Dodaj do ulubionych

Puścić córkę z kolegą czy...

07.10.13, 14:04
...nie?
Witam,
Moja córka, gimbus, lat 14, od jakiegoś czasu spotyka się z rówieśnikiem ze szkoły.
Tak se łażą, sami, to ze swoja "paczką" no i ostatnio przyszła z pytaniem czy na ferie zimowe mogłaby pojechać z nim do jego babci. Na tydzień. Powiedziałem, że się z żoną zastanowimy.
No i tak sobie myślę i nie wiem co myśleć. Pozwolić czy nie? Córka ułożona, dobrze się uczy i problemów nie generuje. Lecz z drugiej strony to 14stka, w przyszłym roku 15stka to jeszcze chyba za mało, żeby z kawalerem sobie tydzień przebywać?
Ematki co myślicie, co radzicie?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 14:09
      Zainteresuj się czy ją Bóg opuścił, że w ogóle o to pyta.
      • verdana Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 14:14
        To zależy - jeśli porozmawiacie z rodzicami chłopaka, z jego babcią - to czemu nie? Dzieciaki beą pod opieką, jeśli będą chcieli sie ze sobą przespać, to nie trzeba w tym celu tygodnia i babci, wystarczy wolne mieszkanie po szkole.
        • mamaemmy Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 22:22
          verdana napisała:

          Dzieciaki beą pod opieką, jeśli będą chcieli sie ze sobą przespać, to nie
          > trzeba w tym celu tygodnia i babci, wystarczy wolne mieszkanie po szkole.
          Ale to jednak ulatwienie,nie sądzisz,Verdano? To tak jak -pusc męza na impreze intergacyjną z trzeba slinącymi sie na jego widok kolezankami,singielkami.Duzo wódki,zero kontroli.
          Oczywiscie-można powiedziec,że jakby chciał zdradzic-to zdradzilby i w innym miejscu,ale jednak...pomysl..
          Nie puscilabym..14 latki..
          • triss_merigold6 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 22:41
            No właśnie, nie puściłabym 14-latki. Za młodzi są na takie formy zażyłości. Mają dzieci czas na wspólne wyjazdy za zgodą rodziców.
      • przystanek_tramwajowy Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 14:14
        triss_merigold6 napisała:

        > Zainteresuj się czy ją Bóg opuścił, że w ogóle o to pyta.

        Może chce się puścić? big_grin
      • opium74 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 14:15
        ja bym uzależniła odpowiedz od rozmowy z rodzicami i babcią chłopaka.
        To co Cię niepokoi mogą robić jak jesteś w pracy i wyjazd do babci im do tego potrzebny nie jest suspicious
        a babcie bywaja bardzo opiekuńcze i na tyle wścibskie że nawet nie będą mieli ani czasu ani okazji nawet się pocałowac big_grin
      • kikimora78 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 14:15
        A co to - pytać nie wolno? Bardzo dobrze, że pyta.

        Nie, nie puściłabym.
    • majenkir Re: 07.10.13, 14:18
      Nie puscilabym.
      A na miejscu rodziny chlopaka bardzo zle bym sobie o Was pomyslala, gdybyscie w ogole rozwazali taka sytuacje.
      • przystanek_tramwajowy Re: 07.10.13, 14:20
        majenkir napisała:

        > Nie puscilabym.
        > A na miejscu rodziny chlopaka bardzo zle bym sobie o Was pomyslala, gdybyscie w
        > ogole rozwazali taka sytuacje.

        Swoją drogą, jeśli 14-latka ma takie pomysły, to nie odnieśliście wielkiego sukcesu wychowawczego.
        • aqua48 Re: 07.10.13, 14:22
          A ja nie widzę w tym pomyśle absolutnie nic złego jeśli babcia chłopaka zaprasza córkę i jego rodzice też. Puściłabym.
          Co jest niewłaściwego w przyjęciu takiego zaproszenia?
          • burina Re: 07.10.13, 15:05
            To, że czternastolatki powinny (jeśli już) randkować, zastanawiać się, czy chłopak kocha czy nie, słuchać smętnych piosenek, a nie bawić się w dorosłych i wspólne tak długie wyjazdy z prozą życia i wchodzeniem w układy rodzinne.
            • aqua48 Re: 07.10.13, 15:08
              burina napisała:

              > To, że czternastolatki powinny (jeśli już) randkować, zastanawiać się, czy chło
              > pak kocha czy nie, słuchać smętnych piosenek, a nie bawić się w dorosłych i wsp
              > ólne tak długie wyjazdy z prozą życia i wchodzeniem w układy rodzinne.

              A jakiż to długi wyjazd z prozą życia, wchodzeniem w układy i bawienie się w dorosłych? Na miłość boską to tylko ferie zimowe u babci kolegi...
        • triss_merigold6 Re: 07.10.13, 14:25
          Eee 14-latka ma prawo być głupawa, przejawiać brak wyczucia połączony z niezłomnym przekonaniem o swojej dorosłości.
        • opium74 Re: 07.10.13, 14:33
          big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          soryy ale na obozie gdzie wychowawca ma pod opieką 20 nastolatków to oni dopiero mieliby uzywanie big_grin
          Za to babcia wchodząca do pokoju co 3 minuty żeby zaproponowac: herbatkę, ciasto, deser, zupkę itd jest strażnica cnoty lepsza niż niejeden kapo big_grin

          Nie przejmuj się opiniami że takie pomysły w tym wieku to porażka wychowawcza.
          Moim zdaniem wręcz przeciwnie i świadczy o dobrym kontakcie rodziców z dzieckiem.
          Porażką byłoby gdybyscie nie wiedzieli że ma chłopaka a ona podczas ferii uciekłaby tajniacko z nim na tydzień - bynajmniej nie pod skrzydła babci.

          teksty o "podaniu dziewczyny na tacy" i o tym że źle by sobie pani pomyslały o rodzicach takiej dziewczyny.... aż szkoda słów. Przecież nikt im tam pewnie małżeńskiego łoża ścielić pewnie nie będzie.

          Piszesz że kłopotów nie sprawia, dobrze się uczy, kontakt jak widać macie fajny.
          Ja bym pogadała z rodzicami chłopaka a jak się da najlepiej też z babcia.
          • przystanek_tramwajowy Re: 07.10.13, 14:40
            Jako matka syna wolałabym, żeby nie miał w swoim otoczeniu koleżanek, które tak chętnie dają, jeszcze przy oklaskach wyluzowanych mamusiek. A potem będzie na faceta. Że niby ona taka biedna, nie chciała, a on nalegał. tongue_out
            • opium74 Re: 07.10.13, 14:50
              ale może nie mierz wszystkich własną miarką?? suspicious
              To że "chodzą" razem do kina, na spacery, spotykaja się i chca jechac DO BABCI nie oznacza że ona "mu daje" - równie dobrze mogą jeszcze nie wychodzić poza trzymanie się za rękę i ewentualne całowanie....
              wsleeping20BT.gif[/img]
            • melancho_lia Re: 07.10.13, 16:46
              Oj kochana to że Ty tak robiłaś nie znaczy ze to norma wśród nastolatków.
            • 3-mamuska Re: 07.10.13, 17:06
              Jako matka syna wolałabym, żeby nie miał w swoim otoczeniu koleżanek, które tak chętnie dają, jeszcze przy oklaskach wyluzowanych mamusiek. A potem będzie na faceta. Że niby ona taka biedna, nie chciała, a on nalegał.

              A co one niby dają???
              Bo nie bardzo rozumiem.
              Czym sie różni taki wyjazd o wakacyjnych milosci na koloni czy obozie?
              • vilez Re: 07.10.13, 17:13
                Tym, że jest "jawny". To o jawność chodzi. Bo co "robią po katach", to się wpisuje w standardy zakłamania. Ma nie być widać- nawet ewentualności.
                • minor.revisions Re: 08.10.13, 15:58
                  vilez napisała:

                  > Tym, że jest "jawny". To o jawność chodzi. Bo co "robią po katach", to się wpis
                  > uje w standardy zakłamania. Ma nie być widać- nawet ewentualności.

                  Nie bądź może taka "hop do przodu" z ocenianiem innych jako hipokrytów.
                  Nie zawsze chodzi o zakłamanie, czasem o "acotokogoqrwaobchodzi" co kto robi po lekcjach na działce czy gdzieś.
                  Panna lat 14 jadąca na wywczas do rodziny chłopaka - no nie jest to codzienność, gdyby była, to by nie było kontrowersji i w ogóle wątku (w końcu nikt tu nie pyta, czy puścić dziecko na koedukacyjne kolonie, nie?)
                  możesz się pluć i opowiadać o hipokryzji, faktem jest, że panna i chłopak są jeszcze w szkole, nie ma bola, żeby taki wyjazd nie był małą sensacją w gronie znajomych (ja chodziłam do dość luzackiego liceum i były tam dwie panny, lat 16, które mieszkały z facetami - no jednak wszyscy o tym wiedzieli), dziewczę ma nauczycieli (chłopak też, ale - nie czarujmy się - to na dziewczynie sie bardziej uwaga skupi), powinna (a raczej jej starzy, bo ona młoda i z załozenia głupia) brać pod uwagę, co sobie ci nauczyciele pomyślą i czy nie będzie mieć później u nich przesrane. Oczywiście, może to olać, może dojśc do wniosku, że nauczyciele są OK i nikt jej krzywych min robić nie będzie, ale - niech nie udaje ani ona, ani ty, że nie ma w szkole czegos takiego, jak "opinia", którą łatwo spieprzyć, trudniej naprawić.
                  • riki_i Re: 08.10.13, 19:32
                    minor.revisions napisała:

                    > Nie bądź może taka "hop do przodu" z ocenianiem innych jako hipokrytów./.../
                    > Panna lat 14 jadąca na wywczas do rodziny chłopaka - no nie jest to codzienność/.../
                    > możesz się pluć i opowiadać o hipokryzji, faktem jest, że panna i chłopak są je
                    > szcze w szkole, nie ma bola, żeby taki wyjazd nie był małą sensacją w gronie zn
                    > ajomych (ja chodziłam do dość luzackiego liceum i były tam dwie panny, lat 16,
                    > które mieszkały z facetami - no jednak wszyscy o tym wiedzieli), dziewczę ma na
                    > uczycieli (chłopak też, ale - nie czarujmy się - to na dziewczynie sie bardziej
                    > uwaga skupi), powinna (a raczej jej starzy, bo ona młoda i z załozenia głupia)
                    > brać pod uwagę, co sobie ci nauczyciele pomyślą i czy nie będzie mieć później
                    > u nich przesrane. /.../ niech nie udaje ani ona, ani ty, że nie ma w szkole czegos takiego, > jak "opinia", którą łatwo spieprzyć, trudniej naprawić.

                    O to to.
              • fomica Re: 07.10.13, 17:15
                > A co one niby dają???

                www.youtube.com/watch?v=jBZwCfUmP_A
            • chipsi Re: 08.10.13, 10:09
              Ale z Ciebie hipokryta paskudny...
        • minerallna Re: 08.10.13, 03:20
          Przystanek w jakim wieku masz dzieci?
          Znasz nastolatki czy może porównujesz dzisiejsze nastolatki do siebie w dawnych latach?
      • triss_merigold6 Re: 07.10.13, 14:21
        Cóż, ja bym pomyślała, że podkładają szczylowi dziewuchę.

        Na obóz w ferie razem czy inny zorganizowany wyjazd z innymi dzieciakami pod opieka dorosłych - puściłabym.
        • opium74 Re: 07.10.13, 14:31
          big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          soryy ale na obozie gdzie wychowawca ma pod opieką 20 nastolatków to oni dopiero mieliby uzywanie big_grin
          Za to babcia wchodząca do pokoju co 3 minuty żeby zaproponowac: herbatkę, ciasto, deser, zupkę itd jest strażnica cnoty lepsza niż niejeden kapo big_grin

          Nie przejmuj się opiniami że takie pomysły w tym wieku to porażka wychowawcza.
          Moim zdaniem wręcz przeciwnie i świadczy o dobrym kontakcie rodziców z dzieckiem.
          Porażką byłoby gdybyscie nie wiedzieli że ma chłopaka a ona podczas ferii uciekłaby tajniacko z nim na tydzień - bynajmniej nie pod skrzydła babci.

          teksty o "podaniu dziewczyny na tacy" i o tym że źle by sobie pani pomyslały o rodzicach takiej dziewczyny.... aż szkoda słów. Przecież nikt im tam pewnie małżeńskiego łoża ścielić pewnie nie będzie.

          Piszesz że kłopotów nie sprawia, dobrze się uczy, kontakt jak widać macie fajny.
          Ja bym pogadała z rodzicami chłopaka a jak się da najlepiej też z babcia.
        • melancho_lia Re: 07.10.13, 16:44
          A babcia to co dorosła nie jest? Ja pamiętam wizyty ze swoim chłopakiem u jego babci (co 5 minut pytanie czy coś zjemy, czy herbaty, czy coś potrzeba itp.) Zresztą babcia chłopka a była super osobą.
        • madzioreck Re: 07.10.13, 17:19
          Triss, wzorze i obrończyni moralności, a nie pomyślałaś, że może to dziewusze chłopaka podkładają?
          Kobieta kobietę jak przedmiot traktuje... masakra, co ja czytam w tym wątku.
          Nie, żebym była koniecznie za zgoda na wyjazd 14-latki z chłopakiem, ale argumenty, jakie tu padły, powaliły mnie na łopatki, takie są z doopy.
      • fomica Re: 07.10.13, 16:01
        > A na miejscu rodziny chlopaka bardzo zle bym sobie o Was pomyslala, gdybyscie w
        > ogole rozwazali taka sytuacje.
        Co tak grzecznie? Nie krepuj się, powiedz wprost że dziewczyna to latawica, lafirynda i puszczalska a tatunio to stręczyciel który próbuje ją wepchnąc do łózka niewinnemu chłopcu big_grin big_grin
        • 3-mamuska Re: 07.10.13, 17:57
          fomica napisał:

          > > A na miejscu rodziny chlopaka bardzo zle bym sobie o Was pomyslala, gdyby
          > scie w
          > > ogole rozwazali taka sytuacje.
          > Co tak grzecznie? Nie krepuj się, powiedz wprost że dziewczyna to latawica, laf
          > irynda i puszczalska a tatunio to stręczyciel który próbuje ją wepchnąc do łózk
          > a niewinnemu chłopcu big_grin big_grin

          Haha jak kochanka dorosła baba, pcha sie zonatemu misiowi to ona niewinna dziewca.
          Wina tylko misia.
          A tu dziecko chce jechać na ferie zimowe i to ona sie podklada. A chłopak to niewinny misio.
    • jak.z.nut Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 14:21
      Jesli znałabym rodziców czy ową babcię to pewnie puściłabym. Zresztą do nas też często przyjeżdżają dziewczyny w wieku syna ( rodzice nas znają) i jakoś żadna nie została molestowana ani zapłodnionawink
      • bi_scotti Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 14:27
        A co babcia na to? Bo mlodzi mogli to wymyslic i OK, ze pytaja ale babcia moze byc jeszcze w ogole nieswiadoma ich planow smile No bo jakos sie trzeba z ta babcia umowic - koszty utrzymania panny przez tydzien, jakas posciel, pranie recznikow etc. Babcia prowadzi pensjonat czy jak? Jak dziewczyna sie wybiera na tydzien do cudzej babci (wszystko jedno czy kolegi, czy kolezanki) to podstawowe pytanie powinno byc o logistics i o ewentualne finanse. No a o tym to musza pogadac, na tym etapie, dorosli czyli mama & tata z kazdej strony plus, przede wszystkim, ta wrabiana w wizyte babcia. Od tego bym zaczela.
        • zlota.jagoda Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:12
          jakas
          posciel, pranie recznik
          > ow etc. Babcia prowadzi
          pensjonat


          Nie no, na tym to by pewnie sie dało przyoszczedzic
    • allatatevi1 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 15:04
      Nie jestem matką, nie mam pojęcia co bym zrobiła.
      Wpisałam się tylko żeby powiedzieć jak ZAZDROSZCZĘ Twojej córce ojca.

      Ja w tym wieku nawet jakby mi taki pomysł wpadł, nie odważyłabym się ojca o to zapytać.
      Chociaż też byłam dobrze uczącą się i kompletnie bezproblemową wychowawczo nastolatką.
      • vilez Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:38
        Mnie mój ojciec odwoził na koedukacją wyprawę namiotową w wieku lat 15. Moi koledzy odwiedzali go bardzo często, nawet jak mnie nie było. Mogłam powiedzieć mu wszystko smile
        Są tacy ojcowie smile
    • ciastko_z_kota Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:05
      Na pierwsze wakacje w tylko rówieśniczym gronie, organizowane w górach samodzielnie, pojechałam w wieku 15 lat. I to był dobry wiek, byliśmy już wystarczająco odpowiedzialni i ogarnięci.
      Tutaj jest jeszcze babcia do opieki. Ja bym puściła.
    • gaskama Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:06
      Jestem zszokowana myśleniem "kroczem" przez niektóre osoby. Wyjechałam do mojego chłopaka w pierwszej klasie liceum. Czyli niby miałam 15 lat. Mieszkałam w domu, w którym mieszkali jego rodzice. Miałam oddzielny pokój. Nie, nie uprawialiśmy seksu. Żadnego. To zależy od osoby. Porozmawiałabym z rodzicami chłopca. Sprawdziła, czy normalni. Na ile ufasz córce? Na ile ufasz chłopakowi? Jeśli mają uprawiać seks, to nie potrzebny wyjazd do babci.
      • fomica Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:17
        No właśnie, ja w wieku 15 lat pojechałam na obóz wędrowny w góry pod opieką "doroslego" czyli kolegi maturzysty. Tez w towarzystwie chlopaka, z banda równiesników, spalismy w jednym wielkim namiocie lub w kilku mniejszych, koedukacyjnie, mycie w strumyku koedykacyjnie. Nikt nie wrócił w ciąży, nikt nie zginął.
        Straszna jest ta katastroficzna wizja niektórych pań, to chyba jakies bardzo smutne doświadczenia z wlasnych lat nastoletnich smile
      • madzioreck Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:21
        gaskama napisała:

        > Jestem zszokowana myśleniem "kroczem" przez niektóre osoby.

        I to kto - wyzwolone jematki big_grin I oczywiście krocze tylko w odniesieniu do dziewczyny, o propozycji i porządności chłopaka żadna się nie zająknęła, żadna nie pomyślała o podaniu się na tacy przez chłopaka, tylko przez dziouszkę - wiadomo, że to dziewczyna ma być porządna...suspicious
        • hellulah Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 17:47
          Bo kołtuństwo wylazło z niektórych aż miło... ej, emamusie, nie ma na kołtuna jakichś odżywek czy olejków albo zabiegu w spa?
    • zlota.jagoda Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:08
      A jesteś już gotowy na wnuki?
      • melancho_lia Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:22
        Zabawne jest podejście niektórych tu osób, ze wyjeżdżają tylko po to by się ze sobą przespać. naprawdę jak będą chcieli to i bez wyjazdu to zrobią. Jeśli ufasz córce, jeśli chłopak sensowny to porozmawiałabym z jego rodzicami, uzgodniła to z babcią i niech jadą.
        Ja w wieku 15 lat wyjechałam do chłopaka na dzia łkę ma zaproszenie jego mamy. Potem pojechaliśmy jeszcze razem na wakacje. O seksie żadne z nas wtedy nie myślało- ot wspólne łazenie po górach, polegiwanie na kocu, trzymanie się za łapki.
        Nie wiem czemu większość z Was myśli kroczem.
        • vilez Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:33
          Bo może wiedzą, do czego sami byli zdolni. I nie są w stanie pojąć, że inni maja inne kryteria i priorytety życiowe. Może to jak z tym złodziejem, co to się boi się, że go okradną.
        • julka-4 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:34
          Czy naprawdę niektóre myślą że żeby się ze sobą przespać trzeba pojechać na tydzień do babci?big_grin Jeśli będą mieli na to ochotę to zrobią to w domu.Ja w wieku 15 lat zaczęłam jeżdzić pod namioty z paczką i o zgrozo ,pierwsze i jedyne dziecko urodziłam w wieku 26 lat.A te które nazywają dziewczynę latawicą itp.chyba sądzą po sobie.
          • melancho_lia Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:40
            No to ja może też napiszę, ze pierwszy dzieć dwa lata po slubie (z rzeczonym chłopakiem od działki) w wieku 24 lat. A pożycie rozpoczęliśmy bez potrzeby wyjazdu smile
          • vilez Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:41
            Bo to chodzi o to, że gdyby się przespała z kimś ukradkiem (np. w krzakach), byłoby ok. Nie ok jest tylko, jak jest wszystko "na legalu" - choćby nic nie było wink Pozory muszą być zachowane.
        • 3-mamuska Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 18:03
          melancho_lia napisała:

          > Zabawne jest podejście niektórych tu osób, ze wyjeżdżają tylko po to by się ze
          > sobą przespać. naprawdę jak będą chcieli to i bez wyjazdu to zrobią. Jeśli ufas
          > z córce, jeśli chłopak sensowny to porozmawiałabym z jego rodzicami, uzgodniła
          > to z babcią i niech jadą.
          > Ja w wieku 15 lat wyjechałam do chłopaka na dzia łkę ma zaproszenie jego mamy.
          > Potem pojechaliśmy jeszcze razem na wakacje. O seksie żadne z nas wtedy nie myś
          > lało- ot wspólne łazenie po górach, polegiwanie na kocu, trzymanie się za łapki
          > .
          > Nie wiem czemu większość z Was myśli kroczem.

          No wlasnie to dobry wiek bo jeszcze o seksie nie myślą.
          Za 2-3 lata juz by sie sprawy miały inaczej.
    • vilez Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:31
      Puściłabym. Po odpowiednim wywiadzie i zaproszeniu potwierdzonym przez babcię i rodzinę chłopca.
      Mnie rodzice puszczali i nigdy im żadnego numeru nie odwinęłam.
    • rosapulchra-0 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 16:43
      Dżizaz, jaka prymitywna dulszczyzna wylazła z niektórych shock

      Po zrobieniu wywiadu z rodzicami chłopca, w zależności jaki by był również i ich stosunek do tego wypadu ich syna z moją córką, o ile bylibyśmy zgodni - puściłabym.
    • heca7 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 17:14
      Ja swojej bym nie puściła bo nie widzę takiej potrzeby. Ma jeszcze czas na jeżdżenie z chłopakiem. Ale Ty ze swoją zrób co uważasz wink
      • heca7 Re: I żeby nie było... 07.10.13, 17:19
        mam dwóch synów i tak samo bym się popukała w głowę gdyby któryś z taką propozycją wyskoczył. I wcale nie dlatego, że zrobiłby dziecko albo córka wróciła w ciąży. Uważam po prostu, że na takie wyjazdy przychodzi czas później. I już.
        • marzeka1 Re: I żeby nie było... 07.10.13, 17:26
          Mam 2 synów i widzę to tak samo jak Heca7. Czym innym wyjazd na obóz, czym innym goszczenie w domu przez tydzień 14-latki. Nie ten etap.
          I żeby było jasne: w liceum jeździłam sobie spokojnie na biwaki, matki puszczała mnie pod warunkiem, że byli tam też koledzy, ale nie w wieku 14 lat.
    • kol.3 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 17:49
      Nie puścilabym.
      • verdana Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 17:53
        Naprawdę, nie rozumiem, jak niektóre forumki mogą dopuścić, aby istniały szkoły koedukacyjne, a 14-latka wychodziła sama z domu. Najwyraźniej każda, która ma chłopaka to dziwka...
        Nie rozumiem też, dlaczego ma być za wcześnie na tygodniowy wyjazd do babci. Najwyraźniej jechać do babci można, jak sie ma 22 lata... Wcześniej to ruja i poróbstwo. Bo u babci to wiadomo - ekscesy będą, ze ho, ho.
        • melancho_lia Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 17:59
          No bo przeciez wiadomo, ze wspólny wyjazd nastolatków ma na celu tylko i wyłącznie seks.
          Puszczalska panna skoro nawet rozważa wspólny wyjazd. A fuu.
        • heca7 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 18:08
          Seks nie seks, nie widzę takiej potrzeby i tyle. A do babci może sobie jechać. Swojej tongue_out
          Będzie miała 17-18 lat będzie jeździć. Nie musi mieć 22. Te parę lat więcej to mniej siana w głowie.
          • 3-mamuska Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 18:10
            heca7 napisała:

            > Seks nie seks, nie widzę takiej potrzeby i tyle. A do babci może sobie jechać.
            > Swojej tongue_out
            > Będzie miała 17-18 lat będzie jeździć. Nie musi mieć 22. Te parę lat więcej to
            > mniej siana w głowie.

            Bzdura, wlasnie w wieku 17-18 lat szybciej o seks i ciąże niż w wieku 14.
            A gdyby miała jechać do koleżanki ?
            • melancho_lia Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 18:11
              Oj tam zobaczysz, my z naszym podejściem to pewnie lada moment babciami zostaniemy. No i porazki wychowawcze poniosłysmy skoro gotowe jesteśmy zgodzić się na takie wyjazdy wink
            • heca7 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 18:13
              Słuchaj. Chowaj swoje dziecko jak chcesz, ja ci nie bronię. Było pytanie, moja odpowiedź brzmi nie. Swoją córkę/syna możesz puścić. Ja swoich nie puszczę i koniec dyskusji.
    • lauren6 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 17:53
      Ciekawe czyj to pomysł? Wyszedł od dzieciaków, babci, rodziców? Na początek to bym wybadała.
      A potem oczywiście nie puściła.
    • szamanta Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 17:55
      Pierwsze co zanim jeszcze podjęłabym decyzje (choć z grubsza chyba wiem jaka) zweryfikowałabym prawdziwość podanego mi miejsca do celowego czyli pobyt u babci , czy faktycznie babcia to autentyczny fakt ,czy kiepski wykręt na babcie i prawda inaczej wygląda. To na wstępie , a mam swoje sposoby ,że doszłabym do tego, czy dziecko kręci czy nie
      • 3-mamuska Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 18:09
        szamanta napisała:

        > Pierwsze co zanim jeszcze podjęłabym decyzje (choć z grubsza chyba wiem jaka) z
        > weryfikowałabym prawdziwość podanego mi miejsca do celowego czyli pobyt u babc
        > i , czy faktycznie babcia to autentyczny fakt ,czy kiepski wykręt na babcie i p
        > rawda inaczej wygląda. To na wstępie , a mam swoje sposoby ,że doszłabym do teg
        > o, czy dziecko kręci czy nie


        Musicie mieć okropne dzieci, skoro tylko myślicie o tym ze kłamią kręcą, i seks bedą uprawiać w wieku 14 lat.
        • szamanta Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 18:16
          3-mamuska napisała:

          > szamanta napisała:
          >
          > > Pierwsze co zanim jeszcze podjęłabym decyzje (choć z grubsza chyba wiem j
          > aka) z
          > > weryfikowałabym prawdziwość podanego mi miejsca do celowego czyli pobyt
          > u babc
          > > i , czy faktycznie babcia to autentyczny fakt ,czy kiepski wykręt na babc
          > ie i p
          > > rawda inaczej wygląda. To na wstępie , a mam swoje sposoby ,że doszłabym
          > do teg
          > > o, czy dziecko kręci czy nie
          >
          >
          > Musicie mieć okropne dzieci, skoro tylko myślicie o tym ze kłamią kręcą, i seks
          > bedą uprawiać w wieku 14 lat.

          A skąd wiesz co myślę i ze jestem przekonana ,że skończy się to seksem??. Nic takiego nie napisałam. Mam córkę o kilka lat starsza i wiem, ze u niej taki wyjazd nie skończyłby się seksem ,mimo ze ma trochę więcej niż 14 lat
          Ale chyba tylko mało odpowiedziany rodzic by nie zweryfikował wiarygodności dziecka pobytu gdzie ma zamiar się udać na tydzień. To naturalna reakcja,ze oczekiwaloby się potwierdzenia i kontaktu i z ową babcią młodzieńca
    • przeciwcialo Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 18:01
      Ja bym nie puściła.
    • heca7 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 18:15
      A tak w ogóle to uważam, że wątek założył troll. Widać to po nicku i po tym, że się nie odzywa tylko pewnie czyta i grzebie ręką w spodniach tongue_out
      • szamanta Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 18:17
        heca7 napisała:

        > A tak w ogóle to uważam, że wątek założył troll. Widać to po nicku i po tym, że
        > się nie odzywa tylko pewnie czyta i grzebie ręką w spodniach tongue_out


        Już na samo określenie GIMBUS oplułam monitor big_grin
        • hycomat2 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 19:29
          Babcia istnieje naprawde.
          Propozycja wyszla od kolegi.
          Heca, trolem nie jestem. Jak masz ochote to sobie sama wloz reke do spodni. A najlepiej palca w pragębę. Moze ci ulzy.
          • heca7 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 19:34
            Może powiesz mi gdzie mam tą pragębę spryciarzu?
            • butterfly_33 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 19:56
              Dlaczego odnrazu troll???? I jeszcze ta reka w spodniach uncertain

              Mam dwoch synow intondosc malych. Ale jako matka 14 prawdop bym nie puscila corki. Poprostu wg mnie jest za mloda na takie wyjazdy. Co innego na obiadek do babci, ale tydz to stanowczo nie taki okres.
              • butterfly_33 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 19:57
                od razu....literowka mi wskoczyla
              • heca7 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 20:31
                To jest troll. Jak dotąd pojawił się w wątku dwa razy. Aby zadać pytanie i zareagować agresją na moje zarzuty. Jestem tu za długo aby tego nie zauważyć.
                • bergamotka77 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 21:02
                  w zyciu bym nie puscila ale ja nie jestem fanka nawet nocowania u siebie przyjaciol w tym wieku. Ja nie nocowalam w podstawowce u przyjaciolek bo 'mialam swoj dom' jak argumentowali rodzice. Dzis sie z tym zgadzam. Sprawdzcie czy babcia istnieje i wie ze mialaby ich goscic i czy ma dwie goscinne sypialnie? wink Malolatom hormony juz wala po glowie, zwlaszcza chlopcom. Ale wy takie oswiecone i nowoczesne - jak byl niedawno watek o seksie czternastolatkow to prawie nikt sie temu nie dziwil. Dla mnie to wiek na nauke i przyjaznie a nie powazne zwiazki, zwlaszcza skonsumowane wink
                  • madzioreck Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 21:11
                    e ja nie jestem fanka nawet nocowania u siebie przyj
                    > aciol w tym wieku. Ja nie nocowalam w podstawowce u przyjaciolek bo 'mialam sw
                    > oj dom' jak argumentowali rodzice. Dzis sie z tym zgadzam.

                    Aha. Nie wiedziałam, ze u przyjaciół się nocuje, jak się nie ma własnego domu.
                    • bergamotka77 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 21:19
                      nocowalam majac 17-18 lat i na studiach np. by nie wracac sama pozno z imprez, zreszta bylo wtedy kiepsko z komunikacja po 23:00 a ja mieszkalam pod miastem daleko od domow przyjaciol. Ale jako 13-14 latka nie. Moje starsze dziecko (11) tez sie do tego nie garnie, woli tez zapraszac do siebie przyjaciol. Nocuje u babci z kuzynami raz na ruski rok.
                  • triss_merigold6 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 22:44
                    Pozwolisz, że się podpiszę?
                    Najwyraźniej nie jestem nowoczesna, bo uważam że dla 14-latków są zorganizowane obozy i inne wyjazdy grupowe pod opieką dorosłych, a nie tydzień sam na sam. Jest im to doskonale zbędne i nic się nie stanie jak poczekają na taki wyjazd te 3-4 lata.
                    • pederastwa Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 23:31
                      Ale to nie jest tydzień sam na sam. Jadą pod opiekę osoby dorosłej. I to osoby, która będzie zwracać na niech baczniejszą uwagę niż opiekun stada dzieciaków na obozie.
                      NA samodzielny wyjazd na pewno nie puściłabym w tym wieku, na wspólny wyjazd z rodzicami chłopaka, czy tak jak tutaj do babci - raczej tak. Warunkiem jest to, że znam rodzinę i są to ludzie rozsądni.
                    • gryzelda71 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 11:49
                      uważam że dla 14-latków są zorganizowane obozy i inne wyjazdy grupowe pod opieką dorosłych,

                      Nie nie wierzę,że nigdy na taki obozie nie byłaś.Tam to dopiero można jak się chce poużywać. No ale zawsze można udać,że to inni,nie moje dzieckosmile
                      • triss_merigold6 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 12:14
                        Byłam, oczywiście że byłam. I jakoś nie było zbiorowego rozchodzenia się w parach po pokojach, nie w tym wieku. Można oczywiście przyjąć wersję, że byłam ślepa i nie widziałam.
                        • misterni Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 12:25
                          No ale dlaczego zakładasz, że u babci spaliby razem?
                        • gryzelda71 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 13:58
                          Rany i na stołówce orgii też nie było?
                          Na każdych obozach były pary. Nie trzymały się tylko za rączki,ale tak to nieprawda. Jak do dziadków pojadą to dopiero będzie się działo,będzie zabawa i znowu nocy będzie mało,że Piersi zacytuje.
                          • noname2002 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 19:14
                            Rany i na stołówce orgii też nie było?
                            > Na każdych obozach były pary. Nie trzymały się tylko za rączki,ale tak to niepr
                            > awda.

                            Ja byłam z tych cichych i spokojnych ale koleżanki na obozach to regularnie biegały do domków chłopaków na imprezy bawiąc się z kadrą w kotka i myszkę. W podstawówce, pewnie 13-14lat miałyśmy wtedy.
                • niutaki Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 21:03
                  Ja bym puscila, z bardzo prostego powodu: moi rodzice mnie puszczali, nie zawiodlam nigdy ich zaufania, bylam rozsadna i uswiadomiona co do antykoncepcji.
                • madzioreck Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 21:10
                  No przepraszam, ale najpierw to Ty byłaś agresywna... i to w niewybredny sposób. O ile hasło o portkach Twoje.
                  • heca7 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 21:54
                    A poszukaj jego nicka. To zobaczysz o co chodzi smile 4 posty , w tym dwa w tym temacie. I od razu kontrowersyjny wątek.
                    • madzioreck Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 21:57
                      Ale nikogo pierwsza w tym wątku nie obraziła. Troll nie troll, ale temat widać gorący.
                • m_incubo Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 22:20
                  Może troll, ale to nie ma nic do rzeczy. Niektóre pięknie się dały strollować w tym wątku, przystanek ma zdaje się spore doświadczenie w temacie "dających" koleżanek. Nie wstyd wam, że każdy to może przeczytać? wink
    • 18lipcowa3 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 21:06
      Przepraszam to jakiś żart?
    • kodam3 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 21:37
      za mało
    • srubokretka Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 21:40
      Nie puscilabym. Zadaj sobie pytanie, co jej powiesz jezeli zajdzie. Spieszy ci sie, zeby dorosla? Rozne cele rodzice ustawiaja swoim dzieciom. Ja np chce zeby najpierw studia dobre skonczyla.
      Wogole, to nie wierze, ze to facet zadaje takie pytanie.
      • madzioreck Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 22:03
        srubokretka napisał:

        > Nie puscilabym. Zadaj sobie pytanie, co jej powiesz jezeli zajdzie. Spieszy ci
        > sie, zeby dorosla? Rozne cele rodzice ustawiaja swoim dzieciom. Ja np chce zeby
        > najpierw studia dobre skonczyla.

        Mój ty świecie, bo to trzeba do babci na tydzień jechać, żeby zajść w ciążę...

        > Wogole, to nie wierze, ze to facet zadaje takie pytanie.

        O, następna. Nie no, faceci nigdy nic, to tylko dziewczyny takie wyrywne od młodych lat...uncertain
    • m_incubo Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 22:16
      Puściłabym, po rozmowie z rodzicami i z babcią chłopaka, zakładam, że rodziców znasz?
      Gdyby chcieli spędzić Sylwestra we dwoje, to możliwe, że niekoniecznie bym pozwoliła, natomiast uzgodniony, zaplanowany wyjazd, na zaproszenie rodziny tego chłopca, do tego do babci - nie widzę większych przeciwwskazań. Dzieciaki będą pod nadzorem.
      Opiniami typu "porażka wychowawcza", "swoje bym o was pomyślała", zabawa w dom na feriach, sugestie, że twoja córka "daje" - radzę pominąć milczeniem.
      W takich kolorach odmalowały sytuację forumowe betony z frakcji "biegała po lesie, to nie dziwne, że ją zgwałcili".
      A co żona na to?
    • klubgogo Re: Puścić córkę z kolegą czy... 07.10.13, 22:22
      Jaja sobie robisz? 14-latka z chlopakiem do jego babci? Proponuję wcześniej wizytę u ginekologa, jeśli się zgodzisz, chyba, że chcesz zostać dziadkiem.
      • misterni ????? 07.10.13, 22:39
        A tobie u psychiatry proponuję.
        Prawie 30 lat temu jeździłam ze swoim "kolego-chłopakiem" na kilka dni do jego babci na wieś i do brata mojej mamy do miejscowości uzdrowiskowej. Były to normalne wyjazdy pod opieką dorosłych, nie było wspólnego spania, ba! Nawet wspólne spanie do głowy by nam nie przyszło.
        • misterni Re: ????? 07.10.13, 22:40
          I tak, puściłabym gdybym znała tych ludzi i miała zaufanie.
        • triss_merigold6 Re: ????? 07.10.13, 22:46
          To jeszcze należałoby sprawdzić, jak dokładnie ta opieka dorosłych miałaby wyglądać i czy na pewno babcia istnieje.
          • misterni Re: ????? 07.10.13, 22:56
            No oczywiście, że w ciemno bym nie puściła, tylko po dokładnych ustaleniach z rodzicami chłopca i ową babcią.
            • triss_merigold6 Re: ????? 07.10.13, 23:00
              I tak bym nie puściła. Jako, przepraszam, oficjalna para miałałyby te dzieci występować?
              • pederastwa Re: ????? 07.10.13, 23:21
                Nie, jako koledzy lub szkolna sympatia. Mniej więcej tak samo, jakby dziewczynka pojechała z koleżanką do jej babci.
                • riki_i Re: ????? 07.10.13, 23:39
                  Sorry, ale 14-latek to zazwyczaj ma już polucje nocne. Okazja czyni złodzieja... Dając komfortowe warunki tete a tete 24h na dobę (babcię można obejść na 1001 sposobów) niejako zachęcamy młodzieńca do ochoczych podchodów erotycznych. I w takich warunkach mają one spore szanse być zakończone sukcesem.

                  Poza tym jest jeszcze 1001 innych argumentów na nie, choćby np. kwestia tego, po co babrać się w jakieś stosunki z tamtą rodziną? znajomość dzieciaków uleci sobie w pył jak sen złoty... a jakaś Pani Stefa będzie wydzwaniać... Zgoda na taki wyjazd to wpuszczanie 14-latki w klimaty, na które ma jeszcze czas. To takie obdzieranie jej na siłę z czasu młodzieńczego dorastania i wrzucanie na głęboką wodę - po co, pytam się? Poza tym akcja rodzi reakcję, skoro byli razem na tygodniowym wyjeździe, no to czemuż później sprzeciwiać się, jak ów uroczy kolega zapragnie sobie nocować w weekendy? Powiedzą niektóre jematki - a cóż w tym złego? No, jednak coś to w życiu tej 14-latki, jej światopoglądzie i jej pozycji w grupie rówieśniczej zmieni. Raczej nie na lepsze.
                  • misterni Re: ????? 07.10.13, 23:48
                    Nie którzy to lubią komplikować wink
                    Jeśli da się obejść czuwającą babcię (mojej mamy by się nie dało, zapewniam wink), to co powiesz na wczesne popołudnia zaraz po szkole, kiedy rodzice jeszcze w pracy? wink
                    Ja to w ogóle mogłam nieźle nagrzeszyć, nie musiałam nigdzie wyjeżdżać, bo mój ojciec nieraz całe miesiące przebywał na kontraktach za granicą, a mama nie wracała z pracy przed 18 wink
                    I nie, nie było opcji nocowania poza wyjazdami. Na wyjazdach noclegi były oczywiste i uzasadnione, podczas weekendów nie.
                    • riki_i Re: ????? 08.10.13, 00:00
                      Chodzi o ułatwianie. Jak sobie wykombinują chatę na wczesne popołudnie, to jest to ich sprawa. Ale jak oficjalnie sobie razem nocują, to diametralnie zmienia to rytm życia - i ich , i rodziców. Wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami. Ps. Było o tym wielokrotnie i nie chce mi się brnąć w ten temat. EOT
                      • misterni Re: ????? 08.10.13, 00:13
                        Oj tam, zaraz EOT, jak Rosa nie przymierzając. smile
                        I oni nie mają wspólnie nocować, a osobno - tak to widzę. Wyjazd ma być tylko wspólny. Czyli generalnie jak na obozie.
                      • gryzelda71 Re: ????? 08.10.13, 14:06
                        Masz rację.Ja dziewuchę chłopaczysko zapłodni po szkole na wolnej chacie,to może jego rodzinka głupa rznąc,że to nie on bo on gdzieżpanienawetotymniepomyśli, a jak u babci to czarno na białym.
              • misterni Re: ????? 07.10.13, 23:27
                Nie sądzę, żeby istniała potrzeba definiowania charakteru ich znajomości.
      • chipsi Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 10:15
        Jakiego znów ginekologa? Od wychowywania są rodzice, od uświadamiania też. I zakładam że skoro dziewczyna rodziców zapytała i jej rodzice nie zlinczowali za pomysł to potrafią ze sobą szczerze rozmawiać. Rany, dlaczego z młodej, zakochanej dziewczyny puszczalską robicie??
        Po sobie sądzicie czy jak? A gdyby o wyjazd poprosiła ją koleżanka? No tak, wtedy pojechałyby tam gdzie chłopców niema w promieniu 50 km big_grin
    • aga.r.72 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 00:23
      zdecydowanie NIE.
      • hycomat2 Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 03:46
        Dzieki za wszystkie opinie, musze jeszcze raz przeczytac i przemyslec.

        Ale tak najbardziej przemawia do mnie opinia Riki.
        Podaje solidne argumenty na "nie".
        Bo moze sam wyjazd bylby niewinny ale precedens by powstal.
        Potem byloby np: "jade na Woodstok, przeciez ostatnio mnie pusciliscie do babci"?

        Sklaniam sie do opinii, ze jeszcze za wczesnie na tego typu aktywnosc.
        Przy okazji bedzie miala czytelny komunikat, ze jeszcze nie czas na
        inicjacje, nie tylko na obozie czy u babci ale takze po szkole we wczesnych godzinach popoludniowych.
        • misterni Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 08:07
          Demonizujecie z tym precedensem. Pisałam jak było u mnie i żadnego precedensu nie było, tylko że ja jasno miałam określone granice.
    • default Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 09:26
      Trudno odpowiedzieć na takie pytanie odnośnie nieznanej dziewczyny, nie znając osobiście konkretnej sytuacji, konkretnych osób (chłopaka, jego rodziców, babci) itd.
      Nie ma co się sugerować wypowiedziami na forum, bo tu każdy wypowie się przez pryzmat swoich doświadczeń, obaw czy światopoglądu.
      Ja bym w takiej sytuacji przede wszystkim starała się wybadać (nie tyle wypytać, co wyczuć), na ile ten pomysł jest dla córki ważny, dlaczego w ogóle powstał, czego spodziewa się po tym tygodniu z chłopakiem. Plus oczywiście co to za chłopak, co o nim wiem, jak oceniam jego i jego relacje z moją córką. Do tego rozmowa z rodzicami - co to za ludzie, jak oni odnoszą się do tego pomysłu. Jaki jest plan na ten pobyt - czy np. jadą tam dlatego, że babcia mieszka w atrakcyjnej turystycznie miejscowości i zamierzają np. chodzić po górach, jeździć na nartach itp., a dom babci stanowi dobrą bazę wypadową. Czy nie mają żadnych konkretnych planów, tylko po prostu wymyślili sobie, że urwą się spod rodzicielskiej kontroli i poudają dorosłych, bo babcia nie będzie miała nad nimi żadnej kontroli. W tym drugim przypadku raczej nie godziłabym się na taki wyjazd.
      • gaskama Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 10:35
        Fajna wypowiedź. Najwyraźniej w tym wieku się jeszcze nie puszczałaś, jak wiele emam, skoro tak złe doświadczenia mają.
        • pole_koniczyny Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 11:18
          Nie zgodziłabym się na taki wyjazd, ale nie z powodów, które wymienia większosć piszących.
          Po prostu uważam, że 14 lat to za wczesnie na taką formę związku – na pobyt przez tydzień sam na sam i na tak bliską zażyłosć z rodziną chłopaka. Nie chodzi tu absolutnie o seks – jeżeli będą chcieli to zrobić, to znajdą sposób bez wyjazdu do babci. Chodzi raczej o formę bycia ze sobą. 14 lat to jest wiek w którym akceptowalne są wyjazdy z własnymi rodzicami, do własnych dziadków, na obozy młodzieżowe, ewentualnie z rodziną jakiejs naprawdę bliskiej psiapsiółki. Na bycie z chłopakiem dzień I noc, na budowanie zażyłosci z jego rodziną I przebywanie z nią pod jednych dachem przyjdzie jeszcze czas, najwczesniej za trzy-cztery lata. Nastolatka ma naturalne pragnienie przekroczenia granic, zrobienie czegoś bardziej “dorosłego” niż wyjazd na kolonie. Jednak moim zdaniem rolą rodziców jest uswiadomienie jej, że dorosła nie jest. Skoro córka zapytała o pozwolenie to moim zdaniem jest szasna na normalną rozmowę I wytłumaczenie jej niuansów z których pewnie nie zdaje sobie sprawy – choćby z tego, że obciążanie babci opieką nad obca osobą jest nie w porządku. Dodam, że piszę z perspektywy osoby, która nastolatką była nie tak znowu dawno smile

          Co zas do komentarzy niektórych osób w stylu “podawania dziewczyny na tacy” - to opadło mi absolutnie wszystko, ale z drugiej strony aż tak zaskoczona nie jestem.
          Pierwszy raz na wakacje razem z moim chłopakiem z liceum wybrałam się po maturze, do niego na działkę. W tym samym czasie byli tam również jego dziadkowie, którzy spędzali tam całe lato – my w jednej czesci domku, a oni w drugiej. Pamiętam, że moja mama strasznie kręciła nosem na ten wyjazd, a ja kompetnie nie mogłam zrozumieć dlaczego. Zabronić mi nie mogła, zreszta nawet nie próbowała, byłam dorosła, ale wspominała, że woli, żebysmy pojechali gdzies sami. Ponieważ i tak planowalismy krótki wypad nad morze, to działka ładnej okolicy miała byc miłym dodatkiem, wiec zignorowałam jej obawy (chyba nawet nie zapytałam czym są podyktowane) i pojechałam.
          Po kilku latach, kiedy zwiazek juz dawno sie rozpadł, dowiedziałam się od jego siostry, że jego dziadkowie mysleli o mnie jako o zaradnej pannicy, która przyjechała na działkę zobaczyć w jak duży majątek ma szasnę się “wżenić”. A ze jej się spodobało to postanowiła zostać i od razu wskoczyc ich wnuczkowi do łożka w celu przywabienia go kiecką (lub wręcz wrobienia w dziecko) i zaciągnięcia przed ołtarz.

          Także chocby z tego powodu warto tak młodej osoby nie narażać na podobne układy. Na to przyjdzie czas.
          • hellulah Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 18:44
            Wszystko ok, ale czy możesz mi wyjaśnić problem z tą działką/dziadkami?

            No i co z tego, że dziadkowie okazali się posiadaczami mentalności chłopskiej i to z lat co najmniej 20-tych XX wieku? Dlatego miałabyś coś robić albo czegoś nie robić? Nie rozumiem: - dlaczego mama nie chciała z tobą pogadać wprost? (nie potrafiła powiedzieć co ją uwiera?), - co pogorszyła/zmieniła twoja wizyta na działce? (przecież burakami tamci ludzie byli tak czy inaczej, po prostu)
            • pole_koniczyny Re: Puścić córkę z kolegą czy... 09.10.13, 18:50
              > No i co z tego, że dziadkowie okazali się posiadaczami mentalności chłopskiej i
              > to z lat co najmniej 20-tych XX wieku? Dlatego miałabyś coś robić albo czegoś
              > nie robić? Nie rozumiem: - dlaczego mama nie chciała z tobą pogadać wprost? (ni
              > e potrafiła powiedzieć co ją uwiera?), - co pogorszyła/zmieniła twoja wizyta na
              > działce? (przecież burakami tamci ludzie byli tak czy inaczej, po prostu)

              Mama chciała ze mną pogadać wprost, ale ja nie dałam jej szansy, spakowałam się i pojechałam, to był spontaniczny plan wakacyjny.

              Chodzi mi po pierwsze o to, że nie zdziwiły mnie wypowiedzi w stylu "pozwolenie na wyjazd to oferowanie dziewczyny na tacy" bo taka mentalność nie jest aż tak rzadka jak mogłoby się zdawać.
              Natomiast moim głównym argumentem "przeciw" było to, że pojechanie razem z chłopakiem do babci to jest jednak nawiązywanie bliskich relacji z rodziną tego chłopaka, a na to jest (moim zdaniem) w wieku 14 lat za wcześnie.
      • hellulah Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 18:45
        Wreszcie sensowna wypowiedz.
    • pszczolaasia Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 11:54
      tak sobie czytam..
      jako mlode dziewcze mniej wiecej w tym wieku jezdzilismy cala paczka pod namioty na tydzien albo i dwa nad jeziora labo do rodzin naszych na kaszuby i jakos tak wiece...ani w ciazy nikt nie wrocil.. ona ma jechac z rodzicami tamtego chlopaka? porozmawialabym z tymi rodzicami.
      no byc moze zmienie punkt widzenia jak moje dzieci beda mialy po 14 lat i wyskocza z taka propozycja. na wszelki wypadek drukne sobie swojego posta i zachowam w szafie zeby sobie przypomniec ze mimo ze mam 40-stke na karku wciaz pamietam biwaki z nasza paczka.
      i dodam ze byly tam pary a jakze. moge oczywiscie mowic za siebie, kochalismy sie w naszych chlopakach i nasi chlopacy w nas ale wspolzyla ze soba tylko 1 para najstarsza 16-sto latkow.
      to chyba inne czasy byly czy co?
      natomiast moi rodzice odmowili bezwzglednie miz gody na wyjazd do rpacy do osrodka wypoczynkowego jako kelnerka poniewaz ojciec pracowal jako ratownik i wiedzial "co tam sie dzieje" mialam wtedy 15-16 lat...teoretycznie starsza byla wiec z zalozenia madrzejsza. na biwaki z nasza pczka jezdzilismy dalej do rozpadu naszej paczki gdzies w wieku okolo19-stu lat (moich). porozchodzilismy sie troche po swiecie.
    • alinawk Re: Puścić córkę z kolegą czy... 08.10.13, 13:05
      Mnie ciekawi co owa babcia na to. Wyobrażam sobie moja mamę i jej reakcję na to że ma 'pilnować' czternastolatków płci obojga śpiących u niej. Ciekawe na czym to pilnowanie miałoby polegać - na niespaniu w nocy i nasłuchiwaniu czy się nie odwiedzają? Już widzę co by mi powiedziała tongue_out Oprócz tego by dostała zawału na samą myśl o tym coby powiedziała sąsiadka Iksińska czy Pipcińska na wieść że 14-letnia wnuczka mieszka u niej z chłopakiem i 'śpią' razem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka