Dodaj do ulubionych

Frankowe emamy

13.01.14, 13:50
Oby ruszyła lawina jak to miało miejsce w innych krajach Europy. Powstało stowarzyszenie PRO FUTURIS, które ma na celu unieważnienie umów kredytowych i przewalutowanie ich do kursu CHF jaki był w momencie zaciągania kredytu.

Ile emam trzyma kciuki?
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: Frankowe emamy 13.01.14, 13:53
      Mogę trzymać. Założę do kompletu stowarzyszenie Poszkodowanych w Wyniku Zakupu Akcji i Funduszy. Myslałam nad nazwą, może PRO FRAJERIS byłoby ok?
    • shumi-mi-las Re: Frankowe emamy 13.01.14, 13:57
      Jestem frankowa mama, ale do tego mama odpowiedzialna i bioraca odpowiedzialnosc za swoje decyzje. Uwazam ze takie dzialania sa nie fair w stosunku do chocby kredytowiczow zlotowkowych.
      • blond_w_pisowni Nie fair? 13.01.14, 15:01
        A czy fair jest program mieszkania dla młodych? Gdzie państwo dopłaca do nowych mieszkań? Każdy taki program to ładowanie kasy developerom i bankom.

        Czemu młodzi nie mogą kupić używanego mieszkania? Bo developer nie może drugi raz zarobić?

        A czy fair jest dofinansowanie miliardami euro banków, które utopiły pieniądze we Włoszech i Grecji?

        LOL - się sprawiedliwe znalazły.
        • shumi-mi-las Re: Nie fair? 13.01.14, 15:15
          Wczytaj sie w te wspaniale zapisy umow mdm czy rns . Sa beznadziejne.
        • semihora Re: Nie fair? 13.01.14, 19:14
          Trudno, każdy miał wybór, ja z moim złotówkowym muszę żyć i nikt nie pochyla się nade mną z troską, czy mam kasę na ratę i czy mi nie za ciężko. Pan miał łatwiej, teraz ma gorzej, ale to była jego decyzja.
          • dankaimirek Re: Nie fair? 14.01.14, 12:03
            semihora napisała:

            > Trudno, każdy miał wybór, ja z moim złotówkowym muszę żyć i nikt nie pochyla si
            > ę nade mną z troską, czy mam kasę na ratę i czy mi nie za ciężko. Pan miał łatw
            > iej, teraz ma gorzej, ale to była jego decyzja.
            >

            tylko ze jak frankowiec wziął 200 tyś, a Ty 200 tys. to Ty masz do spłaty te 200 tys, a frankowiec na dzień dobry z 250 tys pop przeliczeniu, to jest fair????
            • semihora Re: Nie fair? 14.01.14, 15:27
              Powtórzę - to był jego wybór. Dlaczego mam się nad nim rozczulać? Chciał być sprytny, ale się przeliczył.
        • beverly1985 Re: Nie fair? 13.01.14, 22:12
          > Czemu młodzi nie mogą kupić używanego mieszkania? Bo developer nie może drug
          > i raz zarobić
          ?\

          Nie- dlatego, że tylko nowe mieszkania generują miejsca pracy i napędzaja gospodarkę (zakup produktów budowlanych i uslug).
      • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:01
        shumi-mi-las napisała:

        > Jestem frankowa mama, ale do tego mama odpowiedzialna i bioraca odpowiedzialnos
        > c za swoje decyzje. Uwazam ze takie dzialania sa nie fair w stosunku do chocby
        > kredytowiczow zlotowkowych.


        a własnie że złotówkowicze maja spłacony kredyt - to co wpłacili odliczyło im sie. A frankwocy płaca i rośnie zadłużenie.....to jest fair w stosunku do frankowcow?
        Złotówkowe kredyty mają wyższe raty, ale każda rata obniża zadłuzenie. A walutowe niestety nie.
    • vilez Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:02
      Kciuki trzymam umiarkowanie.
    • default Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:09
      No sorry, facet albo jest baranem, albo takiego udaje:
      Sadlik przyznaje, że w umowie, którą podpisał, znajdowała się klauzula, iż jest mu znane ryzyko płynące z zaciągnięcia kredytu walutowego.
      Jego zdaniem były to jednak ogólne stwierdzenia, które nie przesądzały, na czym to ryzyko miałoby polegać. Pracownicy banku zarzuca z kolei, że nie udzieliła mu dokładniejszych informacji.


      Naprawdę nie wiedział, na czym polega ryzyko wynikające z przewalutowania ??? To po kiego podpisywał umowę, której nie rozumiał ???
      • joanna_poz Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:11
        i to w dodatku na 290 tys. franków.
        przy takiej kwocie ostroznosc i dociekliwość w rozumieniu umow jest wskazana do potęgi 5.
      • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:04
        default napisała:

        > No sorry, facet albo jest baranem, albo takiego udaje:
        > Sadlik przyznaje, że w umowie, którą podpisał, znajdowała się klauzula, iż j
        > est mu znane ryzyko płynące z zaciągnięcia kredytu walutowego.
        > Jego zdaniem były to jednak ogólne stwierdzenia, które nie przesądzały, na czym
        > to ryzyko miałoby polegać. Pracownicy banku zarzuca z kolei, że nie udzieliła
        > mu dokładniejszych informacji.

        >
        > Naprawdę nie wiedział, na czym polega ryzyko wynikające z przewalutowania ??? T
        > o po kiego podpisywał umowę, której nie rozumiał ???



        naprawde mozna nie miec pojęcia, jak się człowiek nie zna na tym
        • semihora Re: Frankowe emamy 14.01.14, 15:30
          Jak się człowiek nie zna, to się dokształca albo nie pcha w takie kredyty, a nie jojczy po fakcie.
    • incubus_1 Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:17
      Ale zaraz, dlaczego? Jeśli się bierze kredyt w walucie obcej, to chyba jest się świadomym, że z kursem różnie może być i nikt nie zagwarantuje spokoju i braku wahań przez 30 lat. Trudno, powiedziało się a, trzeba powiedzieć b.
      • nisar Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:22
        Zakładam, że operacja ta będzie się wiązała z wyższym oprocentowaniem tych kredytów, tj. takim, jak dla kredytów złotówkowych?
      • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:05
        incubus_1 napisała:

        > Ale zaraz, dlaczego? Jeśli się bierze kredyt w walucie obcej, to chyba jest się
        > świadomym, że z kursem różnie może być i nikt nie zagwarantuje spokoju i braku
        > wahań przez 30 lat. Trudno, powiedziało się a, trzeba powiedzieć b.


        ja brałam kredyt hipoteczny, mam wykresy gdzie doradca mówił że frank jest stabilny od kilkudzieisęciu lat, na wykresach pokazywał itp. Że rata nie wzrośnie wiecej niż ...(podana kwota). I co?
        • mlodyniedowziecia Re: Frankowe emamy 17.01.14, 13:24
          bo frank jest stabilny. Tylko złoty niestabilny.
    • irima2 Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:22
      które ma na celu unieważnienie umów kredytow
      > ych i przewalutowanie ich do kursu CHF jaki był w momencie zaciągania kredytu.

      A co z odsetkami? Przez kilka lat płacili niższe. Ciekawe ile osób nadal by było zainteresowanych jakby musieli dopłacić wyższe odsetki oparte nie na LIBORrze tylko na WIBORze.
      • riki_i Re: Frankowe emamy 13.01.14, 21:44
        No właśnie, przecież przez ostatnie lata posiadacze kredytów w CHF spłacali w zasadzie sam kapitał (oprocentowanie LIBOR bliskie zeru). Więc zamiana kredytu na złotówki po kursie z dnia wzięcia kredytu oznaczałaby nie tylko wymierne korzyści kursowe ale jednocześnie wielkie korzyści z tytułu przeszłego braku odsetek.

        No i najciekawsze - kto niby miałby za to zapłacić? Banki? Państwo polskie? NBP?

        Wyliczono, że co najmniej dwa banki zmuszone do przeliczenia swoich kredytów CHF na złotówki po kursach z dnia wzięcia kredytu stanęłyby w obliczu bankructwa.

        Ps. irima2, nie byłoby możliwości wstecznego obciążenia tych ludzi odsetkami od PLN. To już byłby kompletny galimatias prawny.
        • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:10
          riki_i napisał:

          > No właśnie, przecież przez ostatnie lata posiadacze kredytów w CHF spłacali w z
          > asadzie sam kapitał (oprocentowanie LIBOR bliskie zeru). Więc zamiana kredytu n
          > a złotówki po kursie z dnia wzięcia kredytu oznaczałaby nie tylko wymierne korz
          > yści kursowe ale jednocześnie wielkie korzyści z tytułu przeszłego braku odsete
          > k.
          >


          > No i najciekawsze - kto niby miałby za to zapłacić? Banki? Państwo polskie? NBP
          > ?
          >
          > Wyliczono, że co najmniej dwa banki zmuszone do przeliczenia swoich kredytów CH
          > F na złotówki po kursach z dnia wzięcia kredytu stanęłyby w obliczu bankructwa.
          >
          > Ps. irima2, nie byłoby możliwości wstecznego obciążenia tych ludzi odsetkami od
          > PLN. To już byłby kompletny galimatias prawny.


          co z tego że sam kapitał, jak kurs jest tak wysoki, można mówić wtedy jak się spłaca po kursie zaciągnięcia. Ja musze ten kredyt przepacic i tak wiecej niż ty w złotówkach. Ja na kursie przepłacam to co Ty na wiborze, a do tego ja mam jeszcze oprocentowanie.
          • riki_i Re: Frankowe emamy 14.01.14, 15:13
            Ja mam cały czas jeden kredyt w CHF i wciąż płacę tyle samo. Jak oprocentowanie spadło prawie do zera, to i kwota miesięczna we frankach się zmniejszyła. Więc nie ma znaczenia, że 1 frank kosztuje więcej, bo spłaca się mniejszą ich ilość. Poza tym kupuję walutę w necie, więc na samym spreadzie oszczędzam rocznie 1100-1200 złotych.

            W drugim kredycie w PLN, mimo niskiego oprocentowania 4,1%, aż 60% miesięcznej raty stanowią odsetki.

            CHF udupia człowieka tylko wtedy, jeśli teraz musi spłacić cały kredyt. W pozostałym przypadku jest ok i nie ma o co kruszyć kopii.
      • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:08
        irima2 napisała:

        > które ma na celu unieważnienie umów kredytow
        > > ych i przewalutowanie ich do kursu CHF jaki był w momencie zaciągania kr
        > edytu.
        >
        > A co z odsetkami? Przez kilka lat płacili niższe. Ciekawe ile osób nadal by był
        > o zainteresowanych jakby musieli dopłacić wyższe odsetki oparte nie na LIBORrze
        > tylko na WIBORze.
        >
        ale ty spłacałas raty, masz odliczone, a frankowcy spłacając załużenie - nie, im rosnie nadal załużenie. Ile splacilaś już przez np 5 lat? Ja po 5 latach spłaciłam przypuścmy 60 tyś, a mam wiekszy kredyt o 100 tyś niż zaciagnęłam. Wychodzi na to ze mi urosło 100 tyś, plus kredyt a Tobie tez rośnie???? masz większy kredyt o 100 tys niż zaciągnełas?
        • ada16 Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:11
          A zarabiasz w złotówkach?
          Jeżeli tak, to czemu brałąś kredyt we frankach?
          • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:19
            ada16 napisała:

            > A zarabiasz w złotówkach?
            > Jeżeli tak, to czemu brałąś kredyt we frankach?


            ja?
            jeśli do mnei piszesz to nie miałam zdolności z męzem żeby dostac w zlotówkach, jedyna ostateczna decyzja to był kredyt w walucie. Zreszta naciskali na to w tamtych czasach.
            To sie nie działo przypadkowo. Wielki buuuum, wszyscy biora we frankach a tu nagle 30% rośnie frank...to jest przypadek? to przemyślane dobrze
            • ada16 Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:25
              Ale nie byłaś ubezwłasnowolniona, że zmuszali.?... wszyscy brali...Frank był tani, a czy ktoś dał na piśmie , że nie zdrożeje?
              • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:26
                ada16 napisała:

                > Ale nie byłaś ubezwłasnowolniona, że zmuszali.?... wszyscy brali...Frank był ta
                > ni, a czy ktoś dał na piśmie , że nie zdrożeje?
                tak, ja mam na piśmie jakie jest ryzyko. I rata nie może byc przekroczona w jakiej kwocie.
        • irima2 Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:43
          masz większy
          > kredyt o 100 tys niż zaciągnełas?
          obecnie mam kredyt większy o ok 200 tys zł niż zaciągnęłam.
          Ale i gdybym teraz cofnęła czas i wzięła kredyt w PLN to bym więcej zapłaciła niż spłaciłam w CHF. A obecne saldo przeliczone na zł mnie nie interesuje. Saldo w CHF mi spadło. Ale ja biorąc kredyt wiedziałam co to znaczy ryzyko kursowe, jakie są zależności między stopami procentowymi a kursami walut i nie winię nikogo za moją sytuację. (której wcale nie uważam za złą).
          • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:49
            irima2 napisała:

            > masz większy
            > > kredyt o 100 tys niż zaciągnełas?
            > obecnie mam kredyt większy o ok 200 tys zł niż zaciągnęłam.
            > Ale i gdybym teraz cofnęła czas i wzięła kredyt w PLN to bym więcej zapłaciła n
            > iż spłaciłam w CHF. A obecne saldo przeliczone na zł mnie nie interesuje. Saldo
            > w CHF mi spadło. Ale ja biorąc kredyt wiedziałam co to znaczy ryzyko kursowe,
            > jakie są zależności między stopami procentowymi a kursami walut i nie winię nik
            > ogo za moją sytuację. (której wcale nie uważam za złą).


            ale tutaj nie wazne czy wiedzieliśmy czy nie biorac kredyt. Bo skąd kto wiedział że frank z 2 zł poszybuje do 4 zł, a nawet wiecej było, jakies 2 lata temu. Nikt tego nei wiedział....
            • irima2 Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:57
              > ale tutaj nie wazne czy wiedzieliśmy czy nie biorac kredyt. Bo skąd kto wiedzia
              > ł że frank z 2 zł poszybuje do 4 zł, a nawet wiecej było, jakies 2 lata temu. N
              > ikt tego nei wiedział....

              I to jest właśnie kwintesencja RYZYKA walutowego.
            • mlodyniedowziecia Re: Frankowe emamy 17.01.14, 13:44
              Bo skąd kto wiedzia
              > ł że frank z 2 zł poszybuje do 4 zł, a nawet wiecej było, jakies 2 lata temu. N
              > ikt tego nei wiedział....

              Gdybyś przed przed podpisaniem umowy kredytowej na setki tysięcy, zadała sobie trud znalezienia w internecie historycznego kursu franka z 10 lat, to wiedziałabyś, że relacja złotówka/frank podlega silnym wahnięciom. Zajmuje to około 10 minut. Łatwiej jednak płakać na forum "kto wiedział".
              Gdybyś zrobiła to przed wpisem, wiedziałabyś, że frank nigdy nie kosztował 4 zł.
              Znam kilku "frankowców", którzy nieźle na tym wyszli (kredyt brany przy kursie 2,8 + zysk z niskich stóp procentowych). Znam też takich, którzy wzięli kredyt przy 2.1 i a moje uwagi, po wzroście kursu, żeby otworzyli przeciwną pozycję na franku, która zamortyzuje wzrost, ale pozbawi ich korzyści ze spadku, pogardliwie prychali. Dzisiaj mają 700 tys. kredytu na mieszkania warte 300 tys. i dodatkowo nie mogą ich sprzedać.
              I zmartwię Cię, prawdziwa rzeźnia zacznie się wtedy, gdy w Szwajcarii stopy procentowe wzrosną np. do 2% co przy marży wielu udzielonych kredytów spowoduje lawinowy wzrost raty (pomnóż płacone w swojej racie odsetki np. 3 razy).
              Niewielu z tych, którzy jak Ty brali kredyt we franku z powodu braku zdolności w złotówkach to zniesie.
    • tonik777 Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:30
      Wstrzymałbym się z tym unieważnianiem umów. Wygląda to tak, że ryzykujemy biorąc tańszy kredyt W CHF, ale jeśli sytuacja się zmienia i kredyt przestaje się nam opłacać, to wtedy niech zapłacą inni. Czyli zyski nasze, straty wasze. Fajnie.
      • przystanek_tramwajowy Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:33
        Panu, który ma komornika na głowie, nie pozostało nic innego, jak rżnąć głupa.

        ---
        Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
        • przeciwcialo Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:38
          Facet to ponoć tłumacz. Osmiesza sie i tyle. Biedactwo nie wiedział co podpisuje.
          • ioanna80 Re: Frankowe emamy 13.01.14, 19:27
            No wiesz, jest taki bank w którym oprocentowanie kredytu w CHF byli ustalane przez rade nadzorcza, czy tam inne cialo. I w momencie kiedy rata kredytu opartego o libor w innych bankach spadla mocno na przełomie 2008/2009 (chodzi mi o kwotę w chf), to klienci tego banku zostali z reka w nocniku bo rada uznala, ze stopy nie obniży. No i sie ludziom skumulowalo przedkryzysowe oprocentowanie z kryzysowym kursem franka. Mam znajomego, który sie wladowal w taka umowę, umysl scisly, inżynier, zawsze mocno ostrożny w kwestiach finansowych. No i mu umknął taki kruczek. Wiec roznie bywa...
            • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:20
              ioanna80 napisała:

              > No wiesz, jest taki bank w którym oprocentowanie kredytu w CHF byli ustalane pr
              > zez rade nadzorcza, czy tam inne cialo. I w momencie kiedy rata kredytu oparteg
              > o o libor w innych bankach spadla mocno na przełomie 2008/2009 (chodzi mi o kwo
              > tę w chf), to klienci tego banku zostali z reka w nocniku bo rada uznala, ze st
              > opy nie obniży. No i sie ludziom skumulowalo przedkryzysowe oprocentowanie z kr
              > yzysowym kursem franka. Mam znajomego, który sie wladowal w taka umowę, umysl s
              > cisly, inżynier, zawsze mocno ostrożny w kwestiach finansowych. No i mu umknął
              > taki kruczek. Wiec roznie bywa...


              tak....
              ten libor to tez nie odrazu obnizali...to trwało i trwało
              • ioanna80 Re: Frankowe emamy 17.01.14, 14:05
                Akurat libor 3 miesięczny ciachnęli od początku 2009. A ze syf z lehman brothers wypalil we wrześniu 2008, to jak dla mnie to dość szybko.
        • eo_n Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:40
          przystanek_tramwajowy napisał:

          > Panu, który ma komornika na głowie, nie pozostało nic innego, jak rżnąć głupa.
          Też tak to widzę. A konkretne zarzuty raczej opracował jego prawnik. Zapewne jakiś punkt zaczepienia jest. Do sądu nie wchodzi się z ulicy dla faneberii, tylko po zastanowieniu, jakie są szansę na wygraną.
        • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:17
          przystanek_tramwajowy napisał:

          > Panu, który ma komornika na głowie, nie pozostało nic innego, jak rżnąć głupa.
          >
          > ---
          > Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu
          > , to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają o
          > gromne uśmiechy (by upartamama.



          to wyglądało tak. biore kredyt np 200 tyś. Kurs NBP wynosił 2,40 za franka.
          to jest 833000 franków. (Daje przykład nie na swoim kredycie).
          Ale w banku maja przelicznik po 2,70 w tym czasie i kredyt 74000 tyś franków.
          czyli zamiast dostać 833000 franków bank mi przelewa 74000 franków (bo to kurs banku wg widziemisie). Ja jestem stratna na dzien dobry 10 000 tyś franków czyli 27000 tyś.
          Czyli ja nie biorę 200 tys jak złotówkowcy , chociaż w umowie to mam , ale to wynosi tak naprawdę 230 000 tys w złotówkach. Czy to jest fair?
          A teraz bank chce spłaty po gorszym kursie jeszcze. to jest rabanie podwójne. Do tego frank rosnie o 1 zł i z kredytu 200 tyś robi sie 300 tyś.
      • semihora Re: Frankowe emamy 14.01.14, 15:39
        > Czyli zyski nasze, straty wasze.


        O, i to jest samo sedno.

        • tanebo Re: Frankowe emamy 17.01.14, 14:09
          Takie są skutki uwolnienia zawodów. Doradcy finansowi a tak naprawdę akwizytorzy wciskają nieświadomym klientom kit.
          • przystanek_tramwajowy Re: Frankowe emamy 17.01.14, 14:26
            Jasne, jasne. Doradcy źli a klienci biedne naciągnięte owieczki. Jak idą do mięsnego to też dają sobie wcisnąć śmierdzące mięcho? Jak się na czymś nie znam, to się za to nie biorę. Jak nie rozumiem umowy, to jej nie podpisuję. A już ostatnim kretynem trzeba być, żeby myśleć, że panu finansowemu doradcy leży na sercu nasze dobro.

            ---
            Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
            • tanebo Re: Frankowe emamy 17.01.14, 14:44
              Dokładnie.
    • przeciwcialo Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:35
      Ja protestuje. Nie mam zamiaru płacic pośrednio za czyjś brak umiejętności czytania umow ze zrozumieniem. LKredyt bierze sie w walucie w ktorej sie zarabia albo sie bawi w ruletkę walutowa.
      • arwena_11 Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:43
        Ja nie wiem o co chodzi? Bo kurcze jakby nie patrzeć nadal mam ratę mniejszą od złotówkowej o ok.1000 zł. Więc nie jestem pewna czy mnie by się opłacało to przewalutowanie i płacenie w złotówkach.
        • kropkacom Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:49
          Kredyt przestał być opłacalny dla banku. Zapewne bank wystąpił o dodatkowe zabezpieczanie kredytu od klienta, a ten nie był w stanie go pozyskać.
        • mia_siochi Re: Frankowe emamy 13.01.14, 17:00
          arwena_11 napisała:

          > Ja nie wiem o co chodzi? Bo kurcze jakby nie patrzeć nadal mam ratę mniejszą od
          > złotówkowej o ok.1000 zł. Więc nie jestem pewna czy mnie by się opłacało to pr
          > zewalutowanie i płacenie w złotówkach.

          Mam taką samą sytuację. Wcale nie chcę, zeby mi go ktoś na złotówki przewalutowywał.
    • babsee Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:42
      Mnie rozbawilo, ze Pan nie wiedzial co to jest spred...
      na Boga, to pierwsza informacja,jakiej szukalam na stronach banku.
      • arwena_11 Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:45
        A kto normalny kupuje teraz walute w banku? Przecież można spokojnie kupować od co najmniej 2 lat samemu bez narzutu banku
        • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:22
          arwena_11 napisała:

          > A kto normalny kupuje teraz walute w banku? Przecież można spokojnie kupować od
          > co najmniej 2 lat samemu bez narzutu banku
          a co jak ktos płaci kredyt 10 lat?
          no ludzie....płaciło się tyle lat bankowi.
      • default Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:46
        Pan twierdzi, że w umowie były zbyt "ogólne" informacje. Jasne, bank powinien zatrudniać Nostradamusa, który narysowałby wykres wahań kursu franka na następne 30 lat - o , wtedy to byłaby konkretna informacja ! A nie jakieś tam spredy smile
        • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:23
          default napisała:

          > Pan twierdzi, że w umowie były zbyt "ogólne" informacje. Jasne, bank powinien z
          > atrudniać Nostradamusa, który narysowałby wykres wahań kursu franka na następne
          > 30 lat - o , wtedy to byłaby konkretna informacja ! A nie jakieś tam spredy smile
          >
          u mnei były tabele, wykresy z 30 lat. frank był stabilny. Nic z tego nie rozumiałam wtedy...ale teraz widze że to nie prawda te tabele.
          • ada16 Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:28
            Jak oglądam wykresy franka z ostatnich 15 lat , to wahał sie miedzy 2,5 a 3,5 zł. to branie kredytu w dołku ( 2 zł) to wielki optymizm.
            • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:31
              ada16 napisała:

              > Jak oglądam wykresy franka z ostatnich 15 lat , to wahał sie miedzy 2,5 a 3,5 z
              > ł. to branie kredytu w dołku ( 2 zł) to wielki optymizm.


              ja nie ogladalam wykresów wtedy. Ja nie miałam pojecia co to za kredyt,. Ja nie wiedziałam że mi przewalutują tak wysoko. Ja myslałam ze kwotę która biorę to tyle samo we franku po kursie NBP bede miała. A nie 20% wiecej kredytu po podpisaniu, Ja dopiero po kilku latach se kapnęlam że ja nei zaciągnełam 100% kredytu tylko 120%. LTV też mam inne niż myślałam. W ogóle oszustwo
              • ada16 Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:35
                Nie oszustwo , tylko twoja ignorancja .
                Przeczytaj co sama napisałaś: nie wiedziałam, nie czytałam, myślałam.
                Jak mozna nie wiedziec na ile procent sie bierze kredyt?

                dlaczego inni mają płacic za twoją ( niestety) głupotę?
                • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:36
                  ada16 napisała:

                  > Nie oszustwo , tylko twoja ignorancja .
                  > Przeczytaj co sama napisałaś: nie wiedziałam, nie czytałam, myślałam.
                  > Jak mozna nie wiedziec na ile procent sie bierze kredyt?
                  >
                  > dlaczego inni mają płacic za twoją ( niestety) głupotę?


                  umowe przeczytałam, brałam na 100%, ale przewalutowane mam 120% kwotę
                  • ada16 Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:41
                    Przewalutowanie - to tez był chyba jakis dokument , z którym należało się zapozna ć?
                    • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:50
                      ada16 napisała:

                      > Przewalutowanie - to tez był chyba jakis dokument , z którym należało się zapo
                      > zna ć?


                      nie ma zadnego dokumentu przewalutowania. Umowa jest kredyt w zł.(kwota) i indeksowane w walucie(regułka) zadnej kwoty. dopiero przelewy na konto dały znać że nie 100% wziełam tylko 120%
    • eo_n Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:45
      Wg mnie sytuacja jest bardziej złożona.
      Kredyt kredytowi nierówny. My mamy w CHF i nie narzekamy. Zdecydowanie była to dobra decyzja.
      I teraz:
      - zbyt wiele zależało od pracownika banku, czy uczciwie informował o ryzyku, wyraźnie i czytelnie (a wiadomo, że banki są specjalistami od komunikatów korzystnych dla nich)
      - nie można powiedzieć, że jak ktoś przesadził to osioł i sam ma ponosić tego konsekwencje, skala problemu jest zbyt duża, a obywatel nie ma konstytucyjnego obowiązku być mądrym (co widać choćby po poparciu, jakie zdobywają niektóre partie polityczne wink ) - wtedy należałoby również zaprzestać ratowania ofiar wypadków m.in. drogowych, które same spowodowały, itp.

    • saszanasza Re: Frankowe emamy 13.01.14, 14:46
      Nie rozumiem w czym problem. Ludzie podejmują różne finansowe decyzje, lokują pieniądze nie wiedząc do końca, czy na tym stracą czy zyskają. Kredyt we frankach od początku był obarczony takim ryzykiem, w zlotówkach gwarantował stabilność. I tą stabilność kredytobiorcy w PLN mają.
      Jeżeli są instytucje które uznały że umowy zawierane w CHF są niezgodne z prawem i proponuje rozwiązanie korzystne dla nich rozwiązanie, dlaczego Ci nie mieliby skorzystać. Jak płacili wysokim kursem nikt się nie przejmował, bo przecież to ich ryzyko. Gdy to ryzyko spada jednak do ceny kursu zakupu też źle, bo....niesprawiedliwie???
      • nisar Sasza! 13.01.14, 15:48
        Niesprawiedliwe jest to, że oprocentowanie kredytu w CHF jest nieporównywalnie niższe niż w PLN. Biorący kredyt w CHF przechytrzyli licząc, że różnica w oprocentowaniu pokryje różnice kursowe, a teraz szukają frajera, który im da kasę za ich głupotę.
        • asia_i_p Re: Sasza! 13.01.14, 16:54
          Zabawa polega na tym, że to niższe oprocentowanie na razie pokrywa różnice kursowe. Dalej płacę mniej niż w pierwszym roku (kredyt brany w 2008). W gorszej sytuacji są ci z 2005-2007, kiedy frank był tani, a bank ustalał oprocentowanie niezależne od LIBOR-u.
        • dankaimirek Re: Sasza! 14.01.14, 12:25
          nisar napisała:

          > Niesprawiedliwe jest to, że oprocentowanie kredytu w CHF jest nieporównywalnie
          > niższe niż w PLN. Biorący kredyt w CHF przechytrzyli licząc, że różnica w oproc
          > entowaniu pokryje różnice kursowe, a teraz szukają frajera, który im da kasę za
          > ich głupotę.

          powtarzam poraz kolejny. Oprocentowanie niższe, ale marża jest, moze byc wyższa nic w złotówkach,Kurs wyższy 30%. rata wychodzi kosiczna co niektórym. jakiego frajera szukają? zostalismy oszukani. Ja mam zestaw składajacy sie z całej ryzy wykresów, tabeli, nie pokrywa się z tym co obiecywali.
          • nisar Re: Sasza! 14.01.14, 12:33
            A ja powtarzam po raz kolejny: nikt Was nie oszukał, bowiem - jak sama piszesz - facet mówił o historii, o przeszłości, nie gwarantował że tak samo będzie przez następne 30 lat, prawda?

            To tak jak z funduszami powierniczymi - bankowcy chętnie pokazują, jak świetnie wypadały te fundusze przez ostatnie parę lat, natomiast żaden nigdy NIE GWARANTOWAŁ takiej samej stopy zwrotu w okresie następnym. Człowiek myślący zrozumie ryzyko, to naprawdę nie jest takie trudne.

            A liczenie, że przez 30 lat kurs się nie będzie zmieniał, to już doprawdy szczyt głupoty. Ale w dorosłym życiu jest tak, że za swoje decyzje ponosi się konsekwencje. I albo się spija śmietankę, albo się pości. W tym wypadku to drugie.
            • dankaimirek Re: Sasza! 14.01.14, 12:35
              nisar napisała:

              > A ja powtarzam po raz kolejny: nikt Was nie oszukał, bowiem - jak sama piszesz
              > - facet mówił o historii, o przeszłości, nie gwarantował że tak samo będzie prz
              > ez następne 30 lat, prawda?
              >
              > To tak jak z funduszami powierniczymi - bankowcy chętnie pokazują, jak świetnie
              > wypadały te fundusze przez ostatnie parę lat, natomiast żaden nigdy NIE GWARAN
              > TOWAŁ takiej samej stopy zwrotu w okresie następnym. Człowiek myślący zrozumie
              > ryzyko, to naprawdę nie jest takie trudne.
              >
              > A liczenie, że przez 30 lat kurs się nie będzie zmieniał, to już doprawdy szczy
              > t głupoty. Ale w dorosłym życiu jest tak, że za swoje decyzje ponosi się konsek
              > wencje. I albo się spija śmietankę, albo się pości. W tym wypadku to drugie.


              ale własnie ja podpisywałam to ryzyko na pewna kwotę, to bło zabezpieczenie dla mnie, gdzie rata niby miała nie wzrosnąć!!!
              • nisar Re: Sasza! 14.01.14, 12:37
                Nie rozumiem problemu: jeśli masz na piśmie gwarancję banku, że rata może wynosic maksymalnie x, lub że kurs franka może wynosic maksymalnie y, to nieprawne jest żądanie banku, żebyście płacili więcej?
                • dankaimirek Re: Sasza! 14.01.14, 12:51
                  nisar napisała:

                  > Nie rozumiem problemu: jeśli masz na piśmie gwarancję banku, że rata może wynos
                  > ic maksymalnie x, lub że kurs franka może wynosic maksymalnie y, to nieprawne j
                  > est żądanie banku, żebyście płacili więcej?


                  ale kurs jest wyższy. to jak mam teraz się wykłucać? do ameryki jechac? na giełdę?
                  • nisar Re: Sasza! 14.01.14, 13:09
                    Napisałaś:
                    ale własnie ja podpisywałam to ryzyko na pewna kwotę, to bło zabezpieczenie dla mnie, gdzie rata niby miała nie wzrosnąć!!!

                    Więc albo masz na piśmie, że rata nie wzrośnie, mimo potencjalnego wzrostu kursu i wtedy problemu nie ma (raczej niemożliwe w przypadku kredytu walutowegosmile) albo nie masz i ryzyko wzrostu kursu MUSIAŁAŚ podjąc. Podjęłaś, ryzyko okazało się faktem, z czym musiałaś się liczyc. Nadal nie rozumiem Twojego rozgoryczenia ani tego, na czym konkretnie polega oszustwo banku???
                  • ada16 Re: Sasza! 14.01.14, 14:04
                    A ty w Ameryce podpisywałaś umowę kredytową?
                    JEZELI masz dokument , gdzie jest napisane , ze kurs nie przekroczy kwotyx, a rata nie przekroczy kwity y - to idziesz z nim do banku , ajak bank nie uwzględni zapisu to idziesz do sądu, że bank żada zawyżonych rat.
                    • dankaimirek Re: Sasza! 14.01.14, 14:28
                      ada16 napisała:

                      > A ty w Ameryce podpisywałaś umowę kredytową?
                      > JEZELI masz dokument , gdzie jest napisane , ze kurs nie przekroczy kwotyx, a r
                      > ata nie przekroczy kwity y - to idziesz z nim do banku , ajak bank nie uwzględn
                      > i zapisu to idziesz do sądu, że bank żada zawyżonych rat.


                      ale co o co Ci chodzi? ja idę do sądu! juz pisałam kilka watkwo wcześniej, nie widzisz na oczy?
                      ludzei nawet nie wiedza co maja w umowach, a zapewne to samo co ja.
                      • mlodyniedowziecia Re: Sasza! 17.01.14, 13:50
                        > ludzei nawet nie wiedza co maja w umowach, a zapewne to samo co ja.

                        I tutaj jest oś Twojego problemu. Umowę podpisałaś, nie czytając, lub czytając ale nie rozumiejąc, co na jedno wychodzi.
                        Wniosek prosty. Nie podpisywać umów na setki tysięcy, nie konsultując się najpierw z kimś kto rozumie.
          • przeciwcialo Re: Sasza! 14.01.14, 15:16
            To trzeba było brać kredyt w złotówkach i nie płakać teraz że wróżby się nie sprawdzają.
    • eo_n Re: Frankowe emamy 13.01.14, 15:02
      I jeszcze jedno mi przyszło do głowy w kwestii tych "upupionych" na własne życzenie.
      Mieszkanie to jest rzecz pierwszej potrzeby - a nie inwestycja dodatkowych środków w nadzieją na jak najwyższy zysk.
      Kredyt w CHF był w wielu syt. tańszy niż wynajem+czynsz... I ludzi, którzy z tego wyjścia korzystali, jest sporo. Nie wszyscy potrafili mądrze oszacować ryzyko. Niektórzy nie dostaliby kredytu w PLN, albo zbyty niski, żeby coś kupić.
      Taki pan od mieszkania za prawie 300 tys. CHF się procesuje - robi z siebie głupka, czy byłby głupkiem, gdyby nie skorzystał z tej szansy? A co robią ci z tej "nowej biedy", o której dyskutowaliśmy. Czy dziewczyna, która mieszka z rodziną na 50 m w starym budownictwie i nie ma na żarcie pójdzie do sądu? Wątpię... Może dopiero wtedy, gdy ten "głupek" z Krakowa przetrze szlaki? A może wcale, bo na proces też trzeba mieć kasę. Skoro w innych państwach uznano podobne kredyty za nieuczciwe, to może nie bez powodu?
      • eo_n Re: Frankowe emamy 13.01.14, 15:05
        Właśnie "głupek" powiedział w Trójce, że w Austrii, ten rodzaj kredytów został zakazany. Czyli mamy nie tylko państwa, które chcą pomóc ugotowanym obywatelom, ale też te, które ich po prostu przestały udzielać, bo uznały za nieuczciwe, bez większego szumu.

        Ja tylko mam nadzieję, że jak coś zmienią, to na tym zbyt dużo nie stracimy (albo wcale najlepiej). Bo dla nas spłacanie w CHF nie stanowi problemu. Jednak ogarniam, że inni mają inaczej. I to nie jest tylko i wyłącznie ich wina, ale kwestia wielu czynników.
        • kropkacom Re: Frankowe emamy 13.01.14, 15:07
          Tu chyba nie chodzi o spłacanie, ale o zmianę warunków kredytu.
          • eo_n Re: Frankowe emamy 13.01.14, 15:09
            No tak - tyle, że wolałabym, aby nikt mi go obligatoryjnie nie przewalutował w momencie gdy wg wszelkich znaków na niebie i Ziemi najgorsze za nami, a frank zaczyna spadać. Bo jakoś w spłacanie po kursie w chwili zaciągnięcia trudno mi uwierzyć...
        • eo_n Re: Frankowe emamy 13.01.14, 15:07
          trochę nieskładnie mi wyszło, ale sens mam nadzieję czytelny.
      • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:28
        eo_n napisał:

        > I jeszcze jedno mi przyszło do głowy w kwestii tych "upupionych" na własne życz
        > enie.
        > Mieszkanie to jest rzecz pierwszej potrzeby - a nie inwestycja dodatkowych środ
        > ków w nadzieją na jak najwyższy zysk.
        > Kredyt w CHF był w wielu syt. tańszy niż wynajem+czynsz... I ludzi, którzy z te
        > go wyjścia korzystali, jest sporo. Nie wszyscy potrafili mądrze oszacować ryzyk
        > o. Niektórzy nie dostaliby kredytu w PLN, albo zbyty niski, żeby coś kupić.
        > Taki pan od mieszkania za prawie 300 tys. CHF się procesuje - robi z siebie głu
        > pka, czy byłby głupkiem, gdyby nie skorzystał z tej szansy? A co robią ci z tej
        > "nowej biedy", o której dyskutowaliśmy. Czy dziewczyna, która mieszka z rodzin
        > ą na 50 m w starym budownictwie i nie ma na żarcie pójdzie do sądu? Wątpię... M
        > oże dopiero wtedy, gdy ten "głupek" z Krakowa przetrze szlaki? A może wcale, b
        > o na proces też trzeba mieć kasę. Skoro w innych państwach uznano podobne kredy
        > ty za nieuczciwe, to może nie bez powodu?


        ale MDM czy inne programy, które dofinansują to jest fair? to moze Ci co mają dofinansowania to tez oddadzą kasę, będzie sprawiedliwie.
    • asia_i_p Re: Frankowe emamy 13.01.14, 15:18
      Ja nie trzymam, nie zależy mi na bankructwie mojego banku.
    • d.o.s.i.a Re: Frankowe emamy 13.01.14, 15:24
      Ja to widze troche inaczej. Sama wzielam kredyt we franku wiele lat temu i tak, wiedzialam co biore. Ba. Wzielam po to aby oszczedzic na ratach i do teraz jestem ciagle na plusie. Wiedzialam co robie bo jestem ekonomistka i zrobilam sobie w Excelu wiele analiz jak sytuacja moze sie zmienic i jakie realne ryzyko istnieje.
      Ale. W samym banku, NIKT sie nawet slowem nie zajaknal na czym ryzyko polega. Naprawde. Nie przypominam sobie zadnej rozmowy z przedstawicielem banku, ktory by mi jak krowie na rowie powiedzial co to jest spread, co sie dzieje z kredytem gdy kurs sie zmienia itp. Absolutnie nic.
      Wiec wyobrazam sobie, ze sa osoby bez ekonomicznego wyksztalcenia, czy bez w ogole zadnego doswiadczenia, ktore po prostu zostaly tymi kredytami zmamione, bo zdolnosc kredytowa wyzsza, bo raty nizsze.

      Uwazam, ze mozliwosc przewalutowania kredytow powinna byc, ale na zasadach jakie obowiazywalyby gdyby byly to kredyty zlotowkowe. Czyli zmieniamy Twoj kredyt na zlotowkowy i wstecz przeliczamy wszystkie raty, po zlotowkowych stopach procentowych. Wtedy jest to w miare fair.
      • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:47
        d.o.s.i.a napisała:
        >
        > Uwazam, ze mozliwosc przewalutowania kredytow powinna byc, ale na zasadach jaki
        > e obowiazywalyby gdyby byly to kredyty zlotowkowe. Czyli zmieniamy Twoj kredyt
        > na zlotowkowy i wstecz przeliczamy wszystkie raty, po zlotowkowych stopach proc
        > entowych. Wtedy jest to w miare fair.


        ale pozostałe raty ktore już zostały zapłacone powinny byc przeliczone po kursie NBP. I powinien byc zwrot nadpłaty od kursu banku, zwrot skadek ubezpieczeniowych do kwoty która powinna byc nizsza wraz z odsetkami.Jakby tak było to 20 tys powinnam dostac zwrotu, do tego nizszy kredyt o 30 tyś. Razem 50 tyś. I teraz liczymy raty i odsetki wg złotówkowców, to bylo ok 1 % rocznie mniej. czyli bnadpłaty mialabym i tak połowe tej kwoty.
    • king_of_rats Re: Frankowe emamy 13.01.14, 16:21
      brałam kredyt we frankach w 2007 roku.moja rata wynosiła wtedy ok. 350 zł.
      obecnie płacę ok. 700 zł. dla mnie więc niekorzystnie.
      jednak uważam,ze tego typu działania są nieuczciwe wobec wszystkich kredytobiorców.
      słabo się znam na finansach ale miałam i mam świadomość,że istnieje ryzyko walutowe i każda,nawet najbardziej stabilna waluta może podrożeć lub stanieć.
      pewnie,że fajnie by było płacić mniej. ale fajnie też jest nie robić z siebie idioty.
    • zolla78 Re: Frankowe emamy 13.01.14, 16:32
      Też z uwagi na wykształcenie wiedziałam co robiłam biorąc taki kredyt, ale pamiętam jak zachowywali się wówczas bankowcy. Oni nie tylko nie informowali o zagrożeniu oni wręcz namawiali na ten kredyt mówiąc o jego taniości i że przecież większych wahań kursów walut już nie będzie.
      Zatem może nie powszechnie ale w niektórych indywidualnych sytuacjach byłabym po stronie nierozważnego kredytobiorcy.
      • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:55
        zolla78 napisała:

        > Też z uwagi na wykształcenie wiedziałam co robiłam biorąc taki kredyt, ale pami
        > ętam jak zachowywali się wówczas bankowcy. Oni nie tylko nie informowali o zagr
        > ożeniu oni wręcz namawiali na ten kredyt mówiąc o jego taniości i że przecież w
        > iększych wahań kursów walut już nie będzie.
        > Zatem może nie powszechnie ale w niektórych indywidualnych sytuacjach byłabym p
        > o stronie nierozważnego kredytobiorcy.


        mi tez mowili ze nie bedzie wahań
    • paul_ina Re: Frankowe emamy 13.01.14, 16:42
      Nie trzymam kciuków. Wiedziały gały, co brały, a jak nie wiedziały - to trzeba było nie brać.
      • paul_ina Re: Frankowe emamy 13.01.14, 16:44
        Acha, sama mam kredyt frankowy - wzięty w grudniu 2012, wypłata franka po 3,67, od tamtej pory nam nie przekroczył w zakupie 3,40. Z decyzją woziłam się długo, czekałam na moment, zdążyłam w ostatniej chwili.
        • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:58
          paul_ina napisała:

          > Acha, sama mam kredyt frankowy - wzięty w grudniu 2012, wypłata franka po 3,67,
          > od tamtej pory nam nie przekroczył w zakupie 3,40. Z decyzją woziłam się długo
          > , czekałam na moment, zdążyłam w ostatniej chwili.
          >
          to rzeczywiście ryzykowałas...nie bądź śmieszna. Nikt nie dawał w 2012 roku takich kredytów bo za wysoki kurs, nie wierze
      • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:56
        paul_ina napisała:

        > Nie trzymam kciuków. Wiedziały gały, co brały, a jak nie wiedziały - to trzeba
        > było nie brać.
        >
        hahahahah, mam nadzieje ze te programy dofinansujące kredyty na nowe budownictwo to kredytobiorcy oddzadzą 20-40 procent dofinansowana od panstwa bo to nie fer
    • kol.3 Re: Frankowe emamy 13.01.14, 16:57
      Ciekawe. Mam znajomą która jest bankowcem z wykształcenia. Wszelkie dyskusje na temat finansów są krótko kwitowane, że ona jako bankowiec i finansista wie co robi. Ma ona kredyt w CHF. Wiedziała co robi, gdy go brała, jak rozumiem.
    • mia_siochi Re: Frankowe emamy 13.01.14, 17:07
      Bodajże w 2006 wzięłam kredyt w złotówkach, rata 1100 zl.
      W 2007 przewalutowałam na franki, nie pamiętam po jakim kursie. Przy okazji przewalutowania wzięłam lekką górkę, pospłacałam karty, drobne kredyty + skredytowano mi opłatę za wypowiedzenie umowy w banku złotówkowym. Więc kredyt brałam większy.
      Płacę od tamtej pory średnio 900zł, raz 920, raz 880. Teraz 880. W którym miejscu mi się ten biznes nie opłacał? Nie jestem ekonomistką, może ktoś mi wytłumaczy?
      • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 14:29
        mia_siochi napisała:

        > Bodajże w 2006 wzięłam kredyt w złotówkach, rata 1100 zl.
        > W 2007 przewalutowałam na franki, nie pamiętam po jakim kursie. Przy okazji prz
        > ewalutowania wzięłam lekką górkę, pospłacałam karty, drobne kredyty + skredytow
        > ano mi opłatę za wypowiedzenie umowy w banku złotówkowym. Więc kredyt brałam wi
        > ększy.
        > Płacę od tamtej pory średnio 900zł, raz 920, raz 880. Teraz 880. W którym miejs
        > cu mi się ten biznes nie opłacał? Nie jestem ekonomistką, może ktoś mi wytłumac
        > zy?


        zalezy ile lat? bo jak mniej to sie opłaca a jak tyle samo czy więcej to nie.
        • mariolka99 Re: Frankowe emamy 17.01.14, 14:50
          Tyle samo lat. Za kredyt wiekszy płace mniej. Więc co się tu nie opłaca?
          Mieszkania sprzedawać nie mam zamiaru, spłacać kredytu szybciej też nie.
    • d.o.s.i.a Re: Frankowe emamy 13.01.14, 17:26
      Zwroccie uwage, ze gosciu powiedzial, ze w banku mu powiedzieli, ze w razie niewyplacalnosci przepada TYLKO mieszkanie. Natomiast jak przyszlo co do czego to bank chce nie tylko mieszkanie ale reszte rownowartosci kredytu po przewalutowaniu. I ja tutaj widze, ze bank zrobil ogromny przekret, jesli rzeczywiscie udzielono mu innej informacji.
      • jusiakr Re: Frankowe emamy 13.01.14, 18:09
        "w banku mu powiedzieli" - tego teraz już nikt nie zweryfikuje, a pan może sobie opowiadać co chce...
        u nas rata kredytu nieznacznie się zmieniła, głównie ze względu na wysokość stóp procentowych. Ogromnie mnie dziwi, że dorośli ludzie, którzy ewidentnie chcieli zarobić wybierając franka, jak ich inwestycja nie wypaliła to chcą zabierać zabawki i wracać do domu. W dorosłym życiu tak się nie da. To nie gra komputerowa...
        ale tonący brzytwy się chwyta
        • d.o.s.i.a Re: Frankowe emamy 13.01.14, 18:44
          > "w banku mu powiedzieli" - tego teraz już nikt nie zweryfikuje, a pan może sobi
          > e opowiadać co chce...

          Ale jesli grupa stu osob powie w sadzie, ze ta konkretna pani z banku mowila tak wszystkim klientom, to juz bedzie diametralnie inna sprawa, nie sadzisz?
          • jusiakr Re: Frankowe emamy 13.01.14, 22:39
            jeżeli to będą członkowie stowarzyszenia, o którym mowa w pierwszym poście to nie wiem, czy to coś zmieni. Osobiście, nie wierzę by wiele osób mogło pamiętać co pracownik banku mówił im 5-6-7 lat temu. Zwłaszcza, jak będą się tłumaczyć, że umowy podpisywali w pośpiechu.
            A ludzie mają tendencję do naginania wspomnień, zwłaszcza jeżeli teraz czują się pokrzywdzeni.
            • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 14:32
              jusiakr napisała:

              > jeżeli to będą członkowie stowarzyszenia, o którym mowa w pierwszym poście to n
              > ie wiem, czy to coś zmieni. Osobiście, nie wierzę by wiele osób mogło pamiętać
              > co pracownik banku mówił im 5-6-7 lat temu. Zwłaszcza, jak będą się tłumaczyć,
              > że umowy podpisywali w pośpiechu.
              > A ludzie mają tendencję do naginania wspomnień, zwłaszcza jeżeli teraz czują si
              > ę pokrzywdzeni.


              jak sie bierze życiowy kredyt to się kazde słowo pamieta, ja tak mam. Reka mi sie trzesła jak podpisywałam, cały czas czułam jak nóz na gardle. ale pan mówił nic panstwo nei ryzykujecie.
        • d.o.s.i.a Re: Frankowe emamy 13.01.14, 18:49
          Zreszta, tak na marginesie, to musze przyznac, ze ja rowniez przez dluzszy czas myslalam, ze w razie czego przepada tylko mieszkanie. Dopiero po paru latach do mnie dotarlo, ze niekoniecznie tak jest.
          I to uwazam, za nie fair, tak na marginesie. Uwazam bowiem, ze ryzyko walutowe nie powinno byc przerzucone tylko na jedna strone. Bank rowniez powinien czesc tego ryzyka ponosic. I uwazam, ze w kazdym przypadku takim zabezpieczeniem powinna byc realna wartosc nieruchomosci.
          • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 14:35
            a co powiecie na to.

            W umowie kredytowej jest napisane wypłata w jednej transzy.
            A ja miałam kilka. Ale... po reklamacjach napisali że o transze wystepowało się na piśmie. A doradca który kierował tym dzielił wypłate na transze bo mówił mi że tak trzeba, a człowiek który sie nie zna to sie zgadza.straciłam 2 tysiace na wypłacie póxniejszej. I do kogo mam iść? sprawa trafi do sądu i tak.
    • shumi-mi-las ciekawe co pan powie jak frank spadnie 13.01.14, 17:57
      jeszcze taka refleksja... ciekawe co pan wymyśli jak za 10 lat frank spadnie do poziomu kursu niższego niż ten po którym brał kredyt?... powie, że jednak wolałby we frankach?
      • dankaimirek Re: ciekawe co pan powie jak frank spadnie 14.01.14, 12:34
        shumi-mi-las napisała:

        > jeszcze taka refleksja... ciekawe co pan wymyśli jak za 10 lat frank spadnie do
        > poziomu kursu niższego niż ten po którym brał kredyt?... powie, że jednak wola
        > łby we frankach?


        ja bym odrazu przewalutowała
    • hermenegilda_zenia Re: Frankowe emamy 13.01.14, 18:18
      Nie trzymam kciukow za pana, jak mniemam pełnoletniego, czytatego, pisatego i w pełni władz umysłowych, któremu po wielu latach nie podobają się konsekwencje własnej decyzji o wzięciu kredytu. Jeżeli podpisując umowę nie miał przystawionego pistoletu do skroni, to tylko się ośmiesza. Nieznajomość podpisywanej umowy nie świadczy na jego korzyść, a o ewentualne braki w informacjach i wiedzy trzeba było dopytac przed podpisaniem umowy.
    • gamma76 Re: Frankowe emamy 13.01.14, 20:57
      ojej ojej, jakie wy mądre jesteście, jakie przewidujące, oczywiście każda z was przewidywała zmiany kursów walut. Tylko jakim cudem średnio inteligentny człowiek miał przewidzieć, że kurs wzrośnie o 100%? Rozumiem 20, 30%, ale żeby od razu 100? Jak to możliwe, że nasze cudowne państwo (rząd) doprowadza do sytuacji, gdy nasza waluta staje się g ówno warta, a koszt tego ma ponosić jedynie kredytobiorca? Bo bank oczywiście musi na swoje wyjść. Trzymam kciukasy z całych sił za tego Pana. (Kredyt miałam w pln, już spłaciłam.)
      • hermenegilda_zenia Re: Frankowe emamy 13.01.14, 22:09
        Moja droga, jak ja brałam kredyt to kalkulowałam wysokość raty nawet przy 300 % wzroście kursu waluty. Trzeba myśleć, a nie zachowywać się jak mały Kazio, który później płacze, że sytuacja go przerasta. A jak ktoś lubi zaklinać rzeczywistość łudząc się, że sytuacja będzie rozwijać się po jego myśli (czyli waluta będzie tylko tanieć) to niech się w kredyty nie bawi, bo później efekt jest taki jak na załączonym obrazku. Załamywanie rąk i lament.
        • dankaimirek Re: Frankowe emamy 14.01.14, 13:02
          hermenegilda_zenia napisała:

          > Moja droga, jak ja brałam kredyt to kalkulowałam wysokość raty nawet przy 300 %
          > wzroście kursu waluty. Trzeba myśleć, a nie zachowywać się jak mały Kazio, któ
          > ry później płacze, że sytuacja go przerasta. A jak ktoś lubi zaklinać rzeczywis
          > tość łudząc się, że sytuacja będzie rozwijać się po jego myśli (czyli waluta bę
          > dzie tylko tanieć) to niech się w kredyty nie bawi, bo później efekt jest taki
          > jak na załączonym obrazku. Załamywanie rąk i lament.


          to niech nie oszukuja ludzi na przewalutowaniach. W 10 bankach mój kredyt ma rózne wartości....to jest złodziejstwo.....i tu nie chodzi o oprocentowanie ale o walutę. Kurs powinien byc uczciwy NBP. I o to chodzi temu panu-ja ide do sądu też
      • babcia.stefa Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:03
        No, ja na przykład tak - już w 2008 działy się takie jaja z kursami walut (wystarczy popatrzeć na dolara), że stwierdziłam, że nie ma mowy, nie biorę kredytu w walucie - w skali 30 lat może się stać wszystko. I mam kredyt w złotówkach. I owszem, nadal mam ratę wyższą niż osoby biorące analogiczny kredyt we frankach, ale przynajmniej ten aspekt nie spędza mi snu z oczu. Taki był mój wybór, ze świadomością, że wszystko ma "plusy dodatnie" i "plusy ujemne". A tak naprawdę, kto wygrał, a kto przegrał, okaże się za 30 lat.

        A problemy zakredytowanych we frankach biorą się często z zakredytowania pod korek. Jeżeli komuś - bez zmiany poziomu przychodów - robi różnicę 300 zł raty, to znaczy, że po prostu nie było go na ten kredyt stać.
    • foringee Re: Frankowe emamy 13.01.14, 21:01
      ja wzięłam kredyt w złotówkach i płaciłam więcej niż pan we frankach kiedyś. to dlaczego wtedy pan mi nie dawał kasy żebym ja nie była stratna? jakieś ogólne dotacje od państwa dla ludzi którzy źle zarządzili swoimi pieniędzmi są niesprawiedliwe wobec pozostałych obywateli. Tak samo jak niesprawiedliwa i złodziejska jest polityka "wsparcia mieszkaniowego" w tym państwie.

      ale -kiedyś straciłam sporo na nietrafionych inwestycjach finansowych, pracownicy banku namówili mnie na te inwestycje niedługo przed kryzysem, ja z tematu byłam laikiem a oni widząc, że mam wolną kasę do dyspozycji namawiali na produkty od których ONI BĘDĄ MIEĆ NAJWIĘKSZĄ PROWIZJĘ, nie było żadnej informacji o ryzyku, za to były zachęty i pokazywanie słupków jak cudnie wszystko rośnie. Straciłam sporo, bank umył ręce, nikogo w banku to nie obchodzi co się dzieje z pieniędzmi klienta bo oni już skasowali prowizję. A powtarzam- po czasie widzę, że bank mnie naciągnął fałszywymi obietnicami a faktycznie nie dał żadnej uczciwej informacji o produkcie. Takich jak ja wtedy były miliony.
      I takie kur..stwo bankowe zdecydowanie należy ukrócić , kompletny brak odpowiedzialności, a nie dawać gnojom dotacje od państwa by byli wypłacalni jak przeżrą już kasę naciągniętych klientów naiwniaków...
      • johanka79 Re: Frankowe ema 13.01.14, 22:21
        ciekawe czy założyłby to stowarzyszenie gdyby frank spadł do 2 zł znowusmile pewnie nie...
      • default Re: Frankowe emamy 14.01.14, 08:21
        foringee napisała:
        > bank mnie naciągnął fałszywymi obietnicami a faktycznie nie dał żadnej uczci
        > wej informacji o produkcie. Takich jak ja wtedy były miliony.
        > I takie kur..stwo bankowe zdecydowanie należy ukrócić ,

        Bo bank i ofertę też trzeba umieć wybrać. Porządne renomowane banki nie proponują gruszek na wierzbie i jasno i uczciwie określają potencjalne zyski i straty. Przez to przeciętnemu konsumentowi wydają się mniej atrakcyjne - i dlatego wybierają te banki, które wielkimi kolorowymi literami i nachalnymi reklamami w tv ogłaszają NAJNIŻSZE RATY! NAJKORZYSTNIEJSZE LOKATY! , nie czytając przy tym tego, co napisane jest na odwrocie ostatniej strony regulaminu maleńkimi literkami.
        Co do kredytów w CHF - solidne, duże banki wycofały się z ich udzielania wiele lat temu, właśnie z uwagi na duży stopień ryzyka, związanego z tym produktem.
        • foringee Re: Frankowe emamy 14.01.14, 10:58
          > Bo bank i ofertę też trzeba umieć wybrać. Porządne renomowane banki nie proponu
          > ją gruszek na wierzbie i jasno i uczciwie określają potencjalne zyski i straty.


          Naiwna jesteś. Myślisz, że to taki prosty system?
          Bank "dzięki" ktoremu straciłam sporo kasy to jeden z największych wtedy bankow w Polsce istniejacy na rynku dziesiatki lat, z renomą. Posadzili na stanowiskach pracownikow którzy przypuszczalnie sami niewiele wiedzieli o inwestycjach i kazali im wciskac klientom takie i takie produkty. Zachęcac, namawiać a potencjalnie negatywne skutki przemilczeć. Dokładnie pamiętam jak pańcia mi tę oferte przedstawiała i wcisnęła mi w efekcie ofertę niekorzystną dla mnie a bezpieczną dla banku i intratną dla siebie (prowizja od klienta i produktu). Niedługo później bankom narzucono, że klient musi wypełnić ankietę "wiedzy o inwestowaniu" przed nabyciem takiego produktu. Ale ile banki złupiły wcześniej to ich.
          Podobny system okradania klienta jakiś rok-dwa temu miał Getin, tylko że tutaj zrobil się szum medialny bo ludzie nauczeni doświadczeniem z przeszłości już zaprotestowali przeciw bezczelnemu łupieniu ich i niekompletnej informacji przy wciskaniu produktów bankowych.
          • default Re: Frankowe emamy 14.01.14, 11:07
            A możesz zdradzić jaki to bank ?
        • babcia.stefa Re: Frankowe emamy 14.01.14, 12:31
          > Bo bank i ofertę też trzeba umieć wybrać. Porządne renomowane banki nie proponu
          > ją gruszek na wierzbie i jasno i uczciwie określają potencjalne zyski i straty.

          To już od paru lat nie jest prawda - wszędzie jest ten sam syf, naciski na wynik na wszelką cenę, plany sprzedażowe itp.
      • ha-ya Re: Frankowe emamy 14.01.14, 14:26
        O, na nietrafionych inwestycjach stracilam sporo w na przelomie 2007/2008 roku. I tez jak los bez dobrego reserchu zainwestowalam po namowach pana z Open Finance w jakies cuda na kiju uncertain Stracilam sporo, ale wzielam to na klate, bo w sumie to ja podpisalam to nieszczesna umowe wiec i konsekwencje finansowe ( bolesne) przelknelam. Inna sprawa, ze mialam ochote isc mu nastukac, bo jak wsio zaczelo spadac na leb na szyje a ja chcialam wycofac srodki i zmininmalizowac strate, to pan goraco odradzal uncertain Ehh, a tak przy okazji odradzam Open Finace w Lublinie - znalazlam pozniej karte z propozycjami i wszystkie okazywaly sie produktami ze spora prowizja dla sprzedajacego wink Swoja droga, jak zobaczylam co jeszcze probowali mi sprzedac to mysle, ze moja glupia decyzja mogla byc jeszcze glupsza wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka