Dodaj do ulubionych

Facet gotujący

02.02.14, 14:22
Czy wasi mężowie gotują czy raczej należą do tych dla których wyczynem kulinarnym i powodem do dumy jest zrobienie raz na jakiś czas jajecznicy na śniadanie wink ?
Musze powiedzieć że ja bardzo się cieszę że akurat mój gotuje,lubi to,ma z tego frajdę i dobrze mu to wychodzi. Uważam że fajnie jest mieć gotującego facetasmile
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Facet gotujący 02.02.14, 14:26
      Uważam, ze lepiej jest jak oboje partnerów gotuje niż jak robi to tylko pani. Jest to bardzo praktyczne i nie ma czegoś takiego jak efekt stołówki w domu: to co dzisiaj serwuje kuchnia? big_grin
      • elizaj1 Re: Facet gotujący 02.02.14, 14:28
        Ja uważam że nie tyle jest to wygodne co seksowne w wykonaniu faceta,
        być moze jestem dziwna wink Bardzo lubię w kuchni facetów, zwłaszcza jak są typami wyjątkowo męskimi wink
        • kropkacom Re: Facet gotujący 02.02.14, 14:31
          Nigdy tak na to nie patrzyłam smile
        • aggy80 Re: Facet gotujący 02.02.14, 14:34
          Mój gotuje świetnie i z polotem. Ale nie wszyscy to akceptują. .moja mama marzy o tym, żebym to ja rządziła w kuchni, ciężko jej zrozumieć nasz związek w stylu gender smile
    • rosapulchra-0 Re: Facet gotujący 02.02.14, 14:32
      Jedynego faceta, którego tolerowałam w mojej kuchni, to był mój ojciec, ale to był mistrzowski kucharz, któremu ufałam bezgranicznie i wiedziałam, że zawsze ugotuje smacznie i zdrowo. Mój mąż potrafi zrobić spaghetti, znaczy się ugotuje makaron, usmaży mięso mielone na patelni i.. doda sos ze słoika. Podobnie robi ryż z cyckiem kurczaka i sosem słodko-kwaśnym ze słoika ofkors. Dlatego on w kuchni bywa rzadko, co jest dla nas obojga i naszych dzieci dużą ulgą i ucztą dla podniebienia wink Dziś na ten przykład, ponieważ dzieci przyjeżdżają na obiad, to mam zamiar zrobić naleśniki z kurczakiem i brokułami, zapiekane z żółtym serem. Jedyną pomocą męża w tym obiedzie jest zakupienie składników wink
    • ga-ti Re: Facet gotujący 02.02.14, 14:33
      Gotował kiedyś, teraz ja mam więcej czasu na stanie w kuchni, ale to właśnie mąż nauczył mnie smażyć naleśniki wink
      Gdy ma wolne przedpołudnie lubuje się w przyrządzaniu ciepłych śniadań.
      Dziś ugotował kaszę i ryż do obiadu (mięsko zostało z wczoraj) wink

      Za to mój tata gotuje i robi to bardzo dobrze, jego specjałami są ryby, mięsa i wariacje pyzowo-kluskowe.
    • gretchen184 Re: Facet gotujący 02.02.14, 14:35
      mój mąż gotuje pyszny rosół, robi sosy, smaży sznycle, robi najlepszą jajecznicę.
      wielu rzeczy nie umie ugotować ale w kuchni radzi sobie całkiem nieźle i wiem,że gdybym wyjechała z domu na m-c to nie jadaliby fastfoodów tylko domowe obiady ugotowane przez męża.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: Facet gotujący 02.02.14, 14:35
      Nie mam męża-jestem starą panną, której nikt nie chciał big_grin, tylko narzeczonego i współspacza w jednym, ale odpowiem:
      potrafi, kocha gotować (samouk, bo niestety matka odganiała go z kuchni ilekroć się zbliżył, za co do dzisiaj ma do niej wielki żal) i gotuje
      co więcej, podobno nie istnieje, bo potrafi robić kilka rzeczy jednocześnie big_grin

    • gryzelda71 Re: Facet gotujący 02.02.14, 14:36
      Mój nie gotuje, bo robię to ja. I jesli porównamy nasze mozliwości ( w sensie co mogę zrobić ja co on) to wyjdzie,że mąż nie umie gotować.
    • vilez Re: Facet gotujący 02.02.14, 14:38
      Mój mąż jest panem naszej kuchni- tylko on gotuje. Uważam go za artystę, a on to kocha smile
    • klamkas Re: Facet gotujący 02.02.14, 14:39
      Ja się cieszę, że mój nie gotuje wink. Lubię gotować, odpręża mnie to i daje poczucie równowagi, między zawodowym szaleństwem, a życiem domowo-rodzinnym. On tego nie lubi. Za to robi w domu rzeczy, których ja nie lubię i jestem mu za to szalenie wdzięczna.
    • moofka Re: Facet gotujący 02.02.14, 14:40
      ja go dostałam to tesciowa sie rozczulala, ze nawet wode na herbate przypali
      okazalo sie, ze nie tylko wode potrafi zrobic
      ale i wszystko inne
      poniewaz to ja jestem dla niego kulinarnym autorytetem uczy sie ode mnie
      zazwyczaj gotuje ja
      natomiast kiedy sie mi nie chce, niemoc mam, albo zostaje sam z dziecmi nie ma mowy o kebabach tylko robi to, na co wszyscy maja ochote
      poniewaz jest perfekcjonista nawet spaghetti carbonara (moja mama go uczyla) robi w atmosferze takiego skupienia jakby to tajemny rytual byl big_grin
      i faktycznie - wszystko co zrobi jest smaczne
      ostatnio nawet porwal sie na pierogi
      ja bylam na uczelni a synki prosily smile
    • zona_mi Re: Facet gotujący 02.02.14, 15:03
      > Czy wasi mężowie gotują

      Tak.

      > fajnie jest mieć gotującego facetasmile

      Tak.
    • semihora Re: Facet gotujący 02.02.14, 15:14
      Gotuje, niektóre rzeczy mistrzowsko, inne ja robię lepiej, ale ogólnie dobrze jest smile Obiad gotuje to z nas, które wcześniej wróci do domu z pracy, w weekendy razem szykujemy.

      W ogóle sprawy domowe są wspólne, co mój mąż wyniósł z domu rodzinnego, ale gdyby nie wyniósł, to usilnie bym go do nich wdrażała.
    • solejrolia Re: Facet gotujący 02.02.14, 15:32
      gotuje, całkiem fajnie, czasem tylko są to proste rzeczy, bo najczęściej jakies wykwintne. robi też wędliny, różne kiełbasy, wędzi szynki i balerony, przyrządza niesamowite mięsa.
      problem jednak jest taki, że mój mąż ma znacznie mniej czasu ode mnie oraz to, że jednak na co dzień robię wszystko w kuchni ja, ponieważ lubię to i mnie to relaksuje. jeśli mam trochę czasu, a obiad mam prosty/szybki w wykonaniu, to niemal pewne, że jeszcze coś upiekę, bułki, chleb, jakiś placek czy przygotuję deser,
      (dziś np. obiad zbyt szybko przygotowałam, no to testuję nowy przepis na strucel- już pół dnia bawię się w kuchni)
      dlatego do kuchni prawie wcale nie dopuszczam chłopa big_grin, chyba, że ładnie poprosi wink))
    • mag1982 Re: Facet gotujący 02.02.14, 15:33
      Jak się poznaliśmy gotował lepiej i częściej ode mnie bo ja byłam z tych co to wodę przypalają. Przez te lata ja się podszkoliłam i gotowaliśmy na zmianę. Przez ostatnie pół roku przeważnie ja ale wcześniej przez kilka lat on, bo wracał szybciej z pracy. Z tego co obserwuję jest to jednak dość rzadkie, na tyle, żeby moje koleżanki z pracy zachwycały się i zazdrościłyuncertain
    • mayaalex Re: Facet gotujący 02.02.14, 15:38
      Gotuje prawie wylacznie maz. Ja nie umiem, nie lubie i nie zamierzam. Ale u nas to ja pracuje zawodowo, maz jest w domu.
    • mamaemmy Re: Facet gotujący 02.02.14, 15:40
      Mój z tych co gotują prawie cały czas-u nas jest podział taki,że ja sprzątam,prasuje,piorę (uwielbiam),a mój mąż robi zawsze obiad i bardzo często mi śniadanie do łóżka.Ja -jeśli jemy akurat,a rzadko ją jemy -robię kolacje .
      Na początku wkurzało mnie to (sic!),że ja zaczynałam coś gotować ,a on mi właził do kuchni,pokrywki odsuwał,mieszał,próbował,doprawiał i kończył..Ale teraz to doceniłam i w naszym małżeństwie to on jest szefem kuchni smile Wszystkie koleżanki mi "zazdroszczą" wink
      • mamaemmy Re: Facet gotujący 02.02.14, 15:51
        Dodam,że mój mąż gotuje wspaniale,robi różne staroświeckie potrawy a także te nowoczesne-to akurat ode mnie wziął przepisy,oraz piecze ciasta,pizze i robi przetwory wszelakie. Do tego potrafi ogarnąć kilkunastoosobową imprezę -ja mam problem,jeśli mam zrobić obiad dla 6 osób,n e mam takiej umiejętności zorganizowania sobie czasu. Ale u nich to rodzinne-moja szwagierka jest świetną kucharką i również potrafi takie rzeczy jak "przygotowanie przyjęcia wigilijnego dla 20 osób"big_grin
        • naomi19 Re: Facet gotujący 02.02.14, 15:59
          mój potrafi ogarnąć tysięczną imprezę. wygrałam tongue_out
          • naomi19 Re: Facet gotujący 02.02.14, 15:59
            w sensie... na tysiąc osób wink
            • mamaemmy Re: Facet gotujący 02.02.14, 16:07
              naomi19 napisała:

              > w sensie... na tysiąc osób wink

              wow,super-gratuluję smile
              Mój kieruje w pracy troszkę mniejszą liczbą ludzi,ale z gotowaniem i imprezami zawodowo nie ma nic wspólnego big_grin
    • morgen_stern Re: Facet gotujący 02.02.14, 15:45
      Na pewno fajnie jest mieć gotującego faceta, los mnie takim nie obdarzył smile na szczęście nie jest to wyznacznik udanego pożycia.
      • vilez Re: Facet gotujący 02.02.14, 18:50
        To kompletnie nie ma znaczenia, kto w domu gotuje, a kto pierze. Ja nie wyniosłam z domu kultury kulinarnej, uczę się od niego i gotowania i smakowania i wspólnego jedzenia(mogłam jeść twaróg na obiad, z przysłowiowej gazety i na przystanku wink , więc ten tego...taki prymityw kulinarny był ze mnie ). Ale równie dobrze mogło być odwrotnie kwestia przypadku, że tak się ułożyło.
    • cherry.coke Re: Facet gotujący 02.02.14, 15:56
      Gotuje sprawnie, acz nie wykwitnie. To tak jak ja smile
    • neokawa Re: Facet gotujący 02.02.14, 15:56
      Bardzo rzadko i niezbyt dobrze. Z głodu nie padnie - ugotuje, jak ma konkretny przepis z bardzo konkretnymi składnikami. Dziecko też wyżywi. Ale mnie już jednak nie za bardzo, bo ja jestem wege i taka kuchnia króluje u mnie w domu. W dodatku jestem bardzo wymagająca kulinarnie i trudno mnie zadowolić pod tym względem. Kiedyś gotowaliśmy po partnersku, ale teraz wolę robić to sama, a mąż sprząta gigantyczny bałagan, jaki przy okazji robię. Mąż zresztą ma proste podniebienie, a ja bardzo skomplikowane. Jedyne, co robi rewelacyjnie, to sushi.
    • naomi19 Re: Facet gotujący 02.02.14, 15:58
      mój gotuje lepiej ode mnie
      cenię baaardzo i podziwiam za umiejętności
    • zolla78 Re: Facet gotujący 02.02.14, 17:24
      Gotuje. Nawet chyba lepiej niż ja, chociaż to nie trudne, bo ja nienawidzę gotować. Ale mam takie podejrzenie, że gdybym bardziej przejęła gotowanie to szybko okazałoby, że niewiele umie.
    • falka_85 Re: Facet gotujący 02.02.14, 18:30
      Mój zrobi wszystko byleby tylko nie sprzątać także gotuje, nie ma wyjścia wink
    • kkalipso Re: Facet gotujący 02.02.14, 18:39
      Nie gotuje.

      My oboje nie przywiązujemy większej wagi do jedzenia , nie wstajemy z myślą co dziś na obiad.
    • guderianka Re: Facet gotujący 02.02.14, 18:55
      Niestety i stety -jajecznica
      Niestety-bo podnieca mnie facet umiejący gotować
      Stety-bo ja lubię gotować i dobrze się czuję w kuchni-byłaby niezgoda wink
    • mia_siochi Re: Facet gotujący 02.02.14, 19:34
      Mój gotuje. Niezbyt smacznie, ale ze mnie też nie mistrzyni, więc go doceniam tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka