Dodaj do ulubionych

Wyśmiały mnie w sieciówce

13.11.13, 08:31
tak to mniej więcej wyglądało. Szukałam butów i w jednej z 3 literkami w nazwie dziewczyny sprzedające, na tyle dyskretnie, że wszystko słyszałam rozmawiały o mojej torbie, fakt chamska bazarówka, ale nie żadna podróbka. Wygodna, poręczna, pakowna, kupiona na bazarze za 30 zł. Wiecie co zrobiłam? Spuściłam głowę, zawstydziłam się i wyszłam. Porażka, zero asertywności.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 08:37
      A co mialas zrobic? Kopac sie ze sklepowymi?
      Twoja torba na pewno jest super. A jak nie jest to nikomu nic do tego - a juz na pewno nie dziuniom z sieciowki...
      • kariwitch00 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 08:40
        a co one mają przepraszam za cuda w tej sieciowce?przeciez to niskiej jakosci produkty z bangladeszu na ktore narzucają 300% marży, ludziom to sie w głowach przewraca słowo daje big_grin
    • maggi9 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 08:40
      Taaa bo ekspedientki z CCC to co najmniej na Pradę stać...
    • gazeta_mi_placi Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 08:42
      A ja nie lubię tych ekspedientek, nie wiem, bynajmniej w Krakowie w galeriach straszne bydło tam pracuje (wyjątek sklepy firmowe Nike i Adidasa, generalnie sportowe), młode więc można im mało płacić i przez to patrzeć przez palce, wymalowane, z minami jakby były co najmniej księżniczkami, jak są dwie to kaplica, patrzą tylko jak człowieka obgadać.
      Naprawdę nie można zatrudniać młodych i kulturalnych, nie ma już takich?
      • mx3_sp Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 08:51
        fakt, z tego co wiem kokosów tam nie zarabiają, ale nie znaczy to, że nie było i mnie stać na buty za 300 zł. Ta torba to chyba nie jakiś wyznacznik.
      • olena.s Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:00
        Sprawdz I zastosuj w praktyce roznice miedzy 'bynajmniej' as 'przynajmniej'.
      • kroliczyca80 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:08
        Gazet, ty i "bynajmniej"? Czuję się rozczarowanauncertain
        • mx3_sp Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:13
          A mogło kropkę postawić po bynajmniej i wyszło by z sensem.
          • annajustyna Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:36
            A nawet "wyszloby" wink.
        • toxicity1 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:28
          kroliczyca80 napisała:

          Gazet, ty i "bynajmniej"? Czuję się rozczarowanauncertain

          I to nie pierwszy raz...
          • bloopsar Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 17:42
            > Gazet, ty i "bynajmniej"? Czuję się rozczarowanauncertain
            >
            > I to nie pierwszy raz...

            Hehe przecież on to robi specjalnie, a kilka z was zawsze się daje nabrać wink
            • gazeta_mi_placi Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 14.11.13, 09:18
              piwo
      • szmytka1 Gazeta - Przynajmniej a nie bynajmniej 13.11.13, 09:17
        Gazeta, księżniczko, słownik do ręki i śmiało startuj do sieciówki, boś taka yntelygentna i kurturarna i młoda do tego jeszcze.
        • szmytka1 a może przynajmiej a nie bynajmiej he he 13.11.13, 09:18
          już sama nie wiem, za mało kofeiny z rana
      • anorektycznazdzira Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 21:30
        > A ja nie lubię tych ekspedientek, nie wiem, bynajmniej w Krakowie w galeriach s
        > traszne bydło tam pracuje

        Gazet, nie uzupełniaj imidżu na siłę, przyzwyczaiłam się do miłej świadomości, że po tandecie nie lecisz
        • gazeta_mi_placi Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 14.11.13, 09:17
          Na Tandecie byłam raz w życiu, towarzyszyłam koleżance w zakupach.
          Na Tomeksie ze dwa razy w celach krajoznawczych.
    • mindtriper Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:01
      Szkoda, że wyszłaś... sad
      Ja bym podeszła i zapytała wprost o opinię na temat mojej torby. Potem poprosiła kierowniczkę i zapytała czy takie właśnie standardy obowiązują w sklepie.

      BTW - widziałaś torby sprzedawane w CCC? Tych to ja bym nawet na grzyby do lasu nie zabrała.
      • mx3_sp Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:04
        eeee tam dzienne takie są fajnie. Ja z tych co to nie wydają na dodatki kokosów. Faktycznie, może frustracja przez nie przemawiała, to była niedziela, godz19. Bawić się, a nie paniusie obsługiwać.
        • kroliczyca80 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:15
          Ale serio CCC? Myślałam że chociaż jakieś H&M lub C&A (& traktując jak literkęwink). Bo CCC to akurat skrajnie bazarowy plastik, a na wyprzedażach tam tez chyba po około 30 zł torby bywają.
          • premeda Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:07
            Na dodatek tam stare buty z reklamacji tylko przepakowują do nowych pudełek. Niedoszła bratowa przy czymś takim sobie dorabiała. Mnóstwo tego szajsu przepakowywali.
    • melancho_lia Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:14
      Szkoda, że nie podeszłaś i nie zapytałas bezpośrednio o opinię, a następnie nie zapytałaś kierowniczki o opinię na temat zachowania sprzedawczyń.
      Mi kiedyś zdarzyła się sytuacja że pytałam o jakąś rzecz (chyba o perfumy) i sprzedawczyni mierząc mnie wzrokiem stwierdziła- "ale wie pani, że one są bardzo drogie?". Poprosiłam o rozmowę z kierownikiem, babka dostała ochrzan, a ja zostałam przeproszona za jej zachowanie.
      • mx3_sp Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:18
        mądry Polak po szkodzie. Nie chcę nawet wiedzieć ile osób podsumowało mnie już po tej torbie, wszak latam z nią po mieście.
      • maggi9 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:19
        Szkoda, że ekspedientki w wielu sklepach nie nauczyły się jeszcze, że ten majętny klient, który jest gotów zostawić pokaźną sumkę w sklepie wcale nie musi na pierwszy rzut oka ociekać złotem i metkami. Myślę, że wiele z nich musiało się na tym mocno przejechać.
        • melancho_lia Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:22
          No wiem, na szczęście to już rzadkość. Kiedyś byłam bardzo miło obsługiwana w dość drogim sklepie (szukałam drobiazgu na prezent ślubny), mimo, że byłam w sieciówkowej kurteczce i czapce w kolorowe paski. Nijak nie wygladałam na osobę majętną. Mimo to pani poświęciła mi bardzo duzo czasu doradzając, pokazując różne rzeczy- kupiłam w sumie nie tylko tą rzecz na prezent ale też coś tam dla siebie.
          • emka_waw Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:17
            Kiedyś czytałam wywiad z właścicielem sieci salonów jubilerskich - że swoim pracownikom każe każdego klienta traktować z najwyższą uwagą i uprzejmością, bo nawet biedny, obdarty emeryt z portfelem zawiązanym sznurkiem może okazać się dziadkiem, który całe życie odkładał na prezent ślubny dla ukochanej wnusi, a tym prezentem ma być np. naszyjnik z diamentami.
        • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:28
          otototo, dokładnie
          pamietam jak potraktowano nas w salonie BMW, Poznań piątkowe popołudnie, oboje w luźnym sportowym ubraniu, ja bez makijazu, żadnego złota etc
          najpierw 15 min czekaliśmy na obsługę a potem gó...arz w garniturku mierzył nas od góry do dołu gdy mąz zadawał pytania, odpowiedzi gościa były w stylu "Ty???? no co ty???"
          miałam pomysł, że by iśc do właściciela i zrobić dym ale dałam spokój.

          Oboje z męzem jestesmy baaardzo wrażliwi na takie rzeczy. Nigdy ale to nigdy nie oceniamy Klienta po ubiorze czy wyglądzie. Dowodem na to był kilka lat temu facet, wyglądający jak lump, nieogolony, podsiwiały z swetrze jak Kononowicz, który kupił sprzęt za kilkadziesiąt tys. zł i okazał się bardzo wykształconym człowiekiem.
          • melancho_lia Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:34
            Ja kiedyś też małe zdziwienie przeżyłam będąc w banku. Siedział sobie taki chłopina, niepozorny, wyglądający na bezdomnego po czym jak zwolniło się stanowisko to podszedł do obsługi jakichś złotych kont i tam już panią sprawy jakieś załatwiał (wtedy żeby mieć złote konto to trzeba było chyba miec miesięczne wpływy rzędu kilkunastu tys. złotych).
            • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:45
              no właśnie
              też spotykam się z paniami pracującymi w ekskluzywnych butikach czy drogeriach i niestety często odczuwa się zadzieranie nosa jakby co najmniej były właścicielkami (przy czym ich zarobki to ledwie 1200 a codzienny makijaż wykonują sklepowymi próbnikami)
              ja zawsze mam wielki zlew na takie zachowanie, co adekwatnie do mojego nastroju, daję takim paniom wyraźnie odczućsmile
              • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 11:00

                A ja sie z takim zachowaniem nie spotkalam.
                • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 11:02
                  będąc za granicą nigdy
                  w polsce niestety dośc często, i nie jest to jakis wymysł i nadwrazliwosc, co zreszta widać po dzisiejszych wpisach
          • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:43

            Jematki to Jak Julia R.z Pretty Womenbig_grinjak ktos dobrze zarabia,to to widac,ekscentrycy chodzacy w lachach to rzadkosc.
            • maggi9 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:52
              Otóż nie, wcale nie w łachach ale wyglądający normalnie. Dla pan z Sephory osoba ubrana w jeansy i trampki nie jest osobą godną zainteresowania bo i tak jej nie stać na nic. Chyba mi nie powiesz, że wszyscy dobrze zarabiający ludzie, których stać na kupno kosmetyku w tym przybytku wyglądają jak grycanki?
              Widuję czasem w galeriach handlowych osoby znane z TV, jakies aktorki, gwiazdki. I nie wszystkie wyglądają jak milion dolców. Poza tym czasami dobra jakość ubrań nie idzie w parze z ich krzykliwością i nie rzuca się w oczy. Ale nie każda studentka dorabiająca w sieciówce o tym wie.
              • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:02

                Pieniadze widac,ja widze z daleka.
                • maggi9 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:09
                  Ty. Jak napisałam w sieciówkach czesto dorabiają studentki i one mogą nie widzieć.
                  Pieniądze czasem widać, czasem nie.

                  Wiem o co Ci chodzi, dobre ubrania z dobrych tkanin, porzadnie uszyte da się odróżnić od chłamu z sieciówki. I wcale metki na wierzchu mieć nie muszą. Ale nie każda bogata osoba zawsze nosi kaszmiry i jedwabie. No sorry, może ematka, specjalistka w wąskiej dziedzinie nie rozstaje się z kaszmirowym płaszczem. Ale są takie osoby, które po zakupy wyskakują po prostu w jeansach i trampkach. I wtedy jakoś tej kasy nie widać.
                  • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:57

                    No coz ja znam,akurat sporo osob,ktore wlasnie w tranpkach i dzinsach wygladaja Jak milion dolarow.Moha byla tesciowa np.
                  • pearlinee Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 11:16
                    mi ostatnio znacznie wzrósł status materialny, zaczęłam się ubierać w markowe ciuchy, mam kilka torebek D&G , Diora, a to wszystko stało się jakieś dwa miesiace temu, kiedy to pod moim blokiem otworzył się ......nowy second hand ... smile smile kupić sobie żakiet Marca Aurela za 12 zł - boskie - zobaczyć zawistną minę bratowej, która uważa się conajmniej za zonę szejka - bezcenne wink
                • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:25
                  mylisz się
                  nie zawsze widać a jesli obrócić kota ogonem , to często możesz się zwyczajnie nabrać
                  przykładem jest moja szwagierka, pracuje w sklepie obuwniczym, mąż kierowca w meblowym + jakies fuchy, mieszkają w kawalerce, całe swoje dochody przeznaczają na image, oboje wyglądają czasem zjawiskowo, serio
                  szkoda tylko, że jak jadą na jakąs większą imprezę (np. ostatnio wesele u znajomych) pozyczają od mojego męża auto - z czego mamy niezły ubaw ale i tak ich lubimywink
                  lans to lans, wyglądają "bogato" a prawda jest troszeczkę innatongue_out
                • goodnightmoon Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 11:03
                  edelstein napisała:

                  > Pieniadze widac,ja widze z daleka.

                  Tak, tak, już wiemy - te kozaczki z literką "B" suspicious
                  • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:07

                    Dobrze sie czujesz?
                    • goodnightmoon Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:33
                      edelstein napisała:

                      > Dobrze sie czujesz?

                      Dziękuję, czuję się bardzo dobrze.
                      • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:34

                        Smiem watpictongue_out
                        • goodnightmoon Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:41
                          edelstein napisała:

                          > Smiem watpic tongue_out

                          Warum? Przecież pisałaś o kozakach Bognera i że po wytłoczonej literze "B" od razu widać, że taka osoba ma kasę tongue_out

                          forum.gazeta.pl/forum/w,567,147092270,147096623,Re_Jak_wygladaja_bogate_kobiety_.html
                          • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:53
                            EDEL gdzie ty mieszkasz, bywasz? Co to za towarzystwo?smile
                            i ten tekst "widać, ze ma kasę" żenua

                            3 lata temu byłam na spotkaniu handlowym/branżowym w Alpach, towarzystwo - sama śmietanka, kilkunastu właścicieli duzych firm, zajmujących sie eksportem itp
                            Z zonami oczywiście
                            I wyobraź sobie, że nie było futer i metek
                            ludzie ubrani normalnie, normalna odzież narciarska, firm jakich mieli inni turyści
                            nie przypominam sobie ton złota
                            uwierz mi, że w pewnym momencie dochodzi się do etapu, w którym sie nic nie musismile
                            najbardziej "muszą" ci którzy maja niewiele lub zaczynają mieć, bądź ci, którzy nagle wyszli z wielkiej biedy i lansują się juz do końca (mam takich przyjaciół).
                            Pomijam tu wszelkich celebrytów itp. - mam namyśli zwykły lud.
                            zdrugiej strony żeby wyglądać OK (dla ciebie "bogato i kasiaście") naprawde niewiele trzeba, a domu mozna żreć chleb ze smalcem
                            • goodnightmoon neffi79 13.11.13, 13:07
                              neffi79 napisał(a):

                              > 3 lata temu byłam na spotkaniu handlowym/branżowym w Alpach, towarzystwo - sama śmietanka
                              > ludzie ubrani normalnie, normalna odzież narciarska, firm jakich mieli inni turyści

                              Na pewno masz problem ze wzrokiem i jakiegoś tam szczegółu nie dopatrzyłaś wink http://emots.yetihehe.com/3/diabelek.gif
                              • edelstein Re: neffi79 13.11.13, 13:43

                                Alez cos cie w tylek,kluje,czyzby te buty od "B".
                                • goodnightmoon Re: neffi79 13.11.13, 13:52
                                  edelstein napisała:

                                  > Alez cos cie w tylek,kluje,czyzby te buty od "B".

                                  Edel, zapewniam Cię, że nic mnie w tyłek nie kłuje. Mam bardzo wygodne majtki i spodnie.
                                  Kończyny też OK.
                                  Organy wewnętrzne też dobrze funkcjonują.
                                  • edelstein Re: neffi79 13.11.13, 14:01

                                    Robienie za klakiera neffi masz dodatkowo platne?big_grin
                                    • goodnightmoon Re: neffi79 13.11.13, 14:14
                                      edelstein napisała:

                                      > Robienie za klakiera neffi masz dodatkowo platne? big_grin

                                      Nie, robię to za free, dla zabawy.
                                      Jeszcze jakieś pytania? Może listę zrób, bo wątek się rozrasta.
                            • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 13:42

                              Najwyrazniej bywam gdzie indziej niz ty.
                              Jak sie ubiera na narty Jak nie w odziez narciarska?istnieje nienormalna odziez narciarska?nie znam nikogo kto by zakladal futro jadac na narty,ale juz na ogladanie polo na sniegu Jak najbardziej.
                              Z reszta nie wiedzialam,ze wyjazd na narty to cos niedostepnego dla przecietnego czlowieka.
                              Od osoby zracej chleb ze smalcem nie bedzie czuc zapachu kasy.

                              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                              • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:01
                                w sumie nie wiem co chcesz udowodnić?
                                jak narazie dośc niefortunnie pokazujesz swój anormalny materializm + podziw dla rzeczy zewnetrznych
                                no żeby nie było, też jestem materialistkąsmile ale staram by nikt nie czuł ode mnie pogardy
                                zastanawiam się na jakim jesteś "etapie"

                                pe.es. naprawdę mielismy kiedyś klienta, który wyglądał jak lump, serio
                                a zakupu dokonał na bardzo duża sumę
                                gdybym widziała go np. w markecie pomyslałabym, że jakis smieć
                                co sie potem okazało, pan ten, bardzo wykształcony to prezes zarządu pewnej spółki a wychodząc od nas wsiadł do świeżo wypuszczonego wówczas modelu Cayenne
                                i to doświadczenie (jak też jeszcze wiele innych) pokazało mi, że to jednak nie reguła.
                                • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:45

                                  Nie wiem gdzie ty widzisz podziw dla rzeczy zewnetrznych?stwierdzenie,ze widac,ze ktos ma kase nie jest czyms niespotykanym,ani nie Ma nic wspolnego z pogarda.
                                  Tez znam milionera,ktory ubiera sie Jak robotnik,als to jedyny taki przypadek.

                                  "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                                  • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 15:05
                                    no dobra to pewnie wyjątek i twoj i mój milioner

                                    owszem nie widziałam jeszcze osoby zamoznej z brudnymi pazurami i zaniedbanym uzębieniem jednak nie zgadzam sie, że bogaty = dobrze ubrany trzeba miec tez na uwadze brak gustu ludzi zamoznych
                                    bo mozna mieć kase, obwiesić się złotem i odziać w futerko z norek i będzie się wyglądać jak stara niunia z wiejskiego odpustu
                                    • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 15:14

                                      Ale kto twierdzil,ze bogaty=dobrze ubrany?ja twierdzilam,ze u bogatych kase czuc na km,po prostu kase widac i nie objawia sie to wylacznie albo tylko w ubraniach.
                                      • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 15:20
                                        tak, wiem
                                        owszem, to widać po twarzy, ruchach, czasem jednym małym detalu, po zapachu perfum, sposobie bycia etc
                                        oczywiscie nie wiedząc o człowieku nic a nic

                                        > Ale kto twierdzil,ze bogaty=dobrze ubrany?

                                        pisałaś, że nie znasz bogatych lumpów i łachmaniarzywink
                                        więc chyba o odzienie chodziło?
                                        • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 15:23

                                          Bo nie znam,nawet ci najbardziej oderwani od rzeczywistosci preferuja styl na robotnika,a nie na bezdomnego.
                                        • goodnightmoon Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 16:25
                                          neffi79 napisał(a):

                                          > owszem, to widać po twarzy, ruchach, czasem jednym małym detalu, po zapachu perfum, sposobie bycia etc

                                          Kurcze, musicie być wyjątkowo spostrzegawcze.
                                          Mi pewnie daleko do niektórych, co się obracają tylko wśród bogaczy, ale też mam kilku bardzo bogatych przyjaciół. I nijak nie potrafię "wyczaić" tych detali. Zegarek, dobry pasek? Aż takim specem nie jestem.
                                          Nie twierdzę, że wyglądają jak lumpy. Po prostu wyglądają zwyczajnie.

                                          Taka moja bardzo bogata dobra znajoma. Schludna, ładne włosy i paznokcie. Część ubrań szyje u krawcowej, część kupuje w Charles Vögele a część - o zgrozo i hańbo - w Tchibo i NKD. Zapewniam, że stać ją na zakupy u topowych projektantów, ale jej to po prostu nie "kręci".

                                          Ale tak samo ładnie, zadbanie i schludnie wygląda moja koleżanka, ledwo wiążąca koniec z końcem.

                                          A zapachy???? Jak dla mnie Champs-Élysées pachną wcale nie gorzej niż Serge Lutens. Jakichś bardziej luksusowych, kosztujących 1000€ za flakonik nie znam.

                                          Echhhhhh, nie znam się na bogactwie, trudno.
                                          • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 18:01
                                            goodnightmoon napisała:

                                            > Kurcze, musicie być wyjątkowo spostrzegawcze.

                                            wchodzimy załóżmy do galerii w sobotnie popołudnie, starczy kilka chwil i wskazuję Ci ludzi z kasą, nawet byle jak ubranych
                                            ale nie
                                            edel pewnie zrobiłaby to duzo szybciejsmile
                              • goodnightmoon Jak to??? 13.11.13, 14:25
                                edelstein napisała:

                                > Jak sie ubiera na narty Jak nie w odziez narciarska? istnieje nienormalna odziez narciarska?

                                Pare lat temu czytałam obszerny artykuł o norweskim czy fińskim high society.
                                Właśnie było podkreślone, że w tamtym towarzystwie na narty nie wypada ubrać się np. w strój narciarski firmy Nike. Należało odziać się conajmniej w Chanel.
                                Ja nawet nie wiedziałam, że Chanel ma linię ubrań sportowych uncertain
                                • neffi79 Re: Jak to??? 13.11.13, 14:34
                                  oczywiście, że ma , Armani też ma ciekawe kurteczkismile
                              • kolina01 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 16:25
                                Odzież narciarska może też być ta krzykliwa, po której widać kasęsmile Uwielbiają ja zwykle nasi wschodni sąsiedzi i mysmile Chodźby to podróbki były, a żeby było widaćsmile
                                W alpach, najbardziej mi się podoba to, że Niemcy, Włosi, Francuzi - jeżdżą w czy czym im wygodnie i na czym im pasujewink Stare kurtki, często dobre jakościowo, ale wyglądające jak sprzed 20 latwink A najlepszy sprzęt i na odwrótsmile
                                Naszych za to poznać po firmowych, najnowszych ciuchach i sprzęciesmile A przy wejściu do restauracji pyta na wstępie, ile za frytki lub kawę zapłacismile I liczy czy go na nią staćsmile
                                Nie mówię o wszystkich, ale tak często jestsmile Taki już nasz naród, że aby wyglądać "markowo", potrafią kredyt wziąćsmile Zastaw się, a postaw sięsmile
                                Na szczęście mi to zwisasmile Na zakupy chodzę zawsze w wytartych jeansach i softshelu, w którym mi wygodniesmile Na markowych ciuchach mi wogóle nie zależy, buty kupuję zawsze skórzane, torebki też, bo uwielbiam ich zapach, a biżuterię uwielbiam drobną, niekrzykliwą, ale ze szlachetnymi kamieniamismile
                                Olewam to co myślą o mnie paniusie w butikach, oceniając mój wygląd i portfel za mizernysmile
                                Jestem ostatnio pod wrażeniem obsługi w niektórych sklepach, takich jak np. Kazar - dziewczyny skakały koło mnie jak koło księżniczkismile Podsłuchałam potem, że bały sie, nadejścia "tajemniczego klienta"smile który ich obsmaruje u szefowejsmile Chyba to coraz częstsza praktyka kontroli jakości sprzedażysmile
                                • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 18:08
                                  kolina01 napisała:

                                  > Odzież narciarska może też być ta krzykliwa, po której widać kasęsmile Uwielbiają
                                  > ja zwykle nasi wschodni sąsiedzi i mysmile Chodźby to podróbki były, a żeby było
                                  > widaćsmile

                                  o tak, radzieccy towarzysze nie przebiją nikgo. nie tylko na stoku.
                                  kobiety zwykle prezentują kicz a faceci...nie wiem do czego to porównaćtongue_out
                                  ale są też fajni ruscy milionerzy, oj fajni sąsmile

                                  > Naszych za to poznać po firmowych, najnowszych ciuchach i sprzęciesmile A przy wej
                                  > ściu do restauracji pyta na wstępie, ile za frytki lub kawę zapłacismile I liczy c
                                  > zy go na nią staćsmile

                                  tak, to prawda! i najlepiej jeszcze to puścić na fejsa coby cała hołota (znajomi) zobaczyłabig_grin

                                  > Nie mówię o wszystkich, ale tak często jestsmile Taki już nasz naród, że aby wyglą
                                  > dać "markowo", potrafią kredyt wziąćsmile Zastaw się, a postaw sięsmile

                                  big_grin mam to w najbliżzej rodzinie, na żywo, pełen livesmile

                                  > Jestem ostatnio pod wrażeniem obsługi w niektórych sklepach, takich jak np. Ka
                                  > zar - dziewczyny skakały koło mnie jak koło księżniczkismile
                                  Ja też uwielbiam polski Kazar, włąsnie za obsługe między innymi!

                                  > Chyba to coraz częstsza praktyka kontroli jakości sprzedażysmile

                                  To stara metoda i bardzo powszechna. Wprowadza stres wsród personelu ale cóż, jak ktoś dobrze pracuje to sie nie ma czego bac
                            • viviene12 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:51
                              I wyobraź sobie, że nie było futer i metek
                              > ludzie ubrani normalnie, normalna odzież narciarska, firm jakich mieli inni tur
                              > yści
                              > nie przypominam sobie ton złota

                              nie no, jezdza a w zasadzie sie lansuja na stokach z kieliszkiem szampana
                              zazwyczaj gawariat pa russki

                              > uwierz mi, że w pewnym momencie dochodzi się do etapu, w którym sie nic nie mus
                              > ismile

                              zgadzam sie
                              pewnie, ze nie beda chodzic w ciuchach z tchibo, ale nie za wszelka cene chca wygladac jak Familie Geissen
                              >
                              >
                          • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 13:22
                            Bo widac,tylko,niektorzy nie wiedza co to "B".
                            • goodnightmoon Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 13:50
                              Nie rozumiem zatem, dlaczego pytasz mnie o samopoczucie i wątpisz, że jest dobre.
                • franczii Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 14.11.13, 10:58
                  Zgadzam sie, ze pieniadze widac ale po pierwsze zeby akurat zrobic zakupy w sephorze czy sieciowce nawet nie podrzednej typu hm, zara a w sredniej nie sa potrzebne jakies duze pieniadze. Po drugie panienki pracujace w tych sephorach i innych sa zbyt prymitywne zeby zauwazyc kase u klienta ktory nie wali metkami i zlotem po oczach.
            • agaja5b Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:13
              edelstein napisała:

              >
              > Jematki to Jak Julia R.z Pretty Womenbig_grinjak ktos dobrze zarabia,to to widac,eks
              > centrycy chodzacy w lachach to rzadkosc.
              Z moich sklepowych doświadczeń w pewnej znanej warszawskiej galerii najbardziej odstawiony był zawsze półświatek, a oprócz tego jednorazowo najwięcej kasy zostawiały niepozorne szare myszki.
              • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:33
                Ja mam zupelnie inne doswiadczenia,ale nie z galeriibig_grin
      • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:39

        Zastanawiam sie Jak musialas wygladac,ze uznala,ze nie stac cie na perfumy.
        • melancho_lia Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:41
          Normalnie. Jak ktos buraczany jest to nawet płaszcza od Prady nie pozna.
          • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:50
            Ahabig_grin
        • premeda Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:03
          Ja tam często wyglądam lekko podejrzanie mam taka zmenelowaciałą ulubioną kurtkę, która gniecie się od wszystkiego odkąd ją wyprałam w pralce po oblaniu benzyną. Do tego często gęsto śmigam w trampkach z bazarku za 60zeta, torebkę mam od teściowej za 40zeta z lumpeksu (pora ja wywalić bo jest bez dna i tylko dorzucam kolejną rzecz w jej czeluście, a pózniej przez godzinę szukam w niej telefonu). Nie bedę lepiej ubierać się do pracy, gdzie mogę w każdej chwili zostać oblana jakimś olejem, wleźć w smar czy inne cholerstwo. Co nie przeszkadza mi leźć do banku i grubą kasą szastać.
          • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:27
            premeda napisała:

            > Ja tam często wyglądam lekko podejrzanie mam taka zmenelowaciałą ulubioną kurtk
            > ę, która gniecie się od wszystkiego odkąd ją wyprałam w pralce po oblaniu benzy
            > ną. Co nie przeszkadza mi leźć
            > do banku i grubą kasą szastać.
            no i dokładnie - śmiech na sali, stroić sie w złoto na zakupy,
            mi ta chęc mini lansu juz daawno przeszła
            nadszedł czas, ze nie trzeba juz nic nikomu udowadniaćtongue_out
            • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:54

              No coz,jesli dla kogos dopiero ustrojenie sie w zloto powoduje klik w makowce,ze ktos jest bogaty to trudno.
              • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:55
                "złoto" jest tu metaforą, bo ja złota nie lubięsmile
            • totorotot Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 21:44
              > nadszedł czas, ze nie trzeba juz
              nic nikomu udowadniaćtongue_out


              No w końcu zakumalas smile
              Jeszcze nam tu na naczelną feministka forum wyrośniesz, tylko musisz zapuścić włosy na nogach i bobrze
    • blond_suflerka Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:25
      Daj spokój. Prawda jest taka, że jeśli ktoś zachowuje się w ten sposób to nie jest to na tyle sensowna osoba, żeby w jakikolwiek sposób przejmować się jej słowami.
      To jest po prostu kompletny brak przyzwoitości i empatii. Zdarza się, tacy ludzie też są na świecie ale należy im tylko współczuć i cieszyć się, że nie jest się aż tak ograniczonym.
    • lelija05 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 09:45
      Laski muszą sobie jakoś odreagować, że ty możesz się bujać po sklepach o 19 w niedzielę, a one muszą pracować za śmieszne pieniądze.
      A to chyba najprostszy sposób, by podnieść sobie samoocenę, wyśmiać kogoś.
      Olej i bądź ponadto.
      • amy.28 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:00
        Panny zarabiają pewnie z 1500 brutto i tyrają świątki piątki niedziele więc muszą sobie jakoś podnieść samoocenę udając jedna przed drugą, że są lepsze.
        Jak cię to boli albo chcesz dogryść panienkom - pismo do kierownictwa że dziewczyny pracujące wtedy a wtedy wyśmiewały się z klienta działając na szkodę firmy. I proste.
      • olewka100procent Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:03
        właściciel tej marki jest u nas w regionie nazywany królem chińskiego obuwia, a swoją kariere zaczynał na bazarze właśnie sprzedając buty z łóżka polowego. Teraz jego butopodobne produkty reklamują ,, gwiazdy,, a my lecimy do sklepu i czujemy się światowi no bo przecież pani A. je nosi
      • pearlinee Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 11:04

        Wysyłanie pism nic nie da, w CCC mają taki niedobór pracowników, że zwalniają chyba tylko tych co kradną i sikają do butów. Na wszystko inne niestety, przymykają oko. Mają te swoje śmieszne standardy z cyklu: na każdej strefie powiedz "dzień dobry" (strefy - dział męski, damski, dziecięcy itp - każda laska odpowiada za jakąś), nawiązuj kontakt wzrokowy i takie tam inne. I takie wytyczne słyszy dziewczyna na tzw dniu próbnym. Jak już zostaje przyjęta, pierwszego dnia słyszy: "pilnuj przedewszystkim, żeby nie kradli bo braki pociągają nam z pensji." Tam te buty sprzedają się same, bo są tanie, mają tzw modny wzór no i skórzane bywają jak na 250 zł za kozaki - dość solidne - w sensie sezon zdarza im się przetrwać . Zachowanie paniuś prostackie, ale one tam dostają ok 1000 na rękę (nikt tam nie ma umowy na cały etat, tylko na 3/4), pracują po 12 godzin dziennie i czasem z tej baznadziei im odbija.
        • premeda Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:41
          Ta laska na każdej strefie (działająca raczej odstraszająco, bo nie lubię gdy mi ktoś na ręce patrzy jakbym chciała kozaka za pazuchę wsadzić), a niedobór pracowników mi się kłóci. Ich tam od groma jest. Wolę Deichmana, gdzie mogę sobie przebierać i wybierać wśród pudełek i nikogo na plecach nie czuję. Zwłaszcza, że ja najpierw szukam swojego rozmiaru (36), a tego w połowie modeli już nie ma i dopiero potem wybieram buty, które mi pasują.
          • pearlinee Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:56
            Muszą stawiać laskę na każde strefie, bo właśnie jest wielu amatorów tzw jumnięcia kozaków. W weekendy bywają naprawdę spore braki i praca w ccc polega głównie na staniu na kasie, pilnowaniu przed złodziejami i rozpakowywaniu towaru (mają zakręcony system układania pudełek). Obługa klienta zawsze na ostatnim miejscu niestety. I braki w ludziach polegają na tym, że większość ludzi tam popracuje miesiac i ma dość i ucieka.
    • 1rudyrydz ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 10:30
      W perfumerii Do...... Było to dobrych kilka lat temu kiedy faktycznie byłam biedna studentką i to było widać ale chciałam sobie sprezentować raz fajny perfum. Do dzisiaj nienawidzę tej perfumerii! i omijam ja szerokim łukiem! Skończyłam studia, zarabiam dobrze, mój juz majowy mąż francuz bardzo, bardzo dobrze jak na polskie standardy(więc fortunta kołem się toczy)ale oni mnie potencjalnego, przyszłego klienta odstraszyli tak, ze nigdy wiecej moja noga tam nie postanie. Głupie dziewuchy nie zarabiaja kokosów, również najniższe krajowe, a maja czelność segregować w jakikolwiek sposób ludzi.
      • 1rudyrydz Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 10:33
        I znam wiele bardzo dobrze sytuowanych ludzi po których nie widac ich dobrej sytuacji materialnej.
        • lelija05 Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 10:38
          Ja też i to całkiem sporo. Zastanawiam się z czego to wynika, czy to celowe działanie - żeby tej zamożności nie było widać, czy po prostu osoby te mają w nosie, to co zakładają na siebie, mając poważniejsze sprawy na głowie.
          • neffi79 Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 10:42
            bo jak ktos nie ma, to musi pokazać, że ma - a jak ktoś ma, to juz nic nie MUSIwink
        • edelstein Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 12:16

          A ja znam takich po ktorych widac.Jedyne co mi przychodzi do glowy to to,ze nie macie wprawnego oka.
          Jak czxtam o tych milionerach co,wygladaja Jak lachmaniarue to zastanawiam sie gdzie takowi bywaja.

          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • ichi51e Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 15:07
            Po mnie nie widac - ale jam jest lachmaniarka dziwak i nie lubie z domu wychodzic...
          • kota_marcowa Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 16:44
            No ja znam większość takich, po których nie widać. Co nie oznacza oczywiście, że wyglądają jak bezdomni, ale po prostu normalnie. Znam kilku po których widać, ale to najczęściej osoby, które w krótkim czasie dorobiły się dużych pieniędzy i chyba zachłysnęły tą kasą.

            P.S. Znam właściciela jednej z bardziej znanych marek w Polsce, który ma obecnie kilka fabryk i ubiera się w ciuchlandach, faktycznie na prezesa nie wyglądawink
            A twórca ikei jeździ 20, czy 30 letnim volvobig_grin
      • lady-z-gaga Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 10:49
        >chciałam sobie sprezentować raz fajny perfum.
        Skończyłam
        > studia, zarabiam dobrze, mój juz majowy mąż francuz bardzo, bardzo dobrze jak n
        > a polskie standardy(więc fortunta kołem się toczy

        A studia ciekawe były?
        • crises Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 11:19
          > A studia ciekawe były?

          Przynajmniej wiemy już, że nie polonistyka.
          • neffi79 Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 11:31
            zazdrośnice
            jest taka maść - maść na ból d..py
            chyba wiadomo o co kaman, i pisac wiecej nie trzeba bo znowu moderatur usunie mojego posta!big_grin
            • lady-z-gaga Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 11:38
              tak, zazdraszczam zwłaszcza tego francuza majowego
              i tych studiów, co wypuszczają funkcjonalnych analfabetów wink
              • ioanna80 Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 12:09
                Dzięki zgaga big_grin
                Ja tak czesto slysze o perfumie, ze juz sie zaczelam zastanawiac czy moze to ja jestem niedouczona wink No ale ja mieszkam tam, gdzie ludzie chodzą na pole, to sie chyba jakoś laczy...
                • lady-z-gaga Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 12:18
                  na pole to jest regionalizm, ale perfum z pewnością nie smile
                  • keszurka Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 12:51
                    Ale może się okazać innowacją językową - celowym minięciem się z normą językowąwink.
                    Może taki jej wpadł do głowy chwyt językowy, skąd wiesz?
                    Ja czasem tak robię, świadomie, z humorem - znajdują się ludzie, którzy tego cudzysłowu tam nie dostrzegą;P. Ale czy to moja wina?
                    • ioanna80 Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 19:40
                      Ale wtedy calosc wypowiedzi jest na pewnym poziomie - powiedzmy - ironii czy mrugania okiem. Tu tego nie dostrzeglam, na pewno przez brak mimiki towarzyszącej wink
              • 1rudyrydz Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 14:33
                Dziewczyno zajmnij się swoim życiem, a nie moimi wpisami na forum.
                • 1rudyrydz Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 14:34
                  ZAJMIJ ups strasznie mi przykro za kolejna literówkę i to że nie reprezentuje na forum poprawnej polszczyzny..
                  • bell82 Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 14:56
                    Kolejna literówka?? big_grin Czyli miało byc fajny perfumy??? hahahahahhahaha ojojoj
                    • 1rudyrydz Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 14:58
                      No widzisz, ze wsi pochodzę ale jak sie potrafiłam ustawić w życiu...
                      • bell82 Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 15:06
                        No właśnie widać te wyłażące kompleksy big_grin
                        • 1rudyrydz Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 15:07
                          Raczej nie smile
        • 1rudyrydz studia były bardzo ciekawe 13.11.13, 14:31
          Tak, bardzo ciekawe! skończyłam medycynę, dostałam się na rezydenture, prowadzę z narzeczonym działalność gospodarczą i uczę się francuskiego, bo niedługo się wyprowadzamy więc polski wystarczy mi na takim poziomie jakim jest smile
          • edelstein Re: studia były bardzo ciekawe 13.11.13, 15:20

            To w koncu narzeczony czy maz i jeszcze francuz,rozumiem w Pl id urodzenia ten francuz a ty nawet jego jezyka nie znasz.
            Co za bajki.
            • 1rudyrydz Re: studia były bardzo ciekawe 13.11.13, 15:30
              Może moje posty najpierw z forum przeczytaj? jest przeciez wyszukiwarka? jestem zaręczona, staramy się o dziecku, ślub w maju
              • annajustyna Re: studia były bardzo ciekawe 13.11.13, 16:52
                A musisz az tak szczegolowo o sobie na forum?
              • edelstein Re: studia były bardzo ciekawe 13.11.13, 19:32
                Na serio myslisz,ze jestes tak fascynujaca,by uzywac wyszukiwarkibig_grin
        • kamelia04.08.2007 Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 21:22
          lady-z-gaga napisała:

          > >chciałam sobie sprezentować raz fajny perfum.
          > Skończyłam
          >



          lady zgaga i inne zlosliwce, chyba macie dzisiaj zgage i wam inteligencje przycmilo.
          Nie kumacie, ze ten "fajny perfum" to taka konwencja, podobnie jak "telewizornia", "po pierwsze primo" itp. Kurcze, az wali po oczach, ze dziewczyna uzyla tego okreslenia zartem.

          Nie wiedzialam tez, ze maz Francuz moze tak rozjuszyc pewna swojej wartosci i pozbawiona kompleksow ematke. Rozdziobaly yscie ja najchetniej
      • bell82 Re: ja tez tak kiedys zostałam potraktowana 13.11.13, 14:50
        A co to takiego ten perfum???
    • angazetka Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 10:43
      Ja pierd... Czego tu się wstydzić? Niech się one wstydzą.
      • mx3_sp Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 11:00
        no, ale niestety ja do tych krezusów nie należę co to setki wydają na pierdołki, ale chęć kupna butów za 300 zł miałam. Faktycznie może osoba kręcąca się przy półkach z Lasockim z bazarową torebką to nie jest target ccc.
        • pearlinee Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 11:06
          taaaaa bo na forach to nikt nie kupuje w ccc bo to "tani badziew", ale na weekendach w ich sklepach to przejść się nie da, tyle ludzi wink
        • angazetka Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:23
          A co to je niby obchodzi? Naprawdę, nie powinnaś mieć poczucia winy czy coś.
    • goodnightmoon Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 11:30
      Nie przejmuj się, wygodnie Ci z torbą za 30 zł to noś, kup najwyżej buty w innym sklepie smile

      A odnosząc się do wszystkich postów, nie tylko autorki - a co, jeśli klient jest właśnie taki, na jakiego wygląda? Czy biedny student, emeryt czy bezrobotny nie może zostać normalnie potraktowany i obsłużony?

      Widocznie ja, będąc biedną studentką, miałam szczęście do profesjonalnych ekspedientek. Nie pożyczałam ubrań i dodatków od rodziny, jak szłam na zakupy i chyba jasne było, że np. 300 zł na perfumy musiałam przez jakiś czas odkładać, ale jak już po nie przyszłam to zawsze byłam miło obsłużona.
      Raz się zdarzyło w perfumerii, że ekspedientka namówiła mnie na inną szminkę, powiedziała: "Niech pani kupi tę, jest o połowe tańsza a tak samo dobra".
      • mx3_sp Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 11:46
        ale ja, oprócz tej nieszczęsnej zwykłej torebki nie wyglądałam jak lump, litości. Łaziłam wcześniej po innych butikach i nie zwracałam na siebie uwagi ( nie zauważyłam przynajmniej). Obgadana została właśnie torebka, która "aż bije szykiem po oczach" ( cytat ccc).
        • goodnightmoon Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:32
          mx3_sp napisała:

          > ale ja, oprócz tej nieszczęsnej zwykłej torebki nie wyglądałam jak lump, litości.

          Moja wzmianka o wyglądzie nie była do Ciebie.

          Poza tym, skąd natychmiastowe skojarzenie, że niezamożny człowiek musi wyglądać jak lump?
          Często tacy właśnie ludzie szczególnie dbają o to, żeby wyglądać schludnie.
    • agaja5b Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:25
      Weź przestań. Od dzisiaj masz chodzic z ta torebką dumna jak paw, ematki cię namaściłysmile
      • mx3_sp Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:30
        ok
    • kosmitka06 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:30
      Nie masz się czego wstydzić! Czasami takie "bazarowe" torby są o wiele fajniejsze/poręczniejsze itp. od tych z wyższej półki.
      Wiesz... jak ktoś ma czasami więcej jak na obiad to głową niebo chce przebić. A idę o zakład że nie raz te panie właśnie takie "bazarówki" nosiły!

      Ja poszłabym do kierownika sklepu bo praca tych pań polega na czymś innym!!!
      • olewka100procent Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:40
        dla mnie bazarowa bluzka a kupiona w sieciówce nie różni się niczym , ta sama chińszczyzna. u mnie na bazarku ubrania są w większości made in turkey, moim zdaniem jakość jest o niebo lepsza. Moja mama kupiła sobie na bazarze kurtkę polskiego producenta, i to nawet nie ma porównania do galeriowych szmat, wykonanie bardzo staranne, każde przeszycie, każdy szczegół, zamek dobrej jakości. Więc nie ujmujmy tutaj bazarowym ciuchom- oczywiście fajnym gustownych, a nie różowej bluzce z cekinami
      • mx3_sp w sumie skąd wiedziały, że to nie markowa 13.11.13, 12:48
        prawda?
        • miramae Re: w sumie skąd wiedziały, że to nie markowa 13.11.13, 14:14
          Niektóre panie ekspedientki w sklepach maja radar w oczach i potrafią poznać czy coś jest drogie, bardzo drogie czy <pfuj> - tanie. Doświadczyłam kiedyś na sobie w ten sposób, że wybrałam się na zakupy z moim zamożnym znajomym. W sumie ubawiłam się setnie - panie ekspedientki prawie mdlały na jego widok (no, uściślijmy na widok jego portfela), tratowały rzucając się pokazywać płaszcze/walizki czy co on tam kupował.
          Ponieważ mam w nosie co inni o mnie myślą (w sensie ubrania a świecenia metkami nie praktykuję) mnie również spotkała śmieszna sytuacja w Home Broker. Był to czas kiedy poważnie rozważaliśmy z mężem możliwość przeprowadzki z powrotem do Warszawy (teraz mieszkamy na przedmieściach) i kupna mieszkania w centrum. Miski z HB traktowały mnie lekceważąco do momentu, kiedy wyjawiłam wreszcie nasze zarobki oraz fakt, że kredyt to może weźmiemy (a może nie) na 1/10 wartości mieszkania. Biedaki poczuły, że popłynęły i na pożegnanie wydarło im się żałosne "ale może jeszcze kiedyś pani do nas wróci"big_grin.
    • jagienka75 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:55
      szkoda że nie zapytałaś tych kretynek, na jaką torebkę jej stać za tą najniższą krajową, którą im płacą ( bo więcej nie zarabiają).
      w mojej miejscowości jest takie miejsce z ciuchami/bielizną, gdzie panie też zadzierają nosa i mierzą każdego pogardliwym wzrokiem od góry do dołu. to się czuje/widzi przy samym wejściu, ale ja mam na to wywalone.
      jak będę chciała, to pójdę tam w worku na ziemniaki/z kalesonami/majtkami na głowie i nic im do tego.
      nie szata zdobi człowieka.
      • mx3_sp Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 13:03
        oj żebym była tak wyszczekana to ten wątek wyglądałby inaczej.
    • keszurka Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 12:56
      A perfumeria fHancuska na es?
      Tam jest mierzenie wzrokiem dopiero. Wchodzisz i wiesz, że mają światło, w którym widać każdy wyprysk. I potem te ich żarty: Przychodzi baba do Sep***y i mówi.
      Nie, tam nie ma się prawa nie wiedzieć. Nie daj bóg pomylić nazwę, źle przeczytać. Choć są i plusy, po takiej klientce, panie będą miały zrobiony dzień i resztę dnia spędzą z uśmiechemwink.
    • katiko Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 13:39
      Ja mysle, ze to jest po prostu nie tylko obsluga klienta ale po prostu kultura wlasna pracownikow, i brak umiejetnosci sprzedazy.
      W sumie zdalam sobie sprawe, ze wszystkie najdrozsze kosmetyki, ubrania czy dodatki kupilam za granica. Najlepsza obsluga klienta z jaka sie spotkalam to w Japonii.
      W Polsce, w Niemczech czy we Francji tragedia.
      W Stanach, w dobrych sklepach super.
      Mi zdarzylo sie, ze kupilam cos nad czym tylko sie zastanawialam, wlasnie dlatego, ze osoba obslugujaca byla przemila, fachowa i nie nachalna. Dodam, ze w zyciu mialam i okresy biedy i super zarobkow - ale bez wzgledu na zarobki zawsze kupuje produkty dobrej jakosci, czesto markowe ale niekoniecznie. Chodzi mi o jakosc, wygode i klasyke. Nawet w kryzysie podejmowalam dodatkowe prace i oszczedzalam by kupic cos porzadnego. A porzadne rzeczy dostawlam zarowno w butikach jak i w duzych supermarketach.
    • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 13:57

      Jestes pewna,ze zadna podrobka?bo 99%torebek z bazarku da wzorowane na roznych drozszych markach.
      Sa torebki,ktore bija po oczach tandeta,bywa.
      • mx3_sp Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:13
        na bank to żadna podróbka, przynajmniej żadne CC, dior czy coś, nie ma żadnego znaku, wzoru, loga, coś w ty stylu: Tandeta? https://img08.tablica.pl/images_tablicapl/96578545_1_644x461_torebka-braz-czekolada-jesien-gdynia_rev001.jpg
        • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:19
          o kurczęuncertain
          • mx3_sp Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:21
            weź pod uwagę, że ta na foto jest pusta, a ja pasek mam dłuższy jeszcze. Prada to to nie jest, ale na te deszcze pasuje.
            • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:29
              chwila, chwila chwila
              bo ja chyba troche nie jarze
              weź powiedz, że zartujesz, że piszesz o tym bo nuda i w ogólesmile
              bo jak dotąd widzę, że boli Cię ta sytuacja i bardzo się nia przejełaś
              • morgen_stern Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:38
                Trolluje, luz smile
        • agaja5b Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:36
          Zarąbista torba jak dla mnie, ale nie o to chodzi, ładna czy nie (bo jednemu ładna a drugiemu nie), po prostu laski z salonu mocno podpadły takim zachowaniem w miejscu pracy, bo nie mają do tego prawa i mimo ze twoja torba mogła się im nie podobać to "morda w kubeł" , bo takie są cywilizowane zasady zachowania.
        • edelstein Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:48

          Widywalam gorsze.
        • kamelia04.08.2007 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 21:35
          mx3_sp napisała:

          > na bank to żadna podróbka, przynajmniej żadne CC, dior czy coś, nie ma żadnego
          > znaku, wzoru,


          o j p, dziewczyno, jesli to ty, to bardzo ladnie wygladalas z ta torba. Domyslam sie, ze milas jeszcze jakies odzienie wierzchnie.

          Ten rodzaj toreb, tzw. mala listonoszka jest zawsze modny, a jako dodatek odswieza/odmladza caly wizerunek wlascicielki.

          Trzeba miec na prawde chamski gust, by wysmiac taki rodzaj torby. Ciekawe jak wyglada fajna torba wg.tych glupich dziun.
    • lady-z-gaga Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:12
      I czym Ty się przejmujesz? Twoja torba, nawet jesli brzydka, nie jest jedyna na tym swiecie, zasługująca na krytykę smile problem nie w torbie, ale w tych panienkach i ich mentalnosci
      Myslisz, ze jakbys miała inną, to by jej nie obgadały? One pewnie obgadują i tych, co mają na sobie rzeczy z bazarku, i tych, co samą wyższą półkę noszą - tylko każdego inaczej.
      olac i zapomnieć smile
      • mx3_sp Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:15
        problemów ze snem przez to nie mam, ale butów też tam nie kupiłam.
    • morgen_stern Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:21
      Naprawdę wszystkie uwierzyłyście w tę historyjkę?
      • mx3_sp Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:28
        a czego Ci w niej brakuje?
      • iwoniaw Si non e vero e ben trovato 13.11.13, 14:28
        Może i autorka wątku chciała tylko zagaić przy złej pogodzie do kawy przed kompem, ale za wiele razy byłam w sklepach nieodpicowana na wysoki połysk, by historyjka wydała mi się czczym wymysłem. Zresztą inne opowieści w wątku, które sprowokowała, też uważasz, że wszystkie wymyślone?
        • morgen_stern Re: Si non e vero e ben trovato 13.11.13, 14:29
          Nie, ale ta mi nie pasuje, szczególnie w odniesieniu do tej konkretnej autorki wink
          • mx3_sp Re: Si non e vero e ben trovato 13.11.13, 14:39
            a w jaki sposób jestem tak szczególna, że nie pasuje Ci moja historyjka. Napisałam co zaszło, w jakiś sposób zakuło mnie i tyle, resztę same komentowałyście.
        • mx3_sp Re: Si non e vero e ben trovato 13.11.13, 14:39
          nie, nic tu nie jest wymyślone,a tym bardziej nie do końca.
    • peggy_su Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 14:32
      Nie rozumiem tej dyskusji - po kim widać bogactwo, a po kim nie widać. Ludzie niemajętni też czasem robią zakupy i sprzedawcom powinno zależeć również na nich.
      Po mnie nie widać bogactwa, bo bogata nie jestem. Ale czasem idę sobie kupić perfumy, skórzaną torebkę czy coś tam innego. Mam kasę, którą zamierzam wydać. Może jakaś pancia poczuje się lepiej mierząc mnie wzrokiem, jej problem, ale chciałam dać jej zarobek i już tego nie zrobię. Proste. Sama sobie pancia szkodzi takim ocenianiem.
    • kadfael Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 15:48
      Powiem szczerze - bogaczką nie jestem, lumpem też nie, ot taka średnia krajowa... nigdy, ale to nigdy nie zdarzyło mi się w sklepie, żeby sprzedawczynie potraktowały mnie niegrzecznie czy lekceważąco. Nie wiem - może groźnie wyglądam? wink Fakt prawie nie noszę ciuchów z sieciówek, bo nie lubię, ale to co noszę, to nie jest też jakaś górna półka.
      • premeda Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 17:33
        U mnie jest taki sklep, gdzie w ładną pogodę stoją sobie dwie laski pod sklepem, palą fajki i każdego przechodnia mierzą z góry na dół. Klientek w tym sklepie nie widuję. Za to wszystkie znajome omijają, go ze względu na obsługę he, he.
    • kota_marcowa Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 16:50
      Sklepu z 3 literkami też nie lubię, a buty z tegoż sklepu, marki na L, oskalpowały mi pięty. Dosłownie, do mięsa. To był jedyny zakup w moim życiu tam. To już jak mam kupować coś z podobnej kategorii cenowo jakościowej, to milion razy wolę Deichmanna.
      A jak chciałaś wydać 3 stówy na buty, to spokojnie można za to kupić całkiem przyzwoite buty jakiejś lepszej firmy.
      I też mam sklepy na czarnej liście, ale akurat nie z powodu obsługi, pod tym względem jakoś zawsze miałam szczęście.
      • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 18:12
        ale w deichmanie są buty na manekina a nie na człowieka
        nie dość, że prymitywnie wykonane
        to jeszcze ten design
        jak za 19.99PLN z chińskiego bazarku

        widziałam tam dawno temu jakąs serię prozdrowotną (pewnie wygodne) ale niestety fason jak dla 70 letniej schorowanej babki
        • kota_marcowa Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 19:58
          Ale i tak 100 razy lepsze niż z 3 literekuncertain
          A w ogóle za ok 2 stówy już można kupić skórzane buty w jakimś butiku, całkiem przyzwoite i dużo lepsze niż z sieciówki.
          • neffi79 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 22:27
            bez obrazy ale buty z typowych, popularnych sieciówek to zwykły shit
            i deichmann ,3 litery i cała reszta
            brzydkie i ten smród chińskiego kontenera
            • kota_marcowa Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 23:44
              Też tak sądzę, ale do 3 literek jestem wybitnie uprzedzona uncertain
    • wzeta Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 17:00
      Ja mam szefa po którym absolutnie nie widać kasy choć jej ma b.dużo, do pracy chodzi w swetrze i w starych jeansach, tylko na oficjalne zebrania/spotkania ubiera się w dobry garnitur. Samochodem jeździ takim, że każdy z jego pracowników ma kilka klas lepszy, ale on ten swój lubi i jest mu w nim wygodnie. Żony nie posiada, dzieci też, całe jego życie to firma.
    • vilez Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 17:14
      Bo człowieka zatyka na takie prostactwo. Tak właśnie jest z normalnym człowiekiem. Z Tobą jest wszystko ok. Najprawdopodobniej te pustaki nawet sobie nie zdają sprawy z tego, co narobiły.
    • kkalipso Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 13.11.13, 22:50
      Szkoda, jak każdy będzie tak wychodził ze spuszczoną głową to panny będą czuły się bezkarne.

      Trzeba było pozawracać im trochę gitarę, zmusić do poprzynoszenia 20 par butów, nabałaganić trochę w sklepie a na koniec stwierdzić , że właśnie te zamówisz w interneciebig_grin

      • ponis1990 Re: Wyśmiały mnie w sieciówce 14.11.13, 11:33
        Ja obstawiam, że wcale nie musiałaś obmyślać tej historyjki wink Znam takich. Jak studiowałam, to wybijającym się zajęciem sporej grupki moich znajomych z grupy poza nauką, oczywiście było objeżdżanie kogoś ,,ty widziałeś, ale ona wygląda w tej kurtce'', ,,Jezu ona chyba przytyła'', ,,boże, co za tandetne spodnie jak ona w tym chodzić może''. Prawie sto procent z nich dorabiało sobie w sieciówkach na weekendy, bo tam studentów przyjmują jak lecismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka