visaja85
09.12.13, 17:17
Córka już drugi rok chodzi do prywatnej szkoły. Na początku października jej wychowawczyni poszła na długie zwolnienie lekarskie i trzeba było znaleźć szybko na jej miejsca. 2 dni później przyszła nowa pani, zatrudniona na okres próbny - dziewczyna lat 22 po licencjacie, a co najważniejsze bez żadnego doświadczenia w pracy w szkole, wiemy tylko , że pracowała jako pomoc w przedszkolu. Wiem, że w żadnej publicznej szkole taka sytuacja nie miałaby miejsca, dziwi mnie tylko że szkoła, która chwali się "doświadczoną i wykwalifikowaną kadrą" zatrudnia osobę, która takich cech nie posiada. Co do nauczania to na razie wszyscy rodzice robią dużo z dziećmi w domu, bo widzimy , że odstajemy od tego co przerabia się w innych szkołach.
Czy szkoła prywatna może zatrudniać kogo chce?