Dodaj do ulubionych

skąd się biorą mali oprawcy

29.11.13, 18:47
Wie ktoś? Macie jakieś przypuszczenia?

Ja na fali ostatnich wątków tak się zastanawiam. Dawniej takie zachowania były nie do pomyślenia, a jeżeli już miały miejsce, to sprawca był surowo karany.

No więc ok, brak kary, zwłaszcza jeżeli rodzice uważają, że wszystko ok. Ale co powoduje, że taki 7-8 latek w ogóle ma takie pomysły i często taką dozę okrucieństwa.
Przemoc w domu, jakieś deficyty intelektualne, rodzice dają wzorce?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 19:03
      Takie pomysły się znikąd nie biorą. Oczywiście wszyscy napiszą, że gry komputerowe, filmy, brak klapsa. Ja myślę, że zbyt często jest to okrucieństwo wyniesione z domu. I tak, od rodziców. Chyba, że mamy do czynienia z małym socjopatą lub dzieckiem, które zostało zmanipulowane przez kolegów. W tym drugim przypadku jest to czyn jednorazowy. I dawniej mimo przetrzepywania skóry też tak było.
    • demonii.larua Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 19:10
      Napewno w sporej mierze to wina rodziców, którzy nie uczą/nie pokazują dzieciakom norm (społecznych/moralnych). Szeroki dostęp do mediów wszelkich nieopatrzony komentarzem rodziców, rodzice nie monitorują tego co dzieciakii oglądają czytają, skąd taki 8 czy 10 latek ma wiedzieć, że ściąganie majtek rówiesnikowi to coś złego, jeśli nikt mu o tym nie powie a na youtube zobaczy Jackass na przykład?
      Z drugiej strony chęć zwrócenia na siebie uwagi, nieumiejętność chocby śladowa rozładowywania emocji (tak, tego też trzeba dziecko nauczyć), przemoc w domu, zaburzenia czy dysfunkcje. Tak myślę. Pewnie przyczyn jest sporo, chyba nie ma jednego schematu.
    • melancho_lia Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 19:15
      Z br4aku zainteresowania rodziców, z braku kontroli i nawet wiedzy na temat co dziecko ogląda, czym się interesuje. Jest cicho i głowy nie zawraca to wystarczy.
      • bi_scotti Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 19:20
        Bywa i z czystej ciekawosci, co opisal i wyspiewal Bard:
        www.youtube.com/watch?v=YVsT-I_jGBM&list=PL5678C44DEC5C9DCC
    • neffi79 Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 19:24
      "nie daleko pada jabłko od jabłoni"
      takie zachowania nie biorą sie z powietrza
      dom, rodzice, brak wartości, oj mozna by wymieniać bez końca
    • kota_marcowa Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 19:47
      No ja też myślę, że wynoszą z domu. Kiedyś nawet gdyby rodzice uważali, że nic takiego się nie stało, to dzieciak i tak dostał by karę za narobienie rodzicom wstydu. No i kiedyś dorośli mieli większy autorytet, np nauczyciel mógł karać, teraz od razu by przyleciało tvn wink
      No i chyba źle rozumiane bezstresowe wychowanie.
      Jednak te kilka/kilkanaście lat temu nie było band małolatów terroryzujących całą dzielnicę, a teraz można na ulicy nożem od 11latka dostać. Nauczyciele się boją swoich uczniówuncertain
      • lily-evans01 Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 20:12
        Pracowałam w zespole szkół ponadpodstawowych w 2002 r., bardzo krótko, ale pamiętam chamską młodzież, terroryzującą nawet nauczycieli na lekcji. Uczennica gimnazjum pobiła drugą ze skutkiem odbicia nerki, dyrekcja jej nie zaczepiała, bo chodziła plotka, że rodzice są lokalną mafią.
      • melancho_lia Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 20:15
        W szkole syna, obecnie w trzeciej klasie jest dziecko, które startuje z pięściami do nauczycielki. Mowa o 9 latku...
      • kropkacom Re: skąd się biorą mali oprawcy 30.11.13, 08:46
        > Jednak te kilka/kilkanaście lat temu nie było band małolatów terroryzujących ca
        > łą dzielnicę, a teraz można na ulicy nożem od 11latka dostać. Nauczyciele się b
        > oją swoich uczniówuncertain

        Bardzo chcesz w to wierzyć, prawda?
    • aandzia43 Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 20:18

      > Ja na fali ostatnich wątków tak się zastanawiam. Dawniej takie zachowania były
      > nie do pomyślenia, a jeżeli już miały miejsce, to sprawca był surowo karany.

      Nie wiem, co dawniej według ciebie było nie do pomyślenia, bo nie czytałam sąsiednich wątków, ale możesz mi wierzyć, DAWNIEJ dzieciaki i młodzież wyprawiały cuda cudeńka (ze znęcaniem się nad zwierzętami na czele) w zakresie nie mniejszym niż dzisiaj. Różnica polega na tym, że trudniej je było na tym złapać, ponieważ mniejszy był dozór nad dziećmi, więcej czasu spędzały poza oczami dorosłych i nie było wszechobecnego monitoringu, komórek, aparatów fotograficznych.
      • aandzia43 Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 20:19
        Nie było natomiast podskakiwania dorosłym. Wpie...ol za przewinę czy niewinność był na porządku dziennym, więc nie opłacało się.
        • verdana Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 20:29
          Moja matka rzuciła kapciem w nauczycielkę 60 lat temu. Op.. otrzymała nauczycielka i jeszcze musiała mamę przepraszać. W stalinowskiej szkole.
          Dzieci jak najbardziej bywały kiedyś chamskie wobec dorosłych - może nie rodziców, ale wielu osób, które były "niżej" w hierarchii - służących, guwernerów, sprzedawców itd. Nie należy brać za wzór szkoły w czasach, gdy wszyscy woleli być cicho i nikomu nie podskakiwać za wzór uniwersalny.
          • aandzia43 Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 21:08
            > Dzieci jak najbardziej bywały kiedyś chamskie wobec dorosłych - może nie rodzic
            > ów, ale wielu osób, które były "niżej" w hierarchii - służących, guwernerów, sp
            > rzedawców itd.

            A jak najbardziej! smile


            > Moja matka rzuciła kapciem w nauczycielkę 60 lat temu. Op.. otrzymała nauczycie
            > lka i jeszcze musiała mamę przepraszać. W stalinowskiej szkole.

            No to chyba nauczycielka mocno się czymś nie popisała.
            • verdana Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 21:41
              Zdecydowanie się nie popisała, ale kapciem nie rzucałasmile Innymi słowy - uznano agresję nastolatki wobec osoby starszej za uzasadnioną...
      • ichi51e Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 20:25
        No wlasnie - nie mowilo sie. A u mnie w szkole laski dziewczyne zyletkami pociely. Jak na dzisiejsze warunki to ciagle jest hardcore. Musle tez ze kiedys sie rozne rzeczy zlewalo - koledzy zmacali? Nie histeryzuj - Konskie zaloty!! Dzisiaj 10 osob film nakrecilo (z czego 3 puscily do sieci) i szkola musi zajac stanowosko.
    • blond_suflerka Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 20:22
      Zdecydowanie przemoc w domu ale niekoniecznie bicie. Przemoc psychiczna albo przemoc jak naruszanie granic dziecka, nieliczenie się z jego uczuciami. Ktoś gdzieś kiedyś pięknie napisał, że dzieci są w sumie najbardziej dyskryminową grupą bo rodzice właściwie decydują o nich w 100%. Tzn. mogą bo ci mądrzy rodzice-stopniowo poszerzają dziecku przestrzeń do decydowania ale też wyrażania siebie. Ta frustracja wynikająca z bezradności gdzieś potem musi znaleźć swoje ujście.
      Ważny jest też klimat jaki panuje w domu, jak rodzice zwracają się do siebie, do dzieci, do innych ludzi.
      Druga kwestia-brak opieki czyli oglądanie filmów i treści nie dla dzieci, gry pełne agresji, itd.
    • slonko1335 Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 20:29
      Co jakiś czas na forach pada pytanie o laptopy, komputery, tablety, telewizory dla 4-7 latków....widziałaś dzisiejsze bajki? to jest masakra-wiele znanych mi dzieci spędza przed takimi pół dnia...a gry? Jak na moje to wcale nie musza być rodzice ale to co tym dzieciom ich zastępuje.
      • demonii.larua Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 20:48
        >Jak na moje to wcale nie musza być rodzice ale to co tym dzieciom ich zastępuje.
        Czyli rodzice, jeśli dziecko zamiast rodziców ma różne zastępcze utensylia, to jest to wina rodziców.
        • slonko1335 Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 21:43
          Tak jak najbardziej ale chodziło mi raczej o to, że dziecko nie musi być lane czy być świadkiem przemocy między domownikami.....sądzę że pomysły biorą się często własnie z tych cudownych bajek, filmów czy gier nad którymi dzieciak spędza najwięcej czasu...
      • edelstein Re: skąd się biorą mali oprawcy 30.11.13, 08:39

        Moje dziecko ma zarowno Tablet Jak i tv i jakos jestem w stanie kontroloeac ci oglada,to nie jest Prawda,ze wszystkie bajki i gry sa be.
        • slonko1335 Re: skąd się biorą mali oprawcy 30.11.13, 10:17
          ale ja zdaję się nie piszę o ludziach którzy kontrolują.....a także, że wszytskie bajki są be ale to co często-gęsto oglądają dzisiejsze 2,3,4 latki na carton network na przykład przez pół dnia to dla mnie kosmos...
    • nangaparbat3 Re: skąd się biorą mali oprawcy 29.11.13, 21:50
      Z gender, każdy to wie.
    • franczii Re: skąd się biorą mali oprawcy 30.11.13, 07:51
      kota_marcowa napisała:

      > Wie ktoś? Macie jakieś przypuszczenia?
      >
      > Ja na fali ostatnich wątków tak się zastanawiam. Dawniej takie zachowania były
      > nie do pomyślenia, a jeżeli już miały miejsce, to sprawca był surowo karany.
      >

      Nie do pomyslenia? Chyba zapomnialyscie jak to jest w podstawowce. Takie moralizowanie starszego pokolenia do mlodszego, ze za moich czasow, ze dawniej to bylo inaczej, lepiej itp. Moja babcia tak gledzila do mamy, moja mama do mnie, terazmoze moja kolej na gledzenie do dzieci? Ale nie, ja dokladnie pamietam, ze i w mojej, dobrej podstawowce byly jednostki agresywne, pamietam nasze zabawy na granicy , ktora naprawde latwo bylo przekroczyc, zeby zabawa przerodzila sie w agresje indywidualna lub grupowa jesli nie bylo interwencji doroslych. Pamietam ofiary klasowe, szkolnych chuliganow, ktorych wszyscy (w sensie inni uczniowie) znali i sie bali i schodzili z drogi w raziespotkania w pustym korytarzu. Ale dorosli nie byli tacy bezradni jak teraz.
      • ewa_mama_jasia Re: skąd się biorą mali oprawcy 30.11.13, 11:38
        Ale to się działo poza lekcjami. W toalecie, na boisku, na korytarzu, w szatni. Nie na lekcji.
        • franczii Re: skąd się biorą mali oprawcy 01.12.13, 10:31
          Incydent z obnazeniem kolegi mial jiejsce w obecnodci nauczyciela? Serio? To tym bardziej tylko rece zalamac nad bezradnoscia doroslych. Czyli przyczyny skad sie biora maki oprawcy nie w szueciach trzrba szukac, tsbletach i tv tylko wnieudolnosci doroslych.
    • edelstein Re: skąd się biorą mali oprawcy 30.11.13, 08:43

      Wlasnie brak,kar na na to duzy wplyw i nowomodne twierdzenie,ze dziecko ma prawo so zlosci wyrazanej w dowolny sposib,bo dziubdzius nie radti sobie z emocjami.Probuje sobie przypomniec cos podobnego z czasow szkolnych,i nie,jedbak tak hardcorowo nie bylo.W porownaniu so dzisiejszych zachowan to byly przewunionka,bo nawet nie prtewinienia.
      Wciaz tlucze,sie dzieciakom jakie to prawa one Maja i jakie obowiazki Maja ich rodtice,potem z takich wyrastaja te ci uwazaja,ze wszystko im wolno.
      • azja001 Re: skąd się biorą mali oprawcy 30.11.13, 18:26
        Dla mnie to pustka wewnętrzna, brak zainteresowań i uczuc wyższych. Drugi czlowiek dla takich
        małych zwyrodnialców to przedmiot, którym można sie pobawić i zabic nudę lub swoje frustracje.
        • blond_suflerka Re: skąd się biorą mali oprawcy 30.11.13, 18:28
          O tak, trafnie napisane.
      • blond_suflerka Re: skąd się biorą mali oprawcy 30.11.13, 18:31
        edelstein napisała:

        >
        > Wlasnie brak,kar na na to duzy wplyw i nowomodne twierdzenie,ze dziecko ma praw
        > o so zlosci wyrazanej w dowolny sposib,bo dziubdzius nie radti sobie z emocjami

        A teraz wskaż książkę, psychologa czy artykuł w którym jest napisane, że dziecko ma prawo do wyrażania złości w dowolny sposób.
        Nikt takich rzeczy nie mówi. Mówi się, że dziecko ma prawo do odczuwania złości ale trzeba je nauczyć wyrażać tę złość w sposób, który nikogo nie rani, nie zagraża, itd.

        I taka jest Twoja wiedza w temacie, który tak chętnie krytykujesz.
    • lofmitender nie zdodze sie 30.11.13, 18:46
      nie, tego sie nie wynosi z domu...czesto wplyw kolegów (mlodsze dzieci) lub brak wyobrazni sad przykladem tego jest moj brat kiedy w wieku okolo 8 lat wedzili z kolega dzdzownice i palili mrowki szklem powiekszajacym. W domu zwierze bylo wrecz swiete, dzieci kochane etc zadnej przemocy...
      tutaj chyba zadzialal czynnik głupoty bo w miare male dziecko i chyba chcial sie popisac przed kolega bo kolega (sasiad) niestety robil takie rzeczy dosc czesto...
    • 77kunda Re: skąd się biorą mali oprawcy 01.12.13, 14:21
      Dzieciaki są takie same, tylko że teraz jest brak szacunku dla nauczyciela, dla dorosłego. Jak nauczyciel złapał dzieciaka na czymś nagannym to miał prawo dać mu karę a teraz musi się tłumaczyć rodzicowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka