inguszetia_2006 Re: Dom czy mieszkanie? 19.10.13, 11:39 Witam, Aaaa... To w Łomiankach ten dom? Zapomnij, dobra kobieto. Jak się panowie z suszarkami ustawią i wszyscy jadą po bożemu, to korek kończy się w Gdańsku. Zresztą na siódemce są często wypadki, korki tam to chleb powszedni. Bez wypadków też. 120 metrów domu za taką gehenną codzienną? Never. Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Dom czy mieszkanie? 19.10.13, 12:04 Szukaj w Izabelinie i okolicach Pięknie, do centrum Warszawy 40 minut, b. dobre szkoły w okolicy Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 dom 19.10.13, 13:46 mieszkam w wawie w bloku i wszedzie musze jezdzic autem. niby hipermarket mam pod nosem ale zakupow autobusem targac nie bede. wszedzie mam daleko, dziecko do przedszkola woze autem (7km), do szkoly tez kawalek a ulica bardzo duza i ruchliwa. buduje dom na przedmiesciach i tam wies ale do szkoly, przedszkola, przychodni, apteki, poczty,kosciola jest az 1km. obawiam sie jedynie kosztow ogrzewania, reszta do przelkniecia przy moim czynszu 750zl/mc mam serdecznie dosc mieszkania w bloku na zamknietym osiedlu, gdzie polowa mieszkan jest wynajmowana studentom i dra japy co weekend, smieca w windzie i wszedzie gdzie sie da, pala na korytarzach. parking naziemny jest pod oknem i halas slychac ,najgorzej jest latem bo i motory dochodza a okna otwarte. za sciana mam walnieta sasiadke emerytke. teraz juz troche sie uspokoila ale co wyrabiala. matkojedyna. teraz jeszcze jakis burdel sie otworzyl bo ciagle jeki slychac (a okna mam juz zamkniete) Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: dom 19.10.13, 15:33 > mieszkam w wawie w bloku i wszedzie musze jezdzic autem. niby hipermarket mam p > od nosem ale zakupow autobusem targac nie bede. wszedzie mam daleko, dziecko do > przedszkola woze autem (7km), do szkoly tez kawalek a ulica bardzo duza i ruch > liwa. na Białołęce zamieszkałaś?? Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 taa 19.10.13, 19:20 pocieszam sie tym ze, ze to najbardziej cywilizowana czesc. ja tu lubie mieszkac, nawet to mieszkanie jest fajniejsze niz poprzednie gdzie bedac w pokoju mialam wrazenie, ze ktos mi chodzi po mieszkaniu bo tak stuki z korytarza sie niosly. wychowalam sie jednak w domu i porownanie mam. tam, gdzie bede mieszkac jest normalnie, od ulicy ze 100m, sasiadow znam, kosiarki chodza w tylko w soboty (powaznie), w nocy jest spoko, tylko duzo ciemniej niz w bloku. do wiekszosci klientow tez bede miec blizej. Odpowiedz Link Zgłoś
ivaz Re: dom 19.10.13, 15:45 No patrz pani a ja przez 30 lat mieszkałam w domu z ogódkiem, i miałam dosyć uciążliwości sąsiadów, w weekend o 9 rano każdy włączał kosiarkę, wieczorem imprezy ze śpiewem nie miały końca + do tego muzyka disco polo, a jak zaszczakał jeden pies w nocy zaraz wtórowały mu inne, za płotem miałam sąsiadkę która potrafiła o 6 rano w sobotę włączyć krajzegę, więc jak się chce ciszy i spokoju to domek tylko na pustkowiu. Z wielką ulgą pozybłam się domu na rzecz fajnego, dużego mieszkania ze świetnym dojazdem do centrum, (tramwajem jadę 15 minut) przy cichej ślepej, mało uczęszczanej ulicy, blisko parku, a najbardziej z zamiany zadowolony jest mój nastoletni syn, któremu mobilność urosła o 100%. No i koszty dozjazdów znacznie nam spadły teraz korzystamy z komunikacji miejskiej, pozbyliśmy się jednego auta bo stało się zbędne, wcześniej koszty paliwa + ustrzymanie 2 samochodów sporo kosztowało, teraz na ten cel wydajemy dużo mniej. Dom też pochłaniał mega kase ciągle coś trzeba było naprawiać, poprawiać, a to komin, a to dziura w płocie, a innym razem rynnę. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: dom 19.10.13, 16:02 I tu się zgadzam. Osiedla domków teraz budowane to kpina jakaś. Jeździłam kilkakrotnie w poprzednie wakacje do szwagrostwa(zamknięte nowe osiedle) popilnować im dziecakow i ta cisza, intymnosć i odległość od sąsiadów w ich przypadku to mrzonki. Chciałam ich młodego uśpić w wózku w ogródku, za płotem ujadający pies sąsiadów, któremu wtórowała cała reszta z osiedla, wyjące psy cały dzień w ogrodzie bo państwo w pracy to tez oczywiście normalka, srające w ogródku czyjeś koty na porządku dziennym, kosząca trawnik sąsiadka,wrzeszczące dzieciaki szalejące w ogródkach-sory ale ciszej miałam w bloku i jak przywoziła małego do mnie to uśpienie go zajmowało chwilę...Inaczej wygląda sprawa z domem na odludziu,z ogromnym terenem wokoło-tak tam cisza i spokój jak makiem zasiał dla mnie co prawda przerażająca ale jak ktoś tego szuka to tylko w ten sposób... Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: dom 19.10.13, 16:44 slonko1335 napisała: Chciałam ich młodego uśpić w wózku w ogródku, za płotem ujadający pies > sąsiadów, któremu wtórowała cała reszta z osiedla, wyjące psy cały dzień w ogr > odzie bo państwo w pracy to tez oczywiście normalka, srające w ogródku czyjeś k > oty na porządku dziennym, kosząca trawnik sąsiadka,wrzeszczące dzieciaki szale > jące w ogródkach-sory ale ciszej miałam w bloku i jak przywoziła małego do mnie > to uśpienie go zajmowało chwilę.. Ale w bloku usypiałaś w mieszkaniu czy na dworze? Porównuj prosze porównywalne rzeczy. Bo jesli w mieszkaniu mialas spokojniej i ciszej niz na dworze, to w domu wewnatrz masz tak samo ciszej w środku niz na dworze! Z ta różnicą, ze w mieszkaniu zdarza sie słyszeć odglosy z innych mieszkań, mimo pozamykanych drzwi i okien, a w domu możesz sie całkowicie odciąć od odglosów z zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: dom 19.10.13, 17:06 Odpowiem za siebie, nie w domu nie mam ciszej niż w mieszkaniu, przeciwnie, bo kosiarki są bardzo głośne, podobnie jak szczekające psy, szczególnie w nocy, jak jakiś pijany wraca i zaczyna je drażnić podchodząc pod płotem. Pomimo zamkniętych okien słychać hałasy, pomijam już taki drobiazg, że nie po to ma się ogród, żeby z niego przed hałasem uciekać do środka. Wszystko zależy gdzie masz dom i gdzie masz mieszkanie, w moim akurat przypadku przekonanie, że we własnym domu jest taka cisza i spokój, brak problemów z sąsiadami, to mit. Może dlatego, że dom na wsi, i nie ma to jak o trzeciej w nocy naprawa spawarką maszyn rolniczych. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: dom 19.10.13, 20:42 Twoja cisza wynika tylko z tego jedynie, że jestes w mieszkaniu zamknięta i nie dochodzą odgłosy z zewnątrz. Kwestia tego, co kto lubi, ja np. nie mogłabym mieszkać zamknięta i nie móc sobie wyjśc do ogrodu, poleżec na leżaku, wypić kawkę rano w szlafroku, pobawić się z psem z własnej trawie, poczytać książkę w cieniu własnego drzewa, popielęgnować krzaqczki czy pomoczyć we własnym basenie ogrodowym. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: dom 19.10.13, 21:16 mama303 napisała: > Kwestia tego, co kto lubi, ja np. nie mogłabym mieszkać zamknięta i nie móc sob > ie wyjśc do ogrodu, poleżec na leżaku, wypić kawkę rano w szlafroku, pobawić si > ę z psem z własnej trawie, poczytać książkę w cieniu własnego drzewa, popielęgn > ować krzaqczki czy pomoczyć we własnym basenie ogrodowym. Wiesz szczerze mówiąc w naszym klimacie za dużo kawek w szlafroku w ogrodzie nie popijesz, szczególnie jak od poniedziałku do piątku zapierniczasz do pracy i dodatkowo w korkach stoisz. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: dom 19.10.13, 21:58 nenia1 napisała: > Wiesz szczerze mówiąc w naszym klimacie za dużo > kawek w szlafroku w ogrodzie nie popijesz, szczególnie jak od poniedziałku do p > iątku To był jeden z przykładów co nam daje kawałek ogrodu, jak dla mnie bezcenne. Kawka w szlafroku co weeckend w lato...nie do zastąpienia kawą w mieszkaniu. Ale ....co kto lubi, jak pisałam wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: dom 19.10.13, 20:35 Bardzo proszę-porównywalne całkiem rzeczy. Pod naszym balkonem w obecnym bloku mamy zielony skwer z ławeczkami gdzie można wyjśc sobie z wózkiem na przykład, pod poprzednim gdzie mieszkaliśmy także był takowy i w jednym i drugiem miejscu pod blokiem w centrum miasta(nie w samiutkim śródmieściu z tramwajami i wielkimi skrzyżowaniami ale 3 autobusem minuty od niego) jest na co dzień zdecydowanie ciszej niż za miastem w szwagrowskim ogródku. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: dom 19.10.13, 22:06 slonko1335 napisała: > Pod naszym balkonem w obecnym bloku > mamy zielony skwer z ławeczkami gdzie można wyjśc sobie z wózkiem na przykład, Nie porównuj skwerku do własnego ogrodu, w ogrodzie jestem u siebie, moge sobie wyjśc w szlafroku, mogę wóżek wystawic i w tym czasie sobie coś porobic innego, dziecko jak ciepło może byc praktycznie non stop na dworze, może tam spać, bawić się, jeść itd. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: dom 20.10.13, 08:35 chyba nie zrozumiałaś o czym piszę...cofnij się kilka postów to może łatwiej ci będzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: dom 19.10.13, 22:33 slonko1335 napisała: > Bardzo proszę-porównywalne całkiem rzeczy. Pod naszym balkonem w obecnym bloku > mamy zielony skwer z ławeczkami gdzie można wyjśc sobie z wózkiem na przykład, > pod poprzednim gdzie mieszkaliśmy także był takowy i w jednym i drugiem miejscu > pod blokiem w centrum miasta(nie w samiutkim śródmieściu z tramwajami i wielki > mi skrzyżowaniami ale 3 autobusem minuty od niego) jest na co dzień zdecydowani > e ciszej niż za miastem w szwagrowskim ogródku. Ok, to jest porównywanie rzeczy porównywalnych. oczywiście, zdajesz sobie sprawę, ze okolice sa różne i jednak w większości ogrodów przydomowych może dziecko spokojnie spać? Własny ogród ma też te dodatkową zaletę, ze mozna w nim śpiące dziecko samo zostawić ( z nianią elektroniczną w wózku np.), nie trzeba nad nim siedziec i go pilnować. Mój dom ma tez te zaletę nad mieszkaniem w bloku, ze nie musiałam pokonywac żadnych schodów, zeby wyjśc z dzieckiem w wózku na dwór, a że jestem drobnej postury i niezbyt silna fizycznie, to dla mnie akurat jest to duża zaleta Mieszkanie w domu nie jest pozbawione wad, ale tu naprawdę nie da sie generalizować, bo wszystko zależy od domu i jego położenia, a także od oczekiwań i potrzeb mieszkańców. I właściwie zalety i wady domu dla autorki wątku należałoby rozpatrywac na konkretach. Bo co z tego, że ja napiszę, że wkurza mnie szmabo, kiedy u niej może byc kanalizacja. Komus przeszkadzają kosiarki, a inny nawet ich nie zauważa, bo sąsiedzi akurat koszą, kiedy nie ma go w domu. Itd, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: dom 20.10.13, 08:44 oczywiście, zdajesz sobie sprawę, ze okolice sa różne i jednak w większości ogr > odów przydomowych może dziecko spokojnie spać? oczywiście, że zdaję, nie napisałam też nigdzie, że wszędzie tak jest ale niestety na wielu nowych, zwłaszcza zamkniętych osiedlach gdzie stawiany jest dom przy domu tak to często wygląda a wiele ludzi ma błędne przekonanie, że dom plus ogród zawsze oznacza ciszę, spokój i brak problemów z sąsiadami co jest bzdurą-do postu który dotyczył tego konkretnie się odnosiłam... Mój dom ma tez te zaletę nad mieszkaniem w bloku, ze nie musiałam pokonywac żad > nych schodów, zeby wyjśc z dzieckiem w wózku na dwór, a że jestem drobnej postu > ry i niezbyt silna fizycznie, to dla mnie akurat jest to duża zaleta wiesz mogłabym teraz napsiac w ten deseń jak Ty wczesniej-"a zdajesz sobie sprawę, że wychodząc z wielu mieszkań w bloku także nie trzeba pokonywać żadnych schodów".... ieszkanie w domu nie jest pozbawione wad, ale tu naprawdę nie da sie generaliz > ować, bo wszystko zależy od domu i jego położenia, a także od oczekiwań i potrz > eb mieszkańców. ależ oczywiscie, że tak i ja nic innego nie sugeruję, nigdzie nie napisałam, że życie w domu jest do bani a w bloku cud-miód a sugerujesz jakoby było inaczej.. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: dom 19.10.13, 16:10 ivaz napisała: > No patrz pani a ja przez 30 lat mieszkałam w domu z ogódkiem, i miałam dosyć uc > iążliwości sąsiadów, w weekend o 9 rano każdy włączał kosiarkę, wieczorem impre > zy ze śpiewem nie miały końca + do tego muzyka disco polo, a jak zaszczakał jed > en pies w nocy zaraz wtórowały mu inne, za płotem miałam sąsiadkę która potrafi > ła o 6 rano w sobotę włączyć krajzegę, więc jak się chce ciszy i spokoju to do > mek tylko na pustkowiu. No właśnie mam to samo - kosiarki, disco-polo i psy, z wyjątkiem krajzegi, tyle że w zamian sąsiadka rośliny nam czymś żrącym polewa, bo jej cień rośliny robią. A zasadziliśmy je, żeby nie patrzeć na syf jaki ma na podwórku. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dom czy mieszkanie? 19.10.13, 16:00 Zdecydowanie doradzam dom. Na własnej skórze się przekonałam, że dom jest o wiele lepszym miejscem dla rodziny niż mieszkanie w bloku. My mamy duży dom, w którym jest 6 pokoi, dwie łazienki, całkiem spory ogród, duża i widna kuchnia, weranda. Zdecydowanie polecam dom. Odpowiedz Link Zgłoś
valtho Re: Dom czy mieszkanie? 19.10.13, 19:44 Mieszkam w ślicznym miejscu, w bardzo komfortowym domu pod Warszawą i wykańczają mnie dojazdy. Widok z okna mam cudowny, ale w samochodzie spędzam około 3 h każdego dnia. Dzisiaj mimo weekendu też , bo dzieci chodzą do szkoły na drugim końcu miasta (tak będzie przez następne 10 lat zanim skończą szkołę) i wszysztkie imprezy towarzyskie są w centrum albo na Mokotowie/Wilanowie. Plusów jest mnóstwo - śliczny ogród, widok, powietrze, powierzchnia domu etc, ale codziennie tracę mnóstwo czasu w samochodzie. Nie wspominając o kosztach paliwa. Jeżeli jesteś w stanie wysłać dzieci do szkoły w Łomiankach i nie pracujesz na drugim końcu miasta może to nie jest zły pomysł, w przeciwnym wypadku rozważ to bardzo dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Dom czy mieszkanie? 20.10.13, 19:28 w samochodzie spędzam około 3 h k > ażdego dnia. Dzisiaj mimo weekendu też , bo dzieci chodzą do szkoły na drugim > końcu miasta No to nie jest wina domu, ale Twój własnym najwłaśniejszy wybór. Mieszkać gdzieś i posyłać dzieci do szkół na drugi koniec miasta|??? Ach, te ambicyjki rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
valtho Re: Dom czy mieszkanie? 20.10.13, 20:34 Nie jest to wina domu, ale trzeba wziąć pod uwagę, że zycie moim zdaniem dużo łatwiej sobie zorganizować w mieście. Chyba, ze autorka watku dzieci wyśle do szkoły lokalnie i życie tez postanowi spedzac w Łomiankach. Kłopotliwe jest mieszkanie po miastem, a funkcjonowanie w miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
buuenos Re: Dom czy mieszkanie? 19.10.13, 22:24 Nie czytalam innych odpowiedz,ALE jak slysze nowe domy+ intymnosc,to sorry.-) nowe budownictwo domow to gorsze niz blokowisko!siedzi jeden na drugim,wdzisz co sasiad na obiad ma,NIGDY! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Dom czy mieszkanie? 20.10.13, 09:12 Ja póki co wybrałam domek. Dojeżdżałam od kilku lat z wynajmowanego mieszkania, teraz będę tak samo dojeżdżać, ale z własnego domu. Podstawówkę mam 1.5km od domu, do gimnazjum czy liceum jest autobus, sklepy są, park narodowy pod nosem. Do "miasta", czyli kina, CH itd. starsze dzieciaki mogą sobie dojechać autobusem. Ja, jako nastolatka, tak samo jeździłam z przesiadkami na drugi koniec miasta na różne zajęcia (tak, tak, mieszkanie w mieście nijak nie gwarantowało lokalizacji wszystkich zajęć i rozrywek pod samym nosem) i nikt za szofera mi nie robił. Ale ja absolutnie nie nadaję się na "blokersa" i zwyczajnie lubię mieć kawałek trawy pod stopami. Odpowiedz Link Zgłoś
neffi79 Dom Dom i jeszcze raz Dom 20.10.13, 12:56 jestem świeżo po podobnych dylematach. Nasza rodzina 2+2 (córka 10 lat i 16 miesięcy) Wcześniej tułaczka po blokach (4 przeprowadzki) mieszkania zawsze w nowym budownictwie i nowych osiedlach. I CO Z TEGO. 1. zupełny brak intymności 2. Hałas - słyszalna każda kapiel sąsiada, słyszalna każa głosniejsza rozmowa, MUZYKA(wiele razy policja bo imprezy), TV, seksualne ekscesy, po kilku miesiącach będziesz wiedzieć o której godzinie sąsiad idzie do roboty i będziesz poznawać kroki na klatce 3. Nerwica całej rodziny, mąz wiele razy wychodził z domu z nerwów, bo sąsiad lał wodę do wanyy 40 min małym ciurkiem, a u nas huk... Ech wiele można by wymieniać Jedyny plus to, że wszędzie było blisko. Ale co to za problem gdy się ma samochód?? Dom? (zalezy gdzie, ja mam w małej miejscowości, 4 km od dużego miasta w pieknym miejscu, wśród pól i przyrody) Cała rodzina odetchnęła, luz, cisza, przestrzeń, natura, (w końcu zasypiam w 15 min a nie w dwie godziny bo sąsiad wrócił z roboty i odkurza), duuuży własny parking sklepy dośc blisko, nie musisz robić pełnego makijazu by iśc po zakupy To takie szczególy - ale jesli masz wybór, dom to najlepsze wyjście dla rodziny z dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
neffi79 Re: Dom Dom i jeszcze raz Dom 20.10.13, 13:01 aaa i zapomniałam dodać... Nie ma mozliwości pobycia samemu ze sobą na zewnątrz, na balkonie sąsiad z fajką, zasłonięte rolety lub okna firanami bo jesz sniadanie wraz z sąsiadami z przeciwka. Teraz w koncu okna bez firan, tylko zasłony. ale dla ozdoby Sporo mozna by wymeniać. No ale fakt - kupujesz nową furę i przy domu nikt tego nie widzi (no, może 3 sąsiadów wkoło), a w bloku wszyscy. Co jest bardzo ważne dla pewnej częsci społeczeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Dom Dom i jeszcze raz Dom 20.10.13, 19:11 neffi79 napisał(a): > Nie ma mozliwości pobycia samemu ze sobą na zewnątrz > , na balkonie sąsiad z fajką, zasłonięte rolety lub okna firanami bo jesz sniad > anie wraz z sąsiadami z przeciwka. Teraz w koncu okna bez firan, tylko zasłony. > ale dla ozdoby > Sporo mozna by wymeniać. Problem tylko w tym, że to naprawdę wszystko zależy gdzie mieszkasz, mam mieszkanie na 8 piętrze z którego mam widok na las, piękne wschody i zachody słońca i żadnych firan tylko rzymskie rolety opuszczane na wypadek silnego słońca. Za to w domu, który "w wianie" wniósł mój chłop wszędzie firany bo na wsi każdy do okien zagląda. Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: Dom Dom i jeszcze raz Dom 20.10.13, 19:47 > Ale co to za problem gdy się ma samochód?? > Dom? (zalezy gdzie, ja mam w małej miejscowości, 4 km od dużego miasta w piekny > m miejscu, wśród pól i przyrody) W wątku mówimy niestety o mieście stołecznym. 8-10 km od granic Warszawy oznacza 20-25 km do centrum, w korkach (Warszawa po Mokswie i Stambule jest trzecia najbardziej zakorowaną aglomeracją w Europie). Co gorsza Lomianki sa na północ od Warszawy- oczywiście mozna pracować w północnych dzielnicach, jednak zdecydowana większość miejsc pracy zlokalizowana jest w centrum, bliskiej woli i na sluzewieckim korpokołchozie. Samochód nie pomoze- z Łomianek na Sluzewiec jest 30 km, w godzinach szczytu wole nie myslec ile sie tam jedzie ( a wlasciwie stoi). Jeśli juz pod miastem-celowałabymw Piastów, Pruszków, Michalowice- blisko kolejki. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dom czy mieszkanie? 20.10.13, 19:20 Wychowałam się w domku na przedmieściach. Nigdy nie zrobię tego swoim dzieciom. wszędzie daleko, żadnej infrastruktury, nic... Teraz od lat mieszkam w mieście- same plusy jak dla mnie (ogródka ni epotrzebuję, mam ukwiecony duży taras).- wszędzie blisko, komunikacja miejska bez zarzutu- samochód stoi praktycznie nieużywany, infrastruktura (place zabaw, kino, knajpy, parki, co tam dusza zapragnie). Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Dom czy mieszkanie? 20.10.13, 20:25 ja sie wychowałam w bloku i nie zrobiłabym tego swojej córce, ogródek choćby mało to jest to! Odpowiedz Link Zgłoś
alania1 Re: Dom czy mieszkanie? 21.10.13, 07:28 Moje drogie ja nie mam na mysli przeprowadzkę na peryferie, jak ktos slusznie zauwazyl Warszwa to miasto stoleczne, a z Lomianek do metra bedzie zaledwie 10 km, tu gdzie obecnie mieszkam mam rowniez 10 km z tym ze autobus co 3 min i buspasy wiec dojazd do metra zajmuje mi 15 min Teraz mam bardzo ladnie 3 pok mieszkanie w bloku z widokiem na las, ale to przestało mi wystarczac raz ze za male, a poza tym uroku w mieszkaniu w bloku mnie nie przekonacie, bo fajnie nie jest, ale na pewno wygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
alania1 Re: Dom czy mieszkanie? 21.10.13, 07:30 ale fakt faktem ja niegdy nie miaszkalam w domu i nie znam tego "uroku" odśnieżania podjazdu zima..... to mnie przeraza Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Dom czy mieszkanie? 21.10.13, 08:07 Musisz wiedzieć wszystko o tym domu, zanim go kupisz Dla mnie np. to mityczne odśnieżanie nie jest jakąs udręką, bo podjazd mam mały, za to mój szwagier kupił sobie specjalny traktorek do odśnieżania, u niego ręcznie to rzeczywiście byłaby wielogodzinna praca. Co mnie przeszkadza w moim domu to brak kanalizacji, ale domyslam się, że Łomianki pod tym względem mogą byc bardziej cywilizowane. Musisz wiedzieć, jakie jest w tym domu ogrzewanie, jak jest docieplony, ile jest faktycznie pokoi i innych pomieszczeń. Wczesniej pisałaś, ze sa tylko 3 pokoje - przy tym metrazu wydaje mi się to mało, dzieci musiałyby miec wspólny pokój, a goście (nie wiem, jak często przewidujesz, moze akurat dla ciebie nie ma to znaczenia) musieliby spać w salonie. Warto dowiedziec się, jakich miałabys sąsiadów, nie wiem, czy kupujesz w miejscu, gdzie już wszyscy mieszkają, czy tak jak wy - dopiero będą sie wprowadzali. Oczywiście sąsiedzi moga sie zmienic, ale ja mam tych samych od 15 lat Odpowiedz Link Zgłoś