17.09.13, 18:38
O co chodzi z tym neurolingwistycznym programowaniem? Kiedyś spotkałam sie z sytuacją, w której ledwo co poznany gość zarzucił tzw. kotwicę. Moje odczucie (bez jeszcze wiedzy na ten temat): jaki on jest obleśny (bo nie życzę sobie dotykania, gdy kogoś w sumie nie znam). A potem okazało się, że facet jest trenerem, w tym specjalistą od nlp.
Obserwuj wątek
    • vre-sna Re: nlp 17.09.13, 18:44
      Nie rozumiem bawienia sie w zastosowanie slowka np. nie, gdy mówię ,nie zapomnij, to w domyśle jest prośba, dla mnie ,pamiętaj, brzmi jak rozkaz...
      Poczytałam o nlp i niestety dla mnie to jeden wielki bullshit, w dodatku wielce szkodliwy...
    • kroliczyca80 Re: nlp 17.09.13, 18:44
      Eee, kotwica to coś zupełnie innego, niż macanie obcych kobiet smile
      • vre-sna Re: nlp 17.09.13, 18:47
        Oby, ale on w ogóle zachowywał się jakoś mało naturalnie. Stąd nagłe głaskanie było tym bardziej śmieszne.
        • vre-sna Re: nlp 17.09.13, 18:52
          Poza tym, mam takie wrażenie, że ludzie, którzy uwierzyli w nlp mają wyprane mózgi.
          Brak w nich osobowości - tego czegoś, co powoduje, że jesteśmy niepowtarzalni.
    • alpha.sierra Re: nlp 17.09.13, 18:50
      Kotwica nie musi być "założona" za pomocą dotyku smile. A nlp to tylko narzędzie, tak jak młotek. Od człowieka posiadającego narzędzie zależy, co z nim zrobi: wbije gwóźdź w ścianę czy palnie kogoś w potylicę.

      I zaufaj mi, jakbyś trafiła na kogoś naprawdę dobrego w te klocki, to nie zauważył abyś
      • alpha.sierra Re: nlp 17.09.13, 18:53
        Coś mi uciekło. Nie zauważyłabyś nawet żadnej kotwicy smile. Czyli trafił Ci się kiepski trener.

        A samo nlp to po prostu wykorzystywanie tego, w jaki sposób mózg reaguje na pewne konstrukcje językowe, tak w mega skrócie.
        • bloopsar Re: nlp 17.09.13, 19:00
          Co za przypadek, że akurat wylosowała ci się ta sygnaturka wink
          • alpha.sierra Re: nlp 17.09.13, 20:19
            Oj tam oj tam big_grin.
        • vre-sna Re: nlp 17.09.13, 19:01
          Ale ten człowiek jest z wykształcenia psychologiem, więc małe prawdopodobieństwo, że nie opanował narzędzi manipulacji. Btw - tego typu określenia (narzędzia, motywacja, doskonalenie się) wzbudzają mój niepokój. Brzmią jak instrukcja obsługi - mechanicznie, czyli sztucznie. Np. pytanie: co by spowodowało, źebyś zmieniła zdanie? Intuicyjnie się nie składa.
          • alpha.sierra Re: nlp 17.09.13, 20:31
            Psycholog psychologowi nierówny, to raz. Dwa, nie trzeba być psychologiem, a może inaczej: bycie psychologiem nie determinuje posiadania zrytej bani i tak niskiego poczucia własnej wartości, żeby odczuwać potrzebę manipulowania ludźmi.

            Osobiście mam ciężką alergię (skądś się wzięła sygnatura wink) na typową nlperską gadkę, też mnie wpienia. Ale znam dwóch trenerów, coachów, wykształconych nlpersko i wierz mi, że chłopaki mają niezły ubaw z tych "popisujących" się wiedzą. A sami wierz mi, wymiatają. Znam też innych, ale Ci albo są sztuczni, albo mają potrzebę udowadniania wszem i wobec jacy są wyczesani (a nie są).

            No i ostatnia sprawa: większość "popisywaczy" jedzie chamskim, topornym i sztucznym nlp 1 generacji (Richard Bandler). A nlp ma już 3 generację, rozwiniętą przez Tada Jamesa, która zdecydowanie nie polega na robieniu z siebie małpy smile.
        • vre-sna Re: nlp 17.09.13, 19:12
          Ale ja jej wówczas nie zauważyłam. Uznałam, że gość skraca naturalny dystans. I pojawił się dyskomfort.
          To była impreza, gdzie większość z nich wykonuje zawód trenera, coucha.
          Powiem inaczej - nie przesiąkam swoją pracą na tyle, by w prywatnych kontaktach nadal być osobą w pracy. A trenerzy są nadal trenerami.
          • vre-sna Re: nlp 17.09.13, 19:20
            Aaa, towarzystwo ( w sensie zawodowym) było wymiksowane, stąd moja ówczesna nieświadomość.
            • merit_p Re: nlp 17.09.13, 19:26
              Jak on Ci założył kotwicę mizianą, to Ty mu powinnaś założyć nelsona wink
              • vre-sna Re: nlp 17.09.13, 19:35
                Heheh smile
                Odsunęłam się.
                Ale zastanawia mnie, co takiego w nlp jest pociągającego, że inteligentni ludzie w to się bawią nie tylko zawodowo?
                Dlaczego chcą nie być sobą, przy okazji całkiem świadomie wierzą, że złe, naganne zachowanie to nie błąd tylko kolejne doświadczenie?
                • merit_p Re: nlp 17.09.13, 19:49
                  Pokusa bycia kontrolującym a nie kontrolowanym jest warta dla niektórych każdych pieniędzy
                • cherry.coke Re: nlp 17.09.13, 19:54
                  vre-sna napisała:

                  > Heheh smile
                  > Odsunęłam się.
                  > Ale zastanawia mnie, co takiego w nlp jest pociągającego, że inteligentni ludzi
                  > e w to się bawią nie tylko zawodowo?
                  > Dlaczego chcą nie być sobą, przy okazji całkiem świadomie wierzą, że złe, nagan
                  > ne zachowanie to nie błąd tylko kolejne doświadczenie?

                  Lubia manipulowac, po prostu. Srednio rozgarniety czlowiek sie na to nie nabierze, ale tych mniej rozgarnietych jest wystarczajaco duzo, zeby byl dreszczyk.
        • merit_p Re: nlp 17.09.13, 19:16
          Sztuczność w zachowaniu każdy średnio empatyczny człowiek wychwyci. Może bez przygotowania nie wyłapie, jaki to konkretnie wpływ rozmówca chciał wywrzeć, ale jak najbardziej wyczuje wystudiowanie i wyćwiczone zachowania.
    • cherry.coke Re: nlp 17.09.13, 19:16
      Smieszni sa ci goscie, spotkalam sie z tym pare razy. Dla zdrowo sceptycznego umyslu to niezla rozrywka.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: nlp 17.09.13, 20:24
      Na szczęście na mnie nie działa. Oblechów stosujących nlp wyczuwam z daleka.
    • asia_i_p Re: nlp 17.09.13, 20:28
      Nie przepadam, nie przemawia do mnie. Z temu podobnych wynalazków jestem zdecydowanie zwolenniczką NVC (porozumienia bez przemocy), bo zakłada szczerość i pracę nad sobą, a nie budowanie sobie efektownego frontu.
      • rhaenyra Re: nlp 17.09.13, 20:41
        a mozesz dac jakis przyklad ?
        • asia_i_p Re: nlp 17.09.13, 20:52
          Porozumienie bez przemocy to jest bardziej filozofia dogadywania się niż zbiór metod. System kroków, których nie da się opanować w jeden dzień, nie zależących od twoich umiejętności aktorskich, zdolności manipulacji innymi, itd. Te kroki to zrozumieć, co czujesz - opisać to - wyrazić prośbę - zrozumieć, co czuje rozmówca - okazać mu, że się rozumie. Nie ma możliwości, żeby kimś manipulować, zrzucając mu kotwicę, której on nie zauważy, bo jeżeli się w ogóle bierzesz za porozumienie bez przemocy, to twoim celem nie może być skłonienie kogoś do postępowania po twojej myśli, tylko pełne przekazanie mu, co czujesz i zrozumienie, co on czuje, żebyście razem mogli swobodnie zdecydować, co z tym dalej robicie. Samo uczenie się tej metody porozumiewania zakłada, że chcesz być otwarta na to, co druga osoba chce ci powiedzieć, gotowa na zmiany.
      • alpha.sierra Re: nlp 17.09.13, 20:44
        Ale nlp nie polega na budowaniu sobie efektownego frontu... Może być do tego użyte, owszem. Ale po raz kolejny powtórzę, że to narzędzie i tylko od użytkownika zależy, co z nim zrobi.
        • asia_i_p Re: nlp 17.09.13, 20:59
          Narzędzia, jeśli mamy się trzymać tego porównania, rzadko są uniwersalne, zazwyczaj mają swoje zastosowania główne i dodatkowe, mniej lub bardziej twórcze, pomysły na ich zastosowanie. Można zabić kogoś śrubokrętem albo bardzo się postarać i wkręcić śrubkę krawędzią lufy pistoletu, ale jednak to pistolet jest od zabijania, a śrubokręt od wkręcania śrubek.

          Mnie przeszkadza w tej metodzie właśnie to, że może być użyta do budowania frontu. Że sprawny trener może mi zarzucić kotwicę, ja tego nie zauważę, a on nie będzie widział w tym nic złego. NVC ma w samej filozofii, w samym sercu metody, że nie używa się go w celach manipulacji, że wejście w ten świat ma być dobrowolne. NLP jest amoralne (co nie znaczy niemoralne), nie wyklucza z natury użycia go w celach manipulacji. Manipulacja w NLP w moim odczuciu nie jest jakimś wypaczeniem, nadużyciem metody, tylko jednym z całkiem normalnych sposobów jej zastosowania. A to powoduje, że NLP przyciąga zupełnie inny rodzaj ludzi, z którymi mnie jest się trudniej porozumieć.
          • triss_merigold6 Re: nlp 17.09.13, 21:04
            OMG, przyciąga leszczy którzy boją się zagadać do laski przy barze. tongue_out
          • vre-sna Re: nlp 17.09.13, 21:17
            A co to znaczy dobrowolnie? Dla mnie ,wchodzenie, w cokolwiek i cokolwiek to oznacza jest sprzeczne ze swiadomą, wolną wolą.
            Np. gdy ktoś mówi (przykład) praą nad sobą przynosi efekty. Ok, ale będąc sama ze sobą wybieram lenistwo, zwłaszcza po całym dniu pracy. To oczywiście ironia na przekór, ale jako człowiek w sumie zadowolony dowiaduje się, że się myli co do samego siebie.
            • vre-sna Re: nlp 17.09.13, 21:18
              *praca
          • alpha.sierra Re: nlp 18.09.13, 01:18
            Asiu, a energia atomowa jest zła czy dobra? Bo od razu uważasz nlp za negatywne, a trochę nie tędy droga. Nlp jest totalnie neutralne, to że wśród ludzi stosujących znasz tylko akwizytorów i marnych porywaczy nie znaczy, że Bandler stworzył tą metodę do manipulowania ludźmi. Bo ja owszem, znam miernoty próbujące, zazwyczaj dość nieudolnie, używać technik nlperskich do manipulacji i takich bez sentymentów spuszczam na bambus. Ale znam też coachów osiągających świetne efekty ze swoimi coachee i oni stosują techniki nlp - i wierz mi, tam nie ma mowy o manipulacji.
            Więc pls, spójrz trochę szerzej, poza stereotyp. Da się.
    • triss_merigold6 Re: nlp 17.09.13, 20:51
      To jest metoda na wyciąganie kasy z frajerów, którzy wierzą, że po kursie zostaną bogami seksu. Idealna dla leszczy, którzy muszą trenować relacje z płcią przeciwną zaczepiając panie w centrach handlowych żeby wskazały im drogę do kibla/empiku/poziomu rybki.
      W sumie, stosując metodę zwaną trałowaniem tj. podchodząc po kolei do każdej napotkanej kobiety z pytaniem "R...sz się czy trzeba z tobą chodzić" uzyskaliby identyczne efekty.
      • gonabe Re: nlp 17.09.13, 21:23
        Triss masz dużo racji smile to jest metoda na wyciąganie kasy od frajerów bo z NLP jest jak z klasą albo ją masz albo jej nie masz. Nie da się wyuczyć osoby bez naturalnych zdolności do władania NLP tak jak władać się powinno. Ja byłam swojego czasu na jednym z pierwszych kursów w pl i dowiedziałam się tylko tego, że to jak pracuję jak prowadzę negocjację robię doskonale smile
        I naturalne NLP jest bardzo pomocne. Pamiętam np. jak miałam zebranie z grupą sprzedażową ogólnie wk...wioną na całą firmę, na nowy zarząd. Plotki krążyły ogromne, dyrektorzy szukali nowej lepszej pracy, bo nikt nie chciał tego nowego właściciela, nowego zarządu ( fakt było to wrogie przejęcie) i ja wyszłam opowiadając ludziom o nowej strategii firmy. Wszyscy spięci, spoglądający to na blat stołu, to na telefon, to na paznokcie... minęło 15 minut i wszyscy rozsiedli się na krzesłach, wyluzowali. Zaczęli słuchać, zadawać pytania, swoje własne sugestie. Całość skończyła się kiwaniem głowami i słowami no to działamy.
        Nie mam pojęcia jak wygląda NLP do podrywania? Tego nigdy się nie uczyłam ani nie rozmawiałam z trenerami od NLP o tym. Więc nie wiem.
        Wiem, że zjednywanie sobie ludzi daje ogromne sukcesy... chociaż to też jest bullshit bo mówisz to co chcą usłyszeć. Tak doskonale plujesz im w twarz, że oni cieszą się z wiosennego deszczyku..
        Tylko nigdy nie znałam dobrego menadżera, dyrektora, zarządcy, prezesa który nie byłby dobry w NLP ( u większości było to naturalne "zjednywanie sobie ludzi", bo niestety Ci tylko z wyuczonym NLP, nawet jeśli wiedzę o NLP mieli po stokroć większą niż ja, wiali sztucznością i obłudą... ludzie im nie wierzyli. )
        Więc podsumowując nie wiem czy to faktycznie NLP działa czy naturalny talent, tego nie wiem... Dlatego nie osądzam NLP w biznesie smile
        • triss_merigold6 Re: nlp 17.09.13, 21:29
          NLP do podrywania opiera się m.in. na tych nieszczęsnych kotwicach i emanowaniu starannie wypracowaną (a mającą wyglądać na wyluzowanie) pewnością siebie. Jest sporo filmików w necie i charakterystyk kursow + wywiady z, pożal się Boże, trenerami - kiedyś przeglądałam i nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać z zażenowania.
          Life is brutal, jak ktoś wygląda jak kupa i nie ma gadki, to żadne NLP mu nie pomoże w wyrwaniu atrakcyjnej laski.
          • cherry.coke Re: nlp 17.09.13, 21:35
            Najlepszy jest "negging", to jest mowienie negatywnych rzeczy (takich lewych komplementow), zeby lasce wejsc na samoocene, to bedzie latwiejsza. Typu wypominanie jakichs defektow wygladow pod pozorem, ze sa urocze itp.
            Normalnie smiech na sali big_grin
            • triss_merigold6 Re: nlp 17.09.13, 21:40
              Żenada. Przypuszczam, że raz spotkałam takiego gościa, właśnie rzucał takie kwaśne teksty. Nieskuteczne toto było oczywiście, ale nie dziwię się że mógł wierzyć w NLP jak w ostatnią deskę ratunku, miał z 160 cm wzrostu.
              • totorotot Re: nlp 18.09.13, 08:24
                yć w NLP jak w ostatnią deskę
                r>atunku, miał z 160 cm wzrostu.


                Ech, trzeba było brać; mógłby Ci kontakty elektryczne naprawiać bez schylania.
            • gonabe Re: nlp 17.09.13, 21:44
              Maan !!! to jest naprawdę żenujące... i że ludzie się na to nabierają ( tzn. kupują takie kursy...)
            • triss_merigold6 Re: nlp 17.09.13, 21:45
              Urzeka mnie założenie, że laska jest tak syta komplementów, że krytyka ją zainteresuje i będzie chciała udowodnić gościowi, ze otóż jest warta jego względów. Najwyraźniej byłam zbyt prosta jak na tę wyrafinowaną technikę uwodzenia i gościa potraktowałam jak kupę.
              • cherry.coke Re: nlp 17.09.13, 22:17
                No, a powinnas byla najpierw pojsc do kibla poplakac nad wlasna miernoscia, a potem pomyslec "ale moze choc ten mnie chce" i wrocic do goscia z intencja dania sie wybzykac z litosci.
                • gonabe Re: nlp 17.09.13, 22:44
                  ha ha ha wiecie, że mi się też kiedyś taki facio zdarzył ? Historia ciekawa bo on bogaty handluję żelazem ja biedny handlowiec w firmie marketingowej ( oczywiście stanowisko szumnie nazywało się account manager) no i było fajnie, kolacyjki itp. Nawet mnie na weekend nad morze zabrał ( intelektem grzeszył mocno, potem jak ja już też osiągnęłam swój "poziom" to byliśmy dobrymi kolegami ) Tylko jakoś nie chciałam z nim uprawiać seksu, nie czułam tego bluesa do końca i pamiętam jak wracaliśmy do wawy to jak mnie odwoził pod moje mieszkanie, flirtowaliśmy zabawa słowna itp. i powiedziałam mu żeby dał mi jakiś komplement, a on zaczął mówić, że coś tam coś ładna bla bla bla ale mam dużo braków których nie widać na początku np. rozstępy na plecach i na dole brzucha ( mam je od 15 roku życia w okresie dojrzewania się pojawiły i nie są ogromne, nie są różowe ani nic) potem powiedział mi jeszcze że zauważył na plaży, że piersi mi opadają za mocno... o dziwo spotkałam się z nim jeszcze dwa razy. Ostatni raz był kiedy zadzwoniła do niego żona ( ponoć była tak mi wtedy mówił) ale mieszkał z nią dla dobra dziecka ( sic) Jak ja się wtedy cieszyłam, że się z nim nie przespałam i jak ja żałowałam, że jednak z nim pojechałam nad to morze brrr... Po nim zawsze pytałam się o stan cywilny, a jeśli były jakieś niejasności to albo papiery rozwodowe albo zajmij się rodziną...
                  P.S. Znam go do dziś i do dziś z ta żoną mieszka i żyję i dopóki mieszkałam w wawie na jakiś eventach był co rusz z nową chicką zawsze wtedy dziękowałam "sile wyższej" że się nie zadurzyłam...
                  • kamunyak Re: nlp 17.09.13, 23:17
                    > Nawet mnie na weekend nad morze zabrał ( intelektem grzeszył mocno, pot
                    > em jak ja już też osiągnęłam swój "poziom" to byliśmy dobrymi kolegami

                    No, chyba za bardzo to zniżać się musiałaś do tego intelektu...
                    Ja cię przepraszam ale jak facet zabiera świeżo poznaną panienkę nad morze, z Warszawy, to nie po to zeby jej fale pokazać.
                    • nutka07 Re: nlp 17.09.13, 23:31
                      Sluchaj sa dziewczyny ktore jada i ani mysla zeby sie odrazu na pierwszym wyjezdzie przespac.
                      Ba mogabyc nawet tym niezainteresowane.
                      Moze do takich nalezala autorka smile

                      To jest cos w stylu 'niezrozumielismysie' wink
                      • gonabe Re: nlp 17.09.13, 23:39
                        Dziękuję nutka smile
                        P.S
                        Jak przeczytałam swój post po publikacji to zrozumiałam " o ja głupia" tam są słowa klucze do zabicia mojej osoby : weekend nad morzem, żonaty, on bogaty ja biedna...
                      • kamunyak Re: nlp 17.09.13, 23:49
                        Ile ty masz lat?
                        Facet funduje panience weekend nad morzem, targa ją 500 km od miejsca zamieszkania, za "dziękuję"?
                        To już chyba 16 latka wie, co jest grane.
                        Przynajmniej ja wiedziałam, mając tyle lat.
                        Zresztą, jak widać, dokładnie o to chodziło.
                        • nutka07 Re: nlp 18.09.13, 00:05
                          Ja mam 31 ale jak wrocisz do mojego postu to powinnas sie zorientowac, ze nie pisalam o sobie a jezeli nie bylo to zrozumiale to juz wiesz wink

                          Napisalam Ci ze sa takie dziewczyny, ja mialam okazje je poznac.
                          Dla Ciebie jest to jasne, dla mnie tez.
                          Ja bym z gosciem nie pojechala, chyba ze mialabym ochote na cos wiecej.

                          Mialam kolezanke ktora nie widziala nic podejrzanego w tym, ze zonaty szef ja na bilarda zaprosil. Potym jak ja pocalowal dopiero zaczela sie zastanawiac, ze chyba nie o trafianie w bile chodzilo, miala wtedy 21 lat.


                          A tak dla przeciw wagi to mialam tez taka znajoma, ktora wlasnie kombinowala tak zeby isc do lozka dopiero jak ja facet zabierze na jakis wypad. To chyba byla jej 'cena'.
                    • gonabe Re: nlp 17.09.13, 23:36
                      znaliśmy się dwa miesiące smile dla mnie to nie świeża znajomość ( chyba, że dla kogoś pierwszy wspólny weekend możliwy po roku randek)... Ze swoim mężem zamieszkałam po trzech tygodniach więc...
                      Zniżać się nie musiałam bo jak napisałam intelektem grzeszył więc jest to bardzo mądry facet ( jakbym chciała napisać że głupi był to napisałabym że intelektem NIE grzeszył)... Do dziś go cenię i lubię. Bardzo mądry kulturalny, oczytany.
                      P.S
                      Są kobiety i panienki...
                      • kamunyak Re: nlp 18.09.13, 00:03
                        "grzeszył" ma wymowę raczej pejoratywną więc trzeba było chociaż w cudzysłów włożyć jeśli chciałaś, żeby było zrozumiane, tak, jak faktycznie chciałaś.
                        Mniejsz z tym...
                        Moze ja w innym środowisku sie obracałam ale nie mialam kolegów, którzy zapraszaliby mnie na weekend z Warszawy nad morze, tête-à-tête, za uśmiech.
                        Owszem, wyjazd w grupie, a i tu raczej składkowy.
                        Jesli facet, szczególnie juz w "żonatym" wieku, zaprasza dziewczyne na taki wyjazd, to na pewno liczy na więcej. Co zresztą było faktem, jak sama przyznałaś.
                        Zresztą, nie wiem co się tak obruszasz, bo twój pierwszy post o tym "faciu", nie był dla niego zbyt pochlebny więc skad to nagłe uwielbienie (. Do dziś go cenię i lubię. Bardzo mądry kulturalny, oczytany. ).
                        O twoim mężu po trzech tygodniach, jak i o twoich rozstępach, nie będę się wypowiadała, wybacz....
                        • totorotot Re: nlp 18.09.13, 08:33
                          O twoim mężu po trzech
                          tygodniach
                          , jak i o twoich
                          rozstępach, nie będę s
                          > ię wypowiadała, wybacz....


                          Alez nie krępuj się, pisz. Ja do łóżka wskoczyłam mężowi na drugim spotkaniu, po pijaku, oboje mieliśmy partnerów.
                          Jesteśmy że sobą 10 lat bez paru tygodni.
    • kamunyak Re: nlp 17.09.13, 21:38
      Przeszlam roczny kurs NLlP i prowadził go nie żaden oszołom, tylko wykształcona kobieta (nie psycholog), ze środowisk feministycznych. Na kurs poszłam z ciekawosci i wydał mi sie ciekawy.
      Nie przypominam sobie, żeby mozna było komuś zakładać kotwicę, bez żadnej jego świadomości. Przeciwnie raczej, kotwice zakłada się z pełna świadomościa, więc raczej tylko sobie, i po 'dogadaniu" sie ze sobą, czemu ona ma służyć. Pewnie mozna założyc taką kotwicę innej osobie, pod warunkiem, że ona wie po co i co sie dzieje więc nie sądzę żebyś się na nią zgodziła. Nie ma żadnego czary mary, że facet cię dotknie np. za łokieć a ty przed nim nogi rozkładasz za 5 minut.
      To ściema.
      NLP to jest praca nad sobą (a nie kimś innym) i poprawą swoich relacji z innymi. Ta poprawa jednak nie dotyczy zmieniania innych tylko siebie, jeśli już. Ale przede wszystkimj poznania siebie i swoich ograniczeń, które utrudniają nam funkcjonowanie w świecie, zrozumienie skąd one sie wzięły itd, itp.
      Jak pewnie wszystkie specjalistki (tu) wiedza, NLP wywodzi się w prostej linii z psychologii.
      • merit_p Re: nlp 17.09.13, 21:45
        Wszystko fajnie, tylko dlaczego ludzie próbujący stosować to co wypracowali są równie wdzięczni i naturalni jak goryl tańczący jezioro łabędzie?
        • kamunyak Re: nlp 17.09.13, 23:45
          Nie wiem, jakich ty ludzi znasz, którzy "to wypracowali" bo, jak wspomniałam, NLP to praca ze sobą więc nie ma potrzeby "tego" stosować na zewnątrz i w sposób irytujący.
          Problem polega na tym (chyba), że , jak ktoś wcześniej wspomniał, obecne NLP "ma juz 3 generację", która z NLP ma tyle wspólnego, co krowa z łabędziem. To jakaś akwizytorska manipulacja, za którą wziął się podrzędny sort samozwańczych pseudo - trenerów.
          Trener (osobiście wolę np. nauczyciel) przede wszystkim to powinien mieć certyfikat w kieszeni, zanim zacznie kogokolwiek nauczać.
          NLP to nie Coaching, warto to rozróżniać.
          • alpha.sierra Re: nlp 18.09.13, 01:00
            Litości.

            To ja trochę uściślę:

            1. 3 generacja nlp jest opracowana głównie dla coachów i są to metody średnio przydatne w sprzedaży akwizycyjnej i wyrwaniu laski. Są to narze
            • alpha.sierra Re: nlp 18.09.13, 01:08
              Głupi telefon.

              Narzędzia wspomagające coacha w pracy z coachee, przydatne np. w walce z lekkimi fobiami.

              2. Czołowa organizacja certyfikująca coachów odcina się od nlp. Jednocześnie ta organizacja uczy i stosuje metody nlp - zmienia tylko ich nazwę, zamiast np. kotwiczenia jest bodajże zahaczanie.

              Resztę dopiszę na dole drzewka.
      • alpha.sierra Re: nlp 18.09.13, 01:51
        Co do kotwic: jak najbardziej można nieświadomie. Pooglądaj wczesne szkolenia Grzesiaka i trenerów z jego grupy. Można. Bezdotykowowink, na całą grupę, nieświadomie i bez zgody. Wyrobił się chłopak i już tego nie robi, ale myślę, że jest jeszcze spora grupa ludzi, którzy to stosują na szkoleniach.
    • peggy_su Re: nlp 17.09.13, 22:28
      O jak ja nie lubię tych ludzi po kursach nlp. W pracy nie raz widziałam, że ich metody działają, że ludzie jedzą im z ręki, mnie to jednak odstrasza. Często nie od razu łapię, czego dany człowiek chce, ale instynktownie wyczuwam sztuczność i się blokuję.
      • gonabe Re: nlp 17.09.13, 22:47
        Jak czujesz "sztuczność" masz dobre predyspozycje na zarządcę smile
        • nutka07 Re: nlp 17.09.13, 23:27
          Och to ja sie nadaje smile od zawsze 'wyczuwam' w ludziach takie wyuczone i nienaturalne zachowania.
          Zazwyczaj smieje sie sama do siebie, a juz nie moge pojac dlaczego ludzie sie lapia na takie gadki, no ale niestety albo i stety mozna nimi tez manipulowac nie majac specjalnego przeszkolenia.


          Powinni cos z Obama zrobic bo nie moge na niego patrzec wink rozwalilo mnie jego zdjecie marynarki w Berlinie a tlum odrazu 'szalal'. Moze teraz sie poprawil ale widzialam kilka filmow z jego przemowieniami, takze z takimi 'luznymi' jak chodzenie po scenie i gadanie, ta 'naturalnosc i spontanicznosc' normalnie jakbym piach miedzy zebami miala wink No ludzie taki bajer to ja moge wcisnac bez sztabu ludzi.
          • cherry.coke Re: nlp 17.09.13, 23:32
            W ogole duzo Amerykanow tak ma, jak sie ich spotyka w biznesie. Nie wiem, czy to szkolenia, czy taka kultura pracy, ale widac mocno. Pracowalam kiedys w firmie z centrala w Stanach i z kolei my mielismy w Europie szkolenie-przygotowanie do komunikacji z nimi: tlumaczenie slownictwa "dilbertowego" na zwykly angielski oraz zasade "nie uzywaj ironii/sarkazmu, bo oni to biora na serio".
          • nutka07 Re: nlp 17.09.13, 23:33
            * za duzo 'ludzi'

            wink
          • gonabe Re: nlp 17.09.13, 23:43
            ekhmmm jak potrafisz to czemu nie jesteś " obamą" ? Wiesz wielu ludziom wydaję się, że wojnę i pokój to by napisali w liceum, a już sto lat samotności można walnąć w czasie przerwy w pracy... i jest też duuużo ludzi którzy mówią jak ja bym był prezesem to ta firma byłaby uuuuu tak wysoko...
            I co najgorsze nie potrafisz czytać! Napisałam, że jeśli wyczuwasz sztuczność masz zadatki na dobrego menadżera..
            To nie jest takie proste żeby tłum "szalał" tak samo jak patrzysz na dobrego aktora/aktorkę wydaję się to takie proste... " ja bym mogła od tak" a potem wychodzi takie miłość na bogato...
            • nutka07 Re: nlp 17.09.13, 23:57
              Ale ja nie pisze o jego zdolnosciach przywodczych tylko o jego prezentowaniu sie publicznosci.
              Nigdzie nie twierdze ze bylabym suuuper menedzerem, bo nie mam takich zapedow.
              Wole byc szara eminencja wink

              Co do czytania to umiem czytac, jezeli juz to powinnas mi zarzucic brak umiejetnosci czytania ze zrozumieniem wink

              A na koniec, nie denerwuj sie tak to nie przemowienie przed Bialym Domem smile

              A co do aktorstwa to wlasnie tak oceniam Obame, jak tych 'aktorow' z tych seriali.
              Uwazam ze powinni mu 'naturalnosc' poprawic.
              Ja go nie kupuje.
        • peggy_su Re: nlp 18.09.13, 01:08
          Faktycznie mam. Może jeszcze kiedyś będę miała okazje wykorzystać. smile
    • tanebo Re: nlp 17.09.13, 22:36
      "NLP (…wink stało się ideologią opakowaną w pseudonaukowy język, na której zarabia się duże pieniądze. (…wink NLP jest częściowo skuteczne, ale tylko wobec osób otwartych na autorytet trenera. Wobec reszty metody te są jedynie żałosne. Trener może manipulować swymi uczniami, oni nie mogą skutecznie oddziaływać na innych. Wierzą jednak długo, że mają dostęp do serc i umysłów innych ludzi. Uwiedzieni i oszukani często nie chcą przyznać się, że zostali wykorzystani. Jednak rzeczywistość nie daje się oszukać. Prawda jest realna. Jak dębowy stół."
      • nutka07 Re: nlp 17.09.13, 23:16
        Czyli to taka 'piramida uczuciowa', odpowiednik finansowej wink
        • tanebo Re: nlp 17.09.13, 23:23
          Dobre do naciągania frajerów. Sceptycznej pani się na to nie nabierze. To tak jak z hipnozą. Kasę lepiej wydać na dziwki.
    • alpha.sierra Re: nlp 18.09.13, 01:45
      Dużo mi się nazbierało i na pewno będzie się powtarzać, ale czuję potrzebę trochę podsumować.
      1. Nlp to metoda, , być użyta do różnych celów. Są ludzie, których kręci manipulowanie innymi ( akwizytorzy, uwodziciele). Są tacy, którzy z powodzeniem, bez cienia manipulacji, stosują w pracy z ludźmi (np. pomagając coachee w rozwiązaniu jakiegoś problemu). Coachee to klient coacha.
      2. Pomimo tego, że akademicka psychologia odcina się od nlp, są to metody naprawdę skuteczne.
      3. Przez całe zamieszanie z akwizytorami i uwodzicielami, nlp ma bardzo negatywną opinię. Sytuacja zmienia się, gdy nie nazwiemy nlp NLP. Czołowa organizacja kształcąca i certyfikująca coachów uczy technik nlp, zmieniając ich nazwy. I wszystko jest cacy (nagle).
      4. Nie da się być dobrym nlperem po weekendowym kursie pt. "Co zrobić, żeby laski na mnie leciały". Problem w tym, że większość ludzi ma styczność właśnie z takimi nlperami, bo takich jest najwięcej.
      5. Ktoś już wyżej wspomniał o tym, że są ludzie, którzy mają naturalne predyspozycje. Są. Ja mam i jadę nlprskimi zdaniami jak ta lala. A nie uwodzę i nie sprzedaję, hmmm (może powinnam zacząć? ). Jadę nieświadomie, bo nie jestem po żadnym kursie.
      6. Jeżeli ktoś ma ochotę na przełamanie stereotypu, to polecam podglądanie na YT pana, który nazywa się Tad James. Polecam.
      7. Kto nie ma ochoty, niech sobie dalej tkwi w swoich przekonaniach. Nic na siłę. (taki żarcik na koniec, to się nazywa język strat tongue_out).
    • brak.polskich.liter Re: nlp 19.09.13, 17:07
      Chodzi o to, ze NLP to taka metoda pseudonaukowa, sluzaca do trzepania kasy z naiwnych zuczkow podatnych na sile autorytetu. Jak wiele metod pseudonaukowych zreszta.

      Raz czy dwa zetknelam sie z dziwnymi zachowaniami okolopodrywowymi (nieproszone i niemile uwagi dotyczace pracy, wyksztalcenia, czy wygladu zaserwowane przez swiezo poznanego pana), kilka razy z probami bardzo szybkiego skracania dystansu. Moja reakcja bylo zdumione WTF. Jakis czas zylam w przekonaniu, ze spotkalam zwyklych, banalnych cwokow - ot, drobny niefart - a potem znajoma mnie uswiadomila, ze to mogli byc adepci NLP big_grin
    • adwarp to jak jest? 08.01.14, 15:44
      czy kobieta, która jest trenerem nlp może zmanipulować mężczyznę?

      bo jak tak sobie czytam, obserwuję, słucham, to wychodzi, że tak..., ale z drugiej strony gość charakterny..., ale z trzeciej strony...

      to jak jest?

      oczywiście nic go nie broni, ale chciałabym wiedzieć, czy jest to możliwe?

      wiem, wiem to już lekka paranojasad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka