drinkit
16.02.14, 21:00
Dobra, znawczynie ślubnego SV, proszę o radę. Jako że niezmiernie rzadko bywam na ślubach i weselach, to nie mam rozeznania co ewentualnie ujdzie, a co nie. Jako że wszystko płynie, to i obyczaje ulegają zmianie. Czarna kiecka niby odpada, wiadomo, ale co z takim przypadkiem: ślub cywilny, wielkie miasto, wesele w formie obiadu z muzyką, ew. tańcami, wszyscy się znają i lubią. Czy "mała biała" (koktailówka) dla gościa (nie świadkowej), to absolutne NIE, czy kwestia do przedyskutowania, biorąc pod uwagę kolorowe dodatki?
No i jak bardzo trzymacie się tego typu zasad - latają wam, dostosowujecie się, czy "zależy od różnych czynników"?