ebedmel
27.10.13, 06:40
Mam sześcioletniego synka. Dobre i kochane to dziecko, niestety, mnóstwo z nim problemów. Był przebadany, również przez psychologa i neurologa, jest podobno całkowicie zdrowy. Synek jest dzieckiem bardzo nieśmiałym, ma kłopoty z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami, najchętniej bawi się sam. Każde głośniejsze słowo czy uwagę wypowiedzianą nieco ostrzejszym tonem bardzo przeżywa. Ma niesłychane wahania nastroju - od euforycznej radości po płacz. Są również kłopoty z rysowaniem, pisaniem, jest na poziomie trzylatka (moim zdaniem). Poza tym trudności logopedyczne - mówi dużo i ładnie, ale nie wymawia dźwięków "sz", "cz". Jest potwornym niejadkiem, muszę nieźle się nakombinować żeby coś zjadł, warzyw i owoców nie chce wcale, więc robię mu różne soki, które toleruje.Długo siusiał w nocy, teraz kilka razy budzę go, rzadko zdarza się zmoczone łóżko.W każdym razie jest to dziecko wymagające nieustannej pracy. Ja pracuję na pół etatu, tak uzgodniliśmy z mężem, żebym mogła poświęcić więcej czasu dziecku. No i poświęcam, całe życie mam temu podporządkowane. Staram się jak mogę. I jestem już bardzo zmęczona, uwierzcie. Czasem nie mam siły na nic. Nie mogę liczyć na jakąkolwiek pomoc przy dziecku, mąż dużo pracuje, rodzina daleko. Pocieszcie jakoś, proszę.