nie mówimy o zębach, brzuszku czy głowie - pytam o odbiór jakiegoś zdarzenia, wyjątkowo przykry odbiór
mnie zabolało, gdy kilka ematek wsiadło na Anię. Niektóre z Was wiedzą, o który wątek chodzi. Zabolało mnie bezinteresowne wyżywanie się na cżłowieku. Co gorsza, jestem pewna, że gdyby to był chłop, większość z "życzliwych inaczej" ematek ochoczo by mu przyklasnęła - na rozwody juz jedna poleciała napisac, jaki cudowny jest jeden z wypowiadających się, choć większość kobiet pisuje to samo, co on.
Zabolało mnie też łatwe poddawanie się ludzi z mojej pracy wprowadzanym zwyczajom korpo. Zmieniają się niektórzy w korpoludki. Przykry widok w kontekście hasła "człowiek - to brzmi dumnie".
na moje bolenie proszę sobie oszczędzić porad

nie o tym wątek, żeby jedna z drugą poczuły się cudownie najwartościowsze, bo ścieżki proste naprostuje bardziej