Dodaj do ulubionych

Wspólne zainteresowania

23.11.13, 19:19
Przeczytałam sobie wątek o limitowaniu rozrywek, czasu na hobby partnerowi. A są takie ematki, które mają wspólne zainteresowania z mężem i w związku z tym spędzają razem z rzeczonym big_grin dużo wolnego czasu? Seks się nie liczy jako hobby tongue_out
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 19:21
      Granie razem na komputerze się liczy? wink
      • kropkacom Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 19:23
        Może być...
      • jola-kotka Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 19:25
        Seks i informatyka obydwoje jesteśmy informatykami i tutaj razem walczymy.
    • melmire Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 19:29
      RPG i planszowki smile RPG to dwa wieczory razem ze znajomymi, planszowki - w zaleznosci od okolicznosci smile
    • srubokretka Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 19:31
      my spedzamy kazda wolna chwile razem. Moja tesciowa strasznie narzekala na to, jeszcze przed naszym slubem. Ja bardzo lubie jego towarzystwo. A on? Zawsze planuje cos ,biorac mnie pod uwage, wiec chyba mu nie przeszkadzam.
      • srubokretka Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 21:04
        dodam, ze to byl jeden z glownych powodow, dla ktorego wybralam go na meza. Nie wyobrazam sobie zajmowac sie swoimi pasjami podczas gdy maz na ryby sobie jezdzi (wlasnie tak bym miala z ostatnim ex).
    • guderianka Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 19:36
      my z racji dzieciarów nie możemy spędzać wspólnie wolnego czasu poza domem. Gdybyśmy mogli to bylibyśmy razem na siłowni oraz na basenie, nad jeziorem-ja pływam, M nurkuje. Bo basen wspólny z dziećmi, i wspólne wyjście do biblioteki i wspólne wędrowanie już nie liczy nie ? suspicious
      • kropkacom Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 19:40
        Liczy. Zresztą fajnie jak cała rodzina ma wspólne pasje.
        • aneta-skarpeta Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 23:00
          w sumie to mogą byc najnudniejsze i nazwyklejsze czynności na świecie- fajnie jak rodzina, czy małżonkowie się nie nudzą we własnym towarzystwie i nie męczą- chocby mieli wspólnie czytać gazetywink

          najgorzej jak zaczynają od siebie uciekać
    • neffi79 Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 19:38
      tak, mamy - wspólnie jeździmy motocyklem
      zreszta tak się poznalismy, oboje motocykliści i ta pasja nas połaczyła
      niestety ja ostatnio sporadycznie z powodu bycia matką karmiącą, ale karmień coraz mniej więc weekendy od przyszłego sezonu będą naszesmile
      poza tym interesuję się motoryzacją i czesto prowadzimy konwersacje w tym temacie
      • montechristo4 Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 20:25
        rodzinnie z młodszym synem i mężem chodzimy na zumbę. A tylko z mężem tańczymy bachatę. Mam szatański plan, żeby zapisać nas jeszcze na salsę, tylko muszę trochę dobę rozciągnąć big_grin
      • vilez Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 21:10
        > tak, mamy - wspólnie jeździmy motocyklem

        O, my też smile (A w poniedziałek nowy motorek, tralalala!)
        • neffi79 Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 21:13
          wow super!!! aż mi cisnienie podskoczyło (zboczeniewink )
          a czym jeździcie?
          • vilez Re: Wspólne zainteresowania 24.11.13, 08:31
            Teraz będziemy pomykać miejskim Kymco Agility City 125.
    • 18lipcowa3 Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 20:35
      Tak my mamy. I na szczęscie to sie bardziej liczy dla mojego męża niż OBOWIĄZKOWE wyjscie z kolegami, na mecze itp.
    • triss_merigold6 Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 20:47
      Jeździmy razem (i z dziećmi) na rekonstrukcje/inscenizacje historyczne, bo mamy wspólnych znajomych którzy się w to bawią. Wybiórczo, bo XVII w. i wcześniejsze epoki.
      Robimy wycieczki do zamków, to akurat lubią mój partner i syn, ja się pasjonuję mniej ale zawsze to coś ciekawego.
      Oglądamy demotywatory i komentujemy. big_grin
      W dużej mierze upodobania czytelnicze się nam pokrywają i rozmaiamy o książkach.
    • fomica Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 21:04
      Taniec i kino. Razem tez chodzimy na mecze piłki nożnej.
    • vilez Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 21:08
      My dzielimy zainteresowania. I pracę, jako że praca jest wyłącznie w ramach zainteresowań. Każde nasze działanie ma ciążenie dośrodkowe smile
    • kkalipso Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 21:23
      Cieniutko z tym ostatnio ...

      Mąż kiedyś miał bzika na punkcie swojego hobby ale było cholernie drogie , ja mu dopingowałam , odpoczywałam-wyjeżdżając z nim na turnieje , zawody.Teraz naszym wspólnym zainteresowaniem jest rodzina na nic innego ani zbytnio pieniędzy ani czasu nie ma . Wolimy "inwestować" w dziecko. My już tyle widzieliśmy i zrobiliśmy.
    • ashraf Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 21:41
      Największą pasją męża jest jego zawód, poświęca się też temu w wolnym czasie (ciekawe koncerty, płyty itd.), ja chętnie współuczestniczę. Z typowo pozazawodowych spraw, które oboje lubimy, to przede wszystkim podróże (w tym jednodniowe wypady np. do winnic, bardzo lubimy wina!), joga i fitness (siłownia, tae-bo), książki i niektóre filmy, wspólne gotowanie i konsumpcja tegoż wink, zakupy (ciuchy, buty - do elektroniki i budowlanki nie jestem w stanie się zmusić). Interesujemy się też oboje architekturą i spędzamy razem czas przeglądając ciekawe projekty albo szukając informacji o interesujących nas architektach/budynkach.
    • rhaenyra Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 22:22
      nie
      ale moj mnie zaczyna wspierac w moim big_grin
      i obiecal mi pare desek sklecic wink
      • wegatka Re: Wspólne zainteresowania 24.11.13, 00:50
        Ufff, dobrze, że napisałaś o tych deskach, bo już sobie zaczęłam wyobrażać, jak mogłaby wyglądać jego kolekcja wink
        • rhaenyra Re: Wspólne zainteresowania 24.11.13, 08:55
          juz kiedys pisalam ze on zbiera pudelka po zarowkach tongue_out

          ale jak mu powiedzialm o tych figurkach z trumnaki i nagrobkami z biedronki to sie zastanawia czy ich nie zaczac zbierac big_grin
    • mindtriper Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 22:37
      Może to głupio zabrzmi, ale mój mąż jest moim najlepszym kolegą.
      Przy trójce małych dzieci trudno o ciągłe realizowanie zainteresowań, ale jeśli już - bardzo lubimy robić to co lubimy właśnie razem smile
      Jeden wyjątek - ja chodzę ćwiczyć do lady fitness, a on chodzi (beze mnie) na basen.
    • aneta-skarpeta Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 22:53
      mój mąż ma swoje hobby- wędkarstwo

      najchętniej ciągałby mnie ze sobą- ale dziękuję, postoję- mam lepsze rzeczy do robienia o 3 nad ranem w sobotęwink

      natomiast nie mamy wspólnych pasji jako takich ( konkretnych), ale lubimy spędzać wspólnie czas i bardzo często to robimy- lubimy ten sam typ imprez, kina, wyjazdów, spacerów, pikników. jestesmy tak nudni, że uwielbiamy w łózku oglądać filmy, albo robic maraton serialowy

      czuję, że on po prostu lubi ze mną spędzać czas wiec nie odczuwam jego samotnych wypadów chocby na piwo jako ucieczke od rodziny etc

      sama tez lubie spedzać czas sama i cieszę się, że jezdzi chocby na te ryby ( czego koleżanki nie potrafią zrozumiec), ale ja mam wtedy spokój, mogę porobic rzeczy na które nie mam czasu jak jest- albo nie mam nastroju- albo nic nie robię i też jest piękniewink
    • slonko1335 Re: Wspólne zainteresowania 23.11.13, 23:58
      Gry planszowe i brydż lubimy bardzo. Chcemy się bardzo na jakiś kurs tańca razem zapisać ale póki co nie mamy jak - poczekamy aż dzieciary samodzielne bardziej będą i zostaną na ten czas same w domu lub na podwórku....
    • franczii Re: Wspólne zainteresowania 24.11.13, 06:31
      My spedzamy duzo czasu razem mimo, ze nam sie hobby nie pokrywaja. Jamam taniec latynoamerykanski 1 lub2wieczory w tygodniu, wychodze przed 21 i wracam o 23. A maz w ramach hobby chodzi ostatnio na scianke wspinaczkowa z kumplami okolo 20.30 i wraca o 23. A na piwko raz na 2 tygodnie (do niedawna wychodzil sie spotkac z kumplami co piatek ale chyba w koncu i jego zaczelo to nudzic, takiebezsensowne siedzenie i pierdaczenie, ilez moznatongue_out ) Na plywanie chodzi w czasie kursu plywania dzieci. W koncu udalo mi sie go namowic, zeby se w tym czssie poplywal zamiast siedziec w barze i czytac gazete, zobaczymy ile wytrwa. Moje plywanie mam rano a na fitnes po pracy przed odbiorem dzieci z placowek. Zebyto pogodzic i zgrac trzeba sie troche sprexyc ale dzieki temu wieczory oprocz tego tanecznego i meza scianki sa razem. Poza tym razem spedzamy wszystkie urlopy i weekendy. Razem (sami badz czesto w towarzystwie dziecistych przyjaciol) chodzimy w gory, jezdzimy na wycieczki rowerowe, na narty zima, do restauracji itp. Niestety niedzieciaci musieli pojsc w odstawke, z cxegos trzeba bylo zrezygnowac, ostala sie najwierniejsza dwojka, ktora sie dostosowuje do tego, ze mamy przychowek.
    • pinkdot Re: Wspólne zainteresowania 24.11.13, 13:44
      Wciągnęłam małżonka we wspinanie - razem chodzimy sobie na ścianki, młodzian też się wspina, więc w planach mamy wyjazdy w skały całą rodziną.
      Ja mam poza tym dużo innych zainteresowań, mąż mniej (nie przepadam za hobby typu "gry komputerowe" - wg mnie to marnowanie życia), byłabym bardzo zadowolona gdyby znalazł sobie coś co go naprawdę kręci i absolutnie czasu bym mu nie limitowałasmile.
    • run_away83 Re: Wspólne zainteresowania 24.11.13, 14:33
      Gramy w gry komputerowe i planszówki, lubimy podobne książki i filmy, czytamy i oglądamy razem, a potem dyskutujemy, jeździmy na rowerach, rolkach, łyżwach, chodzimy po górach. W czasach przed dziećmi niemal każdy weekend to był wypad w góry, na kajaki, pod namiot, na rowery, na snowboard, czy co tam jeszcze nam przyszło do głowy. Aktualnie musieliśmy trochę wyhamować ze względu na potomstwo, które nam we wszystkich rozrywkach towarzyszy, ale jak trochę podrosną to mamy nadzieję jeszcze poszaleć.

      Nie pamiętam, żebyśmy się kiedyś ze sobą nudzili smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka