zeldaf
01.02.14, 01:06
Jestem u siostry, zgadzam się posiedzieć z jej 5-latkiem, podczas gdy ona zabiera 6,5 latka na zajęcia karate.
Bawimy się z młodym. Siostrzeniec bardzo fajny i "kumaty". Nagle zachciewa mu się kupę, idzie do łazienki i po chwili krzyczy: "Ciocia, kupa!" Co w wolnym tłumaczeniu oznacza: "Pochwal mnie, wytrzyj pupę i posprzątaj." Odpowiadam: "Super, ale ja nie chcę oglądać twojej kupy. Wytrzyj pupę, przelej z nocnika do sedesu i spuść wodę." Jako że mały kumaty radzi sobie świetnie. Siostra po powrocie niezbyt zadowolona. Dowiaduję się, że dzieci jeszcze same nie muszą robić takich rzeczy. Ten który ma sześć i pół roku też nie! Dobrze, szanuję wybór siostry. Ale czy ona słusznie się piekli? Czy ja powinnam była wytrzeć małemu tę pupę, mimo że nie było takiej konieczności?