kocianna
14.11.13, 09:05
W mojej pracy obowiązuje dress-code, bardzo surowy (reguluje wysokość obcasa, liczbę elementów biżuterii i sposób jej rozmieszczenia, rodzaj rajstop etc.). Oczywiście, kiedy sytuacja tego wymaga, tzn. reprezentuję firmę na zewnątrz albo mam spotkanie z klientem, stosuję się do tych zasad bez szemrania. Ale na codzień mogę sobie pozwolić na odrobinę luzu i ekstrawagancji. Nie na tyle, żeby przyjść do pracy w dżinsach, ale np. mogę założyć jakieś odjechane korale, które da się szybko zdjąć "w razie czego".
Podpowiedzcie mi jakieś stylizacje, przełamujące garniturek...