Pamiętacie pewnie mój
wątek Wierzycie w obiad w pół godziny? sprzed półtora roku?
Niedawno nabyłam sobie książkę J. Olivera "15 minut w kuchni"

bo nie ukrywam, od dawna fascynowały mnie możliwości przyrządzenia smacznego, wartościowego posiłku w krótkim czasie.
Co mnie uderzyło? - ano to, że ja się nie wyrabiam. Nie wiem, ile w tym mojej niedoskonałości, a na ile to pic na wodę i fotomontaż.
Tyle padło wtedy argumentów, że w pół godziny się da, że to kwestia organizacji...
Ale w 15 minut??? Pyszny, wartościowy obiad ??? Niejednokrotnie z deserem???
Rzućcie waszymi propozycjami ultraszybkich, pysznych i wartościowych posiłków.
Obalcie moją teorię. Teorię, że
SIĘ NIE DA.