Dodaj do ulubionych

Niewychowane dzieci

28.10.13, 14:25
Ostatnio nachodza mnie refleksje ze Polacy jakos dziwnie wychowuja dzieci, bez jakichkolwiek form grzecznosciowych, podstawowej kultury osobistej, szacunku do innych i ich przestrzeni osobistej. Nie ma "Mamo czy mozesz wlaczyc mi bajke?" tylko rozkaz "Wlacz mi bajke". Pamietam jakie zaskoczenie na twarzach ludzi wywolywal moj 3-latek ktory od kiedy mowi wchodzi do sklepu czy dowolnej instytucji z "Dzien dobry" na ustach, w gosciach "prosi o wode" a nie "chce wode" itd. Dla mnie to norma, dla innych oznaka wyjatkowo poukladanego dziecka. U synka brata w szkole byla pogadanka o tym ze dzieci w ogole nie klaniaja sie nauczycielom! Dzieciaki w szkole dra sie, wpadaja na siebie, potracaja, szturchaja i nie znaja slowa przepraszam. Moj starszak co drugi dzien wraca z bolem glowy a gdy zadzwoni z terenu szkoly to w ogole go nie slychac posrod dzikich wrzaskow. Niektorzy koledzy na urodzinach wpadaja do kuchni biora sobie cos z lodowki bez pytania albo rzucaja podczas zabawy "zjadlbym kanapke". A gdzie prosze, przepraszam, dziekuje? Totalny brak dobrego wychowania. Starm sie by moje dzieci byly inne i czesto slysze, ze sa tak dobrze wychowane. Ale one nie sa idealami, ale jakiejs tam kultury osobistej ich ucze i jej wymagam i nie ma ze zapomnialem uklonic sie sasiadce czy przeprosic jak wpadlem na kogos albo wpycham sie do kolejki. A wy jakie macie zdanie?
Obserwuj wątek
    • bsl Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 14:27
      takie , ze takie dzieci widuje i tutaj gdzie mieszkam
    • mid.week Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 14:30
      Całkowite ignorowanie form grzecznościowych by u mnie nie przeszło, ale dopuszczam odstępstwa wink
      Czyli jest i "Mamo mogę pooglądać bajkę?" i "napiłabym się soku". W gościach i przy gościach występuje tylko forma grzecznościowa i nie muszę o niej przypominać.
      • sarah_black38 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 14:47
        Wśród młodych ludzi, nie tylko dzieci , obserwuję zanik stosowania form grzecznościowych. Np. mam młodych sąsiadów, często pierwsza mówiłam ,,dzień dobry". Po jakimś czasie pomyślałam, dlaczego ja - kobieta- mam pierwsza kłaniać się mężczyźnie 10 lat młodszemu od siebie? Przestałam, pan mnie nie zauważa, mino sąsiedztwa przez płot.

        Wchodząc do pomieszczenia to wchodzący się wita z obecnymi ( poprawcie mnie jeżeli jestem w błędzie),młodzi rodzice z klasy dziecka nie witają się. Chyba takie wysokie mniemanie mają o sobie, że nie muszą tongue_out. Więc jak ci rodzice mogą wychowywać i przekazywać zasady savoir-vivre swoim dzieciom, kiedy im jest to obce.
    • iwoniaw Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 14:40
      Ja mam takie zdanie, że obracasz się wśród jakiejś dziczy. Dzieci rodziny, znajomych, sąsiadów i koledzy szkolni moich dzieci są normalne - tzn. formy grzecznościowe znają i stosują, już zwłaszcza "przy ludziach" czyli wobec obcych, matek kolegów czy nauczycieli.
    • beatulek Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 14:40
      Zastanawia mnie jak sie później te grzeczne, ułożone dzieci odnajdują wśród rówieśników? Ja bym bardzo chciała żyć w świecie takich dobrze wychowanych ale niestety to te rozpychające się łokciami wygrywają sad.

      Teraz mnie zlinczujecie wiem.
      • sarah_black38 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 14:51
        > stety to te rozpychające się łokciami wygrywają sad.

        Mylisz przebojowość z chamstwem? Można w życiu odnosić sukcesy, wygrywać, piąć się po szczeblach kariery, czy jak to zwał, i kulturalnym człowiekiem być.
        • bi_scotti Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 14:59
          sarah_black38 napisała:

          > Można w życiu odnosić sukcesy, wygrywać, piąć
          > się po szczeblach kariery, czy jak to zwał, i kulturalnym człowiekiem być.

          Exactly. Mnie sie wrecz zdaje, ze grzecznym/uprzejmym ludziom jest latwiej piac sie po tych szczeblach czy nawet maskowac np. brak skrupolow niz takim z gruntu nieokrzesanym chamom. Ale dzieci mozna i nalezy uczyc. Jesli obce dziecko zwrociloby sie do mnie haslem "chce soku" to dostaloby najpierw uprzejma lekcje jak grzecznie o ten sok poprosic i po uprzejmej prosbie o ten sok, i on by sie znalazl. Proste.
          • beatulek Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 15:04
            bi_scotti napisała:
            . Jesli obce dziecko zwr
            > ociloby sie do mnie haslem "chce soku" to dostaloby najpierw uprzejma lekcje ja
            > k grzecznie o ten sok poprosic i po uprzejmej prosbie o ten sok, i on by sie zn
            > alazl. Proste.


            No cóż u mnie dokładnie odwrotnie - to moje dziecko dostałoby naukę przed sokiem, cudzych nie wychowuję. Cudze dzieci toleruję, ale często (chyba z lenistwa) akceptuję zachowania, ktore nie są niebezpieczne a ktorych u moich własnych dzieci bym nie zaakceptowała.
        • jolunia01 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 16:02
          sarah_black38 napisała:

          >... Można w życiu odnosić sukcesy, wygrywać, piąć
          > się po szczeblach kariery, czy jak to zwał, i kulturalnym człowiekiem być.

          Pewnie można, ale jakoś w realu obserwuję przeważnie sytuacje odwrotne
      • phantomka Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 20:40
        Dzisiaj słyszałam, jak jeden z chłopców skarżył się babci, że go koledzy szturchali i przezywali, a on nawet nie wiedział za co. Chłopiec z tych spokojnych, odsuniętych od grupy. I tak sobie myślę, kto wychowuje takie dzieciaki "rozpychające się łokciami" Bo mi byłoby najzwyczajniej w świecie wstyd, że moje dziecko przyjmuje taką formę kontaktu z rówieśnikami.
        Natomiast mam przykłady rodziców, którzy są dumni, że ich dziecko przechwala się, zadziera nosa, itp. Bo ono "poradzi sobie w życiu"

        beatulek napisała:

        > Zastanawia mnie jak sie później te grzeczne, ułożone dzieci odnajdują wśród rów
        > ieśników? Ja bym bardzo chciała żyć w świecie takich dobrze wychowanych ale nie
        > stety to te rozpychające się łokciami wygrywają sad.
        >
        > Teraz mnie zlinczujecie wiem.
    • joa66 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 15:00
      Nie tylko słowa są ważne, ale i ton wypowiedzi. Kto wie może to drugie ważniejsze..

      "Mamo czy mozesz wlaczyc mi bajke?" -może byc powiedziane tonem rozkazu
      "Wlacz mi bajke" - grzecznym, uprzejmym (a po włączeniu może nastąpic spontaniczne "dziękuję")
    • thegimel Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 15:09
      Nie zauważyłam, żeby polskie dzieci były wyjątkowo źle wychowane. Owszem znam dość blisko rodzinę, która sobie chowa Januszka w żeńskiej wersji, ale to raczej wyjątek. Natomiast z racji zawodu mam teraz do czynienia z dziećmi i z rodzicami różnej narodowości i polskie na tle dzieci innych narodowości są zazwyczaj bardzo ułożone, czasami aż wytresowane powiedziałabym - dziecko ma stać, ładnie wyglądać i nie ruszać się. W moim otoczeniu najbardziej rozwydrzone dzieci mają Francuzi smile
    • demonii.larua Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 15:13
      Mam podobne refleksje. Moja młodsza córa również ostatnio stwierdziła "mamo, wiesz co chyba nikt już nie używa dziękuję i proszę, czuję się jak dinozaur"... I znam dzieci tylko jednej matki, które podobnie jak moje potrafią używać form grzecznościowych ot tak w codziennej mowie.
      p.s. tak Net o Twoich dzieciakach mówię tongue_out
      • kietka Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 15:18
        przykład tylko z dzisiejszego poranka, podczas przebierania mojego synka do sztni weszły dwie pieknie wypachnione panie, eleganckie, modne smile))) nie razem, jedna po drugiej.
        ani dzien dobry, ani pocałuj mnie w dup..ę....dla mnie nie do ogarniecia. oczywiscie dzieci widza i sie ucza, a raczej przejmuja buractow mamusiek.
      • net79 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 18:00
        Miło mnie bardzo, ale wiesz, że jedno dzioba w ogóle nie odzywawink reszta nie powiemwink
        Średnia córa za to tez długo wstydziła się odezwać do np. sąsiada, pani w sklepie itd...dzień dobry przyszło na pewnym etapie rozwoju, najstarsze wyssało z mlekiem matkiwink Oraz potwierdzam, Twoje nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Biją wszystkie poznane na głowęsmile Część kolegów syna i koleżanki córki formy grzecznościowe znają, część to małe dzikusy bez większej ogłady, jakby z rodzicami "w gościach" nigdy nie bywali. Jak już się witają wchodząc do naszego domu to ze spuszczona głową...kontakt wzrokowy ogólnie słaby....
    • lelija05 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 15:35
      A ja mam taką refleksję, że nie należy się oburzać, gdy się ma małe dziecko, na starsze dzieci, że nie chcą dzień dobry mówić, bo może się zdarzyć, że te małe po podrośnięciu również nie będzie mówić. A dlaczego? Bo nie.
      • najma78 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 15:43
        Moim zdaniem to nie jest problem polskich rodzicoq ale generalnie problem. W pewnych srodowiskach, szkolach itd nie zwraca sie na to uwagi. Nie zwracaja tej uwagi dorosli ktorzy dzieci otaczaja. Trzeba tez podkreslic ze chamowatosci dzieci ucza sie od rodzicow.
        • lelija05 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 15:49
          No widzisz nie zawsze. Problem chyba faktycznie jest, ale ja już teraz nie zrzucałabym całej odpowiedzialności na rodziców. Bo każdy ze znanych mi rodziców, który posiada nie mówiące dzień dobry dziecko, nie ma problemu z kulturą.
    • attiya Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 15:46
      ale to chyba z dorosłymi jest coś nie teges, że dzieci tego nie uczą, bo jaki szok na twarzy pana w średnim wieku wywołało pytanie mojego dziecka, gdy tenże wszedł do sklepu bez słowa a moje dziecko głośno "a dzień dobry to gdzie?"
      • beatulek Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 16:06
        bo jaki s
        > zok na twarzy pana w średnim wieku wywołało pytanie mojego dziecka, gdy tenże w
        > szedł do sklepu bez słowa a moje dziecko głośno "a dzień dobry to gdzie?"

        No cóż ja nie chciałabym by moje dzieci pouczały obcych dorosłych.
        • kannama Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 16:31
          ja też nie....kiedyś widziałam takiego do bólu kulturalnego dzieciaka, co pouczał Pana, że nie wolno przez płot przechodzić...a Pan przechodził, bo jakiś dzieciak na ulice się pchał i czas grał dużą rolę....
      • bergamotka77 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 16:26
        attiya

        no ale dla mnie taki tekst do doroslego typu karcenie go tez jest nie do przyjecia. Ta kultura osobista polega tez na tym ze wiesz ze ci nie wypada pewnych tekstow mowic doroslym czyli masz wyczucie kontekstu - co mozna odpowiedziec rowiesnikowi, co rodzicom, co obcym ludziom. I te teksty do nauczyciela "No chcialaby pani" "Bo co" itd. A nasza szkola jest najlepsza w okolicy, strach pomyslec co jest w gorszych. Nie mowie ze wszystkie dzieci tak sie zachowuja ale wiekszosc. A ta mniejszosc jest moze dla rowiesnikow zbyt grzecznymi frajerami? W Anglii dzieci byly duzo mniejsze i zero przepychanek, wieszania sie na sobie, wrzaskow...
      • atena12345 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 16:33
        attiya napisała:


        > zok na twarzy pana w średnim wieku wywołało pytanie mojego dziecka, gdy tenże w
        > szedł do sklepu bez słowa a moje dziecko głośno "a dzień dobry to gdzie?"


        eeee...faktycznie przejaw dobrego wychowania uncertain
        • baz12 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 16:44
          ja mam właśnie takie dziecko, które nie chce mówić " dzień dobry" itp. Ma obecnie 7 lat. Od zawsze go uczę form grzecznościowych i bardzo opornie mu to idzie. To znaczy on wie, ze ma powiedzieć, ale jakoś nie mówi. Nawet jak mu przypomnę ( np mówię: idzie babcia Ani, powiedz dzień dobry) to i tak nie powie, albo mówi, ze powiedział tylko cicho. Mój egzemplarz jest ogólnie nieśmiały, ale nie wiem czy to ma coś z tym wspólnego. Ja ogólnie jestem kulturalna, że tak powiemwink. Wchodząc do windy/sklepu mówię dzień dobry tak więc dziecko przykład dobry ma, ale mówić nie chce. I co tu począć z takim niewychowanym egzemplarzem? Nie zawsze jest to wina rodziców, bo ja mojemu od małego zwracałam uwagę i uczyłam a efektów brak.
          • czar_bajry Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 17:13
            Zgadzam się z tym co napisała Bergamotka, naprawdę u dzieci obserwuję zanik jakichkolwiek form grzecznościowych.
            Nie mam problemu ze swoimi,mają to wpojone od małego, wiedzą że jeśli ja mówię komukolwiek dzień dobry lub cześć ich obowiązkiem jest także się przywitać,wiem że jak idą same to także kłaniają się znajomym i sąsiadom. Tak samo proszę i dziękują, nauczyciele zawsze podkreślali iż dzieci nie mają problemów z używaniem form grzecznościowych.
            Jednak koledzy mojego syna , którzy znają mnie dobrze najczęściej zapominają o dzień dobry.
            Oczywiście nie wszyscy.
            Syn mojej przyjaciółki z którym widzę się codziennie uważa iż nie mam potrzeby się przywitać.
          • net79 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 18:12
            moja najmłodsza ma sześć lat i też tak mawink On w ogóle nie odzywa się do obcych, nie przyjmie cukierka, lizaka, ani żadnego giftu choćby był najwyższych lotów, chyba, że dana osoba złoży to na moje ręce... do nas używa tylko formy pliss, to już taka jej przekora. Wciąż żywię głębokie nadziej, ze wyrośnie. Rozmawiamy czasem na ten temat, ale mam wrażenie, że im więcej mówię, tym bardziej ona się zacina... Bywa ze mną w zasadzie wszędzie, obserwuje, może kiedyś wejdzie jej w krew. jak wspominałam wcześniej moja druga córa tez nie od razu dzioba do ludzi odzywałasmile
            • bergamotka77 Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 09:26
              Net masz jakies dzikie dzieci.
          • yoka1 Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 13:37
            baz12 napisała:

            > ja mam właśnie takie dziecko, które nie chce mówić " dzień dobry" itp. Ma obecn
            > ie 7 lat. Od zawsze go uczę form grzecznościowych i bardzo opornie mu to idzie.
            > To znaczy on wie, ze ma powiedzieć, ale jakoś nie mówi.

            Witaj w klubie,

            ja mam to samo z moim. Ciągle mu powtarzam, zwracam uwagę, a on...zapomniał powiedzieć "dzień dobry/ do widzenia" albo "dziękuję" itp. Ręce mi opadają, bo właśnie wychodzi na to, że niewychowany...
            • czar_bajry Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 16:04
              yoka1 napisała

              ja mam to samo z moim. Ciągle mu powtarzam, zwracam uwagę, a on...zapomniał pow
              > iedzieć "dzień dobry/ do widzenia" albo "dziękuję" itp. Ręce mi opadają, bo wł
              > aśnie wychodzi na to, że niewychowany...

              Może też zapomnij kupić mu coś co bardzo by chciał to pamięć mu wróci...

              Tak masz niewychowane dziecko...
    • gazeta_mi_placi Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 17:21
      Moim zdaniem na tle dzieci innych narodowości np. włoskich czy hiszpańskich bachorów polskie dzieci są całkiem dobrze wychowane i przygotowane do życia w społeczeństwie gdzie nie tylko liczą się dzieci, ale niekiedy również i inne osoby.
      • marghe_72 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 17:23
        do szału doprowadzają mnie nastolatki, które nie potrafią powiedzieć "dzień dobry" "dziękuję" czy "do widzenia". Toc to podstawa..
        A wcale niemało ich jest
      • marychna31 W gazeciarzu walczy niechęć do dzieci z umiłowanie 28.10.13, 18:24
        z umiłowaniem polskości:

        > Moim zdaniem na tle dzieci innych narodowości np. włoskich czy hiszpańskich bac
        > horów polskie dzieci są całkiem dobrze wychowane i przygotowane do życia w społ
        > eczeństwie gdzie nie tylko liczą się dzieci, ale niekiedy również i inne osoby.
        wink
        • marychna31 i tak mi sie jeszcze skojarzyło: 28.10.13, 18:25
          Major: "Nienawidżę Niemców, kocham kobiety!!"
          Polly: "A niemieckie kobiety?"
          Major:" Dobrze grają w karty ale poza tym do niczego!!"
          • gazeta_mi_placi Re: i tak mi sie jeszcze skojarzyło: 28.10.13, 18:54
            Jednak przyznasz sama, że jest różnica między włoskimi (hiszpańskimi) rozwydrzonymi bachorami (takie tamtejsze "wychowanie"), a dziećmi z innych krajów Europy (zresztą niekoniecznie z Polski).
    • aguar Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 17:46
      Moim zdaniem dzieci zachowują się w stosunku do innych w podobny sposób jak dorośli (zwłaszcza rodzice) do nich. Jeśli rodzice będą prosić dziecko (a nie wydawać polecenia), dziękować gdy dziecko spełni prośbę, kłaniać się różnym osobom, przepraszać dziecko jeśli jakoś nie w porządku się wobec niego zachowają itd. to dzieci będą postępować tak samo. Tylko wzięłabym jeszcze poprawkę na nieśmiałość niektórych egzemplarzy. Mój jak miał dwa lata to mówił w windzie "dzień dobry" a teraz ma cztery i nie mówi, bo się wstydzi.
      • bergamotka77 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 18:14
        no rozumiem maluch do 5 lat ale dzieci w wieku szkolnym? w Anglii bylo duzo maluchow bo wczesniej zaczyna sie tam edukacje i wszystkie dzieci zachowywaly spokoj, normalny ton a nie wrzask, pozdrawialy mojego synka od pierwszego dnia szkoly, pytaly jak minal mu weekend itp - taka grzecznosciowa gadka. Nie wspomne o milym zwyczaju przygotowywania dla wszystkich dzieci w klasie kartek swiatecznych itp. W PL rodzice jakos te kindersztube odpuscili - takie bezstresowe wychowanie na zasadzie "jak im sie chce to niech mowia jak nie to nie. Przeciez sa mali jeszcze". I tak dzieci rosna i nadal olewaja powitania bo nikt od nich nigdy tego nie wymagal. A trudno zeby 7-latek + powiedzial mi ze nie mowi dzien dobry bo nie. Ja wtedy mowie nie idziemy na lody. Dlaczego? Bo nie. Nie ma tu pola do dyskusji - to podstawowa norma spoleczna. I szkola mojego syna jest najlepsza w okolicy, strach pomyslec co dzieje sie w gorszych. Ja sama gdy spotykam sie w pracy czy w miejscach publicznych z uprzejmymi osobami od razu mam lepszy nastroj i wyzej oceniam takie osoby. W naszej kulturze nie mowi sie dzien dobry obcym zdaniem wielu osob ale ja nie wyobrazam sobie wejsc do windy pelnej obcych ludzi, do sklepu czy banku bez przywitania sie. Co prawda sa kraje gdzie tych zwrotow grzecznosciowych uzywa sie jeszcze mniej np. na Balkanach. Znajomy dziwil sie ze Polacy za wszysytko dziekuja. "Przeciez jesli kupujesz cos w sklepie to nikt ci laski nie robi bo placisz za to wiec dlaczego dziekujecie?" - tlumaczyl mi big_grin
        • net79 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 18:20
          no faktycznie na zakupach mi nikt nigdy laski nie zrobiłbig_grin
          Przepraszam, musiałam;P
        • olena.s Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 21:13
          Może się w PL za dużo i za szybko zmieniło, więc ludzi odpuścili pewien bagaż norm towarzyskich jako zbędny?
        • morekac Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 21:55
          Bo Brytyjczycy mają grzecznościowe gadki na każde okazje i ogólnie forma zwracania się to taka " czy byłby pan łaskaw zachowywać się nieco ciszej?", a u nas : 'zamknij dziób, pętaku'. W sumie chodzi o to samo...
      • morekac Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 21:50
        kłaniać się różnym osobom

        A ktoś się jeszcze kłania?!
        • morekac Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 21:50
          O dorosłych pytam, nie o dzieci.
    • neffi79 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 18:05

      nie trzeba pouczać, zwracać uwagi.
      takie rzeczy z reguły wynosi się z domu
      wystarczy, że rodzice odnoszą się do siebie (i do nich samych) z szacunkiem i dzieci odruchowo robia to samo
      wystarczy do poleceń dodawać "proszę" tak na początek.
    • mamma_2012 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 18:13
      A ja pracowałam z nastolatkami i kilkukrotnie powiedzenie najgorszemu lobuziakowi 'dzien dobry' jako pierwsza, z najserdeczniejszym uśmiechem powodowało, ze w koncu to on zaczynał używać form grzecznosciowych, proponował ustapienie miejsca itd tongue_out
      I w starej i w nowej szkole mojej córki wchodząc zewsząd słyszałam 'dzień dobry' (te paskudne prywatne szkoły z niewychowanymi dziećmi). I wszystkie znane mi 'osobiście' dzieci zachowuja sie w stosunku do doroslych i rowiesnikow kulturalnie, tzn. bardzo kulturalnie w stosunku do dorosłych i kulturalnie w stosunku do rówieśników.
      Natomiast jest pewna grupa dzieci wychowywanych mega nowocześnie, ktore chyba nigdy nie wpisza sie w nawet najszerzej rozumiane ramy kulturalnego zachowania (ale to juz wybór ich rodzicow)
      • vermello Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 19:15
        Bywa bardzo różnie.
        W klasie rzadko uslyszę miłe przywitanie od dzieci z bogatszych domow.
        Ledwo raczą naburmuszeni odpowiadać na witanie dorosłych.
        Pozostałe, podwożone autami klasy średniej są komunikatywne.
        Chłopcy są grzeczniejsi od dziewczynek. Dzieci wiejskie , te, ktore przychodą pieszo do szkoły mowią dzien dobry wszystkim napotykanym dorosłym.
        Ale i tak jest lepiej niż kiedyś.
        Dzieci młodsze jak i młodzież jest kulturalniejsza niż w moich czasach .

        • jola-kotka Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 03:04
          O kurcze dobrze,że nie mam dzieci bo bym musiała w jakąś toyotkę się przesiąść,aby dopasować się do tej chorej skali oceniania,najwyższy poziom to rower,dzieci tych z rowerów to same ą i ę. Bo tylko buraki mają kasę więc jak oni mogą dobrze wychować dzieci.Masakra ręce opadają.
          • gazeta_mi_placi Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 09:09
            Dobre big_grin
    • valtho Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 19:47
      Moim zdaniem jest różnie, bo w tym wypadku wszystko zależy od podejścia rodzicow, a nie od ich poziomu zamożności. Jak dziecko do mnie mówi "soku chce" to nie dostanie, wystarczy zapytać w takim przypadku "słucham??" i 99% dzieci się reflektuje smile. Moje dzieci zawsze używają form grzecznościowych i nie ma "wstydzę się", bo jak by było, to ja też mogę się wstydzić kupić nową zabawkę/ciastko etc.
    • to_ja_tola Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 20:15
      nie zgodzę się z pierwszą połową twojego listu.Moje dzieci sa uczone tego,zwłaszcza młodszy,bo potrafi walnąć czasami"wooodęęę"
      Są uczeni mówić "dzień dobry" w sklepie,w szkole do sąsiadów itp.
      Uczę ich ustępować miejsca w autobusie czy tramwaju osobom starszym,uczę ich że kobiety się szanuje,aż mój 6latek zapytał"dlaczego kobiety sa takie ważne?" big_grin
      Ale zgadzam się z zachowaniem niektórych dzieci.Widzę,że niektóre nie mają zahamowań,że "walą" per ty.Taki 6latek,kolega syna do mnie woła "ej ty"...surprised powiedziałam mu,że sobie za dużo pozwala...
      Albo jak przychodzą do syna pobawić się,to mają w doopie ogólne normy zachowania.
      No i co do hałasu w szkole się zgodzę.To jest okropne.
      • phantomka Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 20:44
        A ja mam inną obserwację: dorośli nadal ignorują dzieci, traktują zgodnie z przysłowiem o rybach. Zauważyła to już niejednokrotnie córka. Wchodzi do sklepu "dzień dobry" i cisza.
        Stoi w kolejce i nagle staje się niewidzialną postacią, nikt nie zwraca uwagi na nią i próbuje się wepchnąć, no bo jak to 8 letnie dziecko przecież nie musi stać w kolejce.
        Jeżeli chodzi o hałas w szkole, to może chodziłaś do jakiejś wyjątkowej szkoły, ale nie spotkałam się jeszcze ze zjawiskiem milczącej przerwy.
        • bergamotka77 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 21:11
          Phantomka ja nigdy nie zauwazylam ignorowania dzieci ale mozna to wykorzystac wychowawczo ze nie jest kulturalnie nie odpowiedziec na pozdrowienie ale dziecko ma to nadal robic - ono dobrze o sobie swiadczy, taki niewychowany dorosly nie. Co do przerwy - gwar jest normalny a nie ogluszajacy, dzieciaki nie biegaja jako oszalale po korytarzach drac sie wnieboglosy - i to nie ja chodzilam ale moje dziecko w uk. Ale tam normy zachowania sa mocno podwyzszone i Polak nigdy by nie przeprosil gdyby ktos na niego wpadl z wozkiem a Anglik juz tak.
          • phantomka Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 22:39
            Nie wiem, może ja miałam pecha, ale te normy angielskie, to mi mało uszu nie wysadziły w powietrze. Miałam wrażenie, że mamom nie pozwala się uciszać swoich rozwrzeszczanych pociech, niech się naturalnie wychowują. Opisuję sytuacje ze sklepów/placów zabaw.
            Rodzina mieszka w Irlandii i wg ich opinii, dzieciom pozwala się tam na znacznie więcej niż u nas. No ale to wszystko subiektywne opinie.

            bergamotka77 napisała:

            > Phantomka ja nigdy nie zauwazylam ignorowania dzieci ale mozna to wykorzyst
            > ac wychowawczo ze nie jest kulturalnie nie odpowiedziec na pozdrowienie ale dzi
            > ecko ma to nadal robic - ono dobrze o sobie swiadczy, taki niewychowany dorosly
            > nie. Co do przerwy - gwar jest normalny a nie ogluszajacy, dzieciaki nie biega
            > ja jako oszalale po korytarzach drac sie wnieboglosy - i to nie ja chodzilam al
            > e moje dziecko w uk. Ale tam normy zachowania sa mocno podwyzszone i Polak nigd
            > y by nie przeprosil gdyby ktos na niego wpadl z wozkiem a Anglik juz tak.
            • bergamotka77 Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 23:11
              to gdzie widzialas te normy angielskie jak bylas w Irlandii? wink Hehe geografia sie klania wink Choc pewnie w Irlandii jest podobnie - taka kultura. I musze przyznac ze to mi sie podoba, takie myslenie o innych czy nie narusza sie ich komfortu, slynny "common sense" czesto obcy Polakom.
              Co do klaniania sie morekac to mowi sie tez tak o powitaniu. Uklonil sie czyli powiedzial "dzien dobry" - nie slyszalas takiego zwrotu? Troche traci myszka ale jest urocze smile
              • morekac Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 06:34
                Uklonil sie czyli
                > powiedzial "dzien dobry" - nie slyszalas takiego zwrotu?
                Nie, u nas na Mazowszu nie mówi się "Kłaniam się, do nóżek padam pani dobrodziejki". smile
                Chodziło mi nie o powitanie się, tylko ukłon- ruch fizyczny w sytuacji towarzyskiej.
                Czy ktokolwiek widział kogokolwiek kłaniającego się komukolwiek na powitanie? (nie liczymy rytualnych ukłonów w trakcie nabożeństw, przedstawień itp.)?
                Bo mam wrażenie, że ukłon jako taki po prostu nie występuje w kontaktach międzyludzkich. Zanikł. Skoro nie kłaniają dorośli, dlaczego dzieci miałyby to robić?
                • bergamotka77 Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 08:45
                  Morekac tez mieszkam na Mazowszu i owszem sie tak mowi - oznscza to dzien dobry albo skinienie glowa, nie udawaj Greka. Twoje dzieci pewnie nie mowia dzien dobry "bo to tylko dzieci".
                  • morekac Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 12:51
                    Skłonienie głowy to nie ukłon...
                    • morekac Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 12:54
                      Moje dzieci mówią zresztą "dzień dobry", ich koleżanki i koledzy też mówią dzień dobry. Do widzenia i dziękuję też. Przynajmniej mnie to mówią. smile
                • mamma_2012 Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 09:07
                  Bardzo czesto to widze, i nawet w wykonaniu dzieci. Przecież jesli w tłumie widze kogoś z kim sie chce przywitać, nie krzycze dzien dobry, tylko klaniam sie, uśmiecham, a jak sie dobrze znamy macham ręka. A jak widzisz sąsiada w samochodzie, to walisz w szybę i krzyczysz dzien dobry, czy uśmiechasz sie albo wykonujesz odpowiedni ruch głowa (po mojej ulicy jeździ sie powoli i nawet dzieci zawsze tak sie zachowują)
            • morekac Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 06:36
              Phantomka, ale chyba naturalne, że dzieci szaleją na placu zabaw? Gdzieś muszą. A skoro szaleją, to i krzyczą.
    • pochodnia_nerona Re: Niewychowane dzieci 28.10.13, 20:54
      Ale co się dziwić, wchodzi taki do kiosku i mówi: "bilet"! Zawsze mam ochotę wyręczyć kasjerkę i zapytać: ale że co bilet. Ładny? Zmusiłoby to gościa do powiedzenia: poproszę. Dzieciaki to słyszą i powtarzają zachowania po chamowatych dorosłych. Ale, oczywiście, jest też tak, że rodzice dobrze wychowani, a dziecko - mały chamek, bo na hasło: Pić! mamusia się rzuca usłużnie z butelką, zamiast trochę pouczyć wink
      • gazeta_mi_placi Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 09:10
        To chyba w Warszawie, w Krakowie każdy mówi "poproszę bilet", nawet najbardziej mrukliwy nastolatek, zgadłam, że Warszawa?
    • nowi-jka Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 10:54
      zgadzam sie ze w dobrym kierunku to nie idzie w większości bo np nei rozumiem dlaczego dziecko ma mi sie pytać czy może sam cos wziąć z lodówki? mąż tez ci się pyta?
      • bergamotka77 Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 12:49
        Nowijka puknij sie chodzi o obce dzieci a nie wlasne!
        • nowi-jka Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 13:40
          to ja chyba otaczam sie inna warstwa społeczna bo jakoś mi nawet do głowy nie przyszło ze obce dziecko do mojej lodówki zagląda
          • bergamotka77 Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 15:31
            Nowijka no tak ty pewnie arystokratka wink Z moim dzieckirm chodza do szkoly dzieci z roznych domow. Ten od lodowki jest akurat dzieckiem nauczycielki wink
    • tully.makker Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 11:06
      U mnie w domu rodzinnym nie kladlo sie nacisku na niektore formy dobrego wychowania. W rezultacie jako dorosla osoba musialam sie np nauczyc mowic dziekuje - bo to nie o to chodzi, ze nie odczuwalam wdziecznosci z apomoc czy cos w tym rodzju, ale nie wpojono mi uzywania tego slowa.
      I wiem, jak to rzutuje na sposob w jaki jest sie widzianym w spolecznstwie czy w miejscu pracy. Stad dzieciom mpracowicie wpajam formy grzecznosciowe - ale coz z tego, kiedy one wlasnie ida miedzy rowiesnikow i widza, ze malo to takich form uzywa?
    • an_ni Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 13:21
      to prawda, dzieci teraz są wychowywane na swiete krowy
      ale ja, jak jestem surowa, tak "nie moglam zamknac buzi" mojej 3 latce ktora wszystkim mowila dzien dobry zaczepiala doroslych i walila komentarze glosno pt "ale ten pan gruby" a jako przedszkolak i dalej jako pierwszak w szkole a nie chciala wydukac dzien dobry, do widzenia, dziekuje
      niestety musialam zmuszac ją do tego konsekwentnie i jakos to idzie
      ale nie ma bata automat musi byc : powitanie, pozegnanie, podziekowanie, przedstawienie sie, nie pchanie sie w drzwiach, zachowanie przy stole, przepuszczenie kogos , ustapienie miejsca w komunikacji publicznej itd
      czasem jak sie rozbryka nie moge jej opanowac i np zaczyna sie wyglupiac, to nerwowe u niej konkretnie, ale tego nie cierpie, a wlasnie niestety dzieciaki tak sie teraz zachowuja i rodzice nie reagują prawie w zadnej sytuacji
      ale mamuski sie nie przyznaja ze maja niewychowane dzieci, obgadaja tylko inne
      • kropkacom Re: Niewychowane dzieci 29.10.13, 13:31
        Ja mam normalne dzieci. Czasami trzeba przypomnieć co się mówi, ale tylko tyle. Nie muszę się wstydzić swoich dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka