anaspa
12.10.13, 00:14
Witajcie emamy,
Mamy z mężem problem. Od tygodnia nasza dwulatka nie chce w nocy spać. Zawsze spała dobrze. Pilnujemy rytuałów, kolacja, kąpiel, spanie. Zawsze odkłądaliśmy ją do łóżka i zasypiała, bez płaczu, bez krzyków, bez problemów. Od tygodnia zasypia ale tylko jak ja przy nie jestem, wtedy czytam jej jakąś bajeczkę. Zasypia po 15 minutach. Jednak budzi się po 40 minutach i płaczę. Przychodzę do niej, od razu się uspokaja. Siadam czytam jej znowu, lub tylko siedzę. Niestety Ona nie zasypia, nie zasypia ... chce wychodzić z pokoju i tak przez około 4 godziny do 12, 1 w nocy...
Nie wiem co mamy zrobić. W naszym życiu nic się nie zmieniło, nie było żadncyh sytuacji które mogły ją przestraszyć, nie chodzi jeszcze do przedszkola. Żadne z nas nie potrafi jej uśpić po przebudzeniu wieczorem. Od tygodnia nie ma również drzemek, bo nie chce spać nawet jak się z ja czy mąż się z nią kładziemy. Oboje pracujemy w domu, więc ma nas do dyspozycji cały zawsze kiedy nas potrzebuje. W dzień jest bardzo grzeczna. Dużo czasu spędzamy na świeżym powietrzu. Ma stałe pory posiłków, wszystko unormowane.
W swoim łóżeczku śpi od 3 miesiąca życia. Nigdy nie mieliśmy takich problemów. Drogie emamy poradźcie co robić ?