Dodaj do ulubionych

A' propos aborcji

14.02.14, 13:17
"Prawo nieurodzonych"

Posłuchajcie nas i was, nieurodzonych
Dotąd cichych, dotąd bez obrony -
Chcemy bowiem przemówić nareszcie!

Nasze prawo - być dzieckiem miłośći,
Powitanym jak najmilszy z gości.
Bez zapału ku nam się nie spieszcie!

Nasze prawo - to biała kołyska,
Pierś łabędzie poznana w uściskach,
Pod firanem zniesionym batystem.

Nasze prawo - krew pełna ekstazy
Pięknych dziewcząt i mężczyzn bez skazy,
I kość cienka, i źrenice czyste!

Nasze prawo - to godność człowieka!
Niech nam czoło potem nie ocieka,
Niech was w kabłąk nie zgina robota.

Nasze prawo - to radość istnienia,
A nie martwa cierpliwośc kamienia,
A nie wieczna za śmiercią tęsknota!

- Ktoś nas budzi niespokojną nocą-
Z chmur wyciąga, wolno wiedzieć po co?-
Macie dla nas coś nad sen lepszego?

Nasze prawo - pozostać w przestrzeni
W odległości od świateł i cieni.
Mamy cierpieć? dla kogo? dla czego?

Nie wciągajcie nas, smutni, za sobą
W wasze życie osnute żałobą,
W przeraźliwą kronikę dzienników.

My nie chcemy ponurych suteren,
Przekleństwa ojca, wzniesionej siekiery.
Kołysanki z rzężenia i krzyku!

My nie chcemy pragnienia i głodu,
Chcemy pięknych, kwitnących ogrodów,
W pełnym słońcu chcemy przeżyć młodość.

Niech nas matki z bezmyślnego tłumu,
W imię Ducha Świętego rozumu,
Na stracenie bezmyślnie nie wiodą!

Więc nie straszcie nas życia rarogiem,
Bykiem starchu, godzącym nas rogiem,
Kwaśną nędzą o krótkim oddechu.

Cień latarni, posąg na przecznicy
Prostytutki ubiór bladolicy
Niech nas w ciężkim nie urodzi grzechu!

Najpierw dary zgromadźcie bogate,
Piękność, zdrowie, rozum i dostatek,
Potem słońcem ogrzejcie sypialnię.

Potem progi zamiećcie na czysto,
Zanim bytu wielką rzeczywistość
Zaprosicie - już nieodwołalnie.

Kiedy życie poczujemy bliskiem,
Drżąc, czekamy, więzieni łożyskiem,
Czy nam piekło, czy niebo się ziści?

Monstrualne pochyliwszy czoło,
Wzdęte myślą ciężką, niewesołą,
Jak ślimaki zwijamy się cisi.

Patrząc na bok oczami bez powiek,
Przeczuwamy, co świat nam opowie,
Gdy z czułego wyjdziemy ukrycia?

Chcemy prawa dla nieurodzonych!
Od suteren po zamki i trony
Niech nas broni przeciw grozie życie!

Chcemy prawa, chcemy adwokatów!
I postrachu dla tych dwojga katów,
Którzy w koło chcą nas zapleść krwawe.

Toż i tym, co się srebrzą od trądu,
Wolno rodzić nas, rodzić bez sądu,
Na pociechę, na starszną zabawę!

Pawlikowska-Jasnorzewska
Obserwuj wątek
    • demonii.larua Re: A' propos aborcji 14.02.14, 13:24
      Pytanie co jest piekłem, a co niebem i kto ma o tym decydować.
      • olena.s Re: A' propos aborcji 14.02.14, 13:33
        Poetka jasno opowiada się po jednej ze stron. Dla niej jakość życia urodzonego jest istotniejsza niż wartość nienarodzonego życia, to jasne.
        • triss_merigold6 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 13:52
          Poetka byla bezdzietna kaleką, bez szczęścia w miłości, może dlatego tak napisała?
          • olena.s Re: A' propos aborcji 14.02.14, 13:56
            Nie sądzę.
            Mam wrażenie, że raczej to odbicie awantur wokół Dziewic Konsystorskich i tego, co było przyczynkiem do ich napisania.
            Jasnorzewska nigdy nie chciała dzieci, to prawda.
            • misterni Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:05
              Ona się nawet przez to rozstała z Pawlikowskie, on bardzo chciał dzieci, a ona mu odpowiadała, że nie będzie powoływać do życia śmiertelników.
              • triss_merigold6 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:16
                W bycie poetą jest wpisane oderwanie od reala. Poczytać kul, ale nie robić z tego reportażu interwencyjnego.
            • noname2002 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:00
              Mam wrażenie, że raczej to odbicie awantur wokół Dziewic Konsystorskich i tego,
              > co było przyczynkiem do ich napisania.

              To nie wiem, czy jest teraz aż tak bardzo aktualny, jednak dość mocno zmieniło się podejście do antykoncepcji, seksu i nieślubnych dzieci.
              • olena.s Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:38
                I masz rację, i nie masz.
                Dyskusja od tym, czy rodzenie (oraz rodzenie się) jest prawem, czy obowiązkiem trwa nadal, choć dotyczy już innych sytuacji o innych konsekwencjach.
          • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:29
            Z tą "kaleką" to pojechałaś... Bez szczęścia w miłości?? Trzech mężów, z trzecim była do końca życia i bardzo ją kochał, rzeczywiście, pech straszliwy.
            • guderianka Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:04
              Była ułomna-dzisiaj miałaby operację, wtedy niewłaściwie ją leczono-można powiedzieć że miała garba (efekt skoliozy)
              • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:12
                Nie musisz mi tłumaczyć, ja o tym wiem wink jednak umówmy się, że określanie kogoś, kto ma jakąś cielesną ułomność mianem kaleki jest obraźliwe. Chciałabyś, aby tak mówiono o twojej córce? Na pewno nie. Jeszcze doszła ta bezdzietna, w oczach triss kaleka bezdzietna poetka to zapewne szczyt upadku big_grin
                • guderianka Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:25
                  No jest kaleką . Nie wiedziałam że to obraźliwe
                  Akurat w tym przypadku zgadzam się z Triss-bo kalectwo może tłumaczyć jej niechęć do posiadania dziecka (do unieszczęśliwiania go)a bezdzietność sprawia, że pisze o czymś o czym nie ma namacalnego pojęcia.
                  • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:28
                    Cytat> No jest kaleką . Nie wiedziałam że to obraźliwe

                    Guderianka, czasem nie mogę uwierzyć w to, co piszesz.
                    • guderianka Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:30
                      Ale co oświeć mnie bo od jakiegoś czasu posługujesz się już do mnie tym językiem-coś tam, gdzieś tam, nie wierzę. No to napisz konkretnie o co Ci chodzi. Kaleka to synonim inwalidy, osoby niepełnosprawnej-co w tym obraźliwego ?
                      • olena.s Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:36
                        Obraźliwy synonim, dlatego nie używa się go od jakichś 40 lat.
                        I nie jestem pewna czy słuszny, skoro MPJ nie ograniczał - o ile wiem - ani fizycznie ani umysłowo w żadnym stopniu. Była osobą pełnosprawną, tyle że z podniesioną łopatką...
                        • guderianka Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:43
                          oczywiście, ze funkcjonuje -stale, w języku współczesnym- np. kodeks karny art.156
                          tudzież w umowach ubezpieczeniowych, artykułach prasowych. Okresla cyt niedorozwój, brak lub nieodwracalne uszkodzenie narządu lub części ciała (trwałe uszkodzenie organizmu). Może, ale nie musi spowodować zmniejszenia lub utraty zdolności do pracy zawodowej
                          • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:48
                            Wiesz, debil też nadal funkcjonuje w kręgach medycznych. Kwestia wyczucia. Najwyraźniej ty go nie masz.
                            • guderianka Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:49
                              W jakich kręgach-ja takowych nie znam-w przeciwieństwie do Ciebie
                              • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:55
                                Debil to już nie używany termin określający osobę upośledzona umysłowo, obecnie jest używane jako wyzwisko. Zapewniam, że "kaleka" jest dokładnie na tej samej drodze.
                                • guderianka Re: A' propos aborcji 14.02.14, 17:00
                                  Wiem , co oznacza słowo "debil" -w dawnym znaczeniu i obecnie.
                                  Kręgi medyczne używają tego wyzwiska ?-(o nich pisałaś wyżej)

                                  Mam inne spojrzenie na omawiany przez nas wyraz-może dlatego, że używam go nieraz gdy pasuje do sytuacji i kontekstu -nigdy jako obraźliwego. Zastanawiam się teraz czy użyto go wobec nas w takiej formie- i nie przypominam sobie. Padały inne wyzwiska-w tym ułomna, dziecko specjalnej troski-ale kaleka nigdy, nie przypominam sobie.
                                  • nangaparbat3 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 17:05
                                    guderianka napisała:

                                    > Mam inne spojrzenie na omawiany przez nas wyraz-może dlatego, że używam go nier
                                    > az gdy pasuje do sytuacji i kontekstu -nigdy jako obraźliwego.

                                    Możesz mieć jakie chcesz spojrzenie, on po prostu jest teraz wyrazem obraźliwym, niezalez
                                    nie od Twoich pogladow.
                                  • hermenegilda_zenia Re: A' propos aborcji 14.02.14, 22:40
                                    Swoje dziecko też nazywasz kaleką? Pytam na poważnie.
                                    • guderianka Re: A' propos aborcji 15.02.14, 07:19
                                      Głupie pytanie
                                      Nie mówię do niej choć tu kaleko -ani nie mówię -choć tu ułomku, ani nie mówię-choć tu inwalido- jej niepełnosprawność nie jest jej imieniem. Ty nazywasz dziecko-otyła, gruba, chudzielec okularnik itd. ?
                                      • morgen_stern Re: A' propos aborcji 15.02.14, 08:19
                                        Czyli sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie - podskórnie wyczuwasz, że "kaleka" to nieodpowiednie słowo. W stosunku i do Pawlikowskiej, i twojego dziecka i kogokolwiek innego.
                                        • guderianka Re: A' propos aborcji 15.02.14, 08:25
                                          W bezpośrednim zwrocie-tak, zgoda
                                          W opisywaniu faktu- słowo jak każde inne z tej grupy
                                          • olena.s Re: A' propos aborcji 15.02.14, 09:56
                                            Nie.
                                            Poczyat sobie o nacechowaniu wyrazów, jeżeli tu nie wierzysz oponentkom.
                                            • guderianka Re: A' propos aborcji 15.02.14, 13:12
                                              Ależ wierzę, przecież napisałam
                                              Moje odczucie jest takie, Wasze inne. Ok.
                                      • hermenegilda_zenia Re: A' propos aborcji 15.02.14, 23:31
                                        Nie chcę drążyc tematu, bo odpowiedź dostałam ( i to taką, jakiej się spodziewałam), ale zdecydowanie nie uważam, żeby pytanie było głupie, bo naprawdę mnie to interesuje w kontekście twojej wypowiedzi. I raczej nie miałam na myśli tego jak zwracasz się do córki, tylko tego jak np. mówisz o niej. Czy w rozmowie z kimś mówisz - moja córka jest kaleką, czy jednak moja córka jest niepełnosprawna?
                                        • guderianka Re: A' propos aborcji 16.02.14, 08:17
                                          Zależy od kontekstu.
                                          Zazwyczaj mówię, że jest niepełnosprawna.
                                          Opisując jednak co jej jest czasami używam słowa 'kalectwo"
                                          Dlatego nie jest ono dla mnie nacechowane negatywnie, normalne słowo, obrazujące sytuację w danym kontekście
                                • nangaparbat3 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 17:03
                                  Uzywanie w stosunku do Pawlikowskiej określenia "kaleka" to jakas paranoja (pomijam kwestię poslugiwania sie slowem w ogole) - byla zachwycajacą kobietą, o niezwyklym uroku, bardzo atrakcyjną - tak przynajmniej wspominają ją wspołcześni. Ta nieszczęsna lopatka to raczej defekt figury niz ułomność. I co niby ma do mienia dziatek? Lubila dzieci, uwielbiały ją, o ile pamiętam niektóre jej sztuki też poruszają problem "zlego urodzenia", ale tego juz nie jestem pewna, poszukam wieczorem smile
                                  • guderianka Re: A' propos aborcji 14.02.14, 17:13
                                    Powiedz to twórcom prawa i umów, i w Zusie wink
                                    Bezdzietna kaleka-chyba-jak tak zrozumiałam-jako ta, która pro-aborcyjnie wyraża się o dzieciach- dzieci nie mając. Łatwiej jest być za czymś , gdy temat nie dotyczy.
                                    Aczkolwiek nie wiedziałam , że dokonała aborcji
                                  • larrisa Re: A' propos aborcji 14.02.14, 18:45
                                    nangaparbat3 napisała:

                                    > I co niby ma do mienia dziatek?

                                    Niektóre panie z macierzyństwa czynią główną oś swojego życia, w głowie im się nie mieści, że są ludzie z innymi potrzebami. A jeśli nawet są to znaczy, że zapewne mają jakiś defekt.
                                    Przecież nikt normalny nie może nie chcieć dzieci.
                                • riki_i Re: A' propos aborcji 15.02.14, 17:26
                                  data:image/jpeg;base64,/9j/4AAQSkZJRgABAQAAAQABAAD/2wCEAAkGBhQSERQUExQVFRUUFx0WFRgYFBgcHBgYHCUVHhcfHBgbGyYgGhwjHBYXIDMgJScpLzEsFx8xNTAqNSc3LCoBCQoKDgwNFg8PGTMlHSQpLCksKi81MiwqKSwpLy0sKSkpLCwsKSwsLCksKSwsLCwpLCwwKSksKSksKSksLCkpLP/AABEIAEwAZgMBIgACEQEDEQH/xAAcAAAABwEBAAAAAAAAAAAAAAAAAgMEBQYHAQj/xABCEAACAQIEAwMHBwsEAwAAAAABAhEAAwQSITEiQVEFE2EHMnGRkqHSBhQjUlOBwRdCYnKisbLR0+LwgsPh8RUzQ//EABkBAAIDAQAAAAAAAAAAAAAAAAECAAMFBP/EACcRAAIBAwIGAQUAAAAAAAAAAAABAgMRIRIxBBMUIlFS8EFCYWKh/9oADAMBAAIRAxEAPwCRs+V3FsCe6w4A6hx/uUovlZxZ/wDnhp9Lf1KolqCDmnLuQDyAY0LGHvXFa4kKoEqoBOg04QAdJ0kwCTQpx1Ru2JVq6Z6Ui/r5VcXztWP2v6lKjynYvT6Gz6n+Os5cXxc7ocT6DKEQkHoeHcc+kGdqKz3g7IchZSQeBOW8GNau5F/uKepl6mlL5TMXzs2Y9D/HRm8pmK+xtezc+Os2e/cGuVNN+FPWf88N6IMc0gRb+5Fqcj9gdU/U09fKViiP/Va9l/jrp8pOJ+ztezc+OszPaLDTLb9kfgaOvazfVT2f+aj4dvZjdUk8xNJ/KTifs7Psv8dF/KZifs7Pqf46zo9sOOSeo/zrv/lTrKr+18VJ00/Ybq4+poLeU7FfZWfZufHRfyo4mdbdn1P8dUG32qfqr63+KiFzcIEQToIJ3PpJoToTUcMaHEwlLKNAPlUxH2dn1XPjrlU61ZOUeH76FcEpyT3O6MYtbDCykI/6rH3AfjRcJ8omQWwqAZQoYhmBcLJUH6okyQNyBNHtvFq4RHmsNQP0OX31FWxpt7vXWtQinBXMfiJNVHYs3Z/ygdiLYsLcLb6wWMawxGnCpB66makBiCqMfmmogXAfNCQpPFHF52aRIhyTpUF8n8Wtu6rsNFVt1JkkMOXSZ+6rHhvlGCuW6Q+jKCLbKO7cW1YRl0hUgenXapKCTwSEr5Yljcf3LMwwmYKFLO2wZxwGMvmkTGkmTrXMD2h3gUNhwtrLCkJMwwGkJqdAIMSSZMUvjO1LVxb6grF6SSVaVIyZAOHRVCxH6VK9mdrpatWrZyt3RJBhxqS4OuTbK5+8ULO17Bv3blbx+FdrhJssnEEVcp004RtqxGvjNNx2VcBb6NuHRgVOk7T05eurQ/bNn6MFgO6uWnXRuIWlVTPBoTqdNqJhsZYR7rhxN2IGXKIzI06KPqkeNOpuK2FdNN7lXHZzloyMSJkZTIjQ6Ryg+quv2e4QPlaGbKDG53gczp4c6u1n5Q23cMWQEhC7Kx1ZLmfps0a+Jog7WRQhYqwVjlIZVyIwuCN+OC8roIqKrLwDlLyUT5qwOqsDqIg7jflTjs259Lbn6w/eKtfZ3atu2bM3c5tFzmZ1E5xaUzqTsjiPEVAYxLQvW+7iDcJG0wWBSYY7Axy++mU7vYDhZbjvSTqBQqJ7WxTI5AOh197D8KFYlVvWzfoxi6aOqp7tuZj1y1oVPpjrj3XJwp1ykorKBCtcIUg7q5Oq7sVnwqv4diVEblkA9JdI/hqw4bD4p8lzNYJusAuYEt3i99kOuzAAwdoI6VqQtoRjTT1yOfOLgsIBh2ylWYHMscVtwSABIBBLwegp3ir99jcK2riTZCsM68IleLTwBH+qk7ljFC0UY2ytrLaMA/ngINecK8n9cUU4e9fdiTbBcG0dG1yuqgc4l45bUyYJXD3rpe4ou2TJQoqwNbp0Z45ksPcOVSuExLILSGzdJtZZgrEoDJHSc6z4emmdjBXWa3cLKboCrlMwFynuwepYKRAPMdadXDcsNlK2wIaVGaIbJMHNO1sEHxnnTPOBVjLDLePdx3LzdtmDAkw11mJykfXHMwOW1dGIE5vm7urqpQMilVVTnhYE5QACNveaWwl1wqm0EkKFnKZy7mQSRqd9Nab/AD+6qqFAGXQQIgRAPjp1oafx/Rr/ACxD9oYABmuNZfJlyCNCHE/dO1Esdt2FNxe5ORoCgwdlYGZHUjQdN6d9p9pPcUqyr55aRI1bcbxG1Qd1J3q2MLrJU5WeB/iO2MNpwAzbCRkEowgFujdR6Naiu0MZac2u7BBzBm4QI0tiBB1Eqxn9Km1/DjlTY2oIPSiqaWRXUbwSXatsBz1zMNp2ZqFDtmO8M/Wf+In8aFY9aPezb4dp01cbWbebIpJTNdtqSDGWTckzyiJ+6nVns2S8YgwqKbRzxnuQxgAkQIzjrqOtMbVoHRoKhkZwSfN45OgJjiiQDvtTsNhc7rwZSUhhn4QZ7zLrDQNiY1Nd8b6UjNku5tkjh+zmAusbt3hVGSH87MoLHSdJQDb80bU+v4VrZYribjEW2JYOd5tyh1mdQT1kRUfY+Z/SEDRiTbEMCvAdJzacfXN76f4ZMOGUr3ZAGkm5q0LHeAiAJkQP3a06uI0N8OzQo7y5w+bDGF9A5UpicAzAk3CYH53Qf5FStq5heMknMCcoBMHRTzGgzZlFRd7Eyuk/5/176tWStprcWTse6uoLAQNQx6UVrtxYlmOnOtAwNhThJbThA9w29dVrtHBgHLMkDQ9aVSzYLhZXIC/eY7maZPzmpS9hTrURiniRVxUM7tNnNKXLlJEk6ASTyHOg3gKWRb5UGH6QzfhQovyhtyxMHzyPctCsuou5mvRdoIZJfGbMDDbAyPHcH007sXV10XXqqfDXpKKBFPHUvqI4webHnfD3BHmp7K/yp9ZuTEBPZWt6ihFNql5E0Q8GI2sMx1i1vOq0quHdmj6ET4HT3VtUUIo6peScuPgza1iMQtsK5TIeUkCOm1R2KxLhgWVDpBMkkjWPAVrMUKF2TTEx04kwTktzyGsH31E4q9rqieOn91bya5FHWwcqJ56uXVmMiR1j+6m6Y1UmIUkFZA1AO8HNpXo2KEVHJgVOKPMWNxCkAAzqTr40K9OxQpGrl0bJWP/Z
                                  • morgen_stern Re: A' propos aborcji 15.02.14, 19:52
                                    Kaleki? Starców? Wnioskując z czcionki i tych starców to tabliczka ma już swoje słuszne lata, tylko potwierdziłeś to, co pisałam.
                        • riki_i Re: A' propos aborcji 15.02.14, 17:19
                          olena.s napisała:

                          > Obraźliwy synonim, dlatego nie używa się go od jakichś 40 lat.

                          gfx.mmka.pl/newsph/259898/207040.3.jpg
                          • morgen_stern Re: A' propos aborcji 15.02.14, 19:51
                            Następny, który nie rozumie różnicy między "kalectwo" i "ta kaleka".
                      • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:37
                        Rozumiem, że w rozmowie z osobą na wózku pojechałabyś otwartym tekstem typu "no bo ty, jako kaleka..." etc. Nie czujesz, że coś tu zgrzyta?
                        • guderianka Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:47
                          Pojechałabyś ? Otwartym tekstem ?
                          Nie użyłabym tego sformułowania nie z tego względu, że jest obraźliwe ale dlatego, ze nie stosuje się go potocznie. Określa ono pewien stan zdrowia na potrzeby nazwijmy to prawne-co nie zmienia faktu , że moja córka jak już podalaś jej przypadek -jest kaleką bo ma TRWAŁE NIEODWRACALNE USZKODZENIE NARZĄDU (powiedzmy że to narząd)
                          • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:48
                            No to skoro to zwyczajne "medyczne" słowo, to dlaczego go otwarcie nie użyjesz? Wiesz, że teraz przeczysz sama sobie?
                            • guderianka Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:54
                              'Medyczne'?

                              Próbujesz podać jakąś nie do końca skonkretyzowaną sytuację. Wiem, ze ciężko to sobie wyobrazić ale rozmawiając z niepełnosprawnym rzadko w ogóle używa się słów dotyczących niepełnosprawości- czy to słowa inwalida, kaleka, ułomny, upośledzony,nie sprawny, specjalnej troski- jeśli nie ma takiej wyraźnej potrzeby. Podałaś przykład mojej córki i się oburzyłaś że powiedziałam że jest kaleką (zgodnie ze stanem prawnym), potem przeszłaś od tego określenia do sposobu zwracania się do jakiejś osoby niepełnosprawnej.-za cholerę nie wiem po co i w jakim kontekście.Zaiste-nie widzę w tym logiki. Teraz zaś mówisz o określeniach medycznych gdy ja podaję w jakim znaczeniu to słowo funkcjonuje prawnie.
                              • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:56
                                Nie rozumiesz, ale nie mam już siły pisać wciąż tego samego.
                                • guderianka Re: A' propos aborcji 14.02.14, 17:01
                                  Albo Ty nie rozumiesz (?)
                      • rosapulchra-0 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 17:59
                        Guderianko, ale morgen ma rację. Kaleka ma pejoratywny wydźwięk, tak samo jak dużo lepiej brzmi "otyły" od "gruby", "niewysoki" od "mały" (w kontekście wzrostu ofkors). Naprawdę nie mówi się teraz o niepełnosprawnych, że to kaleki, bo jest to słowo, które kojarzy się z czymś złym, niefajnym, poniżej standardów.
                        • rosapulchra-0 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 18:00
                          I nie żebym w tyłek teraz morgen właziła. To dla jasności suspicious
                          • guderianka Re: A' propos aborcji 14.02.14, 18:55
                            Ty na pewno nie
                            Ale rozumiem o co Wam chodzi- mam niestety przypadłość ciężko uleczalną przypisywania swego osądu/odczucia ogółowi. Ja nie czuję że to jest obraźliwie więc przyjmuję (błędnie) że tak mają wszyscy. Ale spoko dziewczyny, pracuję nad sobą-dzięki za cierpliwość
                            • rosapulchra-0 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 21:53
                              Gude, espeszyliforju https://emotikona.pl/gify/pic/07roza.gif
                      • claudel6 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 23:28
                        guderianka, ile Ty masz lat? 70? bo stosujesz standardy z I pol. ubieglego wieku.
                        • guderianka Re: A' propos aborcji 15.02.14, 07:16
                          no, 70
                          akceptujesz więc te standardy ?
              • nangaparbat3 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:57
                Rozmawialam kiedyś o niej z panią Paryską, ktora dobrze ją znala. Jak ostatni pacan spytalam o garb. Oburzyla się - powiedziala o lekko wystajacej lopatce.
                A jeszcze - była z ta łopatką niezmiernie atrakcyjna, jakkolwiek miala problem ze zbudowaniem trwalego zwiazku.
                Wiem, że przynajmniej raz byla w ciąży, w okresie miedzy dwoma ostatnimi malżeństwami, na 90% - usunęła.
            • niutaki Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:05
              Te malzenstwa to srednio byly udane, dwa pierwsze straszna lipa nawet bym rzekla. Nie moge sobie teraz przypomniec, gdzie ja to czytalam, ze ostatnie malzenstwo Marii tez pod koniec szwankowalo, Jasnorzewski mial jakies flamy, ona ich tam nawet nakryla/spotkala podczas wycieczki samochodem...ale teraz glowy nie dam.
              • misterni Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:12
                W "Marii i Magdalenie" Samozwaniec po swojemu bardzo idealizowała siostrę, a ona faktycznie była bardzo trudna w życiu codziennym, zupełnie oderwana od rzeczywistości, ale jednocześnie bardzo lubiła kasę i bogate życie, dodatkowo tak zakochanej w sobie osoby ze świecą można szukać. wink
                Pierwsze małżeństwo to w ogóle była porażka, drugie z Pawlikowskim rozbiło się o temat dzieci i egoizm Lilki, a z Jasnorzewskim było niby dobrze, ale to trochę taka relacja była jak miedzy Wojciechem Kossakiem a Maniusią - Lilka na wiele spraw przymykała oko.
                • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:15
                  CytatLilka na wiele
                  > spraw przymykała oko.


                  Cóż, ta dewiza powinna moim zdaniem przyświecać każdemu związkowi. Zależy jeszcze na co się przymyka tongue_out
                  Chciałabym powtórzyć - dziewczyny, ja naprawdę nieźle znam jej biografię, nie tylko z ucukrowanej relacji siostry.
              • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:13
                No skoro się skończyły, to z całą pewnością były średnio udane big_grin równie dobrze można powiedzieć, że triss też miała nieszczęśliwe życie uczuciowe.
                • niutaki Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:28
                  Ale to Ty droga Morgen podalas te malzenstwa jako potwierdzenie jej szczescia w milosci czyz nie tak? Ja tam biografii nie znam boze bron, gdzies mi sie o uszy obilo.
                  • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:39
                    Droga niutaki, skoro była z trzecim mężem do końca życia to chyba możemy założyć, że tak zupełnie nieszczęśliwa nie była, nespa? Co się tak uparłyście zrobić z niej ofiarę życiową?
                    • niutaki Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:45
                      A nie, ofiare niesmile natomiast ze nie miala zycia uslanego rozami to sie chyba zgodzisz?
                      • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:50
                        A ktoś naprawdę takowe miał, pomijając filmy i książki? Uważam, że miała fascynujące życie i nie ma się co nad nią roztkliwiać ani pogardliwie nazywać nieszczęśliwą kaleką.
                        • misterni Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:55
                          No ja nigdzie nie twierdzę, że była nieszczęśliwa wink
                          Jej kalectwo było w sumie mało widoczne i nie aż tak dotkliwe, w każdym razie nie przeszkadzało w uprawianiu sportów, poza tym była uważana za piękną kobietę.
                    • guderianka Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:48
                      Eno, ja każdego ze swoich facetów kochałam i byłam szczęśliwa. Na swój sposób suspicious
                      • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:52
                        Właśnie, dlaczego to ma od razu oznaczać nieszczęście i pomór? Takie jest życie. Podałam wyżej, że triss jako dwukrotna rozwódka wg tej definicji również powinna być określana jako nieszczęśliwa w miłości, tyle że dzietna tongue_out co pewnie niweluje owo "nieszczęście".
                        • guderianka Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:56
                          Do szczęścia się nie odnoszę. Kochać można wiele razy i za każdym razem prawdziwie (szczęśliwie)
                          Co do dzietności-ten drobny szczegół pozwala poczuć pewne sprawy nazwijmy to namacalnie a nie poruszać się w sferze metafor i wyobrażeń o życiu-a nie jego samego
                  • crises Re: A' propos aborcji 14.02.14, 17:57
                    Ludzie, przestańcie pitolić, tylko poczytajcie może jakieś papióry z epoki. Choćby ich listy, zachowało się trochę tego, bo ołtarzykowate wypoty Samozwaniec są rzeczywiście wyidealizowane.

                    Związek MPJ z Jasiem Pawlikowskim to było parę lat autentycznej namiętności i związku dwóch bratnich dusz, a w trzecim małżeństwie była masa troski, czułości i zrozumienia.

                    (Chyba że uznamy, że to wszystko tylko taki lans dla potomności był).
                    • misterni Re: A' propos aborcji 14.02.14, 18:07
                      crises napisała:

                      Związek MPJ z Jasiem Pawlikowskim to było parę lat autentycznej namiętności i związku dwóch bratnich dusz, a w trzecim małżeństwie była masa troski, czułości i zrozumienia.

                      Ja się zgadzam, zresztą co do tego przymykania oka, to całkiem być może, że pomyliłam z drugim małżeństwem M. Samozwaniec z Z. Niewidomskim.
                • rosapulchra-0 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 18:52
                  morgen_stern napisała:

                  > No skoro się skończyły, to z całą pewnością były średnio udane big_grin równie dobrze
                  > można powiedzieć, że triss też miała nieszczęśliwe życie uczuciowe.

                  W punkt big_grin
          • crises Re: A' propos aborcji 14.02.14, 17:46
            2 x bzdura.

            Miała w dzieciństwie skoliozę, leczeniem jej raczej zaszkodzono niż poprawiono, miała trochę krzywy kręgosłup i tyle. Zapewne jak kilkanaście % populacji.

            Pierwsze małżeństwo to rzeczywiście porażka, ale z drugim przeżyła kilka lat w wielkiej namiętności, trzecie małżeństwo było może bez fajerwerków, ale spokojne i udane, z mężem zakochanym po uszy i wiernym jak pies, pielęgnującym ją na łożu śmierci jak najlepsza pielęgniarka. Daj Bozia każdemu taki "brak szczęścia w miłości".
          • claudel6 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 23:27
            kaleką?? nawet jeśli (by była) jej opinia jest nic nie warta? światopoglądową eugenikę stosujesz czy co?
        • iwles Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:13

          olena.s napisała:

          > Poetka jasno opowiada się po jednej ze stron. Dla niej jakość życia urodzonego
          > jest istotniejsza niż wartość nienarodzonego życia, to jasne.


          Tylko, że jej strona, to: piękne dziewczęta i mężczyźni bez skazy. Życie niestety, tak nie wygląda.
          Odbieranie prawa do życia tym niepięknym i ze skazami nie jest tym, czym należałoby się chwalić.
          • olena.s Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:16
            No bo to jest dyskusja pomiedzy 'prawem do urodzenia' a 'prawem do dobrego urodzenia'. Jak widać toczy się od dawna - ten wiersz ma pewnie blisko 90lat.
          • aandzia43 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 18:09
            > Tylko, że jej strona, to: piękne dziewczęta i mężczyźni bez skazy. Życie nieste
            > ty, tak nie wygląda.
            > Odbieranie prawa do życia tym niepięknym i ze skazami nie jest tym, czym należa
            > łoby się chwalić.

            Nie zauważyłam, żeby poetka odbierała prawo do życia niepięknym. Raczej boli ją powoływanie do życia ewidentnie strasznego.
            • olena.s Re: A' propos aborcji 14.02.14, 19:16
              Owszem. A te piekne i ci bez skazy to są rodzice, do jakich prawo chcą mieć nienarodzeni (zamiast np. ojca tyrana i matki - prostytutki).
              • iwles Re: A' propos aborcji 14.02.14, 19:55

                albo są to ludzie, jacy mają wyrosnąc z narodzonych dzieci. I tylko tacy mają wyrosnąć.

                Jesli juz jesteśmy przy literaturze, to dokładnie z tego samego okresu "Granica" Nalkowskiej tez porusza temat aborcji, i jej opinia jest zupelnie inna niz Jasnorzewskiej. Dlatego nie rozumiem, czemu akurat ten wiersz uważasz za sztandarowy, on tylko i wylacznie odzwierciedla osobiste poglądy autorki, tak jak inne utwory odzwierciedlają poglądy innych twórcow, nic poza tym.
                • olena.s Re: A' propos aborcji 14.02.14, 22:12
                  Uważam za sztandarowy? A skąd żeś to wzięła? Uznaję go za przyczynek do toczącej się dyskusji.
                  • iwles Re: A' propos aborcji 14.02.14, 22:48

                    Zrozumialam, że cytowanie Jasnorzewskiej jest podpieraniem się autorytetem, na zasadzie: zobaczcie, juz prawie sto lat temu niektórzy mieli poglądy bardziej światle, niż dzis niektore z was na forum.
                    Jeżeli źle odczytalam zamiar - to sorry.
                    • olena.s Re: A' propos aborcji 15.02.14, 07:46
                      Nie. Pokazuję, że wiersz sprzed paru epok nadal wpisuje się w trwający dyskurs dotyczący obowiązku/prawa urodzenia/urodzenia się.
    • 18lipcowa3 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 13:57
      Dobrze się czujesz?
      • pederastwa Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:04
        A skąd takie pytanie?
        • olena.s Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:14
          Zapewne rozumie, że posiłkowanie się poezją jest dowodem na co najmniej zamulenie umysłowe.
    • larrisa Re: A' propos aborcji 14.02.14, 13:58
      Z poetami jak z cytatami z Biblii lub światem przyrody, na wszystko znajdziesz stosowny przykład lub słowa.
    • neffi79 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:01
      przecież statystyczna ematka tych wersów nie ogarnia, pierwsze komentarze są na to dowodemtongue_out
      • misterni Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:06
        Neffi, dawaj, pokaż nam jak ty ogarniasz big_grin
        • neffi79 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 15:05
          misterni napisała:

          > Neffi, dawaj, p

          misterna jesteś statystyczną ematką, dziś to pokazałas publicznie.
    • aguar Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:02
      Zastanawiałam się skąd ja to znam www.youtube.com/watch?v=2Va5JXQhrCI
      Oryginału nie znałam, ale jest piękny, trafia do mnie!
      • mx3_sp A to pamiętacie? 14.02.14, 14:29
        Wspomnienia z pierwszego mojego obozu, miałam chyba z 9 lat:



        Ty byłaś piękną dziewczyną
        A on był pięknym chłopakiem
        Ja niepotrzebną kruszyną
        Rzuconym w złe gniazdo ptakiem
        Ty miałaś włosy z obrączek
        Jego trzymałaś za ręce
        Moich nie chciałaś rączek
        Nie trzeba ci było więcej

        Dziś miałabym 16 lat
        Tyle, co ty wtedy mamo
        Dziś cieszyłby mnie ten świat
        I przeżyłabym to samo
        Mamo, nie chciałam umierać,
        Dlaczego mnie nie kochałaś?
        Nie miałaś prawa mi życia odbierać,
        Chociaż mi je dałaś
        Mamo, mamusiu

        Dzieci się boją zastrzyków
        Cyganek i kominiarzy
        Ja bardzo się boję śmietników
        Tam leżą szczątki mej twarzy
        Dzieci chcą tulić lalki
        Ja do ziemi tulę się z lękiem
        Ktoś wrzucił do umywalki
        Moje ciało ciepłe i miękkie

        Myślisz masz aniołka w niebie,
        Chociaż go nie ochrzciłaś
        On nie modli się za ciebie
        Ty na to nie zasłużyłaś..
        • piwnicapelnagratow Re: A to pamiętacie? 14.02.14, 14:34
          Ktoś wrzucił do umywalki
          Moje ciało ciepłe i miękkie

          Mujborze big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • morgen_stern Re: A to pamiętacie? 14.02.14, 14:49
            No to nie może tego tu zabraknąć.... jaki wspaniały kącik poezji się nam zrobił... aż łezkę ocieram

            Czuły dotyk, pieszczota,Pocałunek namiętny,Później chwila uniesień,...i już
            jestem poczęty. Początkowo żem mały,Niczym zboża ziarenko,Z każdym jednak
            tygodniemRosnę Ci mateńko. Pod serduszkiem Twym siedzę,Owoc Twojej miłości,A
            o moim istnieniu Świadczą Ci nudności. I tak dzionek za dzionkiemCoraz
            większy się robię,Wkrótce na ekranie Oglądniesz mnie sobie. Zobaczysz mnie
            mamusiu,Jak leżę cichutko...i jak moje serduszko,Bije mi szybciutko. Kiedy
            będę już "duzi",Zacznę ruszać się mamo,A Ty będziesz przez brzuszekGłaskać
            mnie co rano. Będziesz mówić mi czule Że jestem kochanyI przez Ciebie tak
            bardzo Już oczekiwany. A gdy pierwszym krzykiem Swoje przyjście zaznaczeŁzy
            radości i uśmiechTwe mamusiu zobacze. I na piersi Twej legnę Byś utulić mnie
            mogła,...by ten moment w pamięci,na zawsze pozostał. Twój dzidziuś
            • piwnicapelnagratow Re: A to pamiętacie? 14.02.14, 15:06
              Tego nie znałam! rozkoszne.
              • morgen_stern Re: A to pamiętacie? 14.02.14, 15:10
                Przeczytaj, proszę, cały wątek... Rozkosz opłynie twe ciało:
                forum.gazeta.pl/forum/w,582,41024784,41075693,Od_dzidziusia_.html?s=0
              • nutka07 Re: A to pamiętacie? 14.02.14, 19:57
                Tu jeszcze cos o cysiach i cysianiu

                forum.gazeta.pl/forum/w,567,130911504,,O_karmieniu_piersia_troche_inaczej.html?v=2
          • micha11 Re: A to pamiętacie? 14.02.14, 14:54
            No tu to akurat nie wiem co cię rozśmieszyło? Nie tak się to odbywa?
            • demonii.larua Re: A to pamiętacie? 14.02.14, 14:57
              Wg prolajfowców tak się to odbywa, rzeczywistość jest inna.
            • piwnicapelnagratow Re: A to pamiętacie? 14.02.14, 15:06
              Rozśmieszyło mnie to natężenie kiczu i kontrast pomiędzy tą estetyką, a śmiertelną powagą, z jaką prolajferzy przywołują takie piosenki.
        • attiya Re: A to pamiętacie? 14.02.14, 16:51
          ta, pamiętam ten bełkot
          takie nędzne rymy częstochowskie
        • undoo wymiotna tresc bardzo 14.02.14, 17:01
          No prosze bez takich cudow poezji czestochowskiej. Czy tylko mi sie cofa na te 'tfurczosc'?

          Przy okazji - aborcja jest dramatem, niewiele jest kobiet, ktore usuwaja, bo im ciaza w nartach przeszkodzi. To jest dramat, wiec dlaczego w Polsce sie go uparcie trywializuje i sprowadza do poziomu: niedobra matka z definicji czyhajaca na zycie nienarodzonego?

          Jako matka nie chce byc traktowana jako z gory podejrzana, bo przeciez tylko czekam, zeby wyabortowac ciaze, zatem polskie prawo mi uniemozliwi wieczne potepienie bedace skutkiem ewentualnej aborcji.

          Jestem matka, nie jestem potencjalnym przestepca. Czy wiekszosc kobiet w Polsce nie ma mozgow i serc? Bo tak do nas podchodzi prawo.
          Jestem przeciwna aborcji, ale jestem rownie przeciwna traktowaniu mnie jak potencjalnej zbrodniarki, bo mam macice. Jestem przeciwna pietnowaniu kobiet, ktore dokonaly aborcji, bo one musza z tym dalej zyc. Jestem przeciwna temu, ze po urodzeniu niepelnosprawnego dziecka matka jest zostawiana sama sobie w Polsce (tak, sukces ma wielu ojcow, ale nieszczescie i dramat maja tylko matke). Itd.

          Kiedy to pippip panstwo zacznie traktowac polowe swoich obywateli (jesli nie ponad polowe) powaznie i z szacunkiem?

          I dlaczego latwiej w naszym panstwie mimo prawa usunac ciaze niz oddac urodzone dziecko do adopcji? Skad sie bierze ta hipokryzja? Bo przeciez to nie tylko inne kobiety tak oceniaja.

          I blagam, bez takich cienkich i glupawych wierszykow, ktore nijak sie maja do rzeczywistosci.
          • konwalka Re: wymiotna tresc bardzo 14.02.14, 18:18
            i to jest perła - perła
            naumiałam sie na pamięć i kocham na zawsze:
            wymiotujesz co rano, ale to nie szkodzi
            przekopane będzie gdy się będę rodził
            więc gdy przyjdą mamo i skurcze i poty
            zatęsknisz subtelności jaką są wymioty
            • undoo Re: wymiotna tresc bardzo 14.02.14, 18:36
              Och zebys wiedziala, jak mi spojrzenie na wymioty zmienily skurcze porodowe big_grin Wciaz sie smieje.
        • nutka07 Re: A to pamiętacie? 14.02.14, 19:35
          Czemu ty dręczysz mnie, córko grabarza...


          tongue_out
        • rosapulchra-0 Re: A to pamiętacie? 14.02.14, 23:57
          Bardzo mądry wiersz.
          Może wiesz kto jest jego podmiotem w tym wierszu?
          Mogę się założyć, wasi.
          BTW, niektóre panie są zdecydowane odejść od swoich poznanych kolegach w pracy
    • neffi79 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:26
      misterna ja na prawdę nie wiedziałam, że jesteś statystyczną ematką, nie chciałam cie urazić seriobig_grinbig_grinbig_grin, nie bierz sobie tak tego do serca
    • neffi79 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:42
      zachowaj twarz i pokaż klasę, usuń też swoją wypowiedź, zaczęłaś to masz.
      • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:45
        Dziewczyno, ogarnij się, ona nie może usuwać postów big_grin pewnie chodzi ci o ten, co jest poniżej, źle się podpięłaś.
        • neffi79 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:55
          a czy to ważne kto usuwa? liczy się faktsmile rzeczywiście mozna sie pogubić bo usunieto bodajże 8 moich wpisow.

          -
          https://lb2m.lilypie.com/PKfKp1.pnghttps://lbym.lilypie.com/iC4Gp1.png
          • demonii.larua Re: A' propos aborcji 14.02.14, 14:58
            Wcale się nie dziwię big_grin
            • neffi79 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 15:01
              ja teżtongue_out
          • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 15:01
            Bo pisałaś jedno i to samo, jedna wypowiedź była na górze, druga niemal identyczna na dole. I tak zapewne kilka razy, to cięli. Nie spamuj, naucz się posługiwać drzewkiem, nie oskarżaj kogoś niesłusznie, że usuwa posty, skoro nie usuwa, to może będzie można cię traktować poważnie.
            • neffi79 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 15:04
              nie, nie pisałam tego samego. Owszem potem wklejałam to samo, bo post był usuwany po kilku sekwink
              Misterna nie może znieść, że została osmieszona i mój post jest nie pod jej postem a gdzie indziejtongue_out Żeby było, że jej nie skomentowałambig_grin
              Morgen dziękuję za pouczenia, patrz na siebie bo dopiero co nie umiałas się wypowiedzieć NA TEMAT w innym wątku, za co zwrócono ci uwagę.
              • iwles neffi79 14.02.14, 15:07

                Nie obrażaj i nie spamuj, wtedy nie będziesz kasowana.


                • neffi79 Re: neffi79 14.02.14, 15:11
                  pierwszy mój wpis nie był spamem tylko odpowiedzią na niewyszukany "żart" koleżanki o nicku na "M", nie obraziłam tam nikogo, odpowiedziałam w stylu w jakim napisano do mnie.
                  • misterni Ale o co chodzi? 14.02.14, 16:00
                    weszłam do wątku po 2 godzinach i widze jakieś zamieszanie w związku ze mną, że niby coś usuwam? big_grin
                    Neffi, już całkiem ci przygrzało?
              • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 15:12
                Mogą sobie zwracać, racji nie mają. Odniosłam się dokładnie do tego, co ktoś napisał wyżej, nie moja wina, że ktoś nie potrafi czytać.
                Głupio ci teraz, więc odwracasz kota ogonem, niemądra neffi tongue_out pokrzyczała, potupała i teraz zostałaś z tym jak gupia smile
                • neffi79 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 15:14
                  i myslisz, że będę płakać? widzisz żeby zależało mi na opinii na Forum?big_grin
                  Ja wiem tobie zalezy bardzo to twój caaały świat.
                  miłego weekendu
                  • morgen_stern Re: A' propos aborcji 14.02.14, 15:17
                    Taktak, zapomniałam, dla wszystkich forum jest całym światem, tylko nie dla ciebie, zawsze mega-wyluzowana-nie-kojarzę-nicków, ale zawsze pamiętasz co gdzie kiedy ktoś pisał smile zawsze te najbardziej wyluzowane "jestem tu dla zabawy" mają w głowie archiwum forum. No i ty się możesz tu ośmieszać bez żadnej żenady, wszyscy już chyba pamiętają big_grin
                    • neffi79 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 15:26
                      oj morgen i znowu nie na temat
                      co ja na to poradzę, że mam niezłą pamięć, to nie ma nic wspólnego z tym, że opinia na forum znaczy dla mnie jakby NIC, zresztą wszyscy to wiedzątongue_out
                      nicki zaczęłam pamiętać od niedawna. Twój m.in. - zadowolona?tongue_out
                    • rosapulchra-0 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 15:46
                      No tak. Przylazła znudzona nefti i zepsuła taki fajny wątek suspicious Co ta dziewucha sobie myśli? Jeszcze żeby na temat pisała. sciana To jest tak niemiłe dziewuszysko, że proponuję olewać ją ciepłym moczem. Na bana ona sobie zapracuje w bardzo krótkim czasie.
                      • neffi79 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 15:49
                        dziwię się , że jeszcze mnie nie wygasiłaś. Zrób to w końcu!!!
                        Bo tylko męczysz się, bidulobig_grin
                        • rosapulchra-0 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 15:58
                          Wiesz co? Dam ci serdeczną radę. Zmień się, bo spokojnego życia to ty tu nie będziesz miała. Nikt nie lubi takich indywiduów jak ty, a widzę, że ty im dłużej tu jesteś, tym bardziej gorsza się robisz. Pod każdym względem. Musisz mieć strasznie smutne i proste, żeby nie powiedzieć prostackie życie, bo w każdym twoim poście wyziera wręcz niczym nieociosane chamstwo i brak elementarnej wiedzy. Z mojej strony EOT.
                          • neffi79 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:02
                            no.
    • ada1214 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:32
      Ten wiersz jest tragiczny. Melodia jak w "bagnet na bron".
    • aandzia43 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 16:35
      >
      > Chcemy prawa, chcemy adwokatów!
      > I postrachu dla tych dwojga katów,
      > Którzy w koło chcą nas zapleść krwawe.
      >
      > Toż i tym, co się srebrzą od trądu,
      > Wolno rodzić nas, rodzić bez sądu,
      > Na pociechę, na starszną zabawę!


      Wiersz jak wiersz - wyraża jakiś tam stosunek do sprowadzania dzieci na świat, jakąś wrażliwość. Mnie jest na pewno bliższy od tych ckliwych wierszyków oazowych o dzieciątkach, co im mama na ten dobry świat przyjść nie dała.
    • marychna31 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 19:03
      Bardzo piękny wiersz. Znałam go jako tekst piosenki. Nie Ich Troje oczywiście! Tylko jakiegoś zespołu który śpiewał na koncercie spełnionych marzeń...Nasza Basia Kochana...Czerwony Tulipan...? Nie pamiętam....bardzo dawno temu to było.
    • piepe Re: A' propos aborcji 14.02.14, 23:42
      Totalnie archaiczny wiersz, czuję się jak na lekcji polskiego w liceum. Przekaz za długi i banalny, ubrany w słowa, które trzeba osadzać w historii jezyka i kultury, by rozumiec o co kobiecie w ogóle chodziło. W ogóle nie wart cytowania, trywializm i miernota, choć rozumiem, ze można sie zachwycac, że w tamtych czasach była totalnie na przekór. To tak jakby dzisiaj cytowac wynalazcę koła, przy czym facet potrzebował 200 wersów, zeby przekazać, co wynalazł.

      Naprawde odkrywcza byłaby, gdby zauważyłaby, ze większość pełnosprawnych i ma podobne myśli. Wiele dzieci nie jest "dziecmi miłości", wiele nie ma "białej kołyski", wielu zyje w "totalnej pogardzie" i bez "godności człowieka" oraz "radości istnienia". Więcej, niż bylibysmy w stanie wyabortowac, gdyby była wszędzie taka mozliwosć. Tutaj jednak jest potrzebny nowy wiersz, każdy na ten temat byłby lepszy, bo dotykający współczasnych problemów, a nie z epoki, gdzie bezdzietna laska uchodziła za artystkę.
      • claudel6 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 23:52
        ona była q...a artystką i jej bezdzietność nie ma tu NIC do rzeczy.
      • olena.s Re: A' propos aborcji 15.02.14, 07:44
        > Naprawde odkrywcza byłaby, gdby zauważyłaby, ze większość pełnosprawnych i ma p
        > odobne myśli. Wiele dzieci nie jest "dziecmi miłości", wiele nie ma "białej koł
        > yski", wielu zyje w "totalnej pogardzie" i bez "godności człowieka" oraz "radoś
        > ci istnienia"

        Przykro mi, ale raczej dałaś świadectwo twojej słabej percepcji skoro uważasz, że Jasnorzewska pisała o niepełnosprawnych. Ona przedstawiła pogląd społeczno-moralny: na świat powinny przychodzić (powinniśmy przywoływać) tyko dzieci, których jesteśmy godni i którym możemy zaoferować miłość, piękno, brak nędzy, pogardy, okrucieństwa.

        bo dotykający współczasnych problemów, a nie z epoki, gdzie bezdziet
        > na laska uchodziła za artystkę.
        Żenua.
        • guderianka Re: A' propos aborcji 15.02.14, 07:54
          tyko dzieci, których jesteśmy godni i którym możemy zaoferować miłość, piękno, brak nędzy, pogardy, okrucieństwa.

          a których dzieci jesteśmy godni ?
          a co jeśli możemy zaoferować tylko miłość- ale bez wysokich standardow materialnych
          a co jeśli możemy zaoferować im miłość, piękno, standardy materialne, radość- a dziecko jest upośledzone umysłowo ? - ma ZD ?
          kto ma prawo decydować o tym czym jest godne życie ?
          i w końcu
          kim jest człowiek który nie ma w swoim życiu piękna, dobra, miłości, szacunku -bo chyba tak można określić osobę, która usuwa ciążę w imię tych celów ?
          • olena.s Re: A' propos aborcji 15.02.14, 07:59
            A widzisz, i to są punkty, wedle których możesz sobie z Jasnorzewską polemizować.
            Natomiast ona tu reprezentuje prawa nienarodzonych wychodząc z innego punktu. Mówi że rodząc ich (a nie - nie rodząc) łamiemy ich prawa wymienione w wierszu.
            • guderianka Re: A' propos aborcji 15.02.14, 08:08
              Myślę, że ten wiersz jest bardziej manifestem mającym wywoływać myślenie (zresztą taka jest jedna z funkcji poezji), próbą usprawiedliwienia swoich poglądów i czynów "pod płaszczykiem" poezji (kolejna jej funkcja).

              Jeśli oba powyższe założenia są nieprawdziwe oznaczają, że była bardzo nieszczęśliwym człowiekiem, bo powołanym na świat na którym łamane są prawa

              Aczkolwiek wiersz ten od początku traktowany był raczej jako "pro-aborcyjny" z takim konkretnie wydźwiękiem a więc skupieniem się na raczej na funkcji "nie rodzenia" niż 'rodzenia"
              • riki_i Re: A' propos aborcji 15.02.14, 17:30
                guderianka napisała:

                > Myślę, że ten wiersz jest bardziej manifestem mającym wywoływać myślenie

                Wolę taki manifest
                https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS_WkCuHJD0YEa-G1e4SpS3DOFTO4-t7IM8HBo5RuKcOmZQmYR5-w
              • aandzia43 Re: A' propos aborcji 15.02.14, 19:23

                guderianka napisała:

                > Myślę, że ten wiersz jest bardziej manifestem mającym wywoływać myślenie (zresz
                > tą taka jest jedna z funkcji poezji), próbą usprawiedliwienia swoich poglądów i
                > czynów "pod płaszczykiem" poezji

                OJP, ależ głębia w tym wynurzeniu na temat "co poeta miał na myśli". Laska napisała wiersz, bo tak jej w duszy grało. Tak, a nie inaczej. Co niby twoim zdaniem miała usprawiedliwiać? surprised Jak się ma jakieś poglądy, to nie ma się potrzeby ich usprawiedliwiac. Bo i po co? Po prostu się je ma. Masz potrzebę usprawiedliwiania swoich poglądów na różne tematy?


                > Aczkolwiek wiersz ten od początku traktowany był raczej jako "pro-aborcyjny" z
                > takim konkretnie wydźwiękiem a więc skupieniem się na raczej na funkcji "nie ro
                > dzenia" niż 'rodzenia"

                Ja tam nie wiem, jak był traktowany, bo recenzji z przed kilkudziesięciu lat nie czytałam. Ale dla mnie jest on tak samo proaborcyjny, jak proantykoncepcyjny, ale jeśli już jakieś "pro" miałoby się pojawić, to przede wszystkim pro:

                studioopinii.pl/wp-content/uploads/2013/07/mleczko.jpg
                bo wychodzą z tego pieprzenia dziwolągi big_grin
                • rosapulchra-0 Re: A' propos aborcji 15.02.14, 19:31
                  Ale wiesz, że prawem odbiorcy wiersza (każdego!) jest jego interpretacja? I zależy ona tylko i wyłącznie od odbiorcy.
                  • aandzia43 Re: A' propos aborcji 15.02.14, 19:47

                    > Ale wiesz, że prawem odbiorcy wiersza (każdego!) jest jego interpretacja?

                    Ale wiem wink Tylko że Guderianka napisała, że wiersz ten "od początku BYŁ traktowany jako proaborcyjny", co sugeruje, że wie coś na temat jego powszechnego odbioru.
                • guderianka Re: A' propos aborcji 15.02.14, 19:37
                  ja nie usunęłam ciąży
                  • aandzia43 Re: A' propos aborcji 15.02.14, 20:05

                    > ja nie usunęłam ciąży

                    No i...? surprised Czyn wywołuje w czyniącym go potrzebę usprawiedliwiania tylko wtedy, jeśli jest bardzo nie w zgodzie z jego kodeksem moralnym. Skąd ci przyszło do głowy, że aborcja (jeśli rzeczywiście jej dokonała) była tak bardzo nie po drodze Lilkowego morale? Wydaje ci się, że skoro dla ciebie jest to czyn jednozncznie naganny w każdej sytuacji, to wszyscy tak go odbierają i wszyscy mają potrzebę budowania sztucznych piętrowych konstrukcji filozoficznych, żeby sobie ulżyć, jeśli im się przytrafi wyskrobać?
                    Lilka miała filozofię życia jaką miała. I już. To, że nie miała dzieci i zamierzała ich mieć nie odbiera jej prawa do wypowiadania się na tematy związane z kondycją człowieczą, sensem egzystencji czy wrażeniami na temat tego, co dobre, złe, miłe i niemiłe. Ostatecznie urodziła się, została do życia powołana, jakoś to życie odbierała (podejrzewam, że dość cyklofrenicznie, jak większość poetów) i "swoje wiedziała". Nie wiem też skąd ci przyszło do głowy, że skoro miała poglądy jakie miała, to koniecznie musiała być bardzo nieszczęśliwa. Brak jednoznaczej zgody na życie za wszelką cenę nie oznacza automatycznie nieszczęścia w duszy noszonego od poczęcie do śmierci. To tylko ciut większe wymagania co warunków niezbędnych do bycia szczęśliwym wink
                    • guderianka Re: A' propos aborcji 16.02.14, 08:11
                      Bo z reguły na tym polega tworzenie ? Andzia, pytania na poziomie podstawówki, nie spodziewałam się. Jak również tego :
                      Wydaje ci się, że skoro dla ciebie jest to czyn jednoznc
                      > znie naganny w każdej sytuacji, to wszyscy tak go odbierają i wszyscy mają potr
                      > zebę budowania sztucznych piętrowych konstrukcji filozoficznych, żeby sobie ulż
                      > yć, jeśli im się przytrafi wyskrobać?

                      Nigdy, nigdzie nie potępiam jednoznacznie kobiet abortujących ciąże, nie stwierdziłam że była bardzo nieszczęśliwa Akurat po Tobie nie spodziewałam się takich słów, bo zawsze pisząc odnosisz się do danego forumowicza a teraz strzeliłaś kulą w płot. Trochę Cię poniosło
                      Ja jej żadnego prawa nie odbieram, -daję sobie prawo do swojej interpretacji, mogę ? wink
                      • aandzia43 Re: A' propos aborcji 16.02.14, 16:17

                        > Bo z reguły na tym polega tworzenie ?

                        Ale na czym według ciebie polega tworzenie? Czyżby tworzenie było:

                        " próbą usprawiedliwienia swoich poglądów i czynów "pod płaszczykiem" poezji (kolejna jej funkcja)."

                        jak napisałaś w poprzednim poście? No więc ci tłumaczę, że się mylisz, co do zasadniczych przyczyn, dla których ludzie chwytają za pióro. Zasadniczych, bo poboczne mogą być różne. I tłumaczę ci, że ludzie nie mają aż takiej potrzeby "tłumaczenia się" ze swoich poglądów, jak ci się może wydawać. Brak zrozumienia zjawiska na poziomie podstawówki.


                        > Nigdy, nigdzie nie potępiam jednoznacznie kobiet abortujących ciąże

                        Kobiet abortujących ciążę nie potępiasz jednoznacznie, ale automatycznie przypisujesz osobom opowiadającym się za dopuszczalnością aborcji czy dokonujących jej przymus tłumaczenia się ze swoich poglądów przy pomocy twórczości. No więc ci tłumaczę: Lilka nie tłumaczy się ze swoich poglądów czy czynów, ona WYRAŻA POGLĄD na kwestię sensowności życia w pewnych warunkach.

                        nie stwier
                        > dziłam że była bardzo nieszczęśliwa

                        A i owszem, stwierdziłaś:
                        "Myślę, że ten wiersz jest bardziej manifestem mającym wywoływać myślenie (zresztą taka jest jedna z funkcji poezji), próbą usprawiedliwienia swoich poglądów i czynów "pod płaszczykiem" poezji (kolejna jej funkcja).

                        Jeśli oba powyższe założenia są nieprawdziwe oznaczają, że była bardzo nieszczęśliwym człowiekiem, bo powołanym na świat na którym łamane są prawa "
                        • guderianka Re: A' propos aborcji 16.02.14, 19:52
                          Pisząc o zasadniczych i pobocznych funkcjach potwierdziłaś właśnie to co napisałam w nawiasie o kolejna funkcji poezji. I Ty nie musisz mi niczego o poezji tłumaczyć-naprawdę-nie jesteśmy w szkole, nie jesteś moją nauczycielką a ja Twoją uczennicą byś próbowała ustawiać cele tworzenia.

                          To w końcu potępiam czy nie potępiam?-bo wyżej napisałaś coś innego. Teraz już że jednoznacznie nie potępiam ale z kolei przypisuję przymus tłumaczenia się z niej. Dokonujesz interpretacji moich słów według SWOJEGO światopoglądu i mniemania , pomijając kompletnie to co wprost napisałam. To proza, przekaz, informacja-nie szukaj metafor. Nie jesteś dla mnie żadnym autorytetem w kwestii twórczości poezji kogokolwiek więc nie mów mi jak odczuwać i odbierać ten kawałek twórczości, no heloł .

                          GDZIE w tym co napisałam jest mowa o tym, że była nieszczęśliwa. WSKAŻ
                          Myślę, że ten wiersz jest bardziej manifestem mającym wywoływać myślenie (zres
                          > ztą taka jest jedna z funkcji poezji), próbą usprawiedliwienia swoich poglądów
                          > i czynów "pod płaszczykiem" poezji (kolejna jej funkcja


                          Dlaczego zakładasz że te stwierdzenia są nieprawdziwie ? Ja właśnie w taki sposób odbieram ten wiersz. Na co wskazuje użycie sformułowania :"Myślę, że..", a nie tak kategorycznych pewników jak w Twoim. No więc Ci tłumaczę: Lilka nie tłumaczy się...itd. itd.


                          Zabawna andzia jesteś-zabawna jako uzurpatorka jedynej i słusznej interpretacji poezji, tak jakby była ona czymś constans. Przeciez jej ponadczasowac polega właśnie na tym, że odbiorca jest ŻYWY, zmienny, różny, na inne sposoby doświadczony, myślący, czujący.
                          Proszę skończ już bo dyskusja z Tobą zaczyna mnie żenować, podobne były w I i II klasie liceum, gdy nauczycielka mówiła nam, jak mamy interpretować dany wiersz, co o nim sądzić (bo w III i IV klasie miałam już inną polonistkę, przewspaniała, która sama miała poetycką duszę i pochylala się nad każdą próbą interpretacji)
                  • rosapulchra-0 Re: A' propos aborcji 16.02.14, 00:07
                    guderianka napisała:

                    > ja nie usunęłam ciąży

                    U mnie jest dokładnie tak samo.
                • olena.s Re: A' propos aborcji 15.02.14, 19:53
                  Ona po prostu usiłowała, trochę niezręcznie, zdyskredytowac autorkę ( próbą usprawiedliwienia swoich poglądów i czynów "pod płaszczykiem") i tym samym umniejszyć dzieło.
                  • guderianka Re: A' propos aborcji 15.02.14, 20:01
                    Masz rację andzia-moja nadinterpretacja z tym "od początku raczej"-wiedza tajemną jednak nie jest, że poruszała tematykę aborcji klik
                    Olena-przeginasz, nie dyskredytuję autorki ani nie umniejszam-żadnego dzieła, bo każdy ma prawo do własnych interpretacji, odczuć,? Czy też będziesz dyskutować dalej w tonie "bo Słowacki wielkim poetą był" ?
    • claudel6 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 23:58
      KOŁYSANKA

      Umrzyj mój mały synku.
      Ucieknę z domu mojego męża.
      Umrzyj mój mały synku,.
      Ucieknę z tego świata.

      Spotkamy się
      na błyszczącej gwieździe.
      Na bardzo błyszczącej i bardzo pięknej.
      Więc umrzyj cichutko,
      mój mały synku.
      • claudel6 Re: A' propos aborcji 14.02.14, 23:59
        bardziej wspólczesna (Anna Świrszczyńska), bardziej wali?
        • piepe Re: A' propos aborcji 15.02.14, 01:14
          Nie wali, bo to jest bardzo cienki wiersz. Miałam 16 lat, gdy tworzyłam podobne pod wplywem hormonów, ten sam poziom prymitywnej egzaltacji.
          • claudel6 Re: A' propos aborcji 15.02.14, 02:09
            no comments big_grin
            • guderianka Re: A' propos aborcji 15.02.14, 07:55
              Lubię jej poezję, podobnie jak uwielbiam Rafała Wojaczka (w podobnym nurcie)
          • rosapulchra-0 Re: A' propos aborcji 15.02.14, 19:32
            piepe, przyrównujesz się do Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej? Moje gratulacje suspicious sciana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka