Dodaj do ulubionych

Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani?

15.01.14, 12:56
pytanie jak wyżej
Obserwuj wątek
    • calvi-nai Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 15.01.14, 13:01
      tak
      • baba-baba Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 15.01.14, 16:57
        potwierdzam
    • tankky Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 15.01.14, 16:59
      Muszą mieć kartkę od swojego proboszcza, że mogą zostać rodzicami Chrzestnymi. W tym oczywiście bierzmowanie muszą mieć, ale papieru z bierzmowania się nie przedstawia.
    • agrypina6 Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 15.01.14, 17:11

      tak.
      24.03.2012r.
      https://www.suwaczki.com/tickers/2akg4003arn2sy1n.png
      Mój mały Książę - mój synek.

      https://www.suwaczki.com/tickers/zpdou0c3u6qd91mg.png
      • zona_mi agrypina6 15.01.14, 17:42
        Proszę zmniejszyć sygnaturkę.
        Jej wysokość nie powinna przekraczać 70 pikseli - ok. 4 wersów.
    • klubgogo Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 15.01.14, 18:35
      Pewnego dnia przychodzi babka do zakrystii i mówi do księdza że chciała by ochrzcić kota... ksiądz na to:
      - Oszalała pani ?! Nie można ochrzcić kota!! Kot to zwierze! tylko ludzie mogą przyjąć chrzest !!
      - Proszę księdza ale on jest taki kochany, ładny i taki miły... nigdy nikomu nic nie zrobił i w ogóle...
      - Proszę pani, ABSOLUTNIE !!! KOTA NIE MOŻNA OCHRZCIĆ !!!
      - Proszę księdza ale ja dobrze zapłacę....
      - Ile?...
      - 15 tysięcy...

      Ksiądz po chwili namysłu skusił się na pieniądze i ochrzcił babce kota. Jednak gryzło go po tym sumienie i tydzień później udał się do biskupa aby się wyspowiadać. No i mówi mu że ochrzcił kota na co biskup:
      - CO ZROBIŁEŚ ??!! PRZECIEŻ NIE MOŻNA OCHRZCIĆ KOTA !!! DLACZEGO DO JASNEJ CHOLERY TO ZROBIŁEŚ ?!
      - kobieta dobrze zapłaciła i dałem się skusić...
      - ile Ci zapłaciła ?
      - 15 tysięcy...

      biskup poklepał księdza po ramieniu i spokojnie odpowiedział :

      - Proszę przygotowywać kota do bierzmowania...
      • saanka84 Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 15.01.14, 20:01
        no i mamy odpowiedz smile a co do tematu, to ja nie moglam byc chrzestna bo ksiadz stwierdzil ze nie mam slubu koscielnego wiec chrzestna tez nie bede... bez komentarza
        • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 15.01.14, 20:57
          Bezczelnosc! i wlasnie dlatego choc ja jestem katoliczka a moj maz ewangelik dalam ochrzcic dzieci w wierze ewangelickiej bo na te bezczelnosci katolickich ksiezy nie mam ochoty!
          • calvi-nai Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 15.01.14, 22:39
            > Bezczelnosc!

            A możesz z łaski swojej to rozwinąć? Bo w chrzcie chodzi m.in. o to, że deklaruje się wychować dziecko w wierze katolickiej. KK nie akceptuje związków innych niż związki małżeńskie, więc będąc w takim związki z automatu odrzucasz zasadę kk. Nie żyjesz zgodnie z kościołem, ok masz prawo, nie wymagaj jednak od tego kościoła, że będzie cię "głaskał po główce".

            Aa, i absolutnie nie potępiam związków partnerskich, bo sama w takim żyję.
            • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 09:51
              W tej sprawie chodzi tylko o pokazanie wladzy. To nie sredniowiecze a jednak dalej kosciol chce miec wladze nad prostym ludem. Chodzi o dobro dziecka a czy matka chrzestna jest po slubie czy nie jest najmniej wazne wedlug mnie. To czeste szykany ze strony ksiezy. Ja przed laty zostalam chrzestna choc tez zylam bez slubu. Nawet papiez Franciszek ochrzcil niedawno dziecko pary bez slubu i dziecko kobiety samotnej. Oni zapomnieli po co w ogole sa...by glosic slowo boze i by pomagac ludziom. Dzieki Bogu ta wladza niedlugo im sie skonczy. I nie myslcie ze jestem ateistka. Wierze w Boga, mam tylko problem z jego ziemskim personelem smile
              • kawonka32 Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 10:18
                Mylisz dwie sprawy: ochrzczenie dziecka i bycie chrzestnym.

                Nawet papiez Franciszek ochrzcil niedawno dziecko pary bez slubu i dziec
                > ko kobiety samotnej.
                Bo dziecku sakramentu KK nie odmawia, a przynajmniej nie powinien. W mojej parafii żadnemu dziecku sakramentu nie odmówiono (tak, jestem na bieżąco, działam w niej aktywnie jako wolontariuszka w świetlicy dziecięcej). Gwarantem wychowania dziecka po katolicku są wtedy właśnie rodzice chrzestni.

                Chodzi o dobro dziecka a czy ma
                > tka chrzestna jest po slubie czy nie jest najmniej wazne wedlug mnie.
                Według ciebie, bo jakie zasady powinien spełnić kandydat na chrzestnego są jasno określone przez Kościół katolicki.

                Ja przed laty zostalam chrzestna choc tez zylam bez
                > slubu.
                Pytanie, czy poinformowałaś o tym księdza, czy jednak zataiłaś tę informację przed nim, bo "jest najmniej wazne wedlug mnie".

                Sakramenty udzielane przez KK są dla ludzi wierzących i praktykujących w tym Kościele. I tyle. Bądźmy dorośli, zamiast tupać i traktować wspólnotę jak supermarket: chrzest dla dziecka tak, ale bierzmowanie dla chrzestnych nie.
                • ashraf Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 10:27
                  Tylko w zeszlym roku bylam na dwoch chrztach, gdzie ojcami chrzestnymi byli a) ponownie zonaty b) po slubie cywilnym, brak przeszkod do koscielnego (wybor). Zaden nie robil z tego tajemnicy, a ksiadz po zainkasowaniu odpowiedniej sumy powiedzial, ze "jego to w zasadzie nie obchodzi".
                • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 11:03
                  kawonka32 napisala
                  >
                  > Chodzi o dobro dziecka a czy ma
                  > > tka chrzestna jest po slubie czy nie jest najmniej wazne wedlug mnie.
                  > Według ciebie, bo jakie zasady powinien spełnić kandydat na chrzestnego są jasn
                  > o określone przez Kościół katolicki.
                  >
                  > Ja przed laty zostalam chrzestna choc tez zylam bez
                  > > slubu.
                  > Pytanie, czy poinformowałaś o tym księdza, czy jednak zataiłaś tę informację pr
                  > zed nim, bo "jest najmniej wazne wedlug mnie".

                  Nie zatailam, bylam nawet z moim chlopakiem na naukach.
                  >
                  > Sakramenty udzielane przez KK są dla ludzi wierzących i praktykujących w tym Ko
                  > ściele. I tyle.


                  Skoro to wszystko takie wazne to dlaczego nagle za pieniadze mozna obejsc wszelkie przepisy??? Nagle wszystko zaczyna byc relatywne...hmmm dziwne...
                  • kawonka32 Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 11:46
                    > Skoro to wszystko takie wazne to dlaczego nagle za pieniadze mozna obejsc wszel
                    > kie przepisy??? Nagle wszystko zaczyna byc relatywne...hmmm dziwne...
                    Pewnie dlatego, że to zależy, jak poważnie traktujemy wiarę, religię i jej zasady. Dotyczy to obydwu stron. Z naszego postępowania Ktoś nas kiedyś po prostu rozliczy. Dla mnie, osoby wierzącej, jest to ważne, ale zdaję sobie sprawę, że nie dla wszystkich.
                • calvi-nai Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 12:34
                  kawonka32 - lepiej nie mogłaś tego ująć!
                  Dokładnie właśnie o to chodzi!
                  Oczywiście że każde dziecko powinno być ochrzczone, tutaj nie ma żadnych wątpliwości, dziecko akurat jest zawsze najmniej winne...
                  Ja też żyję bez ślubu, problemów z ochrzczeniem dziecka nie miałam żadnych.
                  Natomiast zdaję sobie sprawę, ze matką chrzestną dla bratanicy nie będę. Jest mi przykro z tego powodu, fakt, ale będąc członkiem jakieś organizacji (w tym przypadku kk) akceptuję te zasady.
                  • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 12:59
                    calvi-nai napisała:

                    CytatOczywiście że każde dziecko powinno być ochrzczone, tutaj nie ma żadnych wątpliwości, dziecko akurat jest zawsze najmniej winne...


                    ZADNE dziecko nie powinno byc chrzczone.
                    kazdy czlowiek powinien swiadomie, dobrowolnie wybrac wiare, ktora chce wyznawac.
                    a nie zmuszac go na sile do przynaleznosci do grupy wieracej w bajki i mitologie.

                    • tankky Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 14:18
                      Chrzci się dzieci ponieważ rodzice wierzą, że ten sakrament zmywa grzech pierworodny i włącza do wspólnoty Chrześcijańskiej. Co jest w tym złego, bo nie rozumiem? Jeśli rodzice co niedziele chodzą do kościoła, obchodzą święta religijne, żyją zgodnie z przykazaniami wiary to dzieci mają w tym nie uczestniczyć? To jest element kultury i kierunek wychowywania dziecka. Jak sobie wyobrażasz nie ochrzcić dziecka w pobożnej rodzinie? Dziecko ma nie uczestniczyć w życiu rodzinnym do ukończenia 18 roku życia? A skąd wiesz czy Twoje dziecko nie chciałoby być wegetarianinem?
                      • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 15:58
                        przejscie na wegetarianizm przez moje dziecko nie zmusza go w przyszlosci do zmudnej i upokarzajacej biurokracji.
                        wypisanie sie z kk - juz tak.
                        i to jeszcze wypisanie jest pic na wode fotomontaż, bo tylko Cie skreslaja.

                        jak sobie wyobrazam? po prostu - nie chrzcic.
                        dziecko moze uczestniczyc w obrzedach bez chrzcin.
                        i dopiero samo, swiadomie powinno miec prawo zadecydowac czy chce formalnie przylaczyc do organizacji czy nie.
                        • tankky Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:27
                          A będąc ochrzczonym ma skazę na czole na całe życie? Bo nie rozumiem co za różnica dla nie wierzącej osoby jak apostazja zostanie dokonana w KK. Jeśli nie wierzysz w chrzest to co dla Ciebie za różnica czy ktoś Ci polał wodę wodą czy tego nie zrobił?
                          • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:38
                            taka roznica, ze musialam przejsc przez upokarzajaca biurokracje zeby tej apostazji dokonac.
                            taka roznica, ze mimo iz sie wypisalam z kk, nadal na ich liscie figuruje, bo zostalam tylko w ksiegach przekreslona.
                            taka roznica, ze nie zycze sobie byc slupkiem, figurantem w statystykach kosciola i nie chce im statystyk podnosic.

                            ktos, za Twoimi plecami, bez Twojej swiadomosci, zapisze Cie do skrajnie faszystowskiej, nazistowskiej organizacji. prztupniesz i bedziesz zachwycona? bo w sumie - co Ci szkodzi, nie?

                            ehhhhh
                            • tankky Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:42
                              porównanie na poziomie, nie ma co.
                              • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:53
                                identyczna sytuacja.
                                • tankky Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:57
                                  Zbrodniczy system przez, który zginęło miliony ludzi i religia, której główne założenie to miłowanie bliźniego? Jak mi wystrzelisz z krucjatami to spadnę z kanapy i będę tarzać się po ziemi ze śmiechu.
                                  • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 17:02
                                    a przez kosciol nie zginelo miliony ludzi?


                                    http://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gif

                                    kosciol nie jest zbrodniczym systemen?
                                    co z tego, ze ma ZALOZENIE. skoro kompletnie je ignoruje?
                                    wykorzystuje, manipuluje, okrada spoleczenstwo, ludzi, gwalci dzieci i zamiata to pod dywan - to wszystko rozumiem realizacja tych ZAŁOŻEŃ milowania?

                                    jeszcze raz

                                    http://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gif
                                    • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 17:33
                                      Chyba Cię, mruwa, poniosło.
                                      Gwałci, okrada, manipuluje, wykorzystuje - i to wszystko jeden KK ? big_grin
                                      Bo nie czytając tematu możnaby pomyśleć, że to jakaś hybryda Trynkiewicza, Kim Dzong Una i Macierewicza wink
                                      Podkreślam, ze w każdej grupie zawodowej są czarne owce, wśród księży również. I oni za to będą rozliczeni tam, na górze. Żałuję, ze jeśli łamią prawo, najczęściej nie są sądzeni, ze sprawie ukręca się łeb. Ale czyż tak nie dzieje się również w środowisku lekarskim, prawniczym, wśród polityków.
                                      Poza tym, wiesz, gdyby mnie, wbrew mojej woli, zapisano do stowarzyszenia hodowców bydła rogatego, to oczywiście, poczyniłabym starania, zeby się z tej organizacji wypisać, ale do głowy nie przyszłoby mi, zeby udzielać rad na forum na temat inseminacji krów na przykład.
                                      • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 17:39
                                        bardzo mozeliwe, ze ponioslo wink
                                        nic mi tak cisnienia nie podnosi jak wlasnie kk i jego zaklamanie.

                                        tak, wszystko, a nawet wiecej, ten jeden kk. jedna organizacja, a tyle krzywd. szok, prawda?

                                        masz racje, w kazdej grupie zawodowej sa czarne owce. ale chyba ksieza sa jedna z niewielu (jak nie jedyna), gdzie sa one TAK liczne i w ogole sie z tym nie kryja.

                                        ie posuwam sie do udzielania rad w sprawie modlitw czy przyjmowania komunii wszak smile
                                        • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 18:00
                                          Owszem, wiele zła było w historii kościoła,
                                          Jeśli chodzi o grupy zawodowe, to czyż nie pod podobnym kątem trzeba patrzeć na lekarzy (wzajemne tuszowanie swoich błędów, skutkujących kalectem, czy śmiercią pacjenta) - i co? wszyscy lekarze to mordercy? a prawnicy? a politycy? Wszystkich ziuuuu do jednego wora? Podobnie jak mało ksieży jest w więzieniach za przestępstwa, tak samo ze świecą szukać ukaranego dotkliwie lekarza, prawnika czy posła.
                                          Poza tym, w Piśmie świętym jest napisane, ze bedą nas (katolików) zwodzić fałszywi prorocy (jakoś tak to brzmiało, nie znam na pamięćwink ), więc moze ci ksieża, którzy przeczą idei kościoła, biorą kasę za wszystko, którzy gwałcą dzieci itd to próba dla mnie i mojej wiary? Ja tak na to patrzę.
                                          • ashraf Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 20:59
                                            Księży trudno nazwać "grupą zawodową"! To mają być odsiani wybrańcy, a nie pierwszy lepszy Kowalski, któremu zachce się łatwej kasy, dużego domu i kochanki bez konsekwencji. Komu dużo dano, od tego dużo wymagać się będzie, prawda? I oczywiście, że są tylko ludźmi i popełniają błędy, ale czemu kk nie przyzna, że tak się dzieje, czemu te błędy zamiata pod dywan, udaje że ich nie ma, że to pomówienia, atak na kościół? Czemu dopiero po wielu latach, po wygranych sprawach sądowych, gdzie bezspornie dowiedziono winy, kk przyznal, ze "przypadki pedofilii miały miejsce" w Irlandii czy w USA? Prawda jest taka, że kk rządzi skostniała, pyszna i chciwa hierarchia, ludzie, dla których ważne są tylko bogactwa i władza i wykorzystują tych, którzy z prawdziwą wiarą chcą wesprzeć wspólnotę, z którą się identyfikują.
                                            • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 21:30
                                              ashraf napisała:

                                              > Księży trudno nazwać "grupą zawodową"! To mają być odsiani wybrańcy, a nie pier
                                              > wszy lepszy Kowalski, któremu zachce się łatwej kasy, dużego domu i kochanki be
                                              > z konsekwencji.

                                              Podobnie, jak lekarze, prawnicy. powołanie, chęć niesienia pomocy, etyka, przysięga Hipokratesa etc. Również odsiani - w większości przypadków, tak jak księża.

                                              I oczy
                                              > wiście, że są tylko ludźmi i popełniają błędy, ale czemu kk nie przyzna, że tak
                                              > się dzieje, czemu te błędy zamiata pod dywan, udaje że ich nie ma, że to pomów
                                              > ienia, atak na kościół? Czemu dopiero po wielu latach, po wygranych sprawach są
                                              > dowych, gdzie bezspornie dowiedziono winy, kk przyznal, ze "przypadki pedofilii
                                              > miały miejsce" w Irlandii czy w USA?

                                              Również nad tym ubolewam, bo i ksieża powinni być sądzeni i karani za swoje czyny.
                                              • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 07:52
                                                sinusoidaa napisała:

                                                Cytat Również nad tym ubolewam, bo i ksieża powinni być sądzeni i karani za swoje czyny.

                                                no niestety nie sa.
                                                i to wlasnie ta instytucja i ci ludzie powoduja, ze tyle osob od wiary sie odwaraca.
                                                • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 09:17
                                                  Odwracają się ludzie, którzy wierzą nie w Boga, a w księdza, nie Bóg popełnia przestępstwa. Ale tak własnie jest, jak piszesz, ludzie sie odwracają, bo widzą, jak przeczą przykazaniom ludzie, którzy powinni świecić przykładem. Choć wśród przytaczanych przeze mnie lekarzy jest analogicznie, są otyli lekarze, promujący zdrowy tryb zycia, są łapówkarze, którzy składali przysięgę Hipokratesa.
                                                  Uważam, ze odchodzą od kościoła ludzie słabej wiary.
                                                  • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 09:28
                                                    sinusoidaa napisała:


                                                    > Uważam, ze odchodzą od kościoła ludzie słabej wiary.


                                                    A ja uwazam ze mozna odejsc z kosciola i dalej miec wielka wiare w Boga, odchodza ludzie ktorzy realnie patrza na zycie i nie maja ochoty na nabijanie w butelke i traktowanie jakby byli uposledzonymi dziecmi.
                                                  • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 09:30
                                                    sinusoidaa napisała:

                                                    Cytat Uważam, ze odchodzą od kościoła ludzie słabej wiary.

                                                    masz racje.
                                                    paradoksalnie ich wiara moglaby sie umocnic, gdyby mieli przyklad idacy z gory
                                                    i kolko sie zamyka.
                                              • ashraf Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 09:08
                                                Z ta roznica, ze u ksiezy kryterium doboru powinna byc moralnosc, a nie kwalifikacje zawodowe... tymczasem przez to, ze sa czesto wyjeci spod prawa, a ich grzeszki zamiatane pod dywan, kk przyciaga obecnie ludzi dokladnie odwrotnego pokroju. Owszem, znalam kilku porzadnych, inteligentnych ksiezy o wielkim sercu, skromnych i uczciwych i wiesz co? Zostali szybko zmiazdzeni przez hierachiczna machine gory. M.in. dlatego, ze sprzeciwiali sie sprzeniewierzaniu pieniedzy powierzonych parafii przez ludzi, czy bezmyslnemu klepaniu pacierzy zamiast aktywnej pomocy innym. A to juz tym wygodnym i rozpasanym z polki wyzej nie pasowalo. A co powiesz o ksiezach, ktorzy maja dzieci? Czy kosciol pociaga ich do odpowiedzialnosci? Kaze opuscic parafie i zajac sie dzieckiem, zarobic na nie, wychowac je? Nie - przenosi takiego delikwenta do parafii na drugi koniec Polski, zeby "nie siac zgorszenia". Pal szesc dziecko. Na pocieszenie rzuca alimenty (z pieniedzy z fk, a jakze...).
                                                • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 09:29
                                                  Moralność to własnie kwalifikacja zawodowa ksieży. A przynajmnie być niż powinna. To, ze nie zawsze jest, albo z biegiem lat spędzonych w stanie kapłańskim zanika, to inna sprawa.
                                                  Nie popieram tego, co robią niektórzy (podkreslam, niektórzy) księża. Nie podoba mi się zamiatanie pod dywan. Napisałam wcześniej, ze ksieża powinni być sądzeni i karani za przestępstwa, jak inni ludzie. Ale za spłodzenie dziecka, za nieskromne życie, za posiadanie kochanki - nie mam na myśli przestępstw, uważam, będą sądzeni tam, na górze. To są tylko ludzie.
                                                  Ja wierzę w Boga, w jego nauki, w jego idee. Ksiądz to tylko przekaźnik. I, choć potępiam niektórych ksieży za przestępstwa, niemoralne prowadzenie, nadal wierzę w Boga, uczestniczę w mszy, jeśli nie zgadzam się z kazaniem (bo jest zaangażowane politycznie np), nie słucham, skupiam się na modlitwie w tym czasie.
                                                  • ashraf Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 09:38
                                                    Czyli nie widzisz problemu w systemowym pozbawianiu dzieci ksiezy ojcow? w przerzucaniu odpowiedzialnosci na "dz..e, ktora uwiodla ksiedza" i na "bekarta"? W udawaniu, ze nic sie nie stalo, przenoszeniu do innej parafii? Ten sam kk, ktory pozbawia dostepu do sakramentow kobiete, ktora po 20 latach zycia z mezem katem rozwiodla sie i poznala uczciwego partnera, pozwala ich udzielac k....wiarzom porzucajacym wlasne dzieci, o pedofilach juz nie wspomne? Ale najwazniesza jest troska o "dobre imie kosciola". Nie bylo i nigdy nie bedzie (nie wierze, ze to nastapi) oczyszczenia kk z calego brudu i lajdactwa, ktore sie za nim od lat wloka, co nie przeszkadza im wlazic z butami i w moralnosc zwyklych ludzi, w tym niewierzacych.
                                                  • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 09:48
                                                    ashraf napisała:

                                                    > Czyli nie widzisz problemu w systemowym pozbawianiu dzieci ksiezy ojcow? w prze
                                                    > rzucaniu odpowiedzialnosci na "dz..e, ktora uwiodla ksiedza" i na "bekarta"? W
                                                    > udawaniu, ze nic sie nie stalo, przenoszeniu do innej parafii? Ten sam kk, ktor
                                                    > y pozbawia dostepu do sakramentow kobiete, ktora po 20 latach zycia z mezem kat
                                                    > em rozwiodla sie i poznala uczciwego partnera, pozwala ich udzielac k....wiarzo
                                                    > m porzucajacym wlasne dzieci, o pedofilach juz nie wspomne? Ale najwazniesza j
                                                    > est troska o "dobre imie kosciola". Nie bylo i nigdy nie bedzie (nie wierze, ze
                                                    > to nastapi) oczyszczenia kk z calego brudu i lajdactwa, ktore sie za nim od la
                                                    > t wloka, co nie przeszkadza im wlazic z butami i w moralnosc zwyklych ludzi, w
                                                    > tym niewierzacych.


                                                    I umoralniac ich jak maja zyc w rodzinie, jak dzieci wychowywac itd. Zawsze sie zastanawiam jak moze umoralniac czlowiek ktory nie ma pojecia o zyciu w rodzinie i wychowywaniu dzieci. Zawsze mnie to wkurzalo. Ja jestem zdania ze ksieza powinni sie zenic, miec dzieci i caly stres zwiazany z wychowaniem czasami z partnetem, tesciowa, braku pieniedzy itd a jako bardzo nawiedzony bycie ksiedzem traktowac jako zawod. I wtedy dopiero mogliby sie wypowiadac na ten temat. A jak wiadomo dobrymi radami jest pieklo wybrukowane.
                                                  • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 09:51
                                                    > Czyli nie widzisz problemu w systemowym pozbawianiu dzieci ksiezy ojcow? w prze
                                                    > rzucaniu odpowiedzialnosci na "dz..e, ktora uwiodla ksiedza" i na "bekarta"? W
                                                    > udawaniu, ze nic sie nie stalo, przenoszeniu do innej parafii?

                                                    Ależ ksiądz nie jest bezwolną osobą, której można kazac się spakować i wynieść na drugi koniec Polski. Ksiądz w każdej chwili może być ojcem, w pełnym tego słowa znaczeniu, może wychowywać dziecko. Może zrzucić sutannę po prostu. I to nie wina systemu kk, tylko to kwestia samego księdza, który podejmuje decyzję o trwaniu w stanie duchownym.
                                                  • ashraf Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 09:59
                                                    A czy to przypadkiem nie kk sugeruje mu takie rozwiazanie? Ten straznik moralnosci? Zamiast nakazac (bo jako przelozeni maja do tego prawo) zajac sie wlasnym dzieckiem, przyznac do bledu i poniesc konsekwencje? Nie widzisz tutaj zgrzytu? I akurat tym, ktorzy te odpowiedzialnosc chca na siebie wziac, chca odejsc, zalozyc rodzine, pojsc do pracy i nie wypisywac sie przy okazji z kk oraz wychowac dzieci w wierze, rzuca sie pod nogi ciezkie klody.
                                                  • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 10:02
                                                    Ja nie mam wiedz na temat, czy kk sugeruje, czy nie. a Ty masz?
                                                    Nie bedę zatem gdybała.
                                                    Wiem natomiast, że ksiądz ma wolną wole i może samodzielnie podjąć decyzję. I jesli chce, nikt mu nie przeszkodzi. Więc to nie kwestia regulaminu, procedur, czy jak tam to nazwać, tylko autonomiczna decyzja księdza.
                                                  • ashraf Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 10:16
                                                    A myslisz, ze pisze sobie tak z glowy, albo wyczytalam w fakcie? Zreszta nawet sami duchowni i publicysci potrafia to postepowanie uargumentowac, bo przeciez "trzeba unikac zgorszenia". I mniejszym zlem jest ponoc cierpienie jednego dziecka, niz calej wspolnoty. I OCZYWISCIE, ze to kwestia regulaminu i zasad, bo te same odnosza sie do swieckich i nakazuja im. trwanie w malzenstwie za wszelka cene czy unikanie prezerwatyw (nawet, gdy ciaza zagraza zyciu). Skoro mozna nakazac swieckim, nie mozna ksiedzu? I czy przypadkiem przelozeni nie sa decyzyjni w przypadku ksiedza, ktory podlega ich wladzy? Wyrzucic go nie mozna, czy jak?
                                    • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 19:53
                                      murwa.kac napisała:

                                      > a przez kosciol nie zginelo miliony ludzi?
                                      >
                                      >
                                      > http://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gif
                                      >
                                      > kosciol nie jest zbrodniczym systemen?
                                      > co z tego, ze ma ZALOZENIE. skoro kompletnie je ignoruje?
                                      > wykorzystuje, manipuluje, okrada spoleczenstwo, ludzi, gwalci dzieci i zamiata
                                      > to pod dywan - to wszystko rozumiem realizacja tych ZAŁOŻEŃ milowania?
                                      >
                                      > jeszcze raz
                                      >
                                      > http://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com
> /2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gif
                                      >

                                      MOJE SLOWA !!!
                                    • awidyna Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 20.01.14, 12:03
                                      Kościół tak, ale ja jestem katoliczką i nie wierzę w kościół, nie modle się do kościoła. Ja wierzę w Boga i modlę się do Boga. Ksiądz jak ksiądz, też człowiek wink Do kościoła chodzę bo: czuje się tam bliżej Boga - po prostu. Ale modle się też w drodze do pracy, na spacerze czy w domu. Kościół jako miejsce, w którym mogę się wyciszyć jest w pewien sposób wyjątkowe - przynajmniej dla mnie. Można powiedzieć, że Bóg jest wszędzie i po co chodzić do kościoła? Taką mamy wiarę i tak postępujemy, ale FYI do kościoła się nie modlimy wink A co do winy kościoła, kleru i całej bandy... polecam książkę Jurgena Thorwalda "Stulecie chirurgów" zaciekawi Cię na pewno, jest o medycynie ale... w tle jest opisana ignorancja kościoła głównie względem kobiet. Przykład: kobietę można było pochować tylko wówczas jesli wydobyto z niej dziecko i je ochrzczono! (mówimy o martwym dziecku nie narodzonym). Jak odkryto znieczulenie to nie pozwalał kler korzystać kobietom przy porodzie bo: cyt z biblii: "w bólach będziesz rodzić" ot. Nie dziwię się, że ludzie odchodzą od kościoła ale czy każdy odchodzi od Boga?
                            • tankky Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:46
                              Poza tym powinnaś mieć chyba żal w takim razie do rodziców, a nie Kościoła.
                              • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:58
                                do kosciola nie mam zalu, ze mnie ochrzczono.

                                do kosciola mam zal o upokarzajaco procedure w apostazji, o zlodziejstwo, pedofilie i zamiatanie tego problemu pod dywan, kompletny brak szacunku dla odmiennego zdania, o manipulacje i wykorzystywanie ludzi.
                                • nadia1902 Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 21:59
                                  murwa.kac napisała:

                                  > do kosciola nie mam zalu, ze mnie ochrzczono.
                                  >
                                  > do kosciola mam zal o upokarzajaco procedure w apostazji,

                                  A jaka to procedura? - z ciekawości pytam.
                                  • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 08:16
                                    nadia1902 napisał(a):

                                    Cytat A jaka to procedura? - z ciekawości pytam.

                                    www.apostazja.pl/jak.html
                            • awidyna Re: prawo Godwina ;) 20.01.14, 11:35

                              • murwa.kac Re: prawo Godwina ;) 20.01.14, 11:47
                                faktycznie!!

                                złapana big_grin
                        • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 19:50
                          murwa.kac napisała:


                          >
                          > jak sobie wyobrazam? po prostu - nie chrzcic.
                          > dziecko moze uczestniczyc w obrzedach bez chrzcin.
                          > i dopiero samo, swiadomie powinno miec prawo zadecydowac czy chce formalnie prz
                          > ylaczyc do organizacji czy nie.
                          >

                          Masz racje, ale nie do pokonania w Polsce. Film daje do myslenia. Ja zrobilam to bardziej dla rodziny jak z wlasnych przekonan. Wybralam mniejsze zlo ale itak im galy wypadly jak sie dowiedzieli ze dzieci beda ewangelikami! Ten widok byl bezcenny smile
                          • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 07:38
                            no niestety.
                            brzydko mowiac my jeszcze 100 lat za murzynami i na taka rewolucje przyjdzie nam zaczekac jeszcze troche.
                • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 13:22
                  Ale o co chodzi z tym "życiem bez ślubu"?O cudzołóstwo? Przecież to oznaczać powinno, że żadna kobieta która współżyje przed ślubem nie powinna być chrzestną. Ja byłam chrzestną mając lat 20, współżyłam a ślubu nie miałam, wyspowiadałam się przed chrzcinami, dostałam rozgrzeszenie i podpisaną karteczkę (że u spowiedzi byłam). Dostałam też zaświadczenie z parafii że mogę być chrzestną. Czy powinnam powiedzieć księdzu że cudzołożę i wtedy by nie dopuścił mnie jako matkę chrzestną?
                  Dlaczego "życie bez ślubu" i ten grzech cudzołóstwa jest dla księdza ważniejszy niż inne przykazania np. "pamiętaj byś dzień święty święcił". Zostałam chrzestną a do kościoła rzadko chodziłam,ksiądz o tym wie i bez problemu dał mi zaświadczenie?A jak bym powiedziała że "żyje bez ślubu" tj. cudzołożę to bym za pewne nie dostała takiego zaświadczenia.
                  Pytam o to nie złośliwie, ale może ktoś kto jest bardziej zaangażowany w sprawy religijne wyjaśni mi to.
                  • zoja86 Re: ? 16.01.14, 13:34
                    Kumpel podczas spowiedzi wyznał, że mieszka (w domyśle współżyje) z narzeczoną (ksiądz pytał) i powiedział, że nie wspomniał sam o tym bo tego nie żałuje no i ksiądz proboszcz powiedział, że w takim razie nie może dać rozgrzeszenia i że osobiście dopilnuje, żeby nie był chrzestnym. Było to 1h przed uroczystością, na szczęście było takie zamieszanie (kilkanaście maluchów), kumpel ukrył się wśród tłumu rodziców i był tym chrzestnym.
                    Cały ten Kościół to jedna wielka farsa
                    • tankky Re: ? 16.01.14, 14:13
                      Jedną wielką farsą jest to kiedy ktoś dla picu chce zostać rodzicem chrzestnym, a nie jeśli ktoś działa zgodnie z zasadami. W prawdzie nie wiem czemu ten chłopak nie dostał rozgrzeszenia. Według Kościoła aby dostać rozgrzeszenie trzeba chociaż w minimalnym stopniu żałować za swój grzech nawet jeśli miałaby to być obawa przed tym, że się dostanie cegłówką w głowę idąc ulicą. Jeśli kolega żałował jak najbardziej powinien dostać rozgrzeszenie.
                      • sinusoidaa Re: ? 16.01.14, 15:05
                        Tankky, niezupełnie tak. Nie tylko żal za grzechy, ale i postanowienie poprawy (między innymi, bo jest jeszcze zadośćuczynienie). Jak koleś ma postanowić poprawę? wink
                        • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 21:09
                          sinusoidaa napisała:

                          > Tankky, niezupełnie tak. Nie tylko żal za grzechy, ale i postanowienie poprawy
                          > (między innymi, bo jest jeszcze zadośćuczynienie). Jak koleś ma postanowić popr
                          > awę? wink

                          Powinien wyrzucić kobietę z mieszkania i zaprzestać współżycia aż do ślubu. Tylko wówczas mógłby być PRAWDZIWYM chrzestnym.
                          • sinusoidaa Re: ? 16.01.14, 21:33
                            > Powinien wyrzucić kobietę z mieszkania i zaprzestać współżycia aż do ślubu. Tyl
                            > ko wówczas mógłby być PRAWDZIWYM chrzestnym.

                            Nie. Mógł po prostu nie zostawać chrzestnym, bo jak widać, nie rozumie idei bycia chrzestnym. Mógł nie uczestniczyć w tej szopce, której został głównym bohaterem.
                            • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 21:44
                              Jak ja bym miała wybierać tak chrzestnych to na prawdę nikt by nie mógł być. Musiałabym wziąć osoby wskazane przez księdza "z kościoła". Zostałabyś matką chrzestną mojego dziecka?
                              • sinusoidaa Re: ? 16.01.14, 21:53
                                A wiesz, ze rodzicami chrzestnymi mogą zostać dziadkowie dziecka? A ci najczęściej żyją w sakramentalnych związkach.
                                • murwa.kac Re: ? 17.01.14, 08:06
                                  sinusoidaa napisała:

                                  Cytat A wiesz, ze rodzicami chrzestnymi mogą zostać dziadkowie dziecka? A ci najczęściej żyją w sakramentalnych związkach.

                                  noooo nie wiem.
                                  u mojej przyjaciolki bylby problem. bo rozwiedzeni. i oboje zyja w kolejnych nieslubnych, grzesznych zwiazkach big_grin
                                  • sinusoidaa Re: ? 17.01.14, 09:18
                                    Dlatego napisałam, że dziadkowie najczęściej żyją w sakramentalnych związkach, a nie zawsze, w każdym przypadku.
                      • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 21:08
                        tankky napisała:
                        Jeśli kolega żałow
                        > ał jak najbardziej powinien dostać rozgrzeszenie.

                        Ale on nie żałował.
                  • sinusoidaa Re: ? 16.01.14, 15:03
                    Mam wrażenie, ze nie rozumiesz sakramentu spowiedzi i pokuty. Warunkiem otrzymania rozgrzeszenia jest m.in żal za grzechy i postanowienie poprawy. Jesli idziesz do spowiedzi i wiesz doskonale, ze po odejściu od konfesjonału nadal będziesz popełniać ten grzech, z którego przed chwilą się wyspowiadałas, to cała spowiedź była nieważna. To było odbębnienie, zaliczenie, w celu otrzymania kwitka o odbytej spowiedzi.
                    I nie wnikam już, czy się to komuś podoba, czy nie, takie są "zasady" KK i już. Zostajac chrzestną trzeba mieć tego świadomość, że ta rola to nie prezenty z okazji urodzin, komunii, dnia dziecka, to nie tylko trzymanie dziecka podczas chrztu w ładnej kreacji z fryzura od stylisty. Idea i założenie funkcji rodziców chrzestnych jest diametralnie inne. A o tym, mam wrazenie, przytłaczająca większość potencjalnych kandydatów na chrzestnych zapomina.
                    • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 21:07
                      Gdyby każdy miał się spowiadać, żałować za grzechy, zaprzestać współżycia przed ślubem tylko dlatego że jest/ma być chrzestnym to zabrakłoby kandydatów.
                      Ja już teraz mam duży problem ze znalezieniem chrzestnych, bo młode pokolenie u mnie w rodzinie nie przystąpiło do bierzmowania gdyż są długie - 2 letnie przygotowania. Jak ja miałam bierzmowanie bodajże w I kl. liceumu to były raptem ze 3 spotkania i było bierzmowanie.
                      • sinusoidaa Re: ? 16.01.14, 21:40
                        Sugerujesz, ze wszyscy rodzice chrzestni popełniają świętokradztwo, kłamiąc podczas spowiedzi, zeby zostać chrzestnymi? Może w Twoim środowisku. Po cholerę w takim razie cyrk z chrztem, jeśli do jego dokonania rodzice uciakają się do oszustw i z pełna premedytacją dopuszczają do sakramentu osoby, które popełniają jedno z największych "przestępstw" katolickich?
                        • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 21:45
                          Oczywiście że nie wszyscy, ale duża część. A ty taka świętobliwa dziewica do ślubu byłaś?
                          • sinusoidaa Re: ? 16.01.14, 22:03
                            Nie nie byłam, powiem więcej, ślub brałąm będąc w ciąży big_grin I nie było to niepokalane poczęcie big_grin
                            Ale nie bardzo rozumiem, co ma jedno do drugiego. Spowiadałam się przed ślubem. Ale nie pchałam się do roli chrzestnej, nie kłamałam przy spowiedzi. Bo wiesz, dla niektórych sakramenty COŚ znaczą. Wiele znaczą. Wiem, ze to nie do ogarnięcia, ale uwierz na słowo, ze tak jest. Nie cyrk w kościele, przyjęcie po mszy i prezenty.

                            • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 22:04
                              Czyli ślubu kościelnego też nie masz?
                              • sinusoidaa Re: ? 16.01.14, 22:09
                                O matko, a skad taki wniosek? Mam
                                • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 22:15
                                  Bo jesteś przeciwna by ojcem chrzestnym był mężczyzna który mieszka bez ślubu z kobietą, a sama bierzesz ślub kościelny będąc w ciąży. Przecież wystarczyłby ci ślub cywilny. Pisałaś "po co chrzcić" to ja pytam "po co ci ślub kościelny". Po co uczestniczyć w tej szopce będąc głównym jej bohaterem?

                                  Przed ślubem musiałaś się wyspowiadać, żałowałaś że współżyłaś, że twoje dziecko się poczęło? No i oczywiście od spowiedzi do ślubu sexu nie było?
                                  • sinusoidaa Re: ? 16.01.14, 22:22
                                    kasssannndra napisała:

                                    > Bo jesteś przeciwna by ojcem chrzestnym był mężczyzna który mieszka bez ślubu z
                                    > kobietą, a sama bierzesz ślub kościelny będąc w ciąży. Przecież wystarczyłby c
                                    > i ślub cywilny. Pisałaś "po co chrzcić" to ja pytam "po co ci ślub kościelny".
                                    > Po co uczestniczyć w tej szopce będąc głównym jej bohaterem?
                                    > Przed ślubem musiałaś się wyspowiadać, żałowałaś że współżyłaś, że twoje dzieck
                                    > o się poczęło? No i oczywiście od spowiedzi do ślubu sexu nie było?

                                    Skoro już o takie szczegóły pytasz, to proszę bardzo. No nie było seksu, bo ślub był w sobotę, a u spowiedzi byłam w piątek big_grin A nie mieszkaliśmy razem, wyobraź sobie.
                                    A czy żałowałam? Tego, ze przed ślubem tak. Ale postanowiłam poprawę big_grin więcej seksu przed ślubem nie było big_grin
                                    • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 22:23
                                      Dziecka poczętego w grzechu też żałowałaś?

                                      • sinusoidaa Re: ? 16.01.14, 22:29
                                        Idąc Twoim tokiem rozumowania, to spełniajac jeden z warunków spowiedzi, mianowicie, zadośćuczynienie, to powinnam pozbyć się ciąży, żeby nie pozostał ślad po tym grzechu big_grin
                                        A mówiąc prostszym językiem, żałuje się grzechu, a ponosi odpowiedzialność za konsekwencje tego grzechu. I z pełną świadomością i miłością tę konsekwencję ponieśliśmy
                                        • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 22:32
                                          nusoidaa napisała:

                                          > Idąc Twoim tokiem rozumowania, to spełniajac jeden z warunków spowiedzi, mianow
                                          > icie, zadośćuczynienie, to powinnam pozbyć się ciąży, żeby nie pozostał ślad po
                                          > tym grzechu big_grin

                                          Oczywiście ja tak nie uważam, ale chciałam ci uświadomić że do tego właśnie ta dyskusja zmierzała.
                                          Cieszę się, że tak się nawróciłaś. Może i mi się to kiedyś uda. Na tą chwilę zbyt wiele złych rzeczy słyszę i czytam o księżach by im w pełni zaufać, by się przed nimi otworzyć i wyspowiadać tak jak na katoliczkę przystało.
                                      • tankky Re: ? 16.01.14, 22:34
                                        Grzechem jest seks poza małżeński, ale żeby jakieś dziecko było grzechem to jeszcze nie słyszałam.
                                        • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 22:36
                                          Nie napisałam że dziecko jest grzechem, tylko ze poczęte w grzechu.
                                          • tankky Re: ? 16.01.14, 22:39
                                            Ale napisałaś czy go żałuje. Grzechu ma żałować, a nie dziecka.
                                            • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 22:51
                                              Pytałam czy żałuje, że POCZĘŁA dziecko w grzechu?Czy wolałaby nie zgrzeszyć i go nie POCZĄĆ?
                                              • tankky Re: ? 16.01.14, 23:01
                                                "są dwa rodzaje żalu. Żal „doskonały” wynikający z miłości do Boga (popełniłem grzech – zraniłem Miłość i tego żałuję) oraz żal „niedoskonały” wypływający min. ze strachu przed potępieniem (jest to żal „wzbudzany” nie tyle sercem co rozumem). Do WAŻNEGO i owocnego przeżycia sakramentu pokuty i pojednania wystarczy ten drugi. Z żalu za grzechy wypływa także postanowienie poprawy. Również ono jest NIEZBĘDNE do uzyskania rozgrzeszenia. I to postanowienie musi dotyczyć każdego grzechu, który odkryje przed nami rachunek sumienia i które potem wyznajemy na spowiedzi. Nawet grzechów z powodu których nie odczuwamy „przykrości” (czyli objętych żalem niedoskonałym). Podsumowując: nie wszystko w wierze zależy od uczuć. Z założenia każdy grzech sprawia człowiekowi przyjemność (inaczej by go nie popełniał), więc brak smutku z powodu jego popełnienia nie jest ostatecznym kryterium „poddawania go” pod sakrament pokuty."
                                  • tankky Re: ? 16.01.14, 22:28
                                    Głupoty gadasz. Powiem na swoim przykładzie. Na razie mam tylko ślub cywilny. Nie mam nawet bierzmowania. Ślub kościelny bierzemy w kwietniu. Ale do rzeczy. Nie byłam nigdy bardzo wierzącą osobą, dopiero po poznaniu mojego męża zaczęłam chodzić do kościoła, obchodzić wszystkie Święta w bardziej pobożny sposób. Zaczęło mi zależeć żeby wziąć ślub kościelny. Zapisałam się na kurs przygotowujący do bierzmowania dla dorosłych. Na pierwszym spotkaniu ksiądz powiedział, że jeśli chcemy przyjąć sakrament bierzmowania po to żeby wziąć ślub to nie musimy przychodzić, bo bierzmowanie nie jest do ślubu potrzebne, jeśli zależy nam na bierzmowaniu możemy je zrobić po ślubie. Tyczyło się to osób takich jak, które żyły w grzechu. To bardzo logiczne, że w takim stanie rzeczy nie mogłabym podejść do bierzmowania i dopiero kiedy przyjmę sakrament małżeństwa mogę się bierzmować. Także skończyłam kurs, dostałam kwitek i postanowiłam że przyjdę dopiero po ślubie. Ślub nie będzie w mojej parafii, ale najpierw tam się udaliśmy żeby porozmawiać jak ma to wszystko wyglądać. Wspomniałam proboszczowi o tym, że nie mam bierzmowania, nie widział żadnych przeszkód (w prawie kanonicznym nie ma mowy o bierzmowaniu) Problemy rozpoczęły się w parafii męża gdzie docelowo będzie ślub. W kancelarii przyjął nas dość młody wikariusz. Wszystko ładnie, pięknie, ale jak powiedziałam o braku bierzmowania oburzył się. "A po co ci wszyscy młodzi się bierzmują pani zdaniem?!" Eh... wytłumaczyłam mu wszystko, ale nie jestem pewna czy go przekonałam, kazał rozmawiać z proboszczem. Proboszcz oczywiście bez problemu się zgodził, przyznał mi rację. Także najważniejsze jest aby postępować zgodnie z prawem i nie przejmować, a wręcz może dokształcać tych którym się coś wydaje, bo tak jest od lat. Mieszkam w Warszawie więc pewnie dlatego nie mam dużego doświadczenia z takimi przysłowiowymi księżmi z małych wiejskich parafii jak ten wikary, z którym rozmawiałam.
                        • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 21:49
                          sinusoidaa napisała:

                          > Sugerujesz, ze wszyscy rodzice chrzestni popełniają świętokradztwo, kłamiąc

                          Nigdy nie kłamałam przy spowiedzi. Owszem nie mówiłam wszystkiego ale nie kłamałam. Ksiądz nie pytał o współżycie przed ślubem a ja o tym nie mówiłam. Gdyby spytał - odpowiedziałabym prawdę.
                          Ja jestem przeciwniczką spowiedzi, Bóg zna moje grzechy, nie muszę tego nikomu mówić, nawet księdzu.
                          • sinusoidaa Re: ? 16.01.14, 21:57
                            Nigdy nie kłamałam przy spowiedzi. Owszem nie mówiłam wszystkiego ale nie kłama
                            > łam.

                            No to mnie nieźle rozbawiłaś. Ile Ty masz lat? 12? Nie kłąmałaś, ale nie mówiłaś wszystkiego, bo ksiądz nie pytał, dobre big_grin Cytat roku, chyba w sygnaturce sobie umieszczę, niech się inni pośmiejąbig_grin
                            A o to, czy zamordowałaś kogoś, też miał sie ksiądz pytał? A w sumie mogłaś mieć kogos na sumieniu, ale nie pyta, to nie powiem, moze się uda, no nie mogębig_grin
                            Mentalność dziecka.
                            • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 22:03
                              Nie mówiłam tego bo nie uznałam tego za grzech cudzołóstwa. Współżyłam z moim mężem jedynym mężczyzną z którym byłam/jestem. To były piękne chwile i nie żałuje tego. Jak mogłabym wyspowiadać się i żałować nie żałując. Nie był to dla mnie grzech i tyle. Nie porównujmy tego do morderstwa.
                              • sinusoidaa Re: ? 16.01.14, 22:07
                                > Nie mówiłam tego bo nie uznałam tego za grzech cudzołóstwa.
                                Ojtam, ojtam, a morderca nie powie o zbrodni, bo on nie zamordowal, odciązył jeno społeczeństwo od kilku zakał, znaczy się przysługę wyświadczył i fanfary mu się w sumie należą
                                big_grin No to nie był grzech, tylko przysługa przecież, to nie powie tego księdzu.
                                Dawaj dalej, nieźle się bawię big_grin

                                Albo wiesz co? Moze nie pisz już, bo się kompromitujesz, a to nie po chrześcijańsku nabijać się z bliźnich big_grin
                                • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 22:20
                                  sinusoidaa napisała:

                                  > Albo wiesz co? Moze nie pisz już, bo się kompromitujesz, a to nie po chrześcija
                                  > ńsku nabijać się z bliźnich big_grin

                                  No to się nie nabijaj.
                                  Dla mnie spowiedź mogłaby nie istnieć. Byłam u spowiedzi tylko by otrzymać "kwitek" i by zostać chrzestną. Skrzywdziłam tym kogoś?Nie wiem w czym ty masz problem. Gdybym ja nie została matką chrzestna to dziecko nie byłoby ochrzczone w ogóle, albo miało chrzestnych wyznaczonych przez księdza z kościoła. Jeśli chcesz napisać że to byłoby dla niego lepiej to napisz od razu dlaczego.
                                  • sinusoidaa Re: ? 16.01.14, 22:25
                                    Nie wiem, co byłoby dla dziecka lepsze, nie mnie to oceniać. Ale wiem, ze Ty popełniłąś świętokradztwo, jeden z najcięższych grzechów. Równie dobrze mogłaś sobie sama ten kwitek od spowiedzi wypełnić.
                                    Czy Ty rozumieć, po co są chrzestni? Jaką rolę odgrywaja? I nie chodzi mi o rolę na mszy, podczas której odbywa się chrzest?
                                    • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 22:29
                                      Chrzestni są po to by prowadzić dziecko, uczyć je żyć w wierze, po to by pomóc dziecku gdy będzie przystępowało do komunii by chodzić z nim do kościoła...tyle mniej więcej zapamiętałam z tego co mówił ksiądz. Nie wnikałam w to, nie czytałam o tym.
                                      Ale staram się być dobrą chrzestną, gdy byłą taka potrzeba szłam z chrześniakiem do kościoła, uczyłam go modlitw, motywowałam by szedł do bierzmowania, byłam z nim podczas pierwszej komunii. Staram się być dobrą chrzestną. Ale oczywiście nie powinnam nią zostać, bo lepsi chrzestni z kościoła którzy ładnie się wyspowiadają, a których potem dziecko na oczy nie zobaczy.
                                      • sinusoidaa Re: ? 16.01.14, 22:59
                                        Idealnym połączeniem są chrzestni, którzy świadomi odpowiedzialności podejmują się tej roli i uczestniczą w życiu dziecka, jednocześnie dajac przykład swoim życiem. U Ciebie nie do końca to połączenie zostało spełnione. Fajnie, ze tak podeszłaś do tej roli.
                                        I chciałabym Cię przeprosić za moje, momentami zbyt impulsywne, odpowiedzi. Spowodowane były one Twoimi pierwszymi wypowiedziami w tym wątku, gdzie poniekad obrażałaś wszystkich ksiezy, wrzucajac ich do jednego wora z tymi, którzy są niegodni, by być księżmi.
                                        Jeśli o mnie chodzi, nie jestem ortodoksyjną katoliczka, nie podobają mi się zachowania niektórych ksieży, ale mówię o tym otwarcie, pytam, dyskutuję. I przez jedną z takich dyskusji, pewien ksiądz z mojej parafii od kilku lat omija mój dom z kolędą, przychodzi inny. Nie obraziłam go absolutnie, ale nie jestem w stanie zaakceptować odpowiedzi "bo tak jest i trzeba to przyjać". Taka odpowiedź wypływała z jego niewiedzy i zostałąm zaatakowana przez niego w akcie obrony wink
                                        • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 23:26
                                          smile

                                          Wiesz, może jak by mnie rodzice bardziej w wierze wychowywali to i ja miałabym inne podejście do tego. A u mnie w domu sytuacja wyglądała tak, że matka jest katoliczką, ojciec ateistą (bez chrztu). Nie mają ślubu kościelnego. Ja byłam chrzczona, miałam komunię, bierzmowanie, ślub kościelny, dzieci również chrzczone (najmłodsze niebawem). I od małego byłam taka rozdarta między matką a ojcem. Mój tata nie ma nic przeciwko wierze, nigdy nie zabraniał mi chodzić do kościoła, mama natomiast nigdy mnie szczególnie nie motywowała bym chodziła do kościoła, może dlatego, ze sama uważała że żyje w grzechu tylko ze ślubem kościelnym. Może gdyby moi rodzice oboje byli katolikami, może gdybyśmy razem chodzili do kościoła to teraz i ja bym na to patrzała inaczej.
                                          • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 23:26
                                            Myślę jednak, że z czasem dojrzeje i ja i moja wiara smile
                          • tankky Re: ? 16.01.14, 22:08
                            Nikt ci nie karze chodzić do spowiedzi. A taką spowiedź, w której mówisz tylko to co masz ochotę, bo ksiądz nie zapytał big_grin to możesz sobie tyłek podetrzeć, że tak brzydko powiem. Kogo oszukałaś? Księdza? Siebie? Czy Pana Boga? Spowiedź to nie jest papierek czy teatr. To jest oczyszczenie i pojednanie z Bogiem. Nazywa się Sakramentem pokuty i pojednania.
                            • kasssannndra Re: ? 16.01.14, 22:22
                              tankky napisała:

                              > Nikt ci nie karze chodzić do spowiedzi.

                              Dlatego nie chodzę. Byłam tylko wtedy gdy miałam być chrzestną, no i przed ślubem.

                              tankky napisała:

                              > Nikt ci nie karze chodzić do spowiedzi. A taką spowiedź, w której mówisz tylko
                              > to co masz ochotę, bo ksiądz nie zapytał big_grin to możesz sobie tyłek podetrzeć, że
                              > tak brzydko powiem. Kogo oszukałaś? Księdza? Siebie? Czy Pana Boga?

                              Pana Boga?Nie wiedziałam że go można oszukać.
                        • murwa.kac Re: ? 17.01.14, 08:03
                          sinusoidaa napisała:

                          Cytat Po cholerę w takim razie cyrk z chrztem,

                          juz Ci mowie

                          - bo tak wypada
                          - bo rodzice, bo teściowie
                          - bo wszyscy tak robia
                          - bo co ludzie powiedza
                          - bo co mi to przeszkadza

                          tez tego nie rozumiem, uwazam za straszna hipokryzje i totalny brak szacunku dla wiary.
                          ale tak wlasnie jest.

                          w swoim otoczeniu nie mam ani jednego dziecka ochrzczonego (samych chrzczonych niewiele, no ale) z powodu rzeczywistej żarliwej wiary rodziców.
                          wszystkie - z jednego albo wszystkich powyzszyc powodow.

                          wiecej Ci powiem.
                          moi tesciowie sa BARDZO wierzacy, praktykujacy i w ogole.
                          do tej pory nie moga przezyc, ze syn nie jest ochrzczony.
                          bo tak trzeba, bo tak wypada.
                          na moje pytanie czy nie jest to hipokryzja i zwyklym oszustwem z ich punktu widzenia, ze my z partnerem nie jestesmy wierzacy, ja jestem po apostazji i pchamy sie do kosciola z dzieckiem (gdzie wiadomo, ze to bedzie tylko odpekanie uroczystosci i ani my, ani chrzestni w wierze wychowywac nie beda) - odpowiadaja zdawkowo nic nie szkodzi, tak trzeba.

                          wiec sama widzisz.
                          • ashraf Re: ? 17.01.14, 09:18
                            A ja dalam ochrzcic i dla mnie osobiscie nie ma to znaczenia duchowego, tylko rytualne, a ze takiego rytualu zyczyl sobie maz, to nie widzialam powodu, zeby odmawiac, w koncu dziecko jest wspolne. Jakby byl zydem czy buddysta, tez nie mialabym nic przeciwko temu, zeby postepowal zgodnie ze swoja tradycja. Podobna tradycja sa dla nas swieta, poza tym nie wychowujemy dziecka w zadnej religii i nie zamierzamy przed nim ukrywac co nam sie w kk i innych wyznaniach nie podoba.
                            Nie wiem natomiast jakim prawem moze odmawiac chrztu kk w Polsce, gdzie jest utrzymywany z podatkow wszystkich obywateli. Niestety, jezeli wyciaga sie lape po panstwowe pieniedze, to trzeba tez pogodzic sie z zasada "place-wymagam" i swiadczyc okreslone uslugi ogolowi ludnosci. Jezeli kk nie chce tego robic (a - zgodnie ze swoimi zasadami - nie powinien), niech sie utrzymuje tylko z pieniedzy wiernych. Ewidencjonowanych i opodatkowanych.
                            • murwa.kac Re: ? 17.01.14, 09:28
                              gdyby ojciec mojego syna byl wierzacy, moze i bym sie nad tematem zastanowila, choc i tak byloby to niezgodne z moim pogladem, ze czlowiek sam powinien zadecydowac o przynaleznosci. swiadomie.

                              na szczescie partner rowniez niewierzacy, wiec tego problemu nie mamy.
                              jezeli syn w przyszlosci podejmie decyzje o chrzcie i rzeczywistej, aktywnej przynaleznosci do kosciola - sama mu gromnice na tym chrzcie trzymac bede.

                              poki co jak zacznie zadawac pytania w kwestii wiary (jakiejkolwiek) zamierzam go uwiadomic, ze nie tylko w boga katolickiego mozna wierzyc, ze nie jest on jedyny wlasciwy etc. krotko mowiac mamy plany wprowadzania elementow religioznastwa,

                              wierze, ze min. tego typu ksiazki mi w tym temacie pomoga
                              www.racjonalista.pl/ks.php/d,37
                              mam mala ksiazke o feminizmie.
                              tytul troszke nietrafiony, bo feminizm obecnie ma mocno negatywny wydzwiek.
                              ale sama ksiazka jest kapitalna i uwazam, ze powinna byc jedna z obowiazkowych lektur kazdego dziecka, ktore zaczyna zadawac pytania o spoleczenstwo (najogolniej mowiac)
                              • ashraf Re: ? 17.01.14, 10:07
                                Ja bym w pierwszym rzedzie za fanatycznie wierzacego i drobiazgowo praktykujacego nie wyszla. Mielismy te sprawy dokladnie omowione przed slubem i ustalilismy, ze zadnego chodzenia do kosciola czy na religie nie bedzie, natomiast chrzest byl glownie uklonem w strone tesciow, co w obliczu tego co dla nas zrobili i dalej sa gotowi robic (w roznym wymiarze) jest malym poswieceniem. Inna sprawa, ze jestesmy oboje wierzacy, ale bez konkretnego wyznania (swiadomie, bo uwazamy, ze sa wytworem ludzkim i pod ludzkie upodobania i slabosci uksztaltowane), wiec reprezentujemy spojny swiatopoglad, co wazne dla dziecka - co, jak zakladam, dotyczy takze was, jako pary niewierzacych. Najgorsza sytuacja to jedno z rodzicow zdeklarowane w jakims wyznaniu, a drugie w innym, albo ateista. Trudno mi sobie wyobrazic prawdziwy kompromis (dot. wychowania religijnego dziecka) w takiej rodzinie.
                                • murwa.kac Re: ? 17.01.14, 10:17
                                  ashraf napisała:

                                  CytatJa bym w pierwszym rzedzie za fanatycznie wierzacego i drobiazgowo praktykujace go nie wyszla. Mielismy te sprawy dokladnie omowione przed slubem i ustalilismy, ze zadnego chodzenia do kosciola czy na religie nie bedzie,

                                  dokladnie tak samo bylo u nas.
                                  zanim na dziecko na 100% sie zdecydowalismy - potwierdzilismy sobie nawzajem takie postanowienia, z brakiem chrztu wlacznie.

                                  wlasnie dlatego, ze

                                  CytatTrudno mi sobie wyobrazic prawdziwy kompromis (dot. wychowania religijnego dziecka) w takiej rodzinie.

                                  i z powyzszego tez powodu nigdy sie nie wiazalam z praktykujacym katolikiem, bo generowałoby to w przyszlosci zbyt wiele problemow.
                                  a kompromisu zadowalajacego obie strony w tej sytuacji po prostu nie widze.
                  • aganieszkab Re: ? 16.01.14, 21:30
                    Chodzi generalnie o to, że w Polsce aby być chrzestnym trzeba dostarczyć tzw. karteczkę ze spowiedzi, czyli z rozgrzeszeniem i tak jak wyżej pisano jeżeli jesteś w związku niekościelnym (nieformalny lub po rozwodzie) to oczywiście rozgrzeszenia nie otrzymasz (bo niby co powiesz, że dotychczasowego seksu żałowałaś? że już więcej nie będziesz?), no ale oczywiście przyznanie się do tego w konfesjonale to już każdy w swoim sumieniu rozstrzyga.
                    Powiem tylko tyle, że na zachodzie śmieją się z Polskich zabobonów. Sama jestem w związku cywilnym po rozwodzie pierwszego małżeństwa kościelnego. Oczywiście u nas jestem przekreślona jako grzesznica, ale jestem chrzestną dla siostrzeńca za granicą. Tam karteczki od spowiedzi nie potrzebują - nawet w polskim kościele! Więc nic nie stało na przeszkodzie!

                    Dodatkowo widzę że tu trochę mylicie chrzczenie dzieci osób z nieformalnych związków ze chrzestnymi będącymi w nieformalnych związkach. Otóż każde dziecko może być chrzczone - tyle że tych "niekatolickich związków" lub matek samotnych nie podczas mszy, takie dzieci chrzci się osobno po mszy. A chrzestni w polskim kościele powinni być przykładnymi katolikami o czystych sercach (czyli z karteczką od spowiedzi)

                    A co do pytania o bierzmowanie powiem szczerze że nie mam pojęcia, nikt mnie o to nie pytał, ale kartkę od mojego proboszcza potrzebowałam - i dał bez problemu
                    • murwa.kac Re: ? 17.01.14, 07:51
                      ja tam nie rozumiem jednej rzeczy.

                      juz pomijam kretynizm karteczek do spowiedzi.

                      ale jak ktos sie decyduje na bycie ojcem chrzestnym, przy czym nie zyje zbytnio zgodnie z zasadami, bo nie zyje skoro mieszka z kobieta bez slubu i z nia wspolzyje - wiec ewidentnie mu te zasady zwisaja - po kiego grzyba na spowiedzi sie do tego przyznaje i sam sobie robi pod gorke?

                      ja juz po tym jak od kosciola odeszlam (a zanim zostalam apostata) dalam sie namowic na bycie matka chrzestna wlasnie. blagali, prosili, nie mieli kogo, no czarna rozpacz. zgodzilam sie tylko dla czystej formalnosci.
                      polazlam do tej spowiedzi, bo oczywiscie KARTECZKA, ale w zyciu by mi nie przyszlo do glowy wywalac ksiedzu wszystkiego, ze wspolzyje bez slubu, pije alkohol i niedlugo zamierzam zamieszkac z facetem.
                      robic sobie na sile pod gorke, kiedy to czysta formalnosc i nie ma dla nas glebszego znaczenia?
                      bez sensu.
                      • aganieszkab Re: ? 17.01.14, 09:00
                        Murwa skoro ci tak nie zależy to po coś się tak fatygowała do konfesjonału? Trzeba było sobie samej gryzmoł trzasnąć na karteczce i tyle
                        Spowiedź to kwestia naszego sumienia a nie odklepania stałej formułki księdzu.
                        Nie trzeba się spowiadać księdzu którego nie lubisz, zawsze możesz skorzystać z kościoła w którym na spowiedzi dostajesz na prawdę fajne "kazanie".
                        Mi niestety od kilku lat nie jest dane się spowiadać i szczerze powiem że mi tego bardzo brakuje.
                        • murwa.kac Re: ? 17.01.14, 09:02
                          oj mloda wtedy bylam i glupia.
                          rodzicom zalezalo, wiec odpekalam po prostu.
            • ashraf Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 09:57
              Wiesz, ja mysle, ze chodzi o to, ze za odpowiednia sume mozna byc chrzestnym nawet majac 5 z kolei zone. Hipokryzja i tyle.
              • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 10:17
                Tak wlasnie jest. I dlatego wiara ewangelicka jest mi bardzo sympatyczna. Dlatego odeszli z kosciola katolickiego bo mieli dosc szykan,wladzy i wykorzystywania ludzi dla wlasnych celow by dojsc do bogactwa. U nich wazne jest dobro czlowieka i milosc do Boga. Nigdy nie slyszalam by ktos mial jakis problemy. Chrzestymi moich dzieci byli katolicy. I jak zapytalam ksiedza czy moga byc to stwierdzial ze wazne by wierzyli w Boga. I tak powinno byc. Bo obojetnie jaka wiara, ale wszystkie maja to wspolne, wiare w Boga.
                • tankky Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 11:18
                  Ale przynależność do Kościoła Katolickiego nie jest obowiązkowa. Nie zgadzasz się z zasadami nie musisz być członkiem wspólnoty. A co do płacenia konkretnych kwot za sakramenty absolutnie się z tym nie zgadzam, ale jakoś osobiście nigdy nie miałam styczności. Mimo, że jestem osobą która na brak pieniędzy nie narzeka ksiądz zawsze prosił "co łaska" i tylko od nas i naszego sumienia zależy ile na tą wspólnotę damy.
                  • ashraf Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 11:31
                    To jest inna rzecz i zgadzam sie, bardziej chodzilo mi o to, ze zasady niby sa, ale pieniedzmi da sie je czesto obejsc i to jest dla mnie bardzo nie ok, szczegolnie wobec osob naprawde wierzacych. W takiej sytuacji trudno sie dziwic, ze wiele osob traktuje kosciol jak supermarket. Ja nie identyfikuje sie z kk, ale pozwolilam ochrzcic dziecko, bo maz chcial i dziadkowie tez, a mnie to krzywdy nie robi, przy czym postawilam sprawe jasno, ze zadnych kwitkow, oswiadczen i kartek ze spowiedzi przynosic nie bede. Mimo, ze nie mamy slubu koscielnego (i nie robimy nic w kierunku tego, zeby go miec), nikt nie podjal tematu, ze to wymieniono bardzo konkretna "co laske" za sakrament.
                  • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 11:36
                    tankky napisała:

                    A co do płacenia konkretnych
                    > kwot za sakramenty absolutnie się z tym nie zgadzam, ale jakoś osobiście nigdy
                    > nie miałam styczności. Mimo, że jestem osobą która na brak pieniędzy nie narzek
                    > a ksiądz zawsze prosił "co łaska" i tylko od nas i naszego sumienia zależy ile
                    > na tą wspólnotę damy.

                    Ach te znane " CO LASKA"...nie powinno wogole byc mowy o pieniadzach nawet co laska... U nas nie bylo. Jesli ktos chce dac na kosciol to moze to dac w czasie mszy do koszyczka a nie ksiedzu do reki bo wiadomo gdzie te pieniadze wtedy laduja.
                    • tankky Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 14:08
                      Widzę, że masz jakieś bardzo złe doświadczenia. Wiem, że bywają takie sytuacje, księża to też ludzie często bardzo grzeszni i niekoniecznie bardzo wykształceni niestety.Nie należy jednak uogólniać. Sakramenty w kościele kosztują, bo kościół musi się jakoś utrzymać. Całą parafię, wszystkich księży, sprzątaczki, remonty, ogrzewanie, kościelnego, a również pomoc dla ubogich i potrzebujących. Ja nie jestem osobą bardzo pobożną, ale wiem, że w Polsce jest teraz nagonka na kościół katolicki. Jeśli jesteś niezadowolona z pracy jakiegoś księdza, jeśli Twoim zdaniem postępuje on wbrew zasadom KK zgłoś to do Kurii, zapewniam, że takie rzeczy da się załatwić.
                      • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:04
                        tankky napisała:

                        Cytat Sakramenty w kościele kosztują, bo kościół musi się jakoś utrzymać. Całą parafię, wszystkich księży, sprzątaczki, remonty, ogrzewanie, kościelnego,

                        i Ty naprawde wierzysz, ze oni biedaczki nie maja pieniazkow na to, ze musza zdzierac za sakramenty (ktore łaski nie robia udzielajac)??
                        poczytaj sobie ile kasy zdzierają od Państwa, podatników.

                        biedaczki...
                        kosciol musi sie utrzymac...

                        Cytata również pomoc dla ubogich i potrzebujących.

                        DOWCIP ROKU big_grin
                        • ashraf Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:10
                          Dlatego powinien byc podatek koscielny (dla chetnych) - podatek, nie odpis, czyli urywanie czesci podatku naleznego budzetowi! Wtedy kazdy moglby sam zdecydowac, czy wspierac dany zwiazek wyznaniowy. Fundusz na renowacje zabytkow mozna wydzielic, podobnie jak mozna dotowac instytucje dobra publicznego (np. prowadzony przez osoby duchowne szpital), natomiast remonty, ogrzewanie czy koscielny pokrywane z podatku powinny byc co do grosza rozliczone. Jakos w innych krajach to funkcjonuje, wiec nie widze powodu, czemu w Polsce mialoby byc inaczej.
                          • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:22
                            no powinien, ale nie ma.

                            na renowacje zabytkow wiekszosc kosciolow i tak dostaje kase wlasnie od Panstwa plus wielu wyszarpalo jeszcze fundusze unijne (tak, wzieli pieniadze od tej wstretnej i opluwanej przez nich u. europejskiej i jakos w łapki nie parzyło).

                            szpitale, kapław w normalnych szpitalach, ksieza katecheci w szkolach, kapłani w wojsku etc - wszystko oplacane przez Panstwo przez adekwatne resorty (tu nie idzie na to odpis, tylko ida na to pieniadze z resortow, z ktorych sa oplacani tak samo lekarze, nauczyciele, wojskowi etc.)
                            zus, ubezpieczenia, leczenie osob duchownych - wszystko idzie z naszej kasy.

                            naprawde dlugo by wymieniac.
                            wystarczy przesledzic jak wyglada budzet i wziac pod lupe czynnik kk w nim.
                            wyglada to masakrycznie.
                            • ashraf Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:36
                              + przydiecezjalne fundusze alimentacyjne na dzieci ksiezy, to jest moim zdaniem najwiekszy hit. A najgorsze jest to, ze w obecnym systemie obrywaja wszyscy - wierzacy, bo musza zbierac cegi za przekrety nieuczciwych ksiezy i niewierzacy, bo musza dokladac sie do organizacji, ktora powinna byc dobrowolna. Trudno sie dziwic, ze ludzie chca rozliczac kk, skoro go utrzymuja!
                              W CH przy rejestracji pobytu wypelnia sie deklaracje wyznaniowa i po sprawie. Tak jak piszesz, zabytki czy szpitale wyznaniowe otrzymuja dotacje z osobnych funduszy. Nie ma tez problemu z ustaleniem ile osob faktycznie przynalezy do danego kosciola, bo jest jasne, ze jesli ktos sie zmieni wiare lub zupelnie z niej zrezygnuje, to w pierwszej kolejnosci wypisze sie z podatku!
                              A jesli ktos nie wierzy, jak kk zalezy na pieniadzach (w sensie - bardziej niz na zasadach), podam przyklad: polska misja katolicka w ch nie ekskomunikuje Polakow deklarujacych sie w urzedzie podatkowym jako ateisci (co powinni wedlug przepisow koscielnych zrobic), tylko namawia ich, zeby i tak przychodzili do nich na msze i dawali na tace... bo misja nie dostaje pieniedzy od kk szwajcarskiego. Wiedz na zasadzie lepszy rydz niz nic biora nawet ateistow.
                              • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:51
                                oh, fundusz alimentacyjny!
                                jak moglam zapomniec o tym kwiatku!
                                to jest mistrzostwo swiata po prostu.
                                ksiadz, KSIADZ!, ma (w cudzyslowie oczywiscie) fundusz alimentacyjny, z MOJEJ kasy of kros oplacany, a mojemu dziecku braknie miejsca w przedszkolu panstwowym albo zeby moje dziecko trafilo do specjalisty musze za to zaplacic.

                                jak odpisy wyznaniowe wygladaja, wiem.
                                i marze o tym, zeby u nas tak bylo.
                                MARZE o tym, zeby kosciol zostal wreszcie opodatkowany, zeby KAZDA parafia miala NIP, kase fiskalna i ksiege przychodow i rozchodow.
                                jak to wreszcze u nas wejdzie - uznam, ze istnieje sprawiedliwosc na tym swiecie i ze mieszkam w raju big_grin
                        • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:18
                          Wiesz mruwa, ale to, co piszesz, jest obraźliwe dla ksieży z prawdziwego zdarzenia. Bo tacy są i śmiem twierdzić, że w wiekszości. Tylko nagłaśniane są przypadki patologiczne. Jeśli o mnie chodzi, nie zetknęłam się z patologią, przeciwnie, widzę, ze w parafiach w których mieszkałam, ksieża żyli skromnie, organizowali wiele akcji charytatywnych, udzielali ubogim potrzebującym sakramentów bez opłat, wiele rzeczy mogłabym wymienić.
                          Co nie znaczy, że zgadzam sie ze wszystkim, co głoszą w mojej parafii na kazaniach, ale potrafię o tym dyskutowac z księdzem przy okazji kolędy np.
                          • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:26
                            raczej mniejszosci, jak wynika z moich obserwacji.
                            ale nie bede tu wchodzic w polemike, bo
                            ksieza mnie nie ruszaja.
                            to tylko ludzie i jacy sa, tacy sa.
                            beda lepsi, beda gorsi.


                            rusza mnie cala instytucja kk i to ile kasy zdzieraja z naszego i tak mocno wybrakowanego budzetu. i jeszcze wyciagaja łapska po pieniadze za sakramenty, ktorych udzielenie za darmo jest ich psim obowiazkiem.
                            • tankky Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:34
                              Skąd czerpiesz tą wiedzę? Chodzisz do kościoła? Spotykasz się z duchownymi? Jakiś Ci zrobił krzywdę? Okradł? Skąd te wszystkie opinie? Ja się zgadzam z Sinusoidą, bo też większość księży, których spotkałam w życiu to uczciwi, skromni ludzie z powołaniem. Co więcej praktykowania wiary nie wyniosłam niestety ze swojego rodzinnego domu, ale doszłam do tego sama drogą rozumu. Też zdarza mi się nie zgadzać często gęsto z różnymi księżmi wtedy rozmawiam, a nie się obrażam.
                              • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:45
                                interesuje sie polityka, spoleczenstwem w naszym kraju.
                                czytam duzo prac, publikacji, felietonow, reportazy z roznych stron.

                                przeanalizuj budzet Panstwa jak wyglada i ile kasy z tego idzie na kosciol.

                                przypomnij sobie awantury kiedy rzad chcial zmienic opodatkowaniekosciola badz zaprzestac placic skladki emerytalne dla ksiezy.

                                swego czasu bylam aktywnym czlonkiem kosciola.
                                na szczescie spadly mi łuski z oczu.

                                wiekszosc ksiezy, ktorych znam i mialam stycznosc - to zaklamani, falszywi zlodzieje.

                                jezeli chcesz wiezyc ksiedzu, ktory poglaskal po glowce i zapewnil slownie, ze tak, on Twoje pieniazki odda glodnemu dziecku i nie zamierza sie z tego rozliczyc, przedstawic faktur czy rachunkow - Twoja sprawa.

                                ja naiwna juz w tym temacie nie jestem.
                                i nie dam na nich nawet zlotowki.
                                ani syna z ksiedzem ZADNYM nie zostawie samego nawet na pol sekundy.
                                • tankky Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:51
                                  tylko współczuć
                                  • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:57
                                    nie musisz, bo nie masz czego, naprawde.
                              • sinusoidaa Tanky 16.01.14, 18:05
                                Co więcej praktykowania wiary nie wyniosłam niestety ze swoj
                                > ego rodzinnego domu, ale doszłam do tego sama drogą rozumu.

                                Wiesz co? Za te słowa- chylę czoła smile Poważnie
                  • kasssannndra Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 13:25
                    tankky napisała:

                    > Ale przynależność do Kościoła Katolickiego nie jest obowiązkowa. Nie zgadzasz s
                    > ię z zasadami nie musisz być członkiem wspólnoty. A co do płacenia konkretnych
                    > kwot za sakramenty absolutnie się z tym nie zgadzam, ale jakoś osobiście nigdy
                    > nie miałam styczności. Mimo, że jestem osobą która na brak pieniędzy nie narzek
                    > a ksiądz zawsze prosił "co łaska"

                    To na dobrego księdza trafiasz, mój też mówi "co łaska ale najmniej dają 500".
                    Nie wspomnę już o tym jak poszłam załatwiać pogrzeb i ksiądz powiedział 500 a ja się z nim targowałam bo miałam tylko 450. O te 50zł to mało oczu mi nie wydrapał.
    • monikamarczak.87 Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 10:17
      To zależy od tego, ile zapłacisz.... No niestety ale tak jest.
      • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 10:38
        My nie musielismy nic placic, oprocz co ktos wrzucil do koszyczka. Wszelkie sakramenty sa darmowe. Jeszcze dostalismy piekne swiece do chrztu tak wiec nie musielismy kupowac.
        • kasssannndra Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 13:27
          mamatomika napisał(a):

          > My nie musielismy nic placic, oprocz co ktos wrzucil do koszyczka. Wszelkie sak
          > ramenty sa darmowe. Jeszcze dostalismy piekne swiece do chrztu tak wiec nie mus
          > ielismy kupowac.

          Jesteś ze wsi/małego miasteczka?Bo wiem, że tam lepsze są stosunki między księdzem a parafianami.
          • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 20:13
            kasssannndra napisała:

            > mamatomika napisał(a):
            >
            > > My nie musielismy nic placic, oprocz co ktos wrzucil do koszyczka. Wszelk
            > ie sak
            > > ramenty sa darmowe. Jeszcze dostalismy piekne swiece do chrztu tak wiec n
            > ie mus
            > > ielismy kupowac.
            >
            > Jesteś ze wsi/małego miasteczka?Bo wiem, że tam lepsze są stosunki między księd
            > zem a parafianami.

            Mieszkam w niemczech w srednim miescie. Ale ja pisze o kosciele ewangelickim. Tu nigdzie nie biora pieniedzy. Ale podobno w Polsce tez nie, mowila mi kolezanka ktora jest ewangeliczka. Ja sie tam nie znam bo jestem chrzescijaninem bez jakiegokolwiek kosciola.
            • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 20:20
              A to juz kompletna bzdura, chrzescijanin bez kosciola. Wiesz? Twoje argumenty to zenada.
              • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 20:29
                sinusoidaa napisała:

                > A to juz kompletna bzdura, chrzescijanin bez kosciola. Wiesz? Twoje argumenty t
                > o zenada.

                A to niby dlaczego? Wierze w Boga ale mam wlasne poglady co do niego i kosciol mi nie potrzebny. W wszystkich nas jest Bog i modlic sie mozna wszedzie, nie tylko w kosciele. Co w tym zlego?
                • kasssannndra Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 21:11
                  mamatomika napisał(a):


                  > A to niby dlaczego? Wierze w Boga ale mam wlasne poglady co do niego i kosciol
                  > mi nie potrzebny. W wszystkich nas jest Bog i modlic sie mozna wszedzie, nie ty
                  > lko w kosciele. Co w tym zlego?

                  Też tak uważam.
                • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 21:51
                  Moze wyda Ci się to abstrakcją, ale wierzy się w Boga, a nie w ksiedza. A Ty prezentujesz zgoła odmienną postawę. Co do przejścia do kościoła ewngelickiego-wybrałąś po prostu mniej kłopotliwy sposób okazania Twojej "wiary". Bo ksiadz był nie taki, jak być powinien? Bez komentarza.
                  Co do bycia chrześcijaninem - to, o czym tutaj piszesz, to kpina z sakramentów. A sakramentów nie wymyślił ksiadz, biskup, czy inny duchowny. To element życia chrześcijanina. W jaki niby sposób te sakramenty są Ci udzielane? Wierzysz w to, co jest Ci wygodne. To nie jest wiara. Dlatego piszę o zenadzie, bo tak niskiego poziomu argumentów inaczej skomentować nie mozna. Dno i metr mułu.
                  • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 23:28
                    Coz za cudny watek!!! Nareszcie sie cos dzieje, tylko o tych dzieciach i dzieciach... a tu takie ACTION smile Super rozrywka na wieczor! Fanatycy contra heretycy smile Nie zdziwie sie jak to bedzie najdluzszy watek tego forum!
                    • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 23:40
                      No, niestety, krew się nie poleje, nie skoczymy sobie do gardeł, bo, jak się okazało, fanatyczki nie są fanatyczkami, mają sporo za uszami (piszę o sobie), a heretyczek też nie można tak nazwać, nastąpiło pojednanie.
                      Póki co wink
                  • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 23:38
                    sinusoidaa napisała:

                    > Moze wyda Ci się to abstrakcją, ale wierzy się w Boga, a nie w ksiedza. A Ty pr
                    > ezentujesz zgoła odmienną postawę. Co do przejścia do kościoła ewngelickiego-wy
                    > brałąś po prostu mniej kłopotliwy sposób okazania Twojej "wiary". Bo ksiadz był
                    > nie taki, jak być powinien? Bez komentarza.
                    > Co do bycia chrześcijaninem - to, o czym tutaj piszesz, to kpina z sakramentów.
                    > A sakramentów nie wymyślił ksiadz, biskup, czy inny duchowny. To element życia
                    > chrześcijanina. W jaki niby sposób te sakramenty są Ci udzielane? Wierzysz w t
                    > o, co jest Ci wygodne. To nie jest wiara. Dlatego piszę o zenadzie, bo tak nisk
                    > iego poziomu argumentów inaczej skomentować nie mozna. Dno i metr mułu.


                    Cos chyba nie doczytalas. Ja nigdzie nie przechodzilam i dalej jestem " katoliczka" Ja nie potrzebuje sakramentow by miec Boga w sercu i starac sie byc dobrym czlowiekiem, bo oto przede wszystkim chodzi w zyciu. Ale znam paru fanatykow ktorzy tak gadaja jak Ty ale do dobrego czlowieka im daleko...i pytanie co Bog od nas tak naprawde oczekuje.Amen.
                  • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 08:05
                    sinusoidaa napisała:

                    Cytat A sakramentów nie wymyślił ksiadz, biskup, czy inny duchowny.

                    a KTO wymyslil Twoim zdaniem? big_grin
                    • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 09:22
                      > a KTO wymyslil Twoim zdaniem? big_grin

                      Sakrament chrztu, pokut, eucharystii wymyślili duchowni??
                      A to nowina....
                      • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 09:32
                        wiec KTO wymyslil?
                        mozesz nazwac?
                        • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 09:53
                          te sakramenty sa ustanowione przez Chrystusa.
    • aniaidaniel Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 12:04
      Chrzestna mojej córki miała 17 lat i bierzmowanie przed sobą. Wymagana była tylko kartka od proboszcza z jej parafii, że brak przeciwwskazań do bycia chrzestną. Jak czytam... wszystko zależy od parafii.
    • marli93 Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 15:51
      Taaak, calkowicie sie zgadzam, ze to zalezy od parafii. My akurat mamy problem ze chrztem.
      Bylismy w mojej parafii(gdzie aktualnie mieszkamy) i proboszcz odmowil bo zyjemy w grzechu (nie mamy slubu), drugi argument to taki, ze Maly nie jest Jego parafianinem(jest zameldowany z tatusiem). Podziekowalismy.

      Nie chcemy chrzcic tam gdzie jest zameldowany, bo ojciec nie moze stac z nami tylko w lawce z boku. Dla mnie to lekka przesada.

      Bylismy w sasiedniej parafii, tam znowu proboszcz stwierdzil, ze nie moze obejsc przepisow- ze niby zadne z nas nie jest z tej parafii, nawet nie wzial pod uwage faktu, ze ja przez 18 lat bylam jego parafianka... Zenada.

      Poki co, jestesmy w kropce, jest jeszcze szansa u jednego ksiedza ze szkoly sredniej. A jezeli i to sie nie uda to sie udamy do biskupa albi napiszemy sparge bo to co robia ksieza jest chore i niemoralne wg mnie. Bo czemu niby dziecko jest winne? A tak swoja droga (moim skromnym zdaniem) to ksieza przymuszaja spoleczenstwo do slubu, jezeli maja dzieci. Ja wlasnie tak to odbieram. Moze jestem mloda i wiele przede mna, moze i jestem niedoswiadczona zyciowo ale jednak zachowanie naszych ksiezy budzi we mnie bardzo wiele negatywnych emocji.

      Nigdy naprzyklad nie zapomne jak proboszcz na pogrzebie mojego dziadka powiedzial, zeby nie kupywac na pogrzeby zniczy i kwiatow, a dac na msze i wypominki...
      sad
      • sinusoidaa Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:10
        marli93 napisał(a):

        > Taaak, calkowicie sie zgadzam, ze to zalezy od parafii. My akurat mamy problem
        > ze chrztem.
        > Bylismy w mojej parafii(gdzie aktualnie mieszkamy) i proboszcz odmowil bo zyjem
        > y w grzechu (nie mamy slubu), drugi argument to taki, ze Maly nie jest Jego par
        > afianinem(jest zameldowany z tatusiem). Podziekowalismy.

        Ksiądz nie ma prawa odmówić chrztu dziecku z niesakramentalnego związku. Nie ma takiego przepisu w prawie kanonicznym, natomiast, niestety, wiele zalezy od księdza. A wśród księży, jak i wśród osób z innych grup zawodowych (jeśli tak to potraktować), sa różni ludzie
        >
        > Nie chcemy chrzcic tam gdzie jest zameldowany, bo ojciec nie moze stac z nami t
        > ylko w lawce z boku. Dla mnie to lekka przesada.

        Nie bardzo rozumiem, o czym piszesz?

        > Bylismy w sasiedniej parafii, tam znowu proboszcz stwierdzil, ze nie moze obejs
        > c przepisow- ze niby zadne z nas nie jest z tej parafii, nawet nie wzial pod uw
        > age faktu, ze ja przez 18 lat bylam jego parafianka... Zenada.
        >
        > Poki co, jestesmy w kropce, jest jeszcze szansa u jednego ksiedza ze szkoly sre
        > dniej. A jezeli i to sie nie uda to sie udamy do biskupa albi napiszemy sparge
        > bo to co robia ksieza jest chore i niemoralne wg mnie. Bo czemu niby dziecko je
        > st winne? A tak swoja droga (moim skromnym zdaniem) to ksieza przymuszaja spole
        > czenstwo do slubu, jezeli maja dzieci. Ja wlasnie tak to odbieram. Moze jestem
        > mloda i wiele przede mna, moze i jestem niedoswiadczona zyciowo ale jednak zach
        > owanie naszych ksiezy budzi we mnie bardzo wiele negatywnych emocji.
        >
        > Nigdy naprzyklad nie zapomne jak proboszcz na pogrzebie mojego dziadka powiedzi
        > al, zeby nie kupywac na pogrzeby zniczy i kwiatow, a dac na msze i wypominki...


        Na dobrą sprawę, to ksiądz ma rację, bo umarłemu nie sa potrzebne kwiatki, natomiast modlitwa jak najbardziej.
        > sad
        • marli93 Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:27
          sinusoidaa

          W wielkim skrocie o to, ze partner bylby w lawce razem z innymi parafianami,a nie z nami i chrzestnymiuncertain

          owszem wiadomo, ze modlitwa jest najwazniejsza i byloby to normalne gdyby ktos tego parszywie chytrego ksiedza nie znalwink
      • aganieszkab Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 21:35
        Trochę się nie trzyma kupy to co piszesz - dziecko możesz ochrzcić w każdym kościele (przynajmniej jak tamten proboszcz cię przyjmie) i wszystko jedno czy masz ślub czy nie. Potrzebujesz tylko "skierowanie" czy jakoś tak się to nazywa od proboszcza z parafii, w której twoje dziecko jest "zameldowane", nic poza tym (sami mieliśmy tak zrobić z naszym synem).
        Po prostu idziesz do księdza (tego zameldowanego) bierzesz kartkę i idziesz do tego księdza gdzie ci się podoba. No chyba że ci odmówi.
        Nie ma znaczenia to że jesteście bez ślubu. Jedynie nie będziecie chrzczeni podczas mszy tylko po jej skończeniu.
        No chyba że kościoły w innych regionach Polski działają inaczej niż u nas...
    • saanka84 Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:45
      kurde, ale goracy temat ale to chyba nie na to forum co? ja tez do kosciola nie chodze i mam negatywny stosunek do katolicyzmu ale nie udowadniam swojej racji osoba ktore maja inne poglady bo to dyskusja bez konca. szkoda nerwow. fakty mowia same za siebie wiec po co sie wysilac i denerwowac...
      • murwa.kac Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 16:54
        watek ogolnie jest na niewlasciwym forum tak naprawde, wiec spokojnie, bedzie przeniesiony smile
        • mamatomika Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 16.01.14, 20:20
          Itak im juz duzo czasu nie zostalo. Tylko dwa pokolenia! Jak znikna nasi rodzice i my to sobie beda mogli rzadzic miedzy soba i moze w koncu do roboty pojda smile
    • kerri31 Re: Czy rodzice chrzestni musza być bierzmowani? 17.01.14, 21:28
      Tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka