haneke_29
14.01.14, 21:27
Do tych pań co to tak rozumieją pracodawców nie chcących zatrudniać kobiet bo te oszustki raz po raz biorą zwolnienia na chore dzieci:
mój partner wyjeżdża z domu o 6 rano i przyjeżdża o 21, pięć dni w tygodniu, ma trudności z wzięciem normalnego urlopu, o jakichś chorobowych na dzieci nie wspominając.
W miejscu, w którym mieszkamy nie ma żadnych babć czy innej rodziny chcącej zaopiekować się chorym maluchem. Z niania ad hoc też nieciekawie.
Coby uchronić mojego biednego pracodawcę przed wyzyskiem, w przypadku choroby dziecka (jeszcze nie mamy) powinnam:
1) zostawić dziecko samo w domu i iść do pracy
2) wysłać chore dziecko do szkoły/przedszkola
3) oznajmić partnerowi, że ma zostać z dzieckiem bo ja idę do pracy i nikt ani nic mnie nie obchodzi
4) być trochę mądrzejszą i starać się by dziecko nigdy nie zachorowało, przecież wiadomo, że dzieci chorują tylko nieogarniętym i głupim matkom
5) nie decydować się na dzieci
6) nie pracować
Co doradzacie światłe obrończynie gnębionych pracodawców???
PS: mój partner ma naprawdę taką pracę, jeszcze nie mamy dzieci, więc nie, nie chodzę notorycznie na zwolnienia z powodu choroby tychże.