Dodaj do ulubionych

Brak zainteresowań

18.02.14, 17:44
Nawiązując do innego wątku chciałabym Was zapytać, czy znacie ludzi, którzy żyją koncentrując się tylko na pracy, odebraniu dziecka z przedszkola, ugotowaniu obiadu, kąpieli dziecka i.. od następnego dnia to samo.
Pytam, gdyż obracam się w tzw. ambitnym towarzystwie, a tymczasem zaczyna do mnie docierać, jak niewiele ludzie mają z życia, czasami na własne życzenie. I nie, nie chcę wyjść na snoba, nie jeżdżę po całym świecie, bo mnie zwyczajnie na to nie stać, ale bardzo dużo czytam, pogłębiam swoją wiedzę w pewnych dziedzinach (chociaż do pracy na pewno mi się nie przyda), poluję na białe kruki również z dziedziny, którą się pasjonuję. Bardzo rzadko klapnę zastanawiając się, co tu robić ( i nie chodzi mi absolutnie o zakupy, pichcenie czy odkurzanie).

Z tego co obserwują wokół: ambitni (wydawałoby się) ludzie kompletnie przestali czytać COKOLWIEK, nie chodzą do teatru (i są w szoku, że ja pomykam), rzadko do kina, nie uprawiają sportu... Ich życie to tak jak wspomniałam: praca, zakupy (ach te galerie i lans w niedzielę na 12-centtymentrowych szpilach), gary, pranie, prasowanie. Rozmowy o dupie Maryni i ocenach dziecka oraz obgadywanie znajomych i sąsiadek.

Macie podobne spostrzeżenia, czy się czepiam? wink Zaraz mi się dostanie big_grin
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 17:47
      Znam różnych, takich też. I.... sprawiają wrazenie szczęśliwych.big_grin
    • ichi51e Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 17:47
      Zyj i daj zyc innym. Powiem szczerze ze nawet nie wiem czym znajomi sie interesuja i czy czyms sie interesuja - nie rozliczam ich raportow nie pisze.
      • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 17:50
        Nie bój się, daję żyć innym wink Mam ochotę poznać opinię innych na ten temat, po to jest forum - nieprawdaż?
        • ichi51e Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 17:53
          No i opinia moja jest taka ze nie wiem bo mam swoje zainteresowania (inne niz interesowanie sie zainteresowaniami znajomych i obcych) wnioski lazdy niech sam wyciaga big_grin
    • kariwitch00 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 17:52
      Ja uważam że tu chodzi o nic innego jak tylko wybór, bo prawda to jest taka że trzeba dziś wybierać ponieważ absolutnie nie da się ogarnąc wszystkiego na 100% mając pracę dzieci dom obowiązki, codzienną tyrę.I ja widzę że tendencja jest taka ze mimo wszystko na pierwszym miejscu stawia się wszelkie obowiązki prędzej nie wezmiesz ksiazki do ręki i nie wyjdziesz z domu niz nie posprzątasz mieszkania i nie ugotujesz obiadu w tym całym codziennym kołowrotku dlatego coraz mniej kobiet ma cos z zycia poza tyrą, dokonują złych wyborów.
      • kariwitch00 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:00
        Ja uwazam ze jak juz przychodzisz do tego domu po całym dniu pracy czy masz ten wolny weekend to na serio twoja rodzina nie wymrze jak nie posprzątasz albo jak im zamówisz pizze na obiad,natomiast większosc kobiet ma z tyłu glowy że jest oceniana w dzisiejszym swiecie przez pryzmat tego jak ogarnia obowiązki, jaki mam dom rownież więc nie potrafi sobie darować pewnych czynności a na hobby, zainteresowania juz energii jak i czasu nie ma.
        • triss_merigold6 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:05
          Ale bierzesz pod uwagę, że ów wolny weekend kobieta chce spędzić z dziećmi i mężem, gdzieś razem wyjść czy pojechać, wspólnie spędzić czas zamiast robić coś sama?
          • kariwitch00 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:10
            ok ale mozna dokonywać takich wyborów że i czas na bycie z rodziną bedzie i na hobby oraz ksiazke ale wtedy być moze nie bedziesz juz miała czasu aby wyglądać czy skrupulatnie sprzątać i ogarniać zawsze dobrze wszelkie obowiązki zwiazane z domem etc
            Bo nie ulega wątpliwości że wszystkiego nie ogarniesz na 100% chocbys sie skichała jesli masz prace, dzieci dom
            • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:14
              kariwitch00 napisała:

              > ok ale mozna dokonywać takich wyborów że i czas na bycie z rodziną bedzie i na
              > hobby oraz ksiazke ale wtedy być moze nie bedziesz juz miała czasu aby wygląd
              > ać czy skrupulatnie sprzątać i ogarniać zawsze dobrze wszelkie obowiązki zwiaza
              > ne z domem etc
              > Bo nie ulega wątpliwości że wszystkiego nie ogarniesz na 100% chocbys sie skich
              > ała jesli masz prace, dzieci dom

              I komputer przed nosem, jak teraz big_grin (odezwała się ta, co obecnie przed nim nie siedzi wink )
              • kariwitch00 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:17
                a to jest inna kwestia że ludzie wszelacy i nie tylko oblozeni obowiązkami praca dziecmi generalnie zbyt duzo czasu tracą w necie.
    • triss_merigold6 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 17:59
      Trudno, żeby przy pracy, dziecku, przedszkolu (szkole, żłobku), codziennych obiadach, kąpieli itd. każdy dzień był inny. Dzieci znakomicie narzucają pewną rutynę i monotonię. Czytanie, owszem, jak w/w jest ogarnięte. Inne rozrywki, zwłaszcza te aktywniejsze, w weekendy i inne wolne dni. Do teatru i kina chodzimy wyłącznie dzięki babci, która zostaje z młodszą.
      • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:06
        triss_merigold6 napisała:

        > Trudno, żeby przy pracy, dziecku, przedszkolu (szkole, żłobku), codziennych obi
        > adach, kąpieli itd. każdy dzień był inny. Dzieci znakomicie narzucają pewną rut
        > ynę i monotonię. Czy

        Nie no, zgadzam się, w końcu też jestem matką.. wink Ale uważam, że warto mimo wszystko wykroić trochę czasu dla siebie, choćby z pół godzinki - godzinę dziennie dla siebie. Serio - moje znajome całkowicie są podporządkowane obowiązkom domowym, niezależnie od tego, czy pracują, czy nie... I takie życie wydaje mi się cholernie puste...
        • triss_merigold6 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:08
          Taaak, miewam tę godzinę jak potomstwo padnie spać. Albo jak wracam z pracy i nie muszę się spieszyć więc mogę zajrzeć do sklepów z ciuchami dla dorosłych ludzi.wink
        • edelstein Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:14

          W tej godzinie dziennie miesci sie tragt i kino?
          Nie przepadam za teatrem,kinem,nie potrzebuje tego do zycia.
          Po pracy moim relaksem jest siedzenie z moim facetem i gadanie.Hobby mam sezonowe.

          "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
          • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:19
            edelstein napisała:

            >
            > W tej godzinie dziennie miesci sie tragt i kino?

            Ależ czasami łapiecie za słówka... Oczywiście, że nie. Kino czy teatr zaliczamy w weekendy i to nie wszystkie - ja też jestem normalnym, zapracowanym człowiekiem. Wspomniana godzinka dziennie dla siebie - to na czytanie, robótki czy jakieś inne hobby. CZY TERAZ JASNO SIĘ WYRAZIŁAM?
        • asia_i_p Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:16
          Ale dlaczego wydaje ci się puste?

          Naprawdę jedyną treść, jaką przeżywasz, masz dostarczaną z zewnątrz? Sam udział w życiu, własne emocje, obserwowanie ludzi - to wszystko daje ci mniej treści niż książka czy spektakl teatralny?
          • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:21
            asia_i_p napisała:

            > Ale dlaczego wydaje ci się puste?
            >
            > Naprawdę jedyną treść, jaką przeżywasz, masz dostarczaną z zewnątrz? Sam udział
            > w życiu, własne emocje, obserwowanie ludzi - to wszystko daje ci mniej treści
            > niż książka czy spektakl teatralny?
            >
            Po prostu uważam, że ludzie dużo tracą nie mając swoich pasji, bo gary, dzieciaki, pracę mamy wszyscy na co dzień, dla mnie to za mało i już. Nie wiem, co mam Ci jeszcze napisać.
            • kariwitch00 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:28
              Ale musisz jeszcze zrozumieć że jest np cała masa kobiet która nie uzyska stanu zwanego spokoj psychiczny jak np nie posprząta nie bedzie miala swiadomosci ze ma lad i porzadek i one nie mają ochoty w tym czasie na teatr czy ksiązki bo mają potrzebę sprzątania, dbania o to by wszystko w domu było ładnie ogarnięte,i tym kinie by się meczyły gdyby z tyłu głowy miały że jest chaos w jakis innych sferach ukojenie daje im siedzenie z kawą przy laptopie w czystym domu pod koniec pracowitego dnia, a nie życie pełne przygód. To trzeba wziac pod uwagę rownież. I ja to to rozumiem,pod warunkiem że nie narzekają dodatkowo na swoj los, nie jęczą że hobby nie mają,że puste życie bo takie tez sie zdarzają.
              • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:32
                kariwitch00 napisała:

                > Ale musisz jeszcze zrozumieć że jest np cała masa kobiet która nie uzyska stanu
                > zwanego spokoj psychiczny jak np nie posprząta nie bedzie miala swiadomosci ze
                > ma lad i porzadek i one nie mają ochoty w tym czasie na teatr czy ksiązki bo m
                > ają potrzebę sprzątania, dbania o to by wszystko w domu było ładnie ogarnięte,
                > i tym kinie by się meczyły gdyby z tyłu głowy miały że jest chaos w jakis innyc
                > h sferach ukojenie daje im siedzenie z kawą przy laptopie w czystym domu pod ko
                > niec pracowitego dnia, a nie życie pełne przygód. To trzeba wziac pod uwagę row
                > nież. I ja to to rozumiem,pod warunkiem że nie narzekają dodatkowo na swoj los,
                > nie jęczą że hobby nie mają,że puste życie bo takie tez sie zdarzają.

                To fakt.. NIGDY tego nie zrozumiem.
                • joxanna1 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:35
                  A możesz sobie wyobrazić kobiety, które nigdy nie osiągną spokoju bez makijażu i super fryzury? A możesz sobie wyobrazić kobiety, które nigdy nie osiągną spokoju dopóki nie wyhaftują stokrotki?
                  albo takie, które nigdy nie osiągną spokoju, zanim nie pójda do teatru?

                  Różne są kobiety, różne recepty na szczęście i może wreszcie przestaniemy się czepiać, porównywać i stawiać warunki - kto spełnia standardy.
                • kariwitch00 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:36
                  Akurat to rozumiem i wiem ze takich jest duzo, natomiast absolutnie nie rozumiem gdy w takiej sytuacji gdzie same dokonują wyboru bo akurat taką mają życiową potrzebę,dodatkowo narzekają jak są mało zyciowo zrealizowane, jakby chcialy cos robic ciekawego, miec hobby a nie gary sprzątanie wtedy to mi opadają rece big_grin
                • eilian Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 21:07
                  a ja nie rozumiem jak można żyć w syfie. Ale teraz już będę wiedzieć, że ci co mają brudno, to po prostu innych wyborów dokonują...
                  • kariwitch00 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 07:24
                    Ogarniać wszystkiego na 100% sie nie da powtarzam wiec trzeba wybierać,nie da sie byc swietnym pracownikiem, matką , miec super zadbany dom, gotowac, wyglądac, mieć czas dla siebie rozrywki,hobby,spedzac zcas ze znajomymi i jednoczesnie podrożować wiec kazdy dokonuje swoich wyborów, wielu ludzi nie zrozumie twoich a ty nie zrozumiesz ich.
            • asia_i_p Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:30
              Nic mi nie musisz pisać.
              Próbuję ci przekazać, że dla ciebie "dzieciaki" dla tej kobiety, którą uważasz za pustą, mogą być fascynującym spektaklem odkrywania, jak rozwija się człowiek. Że "gary" mogą być polem, gdzie wyżywa się twórczo. Praca - pasją albo misją, w której czuje, że zmienia świat. Że owszem, wszyscy mamy to na co dzień, ale niektórzy, być może, czerpią z tego więcej niż inni.

              Że, krótko rzecz biorąc, mniejsza potrzeba wrażeń niekoniecznie oznacza mniejszą wrażliwość i kreatywność.
              • lauren6 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:34
                Gary już wkroczyły na salony, dzięki programom typu Masterchef. Teraz już nie strach powiedzieć, że gotowanie jest moją pasją, bo zostanie się zaszufladkowanym w kategorii: garkotłuk.

                Niestety taki mamy seksistowski klimat, że typowo męskie hobby np. związane ze sportami są nazywane pasją, natomiast kobiece np. gotowanie, czytanie beletrystyki czy oglądanie romansów jest wyśmiewane.
              • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:35
                asia_i_p napisała:

                > Nic mi nie musisz pisać.
                > Próbuję ci przekazać, że dla ciebie "dzieciaki" dla tej kobiety, którą uważasz
                > za pustą, mogą być fascynującym spektaklem odkrywania,...

                Nigdzie nie napisałam, że są to osoby puste, tylko że ich życie wydaje mi się puste, a to subtelna różnica..
                • kk345 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:45
                  Kurka,założyłaś wątek o tym, jaka jesteś zaj...ista na tle koleżanek, a tu nikt cię nie rozumie- biedactwo...
                  • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:48
                    kk345 napisała:

                    > Kurka,założyłaś wątek o tym, jaka jesteś zaj...ista na tle koleżanek, a tu nikt
                    > cię nie rozumie- biedactwo...

                    No chyba się rozpłaczę... wink

                    A tak w ogóle, to gdzie ja napisałam, że jestem zajebista?

                    Ps. Nigdy nie oczekiwałam zrozumienia na jakimkolwiek forum tongue_out
                    • kk345 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:53
                      Moją pasją jest w tej chwili czytanie miedzy wierszami i aktualnie rozwijam ja na twoich wypowiedziach: z twoich postów ta zaj..istosc aż bucha- ta kultura, ta wyjątkowość pasji i mnogość upodobań, nie to co te inne, zwyczajne, nudne kury zainteresowane tylko domem i garami. Nie te sfery, pani, nie te sfery... nic dziwnego, ze forum absolutnie tego nie rozumie, za wysokie progi na forumowe nogi...
                      • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:55
                        Czyżby kompleksy ujrzały wreszcie światło dzienne?
                        • kk345 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:01
                          No przecież wyraźnie piszę- nie wiedziałabym nawet, którędy się wchodzi do tych jakichś teatrów i czy gumiaki koniecznie trzeba zostawiać w szatni, więc z podziwem i oczekiwaniem zawisam na twoich ustach, błagając: mów, mów jeszcze o tym obcym, wytwornym świecie, którego nigdy nie poznam!!!
                        • totorotot Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 07:59
                          liliawodna222 napisał(a):
                          > Czyżby kompleksy ujrzały
                          wreszcie światło dzienne?


                          Twoje kompleksy.
                          Niech zgadnę, masz mamusię, która wszystkich obserwowala i każdemu przypiela złośliwa łatkę. Swoimi spostrzeżeniami dzieliła się z córką, najwięcej zaś spostrzeżeń miała na temat tejże córki właśnie, czym się dzieliła oczywiście z nią iz całym światem, ciągle ja porównując, negatywnie, z innymi dziewczętami a później kobietami.
                          Mamusia mizoginka, czynności kobiece, kształty i zainteresowania żeńskie zawsze deprecjonowala, w czym wtórował jej mąż.

                          Lilia zawsze była ta gorszą pod innych, a to za głupia a to za nudna.

                          Do teraz się z tym nie uporała. Próbuje walczyć z poczuciem, że jest do dupy, udowadniając sobie tu, na forum, że jest "więcej" warta niż inne kobiety.
                          Czy jest?
                • lily-evans01 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:43
                  No właśnie, Tobie się wydaje wink.
                  A weź no tak i spróbuj zrobić suflet wink.
                • totorotot Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 07:36
                  > Nigdzie nie napisałam, że są to
                  osoby puste, tylko że ich życie
                  wydaje mi się p

                  To może pod wpływem tego wątku zmienisz zdanie
              • ada1214 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:10
                asia_i_p napisała:

                > Nic mi nie musisz pisać.
                > Próbuję ci przekazać, że dla ciebie "dzieciaki" dla tej kobiety, którą uważasz
                > za pustą, mogą być fascynującym spektaklem odkrywania, jak rozwija się człowiek

                fajnie napisane i strzal w dziesiatke. Uwielbialam przygladac sie mojemu dziecku jak byl mlodszy- dokladnie tak go momentami oglaalam jak sie oglada film. Teraz juz nie jest malenkim dzieckiem wiec to inny wymiar, ale obecnie uwielbiam z nim prowadzic dyskusje.
                • bri Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 10:19
                  Nie wiem w ogóle czy jest coś ciekawszego na świecie niż taki mały człowiek. Będąc zapracowanym i zmęczonym rodzicem czasem się o tym zapomina, ale świadome obserwowanie dziecka i pokazywanie mu świata to wspaniałe i głęboko rozwijające doświadczenie.
        • bri Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:00
          Małe dzieci to rarytas, masz je bardzo krótko, niektórym ciężko się nimi nacieszyć. Gotowanie samo w sobie może być pasjonującym hobby, a rozwijanie swoich umiejętności kulinarnych to też rozwój. Niektórzy ludzie intelektualnie spełniają się w pracy.

          Powiedziawszy to muszę stwierdzić, że nie mam znajomych z podrośniętymi dzieciakami lub bezdzietnych, którzy ograniczaliby swoje życie tylko do obowiązków - wszyscy robią coś oprócz tego, mają różne rozrywki, życie towarzyskie, kulturalne, itp. Natomiast coś mi mówi, że Ty mogłabyś tego nie dostrzec, ewentualnie nie uznać tego za wystarczające.
          • 3eneduerabe Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:57
            No właśnie ja uwielbiam gotować. I nie rozumiem czemu to nie moze nalezec do kategorii zainteresowan, podobnie jak praca ? smile Okaqzuje sie, ze jestem przecietna polka bez zainteresowan. Jednak jestem szczesliwa i to jest najwazniejsze.
            • sko.wrona Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 11:35
              I Twoje życie jest pustewink
        • echtom Re: Brak zainteresowań 20.02.14, 10:53
          > I takie życie wydaje mi się cholernie puste...

          Życie z małymi dziećmi, bez "zainteresowań", wydawało mi się pasjonujące smile To prawda, że nie wszyscy to rozumieli i nawet mi współczuli, że mam tak ciężko i nudno. Co do innych - niech sobie żyją, jak chcą, ale pod jednym warunkiem - żeby nie nudzili się ze sobą na tyle, by ciągle zawracać mi d..ę swoimi sprawami tongue_out
    • asia_i_p Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:12
      Mam wrażenie, że w takim życiu czasem można wewnętrznie przeżyć więcej, niż zaliczając z obowiązku kolejne premiery teatralne.

      Ty się ekscytujesz życiem odbitym w sztuce, a opisywana przez ciebie osoba życiem realnym swoich sąsiadów. Ty wolisz odbierać cudze myśli, czytając, ona snuć własne, "pichcąc". Dlaczego jedno ma być lepsze od drugiego?
      • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:15
        asia_i_p napisała:

        > Mam wrażenie, że w takim życiu czasem można wewnętrznie przeżyć więcej, niż zal
        > iczając z obowiązku kolejne premiery teatralne.
        >
        > Ty się ekscytujesz życiem odbitym w sztuce, a opisywana przez ciebie osoba życi
        > em realnym swoich sąsiadów. Ty wolisz odbierać cudze myśli, czytając, ona snuć
        > własne, "pichcąc". Dlaczego jedno ma być lepsze od drugiego?

        Niczym się nie ekscytuję, a do teatru chodzę na pewno nie z poczucia obowiązku. Skąd taka nadinterpretacja???
        • asia_i_p Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:16
          To jeśli nie z ekscytacji, ani nie z poczucia obowiązku, to dlaczego?
          • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:22
            asia_i_p napisała:

            > To jeśli nie z ekscytacji, ani nie z poczucia obowiązku, to dlaczego?

            DLA PRZYJEMNOŚCI. Dla chęci obcowania z kulturą. Dla doznań duchowych.

            Zaraz napiszecie, że jestem egzaltowana tongue_out
            • asia_i_p Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:27
              Ale dlaczego dajesz sobie prawo oceniania, że twoje doznania duchowe płynące z obcowania z kulturą, są lepsze od doznać duchowych twojej koleżanki płynących z obcowania z życiem?
              • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:31
                asia_i_p napisała:

                > Ale dlaczego dajesz sobie prawo oceniania, że twoje doznania duchowe płynące z
                > obcowania z kulturą, są lepsze od doznać duchowych twojej koleżanki płynących z
                > obcowania z życiem?

                A dlaczego nie? Krzywdzę ją (czy je, czy ich)? Nie, bo jej tego nie mówię prosto w oczy, tylko OBGADUJĘ anonimowo na forum.. big_grin Przecież i tak ludzi nie zmienię, ani zmieniać nie zamierzam... Tak się zastanawiam po prostu. Boże, czemu tak śmiertelnie poważnie do tego podchodzisz?

                Ps. A Wy na tym forum nigdy, przenigdy nikogo nie oceniacie???
                • lauren6 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:35
                  W tej chwili oceniam ciebie. Dość negatywnie.
                  • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:37
                    lauren6 napisała:

                    > W tej chwili oceniam ciebie. Dość negatywnie.

                    Kompletnie mnie to nie interesuje.
                    • lauren6 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:01
                      To po co zakładałaś ten wątek jak cię nie interesują opinie innych? big_grin
                      • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:03
                        lauren6 napisała:

                        > To po co zakładałaś ten wątek jak cię nie interesują opinie innych? big_grin

                        Interesują mnie opinie na temat poruszony w tym wątku, a nie na temat mojej ANONIMOWEJ osoby tongue_out

                        Wiesz, kim jestem? Nie wiesz (na szczęście). Wiem, kim Ty jesteś? Też nie wiem. I też na szczęście.
                        • atteilow Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:17
                          No ale musisz przyjąc ocenę siebie, skoro pokusilas sie o ocenę swoich kolezanek wink
                          • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:20
                            atteilow napisała:

                            > No ale musisz przyjąc ocenę siebie, skoro pokusilas sie o ocenę swoich kolezane
                            > k wink

                            Gdyby oceniły mnie koleżanki, które znam OSOBIŚCIE, oczywiście przyjęłabym ich ocenę.
                            Na opinii forumek nie zależy mi kompletnie (bez urazy) - dla mnie to takie same "twory" kreujące rzeczywistość, jak ja dla nich (Was).
                            • misterni To może w takim razie przekaż im tę opinię 18.02.14, 23:31
                              osobiście - jest szansa, że przyjmą to tak samo bezproblemowo, jak ty byś przyjęła ich zdanie na Twój temat wink
    • koronka2012 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:16
      Często tak niestety jest, że matki zatracają się w codzienności. Bo ktoś musi po prostu.
      Ciekawostka - nie znam faceta, który nie znalazłby czasu dla siebie (na rower, siłownię, basen itd). A oni tez mają rodziny przecież? więc może poniekąd jest to kwestia braku chęci jednak.
      Czas na książkę każdy może wygospodarować.
      • asia_i_p Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:19
        Ja jestem nałogowym czytaczem - ale będę się jednak kłócić - dlaczego, do diaska, czas spędzony nad książką ma być bardziej rozwijający niż spędzony na zabawie ze swoim dzieckiem czy z własną sąsiadką? Dlaczego jeśli oglądam "Plac Zbawiciela" i rozstrząsam sytuację bohaterów z mężem, to jestem kulturalna i rozwinięta, a jeśli obserwuję sąsiadów w takiej sytuacji i rozstrząsam ich sytuację z mężem, to jestem płytka plotkara?
        • lauren6 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:31
          > Dlaczego jeśli oglądam "Plac Zbawiciela" i rozstrząsam sytuację bohaterów z mężem, to jestem kulturalna i rozwinięta, a jeśli obserwuję sąsiadów w takiej sytuacji i rozstrząsam ich sytuację z mężem, to jestem płytka plotkara?

          Trafiony zatopiony big_grin
          • eo_n Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:55
            lauren6 napisała:

            > > Dlaczego jeśli oglądam "Plac Zbawiciela" i rozstrząsam sytuację bohaterów
            > z mężem, to jestem kulturalna i rozwinięta, a jeśli obserwuję sąsiadów w takie
            > j sytuacji i rozstrząsam ich sytuację z mężem, to jestem płytka plotkara?
            >
            > Trafiony zatopiony big_grin

            Też mi się spodobało takie ujęcie tematu smile
      • wuika Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 20:23
        No to u mnie ja wcześniej po urodzeniu się dzieci wróciłam do czegokolwiek poza obowiązkami. Po 4 miesiącach wróciłam na fitness, książek nie porzuciliśmy nigdy, wróciłam - w końcu! po ponad 2 latach - do haftu. A mąż dopiero niedawno wrócił na zajęcia sportowe, wielka pasja stoi popakowana w pudłach i czeka na lepsze czasy.
    • joxanna1 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:17
      Tak. Znam. Ja nie mam żadnego konkretnego hobby. Za to odczuwam jakąś presję - bo każdy dziś powinien mieć 'pasję'. Bo trudno sobie jakoś wyobrazić, że można być dość inteligentnym, wystarczająco oczytanym, wiedzieć co się dzieje na świecie, mieć poglądy - a i nie mieć pasji.

      Różne są fazy w życiu. Jak nie miałam dzieci - tak, miałam pewne zainteresowania, które zajmowały mi czas, umysł i wszystko, ale nie da się ich pogodzić z dziećmi. Teraz od paru lat mam dzieci i to one są moim aktualnym hobby i pasją. Natomiast moje poprzednie zainteresowania dziś mam z tyłu głowy, nie sądzę, żebym do nich wróciła (wymagały dalekich, długich, kosztownych i męczących wyjazdów - dziś zrobilam się bardziej luksusowa, ale ten region nadal jest dla mnie ciekawy).

      Za to rodzi mi się powoli nowe zainteresowanie - ale wymaga np. poświęcenia 1-2 dni weekendu co najmniej raz w miesiącu, a najlepiej co tydzień i mam z tym kłopot, bo dzieci nie mogę w to włączyć, a nie lubię spędzać weekendu bez nich. Być może jak będą większe będę mogła bardziej sie zaangazować - jeśli nadal to będzie mnie interesowało.

      Albo nie będę miała.
      • verdana Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:28
        Ale wiele ludzi realizuje pasje i zainteresowania w pracy. To nie jest tak, ze wszyscy dokręcają w jednym miejscu śrubkę przez cały dzień.
      • eo_n Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:37
        Różne są sytuacje. Większość ludzi czas dla siebie jakoś wykrawa. Nie wszyscy opowiadają dokoła co z tym czasem robią. Też kocham czytać, jednak są osoby, np. takie z którymi łączą mnie sprawy dzieciowe i lubię ich towarzystwo, ale o literaturze nie porozmawiam. No i co z tego...?
        A jak wyjadę, to będę każdemu kto chce słuchać opowiadać, gdzie to ja nie byłam i wciskać zdjęcia? No jednak nie.
        Czyli pewnie ten i ów uzna mnie za osobę bez pasji... Nie szkodzi smile
        Do kina nie chodzę z oszczędności, ale jak zobaczę ten film po 2-3 latach, kiedy wyjdzie z gazetą i za 10 zł go legalnie zobaczę z mężem w domu, to będzie mniej wartościowy?
        Albo zamiast iść na hit wyciągnę z półki coś z klasyki?

        Oczywiście zdarzają się osoby biegające tylko w codziennym kieracie, ale myślę, że większość z nich wcześniej czy później zaczyna szukać wyjścia z takiej sytuacji. I znajduje.
        • lauren6 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:51
          Był kiedyś taki wątek na forum, gdzie autorka wściekała się na znajomych pokazujących zdjęcia z wakacji. No na co to komu? Po co mam tracić czas na oglądanie tych nudów?!

          Może autorka wątku ze swoimi ambitnymi pasjami jest postrzegana przez otoczenie jako egzaltowana nudziara i snobka, z którą nie da się porozmawiać na zwykłe, przyziemne tematy. Stąd to podejście do znajomych z "banalnym" życiem, bo pierwszy post w tym wątku ma dla mnie bardzo hejterski wydźwięk. Być może na prawdę nie rozumie, dlaczego ludzie jej nie lubią.
    • lauren6 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:28
      Dla mnie to nic dziwnego, że dorosły człowiek odpowiedzialny za potomstwo nie ma tyle czasu na inwestowanie w siebie i własne zainteresowania, co np. student. Mam się pochlastać, bo zamiast ambitnie iść wieczorem do teatru siedzę z dzieckiem i robimy ćwiczenia zadane przez logopedę? To nie ja się zmieniłam po urodzeniu dziecka, tylko moje priorytety w życiu się przestawiły, dlatego koncentruję swoją energię na bardziej istotne w tym momencie rzeczy. Dlatego faktycznie na tym etapie bardziej interesuje mnie rozmowa o ocenach i osiągnięciach dzieci, niż dyskusje o zagranicznych podróżach. To są tematy, które dotyczą mojego obecnego życia i naszej rodziny.
      Jak zdrowie dopisze to będę mieć jeszcze dużo czasu na podróże, teatry i czytanie ambitnych książek.
      • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:44
        lauren6 napisała:

        > Dla mnie to nic dziwnego, że dorosły człowiek odpowiedzialny za potomstwo nie m
        > a tyle czasu na inwestowanie w siebie i własne zainteresowania, co np. student.
        > Mam się pochlastać, bo zamiast ambitnie iść wieczorem do teatru siedzę z dziec
        > kiem i robimy ćwiczenia zadane przez logopedę? To nie ja się zmieniłam po urodz
        > eniu dziecka, tylko moje priorytety w życiu się przestawiły, dlatego koncentruj
        > ę swoją energię na bardziej istotne w tym momencie rzeczy. Dlatego faktycznie n
        > a tym etapie bardziej interesuje mnie rozmowa o ocenach i osiągnięciach dzieci,
        > niż dyskusje o zagranicznych podróżach. To są tematy, które dotyczą mojego obe
        > cnego życia i naszej rodziny.
        > Jak zdrowie dopisze to będę mieć jeszcze dużo czasu na podróże, teatry i czytan
        > ie ambitnych książek.

        Zgadza się. I uwierz, że ja też latam z dzieckiem do ortodonty, i lekcje tłumaczę, jeśli czegoś nie chwyciło i obiad też upichcę mimo, że nie cierpię gotować, ale przecież nie będziemy chodzili głodni, a na restaurację mnie nie stać. Chodziło mi o to, by OPRÓCZ tych wszystkich obowiązków znaleźć troszkę czasu dla siebie.
        Dla mnie przykre jest to, że niektórzy ludzie w ogóle nie mają tematów do rozmów poza codziennością..
        I niestety, ale nadal nie zmieniam zdania: ich życie wydaje mi się banalne. Nie chciałabym tak żyć.
        A potem dziwić się, że rodzice dzieci, które wyfrunęły z gniazda nie mogą sobie znaleźć miejsca i PASJI, chociaż niektóre twierdza, że właśnie na emeryturze przyjdzie na nie czas.. Wątpię, widząc tych współczesnych emerytów. (nawiązanie do innego wątku).
        • eo_n Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:54
          liliawodna222 napisał(a):

          > Dla mnie przykre jest to, że niektórzy ludzie w ogóle nie mają tematów do rozmó
          > w poza codziennością..
          Niekoniecznie to, że z Tobą o czymś nie rozmawiają musi znaczyć, ze w ogóle nie poruszają "niecodziennych" tematów wink

          > I niestety, ale nadal nie zmieniam zdania: ich życie wydaje mi się banalne.
          To "brzmi" arogancko"... Najbardziej przemawia do mnie z tego zdania ta część: "wydaje mi się".
          Poza tym "banalne życie" to nie musi być złe życie, więcej - zwykle to nie jest złe życie. A żeby żyć pełnią, nie trzeba mieć pasji w znaczeniu hobby, wystarczy pasja życia. No i wreszcie nawet najbardziej ciekawe zainteresowania nie zapełnią pewnego rodzaju pustki... Mam wątpliwości, czy podobne tematy roztrząsają osoby naprawdę zadowolone ze swojej codzienności (oryginalnej, czy banalnej - nieważne) smile

          Nie
          > chciałabym tak żyć.
          Ale Ty nie wiesz, jak oni żyją, bo nie jesteś w ich skórze. Ani nawet nie przebywasz z nimi non stop...

          • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:58
            Nabieram pewności, że dużej części forumek nadepnęłam na odcisk... chyba coś jest na rzeczy, skoro tak rozpaczliwie bronią tego swojego monotonnego życia.
            • eo_n Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:06
              liliawodna222 napisał(a):

              > st na rzeczy, skoro tak rozpaczliwie bronią tego swojego monotonnego życia.

              Ja w tym wątku widzę tylko jedną osobę rozpaczliwie broniącą swojej tezy wink

              Chyba nie tak dużo tych książek i sztuk teatralnych...
              Albo czytane i oglądane bez zrozumienia... Coś tu się nie zgadza w każdym razie.
              Bo sztuka, szczególnie współczesna, na każdym kroku mówi o subiektywizmie odczuć, relatywizmie rzeczywistości itp, a Ty negujesz to wszystko, zakładając, że tylko Twój sposób na doświadczania jest godny uwagi. To zdecydowanie nie tak.

              I... Jak chciałaś być złośliwa w stosunku do mnie - pudło, celujesz na ślepo... tongue_out
              • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:08
                eo_n napisał:

                >
                > I... Jak chciałaś być złośliwa w stosunku do mnie - pudło, celujesz na ślepo...
                > tongue_out

                Nie jestem taka pewna.. tongue_out
                • eo_n Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:18
                  liliawodna222 napisał(a):


                  > Nie jestem taka pewna.. tongue_out

                  A więc jest coś czego nie jesteś pewna? Zaczynasz mnie zaskakiwać! Może "będą jeszcze z Ciebie ludzie'' ... smile
                  Zacznij od tej niepewności wobec mnie i spróbuj ją nieco rozszerzyć... na wątek... na internet... na real smile Powodzenia na nowej drodze życia! tongue_out

            • sumire Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:47
              Zważ, że dla innych monotonią może być polowanie na białe kruki...
          • lauren6 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:08
            eo_n napisał:

            > liliawodna222 napisał(a):
            >
            > > Dla mnie przykre jest to, że niektórzy ludzie w ogóle nie mają tematów do
            > rozmó
            > > w poza codziennością..
            > Niekoniecznie to, że z Tobą o czymś nie rozmawiają musi znaczyć, ze w ogóle nie
            > poruszają "niecodziennych" tematów wink

            O to to. Ja do rozmów o swoich zainteresowaniach mam znajomych, którzy dzielą moje hobby, męża itd. Ze znajomymi z pracy rozmawiam więcej na tematy zawodowe. Ze znajomymi, z którymi obecnie łączą nas luźne kontakty towarzyskie, rozmawiam głównie na tematy, które są pewniakami, bo i ich dotyczą: sprawy ogólnozawodowe, dzieci, szkoła, zdrowie.

            Ten wątek mi uświadomił, że być może ktoś właśnie gdzieś w sieci obrabia mi pupę, jaki to ze mnie pustak bez głębszych zainteresowań. Bo nie podzieliłam się nimi z nim.
          • kk345 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:18
            > Mam wątpliwości, czy podobne tematy roztrząsają
            > osoby naprawdę zadowolone ze swojej codzienności (oryginalnej, czy banalnej -
            > nieważne) smile
            Bingo! big_grin
          • koronka2012 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:24
            eo_n napisał:

            > Poza tym "banalne życie" to nie musi być złe życie, więcej - zwykle to nie jest
            > złe życie. A żeby żyć pełnią, nie trzeba mieć pasji w znaczeniu hobby, wystarc
            > zy pasja życia.

            Bardzo ciekawe spostrzeżenie (bez ironii)smile ale czym się właściwie taka pasja życia przejawia, jeśli nie w ciekawości świata?

            czy jednak nie jest tak, że tę pasję życia lepiej widać u osób, które się rozwijają?

            Banalne życie w sensie codziennym jest udziałem większości z nas. Ale jakoś ciekawsi są ludzie, którzy mają zainteresowania, choćby robią coś fajnego przy okazji codziennych spraw. Nie wiem, np. dbają o fajny wystrój domu, wiedzą coś ciekawego o rasie własnego psa czy coś w tym stylu.
            • eo_n Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 20:16
              koronka2012 napisała:

              >
              > Bardzo ciekawe spostrzeżenie (bez ironii)smile ale czym się właściwie taka pasja ż
              > ycia przejawia, jeśli nie w ciekawości świata?

              Ależ ciekawość świata nie jest równoznaczna z podróżowaniem i czytaniem Kierkegaarda w oryginale wink Można przyglądać się mrowisku, albo rysować razem z dzieckiem, uprawiać poziomki albo robić cokolwiek, co daje radość, nadaje sens, czy jak to tam nazwać.
              A żeby się rozwijać nie trzeba sobie fundować niezwykłych doświadczeń. Życie samo z siebie przynosi sposobności (nie zawsze fajne).
              Wg mnie większą sztuką jest dostrzeżenie niezwykłości w codzienności niż pogoń za niezwykłymi doznaniami, które mogą wzbogacić życie, jakby dodatkowo, ale wcale nie muszą.
              >
              > czy jednak nie jest tak, że tę pasję życia lepiej widać u osób, które się rozwi
              > jają?
              Wg mnie ją można wyczuć przebywając z kimś, tak po prostu. Niezależnie o czym się rozmawia wink Z resztą nie podejmowała bym się oceniać... To że ja czegoś nie dostrzegę, nie znaczy przecież, że tego nie ma.
              >
              > Banalne życie w sensie codziennym jest udziałem większości z nas. Ale jakoś cie
              > kawsi są ludzie, którzy mają zainteresowania, choćby robią coś fajnego przy oka
              > zji codziennych spraw. Nie wiem, np. dbają o fajny wystrój domu, wiedzą coś cie
              > kawego o rasie własnego psa czy coś w tym stylu.
              Wiesz co? Chyba mam inne zdanie - mnie się zdarzało właśnie z wielkim zainteresowaniem słuchać osób, które świetnie się odnajdywały w życiu codziennym, a nie miały jakichś zakręconych hobby. Wg mnie fajnie się rozmawia przede wszystkim z osobami inteligentnymi, empatycznymi, otwartymi... A możliwość przedyskutowania ostatnio czytanej książki czy pooglądania fotografii z egzotycznej podróży... czy wspólny wypad do opery... to taki dodatkowy bonus, który mało wpływa na całokształt smile
              • koronka2012 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 20:47
                eo_n napisał:

                > Ależ ciekawość świata nie jest równoznaczna z podróżowaniem i czytaniem Kierkeg
                > aarda w oryginale wink Można przyglądać się mrowisku, albo rysować razem z dzieck
                > iem, uprawiać poziomki albo robić cokolwiek, co daje radość, nadaje sens, czy j
                > ak to tam nazwać.

                No właśnie - to samo miałam na myśli.

                Chodzi chyba o to, żeby to robić świadomiesmile, czyli czerpać radość z tego co się robi a nie tylko wypełniać obowiązki. I taka osoba jest automatycznie bardziej interesująca, bo się angażuje w to, co robi. Nawet jeśli tym czymś jest tylko gotowaniesmile

                > Wg mnie większą sztuką jest dostrzeżenie niezwykłości w codzienności niż pogoń
                > za niezwykłymi doznaniami, które mogą wzbogacić życie, jakby dodatkowo, ale wca
                > le nie muszą.

                Zgadzam się, istotą jest postrzeganie świata, ale do tego potrzeba jednak odrobiny oderwania od spraw przyziemnychtongue_out
                • laquinta Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 23:00
                  koronka2012 napisała:

                  > Chodzi chyba o to, żeby to robić świadomiesmile, czyli czerpać radość z teg
                  > o co się robi a nie tylko wypełniać obowiązki. I taka osoba jest automatycznie
                  > bardziej interesująca, bo się angażuje w to, co robi. Nawet jeśli tym czymś jes
                  > t tylko gotowaniesmile

                  Pieknie napisane. Bardzo lubie ludzi, ktorzy potrafia zyc z pasja, a nie tylko zajmuja sie jakas pasja, bo to zazwyczaj montematyczni nudziarze. smile
        • dziennik-niecodziennik Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 00:05
          > Chodziło mi o to, by OPRÓCZ tych wszystkich obowiązków znaleźć troszkę czasu dla siebie.
          > Dla mnie przykre jest to, że niektórzy ludzie w ogóle nie mają tematów do rozmów poza codziennością..

          ale to o czas dla siebie chodzi czy o tematy do rozmow?
          mój "czas dla mnie" wypełniam głównie (poza czytaniem) ściboleniem na drutach. mnie to relaksuje, ale gadac to tu nie ma o czym big_grin to do ktorej kategorii sie lapie, do tych z pasją czy do tych bez tematów do rozmów?...
        • elastini Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 11:00
          liliawodna222 napisał(a):

          > Dla mnie przykre jest to, że niektórzy ludzie w ogóle nie mają tematów do rozmó
          > w poza codziennością..

          Tez dość często ostatnio odnoszę takie wrażenie. Ja rozumiem, że obserwacja dziecka może być dla rodzica rozwijającym, cudownym doświadczeniem, szkoda, że za tym nie idzie refleksja, że dla otoczenie godzinne opowieści o tym, jakie dziecko/dzieci jest/są nadzwyczajne już tak cudowne nie jest. Każdy rodzic przekonany jest o wyjątkowości swojego dziecka i dla niego faktycznie dziecko jest wyjątkowe, dla słuchacza obok to kolejna opowieść o cudownym dziecku, które w rzeczywistości jest zupełnie normalne - takie jak inne dzieci. Ale słyszy po raz setny tą samą historię - jakie to dziecko inteligentne, a jak szybko zaczęło: mówić, chodzić, biegać, czytać, pisać, pływać etc. etc.
          Ile razy spotykam koleżanki i na pytanie "co u ciebie?" słyszę opowieści o Zosi i Marysi, jakby koleżanka przestałą istnieć.

          > A potem dziwić się, że rodzice dzieci, które wyfrunęły z gniazda nie mogą sobie
          > znaleźć miejsca i PASJI, chociaż niektóre twierdza, że właśnie na emeryturze p
          > rzyjdzie na nie czas.. Wątpię, widząc tych współczesnych emerytów. (nawiązanie
          > do innego wątku).

          Dokładnie tak jest, niestety ale przodują w tym panie, panowie coś sobie znajdują a to ogródek, a to szachy, a to wędkowanie, panie toczą wojny z synowymi o to, która ważniejsza, a pasja typu codzienne gotowanie dla całej rodziny i ścieranie kurzy na czas przestaje wystarczać.
      • capa_negra Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:06
        Po przeczytaniu wątku stwierdzam, ze mam głęboko w doopie jak ktoś ocenia mój styl życia i czy moje życie jest puste czy nie.
        To moje życie i organizuje je sobie tak jak mi odpowiada, a do tego o zgrozo nie mam dzieci i nie mogę wciągnąć tej flagi na maszt.
        Śpię do 9, pracuję do wieczora, gotuje jak mi się coś szczególnie zachce.
        Nie odkładam kasy na super wyjazdy( umówmy się ze wyjazd na tydzień gdzieś za granicę nie zaliczamy do kategorii super wyjazd), wolę drobne acz częste przyjemności co przez niektórych zostanie określone jako rozpieprzanie kasy.
        Tak jestem rozrzutna.
        I do tego prosta bo wole kupić kolejna parę butów, a nie chce mi iść do kina.
        Kiedy mam urlop, często wole zostać w domu i nacieszyć się ogrodem czy okolicznymi lasami i rzeką, zaliczyć spływ.
        W zimie czytam, w sezonie mogę godzinami siedzieć na ogrodzie pic zimne piwo, piec grilla dla przyjaciół i śpiewać stare piosenki.
        Do tego param się takim przyziemnym zajęciem jak sianie pietruszki/marchewki/buraków i dbaniem o swoje pomidory. Przyziemny przecier tez robię.
        Jedyne czego mi żal to tego, że do najbliższej opery z mojego zadupia mam 200 km.
        Generalnie mam fajne życie, nawet jeśli dla niektórych puste.
    • to_ja_tola Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 18:50
      oczywście że znam.oczywiście też,że ematka aka nie jest.Ale ludzie,którzy pracują nieematkowo czesto nie maja czasu na zainteresowania, bo praca,obowiązki zajmują im cały dzień.
    • sumire Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:02
      Ych... Akurat w moim otoczeniu większość ma zainteresowania, a nawet obsesje, powiedziałabym - mniejsza, czy to dobre, czy nie, gdy ma się rodzinę, zajmującą pracę etc. Natomiast podkreślić pragnę, że "mieć z życia" można wiele na różne sposoby. Jeden musi podróżować na koniec świata, chodzić do opery albo na wszystkie mecze ukochanej drużyny, a inny czuje się wystarczająco fajnie, gdy posiedzi sobie z kawą w ogródku i posłucha, jak mu ptaszki śpiewają. I trudno mu zarzucić, że niewiele z życia ma, jeśli to mu wystarcza do szczęścia.
      Ja też pomykam z ochotą do teatru, bo uwielbiam, natomiast niejeden z moich znajomych uważa to za nudną rozrywkę dla snobów i yntelygentów, i siedząc przez pięć godzin na Warlikowskim z pewnością nie poczułby, że jego życie zyskuje większą wartość wink ale za to mają swoje kręćki. I bardzo dobrze. Live and let live.
    • kikimora78 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:02
      Hmmmm... Mnie dziwią osoby teoretycznie oczytane, oglądające dużo dobrych i ambitnych filmów o sztuk teatralnych, które nie pojmują, ze ludzie są różni i maja rożne hobby (nawet sprzątanie, gotowanie rosołu i kąpanie dzieci). Czy w tych wszystkich książkach, filmach, sztukach, wierszach i obrazach swiat jest czarno-biały?
      • eo_n Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:09
        kikimora78
        O to mi chodziło (jw. )
        zastanawiające, prawda? smile
    • atteilow Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:09
      Największe wrażenie zrobisz na innych kiedy przestaniesz się starać robić to wrażenie.
      Ty musisz przeczytać książkę, żeby się zachwycic czymś co w tej ksiązce jest opisane, oni moga tego doświadczać osobiście, fizycznie, naocznie, namacalnie bez posrednika w postaci opisu. Kto ma lepiej?
      • olewka100procent Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:25
        po wykonaniu wszystkich obowiązków w domu, kawka i plotki z koleżanką to dla mnie super rozrywka hiehiehie
    • nanuk24 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:23
      Ja bym ci radzila wyjsc z tego ciemnego teatru czy kina, bo cie zycie omija.
    • haneke_29 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:37
      Co jakiś czas, z regularnością powiedzmy pryszcza na pupie, pojawiają się wątki jakiejś pańci masturbującej się swoją lepszością w związku z posiadaniem tzw zainteresowań. Są to często są zainteresowania "na pokaz", niekoniecznie dla ludzi, ale dla samego siebie pt "taka fajna jestem i głęboka bo mam zainteresowania, jak ci inni tak mogą bez tych zainteresowań, no jak?".
      • liliawodna222 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:44
        haneke_29 napisał(a):

        > Co jakiś czas, z regularnością powiedzmy pryszcza na pupie, pojawiają się wątki
        > jakiejś pańci masturbującej się swoją lepszością w związku z posiadaniem tzw z
        > ainteresowań. Są to często są zainteresowania "na pokaz", niekoniecznie dla lud
        > zi, ale dla samego siebie pt "taka fajna jestem i głęboka bo mam zainteresowani
        > a, jak ci inni tak mogą bez tych zainteresowań, no jak?".

        Jesteś zapewne niezmiernie z siebie dumna, będąc tak wulgarna...
        • majenkir Re: 18.02.14, 19:47
          Prawde przeciez napisala....
          • capa_negra Re: 18.02.14, 20:09
            majenkir napisała:

            > Prawde przeciez napisala....

            W rzeczy samej
        • haneke_29 Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:51
          No widzisz, każda z nas jest z siebie bardzo dumna, możemy rozejść się w swoje strony. wink
    • mayaalex Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 19:44
      Ja bardzo sie balam, ze tak bedzie jak sie urodzi dziecko - ale na moje szczescie moj maz w tej chwili nie pracuje wiec ogarnia duzo spraw okolodzieciowych i okolodomowych wiec ja caly czas wolny od pracy moge dzielic miedzy dziecko, meza i siebie. Pracuje na caly etat ale faktycznie tych spedzonych w pracy godzin mam tyle, ze wyjdzie pewnie pol etatu, moze odrobine wiecej (i pracy nigdy nie zabieram do domu). Na niektore rzeczy mam mniej czasu, niektore sie pozmienialy (trudno sie skupic nad ksiazka przy dwulatku ale juz artykuly w necie mozna czytac), nie lubie wychodzic wieczorem (wiec koncerty czy teatr odpadaja) - ale wiem, ze to przejsciowe i ze do roznych rzeczy wroce. Do muzeum czasami wyskoczymy z malym, podrozujemy bardzo duzo - jest inaczej, ale to tylko krotki etap w naszym zyciu, jak dzieci beda wieksze to bedziemy mogli czesciej wychodzic wieczorem. Teraz szkoda mi tego wspolnego czasu z synkiem. Ale ja moze i zredukowalam te bardziej ambitne przyjemnosci ale mam przynajmniej czas na kawe z kolezanka, lunch z mezem w miescie, pojscie do parku z synkiem - wiec jestem z takiego zycia zadowolona.
    • awesome810 jakieś 18.02.14, 19:52
      10, 15 lat temu to te teatry były ciekawe i można zaryzykować twierdzenie, że rozwijające. A teraz mamy jakąś niezdrową modę na szokowanie widza szeroko rozumianym seksem. Na dodatek, często gęsto, odnoszę wrażenie, że reżyser zamiast robić spektakl powinien spędzić czas u terapeuty bo spektakl pokazuje po prostu wachlarz zaburzeń reżysera, a aktorzy sprawiają wrażenie zażenowanych tym co grają.
      To ja już wolę sobie coś ugotować podpatrując bawiące się dzieciaki - przynajmniej jest śmiesznie.
      Myślę, że ludzie sporo czytają, ale niekoniecznie się z tym obnoszą.
      • aka10 Re: jakieś 18.02.14, 22:18
        awesome810 napisała:

        > 10, 15 lat temu to te teatry były ciekawe i można zaryzykować twierdzenie, że r
        > ozwijające. A teraz mamy jakąś niezdrową modę na szokowanie widza szeroko rozum
        > ianym seksem. Na dodatek, często gęsto, odnoszę wrażenie, że reżyser zamiast ro
        > bić spektakl powinien spędzić czas u terapeuty bo spektakl pokazuje po prostu w
        > achlarz zaburzeń reżysera, a aktorzy sprawiają wrażenie zażenowanych tym co gra
        > ją.
        Nie ma to jak operasmile
    • 3eneduerabe ej no ja uwielbiam gotować 18.02.14, 19:55
      I to jest jedno za moich zainteresowan. Uwielbiam kupowac ksiazki kucharskie, ogladac programy kulinarne. Uwielbiam testowac nowe smaki, nie tylko ugotowane przeze mnie. Lubie chodzic do restauracji, z calego świata. Lubie podrozowac i tam zjadac lokalne przysmaki. Uwielbiam zdrowo gotowac i uwielbiam pochwaly najblizszych. Naprawde to lubie i nie jest to zadna udreka stania przy garach. I jest to coś ponad zwykłe gotowanie więc moge napisać, że jedno z zainteresowań. Lubie ogladac filmy, chodzic do kina badz ogladac w domu- rozne gatunki. Czytam ksiazki ale jednak w ograniczonej ilosci te nie zwiazane z zawodem. Lubie podrozowac. I obecnie ucze sie jezyka i tez mi sie to calkiem podoba, nadawalabym sie tez na tlumacza bo lubie uczyc sie jezykow smile. Moze nie sa to jakies och i ach zainteresowania ale są. No i lubie chodzic na basen.
    • kropkacom Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 20:01
      Męczący są i ludzie, którzy potrafią mówić tylko o ocenach dzieci jak i ci, którzy tylko na przykład o książkach lub bieganiu. A jak się kogoś lubi to na wszystko można przymknąć oko.
    • empirical Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 20:04
      Na hobby trzeba mieć CZAS. I kogoś, kto zaopiekuje się potomstem podczas wycieczki do kina/teatru/siłowni. Co z tego, że mam mnóstwo zainteresowań, jak czasu i sił mi nie przybywa?
      Jeśli znajdę 20 minut na depilację nóg i maseczkę, to jest sukces big_grin

      Cały dzień jestem w pracy. Wracam do domu jak na skrzydłach, żeby tylko jak najwięcej czasu spędzić z dzieckiem i mężem. Nie mam serca okrajać tego czasu z nimi i brać się na renowację mebli czy kick boxing.
      Żeby nie było - małżonek podziela mój los, na wszystko brak mu czasu. Zarywa nocki by móc realizować swoje pasje. Ja tak nie umiem, muszę się wyspać big_grin

      Stosuję parę 'myków', w pracy i w drodze do/z pracy słucham audiobooków. Ćwiczę w weekendy, jak młody ucina drzemkę. Malarstwo czeka na reaktywację do czasu, kiedy latorośl przestanie mi demolować farby i sztalugę...Cóż, panieńskie czasy nie wrócą, pozostaje mi czekać aż dziecko podrośnie i będzie chętne na aktywność razem ze mną.
    • wuika Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 20:14
      Co prawda czytam dużo, do teatru się wybieram po raz pierwszy od dawna (ze trzy lata będzie?), sport uprawiam, hobby mam i nie jest to robienie kanapek, a i tak uważam, że jestem pustakiem nieco suspicious Powód jest prozaiczny - brak czasu. Oraz takie zmęczenie materiału, że na nowe rzeczy czasem nie mam nawet ochoty.
      • isolek Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 21:23
        A ją myślę że na wszystko jest czas w życiu. Jak byłam sama to mogłam myśleć i rozwoju książkach hobby. Kiedy dzieciaki były malutkie to one stały się moją pasją przez moment jedyną. Teraz zaczynam myśleć o swoich zainteresowaniach/ba nawet kursy sobie robię i dodatkowe uprawnienia/ ale i tak dzieci są moją największą pasją. Co złego w tym że lubię być mamą? Dodam że rozwijam się z tego głęboko i nic nie sprawiało mi takiej przyjemności i relaksu
    • majenkir A gdzie jest powiedziane, 18.02.14, 22:11
      ze wszyscy musza "sie rozwijac", miec eleganckie zainteresowania I uprawiac sport???
      No ludzie, dajcie zyc tak jak komu pasuje!

      Ja, zamiast "poglebiac wiedze", wole isc z psami do kur go.wna przerzucac big_grin. Taki jestem nieelegancki kocmoluch. I wiesz co? Dobrze mi z tym. Zycie jest krotkie, a ja mam zamiar przezyc je tak, jak mi to pasuje. Poluj wiec na swoje biale kruki, a innych zostaw w spokoju.
      • echtom Re: A gdzie jest powiedziane, 20.02.14, 11:03
        > Ja, zamiast "poglebiac wiedze", wole isc z psami do kur go.wna przerzucac big_grin.

        Ja prowadzę dom tymczasowy i spokojnie mogę spędzić cały dzień na obserwowaniu szalejących kociaków wink
    • morekac Re: Brak zainteresowań 18.02.14, 23:20
      Myślę, że ambicje intelektualne częściowo zależą od ilości dzieci i ilości kasy, które można poświęcić na pomoc domową...
    • gulcia77 Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 01:10
      Wiesz co, nie lubię oceniać ludzi po jednym wpisie, ale mam nieodparte wrażenie, że jesteś jedną z pewnego specyficznego gatunku ludzi, którzy spowodowali, że i ja, i mój mężczyzna całkowicie zmieniliśmy zawód i zaczęliśmy świecić światłem własnym, a nie odbitym smile
      Tak, wiem kim jest Krystian Lupa i widziałam żenującą premierę Klaty w Teatrze Starym. Do tego z bólem serca przyjęłam wiadomość o odejściu Anny Polony, Jerzego Treli i kilku innych osób ze Starego, bywamy w kinie, teatrze, operze, ale szczerze mówiąc wcale nie mam wrażenia, że to jakoś szczególnie ubogaca. Co innego książki, ale o książkach najlepiej rozmawia mi się z moim facetem (który zmienił bardzo artystyczny zawód na prawo jazdy kat. C + E) i nie staram się epatować tym co przeczytałam wokół, wszem i wobec.
      Do tego mam swoje analogi, stolarkę i koronki, a moja praca, to życie w wiecznej łamigłówce (uwielbiam to), ale najlepiej mi, kiedy pracuję w ogrodzie, albo kibicuję na meczu Młodego. Zacznij dziewczyno codzienne przyjemności, bo zgorzkniejesz big_grin Nikt Ci nie każe rezygnować z zainteresowań (nienawidzę nadużywania słowa pasja, z pasją, to ja się z chłopem kłócę), ale naprawdę nie masz powodu czuć się dzięki nim lepsza
      • eo_n Re: Brak zainteresowań 19.02.14, 09:49
        gulcia77, fajnie napisałaś smile

        (nienawidzę nadużywania s
        > łowa pasja, z pasją, to ja się z chłopem kłócę),

        Mnie właśnie rano jak dziecko do przedszkola szykowałam przypomniał się wątek i zaczęłam się zastanawiać, jaka jest różnica między zainteresowaniem a pasją - doszłam do wniosku, że pasja bywa nierozsądna. Tzn. pasja zaczyna się wtedy, gdy przeznaczasz na nią środki i siły, które rozumowo powinny pójść w innym kierunku. A tak się zdarza nawet przy prozaicznych zainteresowaniach. Fakt, że to słowo bywa obecnie nadużywane.


        A z badań podobno wynika, że najwięcej szczęścia daje obcowanie z naturą (w Trójce niedawno mówili) smile To tak luźno związane z tematem - o rzekomej frustracji osób bez spektakularnych "pasji " wink
    • zonaczolgisty A mnie ciekawi dlaczego... 19.02.14, 03:51
      ... tak bardzo irytuje Was osoba ktora osmiela sie pisac "jestem fajna bo mam duzo zainteresowan i pasji". Caly urok tego forum. Gdyby zalozyla watek pt "Jestem beznadziejna, nie mam pasji, caly dzien schodzi mi na obrobce domu" to z zacieraniem lapek pisalybyscie jej ze tylko patologia nie dba o wlasny rozwoj intelektualny i radzilybyscie czym predzej zainwestowac w siebie zanim szanowny malzonek pocieszy sie inteligentniejsza kobieta.

      Do autorki - tak, sa osoby ktore nie maja pasji ani specjalnych ambicji zeby takowe miec. Takich osob jest zdecydowanie wiecej niz te ktore pasje maja. Natomiast bardzo czesto przyczyna jest proza zycia - meczaca praca + obrobka domu nie zostawiaja sil na rozwoj osobisty.

      U mnie - sport, 2 wolontariaty zgodne z zainteresowaniami, podroze, ksiazki, studia z dziedziny zainteresowan - wszystko dzieki temu ze pracuje tylko na pol etatu. Mam wiec czas nie tylko obrobic dom, ugotowac, pomoc dzieciom z lekcjami, porozwozic na ich zajecia pozalekcyjne. Jestem szczesciara.
      • kariwitch00 Re: A mnie ciekawi dlaczego... 19.02.14, 07:40
        na pasje i fajne życie to trzeba miec czas i pieniądze, ci co mają dziś czas nie mają kasy a ci co mają kasę nie mają czasu, taka prawda.
        • xxe-lka Re: A mnie ciekawi dlaczego... 19.02.14, 08:21


          > na pasje i fajne życie to trzeba miec czas i pieniądze, ci co mają dziś czas ni
          > e mają kasy a ci co mają kasę nie mają czasu, taka prawda.


          Zupełna, ale to zupełna nieprawda. Wygodnickie tłumaczenie jedynie. No chyba, że piszesz o jakimś skrajnym ubóstwie
      • eo_n Re: A mnie ciekawi dlaczego... 19.02.14, 09:53
        zonaczolgisty napisał(a):

        > ... tak bardzo irytuje Was osoba ktora osmiela sie pisac "jestem fajna bo mam d
        > uzo zainteresowan i pasji". Caly urok tego forum.
        Nie no irytuje to zbyt wiele powiedziane i nie chodzi o zauważenie jakiegoś tam zjawiska, które osoba zakładająca wątek uznała za ciekawy temat, ale o postawę.

        Gdyby zalozyla watek pt "Je
        > stem beznadziejna, nie mam pasji, caly dzien schodzi mi na obrobce domu" to z z
        > acieraniem lapek pisalybyscie jej ze
        A mnie zawsze bawi przewidywanie co kto gdzie by napisał. Szczególnie, że w zdecydowanej większości wątków wypowiadają się osoby, mające skrajnie różne opinie wink


      • bri Re: A mnie ciekawi dlaczego... 19.02.14, 09:58
        >>>>tak bardzo irytuje Was osoba ktora osmiela sie pisac "jestem fajna bo mam duzo zainteresowan i pasji".

        Chyba raczej: "w porównaniu ze mną inni są beznadziejni bo nie mają żadnych zainteresowań i pasji".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka