Dodaj do ulubionych

Tak sytuacja

30.11.13, 14:12

Wchodze rano w czwartek do przedszkola.Slysze od drzwi krzyk na korytarzu,leci miecho az sie kurzy.Przy szafkach 6latek na napad furii,bo mial usiasc z innymi,a nie chce.Przedszkolanka stoi nad nim i probuje spacyfikowac,dzieciak rzuca sie po podlodze tak,ze nie da rady przejsc.Przedszkolanka probuje go podniesc,dostaje w twarz,puszcza go i siada,ten Wali miechem dalej.Moj syn trzyma mnie kurczowo za reke zszokowany i przestraszony.Przechodzimy,rozbieram go w tempie ekspresowym,by Jak najmniej z tego cyrku dojrzal.Wpuszczam do sali.Bachor zmienia obiekt agresji,zaczyna wyzywac mnie.Przedszkolanka bezradna tlumaczy mu,ze tak sie nie mowi,Jak do sciany.Ignoruje go i wychodze.Teraz pytanie za sto punktow,co zrobilaby ematka?
Nie wiem Ile razy jeszcze biedna kobieta dostala.Ten cyrk nie jest pierwszy raz,ostatnio to samo bylo w obecnosci ojca delikwenta,ktora bez skladu i ladu probowal go spacyfikowac razem (uwaga!)z dyrektorka i przedszkolanka.Trzech doroslych nad jednym niewychowanym bachorem.
Przy odbiorze dowiedzialam sie,ze ten maly gnojek uderzyl (po raz kolejny)mego syna.
Mam tego dosc,moja tolerancja sie skonczyla.Nie zamierzam dac sie dalej wyzywac przez maloletniego bandyte ani pozwalac,by robil z mego syna wor treningowy.Mam rece zwiazane,bo Jak mu siekne albo nawrzeszcze to Bede miala zapackane papiery.

"Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
Obserwuj wątek
    • niutaki Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:18
      ech, nawet nawrzeszczec nie mozesz? nawet na rodzicow?
      • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:23

        Na rodzicow mogetongue_out z tym,ze mamusia nie rozumie co wszyscy od niej chcatongue_out
        • niutaki Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:24
          to wrzeszcz, az zrozumie...a syn jest mniejszy/mlodszy od agresora? nie oddaje nigdy?
          • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:30

            Mniejszy i mlodszy.Tamten to b.wyrosniety 6latek.Dalabym mu z 8.
            Ona nie kapuje,ze wszyscy maja dosc,ostatnio wrzeszczala na nia dyrektorka osobiscie.A akurat to wyjatkowo spokojna osoba,nawet nie podejrzewalam,ze moze z siebie wydac takie dzwiekitongue_out


            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • ichi51e Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:41
              A nie mozesz ich zglosic do jakiejs opieki zglosic? W sensie powiedziec matce ze jak nie opanuje dziecka to zglaszasz i konsekwentnie zglosic. Na dluzsza mete to w ich interesie. Ewentualnie niech maz zalatwia suspicious
              • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:46

                Oni sa juz zgloszeni,mnie nikt wtajemniczac nie bedzie co z tym robia,bo ochrona danach itp.Widocznie im to jakis nie specjalnie wychodzi z tym dzieciakiem,bo nie widze poprawy,ni dobra,teraz umie wyraznie powiedziec "arschloch"tongue_out
                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:47
              edelstein napisała:

              >
              > Mniejszy i mlodszy.Tamten to b.wyrosniety 6latek.Dalabym mu z 8.
              > Ona nie kapuje,ze wszyscy maja dosc,ostatnio wrzeszczala na nia dyrektorka osob
              > iscie.A akurat to wyjatkowo spokojna osoba,nawet nie podejrzewalam,ze moze z si
              > ebie wydac takie dzwiekitongue_out

              No to jest odpowiedź czemu dziecko sie tak zachowuje. Pani na zewnątrz gra ale tak naprawdę jest furiatką i pewnie nie raz dała popis w domu. O tym mówi psychologia, która tak wyśmiewasz. Dziecko nie robi takich akcji z niczego. Powód zawsze jest. Agresja jako sposób radzenia sobie z konsekwnecjami agresji to najgłupszy pomysł z możliwych.
              • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:01

                Czy ty umiesz czytac,?to dyrektorka wrzeszczala na matke.
                • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:04
                  Spokojnie, czytac umiem ale faktycznie źle zrozumiałam, zdarza się.
                  No to jak dyrektorka krzyczy na matkę, matka sobie nie radzi a dzieciak ma takie ataki to to musi być świetne przedszkole. W takim razie uderzaj gdzieś wyżej bo kompetencje krzyczącej dyrektorki są wątpliwe.
                  • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:10

                    Matka nie chce sobie radzic,bo matka nie widzi problemu,wszyscy sa be i cos od niej chca.
                    Przedszkole jest swietne,kadra rowniez,als to nie jest kadra od wychowywania maloletnich bandytow.Takich miejsce jest w jakims osrodku,a nie wsrod normalnych dzieci.

                    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                    • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:18
                      No ale jeśli problem jest a rodzic tego nie widzi to są odpowiedne służby, żeby dac mu o tym znać. Rodzic może nie widzieć problemu w upijaniu się na przykład przy dziecku i co w związku z tym? Pozwolić mu na to bo on nie widzi problemu? Panstwo chroni te dzieci wobec, których rodzice są niewydolni wychowawczo.
                      Tak samo inne dzieci mają prawo do nauki czy wychowania przedszkolnego bez doznawania przemocy i tutaj trzeba uruchomić odpowiednie procedury.
                      • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:24

                        Juz pisalam,raz i drugi,dzieciak niby gdzies chodzi,na odczepnego.Nikt nie zabierze dziecka matce,bo ten rzuca miesem i bije.
                        • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:26
                          Ale nie trzeba od razu zabierać dziecka bo nie tak się pomaga rodzinom. Mozna przydzielić asystenta rodzinie, skierowac na warsztaty, terapie rodzinną, badania, itd. Jest trochę możliwości.
                          • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:34

                            Na wszystko musza wyrazic zgode samo zainteresowani.Z reszta mnie to nie obchodzi ci oni chca,nie chca,zycze sobie rozwiazania natychmiastowego tego problemu.moje dziecko ma byc bezpieczne.
                            • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:38
                              Sąd moze zmusić.
                        • annajustyna Re: Tak sytuacja 30.11.13, 21:16
                          Edel, no co Ty? Powatpiewasz w Jugendamt?! Nie za takie numery robia interwencje...
              • ledzeppelin3 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:08

                • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:12
                  Każdy ma prawo do wyrażenie swojej opini. Dobrze jeśli jest w tym kultura. A jak nie ma to już tylko świadczy o nadawcy takiej opinii.
                  • ledzeppelin3 Re: Tak sytuacja 01.12.13, 11:07
                    Fajnie, że masz hobby psychologię. Ale niestety, Twoje porady są od czapy, i żadne czepianie się rzekomego raku kultury w moich wypowiedziach (do których ja również mam prawo) nic tu nie zmieni. Nie jesteś profesjonalistką, brak Ci wiedzy psychologicznej, wysnuwasz daleko idące wnioski co jest karykaturą psychologii dla każdego, kto z psychoterapią miał cokolwiek wspólnego. Możesz czepiać się braku "kultury" albo czegokolwiek innego w moich postach, nie zmienia to faktu, że wprawki psychologiczne średni Ci wychodzą.
                    • rosapulchra-0 Re: Tak sytuacja 01.12.13, 12:57
                      Wyżaliłaś się już?
                    • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 01.12.13, 13:00
                      No i z taką opinią chętnie podejmę dyskusję. W pierwszym poście nie chodziło wcale o mnie ale o to, że gdzieś jakoś musiałaś wyładować swoje własne frustracje. Taka jest zasada-jak ktoś mówi merytorycznie i kulturalnie to chce rozmawiać i jest nastawiony na dogadanie się a jak pisze w takim tonie jak Twój pierwszy post to znaczy, że chce dowalić. Oczywiście masz do tego prawo tylko wtedy nie ma o czym rozmawiać bo tu wtedy nie chodzi w ogóle o ten poruszany temat.
                      Co do meritum-czy mogłabyś wskazać te moje opinie, które zaprzeczają psychologii? Z samą psychologią mam dużo wspólnego a z rozmowów jakie prowadziłam czy prowadzę z psychologami nigdy nie wynikało, żebym się myliła w tym co mówię. Oczywiście nie twierdzę, że wiem wszystko ale żaden profesjonalista nigdy nie powiedział mi, że się mylę czy mówię coś co jest wbrew obowiązującym badaniom czy teoriom.
                      Wręcz przeciwnie-wiele razy dostawałam pozytywne informacje na temat swojej wiedzy, wyciaganych wniosków czy niezwykle ważnej w tej dziedzinie-pewnej intuicji psychologicznej. Nie mam problemu z przyznaniem się do błędu ani też nie twierdzę, że wiem wszystko i wiem najlepiej. Natomiast chętnie wysłucham w czym się mylę bo jeśli tak jest to nie chciałabym żadnych błędów powtarzać.
                      Poproszę Cię zatem o przykłady.
                      • ledzeppelin3 Re: Tak sytuacja 01.12.13, 19:26
                        Mój pierwszy post niczym nie różni się od drugiego. W żadnym nie ma braku tak zwanej kultury, jest za to pewna zaczepność.
                        Dlaczego? Ano dlatego, że budujesz teorie "psychologiczne" i wysnuwasz wnioski nie mając żadnych podstaw, jedynie dwa-trzy zdania, żadnego rzetelnego opisu emocji, żadnego wywiadu psychologicznego. Natomiast pragniesz stwarzać wrażenie psychologa. Możesz w ten sposób namieszać w głowach tym, którzy z psychologią nie mieli do czynienia.

                        > Przymioty związane z wiekiem i doświadczeniem życiowym. Większy luz i dystans w
                        > stosunku do siebie i partnerki. Mniej spinania, kompleksów, ścigania czy rywal
                        > izacji. Mniej koncentracji na sobie, więcej chęci do przeżywania miłych chwil.
                        > Ciekawsze rozmowy pomiędzywink To są te przymioty. I to samo dotyczy kobiet. Oczy
                        > wiście nie wszystkich ale chodzi mi o pewien trend.
                        > I nie chodzi mi o to o czym Ty piszesz. Nie o żadną sprawność w fikołkach u teg
                        > o dwudziestolatka. Im dłuższa i bliższa relacja tym ludzie bardziej się na sieb
                        > ie w seksie otwierają. I tego dwudziestolatek z wieloma partnerkami nie będzie
                        > potrafił. Zresztą-tu chodzi o cały klimat no, tło. Nie ma bata, żeby dwudziesto
                        > latek miał taką mądrość jak czterdziostolatek(mówię tu o mądrości wynikającej z
                        > liczby lat i pewnych doświadczeń) i tym samym intymność z nim będzie inna niż
                        > z tym starszym. Tylko, że Ty piszesz 'starszym' jakby tu była mowa o facecie 50
                        > +tongue_out a ja mówię 30, 30-parę, 40.


                        No sory. Musiałam. Słodkie truizmy pani, która uwierzyła, że jest Marią Rotkiel. Banały z pisemek dla Pań zakładka "psychologia na co dzień". To nie jest psychologia, więc po co udawać, że jest?
                        • ledzeppelin3 Re: Tak sytuacja 01.12.13, 19:44
                          > Mniejszy i mlodszy.Tamten to b.wyrosniety 6latek.Dalabym mu z 8.
                          > Ona nie kapuje,ze wszyscy maja dosc,ostatnio wrzeszczala na nia dyrektorka osob
                          > iscie.A akurat to wyjatkowo spokojna osoba,nawet nie podejrzewalam,ze moze z si
                          > ebie wydac takie dzwiekitongue_out

                          No to jest odpowiedź czemu dziecko sie tak zachowuje. Pani na zewnątrz gra ale tak naprawdę jest furiatką i pewnie nie raz dała popis w domu. O tym mówi psychologia, która tak wyśmiewasz. Dziecko nie robi takich akcji z niczego. Powód zawsze jest. Agresja jako sposób radzenia sobie z konsekwnecjami agresji to najgłupszy pomysł z możliwych.


                          Po cholerę zresztą biegać po innych wątkach, gdy i tak czasu nie mam, skoro tu, na miejscu, mamy piękne wyciąganie wniosków z sytuacji, która nie dość, że opisana w telegraficznym skrócie i bez istotnych szczegółów, to jeszcze nie miała miejsca big_grin
                          • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 01.12.13, 20:04
                            ledzeppelin3 napisała:

                            > Po cholerę zresztą biegać po innych wątkach, gdy i tak czasu nie mam, skoro tu,
                            > na miejscu, mamy piękne wyciąganie wniosków z sytuacji, która nie dość, że opi
                            > sana w telegraficznym skrócie i bez istotnych szczegółów, to jeszcze nie miała
                            > miejsca big_grin

                            Przecież napisałam, że źle zrozumiałam to co napisała Edel. Że zrozumiałam, że to mama dziecka krzyczała. To ma być ten dowód?
                            Natomiast gdyby ta sytuacja miała miejsce to to co napisałam mogło by być jak najbardziej prawdziwe. Gdzie tu błąd?
                            • snoezelen Re: Tak sytuacja 02.12.13, 05:32
                              Gdzie tu błąd?

                              w zbyt duzej pewnosci siebie.

                              Natomiast gdyby ta sytuacja miała miejsce to to co napisałam mogło by być jak n
                              > ajbardziej prawdziwe


                              mogloby. ale mogloby byc jeszcze sto innych rozwiazan i kombinacji. ty natomiast przyjmujesz swoja werje i przedstawiasz ja jako jedyna i niepodwazalna.

                              troche za prosta bylaby ta psychologia, gdyby mozliwe bylo wydac tak stanowcza opinie na podstawie paru przczytanych zdan.
                              • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 02.12.13, 11:58
                                snoezelen napisała:


                                > w zbyt duzej pewnosci siebie.

                                > mogloby. ale mogloby byc jeszcze sto innych rozwiazan i kombinacji. ty natomias
                                > t przyjmujesz swoja werje i przedstawiasz ja jako jedyna i niepodwazalna.
                                >
                                > troche za prosta bylaby ta psychologia, gdyby mozliwe bylo wydac tak stanowcza
                                > opinie na podstawie paru przczytanych zdan.

                                Ależ ależ. Szanse, że matka furiatka jest przyczyną furii dziecka są tak duże, że naprawdę pisanie o zbyt dużej pewności siebie jest czepianiem się. Tym bardziej, że ten jeden post jest wyrwany z kontekstu. W całym tym watku pisałam o różnych rzeczach. Pisałam, ze może chłopiec jest chory, że może przydałaby się wizyta u psychiatry. Pisałam też o psychologu a także o tym, żeby może coś niefajnego dzieje się u niego w domu(tym bardziej, że rodzice nie widzą problemu). Zresztą podobnie jak kilka innych osób w tym wątku. Więc twierdzenie, że rzekomo diagnozuję jedną odpowiedzą jest bzdurą.

                                Psychologia nie jest prosta ale też tak jak pisałam-nikt tutaj nie stawia diagnozy tylko podrzuca ewentualne możliwości. Akurat zdarza mi się samej pytać innych dlaczego z taką pewnością czasem stwierdzają, że coś na pewno jest takie a nie inne. Na tym forum jest parę osób, które często piszą w stylu 'mężczyźni zawsze mają tak a kobiety tak' i zdarza mi się polemizować z takim postawieniem sprawy.
                                Natomiast bardzo często jest tak, że ktoś ma jakiś problem i uzyskane odpowiedzi trafiają w punkt. I nie zauważyłam, żeby ktokolwiek tutaj przed każdą swoją wypowiedzią pisał-'wydaje mi się' lub 'być moze'. Często się tak pisze podrzucając różne tropy ale na pewno nie zawsze i przed każdą wypowiedzią.

                        • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 01.12.13, 20:01
                          ledzeppelin3 napisała:

                          > Mój pierwszy post niczym nie różni się od drugiego. W żadnym nie ma braku tak z
                          > wanej kultury, jest za to pewna zaczepność.

                          To była niekulturalna wypowiedź bo było tam zawarte lekceważenie. A przecież to zupełnie niepotrzebne jeśli zwraca się komuś uwagę, że się myli, prawda?

                          > Dlaczego? Ano dlatego, że budujesz teorie "psychologiczne" i wysnuwasz wnioski
                          > nie mając żadnych podstaw, jedynie dwa-trzy zdania, żadnego rzetelnego opisu em
                          > ocji, żadnego wywiadu psychologicznego. Natomiast pragniesz stwarzać wrażenie p
                          > sychologa. Możesz w ten sposób namieszać w głowach tym, którzy z psychologią ni
                          > e mieli do czynienia.

                          Forum to nie psychoterapia i nikt tutaj nie stawia diagnozy. Natomiast może to być i bywa dyskusja w której padają różne tropy, możliwości i dobrze jeśli idą za tym argumenty.
                          Odpowiada się(co też i ja robię) na podstawie tego co ktoś napisał. Jak inaczej sobie to wyobrażasz? Żeby odpowiedzieć na pytanie, forum ma poprosić o całą historię życia Autora wątku i osób, które ten opisuje?
                          Nie pragnę stwarzać wrażenie psychologa, to jest Twoje ocena i to błędna. Pisałam wprost, że nie jestem psychologiem a sprawianie takiego wrażenie nie jest mi do niczego potrzebne.
                          Natomiast nawet w psychoterapii czy konsultacji psychoterapeutycznej-terapeuta po zebraniu wywiadu na początku, dowiaduje się wielu rzeczy po drodze. Tym samy to co powie na drugie sesji może być inne od tego co powie na piątej. Bez porównywania psychoterapii do rozmowy(czy to forumowej czy zwykłej) po drodze wychodzą kolejne rzeczy więc zmieniają się też wnioski. I nie ma w tym nic dziwnego.




                          > No sory. Musiałam. Słodkie truizmy pani, która uwierzyła, że jest Marią Rotkiel
                          > . Banały z pisemek dla Pań zakładka "psychologia na co dzień". To nie jest psyc
                          > hologia, więc po co udawać, że jest?

                          Ale co Ty wkleiłaś? Moje prywatne poglądy na kwestie młodych i starszych kochanków? Zarzuciłaś mi, że nie mam wiedzy psychologicznej i się mylę i o taki przykład poproszę.
                          To co wkleiłaś nie jest wiedzą z zakresu psychologii tylko moją refleksją. Nota bene w żaden sposób nie zaprzeczającą psychologiiwink
                          I z całym szacunkiem do Pani Rotkiel, nie jestem jej wielbicielką. A siebie lubię na tyle, że nie muszę ani nie chcę być nikim innymwink
                          Nie czerpię i nie czerpałam swojej wiedzy z gazetek dla pań natomiast nie ma to w sumie żadnego znaczenia. Z czego bym nie czerpała, najważniejsze czy wiedza właściwie czy nie. Podaj więc te przykłady w których się mylę.
    • slonko1335 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:19
      > co zrobilaby ematka?
      wymagała od opiekunek aby jej dziecko było bezpieczne i nie robiło za worek treningowy
      • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:22

        Tzn.maja zwiazac tamtego?bo upilnowac 25dzieciakow sie nie da.Musieliby miec jedna oddelegowana do chodzenia za nim.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • slonko1335 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:26
          ale mnie nie obchodziłoby kompletnie co z nim zrobią bo to nie mój problem tylko pań opiekunek wykształconych i mających doświadczenie w tym temacie-dla mnie istotne jest bezpieczeństwo mojego dziecka i wymagałabym tego aby było ono zapewnione...
          • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:31

            Po ostatnim waleniu w twarz mam wrazenie,ze opiekunki Same potrzebuja ochrony.
            • slonko1335 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:34
              jeżeli opiekunki sobie nie radzą i Twoje dziecko jest zagrożone albo ciągle obrywa zgłoś to do jakiegoś organu nadrzędnego dla przedszkola-nie wiem jak to w Niemczech wygląda ale zdecydowanie takie sytuacje nie powinny mieć miejsca.
    • zuzi.1 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:20
      złóż oficjalną skargę do dyrekcji przedszkola i zapowiedz dyrektorce, że jeżeli nie podejmie stosownych kroków aby ukrócic agresję, sprawę skierujesz wyżej, do jednostki nadzorującej pracę przedszkola...wszystko oficjalnie na pismie
      • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:26

        Dyrektorka ma skarg od groma,no i co.Zdaje sie,ze przedszkolaka nie mozna tak po prostu wywalic z przedszkola,bo jest zdegenerowany.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • zuzi.1 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:53
          To zbierzcie się w kilka/kilkanascie osób jako rodzice, idźcie do p. dyrektor porozmawiac co zamierza z tym chłopcem zrobic, przydałyby się mu na początek specjalne zajęcia z psychologiem, który ustali czy w domu dziecka nie ma przemocy itp. i pomoże mu się uporac ze zlymi emocjami bez przemocy.
    • jola-kotka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:24
      Dzieciak bije i wyzywa to bachor i bandyta ale ciebie przed identycznym zachowaniem powstrzymują tylko zasrane papiery. A z pięć razy starsza jesteś od tego dziecka.
      Super.
      • niutaki jola 30.11.13, 14:26
        bo z bydlakiem nie ma co sie bawic w subtelnosci - nie zrozumie...
        • slonko1335 Re: jola 30.11.13, 14:30
          serio sugerujesz, żeby dorosły człowiek zachowywał się tak jak kilkulatek którego sama nazywasz bydlęciem? to jak można nazwać takiego dorosłego?
        • antyideal Re: jola 30.11.13, 14:31
          6-letni bydlak ? mowisz o dziecku ? przesadziłas uncertain
          • edelstein Re: jola 30.11.13, 14:37

            Jakim dziecku?on sie nie zachowuje Jak dziecko tylko Jak recydywista.Zadne znane mi dzieci oprocz jeszcze jednego gagatka od pani psycholog sie tak nie zachowuja to jest zachowanie daleko powyzej zachowania rozzloszczonego dzieciecia.

            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • antyideal Re: jola 30.11.13, 14:44
              No ale to dziecie nadal i jakas przyczyna jest tego zachowania.
              Doroslych winą jest to, ze nie potrafia do niej dotrzec i przyjac takiego sposobu
              postepowania, ktory pomoze temu dziecku (i otoczeniu)
              • edelstein Re: jola 30.11.13, 14:49

                Chcesz mi wmowic,ze dyrektorka z ponad 40letnim stazem Jako przedszkolanka i cztery inne przedszkolanki sa za glupie by opanowac sytuacje.Ja mam wrazenie,ze im zwyczajnie juz srodkow brakuje.

                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                • blond_suflerka Re: jola 30.11.13, 14:53
                  Jeżeli ich komptenecje na tę sytuację są niewystarczające to znaczy, że kłopot jest powazny. Albo zdrowotny, trzeba by wykonac badania. Albo w rodzinie dzieje się coś takiego, że dziecko tak reaguje. Tutaj trzeba rozpocząc procedurę urządową jesli rodzice nie rozumieją problemu.
                • antyideal Re: jola 30.11.13, 14:58
                  Dzieckiem powinien zajac sie specjalista, psycholog, moze psychiatra,
                  dociec co powoduje u niego ataki furii. Zrodlem problemów prawdopodobnie jest
                  sytuacja w domu, bledy wychowawcze rodzicow, cos, czego nie widac na zewnatrz.
                  Przedszkolanki nie sa za glupie, ale nie przygotowane do pracy z tak ciezkimi przypadkami,
                  moze brak doswiadczenia, mimo stażu, w koncu takie dzieci zdarzaja sie niezbyt czesto.
                  • edelstein Re: jola 30.11.13, 15:32

                    To nie jest Problem nas,rodzicow innych dzieci ani przedszkola.Przedszkole moze wylacznie zasugerowac cos,a Jak oni nie chca i wola hodowac bandyte to reszta ma zwiazane rece i musi sie z gnojkiem uzerac.Tylko,ze ja nie man ochoty sie z nim uzerac,tym bardziej,ze kiedys moze mu uderzyc lub popchnac syna tak,ze stanie mu sie trwala krzywda,a nie tylko blizne bedzie mial.
                    Moim interesem jest zapewnic mojemu dziecku bezpieczenstwo,nawet po trupach.


                    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                    • antyideal Re: jola 30.11.13, 15:59
                      Dlatego napisalam wczesniej, ze to dorosli daja ciała, a dziecko to tylko dziecko,
                      bezradne wobec swoich emocji.
          • niutaki Re: jola 30.11.13, 14:43
            tak tak przesadzilam, bo to tylko dziecko...ktoregos dnia zrobi jakiemus innemu dziecku powazna krzywde, ale to tylko dziecko...powiedzialam bydle i nie cofam tego.
        • jola-kotka Re: jola 30.11.13, 14:32
          Nie to jest krytykowanie czyjegoś zachowania a jednocześnie pokazanie że w sumie to takie zachowanie jest ok bo sama by chętnie tak samo postąpiła ale strach przed konsekwencjami jej nie pozwala.
          • slonko1335 Re: jola 30.11.13, 14:36
            właśnie, dodajmy że krytykowanie zachowania kilkulatka i jednoczesne przyzwalanie na takie samo dorosłemu....
            • ichi51e Re: jola 30.11.13, 14:44
              Pulnijcie sie w glowe. Tym sie rozni dorosly od dziecka i normalny od socjopaty ze nie podaza za swoimi zadzami jak zwierze tylko jest och swiadom i ze wzgledu na normy spoleczne sie hamuje.
              Zadzwon na policje? Nie wiem czy przyjada ale w sumie czemu nie?
          • edelstein Re: jola 30.11.13, 14:43

            Jolus tot sie pytam co zrobilabys?rozumiem,ze dalabys sie bezkarnie wyzywac i pozwala,by twoje dziecko chodzilo z guzami,bo bachor trenowal na nim zapasy.Moj syn ma juz jedna blizne dzieki temu bachorowi,wtedy powiedzialam,ze to ostatni raz i teraz zamierzam tego slowa dotrzymac.

            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • jola-kotka Re: jola 30.11.13, 15:01
              Rozmawiała bym z dyrekcją rodzicami aż do skutku samosądu bym nie urządzała bo to do niczego dobrego nie prowadzi. I nie wystawiała bym takich opinii o tym dziecku jak ty bo przyczyn tego zachowania nie znasz.
              • edelstein Re: jola 30.11.13, 15:05

                Ale jakiego samosadu?gnojek nie zostal przeze mnie nawet tkniety palcem.G.mnie obchodza przyczyny jego zachowania,nie zycze sobie byc wyzywana przez maloletniego bachora,a juz tym bardziej nie zycze sobie,by moj syn musial cos takiego ogladac i robic za worek treningowy.To jest przedszkole,a nie poprawczak.

                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
      • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:34

        Nie wolno bic dzieci Jolu,nie w dzisiejszych czasach,za to dzieci moga bic doroslych.No nie powiem,bylam w szoku,ze przedszkolanka mu nie oddala,ja bym go chyba tam zatlukla.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • jola-kotka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:41
          Czyli nie masz prawa go oceniać bo jesteś taka sama tylko starsza,różnica jest tylko taka że twoje zachowanie jako dorosłej jest świadome co raczej nie przemawia na twoja korzyść.
          • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:52
            Na twoja korzysc przemiawia to,ze nie masz dzieci i bladego pojecia o nich,wiec twoje wywody sa do kitu.

            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:55
              Jola dobrze mówi. Ty chcesz bić bo ktoś narusza Twoje granice a dzieciak krzyczy, wyzywa i bije bo ktoś narusza jego. Ono ma jakiś problem, że tak sie zachowuje. Zamiast mówić o nim per bachor można by się zainteresować skąd takie ataki agresji.
              • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:14

                Gdyby byl moim dzieckiem nie usiadlby na tylku przez tydzien,bo ja swoje dziecko wychowuje,a nie hoduje.
                Gowno mnie obchodza co on ma pod kopula,to nie moj cyrk i nie moje malpy,mnie interesuje tylko,by moje dziecko bylo bezpieczne i nie musialo ogladac popisow tego szczeniaka.Czy oni go zamkna w jakims wariatkowie,czy w domu,czy zastrzela,mam to w powazaniu.
                • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:19
                  A w Niemczech mozna bić dzieci?
                  • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:27
                    Bic nie,dac porzadne klapsy Jak najbardziej.
                    • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:37
                      Ale żeby dziecko przez tydzień nie usiadło to chyba już w grę wchodzi pobicie i to ostre, nie?
                      • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:42
                        OJP no i co?uwazam,ze gnoj zasluguje.
                        • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:46
                          No i to, że prezentujesz duży poziom agresji a do tego nie widzisz nic złego w przestępstwie jakim jest bicie dzieci.
                          • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:55

                            Tak,prezentuje b.duzy poziom agresji,wrasta on wprostproporcjonalnie do kolejnego siniaka mego syna. Tysiace rzeczy jest przestepstwami,a nie powinny byc.Prawo jest durne.

                            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                            • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 16:03
                              No ale Ty nawet w dyskusji masz duży poziom agresji a tutaj nikt Cię nie atakuje ani Twojego dziecka.
                              Pytanie czego nauczy się dziecko, które za swoja agresję będzie karane agresją? Na ten monent może wygrałabyś jako silniejsza ale co potem? Czy o taki świat chodzi? Żeby dzieci uczyły się takiego sposobu rozwiązywania trudnych sytuacji?
                              Ile masz tych obdukcji syna? Co policja powiedziała na te obdukcje?
                              • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 17:23

                                Co mnie obchodzi czego nauczy mnie tamten bachor.
                                Jakie obdukcje?jaka policja?chyba wyraznie napisalam,ze so tej pory przymykalam oko.Po czwartku nie zamierzam.
                                • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 01.12.13, 12:50
                                  Czyli tak-dzieciak bije Twoje dziecko a Ty nic z tym nie zrobiłaś poza fantazjowaniem jakbyś dowaliła temu, który jest agresywny? I mówisz, że agresja Twoja wynika z tego, że jesteś taka bezradna wobec agresora? No ale przecież jeszcze nic nie zaczęłaś robić a brzmisz jakbyś wyczerpała wszystkie możliwości i z tej bezradności była taka sfrustrowana.
                                  • edelstein Re: Tak sytuacja 02.12.13, 08:48
                                    I znowu wyciagnelas bledne wnioski,dla mnie "cos robic"oznacza bardziej stanowcze dzialania niz,rozmowa z matka,rozmowa,wielokrotna dodam, z przedszkolankami gdzie jasno i dobitnie powiedzialam,ze nie zycze sobie by moj syn sie z nim zadawal i Maja gnoja odciagac.
                                    Teraz czas na bardziej drastyczne kroki.Po dobroci juz bylo.
                                    -
                                    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                    • annajustyna Re: Tak sytuacja 30.11.13, 21:19
                      Edel, klapsy to bicie i sa w Niemczech jak najbardziej karalne.
                      • edelstein Re: Tak sytuacja 01.12.13, 12:24

                        Jeszcze trzeba udowodnic.Jakos poki ci nikt z mych znajomych w ciupie nie wyladowal,tyle w temacie karalnosci klapsowtongue_out
                        • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 01.12.13, 12:49
                          No ale dlaczego kłamiesz, że klapsy są dopuszczalne? Pytałam czy są karalne a nie czy masz takich znajomych, którzy popełniają przestępstwo i do tej pory nikt ich nie złapał.
                          • edelstein Re: Tak sytuacja 02.12.13, 08:50

                            Nie klamie,da dopuszczalne,jeszcze nie bylo przypadku,by ktos za klapsa wyladowal w wiezieniu,a nie wierze,ze nikogo nie przylapano.To Taki pic na wode nie prawo.A prawo jest po to,by je omijac.
                            • annajustyna Re: Tak sytuacja 02.12.13, 13:17
                              Prawo jest po to, by go przestrzegac. Oczywiscie istnieja tez durne przepisy, ktore trzeba inteligentnie stosowac.
                              A o klapsach w swietle niemieckich przepisow: Züchtigungsrecht (w ramach ktorego mozna bylo tez uderzyc dziecko w twarz) zostalo zniesione i aktualnie wszelkie formy przemocy moga byc traktowane jako Gewalt und Misshandlung. Nawet Ausrutscher ("wypadek przy pracy") moze zostac ukarany.
                    • viviene12 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 21:26
                      jestes pewna?
                      to zebys sie czasem nie zdziwila
                • jola-kotka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:39
                  Zastrzela? Wiesz miałam o tobie inne zdanie ok już się nie odzywam bo jestem ten gorszy gatunek nie mam dzieci. Wiem jedno ten wątek to tak dla zabawy bo co ci nie napiszą ty i tak wiesz swoje,sama zastrzel to dziecko problem będziesz miała z głowy. Zawsze możesz się tłumaczyć że to w obronie własnej mniejszy wyrok dostaniesz.
                  • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:52
                    Nie zamierzam wiedziec z powodu gnojka.Taa padla propozycja,by Jugendamt byl wlaczony,ni jest,i to nic nie daje.
                    Propozycje bym sama sie zainteresowala bachorem mnie niesatysfakcjonuja.Mam swoje problemy i nie mam czasu wychowywac cudzego dzieciaka.Ja chce by go wywalono z przedszkola i tego zazadam w poniedzialek.Kazde pobicie bedzie zakonczone obdukcja i zgliszeniem na policje.Trudno.Ten dzieciak musi byc wywalony.
            • jola-kotka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:06
              Nie są do kitu bo to nie jest kwestia posiadania dzieci tylko logicznego myślenia.
            • slonko1335 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:10
              ale ona ma rację, jak kilkulatek bije czy wyzywa czy wrzeszczy to niewychowany bachor i bydlę a dorosły człowiek chce zrobić to samo, czemu więc oburza go tak zachowanie tego "bachora"?-zachowania takie same dokładnie tylko wiek jakby różny... to kto ma bardziej nie pokolei w głowie to dziecko czy ten dorosły?
              • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:17
                Widzisz roznice miedzy robi,a nie robi?czy ci umknela?tak,uwazam,ze Jak gnojek nie rozumie co sie do niego mowi to trzeba zastosowac te Same metody co on.Trudno.
                I znow sie zaczyna o biednym,niezrozumianym robaczku.Niech go rozumieja gdzie indziej.Przedszkole nie sluzy do naprawiania popsutych jednostek.

                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                • slonko1335 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:29
                  ak,uwazam,ze Jak gnojek
                  > nie rozumie co sie do niego mowi to trzeba zastosowac te Same metody co on.Trud
                  > no.
                  No pewnie po co załatwić sprawę jak dorosły człowiek z dorosłymi-to cie przerasta żeby zawalczyć o bezpieczeństwo swojego dziecka w cywilizowany sposób? łatwiej się wyżyć na słabszym...nic cię od tego "gnojka" nie odróżnia- poza wiekiem...
                  • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:37

                    Czego nie pojmujesz w slowach "nic na gnojka nie dziala".Skarg bylo wystarczajaco,incydentow z udzialem gnojka rowniez.Skoro rodzice nie chca,nie moga to niech go zabiora i wsadza do klatki.Ja nie zamierzam dluzej tego tolerowac.

                    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                    • slonko1335 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:41
                      zgłoś się do instytucji nadrzędnej nad przedszkolem-jakoś w polskim przedszkolu w groupie córki jak był problem z agresywnymi zachowaniami dziecka z którymi panie sobie nie radziły mógł przyjśc psycholog z poradni i przyjrzeć sie sytuacji, poinstruowac panie jak powinny sobie radzić, drugi delikwent został usuniety z pprzedskzola bo nic nie działało...a w Niemczech się nie da? nie wierzę....
                      • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:43

                        Przeciez napisalam,ze Jugendamt jest poinformoeany.

                        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                        • slonko1335 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 21:07
                          to monituj, zażądaj działania, niech Ci wyłuszczą jak zadbają o to aby Twoje dziecko nie był ofiarą, idź gdzieś wyżej. Może wcale panie niechętne przyznać się, że sobie nie radzą z kilkulatkiem...w przedszkolu jest zdecydowanie problem który uderza w Twojego syna między innymi skup się na tym żeby zapewniono mu właściwą opiekę a nie na zastraszaniu dzieciaka...
    • lady-z-gaga Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:32
      ja bym zaczęła od gróźb karalnych wink nie wobec dzieciaka, ale jego ojca
      oczywiście dyskretnie i bez świadkow, aby nikt nie mógł niczego udowodnić
    • joa66 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:34
      Poproś o pomoc Jugendamt
      • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:40

        Z tego co wiem Jugendamt jest poinformowany.Ja jestem za tym,by go wywalili,zanosi sie,ze bedzie kiblowal w zerowce,bo on nie Ma ochoty na nic poza tym na co na ochote.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • totorotot Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:35
      Nie zignorowalabym wyzwisk pod swoim adresem że strony sześciolatka. Pewnie bym zapytała, jaki cel chce osiągnąć zwracając się do mnie w ten sposób.
      Dziecku bym kazała mu rozkwasic nos następnym razem gdy go uderzy.
      • ichi51e Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:46
        Ja bym sie nie wdawala w gadki z dzieckiem. Kompletny ignore przeciez ono to robi wlasnie po to zeby zwrocic na siebie uwage.
        • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:54
          Ilez mozna ignorowac,tym bardziej,ze inne dzieci to wszystko slysza i widza.Ignorowanie nie robi na nim zadnego wrazenia,jeszcze bardziej sie nakreca.
          • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:57
            A to prawda. Ignorowanie daje efekt jeśli cały proces wychowawczy jest prowadzony prawidłowo i tylko czasem czy okresowo(na przykład przy kolejnych trudnych fazach rozwojowych) trzeba coś zignorować. Natomiast jeśli takie ataki furii wynikają z jakiegoś dziecięcego problemu to ignorowanie nic nie da a wręcz wzmacnia problem.
    • plater-2 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:45
      Jest to przedszkole czy szkoła ?
      Niestety, gdyby twoje dziecko zmuszone było z tym chłopcem chodzic do jednej klasy, miałbys tylko mozliwosc:
      - wystapić (najlepiej w kilkoro rodzicow, nawet cala klasa) o przeniesienie do innej klasy tego dziecka (nie swojego - bo nie ono jest agresywne)
      - wystapic o przyznanie temu dziecku nauczania indywidualnego;
      To wystarczy. Malo prawdopodobne, ze bedziecie musieli wystepowac o przeniesienie go do innej szkoly (nie ma od dawna rejonizacji -nie będzie problemu.

      Ale w czym lezy trudność w przedszkolu ! Nie musicie tego dziecka tolerowac. Napisac do dyrekcji, ze nie bedziecie posylac swych dzieci do tego przedszkola, dopoki rodzice i dziecko nie zostana poslani na terapie ! Nie wiem, czy jest mozliwosc wnioskowania o nauczanie indywidualne dla tego chlopca w przedszkolu . Kto wie ? Trzeba by pogrzebac , jak to definiuja przepisy.
      • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:57

        Przedszkole.
        Ono chyba na jakas terapie chodzi,tylko efektow nie widac.Pewnie dlatego,ze matka nie widzi problemu i robi to na odwal sie.Jak chcesz wolnego czlowieka zmusic do tego,by sie postaral?
    • naomi19 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 14:55
      Przedszkolanka MUSI poradzić sobie z agresją, agresywne dziecko NIE MOŻE nikogo bić. Miałam podobny problem z autystycznym agresywnym dzieckiem i poruszyłam niebo i ziemię i problem został rozwiązany. To jest porażka wychowawczyni.
      • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:00

        To dziecko jest zdrowe,tylko niewychowane.Byl w przedszkolu chlopiec z ADHD i to byla zupelnie Inna bajkaa,to aniol byl w porownaniu z tym bachorem.
        To,ze sie przejde w poniedzialek do dyrekcji to pewne.
        • naomi19 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 21:23
          również byłam w dyrekcji, u wychowawcy, w poradni posychologiczno-pedagogicznej
      • plater-2 Re: Tak sytuacja 01.12.13, 19:05
        Nie nie musi.
        Zeby poradzic sobie MUSI miec srodki dydaktyczne.
        jesli system wychowawczy tej placowki takich nie przewidzial, bo jest to "placowka przyjazna dziecku" - to nie jest wina PRZEDSZKOLANKI.
    • mala_truskawka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:02
      Kurczę, Edel, teraz żałuj, że nie nauczyłaś syna mówić po polsku, bo mogłabyś poczekać aż obaj będą w szatni, a następnie w trakcie ubierania powiedzieć, bez emocji na twarzy: "A teraz, Lukaszku, kopnij z całej siły kolegę w kostkę" smile

      A tak serio: pojedzcie do nich oboje z facetem, powiedzcie, ze w razie ponownego zdarzenia zgłaszacie sprawę na Policję, robicie obdukcję synowi i występujecie o odszkodowanie.
      • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:22

        Moj syn swietnie rozumie po polsku.Ma tez moje przyzwolenie mu oddac i jesli pani sie nie spodoba ma jej powiedziec,ze ma zadzwonic do mnie.Niestety syn jest Maly w porownaniu z tamtym i nie ma szans mu przywalic tak,by tamten raz i na zawsze sie odczepil.


        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • 77kunda Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:29
          tak naprawdę to problemem są rodzice którzy nie widzą nic złego w zachowaniu swojego dziecka.
          U nas jest tak dziewczynka, która bije kopie chłopaków w jajka , wyzywa wszystkich rodzice i babcie nie reagują i jako jedyna nie została zaproszona na urodziny ....wszystkie dzieci z grupy były...to mamusia się obraziła bo Zosia tak chciała iść
          • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:39
            Jak och zmusic,by zabrali dziecko z przedszkola?powinno sie takie dzieciory wywalac na zbity pysk.
            • 77kunda Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:50
              bo teraz szkoła, przedszkole nic nie może bez zgody rodziców. My chcieliśmy zaprosić psychologa na zajęcia to nie mogliśmy napisać że chcemy aby obserwował zachowanie agresora. Były zebrania, prośby , rodzice na dywaniku u dyrektora i nic.
              • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:54
                Znajomi w takiej sytuacji kazali spisać protokół pani wychowawczyni(agresor pobił ich syna) z całego zdarzenia i powiedzieli, że daja to na policję. I dziwnym trafem nagle agresor się uspokoił a wcześniej pani też nic nie mogła zrobić. Jednak oddaje się dziecko pod opiekę szkoły czy przedszkola i mozna sciagć zaniedbanie w tej kwestii. Poza tym konstytucja gwarantuje prawo do nauki a z agresorem w tle troche to trudne. No trzeba działać różnymi metodami. Nie wiem jaka jest procedura czy można samemu do sądu zgłosić takich rodziców czy przez jakiś urząd.
                • niutaki Re: Tak sytuacja 30.11.13, 16:16
                  > Znajomi w takiej sytuacji kazali spisać protokół pani wychowawczyni(agresor pob
                  > ił ich syna) z całego zdarzenia i powiedzieli, że daja to na policję. I dziwnym
                  > trafem nagle agresor się uspokoił a wcześniej pani też nic nie mogła zrobić.
                  Tak oczywiscie, nic nie mogla zrobic, moze reakcja byla zbyt slaba, bo to przeciez tylko dziecko...Corce mojej dalekiej znajomej kolega rowiesnik zlamal nos, od przedszkola byl agresywny, bil glownie dziewczynki, no ale przeciez to tylko dziecko. Chcesz wiedziec jak jej ten nos zlamal? Zlapal ja za wlosy i uderzyl jej twarza o futryne drzwi, fajnie? Ten dzieciak od Edel z przedszkola ktoregos dnia zrobi to samo, albo jeszcze gorzej. Wlasnie dlatego, ze teraz kazdy sie z nim cacka.
                  • blond_suflerka Re: Tak sytuacja 30.11.13, 17:05
                    A skąd Ty wiesz czy w domu się z nim cackają? Może wlasnie krzyczą i biją a dzieciak odreagowuje w przedszkolu?
                    Ty przedstawiasz sprawę tak-albo nic się robi bo to dzieciak albo się bije, żeby sobie dzieciak zapamiętał jak ma się zachowywać. A przecież pomiędzy jest jeszcze troche rozwiązań. Brak reakcji jest krzywdą i dla ofiar takiego agresora ale też i dla niego samego bo nie hamuje się jego destrukcyjnych odruchów.
                    Tak jak tu już było napisane-trzeba dotrzeć do przyczyny ale też na bieżąco działać. I nie musi to być bicie dziecka ale wykorzystywanie kolejnych procedur zgodnych z prawem i szacunkiem do dziecka. Ono jest tak naprawdę też ofiarą skoro ma rodziców, którzy nie robią nic, żeby mu pomóc. Pomijając wszystko-agresor jest gdzieś poza grupą, dzieci albo się go boją albo go nie lubią. To też nie wpływa na niego pozytywnie. Mądry rodzic nie będzie bagatelizował uwag o takim zachowaniu tylko będzie działał. Tak więc w sumie dzieciak jest ze swoimi problemami sam.
    • neffi79 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:32
      Współczucia
      zebrała się szkole mojej córki narada by wywalić pierwszaka - okropny dzieciak, bił, wyzywał, darł się, rzucał po ziemi w czasie lekcji, przeklinał do pani, maly bandyta, tak jak ten z twoich opowieści. Rodzice dyskutowali, były zebrania, pisali pisma, wciągnęłi w to dyrekcję, pedagoga, wychowawcę. Pisali do kuratorium. I co?

      Matka chłopca-agresora wystosowała pisma gdzie się da, że jej dziecko jest dyskryminowane w szkole, poniżane, wyszydzane itp.

      Sprawa stanęła w miejscu. Nie da sie wywalić dzieciaka z instytycji ot tak.
      Dlatego współczuję bo wątpię , ze cos zrobisz. Ale działaj, działaj...ja tez bym próbowała.
      Ja bym zrobiła cos innego ale nie napiszę bo to to czyn karalnytongue_out
      • anta1981 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 15:59
        U mojej córki w przedszkolu podobna sytuacja. Z tym że to 4 -latki. Wczoraj było zebranie z rodzicami i psychologiem. Wychowawczyni powiedziała że na 18ścioro dzieci 9 nadaje się do pracy z psychologiem ale nie samo dziecko tylko do spółki z rodzicami. Moja córka od 3 tygodni ma nerwicowe bóle brzucha i nie chce chodzić do przedszkola bo jest tam taki jeden co ją notorycznie leje. Odpowiedź na moje pytanie czy Panie nie są w stanie coś z nim zrobić była taka, że on ma taki odruch i nie są w stanie go upilnować. Oczywiście matka największego rozrabiaki spóźniła się na zebranie i ominął ją cały wykład na temat zachowania jej małoletniego synka. Co zrobić zabrać dziecko z przedszkola. Mieszkamy w małej miejscowości nie ma innego przedszkola, a z resztą za 2 lata spotka się z tymi samymi dziećmi w szkole.
      • plater-2 Re: Tak sytuacja 01.12.13, 19:06
        To sie umowic cala klasa i nie puszczac dzieci do szkoly. zawidomic prase, wydzial oswiaty itd...
    • zebra12 Re: Tak sytuacja 30.11.13, 16:37
      Może to dziecko ma jakieś zaburzenia rozwojowe objawiające się takim zachowaniem? Wiele chorób na pewnym etapie ma takie objawy np mukopolisacharydoza... Akurat to mi przyszło do głowy, bo pisałam pracę o tej chorobie. Ale to może być wiele innych rzeczy. Zaczęłabym od wizyty u psychologa i dalej według sugestii u neurologa lub psychiatry.
      • bei Re: Tak sytuacja 30.11.13, 16:44
        Zachowanie dziecka jest objawem albo zaburzeń, albo choroby....
      • edelstein Re: Tak sytuacja 30.11.13, 17:28

        Ale kto ma isc z dzieciorem do tego psychologa?chyba nie ja.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
      • ichi51e Re: Tak sytuacja 30.11.13, 21:41
        Asugeruj to matce. Dodaj ze pisals prace na ten temat. Ch... tam ze nie prawda on tego nie wie. W tonie szczerej troski oczywiscie. I walkuj tem t za kazdym razem dodajac ze widzisz ze ilosc objawow sie zwieksza... A chlopcu okazuj ostenstacujna dobroc. Wzdychajac ciezko. Mozesz opcjomalnie dodawac... "W jednej chwili... Warzywo... Ale byly przypadki... Ach co ja bede pania straszyc ha ha ha"
        • edelstein Re: Tak sytuacja 01.12.13, 12:28

          Alez sugerowalam,ona twierdzi,ze wszyscy jej sie czepiaja,nawet o nadwage syna.A on jest calkiem normalny i kochanyuncertain
    • szamanta Re: Tak sytuacja 30.11.13, 16:48
      Luuuduuu, a czemu nie możesz chwycić dzieciaka za ramie przyciągając je energiczne do siebie i powiedzieć pare KULTURALNYCH lecz dobitnych zdań ,ze to był ostatni raz jak ciebie zwyzywał i twojego syna zdzielił. WARA od twojej osoby, syna niech tez nie zaczepia bo nast. razem rozmowa nie będzie już taka przyjemna . Nie widziałabym przeciwskazań ,aby rykną c na dzieciaka, ale bez wulgaryzmów i wyzwisk
    • riki_i Re: Tak sytuacja 30.11.13, 21:13
      Hmmm, ja osobiście po prostu schyliłbym się i na uszko (tak aby nikt postronny nie słyszał) puścił gnojowi taką wiązankę jakiej jeszcze w życiu nie zaznał. Z dodatkowym tekstem, że go osobiście zayebię, jeśli jeszcze raz podniesie rękę na moje dziecko.
      • ichi51e Re: Tak sytuacja 30.11.13, 21:26
        Najlepiej po polsku. Strach ma wielkie oczy...
      • rosapulchra-0 Re: Tak sytuacja 01.12.13, 13:26
        Ja tak kiedyś zrobiłam big_grin
        Ale to był dwunastolatek, który prześladował moje dziewczyny w szkole, ale nie tylko je, on terroryzował całą szkołę niemalże. Skarg było na niego mnóstwo, matka sobie z nim radziła tak, że codziennie dostawał ciężki łomot i to nie raz, ale kilka razy, oraz nie odzywała się do niego po imieniu, tylko wyzywała go dość twórczo używając przy tym wyrazów uznanych za brzydkie, do jego obowiązków było m.in. pilnowanie dwuletniej siostry na podwórku, maluch często wychodził na ulicę, wcale ruchliwą, więc że żyje to cud po prostu (dziś to kilkunastoletnia panna jest). Kiedyś moje dzieci wróciły ze szkoły do domu z płaczem, bo gnojek z kolegami wjechali na nie rowerami, poprzewracali, pokopali i uciekli.

        Jego matkę bardzo dobrze znałam (po moich dzieciach rzeczy jej oddawałam, ciuchy, zabawki, akcesoria itp.) , bo, gdy mieszkałam z rodzicami, to była moją jedyną sąsiadką na piętrze. W jednym czasie ona z jej matką zaszły w ciążę (miesiąc różnicy między dziećmi, różni partnerzy suspicious), ona urodziła syna, jej matka córkę i tak chowały te dzieci na zmianę, bijąc je, przy okazji zmieniając partnerów, rodząc kolejne dzieci. Alkoholu czy narkotyków tam nie było, dodam. To była taka 'doskonała' rodzina pachtworkowata.

        No i gdy te moje dzieci spłakane wróciły do domu, to nie zdzierżyłam. Zeszłam z mężem na dół, na ulicę, chłopaka znalazłam od razu, podeszłam do niego, objęłam go mocno i powiedziałam, że musimy porozmawiać. Odeszliśmy kawałek od jego kolegów i szliśmy przed siebie, za nami mój mąż, ja go ramieniem za szyję obejmowałam dość mocno i mówiłam mu cicho do ucha, co mu zrobię, jak jeszcze raz którakolwiek z moich córek zostanie przez niego skrzywdzona. Tak, używałam bardzo wielu słów wulgarnych, a do tego użyłam mojej wyobraźni wymyślając okrutne rzeczy, które go czekają za ewentualne winy. Mój mąż się słowem nie odezwał, po prostu pół kroku szedł za nami.
        Nie muszę dodawać, że od tamtej pory moje dzieci miały spokój, prawda? Ale dodam, że chłopak się tak przejął moimi słowami, że niejednokrotnie, nawet gdy jakiś dzieciak niechcący coś którejś z moich dziewczyn zrobił, od razu pacyfikował agresorów.
    • kkalipso Re: Tak sytuacja 30.11.13, 21:41
      Po pierwsze nie cierpię takich dzieci i nie wiem jakie demony by wywołał we mnie mały delikwent. Przeczytałam wątek ,wszystkie rady . Gdyby nadal nic nie zadziałało zgarnęłabym rodziców na bok i z nimi pogadała i to nie kulturalnie sad
      • 77kunda Re: Tak sytuacja 30.11.13, 22:19
        a dzieci też są cwane u nas chłopczyk 5 letni powiedział wychowawcy jak go mocniej chwyciła za rękę bo zamachnął się na kolegę że pani go nie szanuje bo naruszyła jego cielesność...Pani tłumaczyła się na zebraniu, do mnie po treningu piłki jak chciał uderzyć kolegę stwiedził że jest chory więc nie można mu nic zrobić. Dziecko po 4 latach w końcu trafiło do psychologa i jest badane nie ma żadnej oficjalnej diagnozy na piśmie
    • gazeta_mi_placi Re: Tak sytuacja 01.12.13, 11:17
      Za moich czasów taka sytuacja nie miałaby miejsca lub miała miejsce jednorazowo, bachor zostałby spacyfikowany przez rodzica albo przedszkolankę, bez mieszania w to Panią dyrektor, dostałby w dupsko jak należy i/lub za uszy.
      Teraz liczą się uczucia i empatia wyłącznie bachorów i nie można im głupiego klapsa bezkarnie dać ani podnieść głosu to efekty są jakie są, wrócicie jeszcze do tradycyjnych metod wychowania z płaczem, naprawdę.
    • wielkafuria Re: Tak sytuacja 01.12.13, 13:42
      a nie przyszło ci do głowy ze to dziecko moze miec zaburzenia? miec adhd?
      syn kolezanki rozniosł pani psycholog gabinet kiedys. A to fajne dziecko jest ogolnie, tylko nie umie sobie radzic ze stresem i napieciem. dostał leki wyciszajace i jest super.
      • ona3010 Re: Tak sytuacja 01.12.13, 19:44
        kolejny przykład wychowania bezstresowego big_grin
        ja nie wytrzymałabym gwarantuje zę naderwałabym mu ucho albo coś więcej co ma miedzy nogami z stanowczą wiązanką ciepłych róż.
        Bachor a nie dziecko.
    • esr-esr Re: Tak sytuacja 02.12.13, 10:43
      u nas zasięgnęłabym opinii kuratorium i poradni pedagogicznej co z tym zrobić, w niemczech też pewnie są podobne służby. dziecko zagraża innym i dodatkowo, przez nieudolną matkę, straci szanse na pomoc. z ojcem rozmawiałaś? może on bardziej rozumny? szkoda dzieciaka.
    • chipsi Re: Tak sytuacja 02.12.13, 13:13
      Podpowiem coś mało popularnego ale skutecznego - szepnij gnojkowi na ucho, jak nikt nie będzie słyszał, co mu zrobisz jak jeszcze raz odwali taki numer. Pokojowo i kulturalnie już było. Zawsze możesz z wielkim oburzeniem się wyprzeć a ja ci gwarantuje że on się i tak nikomu nie poskarży.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka