rosapulchra-0
09.01.14, 11:48
Julita Bator wydała właśnie książkę o tym tytule. A wszystko zaczęło się od zbyt częstych chorób jej dzieci. Zaczęła czytać etykiety i eliminować te artykuły, które okazały się negatywnie wpływające na zdrowie jej dzieci. Mało tego, niektóre składniki leków podawanych dzieciom, im nie służyły.
Co wy na to, drogie panie? Junk food jest wszędzie? No wychodzi na to, że producenci żywności karmią nas nie tylko truciznami różnego rodzaju, ale i bajeczkami o zdrowym żywieniu. Czy pani Bator i jej odkrycia to kropla w morzu potrzeb, czy pożądane zamieszanie wśród producentów żywności?
BTW, jesteście gotowe zmienić swoje nawyki żywieniowe, aby wspomóc wasze dzieci odpornościowo na choroby? A nawet produkować same żywność, aby mieć pewność, że jest zdrowa?