ichi51e
12.10.13, 12:19
Ogladam z dzieckiem Pingu. Pingu jest u dentysty - mama trzyma mu lebek, dentysta boruje pingu placze. Po gabinecie kreci sie Pinga (mlodsza siostra Pingu) lekarz przerywa na chwile wiercenie (mama przytula Pingu) i idzie po cos do biurka. W tym czasie zaczepia go Pinga szeroko otwierajac dziob. Lekarz patrzy klepie ja po glowie i (uwaga) daje wielkiego lizaka!!! No wtf drodzy panstwo?!!!
Nienawidze takich debilizmow w bajkach - myslicie ze to specjalnie sobie klienta szykuje czy po prostu chcial ja pochwalic ze ma ladne zabki? Nie mogl dac szczoteczki??