wyborcza.pl/1,95892,15279427,Epitafium_Dziecku__ktoremu_nie_moglam_dac_zycia__LIST_.html
Osobiście uważam, że Twoje apele o stawianie mężczyznom wymagań są bardzo słuszne, tylko powinnaś rozszerzyć krąg adresatów. Tu masz znakomity przykład absolutnego i trudnego do uzasadnienia
braku jakichkolwiek wymagań (nawet totalnie fejkowy list stażysty może stanowić przykład pewnego myślenia) - mocno dorosła panienka po studiach zachodzi w ciążę i usuwa, pomimo że bardzo chciałaby mieć dziecko i rozkminia swój ból.
Skąd ta dramatyczna decyzja?
Ano jej partner (?!), który - jak twierdzi -
pomógłby jej w wychowaniu , jest goły i wesoły, całkowicie bezdochodowy. Kochającej panience po studiach nie przyszło do małej główki, że w takiej sytuacji może oczekiwać, że mężczyzna jej życia i ojciec in spe pójdzie do roboty zamiast zwalać na nią rozwiązanie problemu u dyskretnego lekarza.
Siać trzeba, siać. W_c_c, dzieciate, stare mężatki są w dużej mierze stracone, ale tu - na niwie młodszych panienek - mogłabyś sporo zdzialać edukacyjnie.