paul_ina
15.11.13, 13:55
"Moje życie jest jak ciężka, wielka walizka. Dotąd taszczyłam ją za sobą w miarę sprawnie, bo walizka miała kółeczka. Teraz ciągnę tobół szurający po ziemi. Zaraz na tej ziemi pojawią się kamienie. Jestem zmęczona. I tak będzie już zawsze."**
Tak napisała koleżanka na blogu. Piękne słowa, jak nic oddają istotę jesiennego samopoczucia.
Czujecie się czasem podobnie? Jakie macie sposoby na podrasowanie swojej życiowej "walizki"? Jak ratować się przed listopadową depresją?
**balladaozakrecie.blox.pl/html