Dodaj do ulubionych

usmiecham siem.................

28.12.07, 23:16
a jednak smutny jestem ale jednak ostatkami sil usmiecham siem
wychodzac na ulice by dac zmylne wrazenie ze jest oki czuje sie
jednak okropnie bo gine gdzies w tlumie o chocby dzis wychodzac do
pracy otworzylem drzwi od bloku i usmiechajac sie wpuscilem pierwsza
fajna dziewczyne zyczac jej milego dnia wyszedlem a ona nic o jej to
tak bardzo boli zupelnie jak bym byl niewidzialny ostatnio poznalem
fajna dziewczyne hmmmm odprowadzilem ja do domu nim rozstalismy siem
spytalem czy moge do niej zadzwonic tak odpowiedziala radosnie na
porzegnanie pocalowalem jej delikatna dlon i tak rozstalismy sie i
tyle bylo wszystkiego moja radosc odeszla niczym mgla w zapomnienie
a wsercu pozostala pustka ta czarna gleboka pustka jak dlugo jak
dlugo jeszcze bede musial byc
samotny ............................................................
.....................................................................
..........................brak mi juz
sil..................................................................
..................................................to mnie przerasta
Obserwuj wątek
    • martyna2525 Re: usmiecham siem................. 29.12.07, 13:44
      miłośc przychodzi w najmniej odpowiednim momencie, nie zawsze gdy
      jej wypatrujemy przez okno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka