08.01.14, 07:30
polska.newsweek.pl/aborcja-dokad-jada-polki-by-przeprowadzic-zabieg-newsweek-pl,artykuly,278267,1.html
Obserwuj wątek
    • kol.3 Re: Newsweek 08.01.14, 07:35
      Warto przeczytać całość w wersji papierowej. Lekarz dokonujący aborcji w niemieckiej klinice przyznaje, że Polki katoliczki dzwonią w sprawie zabiegów w Wigilię, w Wielkanoc, cały okrągły rok. Niewygodna prawda.
      • edelstein Re: Newsweek 08.01.14, 08:52

        Skad wiesz,ze katoliczki?Polka nie towns sie katoliczka tam jak Egipcjanin nie towns sie muzulmanin.
        • turzyca Re: Newsweek 08.01.14, 21:47

          edelstein napisała:

          >
          > Skad wiesz,ze katoliczki?Polka nie towns sie katoliczka tam jak Egipcjanin nie
          > towns sie muzulmanin

          W tym samym artykule cytuja badania CBOS, wedlug ktorych "wiekszosc jest bardzo wierzaca. Niemal co trzecia z tych, ktore przerwaly, chodzi do kosciola nawet kilka razy w tygodniu."
          • gazeta_mi_placi Re: Newsweek 09.01.14, 07:44
            Chyba żartowały, widzę co się dzieje odnośnie kościoła w dużym mieście a i na wsiach coraz częściej.
            Pustki...
      • cherry.coke Re: Newsweek 08.01.14, 20:11
        kol.3 napisała:

        > Warto przeczytać całość w wersji papierowej. Lekarz dokonujący aborcji w niemie
        > ckiej klinice przyznaje, że Polki katoliczki dzwonią w sprawie zabiegów w Wig
        > ilię, w Wielkanoc, cały okrągły rok. Niewygodna prawda.

        No trudno sie dziwic, w swieta urlopu nie trzeba.
    • ichi51e Re: Newsweek 08.01.14, 07:41
      Jakos z tego w necie powialo groza...
      • klubgogo Re: Newsweek 08.01.14, 20:54
        Ale jaka grozą? Że nasze ustawa jest tak beznadziejna, żeby Polki dawały zarabiać niemieckim czy słowackim klinikom? To czysty biznes, który umożliwia kobietom zabieg w godziwych warunkach. A możnaby w prosty sposób dofinansować polskie szpitale, likwidując jednocześnie podziemie aborcyjne...
        • ichi51e Re: Newsweek 08.01.14, 21:00
          No ten taki strach - lekarz sie boi pisze na kartce matka sie boi w niemiwckiwj klinice w poczekalni 14latki zalamujace rece...
          • klubgogo Re: Newsweek 08.01.14, 21:11
            Czego się bać, kiedy po dwóch kliknięciach wchodzisz na stronę szpitala w języku polskim, który legalnie dokonuje aborcji i masz pełną instrukcję, co gdzie jak kiedy i za ile.
    • kropkacom Re: Newsweek 08.01.14, 07:51
      Ktoś myślała, że jest inaczej?
      • gulcia77 Re: Newsweek 08.01.14, 08:05
        Eeee, nie wink Aborcja wśród Polek to jest egzemplifikacja "tajemnicy Poliszynela". Bo nie wierzę, że można być aż tak naiwnym, żeby wierzyć, że nasze prawo ma jakikolwiek wpływ na decyzję o urodzeniu niechcianego dziecka.
        • kropkacom Re: Newsweek 08.01.14, 08:15
          Nie tyle prawo co mentalność i możliwości.
          > Bo nie wierzę, że można być aż tak naiwnym, żeby wierzyć, że nasze prawo ma
          > jakikolwiek wpływ na decyzję o urodzeniu niechcianego dziecka.
          • kol.3 Re: Newsweek 08.01.14, 08:32
            Wiele moich znajomych to gorliwe katoliczki. Czyjś zabieg komentują: "Jak ona mogła zabić własne dziecko?"! Swój zabieg np. z powodu możliwości urodzenia dziecka upośledzonego umysłowo: "To moja prywatna tragedia".
            • lafiorka2 Re: Newsweek 08.01.14, 09:59
              No oczywiście aborcję przeprowadzają tylko"gorliwe katoliczki".
              Ofkors.
            • dziennik-niecodziennik Re: Newsweek 08.01.14, 20:45
              i ile z tych Twoich znajomych gorliwych katoliczek dokonało aborcji?...
              • kol.3 Re: Newsweek 09.01.14, 07:16
                Podać Ci adresy i nazwiska? Moje znajome dokonywaly aborcji w czasach gdy w Polsce nie było durnej ustawy.
                • dziennik-niecodziennik Re: Newsweek 09.01.14, 10:18
                  nie proszę o dane personalne tylko o oszacowanie liczby. ile mniej wiecej masz tych bliskich znajomych, ile z nich to gorliwe katoliczki i ile z tych gorliwych katoliczek dokonało aborcji.
                  bo piszesz ze wiele - ciekawam tych proporcji.
      • gazeta_mi_placi Re: Newsweek 08.01.14, 10:26
        Ano właśnie.
        Raz w papierowej GW w dziale z ogłoszeniami był podany sam link (niewiele mówiący), zdziwiłam się bo wszędzie nr telefonów, a tu sam link.
        Wpisałam link i tam piękna strona słowackiej kliniki, cennik podany dosłownie wprost, jak potrzeba dwudniowa hospitalizacja to tyle a tyle, jak nie - to tyle a tyle, zakwaterowanie ewentualnej osoby towarzyszącej - tyle a tyle.
        Łącznie z tym jakie badania można zrobić w Polsce aby nie musieć już robić na miejscu (chyba chodziło o sprawy związane z narkozą).
    • vilez Re: Newsweek 08.01.14, 10:28
      Akcja Bratkowskiej jednak skuteczna smile Także ta kolejna akcja - z 6 stycznia ma już echa.
      • solejrolia Re: Newsweek 08.01.14, 10:50
        oczywiście, że skuteczna!
        dotąd wcale nie interesowałam się tematem. nawet nie wiedziałam kim jest Bratkowska. a teraz temat zaczęłam śledzić, nawet przeszło przez myśl, czy/ jak dotrzeć do tych pań, i co ja jako zwykła obywatelka mogłabym zrobić by pokazać, że je popieram
        (lajk na fb mnie nie interesuje, albowiem nie mam fb tongue_out)
        a to, że wśród swoich znajomych poruszyłam temat dotąd nieporuszany, otworzyłam 2 czy 3, a może 5 (?) osobom furteczkę w głowie, i zaczęła się dyskusja, to dla mnie też ma jakieś znaczenie.
        więc jeśli na aferę ja (szary obywatel) tak zareagowałam, to mam wrażenie, ze jednak takich osób jak ja może być więcej.
        a o takie zainteresowanie, o poruszenie pewnej struny, tak myslę, również chodziło Bratkowskiej
    • martishia7 Re: Newsweek 08.01.14, 10:37
      Wywiadów z tym lekarzem z kliniki w Prenzlau widziałam już kilka. Bardzo rzeczowo podchodzący do zagadnienia. Cóż, konieczność korzystania z klinik zagranicznych raczej wzrośnie, w obliczu tego faktu.
      • kol.3 Re: Newsweek 08.01.14, 20:05
        Swoją drogą ciekawe co robili celnicy z przechwyconymi tabletkami poronnymi. Jak znam tę grupę zawodową sami nimi handlowali, podbijając cenę.
    • dziennik-niecodziennik Re: Newsweek 08.01.14, 20:44
      mnie ten artykul ani nie zdziwił, ani nie zaskoczył.
      intryguje mnie natomiast Twoje niezachwiane przekonanie że te kobiety przerywające ciąze to katoliczki.
      nie wiem skąd to wywnioskowałas.
      • laquinta Re: Newsweek 08.01.14, 20:54
        dziennik-niecodziennik napisała:

        intryguje mnie natomiast Twoje niezachwiane przekonanie że te kobiety przerywaj
        > ące ciąze to katoliczki.
        > nie wiem skąd to wywnioskowałas

        To proste. Jesli 100 kobiet przerywalo ciaze, to 95 musialo byc katoliczkami.
        • nenia1 Re: Newsweek 09.01.14, 16:11
          laquinta napisał(a):

          > To proste. Jesli 100 kobiet przerywalo ciaze, to 95 musialo byc katoliczkami.

          Och już nie przesadzajcie z tym mitem 95%, sam Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego podaje 60%, a chłopcy raczej nie zaniżają.
        • girasole01 Re: Newsweek 10.01.14, 10:36
          Nawet jeśli 95% Polaków to katolicy (a tak nie jest), nie oznacza to, że 95% kobiet usuwających ciążę to katoliczki. Podobnie jeśli dajmy na to 1 kobieta na 100 jest zupełnie bezpłodna, głupotą byłoby powiedzieć, że w związku z tym 1 kobieta na 100 udających się na zabieg aborcji jest zupełnie bezpłodna.
      • klubgogo Re: Newsweek 08.01.14, 20:58
        Jeżeli 90% Polaków to katolicy, nie trudno wywnioskować, że 9/10 kobiet usuwających ciążę to katoliczki.
        • dziennik-niecodziennik Re: Newsweek 09.01.14, 10:19
          gorliwe do tego big_grin
        • girasole01 Re: Newsweek 10.01.14, 10:31
          Idąc tym tokiem rozumowania połowa ludzi usuwających ciążę to mężczyźni (bo przecież mniej więcej 50% Polaków to mężczyźni). Proporcje dotyczące jakiejś grupy nie przekładają się namniejsze podgrupy.
      • andaba Re: Newsweek 08.01.14, 20:58
        Faktycznie, dziki kraj...

        Chyba nie sądzicie, że te aborcje wyjkonują biedne zahukane baby, które nie mają co do garnka włożyć, proste i niewykształcone kobieciny, które mają kiepskie pojęcie na temat rozrodu, patologia społeczna, która daje po pijanemu, albo za działkę.

        Nie, jeżdżą wykształcone i dobrze sytuowane kobiety, które teoretycznie powinny wiedzieć, skąd się biorą dzieci. Nie napiszę "inteligentne".

        I to jest moim zdaniem smutne znacznie bardziej niż przepisy.
        • vilez Re: Newsweek 08.01.14, 21:00
          Możesz wytłumaczyć swoje rozumowanie, bo jest unikalne?
        • cherry.coke Re: Newsweek 08.01.14, 21:02
          > Nie, jeżdżą wykształcone i dobrze sytuowane kobiety, które teoretycznie powinny
          > wiedzieć, skąd się biorą dzieci. Nie napiszę "inteligentne".

          Sorki andaba, my juz wiemy, ze ty stosujesz jedyna niezawodna metode antykoncepcji, ale te inne jednak sa zawodne big_grin
          • andaba Re: Newsweek 08.01.14, 21:19
            Pozostaje tylko współczuć, to musi być okropne tak się chcieć parzyć, żeby przedkładać to nad życie własnego dziecka.

            Straciłam ciążę przed 12 tygodniem - długo sobie wyrzucałam, że moze cos dźwignęłam, może za ciężko robiłam, może coś tam, choć teoretycznie wiem, że nic złego nie zrobiłam, a statystyka mówi wyraźnie, że jakis tam procent ciąż kończy się poronieniem.
            Moja teściowa straciła ciążę ponad 50 lat temu, do dziś czasem wspomina, że gdyby tego worka z owsem nie podniosła, to może by nie...

            Oczywiście zdaje sobie sprawę, że po wielu kobietach to spływa jak woda po gęsi, ale mnie to przeraża, znacznie bardziej, niż świadomość, że robiły to kobiety kilkadziesiąt lat temu, gdy właściwie długo nie było pewności, czy to ciąża, czy brak okresu spowodowany innymi czynnikami, gdy nie było usg i o rozwoju dziecka nie wiedziało się nic.

            I tu nawet nie ma do rzeczy nic mój stosunek do dostępności aborcji, jest mi on obojętny tak naprawdę, liczę że wyskrobane dzieci idą do nieba, zamiast żyć na ziemi niczym w piekle z niekochająca matką, ale właśnie mentalnośc tych matek mnie przeraża, taki płytki i pozbawiony człowieczeństwa. Bo nie są to przeważnie matki, które musiałyby skazać dziecko na skrajną biedę, nie, to są matki, które musiałyby skazać siebie na pozbycie się egoizmu.

            Kobietę, która usunęła ciąże z powiodu biedy i choroby jedną poznałam i współczułam jej, bo przezywała to bardzo, ale uczciwie przyznając była pod ścianą.
            • cherry.coke Re: Newsweek 08.01.14, 21:23
              > I tu nawet nie ma do rzeczy nic mój stosunek do dostępności aborcji, jest mi on
              > obojętny tak naprawdę, liczę że wyskrobane dzieci idą do nieba, zamiast żyć na
              > ziemi niczym w piekle z niekochająca matką, ale właśnie mentalnośc tych matek
              > mnie przeraża, taki płytki i pozbawiony człowieczeństwa. Bo nie są to przeważni
              > e matki, które musiałyby skazać dziecko na skrajną biedę, nie, to są matki, któ
              > re musiałyby skazać siebie na pozbycie się egoizmu.

              Ale co ty wiesz w ogole na ten temat, kim one wszystkie sa i dlaczego to robia?
              Uwielbiam takie milosierdzie, co to nad plodem sie modli, a nad zywa kobieta wytrzasa.
              Wspolczuje, ze musialas sie "parzyc" dla splodzenia potomstwa i zycze milego celibatu.
              • vilez Re: Newsweek 08.01.14, 21:31
                To jest naprawdę troll. Dosyć prostacki.
                • cherry.coke Re: Newsweek 08.01.14, 21:34
                  Tak sie domyslam, te kawalki o uslugiwaniu corek i celibacie do smierci sa ekstremalne smile
                  • vilez Re: Newsweek 08.01.14, 21:54
                    To z tego wątku też niezłe wink :
                    Pozostaje tylko współczuć, to musi być okropne tak się chcieć parzyć, żeby przedkładać to nad życie własnego dziecka.
                    • morgen_stern Re: Newsweek 09.01.14, 15:13
                      Wy dziewczyny nic nie wiecie, andaba jest prawdziwa, piękna, inteligentna, ma piękny dom z ogrodem i jest wspaniałą kobietą! Już tu jedna chciała za nią oczy wydrapywać. Jaki tam troll!
                      • vilez Re: Newsweek 09.01.14, 17:15
                        A niech se będzie prawdziwa, piekna, z pięknym domem ogrodem i czym tam jeszcze, co mi do tego wink Ale trolluje niewąsko. I nieinteligentnie.
            • gretchen184 Re: Newsweek 08.01.14, 21:24
              andaba napisała:

              > Pozostaje tylko współczuć, to musi być okropne tak się chcieć parzyć, żeby prze
              > dkładać to nad życie własnego dziecka.
              >

              ??
            • klubgogo Re: Newsweek 08.01.14, 21:29
              Niemniej jednak nie Tobie decydować o nie Twojej ciąży. Nie masz na to wpływu.
              • andaba Re: Newsweek 08.01.14, 21:34
                Ano nie mam, ale jednaak niesmak w stosunku do społeczeństwa w którym żyję, albo raczej w którym żyć przyjdzie moim dzieciom, bo ja już na szczęście na uboczu jestem, mam prawo odczuwać, prawda?

                Nie wierzę, że te tysiące rocznie to akurat ofiary pękniętych gumek i tego ułamka procenta nieskuteczności pigułek.
                • cherry.coke Re: Newsweek 08.01.14, 21:45
                  andaba napisała:

                  > Nie wierzę, że te tysiące rocznie to akurat ofiary pękniętych gumek i tego ułam
                  > ka procenta nieskuteczności pigułek.

                  Pomnoz miliony ludzi przez wskaznik Pearla i zobacz, co ci wyjdzie...
                  • andaba Re: Newsweek 08.01.14, 21:55
                    Jakaż jest w tych 38 milionach liczba kobiet w wieku powiedzmy, 14-50 lat?
                    10 milionów?

                    Sporo z nich nie współżyje, stara się o dziecko, jest w ciąży, nie uważa ciąży za dramat, nie decyduje się usunąć mimo braku zachwytu.

                    Więc jednak procent nieskuteczności antykoncepcji w tym wypadku wydaje sie być mocno zawyżony.
                    • cherry.coke Re: Newsweek 08.01.14, 22:11
                      I tak bedziesz miala jakies kilkadziesiat tysiecy nieplanowanych ciaz, wszystko sie zgadza.
                    • gazeta_mi_placi Re: Newsweek 09.01.14, 07:50
                      Ja tam lubię się pieprzyć bez tabletek które generalnie mimo wszystko są niezdrowe i mają dużo skutków ubocznych i bez gumek.
                      Pan Bóg nade mną czuwał bo usuwać musiałam tylko raz.
                      • vilez Re: Newsweek 09.01.14, 17:16
                        A czemu nie urodziłeś?
                        • gazeta_mi_placi Re: Newsweek 10.01.14, 09:10
                          Bo nie chciałam. Mogłabym wymienić różne okoliczności które nie przemawiały za utrzymaniem ciąży i większość z Was by przyznała mi rację, ale podstawowa prawda była i jest taka, że nie chciałam, nawet gdyby okoliczności były inne.
                          A co? Za Twoje nie usuwałam...
                • solejrolia Re: Newsweek 08.01.14, 21:48
                  a dziewczyny którym badania prenatalne zamiast dać nadzieję, dają wyrok? nie każda ma siłę być matką chorego dziecka. ja jej nie mam.
                  • andaba Re: Newsweek 08.01.14, 22:10
                    solejrolia napisała:

                    > a dziewczyny którym badania prenatalne zamiast dać nadzieję, dają wyrok? nie ka
                    > żda ma siłę być matką chorego dziecka. ja jej nie mam

                    To jest zupełnie inna sprawa i nie podlegająca dyskusji oraz ocenie.

                    Ale jednak obstaję przy tym, że aborcyjne wycieczkowiczki to nieco inna grupa kobiet.

                    • turzyca Re: Newsweek 08.01.14, 22:17

                      > To jest zupełnie inna sprawa i nie podlegająca dyskusji oraz ocenie.
                      >
                      > Ale jednak obstaję przy tym, że aborcyjne wycieczkowiczki to nieco inna grupa k
                      > obiet.

                      Dlaczego?
                      Dostac skierowanie na legalna aborcje to wyczyn praktycznie nieosiagalny, pare glosnych spraw to udowodnilo. Znacznie latwiej niz wywlaczyc sobie legalna aborcje w Polsce, jest zebrac jakies 2000 zlotych i wybrac sie na wycieczke.
                • default Re: Newsweek 09.01.14, 09:50
                  andaba napisała:

                  >> Nie wierzę, że te tysiące rocznie to akurat ofiary pękniętych gumek i tego ułam
                  > ka procenta nieskuteczności pigułek.

                  No i pewnie tak nie jest, bo kobiety zawsze usuwały ciąże - z przeróżnych powodów. I przez wieki ani kościelne klątwy czy inkwizycje, ani najostrzejsze nawet prawo, ani propaganda prolife nie były w stanie tego zmienić.
                  I nie zmienią. Widać taka już kobieca natura smile
                  • andaba Re: Newsweek 10.01.14, 09:34
                    > No i pewnie tak nie jest, bo kobiety zawsze usuwały ciąże - z przeróżnyc
                    > h powodów. I przez wieki ani kościelne klątwy czy inkwizycje, ani najostrzejsz
                    > e nawet prawo, ani propaganda prolife nie były w stanie tego zmienić.
                    > I nie zmienią. Widać taka już kobieca natura smile

                    Ale powiedz, jak wybór miała koieta 100 lat temu, a jaki ma teraz. Wtedy był brak uświadomienia, brak antykoncepcji, brak możliwości obrony w sądzie (w przypadku gwałtu czy przymuszenia).
                    Samotna matka skazana była na ostracyzm i życie na dnie.
                    Matka licznej gromady była skazana na harówkę i biedę.


                    A dziś?
                    Nie porównuj problemów dzisiejszej przeciętnej kobiety z tymi, które przerywały ciąże dawniej.
                    Bo wydawało by się, że świadomość dzisiejszych kobiet powinna być większa. Nawet jeżeli płód nie różni się dla nich niczym od złuszczającego się endometrium, to powinny wiedzieć, że są inne, bezpieczniejsze i niedwuznaczne moralnie metody uniknięcia ciąży.
                    Nikt ich nie gwałci bezkarnie, nie są zobowiązane świadczyć niechcianyych usług seksualnych nawet własnym mężom, a co dopiero mówić o pracodawcach. Środki antykoncepyjne dopstępne sa w każdej aptece. Takie rzesze uczulonych na lateks i nonoxynol?
                    Taaa, najpierw się nie myśli, a potem sie ma pretensje do całego świata.
                    • gazeta_mi_placi Re: Newsweek 10.01.14, 11:38
                      Ale gwałty nadal się zdarzają, podobno nawet 30% (w dzisiejszych czasach, kraj bodaj Stany, więc nie Kambodża czy inne zacofane kraje) kobiet w ciągu swojego życia zostało raz zgwałconych lub molestowanych seksualnie.
                      Gwałt można zgłosić, a i niekiedy odszkodowanie uzyskać od sprawcy, ale co z tego skoro zgłoszenie na policję i ujęcie sprawcy nie cofa ciąży z gwałtu (ani chorób) jeżeli już do niej doszło.
                      Prezerwatywy są stosunkowo tanie i ogólnie dostępne, ale też pękają, mi pękły dwie (z apteki, o dobrej dacie ważności, prawidłowo przechowywane, markowe itp.).
                      Zatem akurat ta metoda antykoncepcji nie jest aż tak niezawodna.
            • sumire Re: Newsweek 09.01.14, 08:24
              tak tylko podpowiem - jest lepsze określenie niż parzenie się.
              niektórzy w łóżku się kochają. nie dają panu mężowi, nie parzą się jak dzika zwierzyna. kochają się.

              oczywiście wiem, że dla niektórych kobiety dzielą się na te szlachetne tęskniące za każdą utraconą komórką jajową i monstra gotowe spędzać płody każdą metodą, byle tylko móc nadal wieść swój hedonistyczny i pusty żywot - ale świat jest odrobinę bardziej skomplikowany. jak i powody, dla których część z nas decyduje się na taki, a nie inny krok.
        • solejrolia Re: Newsweek 08.01.14, 21:13
          nie, andabo, mylisz się, jadą te, które są zdeterminowane. które wiedzą, że muszą podjąć taką a nie inną decyzję, choćby za pożyczone pieniądze. jadą te, które nie chcą, bo się boją wspierać podziemie aborcyjne w kraju hipokryzji, gdzie nie wolno nawet w gabinecie rozmawiać na ten temat. jadą te, które nie chcą być obdarte z godności.
          i jadą te, którym tak długo przeciągają badanie prenatalne, że w razie wyniku potwierdzającego złą diagnozę pozostaje wyłącznie Holandia. bo w Polsce terminację ciąży zrobić jest bardzo trudno. a teoretycznie- prawo to gwarantuje.

          • laquinta Re: Newsweek 08.01.14, 21:30
            solejrolia napisała:

            jadą te, które nie chcą by
            > ć obdarte z godności.

            big_grin big_grin big_grin
            • solejrolia Re: Newsweek 08.01.14, 21:43
              literówka, sorry
              • laquinta Re: Newsweek 08.01.14, 21:50
                Fajna literowka. Jeszcze mnie trzesie ze smiechu. Dzieki za poprawienie humoru. smile
        • gretchen184 Re: Newsweek 08.01.14, 21:15
          andaba napisała:

          >
          >
          > Nie, jeżdżą wykształcone i dobrze sytuowane kobiety, które teoretycznie powinny
          > wiedzieć, skąd się biorą dzieci. Nie napiszę "inteligentne".
          >
          > I to jest moim zdaniem smutne znacznie bardziej niż przepisy.

          twoja niewiedza o skuteczności antykoncepcji jest przerażająca i smutna zarazem. strach pomyśleć czego nauczysz córek w tym temacie tongue_out
        • lauren6 Re: Newsweek 08.01.14, 21:18
          Tak dobrze usytuowane, że często muszą się zapożyczać po rodzinie i znajomych na wycieczkę na Słowację.
        • bri Re: Newsweek 09.01.14, 16:27
          > Nie, jeżdżą wykształcone i dobrze sytuowane kobiety, które teoretycznie powinny
          > wiedzieć, skąd się biorą dzieci. Nie napiszę "inteligentne".

          Zwłaszcza te czternastolatki przywożone przez matki i studentki.
      • kol.3 Re: Newsweek 09.01.14, 11:37
        W artykule to napisano.
    • annajustyna Re: Newsweek 08.01.14, 21:02
      Smutne, ze wciaz tyle ciemnoty w kwestii antykoncepcji sad. Na czele z feministkami sad.
      • gazeta_mi_placi Re: Newsweek 09.01.14, 07:48
        Że co?
    • kalia-kalia Re: Newsweek 08.01.14, 21:18
      Nie wiem co czułabym, czego chciałabym, gdybym zaszła w niechcianą ciążę. Ale ostatnio - pod wpływem forum - sprawdzałam, jak łatwo i bez komplikacji mogłabym usunąć ciążę, gdybym tego chciała. I wydaje się, że łatwo. I poczułam ulgę, że w razie czego miałabym wybór. I byłoby to całkowicie legalne. I nie porażająco drogie.
    • turzyca Re: Newsweek 08.01.14, 22:29
      Co mnie przy tym najbardziej wkurza, to fakt, ze obecne prawodawstwo sprzyja nie do konca przemyslanym aborcjom. Wsrod moich niemieckich znajomych byl przypadek dziewczyny, ktora wpadla i byla przekonana, ze musi usunac, ale pogadala z ludzmi, ktos jej dal namiar na fajna doradce rodziny, chyba ktos ustawil do pionu jej faceta, bo sie nagle czlowiek zmobilizowal i zrobil do rzeczy, zalozyli rodzine i wszystko sie skonczylo happy endem. Ale gdyby ona nie mogla pogadac? Gdyby musiala podjac sama decyzje? I jeszcze w Niemczech to przeciez pogadaja z nia w klinice, ale w Polsce lekarz, ktory robi nielegalne skrobanki, nie bedzie jej przeciez odwodzil od decyzji.

      Jak przyjdzie do mnie przyjaciolka pozyczyc dwa tysiace, to przeciez nie zapytam sie, po co jej to, a juz na pewno ona mi nie odpowie. Bo majac te wiedze, jej nie pozycze, trzy lata wiezienia mi sie nie marza. I w efekcie nie ma ani choice ani life.
      • vilez Re: Newsweek 09.01.14, 08:17
        > Co mnie przy tym najbardziej wkurza, to fakt, ze obecne prawodawstwo sprzyja ni
        > e do konca przemyslanym aborcjom

        W Polsce??? Chyba myślisz o innych krajach.

        A co do poradnictwa przedaborcyjnego - takie poradnictwo w normalnych krajach istnieje.
        • turzyca Re: Newsweek 09.01.14, 09:57

          > W Polsce??? Chyba myślisz o innych krajach.


          Nie, wlasnie w Polsce. Dlatego ze wiele osob jesli nie moze przegadac z kims decyzji i rozwazyc na spokojnie wszystkich za i przeciw, to podejmie decyzje kierowane przede wszystkim lekiem. A taki lek zaslepia, odbiera mozliwosc racjonalnej oceny faktow. One potrzebuja kogos, kto siadzie kolo nich i na spokojnie spisze plusy i minusy, a w dodatku znajdzie czesc odpowiedzi na pytania. Tylko ze w Polsce takiej rozmowy nie mozna przeprowadzic, bo jesli wynik bedzie taki, ze rozmowca dojdzie do wniosku, ze jednak faktycznie kanal, to taki wniosek moze kosztowac go trzy lata zycia. I dlatego sie milczy. I dlatego kolo wahajacej sie kobiety nie ma nikogo, kto powie "oczywiscie ze dasz rade, pomoge Ci", bo zeby moc to powiedziec, musi miec tez wolnosc powiedziec "faktycznie nie ma innego wyjscia, tak mi strasznie przykro, zawioze Cie i przywioze, zebys nie byla sama".

          > A co do poradnictwa przedaborcyjnego - takie poradnictwo w normalnych krajach i
          > stnieje.

          W Polsce system nie przewiduje doradztwa nawet przed legalnymi zabiegami. Wszystko zalezy od lekarza, ale wiekszosc nie chce przeprowadzac takiej rozmowy. Szczegolnie ze trzy latka, to trzy latka, kawal zycia.
          • vilez Re: Newsweek 09.01.14, 10:27
            W Polsce jest tak trudno o legalną aborcję, że gdy przeczytałam, iż ... za łatwo, to mnie ścięło.
            O normalnym poradnictwie w takich warunkach nie może być mowy. Chore jest chore.
          • dziennik-niecodziennik Re: Newsweek 09.01.14, 10:33
            > Tylko ze
            > w Polsce takiej rozmowy nie mozna przeprowadzic, bo jesli wynik bedzie taki, ze
            > rozmowca dojdzie do wniosku, ze jednak faktycznie kanal, to taki wniosek moze
            > kosztowac go trzy lata zycia. I dlatego sie milczy. I dlatego kolo wahajacej si
            > e kobiety nie ma nikogo, kto powie "oczywiscie ze dasz rade, pomoge Ci", bo zeb
            > y moc to powiedziec, musi miec tez wolnosc powiedziec "faktycznie nie ma innego
            > wyjscia, tak mi strasznie przykro, zawioze Cie i przywioze, zebys nie byla sama".

            nie rozumiem. sugerujesz ze w Polsce ludzie nie mają przyjaciół czy jak?
            • turzyca Re: Newsweek 09.01.14, 10:49
              >
              > nie rozumiem. sugerujesz ze w Polsce ludzie nie mają przyjaciół czy jak?

              Nie. Sugeruje, ze jesli:
              - pozyczysz przyjaciolce pieniadze na zabieg,
              lub
              - zawieziesz ja na zabieg i przywieziesz do domu, przykryjesz kocykiem, zrobisz herbaty, potrzymasz za reke,
              lub
              - bedziesz ja wspierac w decyzji o aborcji, chocby piszac krotkiego smsa,

              to lamiesz Art. 152 § 2 kodeksu karnego, co jest zagrozone kara wiezienia do lat trzech.

              Ilu masz przyjaciol gotowych pojsc do wiezienia za Ciebie? A ilu takich przyjaciol ma przecietna osoba?
              • solejrolia Re: Newsweek 09.01.14, 10:59
                no tak, masz rację- o konkretną pomoc, wsparcie, faktycznie, nie ma szans, każdy kto sobie przemyśli, doczyta zapis ustawy, to w tej sytuacji odmówi pomocy.
              • dziennik-niecodziennik Re: Newsweek 09.01.14, 12:36
                > Nie. Sugeruje, ze jesli:
                > - pozyczysz przyjaciolce pieniadze na zabieg,
                > lub
                > - zawieziesz ja na zabieg i przywieziesz do domu, przykryjesz kocykiem, zrobisz
                > herbaty, potrzymasz za reke,
                > lub
                > - bedziesz ja wspierac w decyzji o aborcji, chocby piszac krotkiego smsa,
                >
                > to lamiesz Art. 152 § 2 kodeksu karnego, co jest zagrozone kara wiezienia do la
                > t trzech.

                sądzę że to nadinterpretacja. i to gruba.

                > Ilu masz przyjaciol gotowych pojsc do wiezienia za Ciebie? A ilu takich przyjac
                > iol ma przecietna osoba?

                kurde, moze ja jednak nietypowa jestem...
                • aszlan Re: Newsweek 09.01.14, 13:10
                  Nie wiem co wy z tymi katoliczkami, lepiej się czujecie wmawiając, sobie że głównie gorliwe katoliczki dokonują aborcji, a może macie jakieś dane, oprócz mitycznycht 95%, bo w myśl tego za akcją "Dość przymusu rodzenia. Popieram Katarzynę Bratkowską!" też pewnie stoją katoliczki.

                • gazeta_mi_placi Re: Newsweek 09.01.14, 13:15
                  W teorii tak, w praktyce nie było w Polsce jeszcze takiego wyroku faktycznie zakończonego więzieniem.
                • martishia7 Re: Newsweek 09.01.14, 13:56
                  Były wyroki skazujące (chociaż w zawieszeniu) za podanie numeru do lekarza, który wykonał zabieg jak również za pożyczenie pieniędzy na aborcję.
                  • gazeta_mi_placi Re: Newsweek 09.01.14, 14:07
                    W zawieszeniu tak, ale więzienia nie.
                    A jak z namawianiem do legalnej aborcji? Np. przy poważnej wadzie płodu? Wtedy można legalnie namawiać i ułatwiać?
                    • turzyca Re: Newsweek 09.01.14, 14:41
                      O ile pamietam sprawe Agaty z Lublina to i w przypadku legalnej aborcji nie mozna na kobiete wplywac - sad ja przeciez oddal do pogotowia opiekunczego, bo matka byla za aborcja. U 14-latki!

                      Ta prokuratura - na wniosek działaczy organizacji pro-life - sprawdza, czy Agata była nakłaniania do aborcji. - Te maile możemy potraktować jako doniesienie o popełnieniu przestępstwa, ale sprawę trzeba wyjaśnić - informuje Ewa Piotrowska, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.

                      Cały tekst: wyborcza.pl/1,91027,5308197,Matka_Agaty__oddajcie_mi_dziecko.html#ixzz2puNgL2Jp

                      wyborcza.pl/1,91027,5308197,Matka_Agaty__oddajcie_mi_dziecko.html
                • turzyca Re: Newsweek 09.01.14, 14:57
                  > sądzę że to nadinterpretacja. i to gruba.

                  A sady sadza wedlug obowiazujacego prawa i skazaly juz ludzi wlasnie za zawiezienie do odpowiedniej kliniki czy pozyczenie kasy.

                  > kurde, moze ja jednak nietypowa jestem...

                  chyba tak. Ale wiekszosc jest typowa, wiec sie milczy i sie skrobie.
                • kol.3 Re: Newsweek 09.01.14, 22:25
                  Przeczytaj sobie ten artykuł. Cały. W wersji papierowej.
            • solejrolia Re: Newsweek 09.01.14, 10:56
              myślę, że sugeruje, że w polsce jest taka paranoja obecnie, że na ten temat nie rozmawia się. nie rozmawia się w gabinecie lekarskim, i nie rozmawia się w domu, ani wśród znajomych, bo nigdy nie wiadomo na kogo się trafi.

              wczoraj PO RAZ pierwszy mój ginekolog odezwał się na ten temat.
              wcześniej na moje pytania, teoretyzowania, była ściana...ściana milczenia.
              już wiem, teraz rozumiem: chodziło o to, że on nie wiedział, kim jestem, NIE UFAŁ mi. dlatego, nawet na pytania, na które powinnam otrzymać odpowiedź, nie otrzymywałam ich. wolał w milczeniu zająć się pisaniem w karcie, niż powiedzieć o słowo za duzo.
              • dziennik-niecodziennik Re: Newsweek 09.01.14, 12:35
                to co piszesz jest dla mnie nie do pojęcia.
                • solejrolia Re: Newsweek 09.01.14, 13:42
                  dziennik-niecodziennik napisała:
                  > to co piszesz jest dla mnie nie do pojęcia.

                  prawda?!
                  skubaniec wolał mnie położyć na oddział, na patologię ciąży i tam umówić z genetykami na konsultację, żebym mogła porozmawiać tam, niż samemu odpowiedzieć na pytanie, co mi w ramach prawa przysługuje. a zadawałam pytania wprost (typu: jakie badanie prenatalne mi przysługuje, choćby z uwagi na mój wiek, czy aminiopunkcja, czy badanie trofoblastu, czy będę miała prawo do wyboru i co z ewentualną terminacją.)
                  • dziennik-niecodziennik Re: Newsweek 09.01.14, 14:15
                    żadnej łaski by ci nie zrobił odpowiadając na te pytania. ja bym zgłosiła skargę.
    • vilez Re: Newsweek 09.01.14, 08:57
      https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/1524639_638952872838740_2118780325_n.png
      • vilez Re: Newsweek 09.01.14, 09:00
        o pardon, nie ten wątek
    • zazou1980 Re: Newsweek 09.01.14, 15:54
      już lepiej, żeby Polki usuwały ciążę zanim wykształci się układ nerwowy, niż rodziły a dzieciaki kończyły w beczkach, zamrażarkach, żywcem wyrzucone na strych , do lasu, czy jak dzisiejsze odkrycie
      • kol.3 Re: Newsweek 09.01.14, 22:26
        Zdecydowanie się z Tobą zgadzam.
      • gazeta_mi_placi Re: Newsweek 10.01.14, 09:11
        Obawiam się, że znacznej części tych Pań było nie stać na płatną aborcję zagraniczną, a część z nich jest tak nieogarnięta życiowo że być może nawet nie ogarnęłyby samego tylko wyjazdu (bez ponoszenia kosztów) w tym celu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka