mary_lu
26.01.14, 13:06
Wyglądam przez okno, a na oblodzonej rzece przede mną ze czterdziestu miśków w kurtałkach siedzi na wiadereczkach i moczy kije w przeręblach. I tak już któryś dzień z rzędu, w weekendy zjawisko się mocno nasila.
Większość kurtek wygląda na nowe i nietanie, na brzegu zaparkowane normalne samochody, więc podejrzewam, że miśki ani bezdomne, ani bezpańskie nie są.
Ma któraś takiego zawziętego na te ryby? Nie żal całkiem dobrego miśka na taki mróz puszczać?