Dodaj do ulubionych

Słoiki i wszy

31.10.13, 23:22
Po prostu nie wierzę własnym oczom:
www.edziecko.pl/edziecko/1,105020,14878058,Warszawe_zaatakowaly_WSZY_SLOIKOWE__FELIETON_.html
Pan wysnuwa tezę, że wszy w Warszawie roznoszą słoiki, ewentualnie niedomyci kuzyni z prowincji. Kto w ogóle zezwolił na publikację czegoś takiego? Skandaliczny tekst. Chyba, że to mac jakiś żart, albo marna prowokacja. Ale i to byłoby idiotyczne.
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Słoiki i wszy 31.10.13, 23:27
      zażenowałam się
    • iwoniaw Re: Słoiki i wszy 31.10.13, 23:32
      Rzeczywiście, żenada roku. Przecież gdyby ktoś założył taki wątek na ematce, to poleciałby w trymiga - prawda? Co zatem robi toto jako tekst artykułu w portalu?
      • yenna_m Re: Słoiki i wszy 31.10.13, 23:38
        jak to co?
        wisi i hańbi autora
        • anulka.p Re: Słoiki i wszy 31.10.13, 23:49
          "Teoria 'słoikowa' należy pewnie do spiskowych, ale innego uzasadnienia dla migracji tych owadów jak to, że ludzie wracają na święta, wakacje do domów rodzinnych i stamtąd przywożą te mało sympatyczne stworki, znaleźć nie mogę" - pisze pan.

          Prawdziwą ironią jest, że moje dziecko nie chodzące do "stołecznego, prywatnego" przedszkola, a do prowincjonalnego, wrocławskiego, a poźniej do takiejże szkoly, jakoś do dziś wszy ominęły. Co z tymi migracjami??
          • yenna_m Re: Słoiki i wszy 31.10.13, 23:56
            mi też ze wsi (Wrocław) i też dzieci nigdy wszy nie miały
          • czar_bajry Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 00:30
            a do prowincjonalnego, wrocławskiego, a poźniej do takiejże szk
            > oly, jakoś do dziś wszy ominęły. Co z tymi migracjami??

            Widocznie słoiki ciągną tylko do stolicytongue_out

            To oczywiście był żenujący żart prowadzącegotongue_out a artykuł to totalna porażka.
            • yenna_m Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 00:37
              e, to wszy rodzime, warszawskie big_grin
              ino pan nie przyjmuje do wiadomości, że stolyca zawszona
            • anulka.p Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 00:51
              > Widocznie słoiki ciągną tylko do stolicytongue_out

              No a wrocławskie słoiki ciągnące do Warszawy? Czule tu kiedyś nazwane przez jakiegoś "prawdziwego warszawiaka" - dolnośląskimi matołami? Do dziś tak się czasem przezywamy w robociebig_grin
              • yenna_m Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 11:44
                musze starego uswiadomic, ze jest dolnoslaski matol big_grin
                • totorotot Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 21:20
                  > musze starego uswiadomic, ze
                  jest dolnoslaski matol big_grin


                  Ja mojego też smile
    • varna771 Re: Słoiki i wszy 31.10.13, 23:51
      do prywatnego przedszkola chodzą dzieci ludzi na poziomie... Żenada !!! wsza wcale nie 'atakuje' brudasów wręcz przeciwnie lubi czyściochów. Miałam w podstawówce więc wiem co mówiesmile
      • anulka.p Re: Słoiki i wszy 31.10.13, 23:59
        Cytuj dokładniesmile - "czyści i na poziomie'. No i nie tylko prywatnego, ale też stołecznego.
      • czar_bajry Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 00:44
        zgadza się wsza lubi czyste głowy na poziomie, mój syn miał w zeszłym roku 5 razy więc też wiem co mówięsmile
        • burina Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 02:11
          Kochane głowy na poziomie, to zwierzątko, o którym staracie się pisać, to jest WESZ.

          Nie ma za co!
          • kroliczyca80 Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 20:51
            hehe Lubię to!
    • zona_mi Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 00:28
      O mą Die.
      Pomijając drobiazg, że wszy lubią czyste włosy, to także czułam się zakłopotana, czytając to to.
      • anulka.p Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 11:04
        Zon, ja też czułam się lekko zakłopotana, bo tuż obok tego tekstu uśmiechasz się do mnie za zdjęciasmile
        • zona_mi Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 13:06
          Otóż to...
    • exina Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 00:48
      Już sam tytuł mnie zażenował, nawet nie mam ochoty tego czytać. Jaki wy macie problem w tej Warszawie? Biedni ludzie z innego kraju, czyli spoza Warszawy, okupują Was, to straszne. Moze jakiś mur wybudować czy coś? Albo w drugą stronę - spróbować zasymilować, takie multikulti zrobić lokalne, za przeproszeniem.
      • zajac_marcowy Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 06:15
        Exina, uwierz mi - to nie my, warszawiacy mamy problem - to ten pan, który napisał felieton. Matko przenajświętsza, mam mnóstwo przyjaciół, którzy urodzili się poza Warszawą, a teraz tu mieszkają i co? Dobrze, że się tu przeprowadzili, bo inaczej bym nie poznała takich fajnych ludzi.

        A "felieton" wyjątkowo żenujący, pan powinien iść z tym problemem do jakiegoś specjalisty.
        • ichi51e Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 08:42
          Zenujacy i nieprawdziwy - wszy byly co roku w przedszkolu - i to w centrum miasta big_grin wiem co mowie bom ze srodmiescia.
          Pan jakis pojebany imho - ogolnie na wsi bylo zawsze znacznie czysciej niz w miescie - ot prosta sprawa pranie - zeby zrobic trzeba bylo wysepic klucz do pralni a u babci mojej mozna bylo prac i suszyc na swiezym powietrzu ile disza zapragnie.
    • kropkacom Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 06:26
      Jaki wstyd. Na miejscu autora zmieniłabym nazwisko.
    • moofka Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 06:33
      mnie sie pojawiaja pytania prymarne zawsze "po co" i "dlaczego"
      w sensie dlaczego marcin puscil takiego baka
      i po co go ktos opublikowal
      sadzac po nieznosnej "dufcipnej" manierze tekstu to nie jest satyra na sloiki
      a wieksza przewrotnosc - na wspolczesna warszawe rodzima i niesloikowa
      ale tez wyszlo glupio smile
      • anulka.p Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 07:49
        Myślisz, że to taka przewrotność aż i satyra a rebours? Początkowo- tak jak pisałam - nie mogąc uwierzyć własnym oczom, też brałam to pod uwagę i przeczytałam ponownie , i myślę że jednak nie. Zwrot "a teraz tak całkiem serio" i stawianie po nim sloikowej teorii, powoływanie się na farmaceutkę, ktora ją potwierdza, no i ten apel na końcu:

        "Narodzie drogi, rozumiem, że sam się myjesz, ale zwracaj też uwagę na to, jak myją się ludzie w okolicy.
        Nie zawszawiajcie swoich dzieci i nie pozwól zawszawić się moim. Widzisz, że kuzyn lekko podśmierduje i drapie się po głowie, to zwróć uwagę i nie pozwól się dziecku z nim bawić dopóki się nie podda dezynsekcji.
        Szczęśliwie od strony epidemiologicznej wszy nie są tak mordercze jak 2-3 wieki temu, co nie zmienia faktu, że ich zmasowany powrót świadczy o naszej higienie. Nie jest to wina dziecka, bo w tym wypadku 'za szkody wyrządzone przez dzieci odpowiadają rodzice".

        To chyba jednak tak na poważnie wszystko. No chyba ze napisal to wszystko , żeby było kontrowersyjnie i duża klikalność byla.
    • kosmopolis Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 07:53
      Nienawidzę samego określenia "słoiki", które może krążyło kiedyś w formie żartu między małymi grupkami ludzi, ale swoją popularność zawdzięcza durnym dziennikarzynom z Gazety Wyborczej. Jedni są tam zafiksowani na słoikach, a drudzy na "300 drzewach z Ogrodu Krasińskiego", których wycięcie było opisywane tak, jakby stanowiło światową katastrofę ekologiczną.
      "300 pięknych, zdrowych, wspaniałych drzew", czyli stare, spróchniałe i brzydkie drzewa oraz krzewy (bo tak, GW za drzewa uważa również uwalone ekskrementami psów i meneli stare krzaki), "jedna wolna, wspaniała, piękna sowa, która zmarła z powodu braku 300 drzew" (bo sowy NIGDY nie umierają, NIGDY) i SŁOIKI.
    • malinadzika Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 08:27
      W szkole wnuczki wszy przywlekły ewidentnie dzieci, które wróciły z obozu harcerskiego, na którym integrowały sie z dziećmi z opieki społecznej. Było to w zeszłe wakacje i od tego czasu wnuczka już miała to paskudztwo 3 razy sad
      Tak, że tu rzeczywiście nastąpiła migracja.
      • franczii Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 08:55
        No ale skoro to bylo w zeszle wakacje to gdyby sie wszyscy porzadnie wykurowaly to by az 3 razy nie zlapala. Moj syn mial kuracje juz 2 razy od wakacji. To co siedzieje u niego w podstawowce przechodzi ludzkie pojecie. Mieszkamy w naprawde dobrej dzielnicy, w klasie dzieci zamoznych rodzicow, 3 lekarek, ordynatora, prawnikow, asesora, przedsiebiorcow a wszawica. Na poczatku tez myslalam, ze przynosi od 2 dziewczynek ktore sa z bardziej podejrzanych srodowisk. Ale mam powody przypuszczac, ze przynosi je od tych porzadnych bo rodzice za rzadko sprawdzaja glowe lub robia niedbale odwszawianie. Sorry ale jesli mamusia znana i ceniona pani doktor, poniekad bardzo sympatyczna, mi mowi, z rozbrjajaca szczeroscia wyznaje, ze odkryla istne siedlisko we wlosach syna, i to w dodatku nie pierwszy raz i zupelnie przypadkiem kiedy pieszczotliwie mu zmierzwila wlosy to ja sie pytam, czemu mu gliwy nie sprawdza czesciej. Ja synom sprawdzam przynajmniej raz w tygodniu i nigdy do siedliska nie doszlo. Zawsze mi sie udalo wychwycic na poczatku. No i odwszawianie robie dokladnie i tez ootem sprawdzam, czesze tym grzebyczkiem. Jak zlapal moj syn to od razu sprawdzilam dugiego syna, przeczesalam tez moje wlasne wlosy i sprawdzilam mezowskie. Nie ma szans zeby sie bujac z wszawica przez 3 miesiace jak narzekaja niektore mamy.
        • malinadzika Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 10:01
          bo to naprawde trudno wyplenić w dużej grupie, zwłaszcza jak szkole nie wolno dzieciom włosów sprawdzać a rodzice nie zawsze wiedzą jak toto wygląda...
          Ale To że Warszawa goscinna bardzo to fakt smile
          • franczii Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 14:04
            No i to jest wlasnie problem, ze rodzice nie bardzo wiedza jak to wyglada i jak skutecznie wyplenic. A nie ze przywloklo sie z prowincji czy od marginesu.
            • malinadzika Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 18:38
              No jest to problem ale ja stwierdziłam jedynie fakt, który tu strasznie porusza ludzi - w naszej szkole wszy zostały przywleczone z daleka. Tylko tyle.
              • memphis90 Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 19:14
                Tjaaaa, bo wcześniej to w W-wie wszy nigdy, przenigdy nie było uncertain
                • malinadzika Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 10:40
                  memphis90 napisała:

                  > Tjaaaa, bo wcześniej to w W-wie wszy nigdy, przenigdy nie było uncertain
                  A czy ja pisze że w Warszawie nigdy wszy nie było?
                  Pisze tylko skąd wzięły sie wszy w szkole u wnuczki, że akurat zostały przywleczone z daleka.
                  • verdana Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 10:41
                    No tak, były oznakowane...
                    • malinadzika Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 11:14
                      organizatorzy zawiadomili o tym, wiadomo było które dzieci były na obozie, wiadomo było, że dzieci z opieki społecznej miały wszy itp itd. Nie trzeba oznaczeń.
                      • morekac Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 11:38
                        wiadomo było, że dzieci z opieki społecznej miały wszy itp
                        A skąd wiadomo? Badano genotyp? wink
                        • merit_p Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 11:48
                          Nie wiem, jakim cudem dzieci użytkowniczki malinadzika znalazły się na tym samym obozie, co te z opieki społecznej. Przecież powinny być conajmniej 100 km od takiego elementu, oddzielone trzema śluzami sanitarnymi poziomu conajmniej 3.
                          A skoro organizator obozu nie dopełnił swoich obowiązków w tym względzie, powinna go pozwać do sądu jako dowód rzeczowy załączając wesz. Biegły sądowy od razu pozna, z jak daleka przybyła.
                          • malinadzika Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 13:28
                            merit_p napisała:

                            > Nie wiem, jakim cudem dzieci użytkowniczki malinadzika znalazły się na tym samy
                            > m obozie, co te z opieki społecznej. Przecież powinny być conajmniej 100 km od
                            > takiego elementu, oddzielone trzema śluzami sanitarnymi poziomu conajmniej 3.
                            A no było tam kilka obozów, w tym jeden zorganizowany dla dzieci z opieki społecznej z zupełnie innego regionu Polski. Nikt dzieci nie izolował, miały razem różne zajęcia. Nikt tez nie miał o to do nikogo pretensji. Wszy to skutek uboczny dobrej zabawy.

                            > A skoro organizator obozu nie dopełnił swoich obowiązków w tym względzie, powin
                            > na go pozwać do sądu jako dowód rzeczowy załączając wesz. Biegły sądowy od razu
                            > pozna, z jak daleka przybyła.

                            Organizator dopełnił obowiązków i poinformował rodziców o wszawicy wiec nikogo do sądu nie ma o co pozywać smile
                            • morekac Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 19:49
                              Ale skąd wiadomo, że wszy zaczęły się od dzieci z opieki społecznej? Równie dobrze mógł przywlec je ktokolwiek inny. Albo po prostu była brudna pościel.
                              • malinadzika Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 20:25
                                To akurat ustalono przez opieke medyczna na obozie. Kiedy u dzieci z opieki społecznej je wykryto były juz mocno zawszawione i podjeto leczenie to u innych dzieci jeszcze nie było insektów. Ponieważ wiadomo było kiedy dzieci miały ze soba bliski kontakt /a własnie tak roznosza sie najłatwiej wszy, przez pościel raczej rzadko/ było prawie pewne że wszy pojawią sie zaraz u innych dzieci. Stąd cała akcja.
                                • totorotot Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 21:29
                                  A potem te dzieci z opieki społecznej lunatykowaly, lewitowaly i piły krew dzieciom z pełnych warszawskich rodzin, co też ustaliła opieka medyczna
                                • memphis90 Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 21:31
                                  Jestem w szoku- wszy przywiozły jakieś dzieci ze szkoły Twoich wnucząt, a Ty doskonale wiesz, co to były za dzieci, jak wyglądał obóz, kto na nim miał wszy, jak działały służby medyczne i kiedy podjęto na obozie akcję odwszawiania...
                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 08:35
                                    a dlaczego Cie to szokuje? Ciebie nic nie interesuje z życia dzieci? Akcja była dośc głośna w szkole wiec wiem bo mi córka i wnuczka opowiadały ze szczegółami jak sie dzieci bawiły, jak potem dzieci z opieki chodziły z celofanowymi torebkami na głowach, jak przeglądano innym dzieciom głowy, jak była akcja mailowa w szkole itd. itp.
                                    • merit_p Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 10:03
                                      Skoro chodziły w torebkach na głowie, obsługa medyczna powinna jeszcze lecieć po celnym kopie w zad uncertain. Nic nie usprawiedliwia takiego upokorzenia tych dzieci, leczenie wszawicy to MYCIE GŁOWY i CZESANIE w odstępie 10 dni albo i nie, zależnie od środka. Nie trzeba nikogo izolować, golić głowy i wkładać torebki.

                                      Moje dzieci raz zaraziły się na jeździe konnej - jeździły w pożyczonych kaskach w BARDZO dobrym towarzystwie. Jazda była niespodzianką - dlatego nikt się nie przygotował jeśli chodzi o własny sprzęt. Wszy złapały wszystkie dzieci uczestniczące w wydarzeniu, stąd podejrzenia co do praprzyczyny.
                                      Pewnie 2 godziny wcześniej nosiły te kaski jakieś wredne dzieci z opieki tongue_out.
                                      • malinadzika Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 11:04
                                        Po pierwsze to ja nie ponosze odpowiedzialności za sposób jaki na obozie obsługa medyczna tępiła wszy, po drugie przeczytaj najpierw ulotkę preparatów na wszy a potem klep głupoty. Mycie włosów nie zabija insektów, najpierw trzeba je zabić, potem mozna czesać. Niektóre preparaty wymagają właśnie zawiniecia głowy w folię w celu zabicia zwierzątek.

                                        • merit_p Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 11:57
                                          Kilka razy miałam w użyciu - żaden tego nie wymagał. Po prostu umycie włosów lub popryskanie gęstym sprayem. Żadnych woreczków. Mam wrażenie, że głupoty klepiesz ty na bazie doświadczeń sprzed lat 30-tu.
                                          • malinadzika Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 12:03
                                            merit_p napisała:

                                            > Kilka razy miałam w użyciu - żaden tego nie wymagał. Po prostu umycie włosów lu
                                            > b popryskanie gęstym sprayem.

                                            Dziewczyno drogą, sa rozmaite sposoby. Poczytaj, zainteresuj się. Tańsze preparaty /zreszta bardzo skuteczne/ wymagają pochodzenia w woreczku na głowie bo w ten sposób wszy sie trują. Myslę że na obozie dzieci z opieki społecznej nie zastosowano najdroższych sprayów najnowszej generacji wink
                                            • merit_p Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 12:08
                                              A dlaczego? Najnowszy spray nowej generacji to koszt około 30 PLN. Nawet dla dzieci z opieki można tego rzędu pieniądze wydać.
                                              Po co mam interesować się metodami z czasów Króla Ćwieczka? Są tańsze - można ogolić do skóry i natrzeć fioletem lub naftą. Wtedy już na pewno będzie wiadomo, ze dziecko jest "z opieki".
                                              • merit_p Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 12:10
                                                A-ha, jeden szampon za 30 PLN "wyleczy" 4-osobową rodzinę. Są wydajne i stosunkowo tanie na dawkę jakbyś martwiła się wydawaniem środków publicznych.
                                                • malinadzika Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 12:26
                                                  merit_p napisała:

                                                  > A-ha, jeden szampon za 30 PLN "wyleczy" 4-osobową rodzinę. Są wydajne i stosunk
                                                  > owo tanie na dawkę jakbyś martwiła się wydawaniem środków publicznych.

                                                  To nie ja leczyłam dzieci na obozie z wszawicy.
                                                  • merit_p Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 12:30
                                                    Ale bronisz idiotyzmów jak Częstochowy.
                                                  • malinadzika Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 12:50
                                                    merit_p napisała:

                                                    > Ale bronisz idiotyzmów jak Częstochowy.

                                                    jakich idiotyzmów?, że sa rózne preparaty na wszy i kazdy wybiera ten który mu odpowiada?
                                                    Idiotyzmów, że tylko gęste preparaty w sprayu sa własciwe to Ty bronisz. Pracujesz w firmie farmaceutycznej? smile
                                                  • merit_p Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 12:51
                                                    W zyciu. Po prostu wiem, że są skuteczne środki nie wymagające upokarzania "dzieci z opieki". Czego nikt pewnie nie wziął pod uwagę.
                                                  • malinadzika Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 13:03
                                                    merit_p napisała:

                                                    > W zyciu. Po prostu wiem, że są skuteczne środki nie wymagające upokarzania "dzi
                                                    > eci z opieki". Czego nikt pewnie nie wziął pod uwagę.

                                                    Ale co ja na to poradzę? taka metode wybrali i już.
                                                  • ichi51e Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 15:47
                                                    Jak juz napisano wyzej - dziekujmy Bogu ze nikt nie wpadl na pomysl ze y dzieciakom glowy ogolic. Tanio i skutecznie.
                                                  • malinadzika Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 16:03
                                                    ichi51e napisała:

                                                    > Jak juz napisano wyzej - dziekujmy Bogu ze nikt nie wpadl na pomysl ze y dzieci
                                                    > akom glowy ogolic. Tanio i skutecznie.
                                                    Też sie cieszę.
                                              • malinadzika Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 12:20
                                                merit_p napisała:

                                                > A dlaczego? Najnowszy spray nowej generacji to koszt około 30 PLN. Nawet dla dz
                                                > ieci z opieki można tego rzędu pieniądze wydać.
                                                Ale po co wydawać 30 zł jak mozna wydac kilka mniej na preparat ziołowy? sa też o droższe preparaty niz 30 zł. Każdy niech sobie wybierze taki preparat jaki mu odpowiada i na jaki go stać...
                                                • merit_p Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 12:25
                                                  He-he, wiedziałam big_grin. To teraz pomyśl - preparat który truje cały dzien i MOŻE otruje czy ten, który załatwi rzecz w 10 minut na bank. Który zastosować?
                                                  Aspekt finansowy rozwinęłam w dopisku.

                                                  Ale dla dzieci z opieki kryteria są inne niż zdrowy rozsądek i ekonomia użycia...
                                                  • malinadzika Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 12:33
                                                    merit_p napisała:

                                                    > He-he, wiedziałam big_grin. To teraz pomyśl - preparat który truje cały dzien i MOŻE
                                                    > otruje czy ten, który załatwi rzecz w 10 minut na bank. Który zastosować?

                                                    A stosuj który tam chcesz, wolna Twoja wola.
                                                    Szczerze mówiąc te tańsze preperaty sa tez bardzo skuteczne, tylko trzeba pochodzić z torebka na głowie ze 3 godziny. łatwo sie zmywają, nie tłuszczą wanny i....sa tanie.
                                                  • merit_p Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 12:35
                                                    W czasie jednej z inwazji ekoznajoma po całej niedzieli spędzonej z ziołowym preparatem na głowie wyczesała raźno machający odnóżami okaz wink. Tak, preparat był bardzo eko, przyjazny dla wszelkiego życia. Tani - owszem wink.
                                                  • malinadzika Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 12:55
                                                    merit_p napisała:

                                                    > W czasie jednej z inwazji ekoznajoma po całej niedzieli spędzonej z ziołowym pr
                                                    > eparatem na głowie wyczesała raźno machający odnóżami okaz wink. Tak, preparat b
                                                    > ył bardzo eko, przyjazny dla wszelkiego życia. Tani - owszem wink.

                                                    Córka zastosowała super nowoczesny drogi gęsty preparat na włosy córki i nie dośc że nie był skuteczny, mało wydajny to nie mozna go było zmyć dokładnie. Coś na "L" to było, jakies dziadostwo. Pani w aptece doradziła coś tanszego na bazie octu i było bardzo skuteczne chociaz śmierdzace podobno.Tak , że może warto spróbować tez tańszych metod....
                                                  • merit_p Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 13:54
                                                    U nas sprawdziło się coś na "S", skuteczność potwierdzona pocztą pantoflową. Za to nieskuteczność preparatów ziołowych podobnym kanałem stwierdzona. Co kto lubi, to ma.
                                                  • malinadzika Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 14:23
                                                    merit_p napisała:

                                                    > U nas sprawdziło się coś na "S", skuteczność potwierdzona pocztą pantoflową. Za
                                                    > to nieskuteczność preparatów ziołowych podobnym kanałem stwierdzona. Co kto lu
                                                    > bi, to ma.
                                                    no i sama widzisz - do wyboru do koloru tego towaru w aptekach. Nawet lekarz Ci nie powie który preparat najskuteczniejszy...
                                                  • merit_p Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 14:25
                                                    Ale użytkownicy już tak.
                                                  • malinadzika Re: Żenada roku i skrajna niekompetencja 03.11.13, 14:36
                                                    merit_p napisała:

                                                    > Ale użytkownicy już tak.

                                                    Ale użytkownicy też maja rózne zdanie na ten temat. No i dobrze, niech każdy zastosuje to co jemu pasuje.
                                • morekac Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 10:50
                                  przez pościel rac
                                  > zej rzadko/
                                  Upraną w 90C i wyprasowaną gorącym żelazkiem - istotnie. W każdym innym wypadku są to po prostu czyste, wykąpane żyjątka/gnidy... wink
                                  Wszelkie duże skupiska - zwłaszcza dzieci - sprzyjają rozprzestrzenianiu takich pasożytów. Sprzyja im także zwalanie czapek i kurtek na jeden stos - u dziewczyn w szkole wszy pojawiały się w sezonie czapkowym.
                                  BTW: z twojego opisu wynika, że dzieci z 'dobrych domów' rozniosły zarazę dalej. Gdyby zapobiegliwi rodzice potraktowali je stosownymi środkami zaraz po obozie , nie byłoby problemu w szkole...
                                  • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 11:02
                                    morekac napisała:

                                    > BTW: z twojego opisu wynika, że dzieci z 'dobrych domów' rozniosły zarazę dalej
                                    > . Gdyby zapobiegliwi rodzice potraktowali je stosownymi środkami zaraz po obozi
                                    > e , nie byłoby problemu w szkole...

                                    To dokładnie tak działa. Na dyskretne i wstydliwe zawiadomienia przebąkiwane w "dobrej szkole" o inwazji wszy pierwsza myśl rodziców jest następująca: "biedactwa, pewnie się gdzieś zarazili, pewnie w przedszkolu, nas to nie dotyczy, przecież jesteśmy sterylni i będziemy jeszcze bardziej". Co najwyżej do prania idzie czapka, bluza z kapturem i jest zakaz pożyczania spinek do włosów czy grzebieni pod karą śmierci.

                                    A wszy mają się świetnie, także na głowach uwaga, uwaga RODZICÓW.
                                    Zamiast zrobić skoordynowaną akcję - ta załatwia temat w 10 dni - wszyscy tzw ludzie na poziomie chowają zawszone głowy w piasek i szukają przyczyny w słoikach.
                                    • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 11:58
                                      merit_p napisała:

                                      > Zamiast zrobić skoordynowaną akcję

                                      a jak zrobisz skoordynowana akcję w szkole gdzie nawet dzieciom głów przejrzec nie można? Niektórzy nawet nie wiedza dokładnie jak wytępić te insekty, np. Ty kiedy powyzej piszesz że trzeba tylko myć włosy i czesać smile
                                      • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 12:05
                                        Skoro nie wiedzą, to trzeba im powiedzieć.
                                        Z doświadczenia - wszyscy rodzice mogą przecież podpisać oświadczenie, ze zgadzają się na kontrolę włosów przez higienistkę czy kogokolwiek wyznaczonego. Wtedy dostają dyskretną informację wraz z instrukcją, jaki środek zastosować jeśli trzeba. Proste i przetestowane. Nikt się nie ma prawa czepić. wyjątkowo niezamożnym można środki zafundować pro publico bono - jeśli występują w szkolnej zbiorowości i naprawdę nie mają na to pieniędzy. Kurację można przeprowadzić i w szkole - trwa to pół godziny z czesaniem długich włosów.
                                        Żadnych worków na głowie, izolacji przez tydzień czy innych durnot.
                                        Sanepid nie nakaże, bo wszawica nie jest obecnie infekcją uznawaną za zagrażającą życiu.
                                        • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 12:16
                                          merit_p napisała:

                                          > Skoro nie wiedzą, to trzeba im powiedzieć.
                                          > Z doświadczenia - wszyscy rodzice mogą przecież podpisać oświadczenie, ze zgadz
                                          > ają się na kontrolę włosów przez higienistkę czy kogokolwiek wyznaczonego. Wted
                                          > y dostają dyskretną informację wraz z instrukcją, jaki środek zastosować jeśli
                                          > trzeba. Proste i przetestowane.

                                          Kobieto, co Ty za utopię opowiadasz? Teraz znajdzie sie zawsze ktos kto wyrazi weto i po akcji. teraz jest wszystko na zasadzie dobrowolnosci, takie akcje o jakiej piszesz to były za moich czasów w szkole smile
                                          • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 12:26
                                            Spróbuj, potestuj, a później gadaj. Znasz kogoś, kto chciałby mieć wszy? Może znasz, skoro takie bzdury wypisujesz.
                                            • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 12:37
                                              merit_p napisała:

                                              > Spróbuj, potestuj, a później gadaj.

                                              Czego mam próbować? nieskutecznych akcji w szkole wnuczki?
                                              • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 12:40
                                                Skąd wiesz, że nieskutecznych? Jeśli to dobrze zorganizować, taka akcja jest BARDZO skuteczna. I co ciekawe jest to jedyna sensowna metoda postępowania. Po co walczysz z tym, co pomaga rozwiązać problem?
                                                • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 12:57
                                                  merit_p napisała:

                                                  > Skąd wiesz, że nieskutecznych? Jeśli to dobrze zorganizować, taka akcja jest BA
                                                  > RDZO skuteczna. I co ciekawe jest to jedyna sensowna metoda postępowania. Po co
                                                  > walczysz z tym, co pomaga rozwiązać problem?

                                                  szczególnie to masowe mycie włosów dzieciom w szkole które proponujesz...weź już przestań bajki pleśc
                                                  • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:51
                                                    Gdzie ja pisałam o masowym? Miałam na myśli ewentualne przypadki skrajne, gdzie wiadomo, że w domu kuracji nie będzie.
                                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:59
                                                    merit_p napisała:

                                                    > Gdzie ja pisałam o masowym? Miałam na myśli ewentualne przypadki skrajne, gdzie
                                                    > wiadomo, że w domu kuracji nie będzie.

                                                    I byłabys pewna że wiesz, w których domach kuracji nie będzie?
                                                  • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 14:07
                                                    Zwykle w klasie, w małym środowisku takie informacje nie są niczym zaskakującym. Jeśli są takie rodziny. Bo tu wcale nie musi chodzić o te najuboższe - te często są bardzo dobrze zorganizowane i chętne do współpracy.
                                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 14:32
                                                    merit_p napisała:

                                                    > Zwykle w klasie, w małym środowisku takie informacje nie są niczym zaskakującym

                                                    Naiwna jesteś bo pozory często mylą. takie akcje sa poprsotu nieskuteczne bo nie jesteś w stanie wpłynąc na wszystkich tak jak bys chciała zwłaszcza w wiekszych grupach, gdzie takży "wie lepiej" co ma robić.
                                                  • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 14:48
                                                    U nas w szkole się udało. W innych też. Widocznie przez przypadek.
                                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 15:40
                                                    merit_p napisała:

                                                    > U nas w szkole się udało.

                                                    W szkole wnuczki nie bardzo i co zrobisz? Będziesz walić głową w ścianę? Pozostaje Ci tylko pilnować swoje dziecko. Wszy własnie dlatego, że łatwo przenosza poniewaz takie akcje o jakich piszesz sa trudne do przeprowadzenia a w duzych grupach wręcz niemozliwe.
                                              • franczii Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 12:41
                                                No to sie bujajcie do konca podstawowki z wszami z obozu sprzed 5 latbig_grin
                                                I lamentujcie jak to te brudasy z opieki przywlokly, Tyle tylko e teraz to wy jestescie wszarzami i brudasamitongue_out
                                                • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 12:46
                                                  Nie, to dzieci z opieki są winne, a nie mundre babcie i mamy, które tłumaczą sobie i wszystkim wokoło dlaczego się nie mogą wyleczyć.
                                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:01
                                                    merit_p napisała:

                                                    > Nie, to dzieci z opieki są winne, a nie mundre babcie i mamy, które tłumaczą so
                                                    > bie i wszystkim wokoło dlaczego się nie mogą wyleczyć.

                                                    A czy ktos wini dzieci z opieki społecznej za cokolwiek? no i kto sie nie wyleczył? Bo moja wnuczka wyleczona.... tanim preparatem wink
                                                  • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:52
                                                    Z twojego pierwszego postu wyniknęło wskazanie palcem na "dzieci z opieki". Mimo, że wcale nie one musiały dziadostwa na obóz nanieść. Bo jak sama opisujesz leczenie wszawicy u was w szkole, to dokładnie wiadomo, dlaczego to się tak rozłazi i wytępić nie daje.
                                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 14:20
                                                    merit_p napisała:

                                                    > Z twojego pierwszego postu wyniknęło wskazanie palcem na "dzieci z opieki". Mim
                                                    > o, że wcale nie one musiały dziadostwa na obóz nanieść.

                                                    No nie musiały ale akurat przyniosły. Nie wiem dlaczego tak Cie to boli i koniecznie chcesz temu zaprzeczyć...
                                                  • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 14:27
                                                    Dlatego, że zawsze najłatwiej taką tezę postawić - tak jak autor felietonu pożal się Boże. Winni są inni. Plagę roznosi ktoś brudny i biedny, bo przecież nie my czyści i zadbani. Przy czym sama byłam świadkiem, jak dobrze się żyjątka czują w dobrych domach i jak ciężko je zwalczyć za pomocą chowania głowy w piasek.
                                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 14:40
                                                    merit_p napisała:

                                                    > Dlatego, że zawsze najłatwiej taką tezę postawić - tak jak autor felietonu poża
                                                    > l się Boże.

                                                    Ale ja żadnej tezy nie stawiałam....
                                                  • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 14:47
                                                    Nie, skądże znowu wink
                                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 15:33
                                                    A widzisz - polemizujesz z "moją" tezą, której w ogóle nigdzie nie stawiałam. Jak to się ludziska czasem zagalopują bez opamiętania....
                                                  • franczii Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 19:48
                                                    To po co zaznaczasz z przekasem, ze to wlasnie od dzieci z opieki?
                                                    Nie wystarczylo napisac, ze z obozu przywlokly?
                                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 20:02
                                                    franczii napisała:

                                                    > To po co zaznaczasz z przekasem, ze to wlasnie od dzieci z opieki?

                                                    Z przekąsem? smile

                                                    > Nie wystarczylo napisac, ze z obozu przywlokly?

                                                    A dlaczego miałam tego nie napisać? to niepoprawne politycznie czy co? Taka jest prawda niestety.
                                                • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 12:58
                                                  franczii napisała:


                                                  > I lamentujcie jak to te brudasy z opieki przywlokly

                                                  Ale te brudasy to już Twoja ocena, nie moja smile
                                      • franczii Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 12:28
                                        > a jak zrobisz skoordynowana akcję w szkole gdzie nawet dzieciom głów przejrzec
                                        > nie można?

                                        A to rodzice nie moga sprawdzic wlosow wlasnym dzieciom??? Zwlaszcza ze dostali info ze na obozie byly wszy! Jakby sprawdzili dzieciom wlosy to wytepiliby przed rozpoczeciem roku szkolnego i do szkoly by wszy nie dotarly. Przybnajmnij nie te obozowe.

                                        >Niektórzy nawet nie wiedza dokładnie jak wytępić te insekty, np

                                        Dzisas, ja tez do zeszlego roku nie wiedzialam jak sie pozbywa wesz. Przeczytalam instrukcje dolaczona do specyfiku ktory kupilam w aptece, w aptece zreszta tez mnie poinstruowali co mam zrobic. Czesanie wlosow, tez mi filozofia, tylko trzeba chciec.
                                        • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 12:44
                                          franczii napisała:

                                          > A to rodzice nie moga sprawdzic wlosow wlasnym dzieciom???

                                          Zapytaj ich.

                                          >Jakby sprawdzili dzieciom wlosy to wytepiliby prz
                                          > ed rozpoczeciem roku szkolnego i do szkoly by wszy nie dotarly.
                                          Nie wytępiliby bo obóz zakończył sie tuż przed poczatkiem roku szkolnego, nawet nie do wszystkich ta informacja dotarła...
                                          > Dzisas, ja tez do zeszlego roku nie wiedzialam jak sie pozbywa wesz.
                                          A wiesz moja córka to nawet nie widziała jak toto wyglada i czego ma szukać na włosach dziecka...poszła z tym do lekarki ... jak ktos już tepił wszy pare razy to wie co i jak wink
                                          • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 12:46
                                            Ja też szukałam zdjęć w necie jak się dowiedziałam.
                                          • franczii Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 12:56
                                            Kazdy tepil kiedys pierwszy raz. Ja tez przez 3 lata przeszkola przegladalam wlosy nie wiedzac dokladnie czego dokladnie mam szukac. Ale kiedy w koncu w pierwszej klasie podstawowki znalazlam zyjatko we wlosach to sie dowiedzialam jak wyglada. Porownalam do tego co mniej wiecej widzialam w necie. Mialam zapakowac w pudelko i pokazac pediatrze? Tak samo z gnidami bylo. Za pierwszym razem gnid moje dziecko nie zdazylo sie dorobic. Czesalam, czesalam i na grzebieniu nic nie zostawalo wiec bylo ok. W tym roku przy czesaniu zatrzymalo sie cos miedzy zebami grzebyczka, zrzucilam szpilka na biala serwetke i w ten sposob sie dowiedzialam jak w realu wyglada gnida, ktora wwidzialam w necie. Smieh mnie ogarnia ze trzeba takie rzeczy podpowiadac.
                                            • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:05
                                              franczii napisała:

                                              > Kazdy tepil kiedys pierwszy raz. Ja tez przez 3 lata przeszkola przegladalam wl
                                              > osy nie wiedzac dokladnie czego dokladnie mam szukac. Ale kiedy w koncu w pierw
                                              > szej klasie podstawowki znalazlam zyjatko we wlosach to sie dowiedzialam jak wy
                                              > glada. Porownalam do tego co mniej wiecej widzialam w necie. Mialam zapakowac w
                                              > pudelko i pokazac pediatrze? Tak samo z gnidami bylo. Za pierwszym razem gnid
                                              > moje dziecko nie zdazylo sie dorobic. Czesalam, czesalam i na grzebieniu nic ni
                                              > e zostawalo wiec bylo ok. W tym roku przy czesaniu zatrzymalo sie cos miedzy z
                                              > ebami grzebyczka, zrzucilam szpilka na biala serwetke i w ten sposob sie dowied
                                              > zialam jak w realu wyglada gnida, ktora wwidzialam w necie. Smieh mnie ogarnia
                                              > ze trzeba takie rzeczy podpowiadac.

                                              Ale co ta przypowieć o Twoich poszukiwaniach ma wnieść?
                                              • franczii Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:09
                                                To ma wniesc, ze srednio rozgarniety czlowiek nie moze sie tlumaczyc, ze nie wiedzial jak to to wyglada. Takie usprawiedliwienie moge zaakceptowac wlasnie w przypadku menela z opieki a nie od kogos kto ma dostep do informacji na zawolanie.
                                                • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:47
                                                  franczii napisała:

                                                  > To ma wniesc, ze srednio rozgarniety czlowiek nie moze sie tlumaczyc, ze nie wi
                                                  > edzial jak to to wyglada. Takie usprawiedliwienie moge zaakceptowac wlasnie w p
                                                  > rzypadku menela z opieki a nie od kogos kto ma dostep do informacji na zawolani
                                                  > e.

                                                  To nie akceptuj, Twoja sprawa. A Co Ci da ten brak akceptacji i kto sie tym przejmie to juz inna sprawa tongue_out
                                                  • franczii Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:55
                                                    No mnie da np. to ze we wlosach moich dzieci hodowli nigdy nie bedzie bo zawsze wylapie wczesniej, nie zdaza zarazic mnie, meza i rozniesc po mieszkaniu. To chyba niemalo.
                                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 14:29
                                                    franczii napisała:

                                                    > No mnie da np. to ze we wlosach moich dzieci hodowli nigdy nie bedzie bo zawsze
                                                    > wylapie wczesniej, nie zdaza zarazic mnie, meza i rozniesc po mieszkaniu. To c
                                                    > hyba niemalo.

                                                    Mało i niemało /biorąc pod uwagę, że możesz przegladac i co godzinę a i tak wszy mogą się zagnieździć od innych zwłaszcza że wszy tez sie uodparniaja na niektóre preparaty/ ale Ty pisałas zdaje sie o akceptacji niewiedzy u innych....
                                                  • morekac Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 16:53
                                                    No i dlatego są takie trudne do wyplenienia - czy przypadkiem po prostu kiedyś nie posypywało się dzieciąt w szkole jakąś trutką - całej szkoły na raz? A teraz wygląda to tak: jedni umyją dzieciakom włosy i zdezynfekują odzienie i sprzęty domowe, a inni zrobią to dzień czy dwa później (albo i nie zrobią wcale). W międzyczasie zwierzątka zawędrują ze szkoły do przedszkola, potem znów do szkoły.
                                                    I po pewnym czasie cała heca zaczyna się od początku.
                                                    BTW: gdyby wszawica miała wiele wspólnego z higieną, nie czepiałaby się czystych i wymytych dzieciątek tak samo jak tych niewymytych. Wszystkie trzeba potraktować stosownymi preparatami/ zniszczyć mechanicznie.
                                          • franczii Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:01
                                            > Nie wytępiliby bo obóz zakończył sie tuż przed poczatkiem roku szkolnego, nawet
                                            > nie do wszystkich ta informacja dotarła...

                                            Az dziw, ze do niektorych info nie dotarla a ty masz takie dokladne wiadomosci kto, z kim, gdzie i jak na tym oboziebig_grin
                                            Btw, ja nawet z wlasnej inicjatywy bym sprawdzila dziecko wracajace z obozu, kolonii. Podobnie jak z wlasnej inicjatywy sprawdzam bo chodza do szkoly i przedszkola a tam jak wiadomo nie ma juz nikogo kto to kiedys robil za rodzica.
                                            • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:08
                                              franczii napisała:

                                              > Az dziw, ze do niektorych info nie dotarla a ty masz takie dokladne wiadomosci
                                              > kto, z kim, gdzie i jak na tym oboziebig_grin

                                              A no widzisz info sie rozeszło szumnie później

                                              > Btw, ja nawet z wlasnej inicjatywy bym sprawdzila dziecko wracajace z obozu, ko
                                              > lonii.

                                              No bo juz miałas pewnie pare razy doczynienia, moja córka tez teraz przewrażliwona w tej kwestii...
                                              • franczii Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:29
                                                > No bo juz miałas pewnie pare razy doczynienia, moja córka tez teraz przewrażliw
                                                > ona w tej kwestii...

                                                Nie mialam ale wiem, ze w skupiskach dzieci sie to moze zdarzyc. Ci pisze przeciez ze przez 3 lata przedszkola moj starszak nie zlapal nigdy a mimo wszystko sprawdzalam, z wlasnej inicjatywy bo zdaje sobie sprawe, ze moga sie trafic.
                                                Nie mozna tylko tlumaczyc siebie i innych, ze sie nie wie jak wygladaja, jak czesac, jak plenic bo to smieszne.
                                                • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:43
                                                  franczii napisała:

                                                  > Nie mozna tylko tlumaczyc siebie i innych, ze sie nie wie jak wygladaja, jak c
                                                  > zesac, jak plenic bo to smieszne.

                                                  Zanim sie nauczyłas jak wyglądaja to też nie wiedziałaś... moja córka teraz też od czasu do czasu przeglada włosy wnuczce i juz wie czego ma szukać.
                                                  I nie jest śmieszne przyznawac sie że sie czegos nie wie, śmieszniejsze jest udawanie, że sie wszystkie rozumy pozjadało i jest sie nieomylnym.
                                                  • franczii Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:50
                                                    No nie wiedzialam ale w zyciu by mi nie przyszlo do glowy zeby sie tym tlumaczyc. Wiedziqalam ze szukac mam owada bo przeciez wesz to normalny owad jest, jakie inne owady mozna we wlosach znalezc?
                                                  • franczii Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:52
                                                    Pewnie gdybym wesz zobaczyla w jakims innym kontekscie i miejscu niz wlosy to bym nie rozpoznala i pomyslala, ze owad jak inne ale we wlosach, no sorry co innego moze siedziec we wlosach?
                                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 14:02
                                                    franczii napisała:

                                                    > Pewnie gdybym wesz zobaczyla w jakims innym kontekscie i miejscu niz wlosy to b
                                                    > ym nie rozpoznala i pomyslala, ze owad jak inne ale we wlosach, no sorry co inn
                                                    > ego moze siedziec we wlosach?

                                                    Wszy łażą po włosach jak jest ich juz bardzo dużo. Czasem naprawdę trudno je wypatrzeć
                                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 13:56
                                                    franczii napisała:

                                                    > No nie wiedzialam ale w zyciu by mi nie przyszlo do glowy zeby sie tym tlumaczyc.

                                                    No i dobrze, innym przyszło i szukali innych sposobów /np. poszli do pediatry../ - tez dobrze.

                                                  • franczii Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 19:44

                                                    > No i dobrze, innym przyszło i szukali innych sposobów /np. poszli do pediatry..
                                                    > / - tez dobrze.
                                                    >

                                                    Ale mnie nie chodzi o to w jaki sposob sie nauczyla wesz rozpoznawac. Poszla z wszami do lekarza to poszla, jej sprawa. Chodzi mi o zaslanianie sie i innych niewiedza.

                                                    >Wszy łażą po włosach jak jest ich juz bardzo dużo. Czasem naprawdę trudno je wypatrzeć

                                                    Nie po wlosach tylko we wlosach, po skorze glowy. Trudno jest wypatrzec ale przed bardzo gestym grzebieniem sie wesz ani nawet gnida nie uchroni.


                                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 19:57
                                                    franczii napisała:

                                                    > Ale mnie nie chodzi o to w jaki sposob sie nauczyla wesz rozpoznawac. Poszla z
                                                    > wszami do lekarza to poszla, jej sprawa. Chodzi mi o zaslanianie sie i innych
                                                    > niewiedza.

                                                    Ale zasłaniania przed czym? Piszesz tak jakby ludzie bardzo chceli miec te wszy smile

                                                    > Nie po wlosach tylko we wlosach, po skorze glowy. Trudno jest wypatrzec ale prz
                                                    > ed bardzo gestym grzebieniem sie wesz ani nawet gnida nie uchroni.

                                                    Po włosach tez chodza a nawet spadają a gnidy też trudno z włosa zczesać nawet gęstym przebieniem i nie zawsze cos białego na włosach to gnida...Tej sztuki człowiek sie uczy z doświadczenia i obcowania z insektami smile
                                  • malinadzika Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 11:53
                                    morekac napisała:

                                    > przez pościel rac
                                    > > zej rzadko/
                                    > Upraną w 90C i wyprasowaną gorącym żelazkiem - istotnie. W każdym innym wypadk
                                    > u są to po prostu czyste, wykąpane żyjątka/gnidy... wink
                                    Tak tak dzieci szalały na dyskotece i miały rozmaite zabawy polegające na bliskim kontakcie z mocno zawszawionymi dziećmi ale napewno wtedy wszy nie przeniosły tylko zupełnie kiedy indziej wink

                                    > BTW: z twojego opisu wynika, że dzieci z 'dobrych domów' rozniosły zarazę dalej
                                    > . Gdyby zapobiegliwi rodzice potraktowali je stosownymi środkami zaraz po obozi
                                    > e , nie byłoby problemu w szkole...
                                    Nie pisałam nic ani o dobrych ani o złych domach tylko o tym, że akurat w naszym przypadku wiemy dokładnie kiedy i skąd przyszły wszy. I oczywiscie, że gdyby rodzice wszystkich dzieci zastosowali środki skutecznie to problemu by nie było. Po co pisac takie oczywistości? z wszami tak jest, że roznosza się własnie przez to, że nie wszyscy zauważa, nie wszyscy skutecznie wytępią, w zasadzie powinno sie dzieci odizolować to czasu aż się to to wytępi. a tak to jeden wytępi a drugi nie albo zrobi to niedokładnie i znowu się rozlezą.

                        • malinadzika Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 13:22
                          Tak wiadomo było, dzieci nawet na obozie były leczone i nie ukrywano tego. Po powrocie z obozu rodzice dzieci zostali zawiadomieni, że na obozie była wszawica i żeby dzieciom przejrzec głowy. Większośc dzieci z obozu wszy "nabyło" i przekazało dalej po szkole. Wcześnie w szkole nie było problemu takiego wiec akurat wiadomo kiedy wszy w szkole sie pojawiły i skąd.
                          • aanikaa Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 16:43
                            Przywlokły je dzieci warszawskie hahahha. wink
                            • malinadzika Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 16:52
                              Łomatko!
                              No warszawskie na warszawskich głowach do warszawskiej szkoły w Warszawie. O tym wątek.
          • franczii Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 14:37
            A jesli chodzi o duze skupiska to wszy byly od zawsze i pewnie jezcze bardzo dlugo beda. Trzeba po prostu byc swiadomym zagrozenia i dzieciom glowy czesto sprawdzac czego wlasnie ludzie nie robia, tak jak ci rodzice z mojej szkoly. A potem jest lament i zdziwienie i uzeranie sie miesiacami. U nas w szkole tez nie mozna dzieciom glow sprawdzac i nauczycielki pèrzypominaja o tym rodzicom ale wlasnie wielu rodzicow odkrywa jak juz jest zaraza taka, ze wystarczy odchylic pierwszy kosmyk, zeby od razu kilka spasionych wesz znalezc. U mnie ciagle powtarza sie jeden schemat. Sprawdzam dzieciom glowy co tydzien (a czasem nawet czesciej) i kiedy zlapia jedna maks 2 to juz wiem, ze tydzien potem wybuchnie w szkole alarm wszawicy i beda jojczenia rodzicow. A moje dzieci wtedy sa juz zwykle po drugiej fazie kuracjibig_grin
      • burina Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 09:17
        Jak to jest, że wszystkim, do których wszy przywlekły się od plebsu, nie udało się napisać posta bez ośmieszającego byka? Taki syndrom inteligenckiego domu, w którym wszyscy śmigają na pianinie a na środku stołu srebrna cukiernica, którą to babcia z powstania uratowała?
        • iwles Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 10:54
          Przepraszam, czego sie nie udalo napisac bez osmieszajacego byka ?!?
    • mayaalex Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 08:36
      Zenujace sad Kto w ogole im puszcza takie teksty?
      • verdana Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 10:01
        Dno. Uważam, ze tego nie można pominąć milczeniem - skomentowałam i wszystkich tu obecnych też wzywam to komentowania. Wolę wszy niz takich warszawiaków, słowo daję.
        • galene_ra Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 11:42
          Komentowanie oznacza zwiększenie klikalności. Proponuję zamiast komentarza wysłanie maila z żądaniem zdjęcia artykułu.
          redakcja_portalu@agora.pl
          • riki_i Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 11:48
            Ale dlaczego z żądaniem zdjęcia? Artykuł trzeba jedynie zaktualizować. Jak doszliśmy na tym forum, wszawicę powodują nie słoiki, tylko londyńscy re-emigranci big_grin
    • misiu-1 Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 10:00
      A mnie odrobinę śmieszy to oburzenie. Kiedy Gazeta Wyborcza napisze "my, Polacy-brudasy (antysemici, ksenofobi, homofobi, pijacy, piraci drogowi - niepotrzebne skreślić)" - abstrahując już od tego, że zwrot "my, Polacy" wychodzący spod pióra redaktorów tej gazety brzmi nieco fałszywie - kiedy Gazeta napisze coś takiego, to nijakiego oburzenia nie ma, a wręcz przeciwnie - komentatorzy na wyprzódki kibicują panom redaktorom w tym żenującym biciu się w cudze piersi. Tak! My, Polacy jesteśmy brudasy, antysemici itd. Może trzeba się było wtedy oburzać? Może trzeba było protestować, kiedy GW pisało ze źle maskowaną pogardą o "mieszkańcach małych miast i wsi" jako elektoracie nielubianych przez wyborczy "salon" partii?
      • riki_i Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 11:09
        Na marginesie chciałem zauważyć, że "Wyborcza" wylansowała nowe wyzwisko, postrzegane jako dość ordynarne i nie są to żadne "słoiki" w liczbie mnogiej, tylko określenie "słój". Jest używane z przymiotnikami typu "jebany" i tak dalej. Używa się w Warszawie w stosunku do każdego, kogo podejrzewa się o wieśniackie korzenie (np. kierowcy samochodu z rejestracją LLU - najbardziej znienawidzona)

    • aandzia43 Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 11:26
      Ja nie o sloikach tylko o insektach, a konkretnie o pluskwach. Robak wytepiony w Polsce prawie całkowicie powraca. Zdaniem znajomego właściciela firmy dezynfekcyjnej dzięki Polakom przyjeźdzajacym z Anglii. Podobno kwestia zamiłowania Anglików do wykładzin i tapet. Rzucam temat, nie nawołuję do nagonki ns reemigrantow wink Wszy z Polski nie znikły nigdy, pluskwy zaś tak, a teraz trzeba je tępić w domach przyjezdnych z Albionu. Coś jest na rzeczy. Może ktoś wie więcej?
      • konwalka Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 11:43
        Wszy z Polski nie znikły nigdy, pluskwy zaś tak, a teraz trzeba je tępi
        > ć w domach przyjezdnych z Albionu.

        dzieki zatem
        pomoglas podjac mi decyzje
        ja- prostaczka, nieudacznik, emigrantka wykonujaca syfiasta robote, robolnica z angielskiej prowincji - nie wracam na ojczyznyu lono

        nie dorzuce kamyczka brudu do ogrodka sterylnosci w Najjasniejszej
        zostane w albionskim goownie

        niech sie tak stanie
        • anulka.p Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 11:48
          Nie wiem skąd masz takie informacje, że w Polsce pluskwy nie istnieją. Przecież ostatnio nawet było głośno, że pogryzły ludzi w pociągu.
          • aandzia43 Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 12:42
            Od właściciela firmy dezynsekcyjnej (bardzo dawno temu założonej) i nei to, że pluskiew w Polsce w ogóle nie było przez dziesięciolecia, tylko że było ich bardzo mało, a teraz zaczynają być problemem, a on akurat jest wzywany do pluskiew wyłącznie do ludzi przeprowadzających część dobytku właśnie z Anglii. To tylko wycinek rzeczywistości i jestem tego świadoma. Przecież mówię, że rzucam temat. Sama chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej. Pluskwa ciekawym zwierzątkiem jest wink
          • ichi51e Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 12:47
            Pewnie angielscy turysci przywlekli...
          • majenkir Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 13:56
            anulka.p napisała:
            > Przecież ostatnio nawet było głośno, że pogryzły ludzi w pociągu.


            Sorry, nie sposob sie nie rozesmiac big_grinbig_grinbig_grin
            Jak jakies pitbulle normalnie. Byl juz film "Weze w samolocie", moze teraz pora na "Pluskwy w pociagu"? wink
            • anulka.p Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 18:08

              > Sorry, nie sposob sie nie rozesmiac big_grinbig_grinbig_grin

              Tak, to jest strasznie zabawne. Pewnie ten facet boki zrywał całą drogę:
              kontakt24.tvn24.pl/temat,pociagowe-pluskwy-pogryzly-pasazera-minister-czeka-na-wnikliwy-raport,66402,html?categoryId=496

          • nanuk24 Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 17:12
            Nie martw sie, u mnie gryza w kiniebig_grin
        • aandzia43 Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 12:46
          Ale czego się miotasz, Konwalka, bez krztyny dystansu? Ja dystans mam do swoich infromacji, czego dałam wyraz w swoim poście. Skup się i przeczytaj jeszcze raz. Zdanie po zdaniu, a potem postaraj się zrozumieć całość. Zamiast się buldoczyć bez powodu może byś jako importowana córa Albionu rzuciła garść swoich spostrzeżeń na temat insektów w tej pięknej krainie?
          • konwalka Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 13:30
            nie mialam robactwa ani w Pl, ani tez w Uk
            moje dzieci -takoz
            nic zatem nie moge powiedziec
            jedyne, za co dziekuje kazdego lata padnieciem na kolana przed obrazkiem MB CZ to to, ze nie hasa u mnie ani cwierc komara
            a malowniczy kanal mam za rogiem

            ps zrozumiec calosc w poscie na emamie?
            w poscie dot emigracji?
            ekhem...

            refleksyjnego Dnia Zadusznych zycze pieknie
            • aandzia43 Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 16:00
              No i o to się mnie rozchodzilo: o osobiste doświadczenia i zasłyszane z pierwszej ręki historie pluskwiane smile Ty pluskiew nie zaznałaś i nikt ci osobiście o swoich z nimi spotkaniach nie opowiadał, rozumiem? Wystarczyło tyle napisać. Refleksji na temat emigracji uskuteczniać nie będę, bo mnie ten temat nie dotyczy i nie zajmuje i, jak może zauważyłaś, nie wypowiadam się. Refleksji jako takiej ci u mnie dostatek, ale i te źyczenia przyjmuję na znak pokoju wink
    • marusia_ogoniok_102 Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 11:28
      Po sprawdzeniu mojej słoikowej głowy stwierdzam, że wszy nie ma smile Warszawa może czuć się bezpieczna. No chyba, że przy wjeździe trzeba jeszcze pokazać świadectwo pochodzenia i dowód bycia "czystą rasowo", panie redaktorze? W końcu... upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/95/German_antisemitic_poster,_1942.jpg
    • lady-z-gaga Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 13:15
      ależ niektórym ludziom pieprzy się w głowinach, no żal czytać....
    • attiya Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 14:27
      głupota piszącego ów artykuł przerosła pałac kultury
      ale niektórzy tak mają - jeśtem warszawiak z drugiego pokolenia, jestem ósmym cudem świata, reszta to ekhm wszy i słoiki uncertain
      • wioskowy_glupek Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 14:30
        Dlaczego zezwolono na publikację czegoś takiego ? Żenujące
    • attiya Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 14:30
      aha -znam kilka w-szawianek - takich przynajmniej z trzeciego i więcej pokolenia i można się zdziwić jakie to brudaski uncertain
      żeby nie było dla równowagi - znam też czyste w-wianki suspicious
      • darby.shaw Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 17:24
        a ja znam tzw. przyjezdnych, którzy nie są słoikami i znam takich, co nimi są
        sloik to inwektywa, opisuje określone zachowania i postawy, które były uznawane za niewłaściwe, chamskie itd.
        ale zupełnie nie ma to związku z insektami
    • mid.week Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 16:23
      coś jest na rzeczy bo najwięcej szkodników jest w sejmie. A tam to sama masa napływowa.
    • tosterowa Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 17:30
      Ja też nie wierzę, zresztą wczoraj czytałam coś o "brzęczących słoikach w pksie z Lublina" i uznałam, że gazeta przekroczyła już granice absurdu i obrażania ludzi, a dzisiaj przebili samych siebie. Co wy tam w tej Warszawie macie, jakieś bajońskie zarobki, cudowną pracę, lepszy dostęp do wszelakich dóbr, że byście jeden drugiemu gardło zębami przegryźli?
      • aniani7 Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 18:39
        Nie, przypuszczam, że autor ma gigantyczny kompleks własnego pochodzenia, pewnie rodzinka nie pochodzi z NY ani innego Paryżewa, tylko z okolic mazowieckich - Jabłonek Starych czy innych tego typu nieprestiżowych (wg autora) lokalizacji. Ojce, dziady i pradziady ganiały jeszcze za krowami, dlatego autor musi dokopać krajanom, żeby dodać własnemu pochodzeniu splendoru. Tak na marginesie - pewien radny z podwarszawskiej miejscowości chwalił się w swoich ulotkach reklamowych "Jestem Warszawianinem z dziada pradziada", a ja wiem, że nie trzeba sięgać aż tak daleko do genealogii tego pana (nie trzeba tykać pradziadów), bo jego rodzice wciąż mieszkają we wsi pod Zambrowem (nie, nie wynieśli się z Warszawy przed, w trakcie ani po wojnie).
    • roodolff Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 18:22
      Dla mnie to naganne, że ten tekst przeszedł przez redakcję.
      Faktycznie może się kojarzyć z nagonką na Żydów.

      BTW Mieszkam pod innym dużym miastem, a dziś sznurek samochodów jechał w kierunku od miasta. Czyli przyjezdni, to nie tylko warszawska specyfika. Raczej norma smile

      W sumie dla mnie - skandaliczne niedopatrzenie (redakcji), bo że autor okazał się idiotą, co ochoczo pokazał całej Polsce, to już inna sprawa wink
      • aniani7 Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 18:42
        Autor tylko sobie wystawił opinię.
        • roodolff Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 18:46
          aniani7 napisała:

          > Autor tylko sobie wystawił opinię.
          Nie, również całemu portalowi - ode tego jest szef w redakcji, żeby wyrzucać takie śmieci. To nie jest tak, że każdy publikuje, co mu się żywnie podoba. Tak to może robić na blogu. Tym tekstem świadectwo wystawiło sobie co najmniej edziecko.pl, a wg mnie nawet gazeta.pl.
          • aniani7 Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 19:11
            Przyznam, że nie wchodzę na główną stronę gazety, żeby nie nabijać im "czytelności". Stało się to po tym, kiedy uświadomiłam sobie, że na głównej stronie nie znajdę żadnych informacji, a tylko sensacje - komu majtki było widać w jakiejś tam sytuacji, kto robi zakupy w określonych sklepach, kto kłóci się ze swoim partnerem itp. Stwierdziłam, że jeżeli zainteresuję się tego typu informacjami, lepiej skorzystać z pudelka. Konsekwentnie - artykułu o słoikach też nie przeczytałam, bo nie chcę dokładać klikalności. Dla mnie ten portal to już dawno muł i nie jest w stanie popsuć sobie opinii, ale autor (może ich stażysta?) to co innego.
      • iwoniaw Redakcja skandalicznie wtopiła 01.11.13, 18:44
        Nabijanie klikalności w żaden sposób nie usprawiedliwia publikowania treści nawołujących do nienawiści i dyskryminacji ze względu na pochodzenie (tu: bardzo lokalnie i szczegółowo rozumiane). Skojarzenie z liczeniem ilości dziadków "czystej krwi" jakoś się nasuwa nieprzypadkowo uncertain
        • roodolff Re: Redakcja skandalicznie wtopiła 01.11.13, 20:28
          Link nie działa smile

          Ktoś się opamiętał?
          • iwoniaw Re: Redakcja skandalicznie wtopiła 01.11.13, 20:31
            Najwyraźniej skarg było więcej niż klików "lubię to" big_grin
            Dobre i tyle, choć nadal twierdzę, że taki tekst nie powinien się nigdy ukazać, tym bardziej być promowany.
    • aga.wirtwein_edziecko Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 20:53
      Szanowni Czytelnicy!,
      Bardzo przepraszamy za opublikowanie tekstu, który znajdował się pod tym adresem.
      Nie powinien zostać opublikowany, nie wyraża też stanowiska redakcji.
      Wszystkich, którzy poczuli się nim urażeni bardzo przepraszamy.
      Z poważaniem,
      Redakcja
      • anulka.p Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 21:28
        No i bardzo dobrze.
        Aczkolwiek jest w tym jakaś niespójność, bo wczoraj był promowany na głównej stronie gazety. Ale dobrze, że ktoś się opamiętał.
        • misiu-1 Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 09:09
          Niespójność? Kiedy z jednej strony prowadzi się świadomą politykę judzenia i szczucia na siebie różnych "grup społecznych (pieszych, rowerzystów i samochodziarzy, zwolenników nocnej zabawy z obrońcami nocnej ciszy etc.) a jednocześnie propaguje się marksizm kulturowy, czyli "polityczną poprawność", to czasem dochodzi do konfliktu tych dwóch polityk. Wynika to pewnie z tego, że do tej "wytężonej pracy na odcinku" delegowani są różni redakcyjni funkcjonariusze i nie ma między nimi odpowiedniej koordynacji prowadzonych działań. Pewnie zabrakło jakichś ważniejszych "koordynatorów" i zrobił się chwilowy bałagan. smile
        • moofka Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 09:21
          Lol
        • gato.domestico Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 19:29
          przeciez chodzi o kontrowersje...im wiecej osob kliknie tym lepiej...

          a przeprosic zawsze mozna smile a czytelników i tak sie "zdobylo"...
      • iwoniaw Re: Słoiki i wszy 01.11.13, 21:59
        Lepiej późno niż później. Szkoda wszelako, że "artykuły nie wyrażające stanowiska redakcji" i które "w ogóle nie powinny się (na portalu) znaleźć" są promowane na głównej stronie i w serwisach dopóki czytelnicy tych "mądrości" nie zaczną protestować.
      • merit_p Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 11:05
        Nie powinien też znaleźć się na pierwszej stronie portalu, ten biedny przeoczony żenujący tekścik. Ale się jakoś znalazł.

        Nie wyszło z kontrowersyjnością? Ktoś puścił bączka i nagle zbyt dużo osób złapało się za nosy, w tym takie, które mogą nóżki stołeczkom podpiłować?

        Wcale nie współczuję. Chyba że głupoty i podłego charakteru.
        Na artykuł zareagowałam.
      • gazeta_mi_placi Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 11:49
        Szanowna Ago (albo któraś z e-mam która zdążyła przeczytać artykuł) czy możesz mi podać imię i nazwisko autora? Dziękuję.
        • owianka Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 13:39
          fakty.szpiler.pl/Tekst-GW-o-wszach-sloikowych-ponizej-przeprosiny,631.htm
          • black.joanna Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 14:29
            I niestety to nie pierwszy debilny tekst tego gościa. Mam nadzieję, że go wywalą na zbity pysk
            • black.joanna Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 14:33
              www.edziecko.pl/edziecko/1,105020,14577574.html
              to inny przykład, oczywiście nie tak drastyczny
            • gazeta_mi_placi Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 16:22
              Kretyńskiej fotografii nie mógł sobie zrobić.
              Zatrudniają debili i zwykłej tałatajstwo, a uczciwy człowiek nie ma co szukać u nich zatrudnienia bo nie jest z zawszonej Warszawy uncertain
              • olena.s Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 20:19
                Wątpię, żebyś dość dobrze pisał. Bez względu na adres.
                • gazeta_mi_placi Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 20:28
                  A naprawdę myślisz, że bardziej parszywiej niż ten Pan?
                  • olena.s Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 20:45
                    O treści (tego idiotycznego tekstu i twoich hipotetycznych tekstów) się nie wypowiadam. Miałam na myśli formę.
      • anorektycznazdzira Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 19:27
        Drodzy Państwo "Redakcja",
        a ta żenada: www.edziecko.pl/rodzice/1,79354,14050389,Zostaniesz_ojcem__Nie_dyskutuj_z_matka_dziecka_i_szybko.html ?

        to sobie mistrza pióra znaleźliście, pogratulować.
        Dno i metr mułu- nikt do tej pory nie zauważył?
        Czy to przekonanie, że mamy naród debili i właśnie tego oczekuje?
        No cóż, dziękuję w imieniu narodu... uncertain

        • ledzeppelin3 Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 19:51
          Tak, pan chciał być dowCIPny i zrobić satyrę na Warszawę
          A ja mam propozycję dlka wszystkich: odpie...ie się od mojej ukochanej Warszawy. Nie wycierajcie sobie nią buziek. Tak jak ja nie wycieram sobie buzi Wrocławiem, Kętrzynem Koźlem i Głuchą Dolną.
          • anulka.p Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 20:09
            To nie była satyra na Warszawę. Tam nie było podwójnego dna. On o tych wszach, które w stolicy pojawiają się tylko trzy razy w roku (kiedy słoiki wracają ze świąt Bożego Narodzenie i Wielkanocnych i wakacji) pisał zupełnie poważnie.
            Nie rozumiem apelu o "nie wycieraniu sobie buziek" Warszawą. W tym tekście została przekroczona jakaś granica, jak słusznie napisał ktoś w komentarzu pod nim, zapachniało faszyzmem i retoryką mu właściwą - "my - czyści", "oni, obcy - brudni". I to jest straszne, naprawdę wycieranie sobie tu buziek Warszawą wydaje się być dużo mniejszym problemem.
            • ledzeppelin3 Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 08:23
              OK- nie ma drugiego dna, ale jak nie można zaprzeczyć, że tekst jest głupawy i ma mocno krzywdzącą tezę, tak i panie w tym wątku pięknie ów tekst wykorzystały, aby przysr... Warszawiakom, wyzwać ich od brudasów i wszarzy. Za pana co brzydko pisze. Nie jesteście od tego pana w niczym lepsze, on stawia tezy, że słoiki są zawszeni, Wy, że warszawiacy.
              • iwles Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 08:43
                No i prosze, jak panu pieknie poszlo z wywowaniem ponownie podzialu i wrogich dwoch obozow, dawno tak nie bylo, od czasow dyskusji o biletach miejskich. Ciekawe, komu zalezy na wzajemnym napuszczaniu sie.
                • anulka.p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 10:03
                  iwles napisała:

                  > No i prosze, jak panu pieknie poszlo z wywowaniem ponownie podzialu i wrogich d
                  > woch obozow

                  Iwles, masz rację. I tak tu jeszcze w miarę spokój, ale spojrzałam na inne portale, gdzie ten tekst wrzucili, w komentarzach masakra, wzajemna naparzanka, czyta się to strasznie.
              • anulka.p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 09:53
                Strasznie przesadzasz. Przeczytałam ten wątek jeszcze raz, na 105 postów może z dwa są takie, o jakich piszesz. Reszta jeśli porusza temat warszawiakow, to w aspekcie, że mają jakiś problem z przyjezdnymi.
                • anulka.p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 10:07
                  "Strasznie przesadzasz. Przeczytałam ten wątek jeszcze raz, na 105 postów może z dwa są takie, o jakich piszesz. Reszta jeśli porusza temat warszawiakow, to w aspekcie, że mają jakiś problem z przyjezdnymi."

                  To było do Ledzeppelin.
          • anorektycznazdzira Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 20:24
            Ale
            czy ja się mylę, czy pan wycierający sobie IMO nie tylko buzię ale i przeciwny koniec przewodu pokarmowego sam jest dokładnie z Warszawy? Przeca nie Wrocławiak to arcydzieło popełnił...
            • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 10:07
              Próbowałam znaleźć jakąś jego notkę biograficzną, ale nic i głucho. Zastanawiam się, czy jego problem polega na tym, że jest bardziej warszawski od warszawiaków, czy jest dumny, że rodzina z wieka wieków na Szmulkach mieszkała wink
        • gazeta_mi_placi Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 19:52
          Jacy czytelnicy taka Redakcja, pół kilo mułu, zatrudniają swojaków, nawet debilnych, a obcemu uzdolnionemu nawet głupiej szansy nie chcą dać albo chociaż wysłać maila odmownego.
          Pamiętacie demon intelektu pt. Agata_Redakcja? Pan po prostu pasował potencjałem intelektualnym do reszty ekipy.
          • ledzeppelin3 Re: Słoiki i wszy 02.11.13, 19:59
            No nie, przecież to było takie przewrotne i miało drugie dno, akurat w stylu inteligentnych i wyrafinowanych intelektualnie Pań Redaktorek.
            • merit_p Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 10:08
              Słoik z podwójnym dnem? A w środku wszy i inne brudy. Istny słoik pandory u tego faceta z kretyńską miną.
        • black.joanna Re: Słoiki i wszy 03.11.13, 10:43
          NO faktycznie żenua.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka