Dodaj do ulubionych

Patchworkowa rodzina

26.01.14, 21:57
Jeśli w takiej funkcjonujecie, jestem bardzo ciekawa relacji: mąż -jego dziecko, twoje dziecko, była żona a obecna.. Mama Pana jako teściowa a była teściowa.. U mnie kalejdoskop wrażeń i już sama nie wiem. Kochacie syna/córkę męża/żony? Przytulanym, buziaczki.. Czy chłodny wychów? Jakie macie relacje z byłą? A jakie on ma? Jak radzicie sobie z kolejną teściową? Czy faworyzujecie swoje dzieci? ( rasowe ematki nie, ale realni ludzie?) czy jak dZiecko partnera zrobi coś nie tak to dla niego ok, a jak wasze to bee? Jak działa taka szeroko pojęta rodzina u was i od jak dawna?
Obserwuj wątek
    • szamanta Re: Patchworkowa rodzina 26.01.14, 22:14
      mamakevina1 napisała:

      > Jeśli w takiej funkcjonujecie, jestem bardzo ciekawa relacji: mąż -jego dziecko
      > , twoje dziecko, była żona a obecna.. Mama Pana jako teściowa a była teściowa..
      > U mnie kalejdoskop wrażeń i już sama nie wiem. Kochacie syna/córkę męża/żony?
      > Przytulanym, buziaczki.. Czy chłodny wychów? Jakie macie relacje z byłą? A jaki
      > e on ma? Jak radzicie sobie z kolejną teściową? Czy faworyzujecie swoje dzieci?
      > ( rasowe ematki nie, ale realni ludzie?) czy jak dZiecko partnera zrobi coś ni
      > e tak to dla niego ok, a jak wasze to bee? Jak działa taka szeroko pojęta rodzi
      > na u was i od jak dawna?

      Z matką dzieci mojego męża nigdy nie miałam do czynienia i nigdy osobiście jej nie poznałam ,cieszy mnie to, to samo tyczy się jej rodziny. Nie znam i dobrze mi z tym. Dzieci z rodzicielką nie mają żadnego kontaktu.Z męża rodzicami mam nienaganny kontakt ,wręcz bardzo dobry, ale od kilku lat widzimy się tylko kilka razy w roku z racji odległości. Faworyzowania i wyróżniania nie ma mogę powiedzieć całym przekonaniem. Linia wychowawcza taka sama, te same zasady każdego się tyczą. Nie ma podziału na moje ,twoje i wspólne.
      Rocznikowo w tym roku dekada stuknęła odkąd jesteśmy razem .Mamy dzieci z poprzednich nieudanych związków i wspólne też
    • taka-sobie-mysz Re: Patchworkowa rodzina 26.01.14, 22:17
      u nas jest tak: nie jestśmy małżeństwem, partener ma dziecko z poprzedniego związku - córkę. Jest mi ona tak naprawdę obojętna. kiedyś często sie o nią kłóciliśmy, bo byłam zazdrosna, ale - ponieważ pom. mną a partenrem zaczęło się źle układać i generalnie i on stał mi się obojętny, to siłą rzeczy i zazdrość mi minęła, więc, paradoksalnie, jest lepiej jeśli chodzi o moje podejście do jego dziecka. chociaż dziecku nigdy nie dawałam odczuć żadnych negatywnych uczuć z mojej strony.

      Byłej nie oglądam, nawet jak przywozi dziecko, to zostawia je na klatce schodowej - to był jej wybór, by kontakty tak wygądały, nie mój.

      Acha, faceta nie odbiłam, związałam się z nim kilka lat po ich roztsaniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka