Dodaj do ulubionych

Zmarznięta dziewczynka

07.11.13, 14:01
Zauważyłam ją po 12.
Stała pod klatką, którą widzę z okna.
Później z kuchni spojrzałam jeszcze raz i nadal stała.
Mała, na oko maks. 10 letnia dziewczynka, z plecakiem postawionym koło nóg i małą maskotką w ręce.
Szkoda mi się jej zrobiło.
Gdy chwilę później tam nadal stała, zawołałam ją, chciałam, żeby weszła, ogrzała się( u nas dziś deszcz, plucha, wiatr, mżawka) napiła herbaty, zjadła coś.
Dziecko nie chciało, pokręciło tylko głową.
Jest prawie 14, a ona nadal tam stoi.
Robić coś, czy to na tyle duże dziecko, że da sobie radę, jeśli np. zapomniało klucza?
Nie wiem jak mogłabym jeszcze zareagować, co dziwniejsze sprzątająca niedawno dozorczyni nie zareagowała na małą w ogóle.
Szkoda mi jej, bo jest naprawdę nieprzyjemnie na dworze.
Obserwuj wątek
    • zielona.limonka Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:03
      Spytałabym się, czemu tam stoi, czy mogę jej jakoś pomóc, np. zadzwonić do mamy czy coś.
    • tully.makker Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:04
      Zejdz do dziecka i zapytaj, co sie dzieje.
      • lykaena Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:08
        Pytałam.
        Jest nieśmiała, albo wystraszona, nic mi nie odpowiedziała.
        Sama nic nie powiedziała, odpowiada na pytania kiwając głową.

        Kręci tylko głową na nie, jak pytam czy jej pomóc, czy chce się ogrzać.

        Zapytałam, czy czeka na rodziców i było kiwnięcie na tak, czy zapomniała klucza, też kiwnięcie na tak.
        Nie chcę się komuś wtrącać w życie, nie wiem czy to sytuacja, w której należy jakoś interweniować.
        • zuzi.1 Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:09
          zanieś jej herbatę i kanapkę, jak zje to dobrze, jak nie to trudno wink
    • neffi79 Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:05
      no i jest wreszcie jakis namacalny dowód na to, że ematki to nie tylko bezduszne wredoty!

      dziecko stoi bo zapomniało klucza, sama jako dzieciak nastałam sie pod klatką godzinami w oczekiawniu na matke czy ojca, a pomimo to klucza na drugi dzien dalej zapominałamsmile

      nie wiem czy byłabym zadowolona, gdyby ktos obcy zaczepiał moje dziecko i proponował pojście się "ogrzać" niezaleznie od intencji
    • mamma_2012 Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:07
      Zejdz i zapytaj sie co sie stało, dlaczego stoi pod ta klatka, czy czeka na kogoś, czy tu mieszka? Weź telefon moze bedzie chciała zadzwonić, moze znieś jej herbatę czy cos do jedzenia.
      Jesli Cie nie zna to zachowała sie całkiem rozsądnie nie wchodząc do obcego mieszkania-takie czasysad
      • kietka Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:11
        idz obdzwon domofonem sasiadów, na pewno ktos zna dziecko.
        rodzice moga poznym wieczorem wrocic.
      • przystanek_tramwajowy Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:13
        Coś się kupy ta historia nie trzyma. Dlaczego to dziecko nie wejdzie do klatki, tylko stoi na zewnątrz? Przecież przez tyle godzin ktoś otwierał drzwi do klatki i mogła wejść, posiedzieć na schodach.

        ---
        Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
        • lykaena Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:16
          Poniżej już właśnie to napisałam.
          Prawdopodobnie nie jej klatka.
          Dziwna sytuacja.
          Nie wiem czy się trzyma kupy, czy nie.
          Obserwuję ją co chwila przez okno, ręczę, że prawdziwa.
        • asia_i_p Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:27
          Jak nieśmiała, to się boi, że będą pytać, co robi na klatce - w jej wieku zachowywałabym się bardzo podobnie, może bym więcej mówiła.
    • melancho_lia Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:12
      A nie może wejść do tej klatki? Moze do jakiegoś sąsiada zadzwonić, to ją wpuści. Nie będzie stała przynajmniej na zimnie.
      Może zanieś jej herbatę.
    • aleksandra1357 Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:12
      Ale przecież jak zapomniała klucza, to siedziałaby na schodach pod drzwiami? Nie rozumiem.
      Wiele godzin przesiedziałam na schodach pod drzwiami jako zapominalskie dziecko, ale po co stać na deszczu?

      Jak ma numer, to ja bym zadzwoniła do jej mamy. Ale pewnie nie zna numeru.
      Bo jak matka się dowie, że dziecko zapomniało klucza, to może wrócić wcześniej, nie robić zakupów itp.

    • lykaena Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:14
      Wiem, że rozsądnie się zachowała, ale mi jej naprawdę szkoda i wiecie co, ona chyba nie stoi pod swoją klatką, bo przed chwilą wchodziła do tej klatki starsza pani i coś mówiła w stronę dziewczynki, ale nie tak, jakby ją znała, tylko chyba zapytała czy chce wejść na klatkę.
      Przecież jak to by była jej klatka to by weszła i czekała w cieple przed drzwiami.
      Coś mi tu śmierdzi.
      • joanna_poz Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:17
        no dziwne to bardzo.
        zazwyczaj dziecko, ktore zapomnialo klucza idzie się zadekować u kolezanki/ kolegi i tam czeka na powrot rodzica.
        zazwyczaj się ma takiego w poblizu.
      • kikimora78 Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:20
        To wiesz co, 10 lat to już duże dziecko - idź i jej powiedz, że jak z tobą nie pogada to na policję zadzwonisz, żeby oni jej pomogli. Ale z drugiej strony to może być głupi pomysł, bo się dziecko wystraszy i da dyla i tyle z tego będzie...
      • rhaenyra Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:31
        > Przecież jak to by była jej klatka to by weszła i czekała w cieple przed drzwia
        > mi.
        > Coś mi tu śmierdzi.

        moze to mieszkanie ojca, ktory zapomnial ze dziecko dzisiaj do niego ma po szkole przyjsc
        daj jej swoja komorke i dosc stanowczo popros zeby zadzwonila do mamy
    • kikimora78 Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:16
      Ja bym poszła i spytała, czy nie chce zawiadomić kogoś: mamę, tatę, babcię. I byłabym wdzięczna, gdyby to się przydażyło mojemu dziecku, gdyby ktoś do mnie zadzwonił i mi powiedział. A to, że nie chce iść do ciebie do domu, to nie dziwne.

      Jak nie zna numeru to może ci powie jak się nazywa i może znajdziesz w biurze numerów. Może ma namiar na rodziców w dzienniczku? Może sąsiedzi mają? Może szkołę ma niedaleko i można tam podejść i się sekretarki czy woźnej spytać? Szkoła powinna być jeszcze otwarta?

      W każdym razie postarałabym się - jak już pisałam - złapać jakoś rodziców. A jak twoje zabiegi nie pomogą to patrz co jakiś czas czy jeszcze tam stoi. Jak się bardzo przedłuży, to może zadzwonić na policję?
      • melancho_lia Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:20
        Pomysł ze szkołą jest niezły. Jeśli możesz to podejdź pogadaj, może zadzwoń.
        Kurde dziwna sytuacja. Obserwuj czy nadal tam stoi, jak to jeszcze potrwa to jednak bym chyba zadzwoniła na policję.
    • neffi79 Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:22
      to ty jeszcze nie wiesz czemu tam stoi??? nie marnuj kobieto czasu na ploty i domysły - idź i spytaj dlaczego stoi i nie proponuj żadnych herbatek i ciasteczek bo spłoszysz dziecko!
      ja moją córkę przestrzegam przed takimi sztuczkami
      • lykaena Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:26
        Zapytałam.
        Dziecko nie odpowiada, nie wydusiło słowa.
        Ja leżę w łóżku po zabiegu i nie bardzo mogę gdzieś się szwendać.
        Wyszłam raz, zaniepokojona.
        Dziecko jest dziwne
        Zapytałam o powód, imię, adres, o to czemu nie wejdzie, czy zna tu kogoś, z bezsilności zaprosiłam do siebie.
        Wygląda normalnie, czysto.
        Jest ciepło, schludnie ubrana, rzeczy dość modne, czapka, szalik.
        Tylko buty niedostosowane do pogody.
        • lykaena Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:28
          Właśnie weszła do sąsiedniej klatki z jakąś babką
        • neffi79 Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:29
          pozostaje ci obserwować dziecko bo najprawdopodobniej zostało juz nieźle przestraszone.
          Boże, bez paniki...po co zaraz zakładać najgorsze scenariusze rodem z TV
          • neffi79 Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:30
            no i po sprawie.
            Za duzo telewizji, zdecydowanie za dużo.
            wink
            • lykaena Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:39
              Nie posiadam telewizora,
              Ale wiesz co, dziecko mogło się zgubić, bo na przykład ma autyzm.
              Także nie kpij tak, nie kpij.
              Zareagowałam jak mogłam.
              Niby zniknęła, ale...
              Sytuacja cały czas budzi we mnie wątpliwości.
              Dlaczego akurat tam stała.
    • asia_i_p Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:25
      Zaproponuj skorzystanie z telefonu komórkowego i zadzwonienie do rodziców. Wejście do klatki i napicie się herbaty tam - bo rodzice pewnie nie pozwolili jej wchodzić do obcych.
    • lykaena Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:35
      Sytuacja przedziwna w ogóle.
      Może ta dziewczynka miała jakieś zaburzenia, może nie mówiła.

      A jeśli dziecko zdrowe to nie rozumiem takiego wychowania.
      Czy nie ma komórki, nie może wrócić do szkoły, pójść do koleżanki, nie wiem, cokolwiek.
      Stała co prawda pod daszkiem, ale deszcz naprawdę pada dziś nawet z dołu i jest okropnie.

      Bardzo, bardzo dziwne.
      • neffi79 Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:41
        a może spadła z księżyca? a może to nie dziewczynka a chłopiec? A czemu ją tak wychowali? pewnie ojciec pedofil bo nie otworzyła ust by mówić....

        ludu, jakie plotkarstwo!smile
        • gazeta_mi_placi Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:44
          A może się zakochała i obserwuje wejście do klatki ukochanego, a tu jakieś stare babsko się wtrąca między wódkę a zakąskę.
          Nigdy za czasów młodości nikogo nie śledziliście? big_grin
          • neffi79 Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:48
            big_grin
          • amona13 Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:54
            co do śledzenia to moja siostra w pierwszej klasie śledziła swoją panią , pani zgłosiła to mamie i na pytanie dlaczego śledzi panią stwierdziła że, chciała sprawdzić czy po pracy idzie prosto do domu
        • lykaena Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 14:47
          Idź zajmij się niuniami, cipcia.
    • babunia_wygodka Re: Zmarznięta dziewczynka 07.11.13, 15:26
      Zapałki miała?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka