Dodaj do ulubionych

Gusła. gusła, gusła

01.10.13, 10:34
Cudowne wędrujące obrazy, święci, bałwochwalstwo

natemat.pl/76629,archidiecezja-warszawska-przygotowuje-sie-do-peregrynacji-obrazu-matki-boskiej-czestochowskiej-tylko-co-to-wlasciwie-znaczy
Obserwuj wątek
    • eo_n Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 10:36
      Ależ gusła są cudne smile Tyle w nich kolorytu lokalnego!

      Kiedyś teściowa zdrowo mnie op... bo właśnie nie pasowało nam przyjść podziwiać jakiś wędrujący obraz. Wtedy było nieco mniej zabawnie. Jednak generalnie popieram takie inicjatywy. Za malowniczość ;P
      • krejzimama Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 10:37
        I dałas sie tak opier.... głupiej babie?
        • eo_n Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 10:41
          Nie, rozłączyłam się. Ale chyba nie o tym wątek?
    • krejzimama Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 10:39
      To jest dobre:
      "– To dla parafii ważny dzień. W końcu przyjeżdża do nas matka. Trzeba ją godnie powitać. Zwłaszcza, że to nie jest codzienne wydarzenie. Ostatni raz obraz Matki Boskiej Częstochowskiej gościł w naszej parafii bodajże w latach sześćdziesiątych. Tak więc dla każdego jest to wielkie przeżycie – opowiada ks Krupiński."

      Matka? Czy zwykły dość tandetny obrazek?
    • merit_p Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 10:43
      Obraz, który obecnie peregrynuje po kraju, został namalowany w 1957 roku przez Leonarda Torwirta. Powstał on na zlecenie prymasa Stefana Wyszyńskiego, który go zawiózł do Rzymu, by go poświęcić. Następnie dokonano symbolicznego „pocałunku” obu obrazów, dzięki czemu kopia nabyła te same moce, co oryginał.

      To jest coś, po czym zaczynam kląć. Szamaństwo i kpina.

      • kikimora78 Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 10:47
        lov-it

        przypomina mi to jedno ze zdjęć mojej mamy - jak w na wycieczce do betlejem klęczy w jakieś grocie otoczona innymi klęczącymi ludzmi i po kolei całują jakąś plastikową lalkę-bobasa - że to niby Jezus nowonarodzony. I oni faktycznie, jak jeden mąż, cmokają tą zabawkę big_grin
        • merit_p Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 11:01
          Też mnie to zawsze rozwala. Ale ludzie mając materialne wyobrażenie niematerialnego są bardziej dopieszczeni wink. Coś mają w ręku.
      • anel_ma Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 12:16
        o ja pierdziu, ale folklor big_grin
        a ponoc KK zwalcza zabobony wink
    • lampka_witoszowska Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 10:44
      o, świadkowie Jehowy mówią dokładnie, jota w jotę, to samo smile

      i część religii tego świata smile

      a niektórzy i tak potrzebują wizerunków, w zbożnych celach, no, co za świat, panie smile że ludzie mają różnie i każdy może chciec dobrze smile
      • merit_p Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 10:51
        Niby tak, ja wciąż czuję się katoliczką, chociaż w Polsce coraz mi to trudniej wychodzi, ale wędrujące obrazy zawsze mnie zadziwiały i kompletnie nie rozumiem tego rodzaju ceremonii. Ale OK, skoro ktoś tego potrzebuje, niech się bawi, obowiązkowe to nie jest i "do zbawienia potrzebne" też nie. Jak przeczytałam o "pocałunku obrazów" i "przejęciu mocy" to stwierdziłam, że muszę sobie rzecz pogłębić, bo to bardzo przepraszam, ale w opisanej formie jest to zbyt idiotyczne żeby było prawdziwe. Ale pewnie jest uncertain. Po prostu kpina na całego.
        • lampka_witoszowska Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 10:55
          byłam gorsza smile jak wędrował obraz,a akurat byłam jako 5latka u dziadków, to bałam się tego obrazu jak diabeł święconej wody i na oczach wszystkich sąsiadek darłam się, jak tylko mnei namawiano na modlitwę przed wizerunkiem. Matka Boska była tak ciemna i groźna, że jak ją widziałam, to byłam pewna, że mnei zabije, bo najwyraźniej tym groźnym okiemk patrzyła na mnie smile

          ... co nei zmienia faktu, że sąsiadki dziadków zamiast się żreć, modliły się wspólnie.
          • merit_p Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 10:59
            Ja stanowczo odmawiałam zawsze udziału w takich domowych obrzędach, nie wymigiwałam się tylko odmawiałam tłumacząc dlaczego. Teraz by na mnie pewnie egzorcystę nasłali i nakarmili solą egzorcyzmowaną wink.

            Ad rem - poczytałam co dostępne, rzeczywiście "pocałunek" miał miejsce, ale nie było info o "przekazaniu mocy" i generalnie wyjaśnienia idei takiego obrzędu. Aż muszę kogoś dopytać, bo mnie to okrutnie zaciekawiło.
            • lampka_witoszowska Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 11:24
              jasne, jako 5latka na pewno być zdołała wytłumaczyć święcie przejętym staruszkom wink
              chciałabym to zobaczyć big_grin mi pozostąło się drzeć ze strachu, choć do najmniej odważnych nie należę.
              Ale za to odmówiłam fotografowania się z tatą w trumnie i obok trumny, i z reszta rodziny smile
              ale ja to dziwna jestem, więc już zdołali sie wtedy przyzwyczaić i nawet tłumaczyć nie muszę smile

              ale ludzie potrzebują czasem czegoś innego niż my. Niekoniecznie to akurat jest gorsze. Nikomu krzywdy nie czyni.
              to nie ma co się czepiać. Lepiej reagować, jak ktoś - np. dziecko w parku - szarpie psa na smyczy.
              • merit_p Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 11:25
                Ja pisałam o sobie, nie Tobie w osobie pięciolatki wink
                • lampka_witoszowska Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 11:54
                  wiem, wiem - ale czasem rzeczowość do innych nei dociera smile czy Twoja, czy moja, czy czyjaś

                  wrzask przerażonej 5latki tez czasem nie
    • chipsi Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 10:50
      Ciekawe czy oberwiesz jak ja, za pytanie o całowanie gipsowego Jezusa w grobie.
      Co ciekawe, uczono mnie na religii w szkole że modlimy się do Boga, nie do obrazków czy innego TV...
    • solaris31 Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 11:10
      także nie czuję tego klimatu i raczej w podobych praktykach nie uczestniczę. podobnie jak nie całuję relikwii czy innych figurek. w Ziemi Świętej nie byłam i się nie wybieram, ale lalki bobasa w mjescu narodzenia też bym nie pocałowała.

      no ale jak komuś to sprawia przyjemność - no to proszę.
      • merit_p Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 11:13
        Tylko problem jest taki, ze to nie ludzie sobie oddolnie wymyślają to całowanie lalek czy wędrówki obrazów, ale ponoć świadomi merytorycznie księża.
        A to już mi potężnie zgrzyta.
        • solaris31 Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 11:20
          to prawda, ja nie czuję tych pomysłów.
        • merit_p Re: Gusła. gusła, gusła 01.10.13, 11:28
          Śpiewy wokół plamy na szybie są już tępione i jednak tonowane, ale całowanie lalki jest OK wink. Ciekawe, czy w ogóle są jakieś zasady i wytyczne wobec takich rzeczy. I co sami księża o tym myślą. Np ksiądz z poglądami bliskimi moich (a są o dziwo), którego "nawiedziła" kopia. Musi zorganizować cyrk i nie marudzić uncertain.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka