Na g*wniane parówki, dodam. Wysłałam chłopa po zakupy, na liście były parówki. Facet z tych czytających etykiety, więc się nie spodziewałam, że w dobrej wierze kupi w mięsnym parówki dla dzieci - caaałe 67% mięsa. Staram się nie myśleć co jest w pozostałych 33%...
Wywalić? Wepchnąć wszystkie 6 sztuk w męża? Ugotować coś, ale co?
Nie, nie mam dziś większych problemów, poza pytaniem, czy czekoladowa muffinka z nadzieniem malinowym jest czekoladowa czy malinowa

.