenia kierowanie do np. młodych osób "nie upijaj się do nieprzytomności i nie śpij na ulicy pijany/a w sztok" w każdym przypadku nie mają sensu i są piętnowaniem ofiar.
              Co z tego, że będziecie krzyczeć "mam prawo, mam prawo..." no masz i co? Gwałciciel nie zgwałci, złodziej nie okradnie, bo się przejmie tym do czego masz prawo?
              W Polsce gwałt nie jest wydarzeniem społecznie akceptowanym, podobnie kradzież, pomijam okradanie pracodawcy, bo tu akurat przydało by się trochę zmian w mentalności.
              • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:24
                kto ci panciu mowi ze kursy powinny byc zakazane ?
                ja wypowiedzialm sie o wartosci kursow ogranizowanych na szybko i nic nie dajacych tak naprawde
                nikt o zakazywaniu nie mowil
                • lajente Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:30
                  rhaenyra napisała:

                  > kto ci panciu

                  O wściekły, skrzywdzony doberman znowu w akcji big_grin

                  Tak się kończy przekonanie, że się ma do wszystkiego prawo.

                  Więc, tak, matołku, masz prawo do chamstwa, ale ja, jak gwałciciel ma d.upie twoje prawo
                  i po nie będę z tobą rozmawiała, dopóki nie przyswoisz podstawowych zasad, których nie miałaś
                  szczęścia wynieść z domu.
                  • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:34
                    jak skrzywdzony ?big_grin
                    ale za dobermana dziekuje fajne piesy to uznam to za komplement


                    jak na razie ja momo twoich najszczerszych checi i wrozb
                    mimo swego jakze lekkomyslnego trybu zycia suspicious napadnieta nie zostalam smile
                    wiec walnij sie w leb panciu
            • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:27
              Masz jakas obsesje z ta wspolwina. Nie oskarzam o nic napadnietych czy zgwalconych kobiet, po prostu zwracam uwage na prosty fakt, ze samotna kobieta w odludnym miejscu ma mniejsze szanse na obrone/pomoc innych niz w bialy dzien w srodku miasta. Jest wiec w interesie samych zainteresowanych nie narazac sie na niebezpieczenstwo. W kazdej bez wyjatku sytuacji gwaltu winny jest tylko i wylacznie gwalciciel i nie ma znaczenia gdzie byla ofiara ani jak byla ubrana, ale co to pomoze zgwalconej? I nie odpowiedzialas, czy zamykasz drzwi na klucz, a jesli tak, to po co to robisz.
              • lajente Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:33
                ashraf napisała:

                > I nie odpowiedzialas, czy zamykasz drzwi na klucz, a jesli
                > tak, to po co to robisz.

                Już pisały - nie zamykają na klucz, nie pilnują torebki, nie mają auto alarmów.

                Nie mogą, to by wskazywało na to, że ofiara ponosi współodpowiedzialność za przestępstwo.
                • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:53
                  Ja wspomniałam o znajomym, który zamyka drzwi i został okradziony (podobnie jego sąsiadka).
                  • lauren6 Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:57
                    A ludzie, którzy zostali zarażeni HIV w szpitalu lub od małżonka, który zaliczył skok w bok? Jeśli się zakłada, że problem HIV nas nie dotyczy, bo stosujemy prezerwatywy z nowo poznanym partnerem, to powodzenia życzę.
              • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:40
                po pierwsze to samotna kobieta w odludnym miejscu ma mniejsze szanse ze zostanie zaatakowana niz w miejscu uczeszczanym
                ale to jak widac nie dociera


                • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:45
                  Jasne... a jakby co, to pewnie zza krzaka zaraz jeszcze wyskoczy ekipa ratunkowa.
                  • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:49
                    co ty masz z ta ekipa ratunkowa ?
                    • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:53
                      A przyszlo ci do glowy, ze przed gwaltem czy napascia ktos moze cie obronic, pomoc, wezwac pogotowie? Ze to sa czasem sekundy/minuty? Jak widzisz bijaca sie pare na ulicy, to nawet jesli nie masz ochoty ich rozdzielac, mozesz przynajmniej wezwac odpowiednie sluzby.
              • araceli Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:40
                ashraf napisała:
                > Masz jakas obsesje z ta wspolwina. Nie oskarzam o nic napadnietych czy zgwalcon
                > ych kobiet, po prostu zwracam uwage na prosty fakt, ze samotna kobieta w odludn
                > ym miejscu ma mniejsze szanse na obrone/pomoc innych niz w bialy dzien w srodku
                > miasta

                Nie - ty piszesz, że one znalazły się w sytuacji zagrożenia z powodu SWOJEJ LEKKOMYŚLNOŚCI. To JEST OSKARŻENIE.
                • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:43
                  Narazily sie na niebezpieczenstwo. Wine za zdarzenie ponosi napastnik. Zrozumialas, czy mam w innym jezyku napisac?
                  • lauren6 Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:54
                    ashraf napisała:

                    > Narazily sie na niebezpieczenstwo.

                    Bo wyszły z domu?!

                    Podgrzewając mężusiowi obiadek też narażasz się na niebezpieczeństwo, bo możesz przez nieuwagę podpalić chałupę. Wychodząc na ulice też narażasz się na niebezpieczeństwo, bo może skoczyć ci na głowę samobójca. Przechodzenie przez ulicę, ba zbliżenie się do ulicy, to dopiero głupota - ile osób zostało potrąconych przez samochód, który wpadł w poślizg hamując na światłach?

                    Całe nasze życie składa się z różnych narażeń na niebezpieczeństwo. Każde zdarzenie, każdą tragedię możesz podsumować: naraził się na niebezpieczeństwo. Bo nie siedział zamknięty w 4 ścianach, tylko wykonywał jakąś aktywność, z którą wiąże się jakieś minimalne zagrożenie.

                    Teraz pytanie: dlaczego sformowania "naraziła się na niebezpieczeństwo" używa się tylko do zgwałconych kobiet, a nie do innych ofiar przestępstw czy nieszczęśliwych wypadków?!
                    • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:02
                      Nie sprowadzaj sprawy do absurdu. Dobrze wiesz, ze nie o wychodzenie z domu chodzi, ale najlepiej napisz jeszcze, ze nie powinno sie wstawac z lozka. Idac waszym tokiem myslenia od jutra bede sie zywila tylko hamburgerami, przepalajac je 3 paczkami papierosow, bo przeciez na raka pluc i miazdzyce umieraja tez niepalacy i dbajacy o diete.
                    • lajente Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:05
                      lauren6 napisała:

                      > Podgrzewając mężusiowi obiadek też narażasz się na niebezpieczeństwo, bo możesz
                      > przez nieuwagę podpalić chałupę.

                      A rozpalasz ognisko na środku kuchni?

                      Wychodząc na ulice też narażasz się na niebez
                      > pieczeństwo, bo może skoczyć ci na głowę samobójca.

                      Idziesz chodnikiem czy środkiem ruchliwej ulicy?

                      > Przechodzenie przez ulicę,
                      > ba zbliżenie się do ulicy, to dopiero głupota - ile osób zostało potrąconych pr
                      > zez samochód, który wpadł w poślizg hamując na światłach?

                      Przechodzisz na czerwonym świetle?

                      > Teraz pytanie: dlaczego sformowania "naraziła się na niebezpieczeństwo" używa s
                      > ię tylko do zgwałconych kobiet, a nie do innych ofiar przestępstw czy nieszczęś
                      > liwych wypadków?!

                      Nigdy nie słyszałaś, jak określa się osoby, wpuszczające obcych pod pretekstem powróżenia czy szklanki wody do domów? Ala pana, który przypiął swoje dzieci na sankach do auta? Albo tych, którzy wsiadają z pijanym kierowcą? Albo tych, którzy wpłacili pieniądze do Amber Gold?

                      A przecież oni wszyscy mieli prawo to robić.

                      • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:10
                        fajnie ze pokazujesz co masz w glowie big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                        > Wychodząc na ulice też narażasz się na niebez
                        > > pieczeństwo, bo może skoczyć ci na głowę samobójca.
                        >
                        > Idziesz chodnikiem czy środkiem ruchliwej ulicy?
                        chodnikiem panciu
                        podobnie jak ta dziewczyna na ktora spadl samobojca skaczacy z dachu
                        > > Przechodzenie przez ulicę,
                        > > ba zbliżenie się do ulicy, to dopiero głupota - ile osób zostało potrącon
                        > ych pr
                        > > zez samochód, który wpadł w poślizg hamując na światłach?
                        >
                        > Przechodzisz na czerwonym świetle?
                        nie
                        dzieciaki ( cale rodzenstwo) ktore grzecznie stalo na przystanku tez nie przechodzilo kiedy samochod zjechal na chodnik/przystanek i ich zabil


                        jeszcze jakies mardosci ???
                      • lauren6 Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:16
                        Laska, użyj google jeśli wyobraźnia ci nie służy. Mało to razy samochody w wyniku zderzenia wpadały na prawidłowo idących chodnikiem lub przejściem dla pieszych ludzi i zabijały ich na miejscu.
                        Np.

                        olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,14542825,Powazny_wypadek_na_ul__Bartaskiej__Piesza_nie_zyje.html
                        www.gazetawroclawska.pl/artykul/934654,wroclaw-wypadek-na-kamienskiego-pieszy-nie-zyje-kierowca-uciekl-zdjecia,id,t.html?cookie=1
                        www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,13462504,Wypadek_w_Lublinie__samochod_wjechal_w_przystanek_.html
                        Takie cuda jak spadnięcie samobójcy na przechodzącą kobietę też miało miejsce.

                        Idąc prawidłowo chodnikiem możesz umrzeć zabita przez samochód. Biegając po znanym sobie parku możesz zostać zgwałcona. Nie ma w tym nic lekkomyślnego, jest to po prostu splot niefortunnych zdarzeń.
                        • lajente Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:25
                          lauren6 napisała:

                          > Laska, użyj google jeśli wyobraźnia ci nie służy. Mało to razy samochody w wyni
                          > ku zderzenia wpadały na prawidłowo idących chodnikiem lub przejściem dla pieszy
                          > ch ludzi i zabijały ich na miejscu.

                          Czyli rozumiem laska, że chodzisz środkiem ulicy a z dzieckiem przebiegacie na czerwonym?
                          • lajente Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:27
                            Choć nie, nie przebiegacie, idziecie na czerwonym, biegnięcie mogłoby być zdawaniem sobie sprawy z większego ryzyka, a ono przecież nie istnieje.
                          • lauren6 Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 11:28
                            Rozumiem, że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem.
        • pola_lawendowe Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:08
          Świetnie. Zataczamy kółko.
          Jeżeli byłam zmuszona do walki rano, w parku - to moja obecność w tymże parku już podpada pod kategorię z gatunku lekkomyślnych zachowań, czy jeszcze nie podpada i nadal w oczach pań pozostaję - jakież to szczęście nieziemskie - ofiarą splotu nieszczęśliwych zdarzeń?
          Bo może jednak, skoro poszłam do tego parku, jestem ofiarą nie przypadku i atakującego sukinsyna a własnej, nieprawdaż, lekkomyślności?
          A skoro jestem ofiarą własnej lekkomyślności, to nadal jestem niewinną poszkodowaną, czy już współwinną ataku?
          Podejście do sprawy niektórych z was mnie zadziwia.

          Poza tym, tak na marginesie i poza tematem. Nie wiem i nie chcę za autopsji wiedzieć, jak chroni prawo osoby, które " jedynie" padły ofiarą przemocy. Wiem natomiast, że w żaden sposób nie chroni osób, które zdołały się obronić. I to jest dopiero wkurzające, kiedy napastnik nagle, wtem! zmienia się w poszkodowanego i bezkarnie wozi się na waszym ubezpieczeniu. Do szału doprowadza mnie świadomość, że nienackiem okazuje się, że winien jest nie ten, kto zainicjował atak, a ten, kto w efekcie wyszedł z jatki bardziej ukrychnięty.
          Jego słowo przeciwko naszemu, wiadomo. Następnym razem trzeba najpierw koniecznie zapytać, czy pan napastnik chciał nas tylko matrialnie złupić, jeszcze pobić, czy życzył sobie również w pakiecie zwyobracać. I dostać to na piśmie. Bo inaczej okazuje się, że przekroczyło się granice obrony koniecznej i trwale uszkodziło panu napastnikowi cenny organizm.
          I to jest dopiero paradne, bo w świetle tego, co piszecie, osoba, która zdołała się obronić, jest podwójnie winna. Nie dość, że ukrzywdziła pana, to jeszcze LEKKOMYŚLNIE lazła w miejsce, w którym pan miał okazję ją napaść. A mogła przecież nie!
          • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:33
            Nie ma to jak odwracac kota ogonem.
            • pola_lawendowe Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:39
              Tak, tak. Im wyżej małpa wspina się, tym bardziej widać jej ogon. I odwraca kota.
              Skomentowałaś, ale nie opowiedziałaś na moje pytanie.
              Według ciebie postąpiłam lekkomyślnie idąc do tego parku i przez własną lekkomyślnośc naraziłam się na atak?
              • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:42
                Nie bede oceniac cudzej sytuacji. Sama powinnas to zrobic. I nie widze sensu w komentowaniu tego co bylo, bo to juz nikomu nie pomoze.
                • pola_lawendowe Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:45
                  Dziękuję za odpowiedź. Tak właśnie myślałam.
      • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 09:48
        dobrze ze ten ktos nie posluchal rad o siedzeniu w domu
        bo byc juz nie mogla durnot na forum pisac smile
        • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:32
          Bardzo zabawne. Ze zwgalconej tez tak chetnie sie ponabijasz?
          • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:38
            nie nabijam sie rybenko
            ty to zrobisz za mnie
            ja ci uzmyslawiam ze gdyby kazdy sluchal bzdur o niewychodzeniu z domu
            to by sie dla ciebie skonczylo znacznie gorzej
            wiec moze daruj sobie glupie gadki
            • ashraf Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:40
              Po pierwsze nie spoufalaj sie ze mna, po drugie pomysl, zanim cos napiszesz, chyba ze naprawde nie widzisz roznicy pomiedzy samotnymi spacerami w nocy w odludnych miejscach, a wychodzeniem z domu. Szczerze zycze, zeby nikt ci tego nie uzmyslowil, bo wtedy przekonalabys sie ile twoje prawa i opinie obchodza napastnika.
              • rhaenyra Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 10:42
                codziennie spaceruje w odludnym miejscu wlasnie dlatego takie wybieram bo jest odludne smile
    • lajente Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 13:31
      Mnie się najbardziej podoba jak panie w hiterycznej poprawności politycznej same zapedziły się w kozi róg i bronią się jak mogą żeby tylko nie przyznać, że zapinają pasy jadęc autem albo zamykają drzwi na klucz big_grin
      • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 14:44
        Co jest tym "zapięciem pasów" lub "kluczem od drzwi" w przypadku gwałtu? Pora dnia? Miejsce? Strój czy makijaż?
    • gazeta_mi_placi Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 14:55
      Z innej beczki odnośnie bezpiecznego powrotu z pracy do domu.
      Ileż tu było wątków gdy e-mama pytała się czy zgodzić się na odwożenie koleżanki która nie ma samochodu a trasa mniej więcej się pokrywa i ile Pań przestrzegało aby absolutnie nie zgadzać się na podwożenie koleżanki czy znajomej z pracy bo "przyzwyczai się i jak kiedyś nie będziesz mogła rzuci focha" albo że czasem mają różne sprawy do pozałatwiania w innej części miasta i nie mają zamiaru tłumaczyć się z tego koleżance (znajomej), więc lepiej w ogóle nie zgadzać się na taki układ, może za wyjątkiem jakiejś wyjątkowo niesprzyjającej pogody albo że znajoma zbyt gadatliwa i wścibska i nie mają zamiaru jej jeszcze w samochodzie wysłuchiwać itp. itd.
      Obsmarować ofiarę gwałtu bo "nie zapięła pasa" czyli wyszła zbyt późno, po zbyt odludnej okolicy, wypiła piwo, zaufała nie temu co trzeba, wyszła po 19.00 albo zbyt wcześnie rano itp. itd. to chętnie, ale zminimalizować własnym kosztem (podwiezieniem gadatliwej choćby koleżanki) ewentualne ryzyko koleżanki z pracy to już nie big_grin
      Niech się poniewiera po przystankach bo za dużo gada, bo wścibska, bo wyciera przednie siedzenie, bo trzeba nadłożyć dodatkowe 50 metrów, bo może się przyzwyczaić i żądać także wtedy gdy jedziemy akurat do lekarza w drugim kierunku...
      A już niech mąż e-matki odwozi młodszą i ładniejszą koleżankę z pracy do domu, dopiero by się działo...
    • aneta-skarpeta Re: dobro kobiet :D 05.09.13, 16:50
      z lekceważeniem została przyjęta propozycja zorganizowania na szybko kursów samoobrony dla kobiet

      ale ten ruch chyba się spodoba?
      Dodatkowo w Lesie Kabackim patrole policji, na co dzień obchodzące jego wielohektarowy teren, zostaną wzmocnione policjantami odbywającymi służbę pieszo, na rowerach i konno. Las będą kontrolować także wzmocnione patrole strażników miejskich
    • minor.revisions hodowanie kurczaków też grozi gwałtem 05.09.13, 20:01
      więc jeśli któraś ma kurnik, no to niestety musi wybrać między swiezymi jajkami a minimalizowaniem ryzyka.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14548819,Teksas__Nie_bedzie_procesu_ojca__ktory_zamordowal.html#TRNajCzytSST
      • gazeta_mi_placi Re: hodowanie kurczaków też grozi gwałtem 05.09.13, 20:05
        Niech po jajka wysyła męża. Albo zbiera jajka w południe.
      • lajente Re: hodowanie kurczaków też grozi gwałtem 05.09.13, 21:42
        minor.revisions napisała:

        > więc jeśli któraś ma kurnik, no to niestety musi wybrać między swiezymi jajkami
        > a minimalizowaniem ryzyka.

        Kurcze, no i znowu gwałt w odizolowanym miejscu, a podobno w takich nie gwałcą.
        • gazeta_mi_placi Re: hodowanie kurczaków też grozi gwałtem 06.09.13, 09:32
          Jak siedzę sama jedna w domu to też jestem w odizolowanym miejscu. Strach się bać.
          • lajente Re: hodowanie kurczaków też grozi gwałtem 06.09.13, 11:47
            Nie traktuj wszystkiego tak dosłownie, zauważ, że istnieje też kontekst, to trochę ułatwia życie i komunikację z ludźmi.
            Mówiąc odizolowany nie ma się na myśli więźnia w izolatce albo astronauty na księżycu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka