Dodaj do ulubionych

Wierzycie w "obiad w 15 minut"?

11.02.14, 13:36
Pamiętacie pewnie mój wątek Wierzycie w obiad w pół godziny? sprzed półtora roku?

Niedawno nabyłam sobie książkę J. Olivera "15 minut w kuchni"
https://www.matras.pl/media/catalog/product/cache/1/image/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/1/5/15_minut_w_kuchni_IMAGE1_298886_7.jpg
bo nie ukrywam, od dawna fascynowały mnie możliwości przyrządzenia smacznego, wartościowego posiłku w krótkim czasie.

Co mnie uderzyło? - ano to, że ja się nie wyrabiam. Nie wiem, ile w tym mojej niedoskonałości, a na ile to pic na wodę i fotomontaż.

Tyle padło wtedy argumentów, że w pół godziny się da, że to kwestia organizacji...
Ale w 15 minut??? Pyszny, wartościowy obiad ??? Niejednokrotnie z deserem???

Rzućcie waszymi propozycjami ultraszybkich, pysznych i wartościowych posiłków.
Obalcie moją teorię. Teorię, że SIĘ NIE DA.
Obserwuj wątek
    • jak-nie-ja-to-kto Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:45
      A w ile minut wychodzi Ci wykonanie przepisu z książki?
      • amoreska Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:53
        Dokładnie nie liczyłam, na pewno więcej niż 15.

        "30 minut w kuchni" J. Olivera też mam.
        I też czas wykonania posiłku przeze mnie przekraczał założenia autora.
    • afro.ninja Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:45
      Moim zdaniem da sie gotowac w 15 minut, nawet z deserem, ale to sa bardzo intensywne prace, albo prace rozlozone. Czyli zrobilam ciasto na pizze i sos, no i moge sobie wyjsc z kuchni. Mija 10 minut i musze znow wrocic na piec minut do kuchni.
      Muffiny, ciasto bananowe robi sie w 10 minut, doliczyc trzeba czas pieczenia. I tak jest z duza iloscia dan.
      • default Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:53
        No właśnie - te 15 minut to jest czas, w którym coś się robi (obiera, sieka, miesza, obsmaża itp) czy łącznie z czasem, kiedy potrawa się gotuje/piecze/dusi samodzielnie ?
        Jak to pierwsze - to owszem, wierzę. Jak to drugie, to raczej mało jest takich potraw.
        • amoreska Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:54
          Wg założeń - z gotowaniem, duszeniem, smażeniem, itp.
          • eo_n Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:02
            Ale we wstępie jest napisane, że masz czajnik z wrzątkiem i wiele rzeczy robisz mikserem czy robotem, żeby skrócić czas.

            Swoją drogą za drugim razem ta sama potrawa idzie szybciej. Normalne w sumie.
            • sueellen Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 16:49
              acha, ale mikser trzeba wyjąć, złożyć, podłączyć, a potem umyć, wysuszyć, złożyć i schować. Tak to i ja umiem gotować w 15 minut jak mam wszystko przygotowane a potem się za mnie samo sprzątnie.
              • eo_n Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 16:52
                No ja pedantką nie jestem, ale wrzucenie brudnych części do zmywarki a korpusu do szafki (po ewentualnym przetarciu) nie zajmuje zbyt wiele czasu wink
                • sueellen Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 19:03
                  jaaasne
              • morekac Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 12.02.14, 08:44
                a potem umyć, wysuszyć, złożyć i schować
                Ale to już nie jest gotowanie. Widziałaś kiedyś kucharza sprzątającego na wizji?
                • sueellen Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 12.02.14, 09:48
                  ale wiaże się z gotowaniem i zajmuje sporo czasu. Kucharz na wizji ma wszystko posiekane, przygotowane, poukładane na malutkich miseczkach -samo to przygotowanie zajmuje 15-20 min, potem gotowanie 15 min i na koniec sprzątanie kolejne 15-20 min (przecież to nie tylko zmywanie ale trzeba stół zetrzeć, umyć kuchenkę, podłogę zetrzeć). I z tych 15 minut w rzeczywistości robi się godzina. A jak się dolicza czas jedzenia potrawy i sprzatania po posiłku to nagle się okazuje że w kuchni spędza się 1,5 godziny.
                  • chipsi Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 12.02.14, 10:07
                    Jakby się tak czepiać szczegółów to wyjście do restauracji na obiad zajmuje 2x tyle czasu. No weź ciuchy uprasuj, ubierz się, makijaż walnij, włosy umyj i ułóż....
                    Najlepiej nie jeść wcale - oszczędność czasu, pieniędzy i delikatnych odczuć ematek, które brzydzą się nadwagą wszelaką big_grin
    • rybalon1 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:48
      szczerze to w 15 min potrafię zrobić :
      -kanapkę ,jajecznicę, jakis makaron z sosem , ziemniaki + jajko sadzone/kotlet + surówka , warzywa na patelnię , naleśniki , omlet ...więcej nie umiem , wszystko inne zajmuje mi więcej niż 15 min i nie wiem jak bym się sprężała nie potrafię zrobić dobrego obiadu w 15 min na dodatek z deserem - ale ze mnie średnia kuchara raczej i nie przepadam za garami. Na pewno zawodowy kucharz ma więcej wprawy.
      • gryzelda71 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:49
        Ja ziemniaki dłużej gotujesad
    • kropkacom Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:48
      Ja dzisiaj zrobiłam obiad w 15 minut, ale to nie obiad dla każdego. Przynajmniej nie dla każdego na tym forum.
      • jak-nie-ja-to-kto Pochwal się 11.02.14, 13:52
        big_grin umieram z ciekawości
        • kropkacom Re: Pochwal się 11.02.14, 13:58
          Nie ma czym się chwalić smile To nie obiad dla wszystkich dlatego, że ematki często nie uznają takich obiadów, albo są na diecie big_grin Ja też codziennie tak nie gotuje zresztą. Zrobiłam własny sos z pomidorów, a ten podałam z jakimś bio czy innym ekosreko makaronem i posypałam startym serem. Znam jeszcze kilka takich obiadów i niekoniecznie z makaronem.
          • jak_matrioszka Re: Pochwal się 11.02.14, 14:07
            Moje dzieci uwielbiaja wlasny sos miesno-pomidorowy z makaronem, ale nijak nie widze mozliwosci przygotowania tego bez polproduktow w 15 minut (moze w wersji jarskiej sie uda, jak sie ma wszystko pod reka, umyte i przygotowane). Zreszta, jak ktos w reku trzyma torebke gotowego makaronu i rownoczesnie idzie w zaparte ze dania od podstaw sam robi, to juz dla mnie bujda na resorach jest.

            • kropkacom Re: Pochwal się 11.02.14, 14:11
              Sos z mięsem to zupełnie inna bajka. Mięso, warzywa i pomidory muszą gotować się długo. Mój przepis na dzisiejszy sos jest bardzo prosty i opiera się smaku pomidorów. Prawdziwych, a nie ze słoika. Makaron gotuje się w czasie kiedy ja robię sos. Pisałam, nie czym chwalić.
              • kropkacom Re: Pochwal się 11.02.14, 14:15
                Kurcze, zjadam słowa smile Pewnie to jakieś dys.
              • kk345 Re: Pochwal się 11.02.14, 15:51
                > u]pomidorów[/u]. Prawdziwych, a nie ze słoika
                W słoiku pomidory robią się nieprawdziwe?
                • jak_matrioszka Re: Pochwal się 11.02.14, 16:29
                  Mozna to tak ujac, pomidory robia sie "nieprawdziwe" w sloiku, albo takie "nieprawdziwe" sa sloikowane. To samo przytrafia sie truskawkom, zarowno w sloiku jak i w zamrazarce. Jagody jako tako zamrazarke toleruja, ale ledwo jako tako wink No ale zeby te detale rozwazac, to trzeba znac smak prawdziwych pomidorow smile
                  • kropkacom Re: Pochwal się 11.02.14, 16:37
                    Czepiacie się big_grin Jak to tam lubi, prawda?
                    • anetchen2306 Re: Pochwal się 11.02.14, 17:00
                      Ja tez kupuje pomidorowa puple w opakowaniu tetra.
                      Sklad: pomidory (99,5%), sol.
                      Wode na makaron gotuje w czajiku bezprzewodowym (jakas minuta).
                      Potem zalewam nia makaron, gotuje sie na wolnbym ogniu.
                      W miedzyczasie robie sos z pulpy pomidorowej: pulpe podgrzewam, doprawiam ziolami, swiezym pieprzem. Scieram czasem troche zoltego sera jako "posypke" (a najczesciej uzywam zmielonego suszonego parmezanu). Da sie spoko w 15 min.
                      Podobnie z sosem ziolowo-serowym: lyzka masla do rondelka, potem 1-2 lyzki maki, potem mleko, ziola, rozne gatunki sera zalegajace w lodowce. Sos pyszny. Praktycznie bez polproduktow. Tez w 15 min.
                      Albo sos kokosowo-curry z warzywami (do makaronu, ryzu, maczania w tym pieczywa):
                      jakie-tam-sie-ma warzywa wrzuca krotko na rozgrzany olej (pokrojona cienko marchewka, kawalek selera, kawalek pora, male rozyczki brokula, pieczarki ... z 10 min na szatkowanie tego przypada, 5 min na podduszenie razem z sosem), potem mleko kokosowe z puszki, potem pieprz, sol, papryka, curry ... i gotowe. W zasadzie to makaron sie gotuje sam, dluzej niz sos (bo ten w 5 min powstaje), wiec mam pare minut na jakis prosty deser: wyciagam jogurt naturalny, posypuje platkami owsianymi, na to troche plynnego miodu i platkow migdalowych.

                      Jak czasem zostaja mi francuskie nalesniki, to tez na drugi dzien przerabiam na "krokiety" nadziewane plasterkiem sera zoltego i plastrem szynki. Nalesniki (jezeli sa z dnia poprzedniego) w 15 min jak najbardziej. Obojetnie czy na slodko czy slono ... Nawet na "swiezo" w 15 min jak najbardziej ... I to dla kilku osob.

                      Jak ma sie juz ugotowany ryz, tez z dnia poprzedniego:
                      odrobina oleju, nieco posiekanej papryki, cebulka, kawalek pora, starta marchewka ... co tam kto z wloszczyzny znajdzie. Wszystko na rozgrzany olej, krotko podsmaza sie. Dodaje sie ryz, duuuuzo curry, pieprz, sol.
                      A czasem takich rzeczy z dnia poprzedniego troche ludziska w lodowkach trzymaja ...
                    • jak_matrioszka Re: Pochwal się 11.02.14, 18:01
                      Alez kropko! Ja z tymi pomidorami to jak najbardziej serio, ale ja wychowana na prawdziwych pomidorach i jajkach od kury, rzeczach ktorych wartosci nie zrozumie ten, kto nie jadl.
                      • kropkacom Re: Pochwal się 11.02.14, 18:06
                        No ja mam pomidory z marketu więc one tez nie są prawdziwe wink Żart.

                        Teraz rozumiem.
                  • kk345 Re: Pochwal się 11.02.14, 20:06
                    jak_matrioszka napisała:

                    > Mozna to tak ujac, pomidory robia sie "nieprawdziwe" w sloiku, albo takie "niep
                    > rawdziwe" sa sloikowane. To samo przytrafia sie truskawkom, zarowno w sloiku ja
                    > k i w zamrazarce. Jagody jako tako zamrazarke toleruja, ale ledwo jako tako wink

                    Jesli prawdziwe pomidory, w pełni sezonu, zamknąć w słoiku, to prawdziwość im moim zdaniem zostajesmile

                    > No ale zeby te detale rozwazac, to trzeba znac smak prawdziwych pomidorow smile
                    Szczegolnie w lutymtongue_out

                • heca7 Re: Pochwal się 11.02.14, 17:00
                  U mnie np prawdziwe pomidory są w słoiku przecieru , który zrobiłam sama wink A pomidory sama wyhodowałam. Od ziarenka , najpierw w domu w rozsadniku a potem pod folią w ogrodzie big_grin
                  I z takich robię potem zimą pomidorową i sosy do pulpetów i spagetti.
                  • kropkacom Re: Pochwal się 11.02.14, 17:42
                    www.google.pl/search?q=facepalm&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=wFL6Uo_aFcHKhAe6r4HgBQ&sqi=2&ved=0CAcQ_AUoAQ&biw=1366&bih=598#imgdii=_
                  • capa_negra Re: Pochwal się 11.02.14, 20:40
                    Też mam takie pomidory.
                    Mąż zanim został moim mężem nie wiedział, że są prawdziwe pomidory i pomidory ze sklepu.
                    Teraz już wie i jada tylko te prawdziwe.
                    Do tego co roku sam przeciera pomidory na przecier.
    • eo_n Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:51
      Z tej książki - nie. Przynajmniej jeśli nie jesteś profesjonalnym kucharzem.
      A przepisy b. fajne i pyszne, ale u mnie od 20 do 40 min. Przynajmniej te kilka, które robiłam.

      Ale dziś zrobię z głowy w 15 min. tongue_out
      Będzie kuskus z orzechami, warzywami (kroję elektrycznie), strączkowymi (z puszki), ziarnami i przyprawami. W 5 min. przygotuję, później już tylko patelnię nastawię na mały ogień i poczekam na rodzinę smile
      • eo_n Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:51
        A... na deser cytrusy wink
    • annajustyna Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:53
      Ja zrobilam w niecale 10 minut lacznie z podgrzaniem - ze sloika wink.
    • twinmama76 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:55
      Książki nie mam, ale oglądałam program w TV. Jamie używa kupionego, ugotowanego ryżu w woreczkach (wystarczy podgrzać), kupnego bulionu drobiowego (wystarczy podgrzać), kupionych wstępnie przygotowanych warzyw. Do tego ryby, białe mięso lub ew. krwiste steki. Większość dań to micha sałat + właśnie ryba/drobiowy cycek/stek, polane sosem. Do tego podgrzane w piekarniku pieczywo. Lub właśnie ten podgrzany ryż wymieszany z warzywami.

      Takie danie spokojnie przygotuję w 15 minut, a licząc jednak czas na ugotowanie ryżu - w 20 minut.

      Generalnie główna zasada to wstawienie tego, co ma się ugotować i w tym czasie przygotowanie dodatków do tego czegoś. Sos do makaronu jesteś przecież w stanie przygotować w 10 min.
    • ciociacesia to zalezy co dla ciebie jest pełnowartosciowym 11.02.14, 13:56
      obiadem
      dla mnie sałatka oparta na kuskusie/makaronie/kaszy jaglanej
      z sosikiem z siekanego czosnku, cebulki i natki oraz soku z cytryny i oleju
      do tego miks warzyw: pomidorek, avokado, papryka. albo zamiast avokado ogóreczek i oliwki. dla mnie to obiad ale nie kazdy tak ma
    • gaskama Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:57
      Mam kilka dań, które potrafię zrobić w około 15 min. 3 z brzegu:
      1. Wrzucam makaron do wrzącej wody (ugotowanej w 3 min w czajniku elektrycznym), będzie się gotował ok.11-13 minut. w tym czasie robię własne pesto. Zawsze kończę je, jak makaron jest prawie gotowy. Teraz już tylko mieszanie składników. Można posypać rukolą, dodać pomidorki i co się tam lubi.
      2. Wrzucam do piekarnika frytki (czasem kupne, częściej robię sama), do miski zestaw sałat i to co lubię i mam, czyli pomidorki, fete, oliwki, kapary itd. sałatę polewam albo samą oliwą albo robię sos winegret. Na patelnię rozpaloną rzucam płat dobrej przerośniętej polędwicy wołowej. Smażę. Dla mnie plastry polędwicy na sałatę. Dla syna polędwica, sałata i kilka frytek.
      3. Gotowe placki do tortilli wypełnić serem cheddar i tym, co się lubi (u nas szynka, papryka czerwona, oliwki, salami). Usmażyć na patelni z dwóch stron. Do tego sałatka.
      Nigdy nie gotuję dłużej niż 30 minut. Pracuję, wracam do domu koło 17.15. Syn lubi jeść ciepłą kolację, zawsze podana najpóźniej o 18.00.
    • misterni Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:57
      Makaron z sosem jestem w stanie zrobić nawet w ciągu 8-10 minut.
      Oczywiście mówię tu o makaronie kupionym w sklepie.
      Najprostszy sos do makaronu u mnie to podsmażony czosnek na oliwie, zioła, czasem pomidory z puszki plus parmezan - pysznie i zdrowo.
      • ciociacesia u mnie sie to nazywa: makaron z keczupem 11.02.14, 14:07
        chwyt marketingowy skierowany do 4 latki smile najlepiej jak makaron jest w kształcie dinozaurów, zamiast pomidorów z puszki uzywam przecier i dorzucam do gotowego dania pomidora bez skórki pokrojonego w kostke
    • mamma_2012 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 13:59
      Ja bardzo często tak gotuję.
      Np. makaron z łososiem i szpinakiem, makaron sojowy z kurczakiem, polędwiczki wieprzowe z ryżem i warzywa na parze, stek z opiekanymi ziemniaczkami i sałatą, krewetki z masłem czosnkowym podawane na sałacie z dwoma sosami, jeśli 15 minut ma zająć przygotowanie, to "repertuar można poszerzyć o wszystkie dania pieczone (np. kaczka z jabłkami, ziemniaczki, buraczki), samo przygotowanie to 15 minut, reszta to czekanie.
      Desery np. mus z owoców, lody z bitą śmietaną i owocami
    • misterni Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:02
      Poza tym np zestaw - grillowana pierś z kurczaka lub ryba plus sałata - naprawdę nie trwa to dłużej niż 15 minut.
      Makaron z serem.
      Omlet np ze szpinakiem.
      • jak_matrioszka Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:15
        W 15-minutowe omlety wierze, w zestaw salata + kotlet/filet/stek z patelni tez, ale jak ktos by chcial ryz, ziemniaki czy kasze do tego, to juz trudniej. Ja nie lubie tego rodzaju ziemniakow ktore sie gotuja 5-10 minut, a te ktore lubie gotuja sie 20 minut, musialabym sie cofnac w czasie zeby sie wyrobic.
        • misterni Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:32
          Toteż o ziemniakach nie wspominam czy innych dodatkach.
        • mid.week Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 18:00
          ziemniaki ugotujesz w mniej niż 15 minut jeśli pokroisz je na małe kawałki wink
          • jak_matrioszka Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 18:04
            A jak zetre na tarce i bede gotowac na patelni to i w piec minut, ale ja jem oczami i ziemniaki musza byc cale (z wyjatkiem tych planowo przeznaczonych na pure).
            • mid.week Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 18:43
              Moim zdaniem takie malutkie ziemniaczki w kawałkach wygladają bardzo apetycznie. Te poniżej są pieczone, ale nie chce mi się gmerać za gotowanymi. Estetyka tkwi w sposobie ich podania, posypaniu koperkiem itp, a nie w wielkości. IMO oczywiście wink

              https://prawodogotowaniazpasja.blox.pl/resource/ziemniaki_nigelli.JPG
              • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 12.02.14, 13:51
                moim zdaniem też, tylko zastanawiam sie czemu w tych ziemniakach jest czosnek w skórce?wink
        • turzyca Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 12.02.14, 08:54
          jak_matrioszka napisała:

          > W 15-minutowe omlety wierze, w zestaw salata + kotlet/filet/stek z patelni tez,
          > ale jak ktos by chcial ryz, ziemniaki czy kasze do tego, to juz trudniej

          Ziemniaki czy ryz to rozumiem, ale kasze?
          Drobne kasze gotuja sie wlasnie kwadrans, a kupiec ma jeszcze w ofercie kasze "blyskawiczne", odpowiednio spreparowane.
    • guderianka Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:06
      żeby za wiele nie myśleć-przykład dzisiejszy
      wstawiam ryż- gotuje się ok. 20minut, aż wyparuje woda (2szkl)
      w tym czasie podsmażam na maśle 3 cebule drobno posiekane, 4 cukinie, 3 czerwone papryki- dodaję przyprawy
      na osobnej patelni podsmażam indyka pokrojonego w paski z przyprawami
      • kropkacom Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:13
        Tak, przepisy ze smażonym drobiem są bardzo proste, szybkie i smaczne. Może jutro zrobię. smile
    • shumi-mi-las Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:11
      Mieso dowolne - najczesciej cielecina lub kurczak, obsypuje przyprawami, skrapiam oliwa, laduje do rekawa, klade na mieso papryke pokrojona, pomidory, pieczarki, brokuly lub poprostu mieszanke warzyw z paczki, wstawiam do piekarniko mikrofalowki i po 15 min mam pyszote. Mozna z kus kus podawac, albo z ryxem. My jemy samo.

    • echtom Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:12
      Realnie to proste dania z makaronem albo gotowce z garmażu/mrożonki wink Z obieraniem i gotowaniem ziemniaków nie ma szans.
      • mamma_2012 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:15
        A co z ryżem, kaszami czy nawet gotowymi frytkami czy opiekanymi ziemniaczkami? To około 15 minut, ja wrzucam do wrzątku, wtedy jest szybciej.
        • kropkacom Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:18
          Bez kartofli nie ma obiadu smile Swoją drogą, chyba nie trzeba robić tak aby codziennie był szybki obiad. Co nie zmienia tego, że taki obiad jest możliwy do przegotowania.
        • guderianka Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:19
          pęczaku za cholerę nie ugotujesz w 15min -bo trzeba go 3 godz. moczyć wink
          a akurat u nas ta kasza wchodzi najlepiej
          • ciociacesia no co ty? 11.02.14, 15:35
            wrzucam na wrzatek i gotuje sie 20 min
          • pederastwa Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 15:43
            Naprawdę? Z ręką na sercu nigdy nie słyszałam o moczeniu pęczaku. Po prostu go gotuję.
            • guderianka Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 15:49
              Ja czytałam/słyszałam już nie wiem - żeby przepłukać, 1 szkl. kaszy zalać 3 szkl. wody, pomoczyć trzy godz w wodzie, wodę odlać, wlać szklankę świeżej i doprowadzić do wrzenia, osolić, wyłączyć
        • bei Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:29
          Obiad to nie, ale jedno danie to tak.
          Np. ryż ze zmiksowanymi owocami - owoce sezonowe, lub mrozone lub z marynaty.
          Jak duzo owocow to mogą wystąpić w roli zupy.
          Ryż można zastąpić makaronem.

          Pierś kurczaka -smażona plus podduszone warzywa z mrozonki.

          Pierś i warzywa na parze, do tego sos z surowych pomidorow- potraktowanych blenderem, zielenina.

          Duszone pieczarki z makaronem.

          Mlode ziemniaki, bekon, cebula - wszystko podsmazone do miękkości, zalane roztrzepanymi jajkami, zielenina, ogrzane do ścięcia.

          Zupa z mlodych warzyw na łyżce masla.
          Zupa krem ziemniczano - selerowy.
          Podsmazamy lub gotujemy seler z ziemniakami, dodajemy zieleninę, miksujemy, zabielamy jogurtem lub serkiem almete, dodajemy kawalek wędzonego lososia.

          15 min to czas pracy przy przygotowywaniu zapiekanki, ale czas zapiekania to minimum 20 min - do godziny.
          Chętnie poznalabym przepisy na obiad w 15 min smile
    • amj6 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:21
      jestem pewna że się da - kwestia organizacji i obeznania - tzn jak robisz 1, 2 a moze nawet 3 raz - nie zdarzysz pewnie w 15 minut, ale gdy robisz 10 raz, i WSZYSTKO masz przygotowane, przepis masz w glowie, to czemu nie?
    • vilez Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:21
      Bo to jest METAFORA. "15 minut" czytaj jako: "krótko".
      • amoreska Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 15:28
        Widocznie w tym przypadku byłam zbyt dosłowna. 15 minut to 15 minut. A nie 20, 30 czy więcej.

        Metafora - trudne słowo big_grin
    • moofka Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:24
      wierze,
      tyle ze jamie wchodzi do kuchni ktora jest gotowa do pracy i ma wszystko pod reka
      mowi - lejemy bulion i on go ma juz w szklance
      czesto ma gotowe przygotowane polprodukty
      umyte i obrane jarzyny
      ja w zasadzie tez gotuje bardzo prosto i bardzo szybko
      ale musze umyc obrac posiekac
      • larrisa Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:32
        Dokładnie tak, w programie on ma bardzo dużo rzeczy już przygotowanych
        wrzuca je do środka i miesza.
        • aneta-skarpeta ale to własnie o to chodzi 11.02.14, 16:45
          ale to też jest taka filozofia gotowania

          jak gotujesz rosół, to ugotuj wiecej i zamroź, zawekuj łotewer

          bedziesz mieć bazę gdy nie bedziesz miala czasu

          została Ci pieczeń z wczoraj, a nie chcesz jesc odgrzewanej wczorajszej potrawy- siup dup dodajesz to i tamto i masz swietne NOWE danie w 10 min

          nie da sie np ugotowac szybko dania z peczaku etc, ale mozna zrobić np swietnego i smacznego smieciucha z kuskusem- i własnie chodzi o tą elastycznośc w kuchni i wykorzystywanie resztek, robienie zapasów

          tak smao szybciej sie gotuje jak masz dobrze zaopatrzona kuchnię w rózne dodatki, niz jak masz wszystko od nowa kupować, bo wystarczy fasolka, piers z kurczaka, specyficzne przyprawy i jest całkiem smaczne, lekkie danie, które moze nawet trącić egzotyką

          nie sa to też dania wyszukane,niewiadomo jakie

          ale nie o to w tym chodzi

          chodzi o to, żeby nie jesc mrozonej pizzy gdy jestes glodny, a nie masz czasu, tylko zjeśc coś zdrowszego, lzejszego, smaczniejszego
          • minor.revisions Re: ale to własnie o to chodzi 11.02.14, 18:32
            aneta-skarpeta napisała:

            > ale to też jest taka filozofia gotowania
            >
            > jak gotujesz rosół, to ugotuj wiecej i zamroź, zawekuj łotewer
            >
            > bedziesz mieć bazę gdy nie bedziesz miala czasu

            pie...nie kotka za pomocą młotka. To taka sama ściema, jak "ugotowalam obiad za 50 groszy, bo kartofle miałam, oliwę miałam, sól miałam, kurczaka miałam, wystarczylo dokupić marchewkę.

            Zawekowanie (wyparzanie słoikow itp) zabiera tyle czasu i miejsca, że już szybciej ten rosól od nowa ugotować. To nie jest żadne "szybciej", to jest "kiedy indziej".
            Już nie mówiąc o tym, że nigdy mi rosołu z kurczaka nie wyjdzie tyle, żeby po nakrmieniu rodziny jeszcze zostało go tyle, żeby był sens go wekować.
            • jak_matrioszka Re: ale to własnie o to chodzi 11.02.14, 19:55
              Zgadzam sie. To nie jest obiad w 15 minut, tylko obiad gotowany na kilka rat po 15 minut kazda. Nie mam w domu takiego gara, w ktorym moglabym ugotowac rosol "na zapas", rosol zjemy w kazdej ilosci. No chyba ze naucze sie gotowac w 200l baniaku na wode wink
              • joa66 Re: ale to własnie o to chodzi 11.02.14, 22:42
                Nie mam w domu takiego gara, w ktorym moglabym ugotowac rosol "na zapas", rosol zjemy w kazdej ilosci.


                Mam ten sam problem ! big_grin
                • aneta-skarpeta Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 10:10
                  to ze nie macie duze gara nie jest dowodem na to, ze to niemożliwetongue_out

                  rosól gotuje sie w zasadzie sam
                  ja mam taki gartongue_out i czasem mi zostaje np 2 litry i zamrażam sam bulion, zeby miec np do sosu

                  i dla mnie nie ma wiekszego znaczenia czy gotuje rosół na 5 l czy na 10- roboty niewiele wiecej, a gotuje sie samo- i to wtedy gdy jest czas na pyrkanie, np w sobotnie popołudnie, a nie w poniedziałek o 18stej

                  inna kwestia, że nie trzeba tego bulionu wykorzystywac gdy nie ma sie czasu ochoty czy garnka

                  jest całe mnóstwo dań, które nie wymagają bulionu


                  nie jest to kuchnia wybitna, ale smaczna i szybka- zamiast gotowców czy siedzenia po robocie 3h w kuchni

                  inna kwestia, ze dla niektórych zrobienie schabowego z ziemniakami i mizerią to czas gotowania ziemniaków, bo reszte robia w trakcie- wiec tez ok 30-40 min

                  mi jego przepisy-jamiego-bardzo pomagają i ułatwiają gotowanie i nie mam z nimi problemów, najwyzej zrobie cos nie w 15 min, a w 20- ale przewaznie dluzej schodzi sie za pierwszym razem tylko
                  • joa66 Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 13:18
                    to nie jest kwestia garnka - to kwestia tego ile rosołu jestem w stanie zjeść big_grin
                    • jak_matrioszka Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 13:25
                      Moja babcia eksperymentalnie ugotowala rosol w garze do gotowania bielizny poscielowej (tzn. kupila taki nowy gar i chrzest bojowy byl rosolem). Nie wiem ile ten gar mial litrow, ale w dwa dni zesmy sie wyrobili (bo do lodowki tego nie szlo wsadzic) i o ostatnia porcje bylo male starcie... To dawne czasy, teraz juz sie poscieli nie gotuje, wiec i gara takiego nie mamy. Moze przy zredukowanej ilosci domownikow (tzn gdyby ktos nie chcial jesc, bo wciaz jest nas do rosolu piecioro), to by sie jeden talerzyk uratowal?
                      • aneta-skarpeta Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 13:41
                        już nie przesadzaj, że w XXIw jecie po 5 l rosołu dziennie na osobę

                        mozna rosół gotowac częściej, żeby to nie był taki rarytas

                        ;P

                        i to jest to czego nie lubie na forum, sprowadzanie w sumie ciekawej dyskusji do absurdu
                        • jak_matrioszka Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 13:45
                          Czyli w XX to niby moglismy, a w XXI to juz nie?
                          Dla mnie rosol to rarytas, bo sama nie umiem zrobic. Wszelkie uwagi jakoby to latwe bylo, mozna sobie spisac na kawalku papieru toaletowego i tylek tym podetrzec, DLA MNIE to jest nie do przeskoczenia. Potrafie za to robic dania, ktore uchodza za duzo bardziej skomplikowane, wiec ku twej uciesze ocieram sie o absurd smile
                          • aneta-skarpeta Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 13:49
                            jak_matrioszka napisała:

                            > Czyli w XX to niby moglismy, a w XXI to juz nie?
                            \
                            były to troche inne czasy zywieniowe i pralnicze zreszta też


                            > Dla mnie rosol to rarytas, bo sama nie umiem zrobic.

                            aha, wiec nie problem w garnku czy jamim, tylko w umiejetnosciachtongue_out


                            Wszelkie uwagi jakoby to l
                            > atwe bylo, mozna sobie spisac na kawalku papieru toaletowego i tylek tym podetr
                            > zec, DLA MNIE to jest nie do przeskoczenia.

                            no, ale nie oznacza to, ze jest niemozliwe-widocznie kuchnia jamiego też nie jest dla każdego, ale nie oznacza to, ze to bzdury, tylko dlatego ŻE TY NIE UMIESZ- i o to mi chodzi

                            Potrafie za to robic dania, ktore u
                            > chodza za duzo bardziej skomplikowane, wiec ku twej uciesze ocieram sie o absur
                            > d smile

                            ja np nie mam reki do pyz etc- nie o to chodzi- rozmawiamy o "szybkim gotowaniu" i stylu jaki propaguje jamie
                    • aneta-skarpeta Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 13:27
                      no jasne

                      ale przyjmijmy garnek 10l- rosołu w nim jest 7 l.

                      rodzina 3 osobowa- niech każdy zje po litrze rosołu na obiad przez dwa dni- bo ileż mozna jeśc rosół i masz litr wolny na sos, na inne danie- albo trzeciego dnia, albo za tydzień

                      a umówmy się mało kto zjada 1l rosołu z kluskami na razsuspicious a przynajmniej nie powinienwink
                      • jak_matrioszka Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 13:42
                        Wiesz co? Nie zrozum mnie zle, ale "wal sie!". Co to jest litr rosolu na osobe? Do stolu sie nie oplaca siadac, na stojaco mozna wciagac...
                        Przypomina mi to dyskusje o truskawkach, ze niby jak ktos je na raz wiecej niz jedna to juz obrzartuch wstretny jest wink
                        • aneta-skarpeta Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 13:46
                          mozesz jeść ile chcesz rosołu, ja Ci nie żałuję

                          ale sory nie wierzę, że wszyscy wciagacie po 6 talerzy zupy na obiad- bo to jest litr rosołu +makaron


                          nie wpsominając, że to jakies 700 kalorii
                          • joa66 Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 14:08
                            Kiedy gotuję rosół to połowę miejsca w garnku zajmuje mięso i warzywa. Lubimy wszyscy rosół (1 dzień) i pomidorową (2 dzień), biore też (jak się uda) porcję/porcje do pracy.

                            Jaki powinnam miec garnek, żeby zrobić zapas ? 3 osobysmile
                            • aneta-skarpeta Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 14:49
                              ja mam taki 20l.

                              którego nie uzywam non stop, bardzo czesto gotuje bulion w garnku 7l-

                              ale czasem w sobote puszczam na kuchnie taki gar i sie pyrkoli, a potem rozlewam częśc w pojemniczki- małe, wieksze i mroże, a część jemy

                              i mam wtedy zapas na sytuacje kryzysowe, gdy np wracamy póxno, albo mamy zaraz gdzies jechac lub jestesmy zmeczeni i musze zrobic obiad w przysłowiowe 15 min, zeby nie jest kanapek, pizzy czy na mieście

                              i to nie jest w każdą sobotę, tylko np raz w miesiącu, bo ten wywar też nie jest potrzebny do kazdego dania, nie zawsze musze robic danie w 15 min itd

                              czasem tez po prostu wracam z pracy i mam dziurę w głowie, to mam szybka baze do małej zupy- co prawda nie nażremy sie tym jak świnie, ale zawsze to coś na ciepło i zdrowego i domowego
                              • joa66 Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 14:57
                                Rozumiem. Ja tak sobie zamrażam dania gulaszopodobne. Ale rosół "schodzi" na bieżąco. A zupy 15 minutowe robię bez rosołu/wywaru.
                        • wuika Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 13:46
                          Pół litra rosołu to sama zjadam, a polubiłam bardziej, choć nie jestem pasjonatem, jak mój mąż i cała jego rodzina. Tak, potrafią POŻREĆ dwa talerze rosołu, po czym na kolację powtórzyć. Jak się gotuje rosół w 7l garnku, taki, żeby miał sens (czyli nie po sam brzeg garnka, a i też zawartość nie składa się z wody), to mamy na 2 dorosłe osoby i dwójkę małych dzieci (które piją go osobno - suchy makaron i rosół z kubka, też w jakichś chorych ilościach), na dokładkę, czasem zostanie na zrobienie zupy na drugi dzień. Czasem - jak zabiorę rosół i powiem wyraźnie "nie tykać, będzie półproduktem" suspicious Wierzę w ilości rosołu nie do przejedzenia na pierwszy rzut oka, z których nic nie zostaje.
                          • aneta-skarpeta Re: ale to własnie o to chodzi 12.02.14, 13:54
                            2 talerze rosołu to jakies 300ml rosołu i 200 klusek

                            liczmy 4 osoby, każda zjada po 600ml rosołu dziennie- 2 posiłki

                            to 2,5 no niech bedzie 3 l. rosołu max
    • run_away83 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:36
      Czy wierzę?

      Ja na co dzień uskuteczniam takie obiady big_grin

      Obiad robię z niemowlakiem na plecach i "pomocą" trzylatka i siedmiolatka, lub - alternetywnie - czekam do 18 z hakiem aż mąż wróci z pracy i ogarnie potomstwo żebym mogła kucharzyć w spokoju. W żadnej z tych sytuacji nie mam czasu ani ochoty na godzinne tkwienie przy garach.

      Co można ugotować w kwadrans?

      No, oczywiste chyba, że rosołu i schabowego z ziemniakami i surówką się nie da.

      Potrawy na kwadrans to np. makaron z prostym sosem, warzywne lub mięsno-warzywne curry z ryżem. Tortille z warzywnym lub mięsno-warzywnym nadzieniem. Zupę krem (z warzyw z mrożonki) plus pieczywo czosnkowe z serem.
      • kkalipso Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 16:54
        run_away83 napisała:

        > Obiad robię z niemowlakiem na plecach

        Tak z ciekawości spytam, dlaczego ty tak ciągle nosisz tego niemowlak, dolega mu coś ?
        • run_away83 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 17:31
          Trafiło mi się "high need baby" czyli dziecię o dużych potrzebach. Już trzeci egzemplarz z rzędu.

          Jak takiego osobiście nie miałaś, to będziesz mieć problemy ze zrozumieniem, ale sprobuję wyjaśnić. High need baby to takie niemowlę, które przez pierwsze kilka miesięcy życia odłożone gdziekolwiek drze się aż do skutku - tzn. aż ktoś je znowu weźmie na ręce. Ma w dupsku wszystkie huśtawki, bujaczki, kołyski i leżaczki. W nocy sypia tylko z matką lub na matce. W dzień takoż - mnie się trzeci model trafił na promocji chyba, bo dzięki bogom, sypia w wózku na spacerach. Oraz daje się sprzedać ojcu i potrafi spać bez cycka w paszczy. Tak że noszenie przez większość dnia to pikuś wink
          • kkalipso Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 17:37
            O matko święta.
            Mnie się zawsze wydawało, że to bujda, czyli matka przyzwyczai a później nosi bo już nie ma innego wyjścia.
            • run_away83 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 17:54
              A pewnie że to z przyzwyczajenia. Moi synowie się najwyraźniej jeszcze w brzuchu tak przyzwyczaili i po wykluciu ani myśleli z tego zrezygnować. Na rączkach/w chuście/przy piersi - nasłodsze dzidziusie, małe, różowe aniołki. Odłożeni gdziekolwiek na dlużej niż minuta-dwie, zamieniali się w małe rozwrzeszczane potwory. Średni, który urodził się jako wcześniak i dogrzewał się w inkubatorze, został z tego inkubatora eksmitowany po jednej dobie, bo miał tylko trzy tryby: ssanie piersi, spanie przy piersi i darcie ryja, tak straszne, że aż się zanosił i siniał. Obiektywnie mu się krzywda nie działa - przewinięty, nażarty po korek (w drugiej dobie wciagał po 50 gram na jedno karmienie, nieomalże nosem mu się przelewało), w ciepełku. A mimo to darł się jak zarzynany. W momencie przystawienia do piersi automagicznie się uspokajał. I tak przez parę miesięcy...
              • kkalipso Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 17:58
                Dobrze, że te dzieci tak szybko rosną . Cierpliwości życzęsmile
              • mag1982 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 19:57
                Mój pierwszy egzemplarz był taki sam. Jako niemowlak przez dwa m-ce nosiła rozpórkę z powodu dysplazji i przez te dwa m-ce spała tylko na mnie/u mnie na rękach. To była masakra. Jak później mogłyśmy wrócić do normalnego spania koło siebie to była taaaka ulga. Spacery były półgodzinne bo tyle spała w wózku a jak się obudziła to szybki powrót do domu na sygnale. Kurczę, mam jednak nadzieję, że drugie będzie mnie wymagające.
          • onewoman Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 17:55
            wiem cos o tymsmile własnie spi na mnie smile
            ale umie tez w ciągu dnia pobawić się sam na macie.
            • run_away83 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 18:21
              A mój koczkodan z maty zwiewa ruchem czołgano-turlanym, wpada na meble i piszczy. Mogę go zostawić na podłodze żeby zrobić sobie herbatę, ale obiadu już tak nie ugotuję - bo biedaka co chwilę trzeba ratować z opresji. Leżaczek go kłuje w dupsko, huśtawka takoż. Ale w chuście na plecach siedzi zadowolony big_grin

              Ale myślę, że jeszcze z miesiąc, góra dwa i chłopak zacznie raczkować, pójdzie w długą i tyle go będę widziała wink
          • eliszka25 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 21:57
            o, to chyba kupowalysmy w tym samym sklepie, bo mnie sie jedno tez takie trafilo tongue_out. nawet do ubikacji czesto gesto chodzilam z niemowlakiem na brzuchu albo przy piersi. wszystko umialam zrobic jedna reka lub z dzieckiem w nosidle. zwlaszcza noszenie kosza pelnego prania, kiedy na brzuchu masz niemowlaka, to sama przyjemnosc uncertain.
            • run_away83 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 22:08
              Dlatego mój zwykle ląduje na plecach. Błogosławię chustę, gdyby nie ona to nawet tego makaronu chyba bym nie ugotowała tongue_out
              • jak_matrioszka Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 22:40
                Moja siostra zbladla jak zobaczyla mnie trzymajaca na rekach kilkutygodniowe niemowle i rownoczesnie krojaca 30cm nozem szczypiorek do jajecznicy. Z makaronem o tyle trudniejsza sprawa, ze trzeba ten garnek z kuchenki do zlewu doniesc, u mnie w domu to 1,5 metra.
    • wuika Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 14:55
      Wierzę, jeśli:
      - wszystko jest przygotowane, na stole poukładane warzywa, poważone, co tam się dodaje, naczynia na wierzchu, półproduktu przygotowane,
      - danie zawiera krótko przygotowywane rzeczy: makaron w 15 minut owszem, jak jest wrzątek, ryż - do 20, można od niego zacząć i też luz, z ziemniakami gorzej - trzeba je obrać i pokroić, to samo frytki, jak nie gotowe, to to się samo nie zrobi. Jak np. trzeba jeszcze mięso obrać, pokroić, potłuc, obłożyć panierką wink to może zabraknąć czasu na koordynację wszystkiego.
      • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 16:47
        o boże, a po co ważyć produkty przed gotowaniem?

        Ty tak gotujesz obiad? wazysz codziennie 0,45 kg piersi, 120 cebuli w kostkę- musisz odsypać do miseczki, żeby było ładnie, poukładac i dopiero odpalic np patelnię?
    • solejrolia Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 15:47
      Wierzycie w "obiad w 15 minut"?
      ale, że co, że się da?
      czy że się nie da?

      A ile czasu mija zanim zagotuje się woda w garnku? to tyle czasu plus 3-4minuty, i jedliśmy

      więc :
      wlałam wodę do gara, i ją nastawiłam.
      zagniotłam ciasto na kluski leniwe (twaróg, jajko i mąka) i
      ...musiałam poczekać aż woda zacznie wrzeć,
      wrzuciłam kluski, wypłynęły na wierzch, 2-3 minuty gotowania,
      w tym czasie w rondelku rozpuściłam masło,
      odcedziłam kluchy i na talerz, polałam rozpuszczonym masłem, posypałam cukrem i cynamonem.
      jemy.
      proszę bardzo- to nasz dzisiejszy obiad, niecałe 15minut.
      da się.
      nie jest to bardzo skaplikowany obiad, ale jest smaczny i pożywny.

      a co jeszcze w 15minut mogę zrobić?
      np. makaron z warzywami z mrożonki.
      warzywa z mrożonki podsmażam na patelni,według przepisu stoi "smażyć pod przykryciem 15minut" doprawiam, dodaję tez koncentrat, albo i nie, a w tym czasie gotuję makaron, zanim makaron się ugotuje, to mam już gotowe warzywa.po odcedzeniu makaronu obiad jest gotowy.
      Albo makaron carbonara- też nie trwa to dłużej niż 15minut.

      to tak na szybko, co wymyśliłam.
      • moofka Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 16:38
        no takich zapychaczy to masa cala
        ale mowa byla o obiedzie zdrowym i zbilansowanym
        klucha z maslem to nie jest zbilansowany posilek tylko bomba weglowodanowa
        podobnie mrozone warzywa rozciapciane na patelni
        zapachac zapcha
        ale czy cos wiecej?
        • kropkacom Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 16:43
          A czemu maja być rozciapciane?
        • solejrolia Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 16:59
          ale że co więcej?
          więcej to przygotuję jak mam więcej czasu, a przynajmniej mam chwilę by się zastanowić i przygotować. a przynajmniej by rozgrzać piekarnik
          (głupia ryba piecze się 15-20minut, ale to wtedy gdy piekarnik rozgrzany jest).
          a jak mam kwadrans, i ani minuty więcej, to robię tak, by bez zastanowienia działać, by szybko i skutecznie rodzinę nakarmić, a wtedy nie ma czasu na rozmyślanie nad bilansem energetycznym, indeksem glikemicznym, zawartością witamin i soli mineralnych, piramidą żywieniową etc bo czasu mam tyle, ile mam, a obiad ma być CIEPŁY< POŻYWNY i ZA CHWILĘ NA STOLE.
          po kij mam ci udowadniać coś, co nie ma NIC wspólnego z realizmem?
          w 15minut nie oczekuj cudów.
          a pytanie brzmiało, czy wierzycie.
          więc odpowiadam: w cuda nie wierzę. w pożywny obiad w kwadrans- jak najbardziej.

          ale daj mi 5minut więcej, to obiad będzie pełnowartościowy tongue_out
        • noname2002 Moofka 12.02.14, 09:50
          Czy Twoje dzieci(dziecko?) nie jedzą żadnych węglowodanów prostych albo złożonych? Żadnych klusek, pierogów, naleśników, pieczywa, ryżu itd?
          I co jest złego w mrożonych warzywach?
          • moofka Re: Moofka 12.02.14, 13:28
            jedza, ale nie tylko i nie glownie smile
            sama lubie kluski i inne takie, ale rozsadek mi podpowiada, zeby nie isc w te strone
            leniwe pierogi np posypane cukrem to imo nie jest wartosciowy posilek
            wiec nie robie tego na obiady
            jedza kasze, makarony z twardej pszenicy, albo razowe, ryz, owsianke
            pieczywa niewiele
            mrozonek w kuchni nie uzywam - wyjatkowo szpinak, kiedy nie ma swiezego
            uwazam, ze sa pozbawione energii i wartosci
            a u nas przez caly rok mozna dostac swieze - marchewki, buraki, brokuly itd wiec nie widze sensu
            • guderianka Re: Moofka 12.02.14, 13:33
              uwazam, ze sa pozbawione energii i wartosci

              no ale wiesz , że to tylko Twoja jakaś tam fobia nie poparta faktami ? wink mrożenie jest jednym z lepszych sposobów na przechowywanie żywności wink
              • moofka Re: Moofka 12.02.14, 13:39
                byc moze moja - w swojej kuchni niech kazdy robi co chce
                ufam chinskiej madrosci smile
                jedzenie ma nie tylko kalorie, ale i energie
                mrozenie zmienia strukture wody, a ta jest wszedzie przeciez
                mrozenie pozbawia jedzenia zyciodajnej chi smile
                ma wiec kalorie a nie ma energii
                napasie, ale nie odzywi
                wiec jesli nie musze, nie mroze i nie kupuje mrozonego jedzenia
                poza tym - co nie bez znaczenia - zazwyczaj swieze jarzyny sa tansze
                • guderianka Re: Moofka 12.02.14, 13:41
                  oki oki nie chcę dyskutować z chi
                  wink
                  co do ceny-zależy kiedy (jaki sezon)
                  a pasteryzowanie warzyw ?
                  • moofka Re: Moofka 12.02.14, 13:59
                    pytasz o moje zdanie?
                    ja uwazam, ze jest ok
                    nie darmo mowi sie o sloncu w sloikach smile
                    sama robie konfitury i korzystam z wekowanych przecierow itd
                    uwazam, ze mrozenie pozbawia potrawy energii i smaku
                    i chyba nie jestem w tym odosobniona
                    magda gessler kazda rewolucje zaczyna od oprozniania zamrazarek smile
                    ale - nie jestem fundamentalistka zaprawde
                    szpinak - jak mowilam kupuje
                    krewetki u nas tez ciezko dostac swieze, a ze uwielbiamy kupuje mrozone
                    jesli jednak jest cos co jest swieze to wlasnie takie wole
                    nie robie zup na mrozonkach itd
                    bo mi to nie smakuje
                    nie przekonuje mnie gotowanie fury obiadu i mrozenie na zaś
                    i tak mi pasuje
                    • guderianka Re: Moofka 12.02.14, 14:14
                      ok ok ja nie neguję-też wolę świeże ale "bez ideologii" i zdarza mi się i mrozić i pasteryzować
                      ciekawa po prostu byłam
                      bardzo podziwiam ludzi, którzy mają jakąś filozofię życiową
                      do jedzenia mam stosunek bardzo emocjonalny-nie umiem się napchać, nażereć, w biegu-lubię się delektować, usiąść na spokojnie, ale nie związany z jakąś głębszą filozofią-fajnie, że masz takie podejście- jesteś świadoma tego co robisz, co do siebie "wrzucasz"
    • lelija05 Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 15:53
      Książki nie czytałam, ale oglądałam programy. No i wszystko fajnie, jakby miała tak przygotowane produkty i wszelakie gotowce, to faktycznie z palcem w nosie dałabym radę w 15 min machnąć obiad.
      Ale nie mam - zanim zacznę gotować, wszystko myję, obieram, nawet głupi filet, który smaży się błyskawicznie, muszę umyć, rozdzielić, pousuwać to co mi się nie podoba, a potem pokroić na kawałki. I to wszystko trwa. Więc owszem, smażyć, czy gotować można w 15 minut, ale samo przygotowanie zajmuje mi drugie 15.
      Więc łączę się w "bulu" smile
      • eo_n mrożonki 11.02.14, 15:59
        Warzywa wcale nie muszą być z mrożonki (chyba że własnej, bo kupnych siekanych bym nie ryzykowała).
        Wystarczy mieć dobry obierak i blender z końcówką do siekania, czy inne pomocne urządzenie.
    • czar_bajry Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 16:28
      Tak jestem w stanie zrobić obiad w 15 min, na tą chwilę Carbonara i kotlety mielone / klopsy przychodzą mi do głowy.
      Ryba teżtongue_out
      • amoreska Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 18:21
        Masz na myśli oczywiście kotlety mielone z wyprodukowane z gotowego mięsa mielonego nabytego uprzednio w sklepie?
        • ciastko_z_kota Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 22:48
          nie no, pewnie swinie na sznurku przyprowadza do kuchni.
          • rhaenyra Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 12.02.14, 13:39
            big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • czar_bajry Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 23:33
          tak, nawet jak mam cały dzień to mięso zawsze nabywam w sklepietongue_out zmielone zresztą bo nie chce mi się samej mielićsmile
    • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w 15 minut"? 11.02.14, 16:34
      ja jestem ogarnięta w kuchni, w 30 min zrobie cała masę rzeczy do jedzenia

      natomiast w 15 min- poza makaron z sosem pomidorowym, 8 laesników do pozmarowania dzemem, czy piers w kostke +warzywa mrozone, to nie wiem co bym mogła zrobic

      moze kuskus z warzywami jeszcze
      ale ksiazke kupie bo kocham oliviera i mój chłop też, co prawda ogarnia przepisy max do 4 składnikówwink

      dostalam od niego ksiązki oliviera na gwiazdke i zaczął z nich gotować jakieś jajecznice po afrykańsku etc

      i mu świetnie szło, więc wziął się za curry

      wracam do domu, blender spalony, kipisz w kuchni, tu sie cos przypala, tam miało sie gotować, ale nie gotuje

      - nie nie nie, to dla mnie za trudne, ratujjjj

      wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka