Dodaj do ulubionych

PIES w przedszkolu

    • takatoszymura Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 14:12
      Są ludzie, do których ja należę, którzy nie przepadają za psami, i im ich mniej w moim otoczeniu tym lepiej. Nie chciałabym, żeby ktoś przyprowadzał psów do przedszkola, czy szkoły. Po prostu nie i już. Denerwuje mnie nawet to jak moje dzieciaki dotykają psy. Takie skrzywienie mam, choć w moim rodzinnym domu zawsze były psy i w sumie nic mi nigdy złego nie zrobiły. Rozumiem dyrektorkę, która boi sie o dzieci, które przebywają w placówce, pod niejako jej opieką. Nawet miły szczeniak może ugryźć, podrapać dziecko, choć raczej tak krótki kontakt nie wywoła alergii. Nie przekonuje mnie, stwierdzenie że to przyjazny szczeniak, nie agresywny. Poza tym jak jeden rodzic zabiera do przedszkola psa, to za chwilę tych rodziców, którzy przy okazji odprowadzania dziecka biorą psy będzie kilku i zrobi się problem.
    • zlota.jagoda Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 14:14
      Jako psiara się wypowiem: musiałabym na łeb upaść, by prowadzić mojego szczeniaka do przedszkola, gdzie gnębić go będzie banda przedszkolaków.
      Nie miałabym też pewności, czy któryś z kurdupli nie właśnie na pomysł zrobienia psu kuku, w wyniku czego zdezorientowany pies komuś odgryzie nóżkę lub w inny sposób wyrazi swój protest.
      • majenkir Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 14:21
        zlota.jagoda napisała:
        > Jako psiara się wypowiem: musiałabym na łeb upaść, by prowadzić mojego szczenia
        > ka do przedszkola, gdzie gnębić go będzie banda przedszkolaków.


        A to inna sprawa. Ja tez nigdy nie biore psow na zadne spedy ludzkie.
    • lady-z-gaga Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 14:55
      Najciekawsza w Twoim poście jest ta aura, co pozwala psu na dłuższy spacer, a nie pozwala na kilka minut przed budynkiem wink
      • wiu Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 15:27
        Lady, juz ci wyjaśniam, skoro pragniesz tej wiedzy:
        - to jest szczeniak zatem jeszcze ze sporą dozą tzw. lęku separacyjnego zwł w nowych miejscach i sytuacjach,
        - do tego jest rasowy zatem posiada pewną wartość (brzydko mówiąc) "majątkową" i może być najprozaiczniej w świecie skradziony,
        - po trzecie: chłodne powietrze w ruchu to nie to samo co "w miejscu" i z betonem pod "pupą",
        - po czwarte: pies aby nauczyć się kontaktów z ludźmi musi te kontakty mieć, w tym kontakty z dziecmi,
        - po piąte jeśli ktoś jest członkiem "stada"/rodziny to się porusza z tym "stadem"/rodziną tam gdzie tylko "się da"

        Dlatego prowadziłam psa ze sobą. Już nie będę mogła, jak widać.
        • kikimora78 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 15:36
          > - po czwarte: pies aby nauczyć się kontaktów z ludźmi musi te kontakty mieć, w
          > tym kontakty z dziecmi,

          I ty te kontakty chcesz mu zapewniać kosztem innych dzieci?
          Weź się lepiej ogłoś, że robisz nabór dzieci do socjalizacji pieska - skoro jest dogoterapia dla dzieci, to możesz zorganizować dziecioterapię dla psa tongue_out
          • wiu Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 16:39
            To jest jeden z wielu powodów Kikimoro, spokojnie
          • lily-evans01 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 16:58
            A tak śmieją się na forum z matek, które nie mogą "odkleić się" od swoich dzieci i wszędzie ciągną je za sobą, nawet jeśli nie jest to konieczne...
            Jak widać, bezmózgowie poszło tu o krok dalej, o niemożność odklejenia się od pieska wink.
            Ciekawe swoją drogą, skoro to taki mały szczeniak, reagujący na zmiany temperatury i pozostawienie samemu, co będzie, jak w przedszkolu naleje w szatni... Czy psia mamunia będzie wycierała własnym rękawem, czy pozostawi rzecz pani woźnej wink.
            Infantylizm tej kobiety jest porażający. No, naprawdę ona nie może być prawdziwa!
            • wiu Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 18:05
              Lilio, drwisz ze mnie bo ci to sprawia przyjemność, tak?
              Tak, sprzątam po swoim psie.
              Widzę, że nie pojęłaś idei która mi przyświecała. Chodziło o socjalizację szczeniaka, integrację "stada", przyjemność z obcowania ze zwierzęciem, chęć dzielenia z nim życia.
              Ja się podporządkuję zaleceniom dyrekcji. Ale chciałabym zapytać, czy to dziecko (kluczowe dla sytuacji) rzeczywiście ma orzeczenie o alergii z zaleceniem lekarza, że nie powinno mieć żadnej styczności z psem, i w zamian oferuję do wgladu jego rodzicowi dokumenty psa. Jeśli chodzi o zwykłą awersje/fobię itd. - może moglibyśmy się umówić co do godzin bytności w ww szatni. Jeśli to byłby rzeczywiście jeden rodzic..... musze dopytac dyrektorkę, choć na razie nei mam na to wiekszej ochoty. No i - czy są jakieś zalecenia Sanepidu co do takich sytuacji? Przedszkole prywatne.
              Zastanawiałam się nad kursem dla psów - dogoterapeutów. Tylko czy to cos by zmieniło w podejściu niektórych ludzi...
              Rozumiem alergie, fobie itp. - ale z drugiej strony - pies to nie NARZĘDZIE ZAGŁADY. Nie można obwiniać WSYZSTKICH osobników ogółem.
              Nie wiem, nie trace nadziei że da się to jeszcze wszystko ułożyć.
              Na wakacje też chcę psa ze sobą zabierać. Są pensjonaty gdzie wpuszcza się psy. Są plaże wydzielone dla psów. Do miasta też ze mną pojedzie. To nie jest pies kojcowy czy podwórkowy - mieszka w domu. I wcale nie dlatego, że "nie moge się od niego odkleić", jest po prostu członkiem mojego stada i lubię z nim przebywać. Zapewniam mu też inne rozrywki.
              No, ale odd dawna istnieje konflikt między osobami posiadającymi dzieci (zwłaszcza małe) a osobami posiadającymi psy. Ja mam i jedno i drugie i chcę to pogodzić. Pies to moje (nowe) hobby, i tyle.
              Słyszałam o akcji "Mijesca przyjazne psom" - czy mam rozumiec, że wszystkei dzieci przypadkiem tam się znajdujące nie mają ani alergii na psa ani fobii....?

              pieswwarszawie.blogspot.com/p/gdzie-pojsc-z-psem.html
              Pozdrawiam wszystkie interlokutorki a tym najbardziej zajadłym kiwam głową
              • zlota.jagoda Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 18:17
                >a tym najbardziej
                zajadłym kiwam głową

                Tylko unikaj przy tym zbędnych naprężeń; chwila nieuwagi i Ci uszy odpadną
              • olena.s Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 18:30
                DO ciebie nie dociera.
                Przedszkole - tak, razem z szatnią - to miejsce dla dzieci. NIE dla psów.

                I wreszcie zrozum: poza alergiami jest też kwestia bezpieczeństwa. Szatnia bywa miejscem żywiołowym, ktoś kogoś ubiera, coś komuś spada, ktoś czegoś szuka, ktoś się bawi. To nie jest dobre miejsce do wpuszczenia psa. I tyle.
              • oqoq74 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 18:38
                Tak się składa, że przedszkola są dla dzieci. I tych z alergiami i tych bez. One mają prawo tam przebywać, a ich rodzice wymagać, by przedszkole spełniało określone wymagania.
                Twój pies nie jest elementem przedszkola, ani "jego stada". I jeszcze jedno, rodzice nie muszą przedkładać zaświadczeń na to, że dziecko jest uczulone na psa, bo domaga się tego jakaś nawiedzona posiadaczka psa.
                Ciesz się, że nie widziałaś jak dusi się dziecko po kontakcie z psem, kotem czy innym alergizującym stworem. Mój syn kilkakrotnie miał silne ataki i mogę tylko pokiwać głową nad głupotą takich jak Ty, którzy wątpią, że ich piesio może kogoś uczulać.
                I ostatnie. To Ty masz się dostosować do panujących zasad, a nie inni do Twojego psa.
              • lily-evans01 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 18:41
                Owszem, jest to twoje hobby - więc realizuj je w taki sposób, by nie było uciążliwe dla innych.
                Bo naprawdę piszesz tak, jakbyś oczekiwała wdzięczności i podziwu dla tego nowego twojego zajęcia. Ja rozumiem, że cię to ekscytuje... ale innych niekoniecznie. Większość ludzi będzie mieć do tego stosunek obojętny albo będzie poirytowana tym, że zwierzak plącze im się pod nogami w przedszkolu i sieje kłakami.
                Też mam hobby, przeróżne, ale nie zmuszam całego otoczenia do dzielenia moich pasji - tylko szukam towarzystwa podobnych sobie pasjonatów, i nikogo nie zanudzamy naszymi zamiłowaniami. Sama zauważyłaś, że jest coraz więcej miejsc, gdzie psy są mile widziane, więc tam się wybieraj, by psa socjalizować. Bo rodzic dziecka z alergią na sierść prawdopodobnie w takie miejsce nie pójdzie, rodzic dziecka kiedyś tam pogryzionego i z fobią też tam nie pójdzie, więc nie ma konfliktu interesów.
                A ty na razie narzucasz się otoczeniu ze swoim wojującym psiarstwem, tak jak niektórzy z wojującą religijnością bądź ateizmem. Nic na siłę. Są miejsca w przestrzeni publicznej, gdzie ze względów higieny lub bezpieczeństwa nie zabierzesz zwierzaka i pogódź się z tym, bo to też i dla jego dobra. Bo na razie to przypominasz mi matki, które dziwią się, że reszta gości w ekskluzywnej restauracji krzywo patrzy na ich piszczącego i biegającego wokół dwulatka, toutes proportions gardées.
              • dziennik-niecodziennik Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 18:51
                > Na wakacje też chcę psa ze sobą zabierać. Są pensjonaty gdzie wpuszcza się psy.
                > Są plaże wydzielone dla psów.

                i to jest kluczowe. ze sa miejsca gdzie psy sie wpuszcza.
                natomiast do calej reszty sie psów, kotow, papuzek itd po prostu nie przyprowadza, bo NIE. bo są normy społeczne ktore mowia o tym gdzie mozna i gdzie sie nie powinno - i wypadaloby sie do tego stosowac, jesli sie nie chce "obrywac".
                i o czym tu dyskutowac.
              • black-cat Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 20:42
                A na wesela? Na wesela też pieska będziesz zabierać? Wszak to członek stada.
                • zlota.jagoda Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 22:39
                  black-cat napisała:
                  > A na wesela? Na wesela też
                  pieska będziesz zabierać? Wszak
                  to członek stada.


                  Nie da się przeprowadzić prawidłowej socjalizacji psa bez jego uczestnictwa na co najmniej jednym weselu, pogrzebie i odbiorze dyplomu magisterskiego.
                  • attiya Re: PIES w przedszkolu 09.10.13, 07:19
                    o chrzcinach zapomniałaś tongue_out
                    i o roczku tongue_out
                    taka impreza bez psa, to żadna impreza tongue_out
              • jowita771 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 21:21
                > Widzę, że nie pojęłaś idei która mi przyświecała. Chodziło o socjalizację szcze
                > niaka, integrację "stada", przyjemność z obcowania ze zwierzęciem, chęć dzielen
                > ia z nim życia.

                Nie wiem już, jak pisać, żebyś zrozumiała, to, że Ty chcesz socjalizować szczeniaka guzik widocznie obchodzi rodziców dzieci, do których pieska przyprowadzałaś.

                > Ja się podporządkuję zaleceniom dyrekcji. Ale chciałabym zapytać, czy to dzieck
                > o (kluczowe dla sytuacji) rzeczywiście ma orzeczenie o alergii z zaleceniem lek
                > arza, że nie powinno mieć żadnej styczności z psem,

                To jest hiperbezczelne, nikt Ci nie musi pokazywać zaświadczenia od lekarza, że ma alergię, nawet, jeśli alergii nie ma, to rodzice dzieci mogą sobie nie życzyć, by ich pociechy dotykały psa, kapujesz? I te dzieci nie są w stadzie Twojego psa, żeby musiały się z nim zapoznawać, swoje sobie oswajaj, inne dzieci to sprawa ich rodziców. Co do przyjemności z obcowania z psem, to ja np. nie odczuwam żadnej, jedynie dyskomfort, bo się psów brzydzę, wolno mi. Masz tupet, kobieto.
              • agamama123 Re: PIES w przedszkolu 11.10.13, 21:27
                Zastanawiałam się nad kursem dla psów - dogoterapeutów. Tylko czy to cos by zmi
                > eniło w podejściu niektórych ludzi...


                Skoro zastanawiasz się nad szkoleniem psa na dogoterapeutę to zaczęłaś od złej strony. Nie każdy pies do dogo się nadaje. Powinnas skontaktowac się z hodowcą i juz na etapie wyboru szczeniaka poinformowac hodowcę, że interesuje cie pies, który byc może bedzie pracował z niepełnosprawnymi. Wtedy hodowca wskaże ci szczenię najstabilniejsze emocjonalnie. Bo tylko takie do kyno sie nadają - po szkoloeniu i ODPOWIEDNIO przeprowadzonej socjalizacji. Piszę odpowiednio bo wprowadzenie szczenięcia w grupę przedszkolaków nie jest dobrą metodą. Pies się co najwyżej nakręci i tyle.
        • kanna Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 15:48
          - po czwarte: pies aby nauczyć się kontaktów z ludźmi musi te kontakty mieć, w tym kontakty z dziecmi,

          a jakbym ja nie chciała, żeby moje dziecko było wykorzystywane do uspołeczniania Twojego psa? mogę nie chcieć?
          • wiu Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 16:43
            Możesz nie chcieć, to jest wolny kraj. Pytanie tylko - dlaczego. I czy nie przesadzasz. Może przeczytaj jeszcze raz o szczegółach sytuacji. Tylko szatnia, korytarz. Incydentalnie 2-3 kroki koło drzwi wewnątrz sali. Czas całkowity - 5-10 minut. Ilość dzieci w okolicy (w tej szatni) w czasi pobytu psa - na palcach 1 ręki można policzyć. Pies rasy nieagresywnej, mały. Trzymany na smyczy przez właściciela. Itd.
            • edelstein Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 17:40
              Ja odpowiem.BO NIE.Nie interesuje mnie co ty chcesz,do przedszkola sie psow nie wprowadza,a juz tym bardziej,by zrobic z dzieci kroliki doswiadczalne,bo ty chcesz pieska socjalizowac.

              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • fish_flesh_fowl Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 18:58
              wiu napisał:

              > Możesz nie chcieć, to jest wolny kraj. Pytanie tylko - dlaczego. I czy nie prze
              > sadzasz.

              Niektórzy psów nie znoszą i się ich brzydzą - i nie mają ochoty z tobą ustalać, o której przyprowadzić dokładnie dziecko, żeby się tam na ciebie z pupilem nie napatoczyć. Na ulicy tacy ludzie na szczęście mogą ominąć psa bardzo szerokim łukiem.
            • attiya Jesteś wybitnie uzdolnioną jednostką 08.10.13, 19:12
              ale - może nie wiesz - ta szatnia i korytarz, to już teren przedszkola a na teren przedszkola zwierząt wprowadzać nie można. Koniec. Kropka
              pacz pani, to takie proste a ty wybitnie tego nie łapiesz
            • jowita771 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 21:27
              > Możesz nie chcieć, to jest wolny kraj. Pytanie tylko - dlaczego.

              Zrozum, nikt się nie musi z tego tłumaczyć, po prostu nie.
        • oqoq74 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 15:56
          Tak trudno zrozumieć, że przedszkole, szkoła, plac zabaw! to nie miejsca dla zwierząt?
          nie rób z siebie uciśnionej ofiary, tylko przyjmij do wiadomości i zastosuj w praktyce.
          Bardziej niż psu, Tobie by się socjalizacja przydała, bo roztrząsasz taką oczywistość, że aż nie chce się wierzyć, że są tacy ludzie.
        • ichi51e Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 16:41
          Pisalam - bierz torbe. Nie stwarzaj ludziom problemow.
        • attiya Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 19:00
          wiu napisał:

          > Lady, juz ci wyjaśniam, skoro pragniesz tej wiedzy:
          > - to jest szczeniak zatem jeszcze ze sporą dozą tzw. lęku separacyjnego zwł w n
          > owych miejscach i sytuacjach,

          niech się uczy, że nie zawsze pani będzie obok niego - dzieci się uczy, że mama nie będzie z nimi 24 ha na dobę a z psem się pieścisz?
          Do pracy tez będziesz z pieskiem chodzić?

          > - do tego jest rasowy zatem posiada pewną wartość (brzydko mówiąc) "majątkową"
          > i może być najprozaiczniej w świecie skradziony,

          kup smycz z zabezpieczeniem - tak jak zabezpiecza się rowery, tak można i pieska

          > - po trzecie: chłodne powietrze w ruchu to nie to samo co "w miejscu" i z beton
          > em pod "pupą",

          jejku, jejku, jakie to delikatne - nie przesadzaj
          zawsze możesz majteczki mu założyć, coby gołą pupcią na zimny, zły beton nie klapnął

          > - po czwarte: pies aby nauczyć się kontaktów z ludźmi musi te kontakty mieć, w
          > tym kontakty z dziecmi,

          to niech się uczy gdzie indziej, nie w przedszkolu - wiesz, są takie specjalne szkolenia, możesz go tam zapisać

          > - po piąte jeśli ktoś jest członkiem "stada"/rodziny to się porusza z tym "stad
          > em"/rodziną tam gdzie tylko "się da"

          za przeproszeniem jak idziesz do łazienki, też bierzesz go ze sobą?

          >
          > Dlatego prowadziłam psa ze sobą. Już nie będę mogła, jak widać.
          polecam dobrego psychiatrę i odpowiednią liczbę sesji, może coś na to pomoże wam...
    • gato.domestico Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 14:59
      nie wprowadzam psa nawet do np zaprzyjaznionych sklepów gdzie nikt by mnie z 4 nogiem nie wyprosil poprostu sa jakies zasady...nie kazdy chce przebywac w otoczeniu 4 lap...
      • oteczka Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 15:24
        Ja jako psiara od 100lat w życiu nie wpadłabym na pomysł gdziekolwiek wprowadzenia psa a przedszkole czy szkoła to już naprawdę przegięcie, ja nawet pod sklepem psa uwiązuję daleko żeby nie stał blisko wejścia bo może ktoś się zwyczajnie boi ,kocham zwierzęta ale jak bym zobaczyła psa w przedszkolu pierwsza bym zrobiła aferę to nie miejsce dla zwierząt ,a jako ciekawostkę napiszę że w wieku 15 lat przemyciłam w torbie ukochanego kocura mamy do szpitala i co najśmieszniejsze mama stoi z kocurem na rękach na korytarzu przechodzą lekarze ,pielęgniarki i nikt nic nie powiedział chyba im do głowy nie przyszło że to może być żywe ale w wieku 15 lat miewa się głupie pomysły.
    • zebra12 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 15:41
      Lubię psy i sama mam jednego, ale w zyciu by mi nie przyszło na myśl, żeby wchodzić z nim do jakiegoś budynku, a tym bardziej do szkoły czy przedszkola.
      Nie dziwię się, że potem ludzie nie trawią psiarzy i psów. A gdyby tak wszystkie mamy weszły z psami? W szatni byłoby ich jednorazowo z 10 czy 15? I jeszcze zaglądałyby do sal... No litości!
      Nie każdy sobie życzy kontaktu z psem lub przebywania zwierząt w tym samym pomieszczeniu co on i trzeba to uszanować.
    • 18lipcowa3 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 16:04
      Nie rozumiem twojego zdziwienia. Pies ma absolutny zakaz wejscia do budynku, przyklaskuje Pani Dyrektor.
    • esr-esr Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 16:10
      pies to nie zabawka i nie służy do poprawiania humoru smutnym przedszkolakom. pies teraz jest szczeniakiem, a za chwilę będzie dorosły i mniej skory do zabaw, za to chętny do wchodzenia wszędzie tam, gdzie pani. pies potrzebuje wyraźnych komunikatów i ustalenia hierarchii w stadzie. i w końcu pies może być niebezpieczny, nawet szczeniak, nieobliczalny i trudny do okiełznania. jako psiara od urodzenia i mama przedszkolaka uważam, że nie ma nic gorszego niż nieroztropni, żeby nie napisać głupi, właściciele psów, którzy ze zwierzęcia robią kolejne dziecko doprowadzając je często do poważnych zaburzeń. uważam, że stawianie wyżej potrzeb psa (bo zmoknie - WTF? na spacerze aura nie przeszkadza, a podczas oczekiwania na panią już go zabije?) niż potrzeb ludzi, w tym własnego dziecka, jest wyrazem niedojrzałości i niedostosowania społecznego, ale rozumiem, że nie o taką odpowiedź chodziło...
      • lily-evans01 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 17:03
        O to to. Widać, że socjalizacja pieska idzie tu stanowczo w nieprawidłowym kierunku.
        A ta pani to chyba nie spełniła się w swoim macierzyństwie, skoro z psa robi w tej chwili pępek świata. Jest odpieluchowe zapalenie mózgu - a tu chyba jest ... odogonowe?
    • gryzelda71 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 16:12
      Przesadą jest wleczenie do przedszkola psa.
    • dniuy a jakby każdy przyprowadził psa? 08.10.13, 16:22
      Myslisz, że fajnie by było gdyby każdy rodzic miał psa i z nim chodził po przedszkolu? I tak psy z dziećmi by się kotłowały jeden przez drugiego, umazane, uślinione , całe w kudlach od glaskania kilkudziesięciu psów?
      Jesli ty mogłabyś przyprowadzac swojego to inni też. Więc jak to widzisz?
      • wiu Re: a jakby każdy przyprowadził psa? 08.10.13, 16:24
        www.pies.pl/przyjazne-przedszkola_n1663.html
        www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090511/POWIAT15/757201796
        • dniuy Re: a jakby każdy przyprowadził psa? 08.10.13, 16:31
          No brawo. Zapewne doczytałas tam, że to są zwierzęta zamieszkale na stałe na terenie przedszkola i będące pod ścisła opieką.
          "Sama ją prowadzam do dzieci i pilnuję. Bo choć to pies mieszkający u nas od lat, to zachowujemy wszelkie środki ostrożności - zapewnia J. Kościółko. - Tak samo w przypadku innych zwierząt. One są pod stałą opieką weterynarzy z naszej sławskiej lecznicy. Zresztą dla bezpieczeństwa nie przyjmujemy zwierząt niewiadomego pochodzenia."

          Ja mam dwa rottweilery i amstafa. Dokładnie wiedzą, gdzie jest ich teren. Tez mogę je przyprowadzić? to bardzo miłe zwierzątka i na peeeewno się zaprzyjaźnią z tym pieskiem z przedszkola, nie mówiąc o zaczepiających je obcych dzieciach. Znajoma zaś ma jamniczkę, która co do zasady nienawidzi rozwrzeszczanych dzieci które łapy do niej wyciągają. Ale jak wszyscy to wszyscy, jamniczka tez do przedszkola wejśc może. Zaraz po rotku.
          • wiu Re: a jakby każdy przyprowadził psa? 08.10.13, 16:52
            jesli twoje rottweilery, Dniuy, i amstaff są szkolone i dajesz sobie z nimi radę, nie mam nic przeciwko.
            Jesli zaś wiesz, że twoje zwierzę tak źle reaguje w takiej sytuacji A MIMO TO je przyprowadzisz, to postąpisz złosliwie.

            LUDZIE, PRZECZYTAJCIE DOKŁADNIE: nie będę tam przyprowadzać psa. Skoro jakiś rodzic ma fobię albo uczulone dziecko. Zastanówcie się jednak, czy słusznie czynicie z przedszkoli Świątynię.
            • dniuy Re: a jakby każdy przyprowadził psa? 08.10.13, 17:20
              to ty doczytaj, że pchając się z psem na cudzy teren powinnaś najpierw zapytać czy możesz wprowadzić psa.
              tak samo jak idąc do kogos w gości sprawą podstawowej kultury jest zapytać, czy możesz przyjśc z psem i nie bedzie gospodarzom przeszkadzać.
              pies to nie tylko przyjemność i maskotka - ale wiele OBOWIĄZKÓW. o czym najwyraźniej zapomnialaś.
            • edelstein Re: a jakby każdy przyprowadził psa? 08.10.13, 17:51

              Tak,slusznie czynimy,bo pies potrzebny jest do szczescia tylko wlascicielowi,wszyscy inni psa nie potrzebuja,jakby potrzebowali to,by go mieli.




              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • kawka74 Re: a jakby każdy przyprowadził psa? 08.10.13, 18:39
              Zastanówcie się jednak, czy słusznie czyni
              > cie z przedszkoli Świątynię.

              Pytanie, co jest słuszniejsze - czynić z przedszkola świątynię czy z psa świętego...
            • capa_negra Upsss 08.10.13, 23:24
              Nie brnij dalej ...
              Mam psy od zawsze, od lat trzy równocześnie i nigdy, ale to przenigdy nie weszła bym z żadnym do instytucji użyteczności publicznej.
              Nawet gdy do mnie przychodzą znajomi to zamykam psy, bo mimo że wszyscy je lubią nie chcę żeby i mi i innym plątały się pod nogami.
              Masz przynajmniej wykupione OC ??? i to nie na samochód...
              Ja mam, mimo że moje psy za bramę wychodzą tylko na smyczy.
              Wyobrażasz sobie co by było gdyby jedno dziecko złapało twojego psa za ogon, a drugie pacnęło w nos??
              Święty pies może się przestraszyć i odruchowo dziabnąć.
              Zdajesz sobie sprawę jaka była by chryja????

              No chyba , ze jesteś osoba niepełnosprawną i masz psa przewodnika to wtedy jesteś usprawiedliwiona
        • oqoq74 Re: a jakby każdy przyprowadził psa? 08.10.13, 16:32
          Ale już o zgodzie rodziców na kontakt z psami nie doczytałaś?
          Co innego przedszkole, w którym są zwierzęta i rodzice posyłając dziecko do takiego przedszkola o tym wiedzą, a co innego zwierzęta przyprowadzane przez rodziców bez zgody innych rodziców i dyrekcji. Widzisz różnicę?
      • zlota.jagoda Re: a jakby każdy przyprowadził psa? 08.10.13, 17:40
        Myslisz, że fajnie by było gdyby
        każdy rodzic miał psa i z nim
        chodził po przed
        > szkolu? I tak psy z dziećmi by
        się kotłowały jeden przez
        drugiego, uma

        Jedni rodzice by przyprowadzali psy, drudzy koty, koty w końcu trzeba socjalizować...
        • thorgalla Re: a jakby każdy przyprowadził psa? 08.10.13, 19:13
          Dlaczego tylko koty i psy? Przeca węże,pająki czy jaszczurki też są takie milusie.
          • zlota.jagoda Re: a jakby każdy przyprowadził psa? 08.10.13, 19:18
            A jak by było fajnie, jakby ktoś przyprowadził kurki, gąski i kaczuszki
            • zlota.jagoda Re: a jakby każdy przyprowadził psa? 08.10.13, 19:19
              Ponoć zsocjalizowane kury lepiej się niosą
              • jowita771 Re: a jakby każdy przyprowadził psa? 08.10.13, 21:34
                To pewnie i strusie by się lepiej niosły, to dopiero zysk, takie strusie jajo, właściciel by skorzystał
    • koronka2012 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 16:29
      Kwestię niewprowadzania psa już ci wyjasniły koleżanki powyżej. Nawiasem mówiąc nie mam awersji, ale nie znoszę być oblizywana przez czyjeś radosne psy.

      zafrapowało mnie dość mętne wyjasnienie:

      > Nie bardzo wyobrażam sobie pozostawić go przywiązanego przy wejściu (aura, ew.
      > kradzież), więc wychodzi na to, że będzie miał o jedną okazję na spacer mniej -
      > pozostając w domu.

      Psu przeszkadza aura jak jest przywiązany 5 minut, ale na 30 minutowym spacerze ta sama aura już mu nie przeszkadza? o mafii kradnącej psy nie słyszałam jak żyję. Przesadzasz.
    • thorgalla Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 16:45
      Jesteś bezczelna.
      To,że dla ciebie jest to ukochany piesio to dla innych straszny kundel.
      Zresztą dyrektorka ma na względzie pewnie i przepisy sanitarne więc się dostosuj.
      Do sklepu czy szpitala też z się z psem pchasz?
    • lelija05 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 16:54
      Chyba dajecie się podpuszczać, albo wiu ma dryg do wzbudzających irytację wątków, bo coś mi się kojarzy, że to nie pierwszy tego typu.
      • dniuy Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 17:22
        oj tam. mi nie przeszkadza , że trolluje tongue_out choć trolling widać od początku. teraz niech kombinuje jak swoje tezy obronić.
    • undoo Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 17:58
      Widzialas kiedys duszace sie z powodu alergii na psa wlasnie dziecko? Ja, niestety, dosc czesto wlasnie dlatego ze ludziom trudno jest uwierzyc, ze ich ukochany piesek moze uczulac.

      Nie zycze sobie wprowadzania psow, czy kotow na teraz przedszkola, gdzie moga przebywac dzieci z alergiami. Nikt z rodzicow, dzieci, ani personelu nie chce przezywac horroru zwiazanego z koniecznoscia podawania alergikowi adrenaliny, ani wzywania erki. Niestety, zbyt czesto takie zagrozenia sie lekcewazy.

      Moj kot nie ma wstepu tam, gdzie moga uczuleni na niego ludzie. Proste i logiczne.
    • baltycki Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 18:32
      > się wysunął kilka kroków do wewnątrz sali gdzie przebywają dzieci
      > a one go "obskoczyły".

      mamy nie zycza sobie tez, aby ich dziecko spotkajac codziennie Twojeo pieska w przedszkolu zaprzyjaznilo sie z nim, a pozniej jeczalo/plakalo im w domu dniami/tyodniami/miesiacami "mamo kup mi pieska"


    • eliszka25 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 18:42
      lubie psy i ogolnie nie mam nic przeciwko, ale no wlasnie ALE nigdy nie moge byc pewna obcego psa. owszem, to niby tylko szczeniak, ale jesli ktoregos dnia "wsunie sie do sali i dzieciaki go obskocza" i nagle ktorys maluch np. wlozy mu w zamieszaniu palec do oka a pies go w odwecie zlapie za reke, to kto bedzie odpowiadal? dla psa to sa zupelnie obce i nieznane dzieci i w zyciu nie wpadloby mi do glowy, zeby wprowadzac psa w zamieszanie przedszkolnej szatni. sorry, ale moim zdaniem to wlasnie ty przesadzasz, wprowadzajac psa do budynku przedszkola i na dodatek puszczajac go w tym budynku wolno, bo rozumiem, ze skoro wchodzi sam do sali, to sobie po prostu biega po szatni.

      co do alergii, to owszem pies "rozsiewa" alergeny. jesli ktos jest uczulony "na psa", to najczesciej ma alegrie na psia siersc, a te gubi nawet szczeniak. ja mam alergie akurat na kota, ale przy psie jest podejrzewam tak samo. wystarczy mi, ze spotkam sie z moja kolezanka, ktora ma w domu koty. ona moze byc bez kotow, spotkanie np. w restauracji, a ja i tak po spotkaniu z nia kicham, cieknie mi z nosa i czesto musze uzyc inhalatora, bo ciezko mi sie oddycha. jesli ktos ma podobna alergie na psia siersc, to owszem, pies chodzacy po szatni, ktory przez przypadek otrze sie o kurtke takiego delikwenta, albo wejdzie do sali i uczulony maluch go poglaszcze, moze stanowic problem.
      • opium74 Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 19:49
        Jestem psiara. Miałam i mam psy. Dobrze dość wyszkolone.
        Do głowy by mi nie przyszło przyprowadzać psa do przedszkola.
        Co więcej jako miłośniczka psów której dziecko NIE ma alergii byłam zirytowana kiedy ktoś ze swoim pieskiem do przedszkola przychodził /były takie dwie panie/
        Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolnośc innych ludzi.
        Pomysł z psem w przedszkolu poroniony, głupi, nieodpowiedzialny, egoistyczny.
        Az dziw bierze że trzeba Ci watku na ponad 200 wpisów żeby to zrozumieć.
    • attiya Re: co to się z kobietami porobiło 08.10.13, 19:15
      przegapiłam coś? a która to forumka śpi z psem? bo ja na ten przykład z mężczyzną sypiam ale żeby zaraz z psem? suspicious
    • basiastel Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 21:06
      Jestem psiarą i chodziłam z psem odprowadzając i przyprowadzając córcię, ale psa przywiązywałam na terenie ogródka przedszkolnego. Branie psiaka do szatni może budzić wątpliwości, zwłaszcza, gdy wszyscy robiliby podobnie. Pies nie jest z cukru i nawet na deszczu, czy mrozie może troszkę poczekać. A przed sklepem nie zostawiasz? Kradzież jakoś mi nigdy nie zaprzątała umysłu, bo psiaki nasze nigdy nie były rasowe, choć najcudniejsze na świecie.
    • olewka100procent Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 21:10
      aura ? hmm .. mieszkasz na biegunie północnym ? miejsce psa jest na zewnątrz, twoja broszka, że trzymasz go w domu, ale nie masz prawa żądać od przedszkola żeby pozwalali ci wprowadzać psa do środka. ludzie to mają pomysły
    • mama.szyma Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 21:27
      nie mam jeszcze dziecka w przedszkolu, ale gdybym miała...
      jak dla mnie nie ma opcji, żeby pies miał wejście do przedszkola, pomijam alergie i bakterie - nie przeszkadza mi jak "rodzinny" pies wylizuje łapki synka czy nawet liźnie go po buzi. Po prostu nigdy nie dasz za zwierzaka 100% gwarancji, że: nie ukąsi/ugryzie/zaszczeka i wystraszy dziecko/zrobi mu krzywdę.
      Tak, ja wiem, że właściciele psów tak bardzo dobrze znają swoje zwierzaki, że z uśmiechem na ulicy mówią "proszę się nie bać, nie gryzie" gdy takie "bydle" podchodzi mi do dziecka, albo "chcesz pogłaskać pieska?". złość mnie wtedy ogarnia - bo co mi powiesz właścicielu gdy Twoje zwierze JEDNAK zareaguje inaczej niż zwykle i ugryzie...?
      dlatego - nie, niedopuszczalne jest wprowadzanie psa do przedszkola, a nawet przywiązywanie go przed wejściem i zmuszanie innych do przechodzenia tuż obok niego, bo on "taki uspołeczniony jest"
    • vivaluna Re: PIES w przedszkolu 08.10.13, 23:14
      Mój jeden pies jak był szczeniaczkiem i nie miał jeszcze kompletu szczepień więc nie mógł chodzić na normalne spacery "wchodził" a w zasadzie był wnoszony na teren szkoły w kocyku. Nikt nigdy nie zgłaszał pretensji. Jak już chodził na własnych nogach odwiedziny się skończyły. Zawsze czekałam na córkę na zewnątrz w tym większy pies w kagańcu.
      Dlaczego nie można zostawiać psa na zewnątrz samego? Jednym powodem jest kradzież a drugim złośliwość - może zostać odwiązany lub pobity przez głupie dziecko. Raz popełniłam błąd i zostawiłam collie jak była mała przed szkołą, jak wróciłam przerażony pies leżał we własnych odchodach. Okazało się, że jeden z wychodzących ze szkoły chłopców pobił sukę kijem. Od tego momentu a minęło 8 lat collie ma specyficzny stosunek do dzieci.
      Nie wiem, może czasy się zmieniły, moja córka już w LO ale jak była w przedszkolu a potem w szkole nigdy nie spotkałam się z negatywnym podejściem rodziców do moich psów. Raz nawet cała grupa stanęła w mojej obronie jak straż miejska chciała mi wlepić mandat za to, że stoję z psami pod szkołą, choć większy miał jak zwykle kaganiec i obydwa psy były na smyczy. Zawsze odwiedzały nas tabuny dzieci chociaż rodzice wiedzieli, że mamy mini zoo (myszy, kota, psy) i o dziwo część z tych dzieci to byli alergicy.
    • jola-kotka Re: PIES w przedszkolu 09.10.13, 03:26
      Na alergiach się nie znam,ale mam koleżankę,której córka jest uczulona na wiele rzeczy i ona do mnie z tą córką nie może przychodzić,raz była 30 min i skończyło się to przyjazdem pogotowia a mam yorki i maltańczyka czyli rasy,które podobno nie uczulają.Wychodzi na to,że nawet kilka minut obcowania z psem może zaszkodzić.
    • franczii Re: PIES w przedszkolu 09.10.13, 04:11
      Prowadzilam do przedszkola dzieci i korzystalam z tego zeby psu zapewnic spacer. Zostawialam zawsze przed budynkiem w upatrzonym wczesniej miejscu, w ktorym bylo spokojniej (wiadomo rano ludzie pedza zestresowani), zeby on sie nie stresowal i zeby nikomu nie zawadzal. To jest kilka minut doslownie. Nigdy nic sie nie zdarzylo. To samo robilam kiedy szlam odebrac dzieci.
      • 77kunda Re: PIES w przedszkolu 09.10.13, 06:36
        są miejsca gdzie psy bez odpowiedniego przeszkolenia nie powinny przebywać i do takich należy szkoła i przedszkole. Raz widziałam rodzica który z psem na rekach wszedł do szkoły aby poinformować dziecko że czeka na zewnątrz był min w tej szkole reszta zawsze zostawia psy uwiązane.
        I nie wiem jak pies byłby ułożony i nie pracujący na codzień z dziećmi nie przewidzi sie jego reakcji na tłum małych dzieci
    • mia_siochi Re: PIES w przedszkolu 09.10.13, 08:15
      Jesteś jak ten dziadek, co zawsze skręca na zakazie, bo co to komu szkodzi a on przecież zawsze tam skręcał big_grin
    • atojaxxl Spacer psa - czas tylko dla niego 09.10.13, 08:24
      Miałam dwa psy w życiu, każdy żył po blisko 16 lat, ale nigdy - powtarzam: nigdy - spacer psa nie był "transakcją wiązaną" : spacer+zakupy, spacer+odbieranie dzieci, spacer+cośtamcośtam...
      Bez względu na pogodę 2 długie spacery, 2 krótsze, wieczorny mocny spacer ok.21.00. Weekendy na działce, gdzie mógł do woli się wybiegać.
      Korzyść i dla psa i dla prowadzącego.
      Dodam, że moje zwierzaki były psami terapeutycznymi pomagającymi naszemu synowi w pokonaniu lęków. Raz zostałam zaproszona do przedszkola, gdzie syn opowiedział o swoim psiaku, pies zachowywał się wzorowo, dzieci też smile Ale to była wyjątkowa sytuacja. Do głowy by mi nie przyszło wprowadzać psa do szkoły, przedszkola, sklepu itp.
      • ichi51e Re: Spacer psa - czas tylko dla niego 09.10.13, 08:41
        Ufff... Mnie tez to zdziwilo - o ile z dzieciakiem czesto robie "transakcje wiazane" spacery psa zawsze byly na wylacznosc zwierzaka... Co on ma w koncu za rozrywki w dzien...
      • franczii Re: Spacer psa - czas tylko dla niego 09.10.13, 09:29
        a co jest zlego w takiej transakcji wiazanej?
        • ichi51e Re: Spacer psa - czas tylko dla niego 09.10.13, 09:37
          Powiem szczerze ze na to nie wpadlam bo moj pies mial chyba autyzm - po prostu zawsze odbywal ta sama trase (z kazdym z rodziny inna btw) na kazda zmiane reagowal atakiem paniki - a juz nie daj boze w strone "miasta" od razu mial
          Jedno skojarzenie idziemy do weta...
          • franczii Re: Spacer psa - czas tylko dla niego 09.10.13, 09:42
            No ale wiekszosc chyba tak nie ma i lubi wycieczki rowniez w nieznane rejony.
            Ty bys nie wpadla ze wzgledu na taki a nie inny charakter psa. Ale to zupelnie co innego niz wypowiedziec sie w takim tonie jak kolezanka wczesniej tak jakby taka transakcja wiazana byla jakas wielka krzywda wyrzadzana zwierzakowi.
            • iwles Re: Spacer psa - czas tylko dla niego 09.10.13, 09:49

              wypowiem się jako osoba mieszkająca nad sklepem - pieski przywiązywane przed sklepem, czekając na właściciela, "zasikiwują" cały chodnik, czasami robi się od tego aż zielony. Jeżeli tak samo mialoby wyglądać wejście do przedszkola, to przyznasz sama, jest to mało estetyczne, a nawet odstraszające.
              • franczii Re: Spacer psa - czas tylko dla niego 09.10.13, 09:55
                Mojego przywiazuje na krotko i krotkotongue_out Na pewno kiedy jest przywiazany nie sika.
                • iwles Re: Spacer psa - czas tylko dla niego 09.10.13, 10:30

                  oki, ale inne sikają, a z moich obserwacji wynika, że najczęściej sikają z radości, kiedy właściciel ze sklepu wychodzi.
                  • franczii Re: Spacer psa - czas tylko dla niego 09.10.13, 12:22
                    Mojemu sie zdarzalo posikac z radosci ale w domu kiedy wracalismy a byl dlugo samtongue_out
                    Wszystko zalezy od konkretnego psa a obsikanych murkow i chodnikow w miescie sie nie uniknie no chyba ze sie zakaze trzymania psow.
            • basiastel Re: Spacer psa - czas tylko dla niego 11.10.13, 18:32
              Ja tam zabieram naszego "poschroniskowca" wszędzie gdzie się da, nawet jak idę do sklepu, bo tak się do mnie przywiązał, że chodzi za mną krok w krok i jest bardzo nieszczęśliwy zostając sam w domu, czemu zresztą daje wyraz niszcząc drzwi ( przedrapał je prawie na wylot ). Nie sprawia wrażenie krzywdzonego, przeciwnie, widząc, że się gdzieś szykuję odstawia takie tańce radości, że nie jestem w stanie odmówić.
              • iwles Re: Spacer psa - czas tylko dla niego 11.10.13, 19:18
                A jak chodzisz do pracy?
    • demonii.larua Re: PIES w przedszkolu 09.10.13, 08:48
      Przesadą jest wprowadzenie psa do budynku przedszkola. W ogóle nie wyobrażam sobie jak można wpaść na tak idiotyczny pomysł.
      p.s. mam psa
      • kanna Re: PIES w przedszkolu 09.10.13, 10:44
        Jeśli boisz się zostawić psa samego - doprowadź dziecko i psa do furtki, i wpuść samo dziecko do przedszkola. To dobrze robi na socjalizacje i samodzielność dziecka
        .
        (Nie dziękuj, nie dziękuj.. dobre rady to moje hobby big_grin )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka