stacie_o
25.09.13, 21:41
Psiarze, wyjaśnijcie miłośniczce kitałków.
Tyle mówi się o sterylizacji kotów, adoptując kotkę musiałam podpisać zobowiązanie, że ją wysterylizuje. Natomiast w sprawie psów, wydaje mi się że panuje jakaś cisza nad tym tematem.
Sąsiedzi numer 1 mają suczkę, taką mici pyci kundelkę. Co kilka miesięcy męczą się z jej cieczką. Wyprowadzają ją chyłkiem, ukradkiem odganiają adoratorów kijem.... Kilka lat temu suczka o mało nie przekręciła się na tamten świat podczas porodu dorodnych szczeniąt po dużym tatusiu, bo najwidoczniej nie udało się upilnować.
Pies sąsiadów nr 2 podczas cieczki omawianej suczki ucieka, ryzykując skręcenie karku przy wyskoku z balkonu na 2 piętrze. Kiedyś został zgarnięty do schroniska z watahą innych psów, bo ktoś powiadomił SM że stado psów okupuje chodnik uniemożliwiając przejście.
Zarówno jedni jak i drudzy na propozycję sterylki omalże nie popukali się w czoło. Argumenty były dziwne....