Dodaj do ulubionych

wk.. mnie mąż

06.08.04, 13:13
zachwilę wybuchnę! Wyprowadził mnie z równowagi.Widzi że dziś mam doła to
jeszcze dokłada.Nie mem ochoty na uśmiechy itp.to ze nic nie powiedziałam
tylko sobie burknęłam - zrobił mi awnaturę. Co za palant! Wielki książe z
bajki.Coraz częściej mnie wnerwia. Czasami nie man siły, a może chęci żeby
coś zmieniać. Jest nudno, ciągle jakieś ale iobrażanie się o pierdoły.Ciągle
się mnie czepia.Awantura z byle drobiazgu, i to ON się obraża.
Męczy mnie on. Czy wszyscy tak mają? Czy kończy się miłość i weszła
monotonia.Może to jakiś kryzys - przejsie z miłości od przyzwyczajenia.
Obserwuj wątek
    • impala29 Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 13:27
      znajdz sobie kochanka.. on cie nie bedzie w..wiał
      tylko pocieszał i znosił fochy
      • 158r Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 13:46
        czy coś to da - chyba nie wiele.chwilowa odskocznia.Jeszcze bardziej bym się
        dusiła - mąż + kochanek.to nie w moim typie. Chcę aby było normalnie aby
        rozumiał mnie tak jak kiedyś.Chcę żeby byłnormalny bez tych swoich wyskoków
        jaki on to mądry i wszystko wiedzący. Czemu dokucza się mi a siebie nie widzi?
        Wytknij mu jego zachownie - to się obraża.
        Choć p części masz rację, przez te jego obrażania zaczynam tęsknić za
        byłym.Kiedyś nawet Pomyślałam że pewnie wróciłabym do niego gdybym mogła.ASle
        tylko pomyślałam...
        • impala29 Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 13:48
          to wprowadz to w czyn spotkaj sie z bylym na piwie.......
          odpoczniesz i twoja psychika tez
    • lakszmi Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 14:02
      Przede wszystkim, od serca Ci radzę, nie powinnas się tak brzydko i
      niekulturalnie wyrazać. Zaniehaj tego procederu do stu kijków!
      • 158r Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 14:17
        Przepraszam ale nie miałam na myśli tego wólgarnego słowa. Jeśli Cię lub kogoś
        innego obraziłam to przepraszam. A z drugiej strony jest mi naprawdę momentami
        ciężko, gdy mąż gorzej niż baba ma jakieś pretensje.Mam wrażenie jakbyśmy coraz
        mniej się rozumieli.Ja zaczynam się dusić.Co zrobić by nasz związek na nowo
        zaiskrzył.
        Jeszcz raz najmocniej przepraszam.
    • markyz Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 14:40
      twoj maz to na pewno rowno chlop tylko ty jeszcze niedoroslas do zycia. "Zostaw
      mnie jestem nie w humorze. Lepiej mi zacznij nadskakiwac" to twoje motto na
      zycie?? Moze to jego obrazanie to jedyna mozliwa droga pokazania ci ze on tez
      ma swoje uczucia, a niekoniecznie chce dazyc do konfrontacji za wszelka cene.
      Wk... cie normalne zycie? To moze pojedz w himalaje i wdrap sie na najwyzsza
      gore - nie bedzie ci brakowalo wrazen. A moze milosc dla ciebie to tylko
      kolacja przy swiecach i noszenia na rekach, bo normalne codzienne gesty ci nie
      wystarcza. Zastanow sie czy ktos jeszcze oprocz meza cie nie wku... jezeli tak
      to sie troszke zastanow nad soba zanim zaczniesz oceniac innych tak surowo.
      • 158r Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 14:51
        Nie wiem czy jesteś nim czy nią, ale powiem ci jedno.Nikt mnie nie wnerwia, ani
        szef, ani koledzy, ani rodzice.A mąż mógłby się naprawdę trochę postarać.Czy
        tylko ja mam zajmować się dzieckiem,domem itd. Ja też pracuję /pracujemy w tej
        samej firmie/.A i dlaczego to ja mam się we wszystkim poświęcać?( nawet
        finansowo)- a on ma coraz inne pomysły na inwestycje.A czy ja nie mogę sobie i
        o siebie zadbać? A jemu i tak źle.I jeszcze się obraża.To wkońcu on jest głową
        rodziny czyż nie? Zachowuje się jak dziecko- bo on to akurat chce np.
        przyczepkę do samochodu. Czy to jest o.k.? I czy jest o.k. że ja mam do tego
        dokładać? Chyba nie...
        • markyz Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 15:29
          "bo on jest glowa rodziny" o rany jak chcesz zeby byl glowa rodziny to nie dziw
          sie ze ty musisz zajmowac sie dziecmi. A jezeli chcesz partnerskiego zwiazku to
          nie traktuj jego czasami tak a czasmi tak - bo akurat tak ci wygodnie. Nie wiem
          jaki on jest ale WIEM ze kobiety potrafia sytuacje opisac calkiem inaczej niz
          bylo (i robia to chyba zupelnie nieswiadomie poprostu odbieraja na jakiejs
          dodatkowej fali czego mezczyzni nie sa wstanie pojac). A jezeli chce ta
          przyczepke to chyba jest mu do czegos potrzeban a jak JEMU jest do czegos
          potrzebna to bardzo prawdopodobne ze to dotyczy WASZEJ RODZINY. A twoja nowa
          sukienka moze poczekac bo szafa juz peka w szwach.
    • melanie Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 15:37
      Jak tak dalej pojdzie, nastepnym watkiem w twoim wydaniu bedzie "adradza mnie
      maz, co robic".
      • markyz Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 15:39
        swietnie to ujela, tak wlasnie bedzie i moze tylko dodam napisze w tym watku ze
        zwiazek byl cudowny on on wredny ham zniszczyl to wszystko
    • ursgmo Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 15:56
      Najlepiej to wypraw męża z dzieckiem ( dziś masz okazję) na weekend z dala od
      Ciebie, niech Ci zejdzie z oczu jak najdalej. A Ty do fryzjera , na zakupy ,
      babskie poloty czy po prostu sobie poleż i poczytaj z telefonem do pizzerni
      pod reką. Tylko nie nadrabiaj zaległości domowych przypadkiem !!!!
      Jak tak sobie odpoczniesz, ponudzisz sie trochę może inaczej na to spojrzysz???
      A jak nie to wersja z kochankiem też niczego sobie smile)
    • yenna_m Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 16:00
      kryzys.

      pewien znany, siedzący w areszcie wink psycholog wink napisal w takiej jednej
      ksiazce, ze to kryzys pierwszego dziecka.

      Zwykle mija - wraz z ustaniem burzy hormonalnej. No i wypracowaniem sobie w
      domu zasad bycia razem juz nie tylko ze dwojke, ale i z potomstwem wink
      • 158r Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 16:29
        Dziekuję wszystkim za dobre i te mnie rady.Te zakupy ,fryzjer - napewno trochę
        się odstresuję. A i dziecko faktycznie mamy pierwsze - może to i burza
        hormonów. A i ten dzień taki kiepski - będzie padało przynajmniej tak się
        zapowiada.Faktycznie nie jesteśmy tylko my- mamy dziecko /11 miesięcy/ i nie
        możemy myśleć tylko o sobie.

        Jeszcz raz wszystkim dziękuję już mi lepiej.
        • wieczna-gosia Re: wk.. mnie mąż 06.08.04, 17:30
          i koniecznie to co powiedzialas nam- powiedz mezowi wink)
          na razie jedziecie rozpedem nie zmieniajac tego co bylo przed dzieckiem. Wtedy
          pewnie tak czy inaczej wiecej sie angazowalas w sprawy domowe, ale
          tych "wiecej" bylo mniej wink) a teraz juz gonisz w pietke. I niestety musicie
          troszke przemeblowac wink powodzenia wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka