Dodaj do ulubionych

witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa

22.12.13, 12:56
wczoraj uslyszalam od mojej bezdzietnej siostry,ktora patrzac na moje zycie i cala sytuacje moją,a mam tylko jedno,4letnie dziecko,tak podsumowala. I szczerze,tak wlasnie sie czuje,od momentu urodzenia małej. mimo pomocy męża,mimo tego ze mala slodka.... Zycie nie jest juz ''normalne'',nie mam tego luzu,nie mam tez pracy bo po urodzeniu musialam ją rzucić. Szczerze nie mam ochoty nawet jej szukac,pracowalam przez okres 5 miesiecy na pol etatu,dziecko bylo w wieku 8 miesiecy, i bylam tak padnieta,ze nawet rozwieszenie prania bylo wykanczajace.w koncu zwolnilam sie,bo nie dalam rady . O wyjezdzie na wakacje moge pomarzyc,ale nawet jesli to by sie udalo,to zawsze stres to jest a nie wakacje.bo dziecko nie pozwoli wypoczac,wiec po co wogole jechac????seks...wiadomo,mysl o dziecku spiacym za sciana potrafi wylaczyc te potrzebę na amen. poza tym zmiany ktore po porodzie są,rozciągnieta pochwa,szczerze,no wiecie,nie ma tej frajdy i jeszcze obawa przed powtorką z rozrywki,czyli ciaza i porodem,same wiecie.Podsumowując nie chce mi sie zyc...A musze,bo wizja wychowywania dziecka przez tesciowa jędzowatą nie wchodzi w gre...Dziekuje,chociaz wygadalam sie troche....
Obserwuj wątek
    • mvszka Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 13:03
      my też Ci życzymy Wesołych Świąt
      • totorotot Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 13:16
        mvszka napisała:

        > my też Ci życzymy W

        Muszka, błagam, smarki mi poszły także uszami wink)
    • neffi79 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 13:07
      kamila3800 napisał(a):
      seks...wiadomo,mysl o dziecku sp
      > iacym za sciana potrafi wylaczyc te potrzebę na amen. poza tym zmiany ktore po
      > porodzie są,rozciągnieta pochwa,szczerze,no wiecie,nie ma tej frajdy

      że co?
    • zuzann-a Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 13:07
      Kurde, no nie wiem co napisać, bo dla mnie to co czytam to jakiś kosmos. Na pewno masz tylko jedno dziecko a nie więcej? Ile masz la? pięćdziesiąt??
      • zuzann-a Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 13:08
        lat miało być.
    • joa66 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 13:09
      Ależ jest życie, trzeba tylko odpuścić rzeczy nieważne typu prasowanie i pomyśleć nad innymi ułatwieniami w życiu codziennym.

      A teściowa może nie nadaje się do wychowania, ale do posiedzenia przy dziecku, które już śpi , może będzie ok?smile
    • blond_suflerka Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 13:18
      A może Ty masz taki obniżony nastrój bo nie pracujesz właśnie. Poszłaś do pracy być może za wcześnie-wtedy dziecko było małe i trudno było to wszystko ogarnąć. Teraz ma 4 latka, może chodzić do przedszkola a Ty możesz iść do pracy.
      Tu nie chodzi o dzecko ale o organizacje i Twoje podejście. Masz chwile dla siebie? Robisz coś co sprawia Ci przyjemność? Żeby dawać trzeba też brać. Samo dawanie to prosta droga do depresji i zmęczenia.
      Usiądź sobie i napisz jakbyś chciała, żeby to wszystko wyglądało a potem szukaj sposobów, żeby tak to zorganizować.
      Dziecko do babci a Ty na randkę z mężem. Dziecko do przedszkola albo na kilka godzin do klubu a Ty idź i zrob coś co lubisz-wróć do dawnego hobby albo znajdź nowe.
      Odpuść rzeczy, które można odpuścić. Częste sprzątanie na przykładwink
    • dziennik-niecodziennik Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 13:21
      sorry kochana ale pie...przysz.
      życie po dziecku jak najbardziej jest, tyle ze inne. siłą rzeczy. ale inne nie znaczy gorsze smile
    • to_ja_tola Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 13:35
      Nie chce ci sie zyc , bo nie jezdzisz na wakacje przez dziecko?
      • viviene12 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 13:44
        to_ja_tola napisała:

        > Nie chce ci sie zyc , bo nie jezdzisz na wakacje przez dziecko?

        ja bym raczej te rozciagnieta pochwe obstawiala
        • neffi79 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 14:02
          rozciągnieta pochwa po 1 dziecku, które urodziło się 4 lata temu
          a matki 2 dzieci? A 3? lepiej niech to pozostanie w sferze domysłówhttp://emots.yetihehe.com/3/boje_sie.gif
          • tanebo Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 14:13
            Pewnie wątroba majta im między nogami?
            • go-jab Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 23.12.13, 05:21
              Buaaaahaahahaha !!!
          • fifaraffka Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 17.04.14, 15:54
            wiem że pisane jakiś czas temu.. ale. tak. pochwa po jednym dziecku może być rozciągnięta do niewyobrażalnych rozmiarów. mam tylko jedno dziecko 8miesięcy a mój seks nie istnieje - mąż NIC nie czuje, ja nie czuje NIC. tylko upokorzenie, że dałam się omamic lekarzom i nie zadałam cc!
    • amy.28 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 13:38
      Zycie po podstawowce tez juz nie jest to samo i zycie po liceum tez kiedy konczy sie beztroska i trzeba isc na studia i potem jak studenckie sie konczy to juz tez nie ma tego luzu tylko trzeba tyrac jak dziki wol. A potem gdy rodzice zamiast sie nami opiekowac to sami wymagaja opieki to tez jest inaczej. I maz po 20 latach tez juz nie jest taki jurny jak kiedys a nasze cialo tez nie bo skora posiekana zmarszczkami i cycki obwisle sa i nawet koenzym ku piećset nie pomoze itd. Wez id razu skocz z mostu bo czas nie stoi w miejscu a ty bys chciala by stal. I na dziecko zwalasz. A jakbys miala potem 50 lat a bys jednak chciala to bys w wariatkowie wyladowala z tego "chcenia" i tez bys pisala posty jak ci zle.
    • beverly1985 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 13:52
      Czy twoje dziecko jest niepelnosprawne? chora? bo nie wiem, jak inaczej wyjasnić fakt, ze 4-latek niszczy ci wszystkie wakacje, odbiera chęć do seksu, powoduje koszmarne zmęczenie?

      Jedź na wakacje, opieką nad dzieckiem podziel się z mężem. Znajdx sobie jakieś zajęcie- praca na pł etatu, wolontariat? Dziecko wyślij po prostu do przedszkola- i ono sie ucieszy, i ty.
      • inez21 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 14:07
        Wyluzuj przede wszystkimsmile) No z dziećmi nie jest lekko ale da się żyć tylko trzeba nauczyć się życia na luzie i tego że świat nie obraca się wokół dziecka.
        Trzeba zawsze mieć czas na jakieś swoje hobby i przyjemności. Znaleźć kogos do opieki nad dzieckiem chociaż raz w miesiącu i wyjść razem z mężem na kolację czy do kina.
        Na wakacje jeździć koniecznie!!! Ale jak wiadomo z czterolatkiem nie na zwiedzanie i dalekie podróże ale gdzieś nad wodę na Mazury np gdzie dziecko w piaseczku się pogrzebie a ty będziesz miała czas się poopalać i zrelaxować.
        My nawet z kilkumiesięcznymi dziećmi jeździliśmy wszędzie, chodziliśmy do znajomych, zapraszaliśmy ich do siebie. Latem szukaliśmy knajp z ogródkami dla dzieci i tam mogliśmy posiedzieć a dzieci bawiły się.
        Życie z dziećmi naprawdę może wyglądać NORMALNIE tylko trzeba tego chciec i nie umartwiac się na siłę!!!
        A po za tym to powinnaś jednak poszukac pracysmile to zmieni twoją perspektywę. WYjdziesz do ludzi odpoczniesz od domowych obowiązków. Może wróci ci energia i chęć do życia bo z tego co napisałaś wyglądasz depresyjniesad(
    • gretchen184 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 13:59
      a może masz depresję?
      ja wiem,że dla niektórych to tak samo śmieszne jak "zbadaj tarczycę" ale ja miałam podobnie i podobne odczucia,zdiagnozowano depresję,dostałam leki i świat stał się fajniejszy a ja pogodniejsza i z chęciami do życia.
      aczkolwiek nie zmienia to faktu,że powrót do pracy w twojej sytuacji może wiele ułatwić.
    • k1k2 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 14:03
      wydaje mi sie ze trollujesz, ale niezaleznie od tego zal patrzec jak cie tu ematki napadly. kobiet ktore czuja tak jak ty to opisujesz jest sporo, tylko boja sie odzywac, bo gdyby sie osmielily to by je inne matki zadziobaly zywcem.
      • inez21 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 14:10
        Noooo ja też nie raz tak się czułam tego nie neguję. Ale zawsze starałam się z tym walczyć. Potrafiłam z 3 tygodniowym niemowlakiem jechac ze znajomymi nad jeziorosmile Może za rozsądne to nie było:smile) ale pogadałam z ludźmi, posiedziałam nad wodą popatrzyłam na jeziorko i odrazu depresja odpłynęłasmile)
        Trzeba po prostu walczyć o siebie !!!!!! Nikt nie zrobi tego za nas.!!!!
        • gretchen184 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 15:04
          inez21 napisała:

          > ale pogadałam z ludźmi, posiedziałam n
          > ad wodą popatrzyłam na jeziorko i odrazu depresja odpłynęłasmile)

          bawi cię temat depresji? gdybyś ją naprawdę miała to by ci żadna wizyta nad jeziorem nie pomogła. pokory trochę.
          • inez21 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 16:00
            Dobrze się czujesz???
            Nie bawi mnie temat depresji ale też nie sądzę aby autorka wątku ją miała. Staram się po prostu pomóc autorce wątku która raczej jest przygnębiona szarością dnia codziennego a nie ma depresji prawdziwej którą nota bene leczy się u psychiatry a nie na emamie
            • gretchen184 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 16:40
              inez21 napisała:

              > Dobrze się czujesz???
              > Nie bawi mnie temat depresji ale też nie sądzę aby autorka wątku ją miała.

              owszem,dobrze się czuję
              żarcik,jak to twoja depresja przeszła ci po relaksującej wizycie nad jeziorem-niesmaczny
              i dlaczego nie sądzisz,że ma depresję? bo ty nie miałaś? bo twój smutek ci szybko przeszedł?
              przechodziłam przez to dwa razy i nie odważyłabym się napisać komuś,że ma problem z tyłka wzięty.
              • inez21 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 17:30
                Dziewczyno wyluzujsmile Tą depresję chyba jednak nie do końca wyleczyłaś. Z nikogo nie żartowałam. Po prostu opowiedziałam swoją historię. Nie był to żaden żarcik
                Jeżeli błahe sprawy wywołują u ciebie agresję to nadal masz problem.
                Ludzie z rzeczywistą depresja nie siedza na forum i nie piszą postów.
                Żyję wśród ludzi i widzę wokół siebie tysiące mamuś rozmamłanych, skupionych maxymalnie na dzieciach, wyręczających i dzieci i męża we wszystkim, nie wychodzących nigdzie z domu i robiących z siebie męczennice. Zmęczonych codziennym zyciem i bez energii bo po prostu i zwyczajnie nie chce się wziąść swojego życia we własne ręce i coś z nim robić!!!!!!
                Ludzi którzy mają depresję nie jest tak wielu i na depresję nie wygląda autorka wątku. Nie pracuje jest znudzona i nie radzi sobie ze swoim życiem .A ja z nikogo się nie naśmiewam i nie żartuje!!!!!!!!!!!
                • gretchen184 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 17:33
                  inez21 napisała:

                  > Dziewczyno wyluzujsmile Tą depresję chyba jednak nie do końca wyleczyłaś.
                  >
                  słów mi zabrakło,żeby skomentować..
                  nie masz o depresji zielonego pojęcia i może zamilknij już w tym temacie.
                  • blond_suflerka Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 17:40
                    Dziewczyny, nie kłóćcie się. Przecież można spokojnie wyjasnić nieporozumienie. Inez nie wie co to depresja i w sumie dobrze. Lepiej by było jakby wiedziała? Chyba nie.
                    Napisala o depresji tak jak potocznie pisze się o obniżonym nastroju, który depresją nie jest. I nie jest prawdą, że ci z depresją nie piszą na forachwink No ale też nie napisała przecież, żeby się z kogoś naśmiewać tylko po prostu poradziła Autorce co jej pomogło jak jej było smutno.
                  • inez21 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 17:53
                    Z racji miejsca w którym pracuję widziałam wiele osób z depresją i raczej nie byłyby one w stanie pisać takich p[ostów na emamie. A depresją potocznie nazywa się tez stan obnizonego nastroju i w takim znaczeniu uzyłam tego słowa nie w znaczeniu ciężkiech choroby psychicznej.
                    A ty wyjmij kij z .... i wyluzyj. Howgh!!!
                    • blond_suflerka Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 18:03
                      Ale depresja ma różne stopnie i naprawdę wiele osob z depresją pisze na forach. Szukają pomocy, chcą się wygadać, często nie wiedzą nawet, że mają depresję. Z depresją można pracować nawet. Także to nie tak, że jak dziewczyna pisze to na bank nie ma depresje. Może ma a może nie ma. Nikt tego tutaj nie stwierdzi.
                      • gretchen184 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 18:05
                        blond_suflerka napisała:

                        > Ale depresja ma różne stopnie i naprawdę wiele osob z depresją pisze na forach.
                        > Szukają pomocy, chcą się wygadać, często nie wiedzą nawet, że mają depresję. Z
                        > depresją można pracować nawet. Także to nie tak, że jak dziewczyna pisze to na
                        > bank nie ma depresje. Może ma a może nie ma. Nikt tego tutaj nie stwierdzi.

                        dlatego twierdzę,że ona pojęcia o depresji nie ma i niepotrzebnie się o niej w związku z tym wypowiada.
                        i co jest do cholery z tym kijem w tyłku? wystarczy mieć inne zdanie albo nie wychwycić "żartu",żeby stać się posiadaczem?
                        • blond_suflerka Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 18:10
                          No być może nie ma pojęcia albo nie wie wszystkiego ale przecież można to spokojnie wytłumaczyć. Nie wszyscy wszystko muszą wiedzieć a przy okazji takiej rozmowy mogą się dowiedzieć. Forum uczywink
                          A co do rady z jeziorem to ja na przykład nie odebralam tego jako żart tylko po prostu taką radę-'pojedz gdzieś, zrob coś to od razu będzie ci lepiej' i w sumie nie jest to bezsensowna rada. To jest bardzo dobra rada. Oczywiście im ktoś ma bardziej ten nastroj obniżony albo im depresja większa to tym bardziej nie ma mowy, żeby od jednej wyprawy wszystko się ułożylo no ale chodzi o to, żeby robić takie rzeczy a nie tylko siedzieć w domu bo to tę depresję pogłębia.
                          • gretchen184 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 18:13
                            blond_suflerka napisała:

                            > No być może nie ma pojęcia albo nie wie wszystkiego ale przecież można to spoko
                            > jnie wytłumaczyć.

                            no jestem przecież spokojnasmile
                            ale ja na nowotworach się nie znam, na motoryzacji również- i w tych tematach nie wymądrzam się.
                            zresztą nie ma o czym gadać.
                            • blond_suflerka Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 18:15
                              big_grin
                              No rozumiem rozumiem. Spokoj jest git. Wesołych!
                              • gretchen184 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 18:17
                                blond_suflerka napisała:

                                > big_grin
                                Wesołych!

                                i tobie również big_grin
                        • k1k2 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 23:39
                          no akurat inez z cyczliwoscia pisala nawet jesli depresje miala czy nie miala
                          ale juz dziennik-niecodziennik lub to_ja_tola 2 daly czadu
                • q_fla Re: inez21 22.12.13, 18:15
                  Straszne głupoty wypisujesz, nie masz zielonego pojęcia o depresji.
      • neffi79 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 14:11
        ok rozumiem wszelkie trudy gdy w domu jest niemowlę, no OK dziecko tak do 2, nawet do 3 rż.
        Ona pisze w czasie teraźniejszym o 4 latku (najprawdopodobniej zdrowym). Albo ma depresję albo współczuję dziecku i polecam dobrą antykoncepcję. Pomimo wszystko nalezy się wizyta u terapeuty.
        • arianna-kalinda Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 17:21
          Tak, ale niemowlaka wsadzasz do wózka i jedziesz tam gdzie chcesz i kiedy chcesz. A 4-latka trzeba namówić, żeby w ogóle chciał iść na spacer i nie wszystkie kierunki mu pasują...Niby umie sam się ubrać, ale nie zawsze ma na to ochotę. Niby potrafi się sam załatwić, ale nie zawsze ma na to czas więc trzeba za nim biegać z nocnikiem. Nad maluchem łatwiej było panować, z 4- latkiem trzeba negocjować i to bywa wyczerpujące.
          • rosapulchra-0 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 17:40
            A to, o czym teraz piszesz, to jest kwestia odpowiedniego wychowania.
          • agni71 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 20:09
            arianna-kalinda napisał(a):

            > Tak, ale niemowlaka wsadzasz do wózka i jedziesz tam gdzie chcesz i kiedy chces
            > z. A 4-latka trzeba namówić, żeby w ogóle chciał iść na spacer i nie wszystkie
            > kierunki mu pasują...Niby umie sam się ubrać, ale nie zawsze ma na to ochotę. N
            > iby potrafi się sam załatwić, ale nie zawsze ma na to czas więc trzeba za nim b
            > iegać z nocnikiem. Nad maluchem łatwiej było panować, z 4- latkiem trzeba negoc
            > jować i to bywa wyczerpujące.

            Ciekawe, jak sobie radzą rodzice wielodzietni? szczególnie ci, którzy maja dzieci z małą różnicą wieku? I na stanie np. 4-latka, 2-latka i noworodka?
            • amy.28 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 23:12
              A ci to akurat powinni sobie strzelic w leb. Tez chce trojke i mam na stanie roczniaka jako najmlodsze i starszego trzylatka ale do dlowy by mi nie przyszlo starac sie teraz o trzecie.
              • agni71 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 23.12.13, 13:45
                amy.28 napisała:

                > A ci to akurat powinni sobie strzelic w leb. Tez chce trojke i mam na stanie ro
                > czniaka jako najmlodsze i starszego trzylatka ale do dlowy by mi nie przyszlo s
                > tarac sie teraz o trzecie.

                No, ja jednak sobie w łeb nie strzeliłam i chyba dobrze. Dzieci nie osierociłam i mam teraz fajne panienki lat 11, 9 i 7 smile
    • run_away83 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 14:07
      Dziecko aż tak ci wchodzi na głowę, że żyć ci się odechciewa? Jedno dziecko? Czteroletnie? Współczuję.

      Albo rozpaskudzilaś dziecko do granic możliwości, albo jesteś totalnie rozmemłana i nie ogarniasz organizacyjnej strony macierzyństwa. Kurczę, zrób z tym coś, bo tak to się faktycznie nie da żyć. Czterolatka powinna umieć sama się sobą zająć przynajmniej godzinkę czy dwie. A ty masz prawo tego od niej wymagać. A czasu dla siebie nikt ci nie poda na tacy, musisz go sobie sama wygospodarować, kosztem niektórych obowiązków (jak czasem czegoś nie zrobisz lub ktoś cię wyręczy, to świat się nie zawali). Jak czteroletnim dzieckiem przez jakiś czas zajmie się tata, babcia lub niania, to też nie stanie mu się krzywda.

      A tak w ogóle, to twoje dziecko za rok będzie miało pięć lat i pójdzie do zerówki, może zacznij się powoli zastanawiać, czym chciałabyś się wtedy zająć.
    • arianna-kalinda Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 14:12
      Mam podobnie jak Ty - jedno 4-letnie dziecko i też często się tak czuję jak Ty. Też jak było młodsze to pracowałam trochę na pół etatu i tego dobrze nie wspominam. Też sobie myślę, że to tak wygląda, że tylko jedno dziecko... Ale jestem nim zaabsorbowana przez cały czas.
      Tylko ja mimo wszystko lubię wakacjesmile
      • roodolff Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 16:14
        I ja tak miałam. Moja 4-latka jak tylko mnie widzi, to zaraz ode mnie oczekuje towarzyszenia, aktywnych wspólnych zabaw... Jeśli tylko jestem w domu nie mam spokoju. No chyba, że jest ktoś jeszcze, kto ją zajmie. Sama owszem potrafi, ale nie bardzo chce.

        Teraz to już jest spoko - trochę ją okiełznałam, mąż zaczął się bardziej interesować, ale nie obyło się bez kilku rad terapeuty rodzinnego. Dokładnie tak ja Ty się czułam. A na wakacje po prostu nie mieliśmy kasy - z resztą po co jechać, bo umordować się i jeszcze płacić? big_grin

      • paszczakowna1 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 17:44
        Jeszcze maksimum rok się przemęczycie i potem z górki (pod tym względem przynajmniej). Pięciolatki są już znacznie przyjemniejszym towarzystwem i mniej absorbującym.

        Tylko idźcie do pracy - człowiek jest zwierzęciem stadnym, to co robicie (sam na sam z dzieckiem przez większość dnia) jest nienormalne dla naszego gatunku. Nic więc dziwnego, że was to wykańcza.
    • demonii.larua Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 16:59
      Oesssuuu
      :F
    • aka10 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 17:48
      kamila3800 napisał(a):

      pracowalam przez okres 5 miesiecy na pol etatu,dziecko bylo w wieku 8 mies
      > iecy, i bylam tak padnieta,ze nawet rozwieszenie prania bylo wykanczajace.w kon
      > cu zwolnilam sie,bo nie dalam rady . O wyjezdzie na wakacje moge pomarzyc,ale n
      > awet jesli to by sie udalo,to zawsze stres to jest a nie wakacje.bo dziecko nie
      > pozwoli wypoczac,wiec po co wogole jechac????

      Pol etatu i wykonczona bylas? Wiesz, mnie sie wydaje, ze Ty sie na terapie nadajesz. Z dzieckiem 4-letnim stres na wakacjach? Toz to duze dziecko! Rzeczywiscie, jak cos z swoim zyciem nie zrobisz, to Ci nie zazdroszcze nastepnych 30-tu lat...Ani Twojemu mezowi.
    • zebra12 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 17:58
      Poddałaś się, bo nie musiałaś walczyć. Mogłaś odpuścić i tak trwasz bez sensu w miejscu. Potrzebny Ci solidny kopas w dupas.
    • whitney85 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 18:02
      E tam, mam dwoje młodszych od twojego, pracuję na cały etat a na wakacjach z dziećmi odpoczywam aktywnie. Idź do pracy, miej kawałek swojego świata, odżyjesz.
    • nataliam2 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 21:04
      Nie czytałam jeszcze tak pesymistycznych rzeczy, nawet nie słyszałam.
      Ja pracuję na cały etat, chętnie biorę nadgodziny i daję radę a mam dwoje dzieci. Jedno w wieku 7 lat a drugie 4. Świetnie dajemy sobie radę, wszystko to kwestia organizacji. Siedziałam w dom 4 lata, najpierw z jednym dzieckiem potem z drugim, poszłam do pracy gdy mała miała 1,5 roku i nigdy w życiu nie siedziałabym już w domu.
      Teraz to przynajmniej z pensji zostaje mi coś więcej, niż na przysłowiowe waciki, bo wcześniej opłacałam cholernie drogie przedszkole, nianię, dojazdy. Teraz to mam luz finansowy bo starszy poszedł do 1 klasy a mała do przedszkola (teraz to tylko 1 zł, kiedyś 5 zł za godzinę).
      Wakacje luzik, zawsze były jakieś 2 tyg nad morzem + weekend majowy w górach).
      Przy pierwszym dziecku też czułam się koszmarnie, nie ogarniałam się w tej roli. Gdy pojawiło się drugie po prostu wyluzowałam. I jakoś na wszystko mam czas, na obowiązki typu pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie (zazwyczaj w niedzielę bo lubię to robić w ten dzień smile ) . I jeszcze mam czas na przyjemności typu drink z sąsiadką, aerobic, kosmetyczka.
    • thea19 ludzie to naprawde maja problemy z doopy wziete 22.12.13, 21:38
      dzieciak duzy, dac do babci i jechac na wakacje. pochwe mozna pocwiczyc albo zoperowac (moja tam jest taka sama ale moze rodzilas dziecko w poprzek i po 4 latach dalej musisz wkladac karton tamponow bo jeden wypada).
      ps trzeba bylo zaczac od psa, teraz juz za pozno (ale w sumie tez mozna oddac) wiec zepnij posladki i do roboty bo lenia masz okropnego
    • asia_i_p Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 22.12.13, 22:28
      Właśnie jesteś w tym najciemniejszym momencie przed świtem. Lada moment będziesz mieć samodzielną panienkę, z którą i pogadać się da, i pobawić tak, żeby obie strony się bawiły.

      Tylko z tym seksem musisz się odstresować i nauczyć korzystać z tego, że dziecko śpi (uwierz mi, gorzej, jak nie śpi), bo tutaj będzie coraz trudniej, dziecko będzie chodziło spać coraz później (choć z drugiej strony zacznie też odwiedzać koleżanki i zyskacie trochę czasu dla siebie).
    • kwiat_w_kratke Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 23.12.13, 00:14
      O wyjezdzie na wakacje moge pomarzyc,ale n
      > awet jesli to by sie udalo,to zawsze stres to jest a nie wakacje.bo dziecko nie
      > pozwoli wypoczac,wiec po co wogole jechac????


      Rety reteczki. Mamy trójkę dzieciaków, najmłodsza w wieku +/- Twoja córka. Pracujemy, jeździmy na wakacje i cieszymy się - pracą, wakacjami, dziećmi. Co się z Tobą kobieto wyrabia, że jedna czterolatka tak Cię morduje? Twoje dziecko jest nadpobudliwe, chore, wymaga jakiejś szczególnej troski? O seksie już nie piszę, bo po przeczytaniu Twojego wyznania omal się nie posiusiałam ze śmiechu.big_grin
      • k1k2 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 23.12.13, 00:57
        a co cie tak rozbawilo? ze inna kobieta po kilku latach od porodu ma nadal problemy z seksem, a jej pochwa ma trwale zmiany?
        • kwiat_w_kratke Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 23.12.13, 01:18
          k1k2 napisała:

          > a co cie tak rozbawilo? ze inna kobieta po kilku latach od porodu ma nadal prob
          > lemy z seksem, a jej pochwa ma trwale zmiany?

          Nie, to akurat sprawa fizyczna, zdarza się. Rozbawiło mnie, że, cyt.: "myśl o dziecku śpiącym za ścianą potrafi wyłączyć tę potrzebę na amen". big_grin big_grin big_grin
          U nas za trzema ścianami śpi trójka dzieci, chyba powinniśmy się przenieść z uciechami małżeńskimi do piwnicy. big_grin big_grin big_grin
          • gryzelda71 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 23.12.13, 08:29
            Autorka ma inaczej.Bo każdy jest inny.Ale to chyba najtrudniej pojąć co nie?Bo skoro u ciebie.... to u kazdej tak samo powinno być.
            • zebra12 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 23.12.13, 09:20
              No ja wiem, że każdy ma inaczej i lubi to czy tamto, a tego czy owego nie znosi. Niestety trzeba przystosować się świata, bo świat się do nas nie przystosuje. Myślisz, że ja lubię mieszkać w 36 metrach z 3 dzieci? Albo pracować za marne 1500 zł? Jednak szukam dobrych stron każdej rzeczy i uczę się wciąż na nowo cieszyć drobnostkami.
              A jeżeli uznać, że autorka jest taka i już, to niech sobie nadal taka będzie i już. Myślę jednak, że skoro pisze tutaj, to szuka pomocy, rozwiązań i chce coś zmienić.
              • gryzelda71 Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 23.12.13, 11:29
                Faktycznie, jak przecta ze inni cieszą się drobnostkami w mig zmieni swoje nastawienie.
    • 3lato Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 23.12.13, 07:57
      Miałam bardzo podobnie. Poszłam do pracy gdy dzieciak miał 1,5 roku. Po paru miesiącach zdecydowałam się na wychowawczy bo nie dawałam rady zarówno psychicznie jak i fizycznie. Uważam, że to było za wcześnie nie mając pomocy znikąd. Jeśli chodzi o wakacje to wyjeżdżajcie z ludzmi, którzy mają dzieci w tym samym wieku. Dzieciaki zajmą się sobą a Ty odsapniesz. I ciesz się na maxa macierzyństwem. Czas szybko leci. Ja obecnie pracuję (bo muszę i dzieciak już jest uczniem)) ale zazdroszczę mamom nie pracującym, które mają ten luksus bycia z dziećmi.
    • princy-mincy Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 23.12.13, 08:44
      Serio?
      Dawno nie czytałam tak przygnebiajacego postu.
      Aktualnie sama mam 4- letnia córkę i spędzanie z nią czasu jest dla mnie bardzo ciekawe i przyjemne.
      O wiele bardziej wole takie dziecko niz no 1,5 czy 2- latka, z którym sie jeszcze dogadać mnie zawsze da radę.
      A takie czteroletnie dziecko nie dość, ze umie mówić, to jeszcze mowi interesująco (bo inaczej widzi swiat niz dorośli), mozna pograć w gry planszowe, karciane, poczytać coraz dłuższe książki, nawet na kino familijne sie da.
      Wakacje z takim dzieckiem to przyjemność, o wiele fajniejsze i mniej zajmujące rodzica niz gdy miała rok, dwa i cały czas ktoś musiał nad nią stać.
    • dankaimirek Re: witam. po dziecku nie ma zycia...takie slowa 23.12.13, 09:24
      bo to taka prawda jest

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka