micha11
15.12.13, 22:48
Dziewczyna zemdlała, jest sama, źle się czuje. Forum jak pogotowie, odzew już po paru minutach. Któraś z emam pyta o miejsce zamieszkania, dzielnicę, z kontekstu wynika (chyba) ,że jest gotowa przyjechać . Naprawdę ???? Czy faktycznie ktoś pojechałby w takiej sytuacji sprawdzić co się dzieje ? Albo hipotetycznie ematka nagle zaczyna rodzić, jedzie do szpitala, jest "sama w wielkim mieście" ,mąż za granicą ,wróci jutro , rodziny , znajomych brak. Prosi na forum o pomoc czy ktoś może przygarnąć jej kilkuletnie dziecko na jedną noc. Mąż jutro już wraca. Zgodziłaby się któraś?