Dodaj do ulubionych

głośny sąsiad - macie sposób?

08.09.13, 12:41
Witajcie, mam problem - do domku szeregowego obok wprowadził się student muzyki, na zawsze sad I zrobił sobie studio. Ściany są takie, że jak on "tworzy" to słychać u nas. Ma też taki sprzęt, że po murach niesie...... sad(( Jak mu zwracamy uwagę - a to jest prawie codziennie, to ściszy albo pogra chwilę i wyłączy. Podobno zrobił nawet coś na ścianie żeby nam nie przeszkadzać i powiedział, że teraz nasza kolej na kompromis (WTF???!!!).
Nie wiem co robić bo gościu jest jak ból zęba - atakuje nagle i nie wiadomo czy i kiedy przestanie oraz czy może się wzmoży.
Ech, no nie przekracza iluśtam decybeli ale gra ciągle to samo albo testuje jakies nowe sprzety a to perkusje, albo klawisze i tak w kółko w kółko....................... uncertain

Dziś niedziela Już dwie godziny p r a c u j e.

Miałyście może albo ktoś kogo znacie podobny problem?? Wiecie jak takie sprawy reguluje prawo? Tu się nie da żyć. Chłopak jest sympatyczny a ja się łapię na myślach o unicestwieniu go wink
Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy Re: głośny sąsiad - macie sposób? 08.09.13, 12:48
      Jak nie przekracza norm i respektuje ciszę nocną to możesz mu nagwizdać (byle melodyjnie). A forum zaraz ci doradzi, żebyś się przeprowadziła do lasu. Choć taki dzięcioł to też może człowieka do szału doprowadzić. No i wszelkie normy hałasu ma w swojej dzięciolej dupie.
      • kagrami Re: głośny sąsiad - macie sposób? 08.09.13, 13:03
        Własnie przeczytałam że dopuszczalna w ciągu dnia norma to 68 decybeli, czyli jak odkurzacz. Więc on jest głośniejszy niż odkurzacz smile Jednak przekracza normę.
        Dzięcioł popuka i przestanie a do tego ma przynajmniej poczucie rytmu wink Nie to co muzyk któremu się wydaje że jest zdolny wink
        • kagrami Re: głośny sąsiad - macie sposób? 08.09.13, 13:04
          Ale serio: nie jest mi do śmiechu sadsadsad
        • misterni Hmm, myślisz że student konserwatorium, nie ma 09.09.13, 14:43
          poczucia rytmu? I wydaje mu się tylko, że jest zdolny?
          • kagrami Re: Hmm, myślisz że student konserwatorium, nie m 10.09.13, 11:35
            On ma być "inżynierem muzyki", studiuje na politechnice.
            A gra cos w rodzaju blokowego hiphopu czy jak to sie nazywa. Takie coś z dziwnym męczącym metrum. 1000razy gorzej niż dzięcioł...
        • czar_bajry Re: głośny sąsiad - macie sposób? 10.09.13, 15:17
          Nie to co muzyk któremu się wydaje że jest zdolny wink


          acha.. czyli nie chodzi o hałas tylko o brak zdolności muzyka, bądź w takim razie łaskawa sprecyzować na jakiej podstawie twierdzisz że on nie jest zdolny...tongue_outsmirk
    • duzeq Re: głośny sąsiad - macie sposób? 08.09.13, 13:14
      Nie wiem czy to Ci sie do czegos przyda, ale...

      Mialam kiedys podobnego muzyka za sciana i, niestety, tez musialam sluchac brzdakania czy innego rzepolenia. Byla to glownie gitara i czasami mialam ochote krzyknac "sprobuj, idioto, F-dur...!!!!!", skora mi cierpla od polgodzinnych poszukiwan dobrego akordu. Zaczynal w porach roznych, w ciagu tygodnia zazwyczaj wieczorem, co wzmagalo moja irytacje.
      Poniewaz byl to rowniez student i rano nigdy nie bylo go slychac, postanowilam zrobic maly eksperyment. Wybralam cos w rodzaju "Ona tanczy dla mnie", nastawilam funkcje ciaglego powtarzania, przystawilam wieze do sciany i zaczelam puszczac od 6:30.

      Nie wiem czy akurat to pomoglo, ale studenta slychac juz pozniej nie bylo wink.
    • mynia_pynia Re: głośny sąsiad - macie sposób? 08.09.13, 13:22
      Mam znajomych, cała rodzina muzyków, maja studio w domu wink.
      Ćwiczą namiętnie od zawsze i tak do końca życia.
      • annajustyna Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 04:44
        A co na to ich sasiedzi?
    • kamunyak Re: głośny sąsiad - macie sposób? 08.09.13, 13:24
      współczuję serdecznie.
      Poczytaj o immisji, może cos da?
    • rhaenyra Re: głośny sąsiad - macie sposób? 08.09.13, 13:25


      tylko musisz miec porzadne glosniki smile
      • kagrami Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 12:35
        smile
        No fajne, tylko że ja dla odmiany lubię ciszę.
        Mam nadzieję, że znajdę jednak inny sposób, ale dzięki smile
    • marzeka1 Re: głośny sąsiad - macie sposób? 08.09.13, 13:29
      Współczuję sytuacji: może zaproponuj panu: wyciszenie mieszkania
      • kagrami Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 12:39
        Jakieś wyciszanie już zastosował jednak nie dało to spodziewanego efektu. Jak powiedział - teraz kolej na nasza, sąsiadów inicjatywę ;P On już zrobił co mógł....
        Bardzo mnie ucieszyła informacja że muzycy przegrywają sprawy o zakłócanie, jest cień nadziei że nie wyśle nas do wariatkowa. Jak puszczą mi nerwy to zadzwonie po policję raz i drugi, założę sprawę. Trudno że sąsiad. Na co mi mieszkanie, w którym nie moge odpocząc ani pooglądać filmu z "muzyką" zza ściany w tle?
        • gazeta_mi_placi Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 12:44
          No właśnie, jak ktoś oczekuje ciszy niech kupi dom jednorodzinny, a nie segment czy mieszkanie w bloku.
          Nie wiem co kieruje ludźmi kupującymi segmenty, ani nie mają w pełni spokoju i poczucia intymności jak mieszkańcy domów jednorodzinnych i nie eliminują problemów z sąsiadami ani nie mają wygody związanej z dbaniem o remonty elewacji, wywozem śmieci itp. jak mieszkańcy bloków.
    • woman_in_love mam dobrą wiadomość, muzycy często przegrywają 08.09.13, 14:26
      w sądach zakładane im przez sąsiadów sprawy o hałas. Łatwiej niż pijaczkowie hałasujący po 22. Załóż mu sprawę o immisję*. Nie miej skrupułów, przed wojną muzycy w pierwszej kolejności wyciszali swoje mieszkania, a dopiero potem kupowali fortepiany. Od czasu gdy hołota dorwała się do instrumentów, trzeba jednak kultury uczyć ich sądem.


      * Immisja - działanie właściciela nieruchomości na własnym gruncie, którego skutki odczuwalne są na gruncie sąsiedzkim. Wyróżnia się:
      - immisję pośrednią (dźwięk, cień), materialną (zapach, dźwięk) i niematerialną (wpływają na odczucia sąsiada np. gromadzenie materiałów wybuchowych)
      - immisję bezpośrednią (np. porzucenie nieczystości).
      • kagrami Re: mam dobrą wiadomość, muzycy często przegrywaj 09.09.13, 12:40
        I właśnie tak zrobię. Dziękuję za informację!!!!!!
    • klubgogo Re: głośny sąsiad - macie sposób? 08.09.13, 18:04
      Musicie pójść na jakąś ugodę, że pracuje na przykład tylko między 8-16, a w weekendy daje ludziom spokój.
      • coca-cola100 Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 00:32
        Cisza nocna obowiązuje od 6-22 w pozostałe godziny może pracować.
        • crises Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 07:38
          Nie bredź. W prawie nie ma takiego pojęcia, jak cisza nocna.

          Może być w regulaminach wspólnot/spółdzielni, ale nie wiemy, czy tam coś takiego w ogóle istnieje.
          • kagrami Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 12:46
            Cisza nocna jest umowna, poza tymi godzinami nie można rzekraczać 68 decybeli, czyli "odkurzacza".
      • kagrami Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 12:42
        Tak się właśnie umówiliśmy, jednak on ma natchnienie w weekendy też..
        I jeszcze jak raz byłam chora w tygodniu to pisałam żeby ściszył.
        Ale faktycznie jak nas nie ma w domu w tygodniu to tworzy.
        Po 16:00 miało nie byc grania.
    • katiko Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 01:19
      Bardzo mi przykro.
      Jesli wyciszyl tylko sciane a nie cale pomieszczenie (podlogi, sufit, okna - pewni otwarte bo cieplo na dworze) to Wam to niewiele da. Polaczenia sciana/podloga, sciana/sufit to takie mostki: termiczne i dzwiekowe.
      Zanim go podasz do sadu sprobuj na powaznie porozmawiac. sprobuj tez sie przyzwyczaic. Wiem, ze to mozliwe bo wychowalam sie w domu z wielkiej plyty z mama muzykiem. Do tego, czas na proby miala tylko wieczorami i noca.
      Co cikawe sasiedzi nigdy nie marudzili. To raczej ja zwracalam mamie uwage, ze juz po polnocy i inni ludzie musza spac by rano wstac do pracy.
      Muzyk musi cwiczyc. Czasem kilkadziesiat razy jeden trudny kawalek az sie nauczy.
      Na szczescie wiekszosc instrumentow muzycznych ma wyciszacze.
      Jesli on z tych co nie maja to niestety wy tez musiscie sprobowac dom ze swojej strony wyciszyc. Najlepszy sposob to korek (ale drogi), albo opakowania po jajkach, i ewentualnie przestrzez z gabka/welna mineralna/ pianka izolacyjna(swietna ale droga)i na to plyta gipsowo-kartonowa.
      Dopiero jak wy tez odizolujecie sie dzwiekowo sad rozpatrzy wasze racje.
      Bo inaczej moglabys zyjac w mieszkaniu z folia zamiast okien ludzi sadzic ze na ulicy gadaja alabo samochodami jezdza i Ci glosno.

      Powodzenia.
      • annajustyna Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 04:46
        A kto jej zwroci koszty tego wyciszenia?
        • gazeta_mi_placi Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 08:22
          Rozumiem, że obecnie mamy społeczeństwo roszczeniowe, ale żeby aż tak? A kto ma jej zwrócić? Jak ktoś pragnie ciszy (a muzyk ciszy nocnej nie narusza) niech się przeniesie do domu jednorodzinnego.
          Segmenty to dla mnie totalne nieporozumienie, same wady domu jednorodzinnego (konieczność zadbania o ogród, remonty, otoczenie) i bloku (możliwość bliskiego uciążliwego sąsiada za ścianą, brak intymności).
          Dla mnie osoby z wolnego wyboru wybierające segment zamiast domu jednorodzinnego (większy spokój) lub mieszkania (wygoda) mają niższy od przeciętnego IQ.
          • annajustyna Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 08:53
            A kto mu kaze grac ponad dopuszczalne przez normy decybele?
            • gazeta_mi_placi Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 09:37
              Nie wiadomo czy dopuszczalne czy nie. Autorka nie mierzyła tego, na pewno irytujące, w to akurat wierzę, ale czy dopuszczalne tego nie wiemy.
            • aqua48 Tak, sprawdzony. 09.09.13, 09:41
              Wzywanie policji. Za pierwszym razem go pouczą, za następnymi dostanie mandat, a jeśli sytuacja będzie się powtarzała może i wezwanie do sądu i grzywnę do 5000 zł. Sąsiad nie ma prawa nie tylko hałasować w czasie ciszy nocnej, ale i za dnia. Jeśli nie potrafi kupić sobie odpowiednich słuchawek i grać tak aby okolica nie słyszała, to niech wydaje na mandaty. I uwaga - uporczywe, przedłużające się, hałaśliwe remonty też podlegają pod zakłócanie miru domowego.
              • kagrami Re: Tak, sprawdzony. 09.09.13, 12:51
                Dziękuję za informację.

                Będę wzywać policję. Mogę, bo też im płacę! (jako podatnik)

                "Tak być nie będzie."
              • jamesonwhiskey Re: Tak, sprawdzony. 09.09.13, 12:54
                > Wzywanie policji. Za pierwszym razem go pouczą, za następnymi dostanie mandat,

                jesli im otworzy
                • mary_lu Re: Tak, sprawdzony. 09.09.13, 13:38
                  Jak nie otworzy, to sprawa i tak jest kierowana do sądu grodzkiego, wystarczy porozmawiać z patrolem, który się zjawi, albo pójść na komendę.

                  Nie odpuszczaj, prawo jest po Twojej stronie.

                  Mam znajomego muzyka, który w bloku stworzył sobie w pełni odizolowany dźwiękowo pokój. Ale to jest kulturalny człowiek, nawet do głowy mu nie przyszło, że można postąpić inaczej, niż wnieść już sprzęt do przygotowanego pomieszczenia, tak, żeby nie przeszkadzać sąsiadom i rodzinie. Z wykończeniem drugiej łazienki musiał poczekać, bo najpierw pieniądze poszły na studio.

                  Ci, którzy piszą, że to sąsiedzi powinni wyciszać ściany od strony swojego mieszkania, mają nieteges pod fryzurą. I od strony prawnej, społecznej, jak i znajomości fizyki.
                  • jamesonwhiskey Re: Tak, sprawdzony. 09.09.13, 13:46
                    > Jak nie otworzy, to sprawa i tak jest kierowana do sądu grodzkieg


                    uuuu no to sie chyba zesra w gacie ze strachu
                    w polsce prawa nie ma
                    moze sobie to przeciagac dowolnie dlugo
                    potem sie odwolywac
                    bez wiekszego problemu 10 latek pociagnie
                    • mary_lu Re: Tak, sprawdzony. 09.09.13, 14:25
                      Tak samo myślał mój sąsiad. I jeszcze mu się wydawało, że taki z niego dresiarz, ze cała klatka będzie się bała.

                      Policja zajęła się nim profesjonalnie, wyrok w sądzie grodzkim był po miesiącu. Musiał biedaczek skończyć z miłością do głośnej muzyki.
                      • jamesonwhiskey Re: Tak, sprawdzony. 09.09.13, 14:30
                        yrok w sądzie grodzkim był po miesiącu.


                        no i ?
                        mozna sie odwolac
                        • woman_in_love Re: Tak, sprawdzony. 09.09.13, 14:33
                          no i?
                          znów przegrać
                          • mary_lu Re: Tak, sprawdzony. 09.09.13, 14:37
                            Nawet mojemu bezmózgiemu sąsiadowi (a właściwie jego mamusi) prawnik przetłumaczył, że nie ma szansy wygrać, jeśli są zeznania sąsiadów i patrolu policji. Dżejms dalej w bajki wierzy.
                            • jamesonwhiskey Re: Tak, sprawdzony. 09.09.13, 14:41
                              nie chodzi zeby wygrac tylko przeciagac latami
                              ktorej czesci nei rozumiesz
                              • mary_lu Re: Tak, sprawdzony. 09.09.13, 14:46
                                To Ty nie rozumiesz, że dla mnie było bez znaczenia, ile będą siedzieć w sądzie. Nie sądziliśmy się o pieniądze. To oni mieli na głowie policjantów, prawnika, mandaty, widmo wysokiej grzywny.

                                Odkąd policja ich poinformowała o skierowaniu sprawy do sądu i poszli do prawnika, była już cisza, bo dotarło do nich, że każdym wybrykiem tylko bardziej się pogrążą.
                              • woman_in_love skoro opcją jest męczenie się i tak latami 09.09.13, 14:53
                                to co za różnica, by w tym czasie ciągnąć także sprawę w sądzie. Dla skarżącego żaden problem, a przynajmniej jest nadzieja. Dodatkowo w sprawach o immisję, można uzyskać także wynagrodzenie za spadek wartości mieszkania. Wystarczy sprytnie poprowadzić sprawę. A wtedy druga strona będzie też miała dodatkowo komornika na głowie haha.
                • stef63 Re: do jamesonwhiskey 09.09.13, 20:23
                  jamesonwhiskey napisał:

                  > > Wzywanie policji. Za pierwszym razem go pouczą, za następnymi dostanie ma
                  > ndat,
                  >
                  > jesli im otworzy


                  Jameson z tego co się orientuję to Ty chyba nie mieszkasz w Polsce, nie wiem gdzie ponieważ wszystkich Twoich wpisów nie czytałam, ale napisz proszę jak taką sprawę rozwiązuje się w kraju w którym mieszkasz.
      • kagrami Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 12:45
        Głównie to on jakąś elektronikę robi, więc uważam że powinien pracować w słuchawkach. Moi znajomi grali na cichych (niepodłączonych do wzmacniacza) gitarach, żeby nie przeszkadzać sąsiadom - tez można. Są różne sposoby.
        I tak myślę że wyciszył tylko jedną ścianę od naszej strony, więc faktycznie niewiele dało.

        Nie przyzwyczaję się, nie potrafię. Próbuję ale to jest jak ból zęba - się nie da sad Można się przyzwyczaić do bólu zęba?? wink
    • ferrod Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 13:39
      Kontaktujesz się z właścicielem domu, przedstawiasz sytuację i prosisz by znalazł innych wynajmujących bo z tym nie da się żyć.
      Czy osiedle ma jakas administrację? czy to oddzielny dom zarządzany tylko przez właściciela?
      Bo jesli jest administracja to atakujesz tez administrację pismami, niech oni atakuja tamtego.

      Myśmy mieli "muzyka" w bloku. Pracował na sprzętach elektronicznych. Masakra. Upierdliwe umcy-umcy-drrrr-driuuum-umcy-puk-puk-driuuummm.... podnosilo ciśnienie.
      Kilku sąsiadów chodziło go uciszać. Twierdził, że to jego praca i on ściszy ale grał nadal będzie.
      Skontaktowaliśmy się z właścicielem mieszkania. Właściciel wymowił mu najem bo nie chciał być skłocony z wszystkimi sąsiadami.

    • atena12345 ja tak miałam 09.09.13, 14:40
      i ponieważ rozmowy nie pomagały, to za każdym razem, gdy sąsiad brzdękolił mąż przystawiał mu do ściany kolumny i puszczał co tam mięliśmy pod ręką.
      Chłopak inteligentny - po kilku razach zrozumiał.
      • stef63 Re: ja tak miałam 09.09.13, 20:30
        atena12345 napisała:

        > i ponieważ rozmowy nie pomagały, to za każdym razem, gdy sąsiad brzdękolił mąż
        > przystawiał mu do ściany kolumny i puszczał co tam mięliśmy pod ręką.
        > Chłopak inteligentny - po kilku razach zrozumiał.


        Też tak miałam i też tak robiłam i też pomogło, tylko moi uciążliwi sąsiedzi byli burakami.
        Na szczęście wynajmowali to mieszkanie i się już wyprowadzili.
    • ann.38 Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 14:56
      Moim zdaniem powinnaś poradzić się prawnika, jak sprawa wygląda w takiej sytuacji. Naprawę bez sensu są takie podchody jak puszczanie równie głosnej muzyki, wzywanie policji czy prośba o ciszę. Może ściszyć na chwilę albo przez jakiś czas grać w porze, kiedy Was nie ma, ale jak długo? Przecież, to jego zawód i będzie w ten sposób zarabiał na życie. Nie wiem, co zrobi policja- chyba nie mają przy sobie urządzenia do pomiaru głośności, zresztą on może wtedy ściszyć. Gdyby tam była pijacka impreza, to łatwiej o skuteczną interwencję. A jak będziecie robić numery z przystawianiem mu do ściany uprzykrzających dzwięków, to jeszcze on Was gdzieś zgłosi. Naprawdę lepiej dowiedzieć się u kompetentnej osoby, jakie są Wasze i jego prawa w tej sytuacji.
    • jowita771 Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 15:01
      Masz dobry (głośny) sprzęt grający? Jak gość zaczyna ćwiczyć, to puszczaj najgłośniej jak się da, głośnikami w jego stronę jakąś naprawdę ciężkostrawną dla niego muzykę.
      Ja niedawno miałam piętro niżej młodych sąsiadów, którzy byli mocno uciążliwi, między innymi właśnie słuchali muzyki i to bez względu na porę. potrafili np. puszczać po 23. W dodatku była to taka muzyka z basami, nawet jak nie było bardzo głośno puszczone, to wszystko drgało. Ja za pozwalałam córce grać w domu w tenisa, sama też grałam, a właściwie waliłam piłką o podłogę. Wtedy, kiedy oni odsypiali najczęściej. Tak się jednak szczęśliwie złożyło, że po miesiącu właścicielka mieszkania poprosiła, żeby opuścili lokal. Najlepsze jest to, że oni byli przekonani, że ja i mąż mieliśmy w tym jakiś udział.
      • mary_lu Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 17:56
        No i co dało Twoje hałasowanie? Przekonałaś studentów, że w tym bloku takie zachowanie to norma?
        • jowita771 Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 18:28
          Skąd wytrzasnęłaś studentów? Moi sąsiedzi koło uczelni może przechodzili, z tym że nie na pewno. A osiągnęłam to, że słuchali ciszej, dobre i to.
          • stef63 Re: artykuł 51 09.09.13, 20:18
            Poczytaj sobie na temat artykułu 51 kc.
            porady.legeo.pl/pytania/5634/uciazliwy-sasiad-co-moge-zrobic
            Jest tego dużo w necie.

            To nie jest tak, że tylko w nocy ma byc cisza, w dzień też - zastosowanie ma art. 51.

            W Polsce normalnym, spokojnym lokatorom mówi się, że jak ma uciążliwych sąsiadów to ma się wyprowadzic. Otóż nie, nie, nie. To uciążliwy sąsiad ma się wyprowadzic lub dostosowac do zasad panujących w bloku, wspólnocie itd. - nie odwrotnie.
            Jeżeli Twój sąsiad musi grac, ponieważ ma taką pracę to on ma sobie kupic dom na odludziu, a nie Ty, to on ma się dostosowac a nie Ty, to on ma wyciszyc mieszkanie a nie Ty. Tak jest wszędzie w cywilizowanych krajach i trzeba się tego domagac w Polsce, a nie odwrotnie.
            W Polsce jest paragraf na to (art. 51 kc) tylko trzeba się domagac jego stosowania, trzeba wymagac od policji, straży miejskiej, żeby robili to co do nich należy.
            • kasiak963 Re: artykuł 51 11.02.14, 20:25
              Cześć przeczytałam Twoją sprawę i jestem ciekawa czy jesteś zainteresowana tym żeby pozbyć się tego problemu i zarobić. Nie jestem żadną naciągaczką tylko szukam autentycznych spraw - kłótni między ludźmi bo współpracuję z pewną telewizją która w skrócie za udzielenie im sprawy i pogodzenie obu stron dostanie Pani sporo gotówki ( mniej więcej z 600 zł) plus odszkodowanie za np. nieprzespane noce naprawdę może się wydawać dziwne że pieniądze za darmo można dostać ale mówię zupełnie szczerze. Jeśli Pani chciałaby się więcej czegoś dowiedzieć bo tu nie powinnam podawać szczegółów to proszę napisać na maila. Pozdrawiam
          • kotka.zielonooka Re: głośny sąsiad - macie sposób? 09.09.13, 20:24
            Generalnie współczuję. Kiedys miałam takiego sąsiada - tylko nie muzyka a majsterkowicza.
            Światek, piatek - przycinał, borował i stukał młotkiem (ok 22.00 przestawał) - tylko co z tego, jak naprawde zyc się nie dało i w sumie chyba miałam juz poczatki nerwicy i byle stukniecie sprawiało że miałam ochote płakać. Co innego nawet długi remont u sąsiada - który kiedys sie skończy co innego kilka lat pukania, stukania i wiercenia (nie wiem co ten facet miał zamiast scian - chyba ser szwajcarski i naprawde do dzis nie wiem co on mógł robić w tym mieszkaniu u licha?!?!?!?).

            Skończyło sie gdy w końcu gdy wprowadzili się nowi sasiedzi i widać nie wytrzymali - nie wiem czy założyli sprawę w sądzie o permanentne zakłócanie miru domowego (takie plotki chodziły po osiedlu bo "nowy" był prokuratorem albo sędzią) , czy zagroził pobiciem - serio nie wiem - skończyło się jak nożem uciął . Potem majsterkowicz zmarł - może ze stresu że juz pukac i stukac nie może.
    • pelissa81 Re: głośny sąsiad - macie sposób? 10.09.13, 15:31
      Sluchawki sluchawki i jeszcze raz sluchawki
      Kazdy sprzet elektroniczny do nich sie podlacza lacznie z gitara elektryczna. Ja rozumiem, jakby byl Lutowsławskim i grał na pianinie...może by mi nie przeszkadzało tak bardzo. Ale też miałam takiego sąsiada. Zepsułam mu kiedyś dzwonek, bo zeszłam na dół zeby sciszyl. Walilo, ja reka na dzwonku. Wali dalej. Ja mam czas. Dzwonek przegral.

      Rob mu to samo. Wiercenie o 6 rano. Puszczanie disco polo i wychodzenie na spacer.
      Pamietaj duzo basu (wlasciwie sam bas mozna).

      Puszczaj glosno pornola i idz sie przejscsmile
      Nagraj zabawy dzieci ze skakanka i waleniem pilka o sciane (a co...).
      I wyjdz na spacersmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka