Dodaj do ulubionych

Philipiak opinie

IP: *.aster.pl 20.05.09, 14:20
Chce kupić garnki indukcyjne Philipiaka.Starsznie mi sie
podobaja .Ale chciałabym uslyszec Wasze opinie na ich temat ...
Czy warto ,jak sie w nich gotuje itd...
dzięki z góry
Obserwuj wątek
      • bb031 Re: Philipiak opinie 27.05.09, 21:51
        popieram złej baletnicy przeszkadza i rąbek w spódnicy , drogie garnki tu nic
        nie pomogą...absolutnie nie osądzam tu umiejętności pytającego , żeby była jasność
      • tuomi90 Re: Philipiak opinie 21.08.15, 20:58
        To nie kwestia snobizmu.
        Wolisz wydać 30 zł na "adidasy" w markecie, czy w firmowym sklepie kupić porządne Nike czy Adidasy za 300, które nie dość że szpanerskie, to są szyte a nie klejone i starczą Ci na lata?
        Tak samo z takimi naczyniami. Lepiej wydać 8000 raz na sprzęt ze stali hirurgicznej (z tej samej z której robione są np. implanty, które po twojej śmieci i rozpadzie zwłok wciąż będą jak nowe), niż kupić za 700 zł patelnię teflonową, którą przy najmniejszym zadrapaniu musisz wymienić patelnię (no, chyba, że masz gdzieś zdrowie swoje i bliskich). Poza tym tego typu patelnie (mam na myśli Philipiaka) są w stanie obniżyć koszty wody, kanalizacji, gazu (w przypadku kuchenek gazowych), prądu(w przypadku kuchenek indukcyjnych), a nawet lekarstw. No i gotowanie na parze jest dużo zdrowsze i pomaga schudnąć bez stosowania drastycznych diet, a także można spokojnie zacząć gotować mając bardzo małe pojęcie o tym.

        Wg mnie Philipiak to porządna firma, a ceny są właściwe dla sprzętu, biorąc pod uwagę zarówno jego zalety jak i materiał.
        • squirk Re: Philipiak opinie 22.08.15, 02:31
          tuomi90 napisał:

          > To nie kwestia snobizmu.

          Oczywiście że tak. To kwestia bycia naiwnym snobem. Ludzie naprawdę umiejący gotować ugotują na byle czym a danie i tak będzie rewelacyjne. Talentu się przez drogie garnki magicznie nie dostanie.

          > Wolisz wydać 30 zł na "adidasy" w markecie, czy w firmowym sklepie kupić porząd
          > ne Nike czy Adidasy za 300, które nie dość że szpanerskie, to są szyte a nie kl
          > ejone i starczą Ci na lata?

          300 na buty to nie kilka tys na jakieśtam garnki. Porównanie żałosne.
          Btw - nie chciałabym nosić butów przez lata (pomijając glany do górskich wypraw) - to nudne.
          Drugie btw - nie kupuję butów Nike ani Adidas, to kiepskie imho marki.

          > Tak samo z takimi naczyniami. Lepiej wydać 8000 raz na sprzęt ze stali hirurgic
          > znej (z tej samej z której robione są np. implanty, które po twojej śmieci i ro
          > zpadzie zwłok wciąż będą jak nowe)

          To faktycznie szalenie ważne - żeby jakiś towar był trwaszy niż ja. Po śmierci będzie mnie to ogromnie interesowało.

          , niż kupić za 700 zł patelnię teflonową, któ
          > rą przy najmniejszym zadrapaniu musisz wymienić patelnię (no, chyba, że masz gd
          > zieś zdrowie swoje i bliskich).

          "Zadrapałaś teflon i nadal na nim smażysz - nienawidzisz swoich dzieci. Kup patelnię za kilka tys. - kiedy ją zadrapiesz wszystko będzie w porządku. To INNE zadrapanie bo towar drogi."

          Poza tym tego typu patelnie (mam na myśli Phili
          > piaka) są w stanie obniżyć koszty wody, kanalizacji, gazu (w przypadku kuchenek
          > gazowych), prądu(w przypadku kuchenek indukcyjnych), a nawet lekarstw. No i go
          > towanie na parze jest dużo zdrowsze

          Dlatego mamy w sklepach parowary, ceny zaczynają sie od kilkudziesięciu zł. Jeszcze tańsze są wkładki do garnków - 10-15 zł.
          Patelnia obniżająca koszty wody i kanalizacji to musi być coś. Że też nie wspominają o niej w telewizji.

          i pomaga schudnąć bez stosowania drastyczny
          > ch diet

          Jeszcze lepiej działa świadomość że trzeba spalać więcej niż się zjada.

          , a także można spokojnie zacząć gotować mając bardzo małe pojęcie o tym
          > .

          Ludzie nie są głupi i wiedzą, że nabycie jakiegoś garnka nie nauczy ich gotowania skoro sobie z tym wcześniej nie radzili. Przeciwnie - naukę warto zacząć na jak najtańszym wyposażeniu.

          > Wg mnie Philipiak to porządna firma, a ceny są właściwe dla sprzętu, biorąc pod
          > uwagę zarówno jego zalety jak i materiał.

          A według mnie ceny są chore. Jeśli ktoś nie umie gotować to drogi sprzęt mu nie pomoże. Tanie garnki, tania wkładka do parowania, fora kulinarne plus blogi = wyjdzie znacznie taniej a efekt ten sam. No i obędzie się bez poczucia, że się jest żałośnie naiwnym.

          --
          Chaotyczna neutralna.
        • Gość: norek Re: Philipiak opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.15, 18:30
          Garnki Philipiak są ze stali nierdzewnej INOX 18/10. Z tego samego materiału robią np. elementy do statków które ważą kilkaset kilogramów, dlaczego? bo JEST TO MATERIAŁ TANI I NIERDZEWNY. A bardzo dobre niemieckie garnki z tego samego materiału i z takim samym akutermicznym dnem kosztuję 400 - 700 złotych. Philipiak to naciągacze naiwnych, głównie starszych osób. NIE WARTO. W Niemczech działanie takich firm została zabroniona. Organizują prezentacje i losuję szczęściarzy których da się nabić w butelkę.
    • Gość: an-nie Re: Philipiak opinie IP: 193.109.225.* 28.05.09, 09:52
      Koronny argument ludzi, którzy kupili Philipiaki, Termomixy i tym podobne
      wspaniałości: "zazdrościsz, bo cię nie stać".

      Jak ktoś jest zadowolony z tego sprzętu, to po prostu jest zadowolony i nie musi
      wylewać swoich frustracji na innych, którzy ich cudów nie chcą mieć.

      Bo jak mam pieniądze, to wolę kupić np Mazdę, niż "merca", który jest dla mnie
      mega obciachowy. Nie znoszę lanserów. Ale jak ktoś ma kompleksy, to je
      musi poleczyć mercem, albo garnkami. Żałosne.


      • ania_m66 Re: Philipiak opinie 28.05.09, 10:55
        bardzo trafnie ujete :)
        czesto sa to tzw. niziny spoleczne, ktore zapozyczaja sie, aby dowartosciowac
        sie garami i innymi kohersenami. szybko orientuja sie, ze nie bardzo to dziala,
        stad te "ynteligentne" argumenty: o porsche i malym fiacie itp. widac, ze
        znajomosci materii zero, za to pranie mozgu przez domokrazce wciskajacego ten
        kit okazalo sie byc zadziwiajaco skuteczne i dlugofalowe. zreszta nie dziwota,
        jakos trzeba ten bezsensowny wydatek przed samym soba usprawiedliwic.
        kto nie chce miec garnkow z cudami, niewidami i wodotryskami, tego czesciej stac
        na nie bardziej od ich posiadaczy. on po prostu umie myslec logicznie i POTRAFI
        GOTOWAC. nie kupuje przy tym badziewia z najnizszej polki supermarketu, bo na
        tandete go nie stac.
        a autorce watku polecam dobre, markowe garnki nie od domokrazcy zarabiajacego w
        systemie piramidalnym, a ZE SKLEPU: silit, schulte ufer, berndes, wmf: dobre,
        zaufane marki cenione rowniez przez profesjonalistow. grunt to dobre
        przewodzenie ciepla i solidne wykonanie. i nie musza byc na cale zycie. moze za
        10-15 lat zmienisz kuchnie i kuchenke i bedziesz chciala kupic nowe ze wzgledu
        na inne zrodlo energii, design itp.
        garnki stalowe i zeliwne i tak posluza ci duzo dluzej niz 10-15 lat i beda jak
        nowe. nawet jak nie sa od philipiaka, zeptera i innych naciagaczy, zareczam :)
        --
        Six afraid of seven, ‘cause seven eight nine/I’m afraid of losing the places I
        find/If I was made equal, is this what I get:/A bunch of stories to interpret?
        It’s so tricky tricky, this little one too,/Well, if it is a lunatic we’ll name
        it after you./Put it in your pocket and pick it up/We’re here to entertain, show
        them what you got.
        • allija Re: Philipiak opinie 30.05.09, 00:23
          nie cierpię philipiaka ale głównie dlatego, że wydzwaniają do mnie o
          przeróżnych porach dnia zapraszając na prezentację a prezentacje z
          założenia mnie odstręczają. Dobra firma ma swój sklep firmowy,
          szczególnie w większych miastach i tam sprzedaje swój markowy towar
          a nie przez akwizytorów wpychających się z buciorami do mojego domu
          czy przez nachalne telefony.
          Wracając do garów, co to za filozofia taki garnek? najważniejsze są
          umiejetności kulinarne, kiedy ktoś ich nie ma lub nie lubi gotować
          to żaden garnek mu nie pomoże a dobrą potrawę miożna przyrządzić
          równie dobrze i w garnku emaliowanym. Garnek moze jedynie podnieść
          komfort gotowania np nienagrzewające się uchwyty czy termometr w
          pokrywce ale takie elementy nie powinny kosztować kilka tysięcy bo
          niby skąd taka suma.
          Gotuje już od wielu lat dla rodziny, w różnychg garach. Kiedyś
          dostałam w prezencie drogie gary stalowe, miał być pełen wypas a
          wcale nie uważam je za jakąś rewelację. Uchwyty duże, na
          standardowej kuchence zawsze zahaczają o sąsiedni palnik w związku
          z czym w wiekszości powytapiały sie. Nie wspomnę już, że same garnki
          także trudno jest pomieścić obok siebie na takiej kuchence, są
          większe niz tradycyjne /uchwyty, obrzeża/, nalepiej więc wymienic
          przy okazji kuchenkę na wiekszą. Z termometru w pokrywce w ogóle nie
          korzystam bo i po co? w zupełnosci wystarcza mi kiedy widzę, że cos
          wrze lub nie, nie obchodzi mnie w jakiej temperaturze gotuje sie coś
          na "małym ogniu". Z termometrami tylko jest kłopot przy myciu bo
          trzeba je odkręcać, jedna pokrywa upadła kiedyś na podłogę i
          termometr nadtłukł sie. Podwójne dno w garnkach nie jest konieczne,
          czasami wręcz przeszkadza kiedy np. chce przerwać gotowanie a mimo
          wyłączenia palnika potrawa nadal wrze właśnie dzieki temu dnu.
          Garnek jak dla mnie powinien mieć podstawową cechę a mianowicie nie
          byc chiński bo nie wiadomo z czego to jest zrobione. Poza tym może
          być zwyczajny emaliowany z polskiej fabryki, za parę groszy, który
          wyrzuce bez żalu kiedy się zużyje czy z jakiegos innego powodu.
          Kupowanie garnków za kilka tysięcy to niepotrzebne wyrzucanie
          pieniędzy, za taką kase lepiej zrobic sobie przyjemność i np.
          wyjechac na wycieczke, ciekawy urlop czy coś tam na co normalnie
          szkoda by było kasy.
    • bb031 Re: Philipiak opinie 28.05.09, 10:46
      <A najlepiej sie mowi o czyms czego sie nawet nie widzialo>

      toż to taka niezwykłość te garnki , a widzieć mogą tylko wybrani ... żal
      takie cuda jak te garnki były, są i będą je kupować następni naiwni cudu
      gotowania po wspaniałych ekspresyjnych pokazach
      racja drogi garnek sam się obsługuje...
      • schiraz Re: Philipiak opinie 03.06.09, 16:44
        Byłam na prezentacji, widziałam te garnki, nie kupiłabym ich za takie pieniądze
        w życiu. Nic specjalnego, dobre garnki, ale nie warte tej ceny, ale jeżeli
        chcesz zapłacić za napis Philipiak to jasne, kup:) Tylko błagam, nie wierz, że
        zrobią z ciebie doskonałą kucharkę:), znacznie tańsze a markowe, dobre garnki,
        pozwolą ci ugotować równie zdrowo, bez tłuszczu i szybko.
        --
        [img]https://www.gify.org/bazagif/statki/navigazione005.gif[/img]
    • Gość: mirek Re: Philipiak opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 18:44
      jak nie masz co zrobic z 3.5 tys zlotych to mozesz kupowac. Moi
      rodzice maja, mialem okazje z nich korzystac, i jak dla mnie nie
      roznia sie niczym od garnkow z Makro za 250 zl. Moza sa minimalnie
      lepsze, ale na pewno na tyle lepsze by za nie placic 15 razy wiecej.
      W dodatku po kilku uzyciach stopil sie moim rodzicom uchwyt od
      pokrywki i nie chcieli uznac reklamacji.
      Zdecydowanie nie polecam.
      • Gość: inna Re: Philipiak opinie IP: 83.1.81.* 11.11.09, 19:27
        znowu te pie... gary
        ludzie - złej tańcownicy przeszkadza rąbek spódnicy

        myślicie że w tych garach samo się ugotuje i do tego "z niczego"?

        Do gara najpierw trzeba coś włożyć, odpowiednio przyprawić i jeszcze dodać
        trochę uczucia - a na talerzu i tak nie widać czy to philipiak czy polska emalia
        olkusz
        • johana75 Re: Philipiak opinie 11.11.09, 19:39
          Tak jak mówi przedmówczyni...przeszkadza rąbek u spódnicy...

          REKLAMA DZWIGNIA HANDLU, więc ciągle nowe watki na ten temat ...hahahah
          --
          Moin moin....Nordsee :)
      • ania28031960 Re: Philipiak opinie 01.12.17, 23:06
        Czy ktoś może mi pomóc jak wyczyścić patelnię philipiak tę małą , smażyłam bez tłuszczu kiełbasę i dno zrobiło się ciemne ,nie ma warstwy przypalonej ,czarne plamy na dnie
    • princesswhitewolf Re: Philipiak opinie 12.11.09, 22:54
      Ladne stalowe garnki z tego Philiphiaka i tyle. Ale stal z podwojnym dnem to nic nadzwyczajnego na rynku, przeciez to nawet nie miedz czy tytan.To sa aktualnie najlepsze tworzywa. Pelno Stalowych garow z podwojnym dnem w tanszych cenach na rynku.Ze ladne uchwyty czy co ta cena??? No na milosc boska, chyba naiwnych szukaja snobow.
    • princesswhitewolf Re: Philipiak opinie 12.11.09, 23:00
      szukalam w necie ich zalet i znalazlam jedna pania piszaca o ich zaletach:www.babskieforum.fora.pl/poradnik-domowy,10/naczynia-philipiak,5014-20.html

      - oszczędność energii - to co wspomniałam wcześnej + można tworzyć piramidki, czyli na jednym palniku kładę np. 3 garnki i gotuję - ciepło przechodzi z garnka na garnek i wszystko elegancko się gotuje w jednym czasie na 1 palniku,

      NIE ONE JEDNE MAJA PIRAMIDKOWY DESIGN JEST WIELE TANSZYCH OPCJI PIRAMIDEK
      - zrobione są ze stali tzw. potocznie chirurgicznej (chociaż mój Ł. twierdzi, ze u nich na bloku operacyjnym mało takich narzędzi chirurgicznych jest) - w związku z czym szybko się nagrzewają, długo trzymają ciepło i wręcz je kumulują w sobie, są łatwe w czyszczeniu i nie musze dbać o drewniane łyżki w kuchni, bo po patelni spokojnie jadę nożem i nic sie nie dzieje, co w tefalu jest wręcz niedopuszczalne,
      BLAH BLAH NIE ONE JEDNE MAJA TAKA STAL( ZEPTER AMC TO SAMO MOWI) JEST WIELE TANSZYCH OPCJI STALI TEGO TYPU. W UK PELNO FIRM NA RYNKU I TO TANSZYCH WYSTARCZY WEJSC DO SKLEPU.
      - 'pieczenie' bez tłuszczowe na patelni, rozgrzewam patelnie kładę cyca z kurczaka lub dowolnie inne wybrane mieso i sie smazy, przy czym jest soczyste - co niestety na tefalu mi się nie udawało z dodatkiem tluszczu (może coś źle robiłam - nie wiem) - a że chcieliśmy ograniczyć tluszcz w naszym życiu to jest to dla nas wążna opcja - oczywiście nie rezygnujemy z tłuszczu całkowicie Wink bo organizm również go potrzebuje, ale jak chcemy coś z tłuszczem to idziemy do restauracji tak jak wczoraj i już Smile
      - nic się na nich nie przypala, póki co nie zauwazyłam, żeby spód się jakoś odbarwiał od gazu (a z tefalem musiałam co jakiś czas je szorować),
      NA KAZDEJ STALI TEGO TYPU TYTANIE, ANODISED ALUMINIM ITD PODOBNY EFEKT JEST> NIE TYLKO TE GARY PRZECIEZ:)))
      - mają termoregulatory na pokrywkach dzieki czemu wiem jaka jest temperatura i czy już mogę wyłaczyć palnik (oszczędność),
      A BO TO ONE JEDNE? AMC JEDEN MIALAM Z TERMOREGULATOREM I W ZYCIU TEGO NIE UZYWALAM W EFEKCIE> TKWIL TAM NA CZUBKU GARNKA PRZEZ LATA.
      - mogę w nich gotowac na parze, przykładowo ziemniaki na parze gotuję około 12 min, z czego po połowie tego czasu wyłaczam gaźnik.. a normalnie ziemniaki gotowałam minut 40 - 50, z warzywami to samo, układam marchew, brokuły, ziemniaki, brukselke i wszystko się gotuje razem (zapachy nie przechodzą na siebie - ale to normalne - prawa fizyki), + do tego miesko na patelni i kolorowy obiad gotowy Wink
      KOBIETO SPROBUJ MIEDZI JAKA O NIEBO SZYBCIEJ ROWNOMIERNIE NAGRZEWA GARNEK NIZ JAKAS STAL.
      - nie używam soli podczas gotowania w nich - mięso i warzywa mają w sobie b. dużo soli - to wystarcza.
      PHILIPIAK SOLI ha hahahahah.... smieszne....
      • Gość: Philipiak!he Re: Philipiak opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 11:31
        A ja znalazłam taką wypowiedź, z którą w pełni się zgadzam:

        "-Naczynia Philipiak oraz ich sprzedaż w NETWORK-u - bo tak powinien
        brzmieć tytuł tej dyskusji.
        Obserwuję ten wątek i widzę to tak:
        Niejaki Pan Philipiak vel Filipiak pracując prawdopodobnie kiedyś w
        znanej sieci sprzedającej również naczynia w Network-u, wpadł na
        genialny pomysł. Oczywiście sam pomysł, to za mało. Potrzebny był
        jeszcze duuuuży kapitał, bo przedsięwzięcie było nie małe.
        Wymyślił sobie markę, jakich wiele, podparł się kilkoma liniami
        również przez siebie wymyślonymi i wprowadził ją na rynek.

        W tym miejscu uznanie, ponieważ przechytrzył on nawet osławionego
        Zeptera, (wprowadzając kilka linii naczyń).

        Zainwestował kosmiczne pieniądze w bardzo agresywną kampanię
        reklamową (w całym kraju bilbordy, radio, telewizja, oklejone
        samochody).

        Pod nikomu nieznaną marką, a przynajmniej w całym świecie oprócz
        oczywiście Polski, wprowadził naczynia, jakości "no name".

        Wzory i wykończenia, niewiele wspólnego mają z jakością i prestiżem
        na jaką wskazuje ich cena.

        A już na pewno daleko im do jakości czy design-u znanego na całym
        świecie WMF-u czy Fisslera.

        Większe natomiast, co zauważyli moi przedmówcy podobieństwo tych
        naczyń do BERGHOFFA, BERGHOFFERA, BERGNERA i innej maści HOFFA,
        FFERA, NERA – dziwne podobieństwo

        Opowiadanie przez prezenterów Philipiak-a, o dużych koncernach
        produkujących naczynia dla nich jak też innych znanych marek naczyń,
        jest tylko zabiegiem marketingowym dla uwierzytelnienia i
        podniesienia prestiżu swojego produktu.

        Pomysły żywcem wzięte z prezentacji właśnie Zeptera, ponieważ jak
        się wydaje pomysłodawcy tego projektu tam mają właśnie swoje
        korzenie.
        Byłem na takim pokazie i niestety na pytanie, kto jest producentem
        naczyń usłyszałem pokrętną odpowiedź, że we Włoszech, że ktoś dla
        kogoś, że duża fabryka, ale niestety żadnych konkretów.
        Ponowiłem więc pytanie, bo Prawo Handlowe stanowi, że na produkcie
        powinien być kraj pochodzenia. Odpowiedzi niestety nie usłyszałem.
        Prezenter nadal utrzymywał, że produkowane są w dużej fabryce we
        Włoszech niestety nie potwierdził tego żadnym dowodem.
        I tu pojawiła się moja wątpliwość, czy warto wydać tak duże
        pieniądze za naczynia marki, która poza Polską po prostu NIE
        ISTNIEJE.
        Ponieważ lubię dobre i markowe produkty, a że byłem akurat na kupnie
        garów, zacząłem grzebać w necie.

        I co wygrzebałem ???
        Że tak prestiżowa i niesamowita Firma na swojej stronie internetowej
        w zakładce „O nas” opisuje historię firmy w 3 zdaniach !!!
        Tak, nie pomyliłem się dokładnie 3 ZDANIA.
        Czy tak powinna wyglądać historia firmy, która sprzedaje swoim
        klientom "ponadczasowe" i "niezniszczalne" produkty ???
        Niestety, to był dopiero początek moich poszukiwań, dobrych
        markowych naczyń.
        I całe szczęście
        Oczy otworzył mi dopiero artykuł zamieszczony na jednym ze sklepów
        internetowych. Nie wiem czy mogę, bo jestem nowy na tym forum, ale
        ku przestrodze innym pozwolę sobie zamieścić link do tego artykułu.
        Myślę, że Moderator nie będzie miał nic przeciw, ponieważ
        przeczytanie przez Forumowiczów tego tekstu, ożywi na pewno dyskusję
        w tym wątku. A już na 100% sprawi, że będzie to bardziej
        merytoryczna dyskusja, a nie nachalna agitacja.
        Po przeczytaniu tego artykułu
        www.brodasystem.pl/newsdesk_info.php?newsPath=1&newsdesk_id=8
        ,potrafiłem wyhaczyć np., że wśród dyskutujących na tym forum
        niejaki "waki" w pewnym sensie dekonspiruje ludzi "Philipiaka" jako
        dawnych pracowników Zeptera - a może się mylę ???

        Tak więc drodzy moi przyjaciele nie dajcie się zwieść – NIE WSZYSTKO
        ZŁOTO CO SIĘ ŚWIECI."
      • Gość: kikiriki Re: Philipiak opinie IP: *.multimo.pl 30.09.10, 21:20
        właśnie dzisiaj miałem tel.od philipiaka,że zaprasza mnie na pokaz.....
        a ,że jestem na kupnie garnków,postanowilem zajrzeć do netu.widzę
        tu sporo opinii,typu:dobre,przepłacone,snobowe.najkonkretniejsza jest
        wg.mnie powyższa opinia,natomiast brakuje mi takiej wartości,jak grubość
        dna,czy ścianek.mama kiedyś kupiła w realu nierdzewny garnek,który na płytce
        grzejnej zamieniał się pod wpływem temperatury w jajko.ale i tak był lepszy
        od emaliowanego,nie tylko tym,że się nie obijał z emalii,ale nie wykipiało
        z niego za mocno,bo w szklanej pokrywce była dziurka.parę garnków przejąłem
        od mamy (emaliowanych),ale w czym jest pies pogrzebany? otóż,w tym,że ja
        mam płytę ceramiczną,do której postęp i ekonomia zalecają garnki nierdzewne
        z grubym dnem.tak więc z tego wniosek,że nie koniecznie philipiak,ale garnki
        nierdzewne,albo zmiana pieca :)) acha,garnki miedziane,to chyba nie za zdrowe?
        (np.z mosiądzu,coś się tam wytrąca w temperaturze.....)
    • Gość: anana Re: Philipiak opinie IP: 85.222.87.* 13.11.09, 14:29
      Garnki fajne, fajnie wyglądają, fajnie się w nich gotuje, w ogóle życie jest fajniejsze z garnkami Philipiaka, ale pod pewnymi warunkami:
      1. trzeba mieć dużo siły, aby te gary przenosić, są piekielnie ciężkie;

      2. trzeba sobie skalkulować na ile opłaca się taki zakup - wiele osób mówi "koszt garnków się zwraca", owszem, pod warunkiem, że np. nie płaci się gazu ryczałtem - wtedy to nie jest żadne inwestycja;

      3. trzeba się już nastawić na konkretny sposób gotowania, po co kupować bajeranckie garnki jeżeli nie wykorzysta się w pełni ich możliwości lub będzie się w nich gotować tak, jak dotychczas - sól, tłuszcz i brak pary wodnej?;

      4. byłam kiedyś na prezentacji Philipiaka, pan mówił, że gdy poszedł do znajomych na obiad (oczywiście nie mieli tych garnków, których on może być szczęśliwym właścicielem), to wrócił z bólem żołądka, podwyższonym ciśnieniem, a cholesterol to tak mu skoczył, że myślał, że się przekręci. Trochę sarkastycznie, ale dało mi to do myślenia - mam ryzykować życie, bo zjem u kogoś, kto gotuje na tłuszczu, podczas gdy ja już się przyzwyczaiłam do zdrowego systemu wieżowego gotowania? ;);

      5. należy chyba zapomnieć o wieczornym gotowaniu na dzień następny - garnki bardzo długo trzymają ciepło, a żeby nie przelewać jedzenia do kolejnych naczyń, dobrze je chować w garnkach. Pojawia się tu mały problem, jeśli schowam szamę do lodówki za wcześnie, to się zepsuje, trzeba więc czekać, aż jedzenie i garnek do końca wystygną... długo to trwa;

      6. w zasadzie w ramach podsumowania - trzeba zorganizować sobie dzień pod kątem gotowania...

      Pewnie troszkę to wyolbrzymiłam, ale decydując się na taki wydatek, należy brać pod uwagę kuriozum, aby potem nie stało się ono rzeczywistością.
    • Gość: aagata Wybierz coś innego!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 09:28
      Dostałam te gary w prezencie. I naprawdę nic szczególnego. Mam
      komplet z Ikei i przy obu tak samo muszę się namachać gotując obiad,
      bo w Philipiaku samo się nie robi. A za taka cenę bym oczekiwała
      tego ;-)
      Poza tym, gary z Ikei bach, bach do zmywary i po kłopocie. A w
      Philipaku odkręcaj najpierw termometry z pokrywek i uchwyty od garów
      też, bo są ręcznie malowane i do zmywarki się nie nadają. Więc muszę
      myć ręcznie. Beznadzieja!!!
      Naprawdę jest tyle renomowanych firm, gdzie za MNIEJ NIŻ PÓŁ CENY
      kupisz o wiele ładniejszy komplet.
      Nie daj się omamić obietnicami akwizytora. To specjaliści od
      wciskania kitu!
    • ania_m66 Re: Philipiak opinie 27.02.10, 16:08
      Gość portalu: pania napisał(a):

      > no to niech pan zrobi warzywa na parze w zwykłym garku :))

      wlewam wode do najwiekszego badziewia z supermarketu (hipotetycznie, w praktyce
      od lat mam w kuchni nieomal wylacznie garnki berndes), tak do polowy. przykrywam
      pokrywka. siup na kuchnie. kiedy woda zacznie wrzec odkrywam przykrywke i
      stawiam na garnek bambusowe sitko-koszyk (komplet 3 roznych wielkoscia kosztuje
      w china markecie 3,99 euro). na sitko klade warzywa. przykrywam pokrywka
      koszyka. voila! po paru min wszystko jest gotowe.
      w przypadku niemania sitka bambusowego zastepczo uzylabym sita metalowego, badz
      durszlaka i pokrywki, ktora przykrylam garnek :)


      --
      Six afraid of seven, ‘cause seven eight nine/I’m afraid of losing the places I
      find/If I was made equal, is this what I get:/A bunch of stories to interpret?
      It’s so tricky tricky, this little one too,/Well, if it is a lunatic we’ll name
      it after you./Put it in your pocket and pick it up/We’re here to entertain, show
      them what you got.
    • karola7888 Re: Philipiak opinie 19.01.11, 14:11
      Nie kupujcie garnkow Philipiaka garnki są chinskie jak zadzwonisz do ich firmy powiedza ci cos innego. Jeśli chcesz placic spora kase za cos co nie jest tego warte to kupuj
      Ja już oszukac sie nie dam i wy tez sie nie dajcie na to nabrac

      Gość portalu: Anna napisał(a):

      > Chce kupić garnki indukcyjne Philipiaka.Starsznie mi sie
      > podobaja .Ale chciałabym uslyszec Wasze opinie na ich temat ...
      > Czy warto ,jak sie w nich gotuje itd...
      > dzięki z góry
      • dabrina Re: Philipiak opinie 17.04.13, 19:45
        Witam, ja chcę powiedzieć jedno, jeżeli chcesz kupić garnki firmy Filipiak, to najpierw zaproś do siebie do domu reprezentanta tej firmy i, żeby na twojej kuchence,
        (gazowa/elektryczna) dla Ciebie przeprowadzili prezentację z pokazem i na dziele, a nie z cudzych słów upewnisz się sama, nie pozwól, żeby ktoś za Ciebie dokonał twojego wyboru!
        Ja tak kupilam cudo piec-kombajn w jednym!
        Ja używam garnki firmy Rossler, to nic w porównaniu z Filipiakiem i innymi z tej wyższej półki, bo nie stać mnie i już, ale pamiętaj jedno: to Tobie gotować , to Twoja rodzina będzie z tego mieć korzyści i to jest Twoja kuchnia i jak Ty ją urządzisz i ilę kasy na desing wydasz ,to tylko twoja sprawa, a nie użytkówników tego forum....przepraszam za błędy,może są, ale jestem z obcego kraju. Pozdrawiam.
    • kaana1 Mam na sprzedaż 01.04.11, 21:44
      Moi rodzice poszli na prezentację i niestety bez większego zastanowienia je kupili. Dopiero w domu zaczęli liczyć i wyszło im, że ich na nie niestać. Napisali pismo do Philipiaka, czy mogą zrezygnować, czekają na odpowiedź, ale raczej można przewidzieć jak to się skończy.
      Jakby ktoś chciał kupić to są na sprzedaż. Nowe, nieużywane w firmowym opakowaniu. Do tego dostali jakies prezenty, tzn bodajże jakieś 2 materace na łózka chyba. Całośc kosztuje 5 tysięcy, w tym jest jakiś dodatkowy garnek.
      O ile by ktoś był zaineresowany, to niech pisze na kaana1@gazeta.pl. odbiór we Wrocławiu.
    • Gość: Rugeniusz Smolana Re: Philipiak opinie IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.11, 12:02
      Moje praktyczne spostrzeżenia:
      • nie uznają reklamacji,
      • brak serwisu gwarancyjnego,
      • nie można dokonać naprawy nawet odpłatnie,
      • ceny mocno zawyżone :
      PHILIPIAK
      garnki 6000 zł
      kuchenka indukcyjna 1000zł Hala Targowa Gdynia HALA TARGOWA GDYNIA
      Garnki Werthof-Belgijskie ok 1000 zł
      kuchenka identyczna Gdynia "Real" 109 zł
      • zatrudniają prawników którzy aby wygrać okłamują sąd,
      Eugeniusz Smolana Gdynia
      OSTRZEŻENIE TO PRZEKAŻ INNYM BLISKIM I ZNAJOMYM !!!
      Więcej informacji : www.b-system.lap.pl/philipiak/
    • Gość: Zawiedziony Re: Philipiak opinie IP: *.radom.vectranet.pl 14.12.11, 21:03
      Te garnki philipiak to wielkie dno ,a patelnie to poraszka dlaczego: jajecznicy nie usmażysz , nalesniki, placki ziemniaczane, schabowe. Pokazywali na tvn turbo program pt"gadżet" i była patelnia philipiak i teflonowa. Oczywiscie teflonowa za 80 zł wygrała. Patelnia philipiak podczas smazenia jajecznicy, to jajecznica tak przywierała do dna ,ze po usmażeniu na talerzu było mniej jajecznicy, a na patelni philipiak sporo jajecznicy przywartej do dna. Garczki philipiak to wielkie dno
    • princesswhitewolf Re: Philipiak opinie 14.12.11, 22:48
      > masz racje, przeciez polonez tez jezdzi, ale jak ktos ma ochote to kupuje merca

      tylko ze mercedes znacznie lepiej jezdzi od poloneza i mniej sie psuje. Zas gary Philipiaka niczym sie nie roznia od innych z grubej stali poza wygladem i...cena.

      Reszta to przyslowiowe kity
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka