158r
06.08.04, 13:13
zachwilę wybuchnę! Wyprowadził mnie z równowagi.Widzi że dziś mam doła to
jeszcze dokłada.Nie mem ochoty na uśmiechy itp.to ze nic nie powiedziałam
tylko sobie burknęłam - zrobił mi awnaturę. Co za palant! Wielki książe z
bajki.Coraz częściej mnie wnerwia. Czasami nie man siły, a może chęci żeby
coś zmieniać. Jest nudno, ciągle jakieś ale iobrażanie się o pierdoły.Ciągle
się mnie czepia.Awantura z byle drobiazgu, i to ON się obraża.
Męczy mnie on. Czy wszyscy tak mają? Czy kończy się miłość i weszła
monotonia.Może to jakiś kryzys - przejsie z miłości od przyzwyczajenia.