amb-ona
09.10.13, 12:18
Powiecie zle jak szkoła i nauczyciel się nie interesują, żali i wątków o tym na forach dużo. Klasy nie małe, nauczyciel jeden, najczesciej dzieciak będacy nawet w młodszej klasie musi sobie radzic sam, zgadzam się że nie jest to idealna sytuacja. A co gdy trafiacie na nauczyciela który przegina w druga stronę, staje sie wobec waszego dziecka nadgorliwy?Doświadczyłyscie kiedys czegos takiego?Do tej pory myslałam że taka sytuacja musi być ok że pani sie interesuje uczniem. Jednak gdy od ponad miesiąca jestem prawie codziennie maglowana o bzdurki mniejsze lub większe,przyznaję mam lekko dość. Dziecko w 3 klasie, wyoglądane przez panią na kazdą stronę, musze wiec tłumaczyc i odpowiadac na pytania skąd zadrapanie i dlaczego kotek podrapał,a czemu jechalismy w tamtą akurat stronę po szkole,soczek do szkoły nie taki,rano ubrane za lekko popoludniu zbyt ciepło choc mamy miesiąc w ktorym trudno sie ubrać idealnie w zwiazku z duza roznica temperatur w ciagu dnia i tak mi pani mendzi telefonicznie, smsowo ciągle o cos chodzi, zazwyczaj o drobiazgi i mało istotne kwestie.Tak wiem czepiam się ale naprawdę moze to zmęczyc aaa zastanawiam się czy tak juz bedzie zawsze bo to taki typ osoby czy jak?