anorektycznazdzira
13.11.13, 21:39
Mój szef. Usiłuje wszystkimi metodami wprowadzić terror, ponieważ pragnie posłuchu. Tak mi się wydaje, że z kolei posłuchu pragnie dlatego, że podejrzewa spiski chęć wydudkania go z każdej strony i przez każdego. Ten terror nawet mu się udaje, bo potrafi być wyjątkowo nieprzyjemny, jest też człowiekiem bardzo "ustosunkowanym" w naszym środowisku, i na tym też jedzie.
Parę punktów prawa pracy już złamał moim zdaniem, np. wyegzekwował prywatne numery pracowników do kontaktu dla siebie oraz awanturował się o to, ze ktoś był chory (na L4 czyli). Awantury ciągle urządza zresztą, bo czego ludzie nie zrobią, to jest źle. Związku między tym, że jest źle a tym, że nie sprecyzował o co mu chodzi nie wyłapał na razie.
Ja qrvicy dostaję, reszta chyba też.
Zastanawia mnie, czy takie obsesyjne kontrolowanie, sterowanie ręczne, czepialstwo z premedytacją, upatrywanie sobie wrogów wewnętrznych i zewnętrznych to objawy narastania jakiejś paranoi.
Czego mu dosypać do kawy, droga redakcjo.