03.11.13, 12:02
kobieta.gazeta.pl/kobieta/56,107881,14199929,Seksowna_gotowosc,,15.html zgadzacie sie z tym? pytam bo ani nie bylam we Francji ani tez zadnej nie znam
Obserwuj wątek
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Francuzki 03.11.13, 12:17
      Byłam we Francji, znam Francuzki, ale jedyne obserwacje jakie mam, są takie, że znane mi Francuzki nie skupiają się na mężczyznach tak jak Polki. Tak więc ja nie mogłabym się zgodzić.
      • aqua48 Re: Francuzki 03.11.13, 12:41
        Bywam we Francji, znam wiele Francuzek, które nie wyglądają seksy, ale nie robią z tego problemu, generalnie maja większy dystans do siebie niż Polki i potrafią się śmiać z własnych niedoskonałości. Dalej generalizując wiele Francuzek wygląda bardzo elegancko na co dzień. Kobiety są staranniej "dopracowane" w przestrzeni publicznej. I nie wymaga to wielu zabiegów i pełnej szafy ciuchów z górnej półki, a umiejętności doboru kolorów, pamiętania o ponadczasowej elegancji czerni, klasyce i trzymania się kilku reguł - a przede wszystkim o tej, mówiącej, że "mniej znaczy więcej"..
        • gazeta_mi_placi Re: Francuzki 03.11.13, 13:34
          Ja też umiem się śmiać ze swojego brzucha, czy to oznacza, że oprócz niemieckich korzeni (te odkryłam w wątku o braku zawiści) mam także francuskie?
          • aqua48 Re: Francuzki 03.11.13, 14:07
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Ja też umiem się śmiać ze swojego brzucha, czy to oznacza, że oprócz niemieckic
            > h korzeni (te odkryłam w wątku o braku zawiści) mam także francuskie?

            Zapewne.
    • kandyzowana30 Re: Francuzki 03.11.13, 12:37
      Zgodze sie jesli chodzi o paryzanki. Ufff ile komleksow sie czlowiek moze nabawic widzac te wiecznie szczuple, nonszalancko zadbane, biegajace na wielkich szpilach jakby to trampki byly kobiety. Jezdze tam od czasu do czasu w ramach motywacji do odchudzania. Ale Paryz i Francja to dwa rozne swiaty. Poza Paryzem jest raczej normalnie.
      • gazeta_mi_placi Re: Francuzki 03.11.13, 13:36
        Polka chodząca na obcasach - brak luzu, sztywność, dupościsk.
        Francuzka chodząca na obcasach - gracja i elegancja w każdym calu, ach, och, można się kompleksów nabawić.
        • kandyzowana30 Re: Francuzki 03.11.13, 13:46
          A gdzie ja porownuje polki na obcasach do francuzek? A tak szczerze to ja polek za granica po wygladzie nie odrozniam. Sama kreujesz i podtrzymujesz glupie stereotypy.
          • gazeta_mi_placi Re: Francuzki 03.11.13, 13:50
            To nie konkretnie do Ciebie, ale do specyficznego grona forumek z emigracji.
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Francuzki 03.11.13, 13:53
            ja będąc za granicą z daleka poznam Polaka
            i wielu moich znajomych też tak ma
            i nieraz sama byłam rozpoznawana jako Polka przez rodaków
            a w szpilach, tipsach nie chodzę, balejażu nie mam, na solarium nie chodzę, mój styl jest powszechnie podziwiany
            i wielu ludzi na całym świecie posiada taką umiejętność
            skąd się bierze nie wiem, ale tak jest
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Francuzki 03.11.13, 13:57
              a mój doktor od bankowości inwestycyjnej potrafił rozpoznać po rysach twarzy kto pochodzi z nowosądeckiego czy innych gór, Śląska itp. i zawsze celnie.
            • gazeta_mi_placi Re: Francuzki 03.11.13, 13:58
              A w czym chodzisz?
            • kandyzowana30 Re: Francuzki 03.11.13, 14:00
              Mysle, ze turystow rzeczywiscie duzo latwiej rozpoznac. Osoby, ktore mieszkaja na emigracji juz kilka dobrych lat bardziej wtapiaja sie w otoczenie, zachowaniem, ubiorem itd. Jest cos takiego jak slowianski typ urody i specyficzne rysy twarzy, jednak polskie geny sa tak wymieszane, ze na prawde latwo sie pomylic.
              A do gazety: Paryzanka nie musi byc francuska, w sklepie ostatnio moja core zaczepiala jak najbardziej polska paryzanka ( z wygladu oceniajac modelka pewnie smile. Paryzanka to stan umyslu wink.
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Francuzki 03.11.13, 13:48
          No nie wiem ja nie widziałam Francuzki chodzącej do pracy w mini i co najmniej 10 centymetrowych cienkich szpilach w oczojeb.ym kolorze uzbrojonej w tipsy-szpony
          Co najwyżej widziałam Paryżanki na maluteńkim obcasiku, najczęściej słupku
          ubrane elegancko i z klasą
          generalizując, nie twierdzę, że Polki nie mają klasy, bo mają
          raczej bym powiedziała, że wiele nie potrafi ubrać się i umalować stosownie do sytuacji- zdarzało mi się widywać w Belgii i Francji rano kobiety w pełnym wieczorowym makijażu- z daleka można było rozpoznać, że to Polki
          nie martw się, przyjdzie i do nas dobrobyt i bogactwo, kobiety staną się mniej zależne od wyglądu swoich tyłków i mężczyzn, będą ubierać się dla siebie- to i od razu zauważysz różnicę
          a jak chcesz sobie zaobserwować kontrast- pojedź na Ukrainę, wiele Ukrainek myśli, że Polki nie dbają o siebie, a w rzeczywistości to my możemy współczuć Ukrainkom ich statusu społecznego powiązanego z wyglądem, tak jak nam mogą współczuć w tej chwili Francuzki, Brytyjki, Niemki, Holenderki, Skandynawki
          • gazeta_mi_placi Re: Francuzki 03.11.13, 13:53
            To może tak ubierają się Polki na emigracji bo ja w swoim polskim mieście takich dziwadeł nie widuję, jedyną osobę z długimi tipsami jaką kojarzę to Pani listonosz, a z makijażem wieczorowym za dnia (choć tylko jeden element tego makijażu - pomalowane intensywnie powiek) też tylko jedną - młodą dziewczynę pracującą w "moim" monopolowym.
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Francuzki 03.11.13, 13:55
              Yhy, my na pewno w tym samym Krakowie przebywamy? Z każdym dniem jest ich coraz mniej, ale nadal są.
              • gazeta_mi_placi Re: Francuzki 03.11.13, 13:57
                Piszę o Krakowie, nie o Nowej Hucie.
                • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Francuzki 03.11.13, 13:59
                  No ja w NH nie przebywam, raczej Śródmieście, ewentualnie Ruczaj, więc pudło.
                  • gazeta_mi_placi Re: Francuzki 03.11.13, 14:07
                    Ruczaj to akurat królestwo najgorszego sortu słoików. Wystarczy spojrzeć na tamtejsze rejestracje samochodów zaparkowanych pod blokiem (zwłaszcza tzw. nowy Ruczaj), większa część to rejestracje podkarpackie i okolice.
                    • ma_dre Re: Francuzki 04.11.13, 00:33
                      Ruczaj, Nowa Huta, Pruszkow, Glinianki, ... Przeciez to tez Polska wiec o co cho?
                • lily-evans01 Re: Francuzki 04.11.13, 10:14
                  W Krakowie jest sporo turystów, nie tylko Polaków, nic więc dziwnego, że mało takich "dziwadeł" widujesz. Ja widuję od czasu do czasu, kilka nawet znam - obserwowanie koleżanki od rana wymuskanej jak hostessa i właśnie na tych 10-centymetrowych szpilach sprawia mi niebotyczną radość.
                  Z własnych obserwacji z Francji - kiedyś w lecie przez miesiąc mieszkałam w Nantes. I spostrzeżenia samych Polek - stażystek były takie, że: nasze rówieśniczki-Francuzki ubierały się raczej minimalistycznie, typu top i spódnica przed kolano na lato plus japonki, kolory stonowane. Ale za to - ładna szczupła sylwetka bez oponek, bardzo zadbane włosy, bardzo dyskretny makijaż, raczej krótkie paznokcie. Ogólne zadbanie i schludność, które zaczynają się już od wyboru majtek i balsamu do ciała, a nie od tapety na buzi.
                  • gazeta_mi_placi Re: Francuzki 04.11.13, 11:36
                    Ja piszę o obserwacjach nie z samego ścisłego centrum Krakowa tylko z normalnej zwykłej dzielnicy Krakowa, gdzie turystów raczej nie uświadczysz.
                    I tak, mało widuję tam takich dziwadeł.
                  • cherry.coke Re: Francuzki 04.11.13, 11:55
                    lily-evans01 napisała:

                    > Z własnych obserwacji z Francji - kiedyś w lecie przez miesiąc mieszkałam w Nan
                    > tes. I spostrzeżenia samych Polek - stażystek były takie, że: nasze rówieśniczk
                    > i-Francuzki ubierały się raczej minimalistycznie, typu top i spódnica przed kol
                    > ano na lato plus japonki, kolory stonowane. Ale za to - ładna szczupła sylwetka
                    > bez oponek, bardzo zadbane włosy, bardzo dyskretny makijaż, raczej krótkie paz
                    > nokcie. Ogólne zadbanie i schludność, które zaczynają się już od wyboru majtek
                    > i balsamu do ciała, a nie od tapety na buzi.

                    Tez mam takie spostrzezenia. Mniej makijazu, ukladania i farbowania wlosow, mniej bizuterii i dodatkow, proste fasony, za to stonowanie i jakosc.
    • tin_t Re: Francuzki 03.11.13, 12:50
      mają ładne figury i dużo ładniej się starzeją. ale to raczej kwestia genów.
    • mayaalex Re: Francuzki 03.11.13, 13:13
      I tak, i nie - tzn te ktore znam, sa rzeczywiscie dosc zadbane, ale tak po prostu, dla siebie i swojego dobrego samopoczucia a nie na zasadzie "myjcie sie dziewczyny..." wink za to na pewno zdecydowanie bardziej niz przecietni polscy mezczyzni zadbani sa Francuzi smile
      Przecietne Francuzki maja wiecej luzu ale i wiecej kasy wiec latwiej im dobrze wygladac. Bezrobotne lub malo zarabiajace kobiety z przedmiescia sa za to rownie zmeczone jak Polki w takiej samej sytuacji i maja takie same problemy, wiec tak samo sie to odbija na ich wygladzie. No, moze poza tym, ze tam samotna matka trojki dzieci na zasilku nie umrze z glodu. Takie teksty w ogole opieraja sie na uogolnieniu sytuacji drobnej czesci kobiet, zazwyczaj tych z wyzszej klasy sredniej, ktorych zycie nijak sie nie ma do zycia wiekszosci.
      • aqua48 Re: Francuzki 03.11.13, 13:30
        mayaalex napisała:

        > na pewno zdecydowanie bardziej niz przecietni polscy mezcz
        > yzni zadbani sa Francuzi smile

        Oj, to to, nie widziałam tam faceta w powyciąganych spodniach, niewyczyszczonych butach, nieuczesanego lub z brudnymi włosami, czy żałobą za paznokciami. Francuzi są na prawdę fantastycznie zadbani.
    • kamelia04.08.2007 Re: Francuzki 03.11.13, 13:48
      alez pierdoly w tym artykule, same stereotypy i uproszczenia. Punkt widzenia jest chyba na podstawie tej avenue de montegne, ktora mozna porownac do chmielnej i nowego swiatu - sa tam luksusowe butiki i hotele, co nawet nie przedstawia Paryza, ani tym bardziej Francji.
      Autorka zarty sobie urzadza, tylko niech o tym napisze, bo na pewno takie Francuzki nie sa
      • kandyzowana30 Re: Francuzki 03.11.13, 14:18
        Ksiazka napisana przez angielke i przedstawia typowo angielskie spojrzenie na francje ( ja sie upre, ze na Paryz). Nie sadze, zeby autorka silila sie na obiektywizm i przedstawienie rzeczywistosci taka jaka jest. To raczej wycinek Paryza, ktory wlasnie rzuca sie w oczy turyscie, tak jak bagietki i kawiarnie.
        • aqua48 Re: Francuzki 03.11.13, 14:37
          kandyzowana30 napisała:

          >Nie sadze, zeby autorka silila sie na obiek
          > tywizm i przedstawienie rzeczywistosci taka jaka jest. To raczej wycinek Paryz
          > a, ktory wlasnie rzuca sie w oczy turyscie, tak jak bagietki i kawiarnie.

          Ale nawet trzystolikowe kawiarnie paryskie różnią się elegancją od londyńskich. We francuskich stoliki stojące na zewnątrz, nawet najmniejsze są zasłane obrusem z ułożonymi przy talerzach sztućcami i kryształowo czystymi kieliszkami, londyńskie to brudne, zachlapane, gołe metalowe lub drewniane ławy, i ludzie sterczący na stojąco i stawiający kufle, czy puste kieliszki na brudnym parapecie, lub pod najbliższą latarnią. Horror.
          • hugo43 Re: Francuzki 03.11.13, 14:45
            bo francuzki maja ten swoj szyksmiledla mnie raczej ubrane minimalistycznie,za to bardzo dobrze gatunkowo tj.buty i torby skorzane,jak trampki to converse,apaszki jedwabne,szale kaszmirowe itd.po prostu mniej na nich badziewia,stawiaja na jakosc a nie ilosc.takie mam spostrzezenia z wizyt w paryzu.a jak jakas tipsiare spotkalam,to polka albo ukrainka bylasmile
            • aqua48 Re: Francuzki 03.11.13, 14:49
              hugo43 napisała:

              >stawiaja na jakosc a nie ilosc.

              I na sprawdzoną klasykę, a nie na "must have" modne akurat w tym sezonie.
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Francuzki 03.11.13, 14:53
              No i właśnie.
              Dżinsy, koszulka, marynarka, trampki- minimalistycznie, ale szykownie, ubrania dobrej jakości, brak obwieszenia biżuterią jak choinka, naturalny kolor włosów, brak mejkapu albo makijaż "no make up", krótkie, zadbane paznokcie itp. Brytyjkom do tej klasy daleko.
              • ma_dre Re: Francuzki 04.11.13, 00:39
                i Polkom takoz
          • kandyzowana30 Re: Francuzki 03.11.13, 14:54
            Dla mnie londynskie puby tez maja swoj urok. Natomiast kawiarnie prawie nie istnieja, wiekszosc kawiarni to sieciowki. Zgadzam sie cakowicie co do angielskiego poczucia estetyki smile.
      • ma_dre Re: Francuzki 04.11.13, 00:38
        I tu sie z toba nie zgodze.
        Z moich obserwacji wynika, ze Franuzki sa o wiele bardziej uwodziwielskie niz Polki, co doskonale ilustruje film "fanfan la tulipe", z polskim watkiem, jakze trafnym.
        Elegancja, prostota, zadbanie, trafnosc ubioru w kazdej sytuacji, usmiech, grzecznosc, brak agresji, oto co cechuje francuska kobiete.
        • gazeta_mi_placi Re: Francuzki 04.11.13, 09:38
          >Elegancja, prostota, zadbanie, trafnosc ubioru w kazdej sytuacji, usmiech, grzecznosc, brak agresji, oto co cechuje francuska kobiete.

          Tyle lat żyłaś w tamtejszym kraju i nie mogłaś przejąć ich wzorców? sad Ponoć podróże zmieniają.
        • quelquechose Re: Francuzki 04.11.13, 10:22
          "grzecznosc, brak agresji" - ty najwyrazniej nigdy we Francji nie bylas big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Francuzki 04.11.13, 11:37
            Uchylisz rąbka tajemnicy? wink
    • blond_suflerka Re: Francuzki 03.11.13, 15:15
      Nie wiem jak w Parażu ale poza nim wcale tak nie jest. Raczej duża naturalność, brak desperacji, żeby się koniecznie podobać, jakiś większy luz w relacjach z facetami.
    • sandiego0 Bzdury! 03.11.13, 15:40
      Szczerze mówiąc to będąc na wymianie studenckiej we Francji. Ja wraz kolezankami Polkami bylysmy zdecydowanie szczuplejsze, bardziej zadbane od francuzek. Mam dwie znajome, które wyszły za mąż za paryżanów, kolejne 5 które wyszły za mąż za francuzów spoza stolicy. To naprawdę całkiem sporo dziewczyn- poznali sie własnie na wymianie studenckiej, a jedna para w Lublijanie tez na wymianie studeckiej równiez polka i francuz. Skoro takie super, hiper te francuzki to dlaczego francuzi wybraja na żony polskie dziewczyny? Koledzy z francji sa zachwyceni urodą polek, tutaj pisze o wrocławiu smile Takze dziewczyny bez kompleksów! jesteśmy równie piękne. Może z jakościa ubrań często mamy problem ale nie zarabiamy tyle co francuzki.
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Bzdury! 03.11.13, 15:45
        > Skoro takie super, hiper te francuzki to dlaczego
        > francuzi wybraja na żony polskie dziewczyny?

        Zgadnij. Podpowiem, że z tego samego powodu, dla którego Brytyjczycy, Niemcy itp itd wolą Polki od rodaczek, a Polacy Ukrainki. Dla mnie to powód do wstydu, nie do dumy.
      • ma_dre Re: Bzdury! 04.11.13, 00:43
        Bo Francuzki sa wymagajace, ot co. A liczne sa Polki, niestety, ktore holduja opinii "byle portki byly w szafie" albo "chocby pil, chocby bil, byle byl..."
        • gazeta_mi_placi Re: Bzdury! 04.11.13, 09:36
          We Francji nie ma przemocy domowej ze strony mężczyzn?
      • kamelia04.08.2007 Re: Bzdury! 04.11.13, 09:34
        to nie jest tak, ze francuzi wybieraja (tylko) polki, bo te polki sa ponadprzecietnie urodziwe i uwodzicielskie. Francuzi zenia sie tez z Niemkami, Wloszkami, Portugalkami, czy Hiszpankami, ale przede wszystkim Francuzi sie zenia z Francuzkami. Malzenstwa mieszane sa marginesem.

        Co do owego powodzenia Polek, to czesto wychodza za facetow starszych od siebie, po przejsciach, tzn. po rozwodzie i z obowiazkiem alimentacyjnym. Malzenstwa z kawalerem rowiesnikiem, czy z facetem, ktory nie odstaje jakos wiekiem sa w mniejszosci. Na pewno zyjeim sie dostatniej, bo taki facet ma pewna pozycje i zarobki, tyle ze dziewczyna ma robic troche za trofeum. To tez jest wytlumaczenie tego powodzenia.
        • gazeta_mi_placi Re: Bzdury! 04.11.13, 09:37
          Polki są pracowite i umieją dbać o dom i choćby Panie feministki piały większość facetów woli takie kobiety niż feministki.
    • julchen33 Re: Francuzki 03.11.13, 19:30
      ten artykul to prawie same bzdury, ale najbardziej rozsmieszylo mnie to:
      " - Nosimy bieliznę na gołe ciało, więc musi być perfekcyjnie zaprojektowana i wykonana."
      Czyli reszta swiata zaklada bielizne na nie gole cialo? Najpierw podkoszulka, potem stanik?..
    • anorektycznazdzira Re: Francuzki 03.11.13, 19:45
      No definicja szczęśliwego życia po prostu: być wytresowaną jak małpa i nauczoną, że się na 5 sekund nie zapomina o swoim wyglądzie i "byciu zrobioną", bo wszak w tym się wartość kobiety mierzy, czy jest gotowa seksualnie czy nie jest.
      Żenada.
      Co do Francuzek, to znam kilka, w Paryżu i nie tylko bywałam, no i kobiety są zadbane ale bez świru, ładne, ale bez świru, odpowiadają na potrzeby estetyczne, ale bez świru. Ktoś raczej postanowił wytresować Polki i wykombinował sobie, że jak przywoła mityczne "Francuzki" to się Polki przestrasza i polecą grzecznie polerować bobry.
    • nati_28 Re: Francuzki 03.11.13, 22:31
      Są przede wszystkim pewne siebie. I bardzo naturalne. Mają dostęp do lepiej skrojonych i lepszych gatunkowo ciuchów. Ale nie generalizujmy. Różne są Francuzki, choć w większości są bardzo zadbane, ale nie sztucznie wystylizowane, tylko naturalnie wypielęgnowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka