Dodaj do ulubionych

Co irytującego z drobnych codziennych spraw

31.12.13, 14:09
Was denerwuje w Polsce? Temat wyłącznie do osób mieszkających co najmniej ostatnie trzy lata nieprzerwanie w Polsce i tu płacący podatki, emigrantkom dziękujemy, to nie temat dla nich.
Ja tu mieszkam i płacę podatki więc mam prawo ponarzekać.
Zaczynam.
Brak dobrego (najlepszych kawałków lub konkretnego rodzaju mięsa) mięsa w dobrych sklepach mięsnych już koło południa.
Aby człek miał pewność, że mięso mu nie ucieknie sprzed nosa (chodzi o konkretny rodzaj inny niż filet z kurczaka i dobre sklepy mięsne, nie hipermarkety) musi być przed 10.00 w sklepie, a jak pora wzmożonych zakupów np. przedłużony weekend to i jeszcze wcześniej bo zostają same ochłapy uncertain
Rycie się na siebie w kolejce tj. człek za Tobą zamiast choć minimalny odstęp od poprzedniego klienta ryje się jak świnia na kolejną osobę.
Popularne zwłaszcza w Biedronce. Ja oddaję "mimochodliwymi" kuksańcami, ale wiem że to nie metoda, może macie jakąś własną?
Zbyt błyskawiczna obsługa w kasach, muszę się spieszyć z pakowaniem zakupów bo już kolejny klient jest kasowany uncertain
I jeszcze. Zawzięte ryje na ulicach, bez uśmiechu, a jak mimochodem spojrzysz nieco dłużej to patrzą na Ciebie spode łba (celują w tym zwłaszcza młode i ładne lub i zadbane kobiety).
Jak idziesz wąskim chodnikiem swoim tempem osoba za Tobą zamiast przeprosić (aby się wyminąć i wyprzedzić) ciężko wzdycha, to samo dotyczy gdy ktoś chce minąć się w ciaśniejszym przejściu np. w sklepie, zamiast "przepraszam" (ja tak zawsze robię jak chcę przejść a ktoś mimochodem mi tarasuje bo np. mało miejsca to milczenie pełne wrogości lub chrząknięcia, irytujące.
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 14:12
      wziąść i wogule.
    • annakate Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 14:13
      chyba pierwszy raz zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości smile
    • ola Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 14:18
      Obwieszenie wszystkich możliwych płotów i ścian reklamami. W Warszawie jeszcze nie ma dramatu, raczej wielki format pożera przestrzeń. Niestety, kiedy tylko ruszam się za rogatki, dostaję oczopląsu od nadmiaru szmat. Na jednym płocie potrafi ich wisieć kilkadziesiąt. Czy naprawdę, dowieszając nową, taki przedsiębiorca wierzy, że jego szmata będzie w tym bełcie widoczna?
      Zbiór z ostatniego tygodnia: Marki, Puławy, Mińsk Mazowiecki, Białystok. Tony, tony szmat.
      Jak mieszkańcy tych miast mogą żyć w takim chaosie?
    • mag1982 Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 14:21
      Mnie tradycyjne wkurzają psie kupy na chodnikach, trawnikach a nawet u mnie pod klatką się zdarzają. choć ostatnio coraz częściej widzę ludzi sprzątających po swoich psach więc może coś się zaczyna zmieniać...
    • lady-z-gaga Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 14:21
      zaplute i zasmarkane chodniki
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 14:25
      Już kiedyś popełniłam na ten temat wątek, hłe hłe hłe hłe. smile
      W skrócie: brak poszanowania przestrzeni osobistej, brak kultury komunikacyjnej Polaków (w naszym kręgu kulturowym gorzej tylko na Ukrainie i w Rosji).
      Któraś forumka wkleiła piękny obrazek ludzi czekających na autobus w Szwecji czy Norwegii, to mi się marzy.
      U nas wystarczy sobie spojrzeć jak wygląda wsiadanie ludzi do pociągu, dyszenie w kark w kolejce, przytulanie się do ciebie obcych ludzi na przystanku czy w komunikacji miejskiej czy gdziekolwiek. Łażenie wszystkimi możliwymi stronami i zygzakiem, zamiast kulturalnie z pozostawieniem miejsca śpieszącym się też denerwuje. Dzicz.
      Buraczana obsługa w urzędach, sklepach, przedszkolach, wszędzie. Zawzięte ryje. Nieużywanie zwrotów grzecznościowych.
      Co do jednego, to wpisuję się w klimat, nie lubię, gdy ktoś mi się przygląda (chyba, że wygląda jak Gosling, to może), kojarzy mi się to z wiejską ciekawością-zdarza się, że ktoś się dłużej we mnie wpatruje i wtedy robię miny.
      • malwa51 Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 16:28
        Ten obrazek to zarcik. I zalezy, gdzie w tej Szwecji czy Norwegii mieszkasz - w godzinach szczytu w miescie, zwlaszcza jak podjezdza dwuwagonowka a ludzi sporo - to mordownia i odwrocic sie jak nie ma. I jak masz pecha, stoja i smierdza ci nad glowa kebabem, papieroskami albo potem tongue_out Albo zapaszek na caly autobus z torby pelnej smazeliny "na wynos" z McD, makdosie stoja czesto przy petlach...
        Ponadto, przegubowki dosc czesto "zarzucaja" (wszechobecne ronda, nawet na peryferialnym zadupiu) i ludzie wpadaja na siebie, czasem dosc bolesnie - zwlaszcza jak kierowca z temperamentem i ulanska fantazja i nie dopasuje szybkosci do zaladowania. Wiekszosc tutejszych kierowcow to poludniowcy, pochodzeniem i kierowniczym temperamentem wink

        Na polnocy czy na landzie sytuacja " jeden pasazer na pol autobusu" zdarza sie czesciej smile
        Caly moj zywot tutaj przejezdzilam zbiorkomem - wiem co mowie wink moge zabawic sie w MythBustera...
    • lelija05 Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 14:30
      Myślałam, że z tym mięsem to tylko u mnie na osiedlu tak, wczoraj popołudniu nie było już NIC.
      Zas.ane chodniki też mnie wkurzają. A przed wolnymi to prawie jak w Alternatywach gdy baleron rzucili.
      I kierowcy autobusów również, jak trafi się normalny, to szybko mu przechodzi i kracze jak pozostałe wredne wrony.
    • neffi79 Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 14:56
      tragiczny stan dróg, jak wyżej napisano: wszędzie psie gówna, czesto rozmazane w miescie na chodniku.
      jesli chodzi o Polaków - brak kultury, głosne przeklinanie (szczególnie w damskim wydaniu), brak higieny, zazdrość.
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 15:02
        znaczy się podwójne standardy? przeklinanie mężczyzn nie irytuje Cię równomiernie co przeklinanie kobiet?
    • lily-evans01 Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 15:02
      Śmieci w parkach i na ulicach, a do tego psie kupy.
      Ale to może nie być akurat jedynie polska specyfika.
      Pamiętam, jak byłam pierwszy raz w Paryżu, wydał mi się syfiasty, śmieci leżały na ulicach (wczesne lata 90-te). W kilka lat później miasto wypiękniało - albo może ja inaczej na nie patrzyłam?
    • yeerba Twoja wypowiedź jest Twoim zwierciadłem 31.12.13, 15:04
      Twoja wypowiedź jest Twoim zwierciadłem - tak mi to wygląda.

      Kompletnie nie mam takich doświadczeń, może dlatego że dobre mięso kupuje o każdej godzinie u pana Krzysia na bazarku (za wyjątkiem poniedziałków, bo wtedy ma zamknięte), za to w piątek postoję sobie w kolejce jakieś 25 minut.
      Pan Krzyś młody, ale takiej kultury ze świecą szukać. Serdecznie proszę, ależ nie ma problemu, droga pani, dziękuję ślicznie, życzę miłego dnia. Zawsze serdeczny i uśmiechnięty. Czyściutko ma jak na sali operacyjnej i uwija się raz dwa migiem (wykraja przy tym zbędne kawałeczki i odrzuca).
      Co w tej kolejce? Ano echem lecą jakieś żartobliwe teksty, np. ostatnio starsza pani chciała nóżkę a pan Krzysio - prawą czy lewą droga pani, na co staruszka: środkową panie Krzysiu i cała kolejka miała ubaw.

      Czy mnie ktoś trąca? Nie wiem, może tak a może nie. Nie czuję, żeby ktoś się na mnie pokładał nawet wtedy gdy sobie chce zajrzeć i popatrzeć na ladę.

      "Zawzięte ryje"... o tym pisałam na wstępie - tak widzisz ludzi?
      Ja często się uśmiecham (głównie dlatego, że coś mi się wesołego po głowie tłucze a nie dlatego, że jestem tak usposobiona) i okazuje się, że ten uśmiech znajduje odpowiedź. Potem już się uśmiecham z tej odpowiedzi, a potem to mam wrażenie, że cały świat się śmieje.

      Widzę czasem smutnych ludzi i zatroskanych.
      Bywają i zawzięte, ale to nie jest moja codzienność.

      Ciasnymi chodnikami chyba nie chadzam, ale na tym bazarku jest dość ciasno (zwłaszcza w piątek). Mieszczą się starsze panie o lasce, kobiety z wózkami (bliźniaczymi także), panie z pieskami (choć psów nie wolno wprowadzać), dzieci samobieżne i mężczyźni objuczeni siatami. Nie słyszałam, żeby ktoś na kogoś fukał, żeby się nie rozpychał. Jakie są warunki - każdy widzi.

      Z codziennych spraw i w ogóle - irytuje mnie bezmyślność i brak wyobraźni. Przejawiać się to może różnorako: w samochodzie zaparkowanym w niewłaściwym miejscu (na bezczela), w matce która sama ma na sobie lekki płaszczyć a dziecku nakłada zimowy kombinezon przy +10, we właścicielu psa, który beztrosko pozwala sr... pupilowi na chodnik i odchodzi, w dresiarzu który bluzga zbyt głośno, itd.
    • afro.ninja Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 15:04
      Brak dobrych miesnych i rybnych sklepow.

      • elizaj1 Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 15:22
        Mentalność,głownie to że polki robią z siebie idealne wieloczynnosciowe roboty, doskonale prowadzą domy, gotują, zawsze wyglądają,prowadzą zdrowy tryb życia, robią karierę zawodowa albo przynajmniej są spełnione w tej sferze, typowo wschodnie parcie na idealność i doskonałość do wyrzygania.Prawda jest jednak taka że mało komu sie udaje tak żyć a ze nie wychodzi ( bo to przecież wyjsc nie może na zdrowy rozsądek) to się udaje przed innymi a w czterech scianach frustruje.gdzie tu sens?
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 16:16
          Tak. I kulejące równouprawnienie. I sekowanie ludzi żyjących inaczej niż inni (np. wolących być samemu niż z konkubentem alkoholikiem big_grin). Ale to nie są drobne, codzienne sprawy. big_grin
          • ghrtth Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 16:42
            > I sekowanie ludzi żyjących inaczej niż inni
            Do tej pory odnosiłam wrażenie, że to Twoje hobby.
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 16:45
              A Ty to kto?
              • ghrtth Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 18:47
                > A Ty to kto?
                Nikt szczególny sad

                Wystarczył mi jeden wątek, w którym osoby korzystające z tańszych usług praktykantów uznałaś za żuli i późniejsze potwierdzenia to tu, to tam, żeby wyrobić sobie opinię. I tutaj zresztą się dostało osobom, które zbyt długo na Ciebie patrzą (wiejska ciekawość), albo zbyt blisko podchodzą (jeśli często Cię to razi, to może to Ty jesteś niedostosowana do obowiązujących w naszej kulturze norm w tym zakresie?).
    • podkocem Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 15:16
      > Brak dobrego (najlepszych kawałków lub konkretnego rodzaju mięsa) mięsa w dobry
      > ch sklepach mięsnych już koło południa.

      Bardzo dobre mięso, bez kolejek (nawet przed świętami) i o każdej porze otwarcia kupowałam kilka razy w delikatesach ze zdrową żywnością. Panie kasjerki była dla mnie bardzo miłe, same pakowały mi produkty i skakały wokół mnie jako jakiejś księżniczki, podczas zakupów doradzając co wrzucić do koszyczka. Zabawiały moją Starszą i zachwycały się nad ślicznym różowiutkim bobaskiem (młodszą). Przepraszam, proszę, dziękuję, uśmiech, uśmiech uśmiech aż do wyrzygu. Są takie słitaśne miejsca w Polsce, a po wizycie w takim miejscu aż się chce iść do jakiegoś dziekanatu dla równowagi, albo chociaż do biedronki smile
      • podkocem Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 15:21
        A poza tym, mój ojciec raz na tydzień - dwa jeździ na wieś do wujka Romka i kupuje to co świeżo zarżnięte, a raz na miesiąc Stasiek puszcza sygnał, że jedzie na polowanie i po polowaniu ojciec kupuje co tam upolowane. Czasem dzik, czasem sarna, czasem jakiś bażant. W sklepie co najwyżej wędliny się kupuje i to tylko wtedy gdy nie ma czasu samemu ich robić.
    • malwa51 Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 16:11
      Zasr... psami i zaplute chodniki oraz trawniki, smieci (choc nie wszedzie),
      niekiedy biurokracja,
      naciaganie i wykorzystywanie starszych (np "koce" i "garnki"),
      mnogosc szemranych firemek kredyciarskich, palanci komornicy i tzw przedstawiciele prawa(przypadek z wyczyszczeniem konta niewlasciwej osobie, staszej kobiecie chorej na nowotwor i minimalne konsekwencje za tego typu sytuacje, ostatnio kasjerka z lidla vs "pani" policjantka)
      korupcja.
      Nie wszytko to drobne codzienne sprawy, sama swiadomosc ze takie cos istnieje i ma sie dobrze, przeszkadza.

      Chrzakan poza chlewikiem nie zanotowalam, chce mnie ktos wyminac, to wymija, jak nie widzialam delikwenta zwykle slyszalam "przepraszam". Moze srodkiem chodnika chodzisz?
      Na rycie sie w kolejce - stan bokiem, nie tylem, nikt sie chyba na mnie nie wryl z wyjatkiem "niechcacy", za co zreszta natychmiast przepraszano. Moze dlatego ze wlasnie bokem stoje? Nie wiem.
      A dobre towary szybko schodza (zreszta co w tym dziwnego?) i za granica, zwlaszcza swieze - prozniowo pakowane moga polezec ciut dluzej.
      • malwa51 Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 16:30
        O, zapomnialam o czyms - reklamy od czapy, wszedzie.
    • drosetka Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 16:17
      co mi przeszkadza???:
      > d poprzedniego klienta ryje się jak świnia na kolejną osobę.

      Zawzięte ryje na ulicach, bez uśmiechu,

      m.in wulgarność tongue_out
      ale również
      brak chleba o 12 przed świętami, dzis byłam o tej porze i chleba nie uświadczysz, tylko uklep chlebopodobny,
      dziury w drogach
      kupy na chodnikach i trawnikach
      co za tym idzie kupy na podeszwach butów mojego dziecka
      brak takiej ogólnej życzliwości miedzypokoleniowej co w szczególności widac doskonale w środkach transportu i innych miejscach gdzie są ograniczone miejsca siedzące( i nie mam na mysli tutaj tylko młodych , którym czasami nieopatrznie zdarzy sie zając miejce, mam na mysli te panie lecące i rozpychające się łokciami bo im się należy, a może jakby tak sie nie domagały głosno i natarczywie to miałyby to miejsce z usmiechem?)
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 16:24
        Zawsze mnie zastanawiało, jakim cudem Ci biedni, schorowani staruszkowie, którym ustępuje się miejsca w autobusie mają siłę biec i przepychać się z młodymi, ale chwilę postać już nie. Albo stać godzinami przed sklepem plotkując. Albo godzinami stać w kościele.
        Nie dotyczy wszystkich.
        • raczek47 Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 17:05
          1.Puszczanie psów bez smyczy "bo on nie gryzie"( z tego powodu nastolatki z mojej rodziny mieszkającej na stałe w Niemczech, gdy przyjeżdżają do Polski nie wychodzą w ogóle na spacery, bo się boją).
          2.Obsrane trawniki(ostatnio mój mąż wdepnął zamszowym butem, gdy zamykał bagażnik-przy parkingu jest wąziutki trawniczek, obesrany całkowicie),ale bluzgał, dawno go takiego nie widziałam.
          3.Wyprzedzanie samochodem na osiedlowej uliczce, czy jakiejkolwiek wąskiej dróżce, by na skrzyżowaniu wyprzedzić o jedno miejsce w kolejce na światłach.
          4.Ciągłe bluzganie, i "k...y" zamiast przecinka.
          5.Wszelkie tvn-owskie i polsatowskie tok szoły i programy na zachodnich licencjach-nic twórczego, typowo polskiego, oryginalnego.
          6.Coraz bardzie denny poziom polskich kabaretów.
          7.Debilne seriale, ciągnące się latami i wmawianie przez media,że są takie lubiane i popularne.
        • najma78 Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 17:06
          Nie bede kopiowac twoich wypocin gazeciaz ale odpowiem tak: big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • elizaj1 Re: apropos kup 31.12.13, 19:36
        Rozumiem że problem z kupami macie w mniejszych miejscowosciach gdzie nie ma strazy miejskiej, w duzych miastach nie sprzątanie po swoim pupilu grozi mandatem,straż się czai by miec łatwy wynik, ludzie na siebie donoszą /autentyk/wiec w moim wszyscy grzecznie chodzą na spacery z woreczkami na odchody.
    • mid.week Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 19:10
      polska mentalność, kolesiostwo, bylejakość, marnotrastwo, lenistwo, katolicyzm.
      • elizaj1 Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 19:29
        Może znow nie napiszę o drobnych codziennych sprawach ale mnie generalnie bardziej irytuje i męczy mentalność narodu niż te obsr trawniki. Nie lubie również także tej polskiej wymuszonej rodzinności, wiszenia jednych na drugich.
        • mid.week Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 19:31
          i jeszcze nieprzestrzeganie i nieegzekwowanie prawa.
    • naomi19 Re: Co irytującego z drobnych codziennych spraw 31.12.13, 19:38
      Ja oddaję "mimochodliwymi" kuksańcami, ale wiem że to nie metoda, może macie jakąś własną?
      Ostatnio powiedziałam pewnej pani, że bardzo mnie stresuje, że się do mnie przytula i czy mogłaby tego nie robić. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka